Otwarty przez: Admete Nie 06 Kwi, 2025 10:21 |
Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22 |
| Autor |
Wiadomość |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 11 Lut, 2024 18:11 Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
|
|
|
Musiałam trochę skrócić nazwę wątku, bo się nie mieściła.
 |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 11 Lut, 2024 22:07
|
|
|
Niech się nowy wątek zdrowo rozwija
Zaczęłam The Secret Romantic Guesthouse, jestem w 4 odcinku - szału może nie ma ale nie jest źle |
_________________
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 12 Lut, 2024 14:25
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | Princess Ja Myung Go (...) Skoczyłam do przedostatniego odcinka by jeszcze raz zobaczyć jak młodziutka Park Min Young bije się latając z filmową siostrą (Jung Ryeo-won) niszczy bęben ze względu na księcia (młodziutki Jung Kyung-ho), a potem cała trójka po kolei umiera |
O raju, oglądać 39 odcinków dramy, żeby na koniec pochować wszystkich głównych bohaterów? Ale okrutna drama...
A ParkMinYoung fajnie zagrała chociaż?
Dziękuję za otworzenie nowego wątku! |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 12 Lut, 2024 18:55
|
|
|
| Loano nie chcę być posłańcem złych wieści, ale ludzie strasznie narzekają na nowy odcinek Marry My Husband...Daruję sobie ponownie. Poczekam na ostatni. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36806
|
Wysłany: Pon 12 Lut, 2024 22:25
|
|
|
| Test. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 13 Lut, 2024 02:33
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Loano nie chcę być posłańcem złych wieści, ale ludzie strasznie narzekają na nowy odcinek Marry My Husband...Daruję sobie ponownie. Poczekam na ostatni. |
Eee, nie znajo się Albo trafiłaś na jakieś marudy. Ja doczytałam komentarze na MDL zadowolonych ludzi i obejrzałam 12 i 13 odcinek - i są dobre! Jednak co dobrzy aktorzy to dobrzy aktorzy. ParkMinYoung jest świetna! Nawet w tym 12 odcinku trochę jakby ją zrozumiałam, że zerwała z głównym - chociaż tylko trochę 13 odcinek naprawił jeden wątek, który był dla mnie ważny, ale o raju - to co mam się spodziewać w 14 trochę mnie przygniotło... To jest jednak drama trzymająca w napięciu, te sceny, którymi się napawałam w 11 odcinku to serio był taki króciutki przerywnik tylko |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 13 Lut, 2024 09:37
|
|
|
Nie mam nic przeciwko nawet dłuższej dramie niż 39 odcinków, mój rekord to bodaj 81 odcinków także tragicznej, o ile mnie wciągnie - tej się zdecydowanie nie udało. obejrzałam niecałe dwa pierwsze i dwa ostatnie. To się u mnie sprawdza, żeby rzucić okiem i wiedzieć czego nie żałuję No i widziałam ze dwa mv, żeby zerknąć czy coś tracę, ale nie wydaje mi się Park Min Young wyglądała ślicznie i na oko była ciekawsza niż jej przyrodnia siostra grana przez Jung Ryeo Won. Zdradziecki książę kochał tą drugą dobrą, a wykorzystał i poślubił PMY, namawiając do zniszczenia bębna alarmowego, po czym publicznie odtrącił, bo też nie mógłby zaufać komuś, kto zdradził swój naród. Za tą zdradę zginęła. PMY miała więc coś więcej do zagrania, ale całokształt dramy się nie bronił, niestety. |
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Wto 13 Lut, 2024 09:51, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 13 Lut, 2024 09:50
|
|
|
Jestem za połową The Secret Romantic Guesthouse, dobrze mi się ogląda acz wiarygodność jest standardowo rzędu fanfika, zwłaszcza Supermen aka Watchmen - łazi toto w pastelowym gieźle, a jak trzeba to w sekundę jest zamaskowanym na czarno asasynem z łukiem lub mieczem zależnie od potrzeby . Nie wnikam gdzie je nosi na co dzień No i czarne szatki z gustownym kapeluszem
Główny grać niestety nie umie twarzą wcale, wszelkie miny emocjonalne typu zaskoczenie/zmartwienie wychodzą mu groteskowo, ale jest ładniutki i o ile za bardzo nie stara się grać komponuje się w tej młodej obsadzie w porządku, zwłaszcza, że z dziewczyną wychodzi dobrze
