Przesunięty przez: Gosia Sob 08 Mar, 2008 18:43 |
Bleak House |
| Autor |
Wiadomość |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Czw 05 Lut, 2009 23:17
|
|
|
No, to już jest totalnie irracjonalny osąd. Klasyczny! |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 05 Lut, 2009 23:38
|
|
|
Irracjonalna to jest miłość, niestety |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 07:41
|
|
|
Gosiałek kwestionujący uczucia! Koniec świata! |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 12:18
|
|
|
Nie kwestionuję, tylko stwierdzam, że czasem wprowadzają w błąd... |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 12:29
|
|
|
Czego najlepszym przykładem jest wyrolowany pan Jarndyce! |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 12:36
|
|
|
E, tam - wyrolowany. Niby taki mądry, a nie przewidział tego, że Esther i Woodcourt mają się ku sobie. No i dla mnie trochę taki samolubny się wydał - ale mówię to tylko po obejrzeniu serialu, bo książki nie czytałam. Równie dobrze mogę mieć mylne wrażenie. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 13:00
|
|
|
Ale dlaczego samolubny? Zwrócił jej wolność, podarował dom...
Wcześniej pan Jarndyce nie miał pojęcia, że Esther się kocha w doktorze Owcy (znaczy, ekhm, Woodcourcie ). Jawiła mu się pewnie jako biedna dziewczyna, bez rodziny, majątku, pozycji w świecie, i tak i tak zdana na jego łaskę. Dopóki była towarzyszką tej ładnej blondyneczki (czy ja nie mogę zapamiętać ŻADNEGO imienia?!) jej pozycja była zabazpieczona. Ale blondyneczka przecież dość szybko się zaręczyła...Co Esther miałaby zrobić ze sobą po jej ślubie? Zostać u Jarndyce'a jako jego gospodyni? Chciał dla niej czegoś więcej. W dodatku nie należy zapominać, że Esther jednak te ospę przeszła ciężko i znacznie zmniejszyły się jej szanse na zamążpójście.
Samolubne, moim zdaniem, byłoby jedynie to, że pan Jarndyce miałby w ten sposób u boku ukochaną kobietę. Jestem gotowa mu to wybaczyć
W dodatku przez cały czas upewniał się co do siły postanowienia Esther, dawał jej możliwość odwrotu, przedłużał zaręczyny, trzymał je w sekrecie- jednym słowem- zostawiał jej wszystkie możliwe furtki. |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
Calipso
Mama Mayi <3

Dołączyła: 21 Lip 2008 Posty: 6756 Skąd: Manchester
|
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 13:53
|
|
|
| spin_girl napisał/a: | | Dopóki była towarzyszką tej ładnej blondyneczki |
Ta blondyneczka miała na imię Ada
| Gosia napisał/a: | | Tak jej się wydawało nie widziała, głupia, co traci |
Nie zgadzam się by nazywać Esther głupią tylko dlatego że wybrała miłość a nie poświęcenie za okazaną dobroć.Przecież kiedyś powiedziała dla pana Jarndyce że kocha go jak ojca.
| spin_girl napisał/a: | | Jawiła mu się pewnie jako biedna dziewczyna, bez rodziny, majątku, pozycji w świecie, i tak i tak zdana na jego łaskę. |
Oczywiście,ale to nie znaczy że za wikt i opierunek od razu rzuci mu się na szyję
| spin_girl napisał/a: | | W dodatku przez cały czas upewniał się co do siły postanowienia Esther, dawał jej możliwość odwrotu, przedłużał zaręczyny, trzymał je w sekrecie- jednym słowem- zostawiał jej wszystkie możliwe furtki. |
Robił to,bo podsłuchał jak Esther płacze w pokoju.Zaraz po tym zapytał czy jest pewna zaręczyn. |
_________________ "Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 17 Lut, 2009 13:05
|
|
|
Owca i kogut!

Żaden wprawdzie nie przyspiesza bicia mego serca, ale serial jest piękny
Uwielbiam was, dziewczyny |
_________________
 |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto 17 Lut, 2009 15:52
|
|
|
Ja do doktorka nic nie mam- mimo że wszyscy jego pacjenci zmarli - ale to w końcu postać niemal epizodyczna. A Ester jest główną bohaterką. To jakby połączyć Lizzy Bennet z pułkownikiem Fitzwilliamem albo Fanny Price z panem Yatesem.
Dickens w "Dawidzie Copperfieldzie" miał parę, gdzie on był dużo starszy, więc jak Woodcourt zniknął na pół serialu, miałam nadzieję. Dopiero pod koniec zaczęli go wpychać |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Wto 17 Lut, 2009 18:14
|
|
|
Prawda? Przecież pan Jarndyce był bohaterem (w pełnym tego słowa znaczeniu) przez większość filmu. Prawy, dobry, do rany przyłóż.
Jak on miał łzy w oczach, kiedy zobaczył ją taką ospowatą! Jak jej współczuł, opiekował się nią, i tym bardziej ją pokochał.
Mapka:
 |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
lemurcio
buka

Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 125 Skąd: Z Doliny Muminków
|
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009 12:30
|
|
|
Obejrzałam Bleak House, cudo! wstyd sie przyznać ale moja ulubiona scena to ta w której prawnik dostaje kulkę
Widzę zę stworzyłyście fanklub p. Jarndyce, a czy nikogo nie poruszył pułkownik George? Bo ja to oczów oderwać nie mogłam, tak się wpatrywałam |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009 12:49
|
|
|
Wiem, że komuś on się podobał, ale nie pomnę już komu
Mnie cały świat przesłaniał kochany pan Jarndyce |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
lemurcio
buka

Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 125 Skąd: Z Doliny Muminków
|
Wysłany: Śro 18 Mar, 2009 22:22
|
|
|
Mnie pan Jarndyce przypomina pana Allworthy z Toma Jonesa. I nie jest to bynajmniej dobry znak.
On jest zwyczajnie za dobry, nie ma żadnych wad, i to go czyni dziwnie nienaturalnym. Przez pół filmu zastanawiałam się, z czym on też wyskoczy - a tu nic. cisza i spokój. W dodatku cały czas daje się innym kopać po tyłku, co to za facet do diaska, co nie umie walnąć pięścią w stół, sprowadzić na ziemię tego niedołęgę Richarda, wyrzucić z domu pijawkę Skimpole'a...to on w końcu jest dobroczyńcą, a zachowuje się jakby żył na łasce innych.
I jeszce oddać ukochaną doktorowi Owcy, co całować nie umie...no luuudzie
A teraz uciekam do ogrodu Muminków, schować się za krzakiem, co by mi fanklub Jarndyce futra nie poszarpał |
|
|
|
 |
Calipso
Mama Mayi <3

Dołączyła: 21 Lip 2008 Posty: 6756 Skąd: Manchester
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 06:16
|
|
|
| nicol81 napisał/a: | | Ja do doktorka nic nie mam- mimo że wszyscy jego pacjenci zmarli |
Naciągana teoria.
| lemurcio napisał/a: | | A teraz uciekam do ogrodu Muminków, schować się za krzakiem, co by mi fanklub Jarndyce futra nie poszarpał |
Co tam Jarndyce Lepiej uważaj,bo obraziłaś uczucia fanclubu doktora Woodcourta |
_________________ "Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 08:28
|
|
|
| lemurcio napisał/a: | | I jeszce oddać ukochaną doktorowi Owcy, co całować nie umie...no luuudzie |
COOOOOOOOOO????? Na ubitą ziemię!! Ale JUŻ!!! |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 08:29
|
|
|
| a co? Może umiał? |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 08:30
|
|
|
Masz jakieś wątpliwości?? |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 08:31
|
|
|
wiecie co, chyba wreszcie obejrzę Bleak House żeby to sprawdzić |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 09:15
|
|
|
Sprawdzić się da jedynie wzrokowo, reszta i tak pozostanie w sferze domysłów
Protestuję przeciwko nazywaniu doktora "Owcą"
Bo włosy miał kręcone ? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 09:22
|
|
|
do tego długą twarz i owcowate oczy.....
http://twitchfilm.net/pics/shaun.jpg |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
aneby
:(

Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 3717 Skąd: z Krakowa
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 09:27
|
|
|
No to mnie zabiłaś tym zdjęciem
A i tak wolę Ester z Owcą niż ze starym Kogutem. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Calipso
Mama Mayi <3

Dołączyła: 21 Lip 2008 Posty: 6756 Skąd: Manchester
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 12:10
|
|
|
Protest ! Głośno protestuję,doktorek nie jest owcą |
_________________ "Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 12:23
|
|
|
no jak nie jest, jak jest |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 14:27
|
|
|
| lemurcio napisał/a: |
Widzę zę stworzyłyście fanklub p. Jarndyce, a czy nikogo nie poruszył pułkownik George? Bo ja to oczów oderwać nie mogłam, tak się wpatrywałam |
Mi się też podobał... W ogóle, jestem za tym, żeby on w przyszłości poksiążkowoposerialowej dostał wdowę Adę . |
|
|
|
 |
|
|