mv:
https://www.youtube.com/w...ynRDxdB8Q&t=10s |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 13 Lut, 2024 11:42
|
|
|
Młody był strasznie słaby. Polecam za to z całego serca Knight Flower |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 14 Lut, 2024 10:01
|
|
|
Obejrzałam 14 odcinek Marry My Husband i nie było tak źle jak się bałam. Chociaż trochę przewijałam, ale głównie te bardziej brutalne sceny. Teraz tylko dwa ostatnie i zamknięcie całości. Szkoda, że tak mało czasu zostało, bo miałam nadzieję, że więcej zobaczę rozwoju romansu drugoplanowych par. Ale główną parę lubię i na pewno będę do nich wracała |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 14 Lut, 2024 10:54
|
|
|
| Może jeszcze spróbuję, jak będzie całość. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36806
|
Wysłany: Śro 14 Lut, 2024 16:19
|
|
|
Spóźniona noc poślubna z "Knight Flower" - dla Admete i Trzykrotki Obejrzałam wczoraj 10. odcinek KF i chcę już następne odcinki. Oby nie zepsuli końcówki dramy
https://www.youtube.com/watch?v=E6YcDcKpZJI |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 14 Lut, 2024 20:53
|
|
|
| Zostały już tylko dwa. Oby końcówka była równie udana, jak reszta dramy. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Czw 15 Lut, 2024 11:27
|
|
|
W Guesthouse młodzi dojrzeli do nocy przedślubnej, ładnie się całują |
_________________
 |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 16 Lut, 2024 09:06
|
|
|
Jestem na bieżąco z wszystkimi odcinkami Marty My Husband i Flower Knight, przy czym Flower u mnie rządzi. Zakochałam się w Honey Lee - nie miałam pojęcia że taki z niej ukryty Iljimae. Bardzo trafnie Aragonte to odkryłaś Scenki z mężem zwłaszcza noc poślubna - o mamusiu... I ta przecudowna joseonska teściowa, która gładko przechodzi od Bram Czystości czy też cnotliwego samobójstwa wdowy do "to ja czekam na wnuki." Mrocznie jest, oczywiście, ale jednocześnie bardzo pomysłowo i lekko, aż mi żal że to już koniec za chwilę.
Tamta drama z bębnem, którą BeeMet próbowała oglądać, jest naprawdę niestrawna. Ja też byłam ciekawa PMY i próbowałam, ale sensu nie było za grosz, poziom idiotyzmu już w pierwszym odcinku mówił wszystko. Druga joseonska drama z PMY której nie dałam rady obejrzeć to Dr. jin.
Bardzo ładnie wygląda w Marry My Husband i nadal dramę dobrze się ogląda, choć ja już trochę zgodzę się z dziennikarką z Wybiórczej która napisała o niej, że to guilty pleasure. Trochę zaczyna się robić groteskowo, zwłaszcza ta zła Yura jest mocno przesadzona. Ale reszta Ok. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 17 Lut, 2024 13:30
|
|
|
11 odcinek Flower Knight wędruje na Wschód.
EDIT: Z tego co wiem, Flower Knight skończyła się dobrze, więc drama zostaje w klimacie zabawnych i sympatycznych.
Zaczęłam oglądać Flex and Cop. Może być. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Sob 17 Lut, 2024 17:59
|
|
|
Miałam nie wracać przez jakiś czas do Korei ale czas okazał się krótki nocne podróże pociągiem zrobiły swoje. W ostatnich dniach obejrzałam większość odcinków Hometown Cha cha cha. Chodziła ta drama za mną od dawna, właściwie nie wiem czemu. Spodobało mi się od początku wszystko - i klimat prowincjonalnego miasteczka (może mniej jego mieszkańcy ) i piękne widoki i rozterki głównej (ogromnie ją lubię po Arang) i Dołeczek, dla którego ta rola wydawała się wręcz stworzona i przyjaciółka dentystki i drugi ( ach ten mój second lead syndrome!)
Natomiast niech mi ktoś wytłumaczy co się stało z moimi bohaterami po połowie dramy? czemu ogarnięta i wrażliwa dziewczyna w słusznym już wieku zaczyna się zachowywać jak piszcząca nastolatka a bohater traci swój pazur? owszem, zakochanie zakochaniem, ale przesłodzili zdecydowanie i to w stylu japońskiego kawaii.
Poza tym mam coraz większe wrażenie, że przesadzono z chęcią bycia cool i nowoczesnym, nie zawsze do końca konsekwentnie. Przykład - feminizm koreański w tej dramie znaczy to, że wszyscy mieszkańcy miasteczka płci męskiej (oczywiuście poza gównym) są półgłówkami, patentowymi leniami bądź w lekkim spektrum (vide policjant, swoją drogą całkiem sympatyczny), a kobiety przejmują inicjatywę niemal we wszyskim. Nawet głównych to nie ominęło - jej pierwsze wyznanie było fajne, ok i na miejscu ale kolejne nadmiernie entuzjastycznie wyrażane dowody miłości już niekoniecznie. Jak się jeszcze mu pierwsza oświadczy to się zastrzelę
Żałuję, że się to tak potoczyło ale i tak seans zaliczam do udanych i pewnie dramę skończę - ciekawią mnie i wątki poboczne i przeszłość bohatera, która musi być wyjaśniona. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 10:15
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Hometown Cha cha cha | No niestety obawiam sięm że im dalej tym bardziej drama przypomina watę cukrową, tłumaczenie przeszłości bohatera rozczarowuje (przynajmniej mnie), sukienki SMA są brzydkie a treści niewiele. Za to ładne okoliczności przyrody i przyjemne, odpoczynkowe pleple wynagradzają wiele
Moja Anusia zaliczyła swój pierwszy poważny SLS
Obejrzałyśmy Full House tajski - oj, jak się jej główny Mike i jego mocno egocentryczne zachowanie nie podobało, do końca kibicowała drugiemu
Jeśli chodzi o samą dramę to dalej uważam, że najlepsze są fragmenty gdzie jadą do Korei, raz, drugi i trzeci. Tam się dużo dzieje, nie tylko zwiedzają, za to po powrocie do domu następuje marazm albo dramatozy - w każdym razie dużo nudy. Anusia nauczyła się też przewijać dramę w takich momentach, robi to znakomicie, acz z naddatkiem, czasem leci pół odcinka na raz |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 10:58
|
|
|
Oj tak, nie mogłam darować Hometown Cha Cha Cha tego zidiocenia bohaterki w drugiej części i zrobienia z niej niuni z Instagrama odhaczajacej kolejne punkty idealnego randkowania I te ohydne sukienki! Teraz w Marry My Husband PMY ewidentnie też chodzi w strojach jednej, ostro reklamowanej, marki, ale są przynajmniej ładne, choć momentami za strojne do biura. Ale sama rola Dołeczka wiele wynagradzała. Nie mogę darować zmarnowania tego aktora.
Dziś pewnie będę kończyć Flower Knight - szkoda że się kończy, bo Captivating the King jest mocno takie- se niestety.
BeeMer, wychowałaś godną fankę Ania ma podejście jak należy |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 11:57
|
|
|
Na YT wyskoczył mi ostatnio Dołeczek, który odbierał nagrodę za rolę w jakimś filmie. Może jeszcze wróci.
A propos strojów - jestem na etapie koszmarnej zielonej sukienki z czerwoną kokardą
Zostały mi trzy odcinki, pewnie dzisiaj skończę. Główna zaczyna mnie irytować, właśnie wyskoczyła z rodziną i dziećmi, prze do przodu jak maszyna trzeciej Rzeszy |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58794 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 13:41
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Captivating the King |
Stwierdziłam już jakiś czas temu, że nie zamierzam oglądać.
"Flower Knight" zakończyło się jak należy, utrzymało formę i będzie moją dramą na poprawę humoru. Przez aktorem Lee Jong Wonem świetlana przyszłość. Honey Lee jak zawsze w formie. Reszta obsady też wypadła dobrze. Mieli oglądalność 18% na koniec. Ludzie tęsknią za takimi historiami. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 19:41
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Captivating the King jest mocno takie- se niestety. | Szkoda - ale i tak zerknę.
Na razie skończyłam Guesthouse - pod koniec jak dla mnie atmosfera trochę siadła (ale to norma dramowa), niektóre wątki nie zostały rozwiązane tak dobrze, jak by mogły ale generalnie wszystko poszło tak jak oczekiwałam i dramę zapisuję na plus. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 22:06
|
|
|
Te ubiegłoroczne seguki naprawdę się udały. W tym roku Flower Knight na plus, Captivating na mały minus. Uważam że zawalił i scenariusz i złe obsadzenie głównej roli ziemskiej.
Wzięłam sobie dziś z ciekawości kolejną dramę z Netflixa, też historyczną, ale z samej końcówki Joseonu, czyli końca wojny. Japończycy już na skraju przegranej nadal panoszą się w Joseonie. Porywają kobiety i przeprowadzają na nich super tajne eksperymenty. Wszystko działa póki nie ginie bez wieści kurtyzana - kochanka japońskiego komendanta miasta.
W głównej roli nasz PSJ - strasznie byłam już za nim stęskniona. I dziewczyna która nie umie grać, ale wygląda. Tytuł to Potwór z (i tutaj nazwa miasta, coś na G). Pierwszy odcinek mnie zaintrygował. Będzie mieszanka kryminału i horroru zapewne. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 22:08
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: |
A propos strojów - jestem na etapie koszmarnej zielonej sukienki z czerwoną kokardą |
O rany, ta sukienka może się przyśnić. Co to było za paskudztwo! |
|
|
|
 |
|
|