|
|
O kondycji polskiego czytelnictwa |
| Autor |
Wiadomość |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 18:29
|
|
|
Poza tym wydaje mi się, że w polskiej szkole za dużo było (jest?) tej martyrologii, umęczenia narodu polskiego, wysuwanie na pierwszy plan porażek historycznych (przegranych powstań, wojen, dzieci Wrześni, rusyfikacja, itd.).
To kształtuje nas jako naród: patrzenie wstecz, rozdrapywania ran, umartwiania się i z drugiej strony jednak kompleksy ("Zawsze dostawaliśmy w d..ę"), których uważam, że jako Polacy nie powinniśmy mieć!
Dlaczego tak mało mówi się na etapie kształcenia o wygranym powstaniu wielkopolskim, a do upadłego "męczy" powstania listopadowe, styczniowe, warszawskie, które Polacy przegrywali i które patrząc na zimno były porywaniem się z motyką na słońce (może z wyjątkiem listopadowego, ale to były pierwsze koty za płoty).
Pięknie i wiele mówi się o Konstytucji 3 Maja, która tak naprawdę nigdy nie weszła w życie.
Tak mało podkreśla się, że nigdy nie byliśmy państwem kolonialnym, czy nie było de facto prześladowań religijnych, a już na pewno nie na taką skalę jak w całej Europie - tu mamy z czego być dumni.
I podobnie z lekturami: Antek, Janko Muzykant, Ogniem i mieczem, Rozdzióbią nas kruki, wrony, Latarnik - nie wiem ile ich jeszcze jest w spisie lektur, ale one wszystkie są albo depresyjne albo bogoojczyźniane.
Niech sobie będzie jakaś jedna lektura w tym klimacie, ale nie połowa czy więcej. |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 18:38
|
|
|
| Ja bardzo jestem za zmianami, czekam na nie. Są jeszcze inne rzeczy do przemyślenia. Ilość gramatyki na przykład. Formy pisarskie - które zostawić, które nie. Teraz jest milijon dupereli. Kto jeszcze pisze zwykłe listy? |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 19:29
|
|
|
Piszę o wyższych klasach. Wypadł i Orfeusz i Romeo i Julia i Konrad Wallenrod. To jest jednak klasyka klasyk. W zamian można by wywalić część nowel pozytywistycznych, o których pisze też Annmichelle, od których ma się depresję Nie wiem czy Dym i Nasza szkapa wciąż są na liście? A "Pies który jeździł koleją?" To była dopiero trauma...
Nie mówiąc już o propozycjach zmian w podstawie programowej historii - dziś w śniadaniu Rymanowskiego nawet Czarzasty był przeciw. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 19:46
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | A "Pies który jeździł koleją?" To była dopiero trauma... |
Akurat w 1-3 już dawno zrobiono czystkę i lektury są teraz bardziej przystępne dzieciom. Poza tym tam jest wybór. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 19:51
|
|
|
| Uff... |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 18 Lut, 2024 19:54
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Akurat w 1-3 już dawno zrobiono czystkę | Adam jeszcze to czytał tj. ja jemu a Ania słuchała i poryczała się okropnie. Ale jest sporo nowych, ciekawych pozycji, jak Skarpetki, Elf, detektyw Pozytywka. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 17:54
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | Poza tym wydaje mi się, że w polskiej szkole za dużo było (jest?) tej martyrologii, umęczenia narodu polskiego, wysuwanie na pierwszy plan porażek historycznych (przegranych powstań, wojen, dzieci Wrześni, rusyfikacja, itd.).
To kształtuje nas jako naród: patrzenie wstecz, rozdrapywania ran, umartwiania się i z drugiej strony jednak kompleksy ("Zawsze dostawaliśmy w d..ę"), których uważam, że jako Polacy nie powinniśmy mieć!
Dlaczego tak mało mówi się na etapie kształcenia o wygranym powstaniu wielkopolskim, a do upadłego "męczy" powstania listopadowe, styczniowe, warszawskie, które Polacy przegrywali i które patrząc na zimno były porywaniem się z motyką na słońce (może z wyjątkiem listopadowego, ale to były pierwsze koty za płoty).
Pięknie i wiele mówi się o Konstytucji 3 Maja, która tak naprawdę nigdy nie weszła w życie.
Tak mało podkreśla się, że nigdy nie byliśmy państwem kolonialnym, czy nie było de facto prześladowań religijnych, a już na pewno nie na taką skalę jak w całej Europie - tu mamy z czego być dumni. |
z tym, że ciągoty kolonialne jednak mieliśmy - Liga Morska i Kolonialna i w sumie można by też w jakimś stopniu za rodzaj kolonializmu uznać zasiedlenie kresów wschodnich i stosunek ludności polskiej napływowej do ludności rdzennej, oficjalne traktowanie ich jako głupszy i prymitywniejszy gatunek człowieka.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Wypadł i Orfeusz i Romeo i Julia i Konrad Wallenrod. To jest jednak klasyka klasyk. |
tak samo niepotrzebny dramatyzm i bogoojczyźniaństwo. Będą chcieli to sięgną po Szekspira jako dojrzalsi ludzie, wtedy będą mogli zrozumieć jego wielkość . Konrada Wallenroda mają dziś w postaci niezliczonych opowieści o podwójnych agentach i wywiadzie, bo o tym de facto jest Wallenrod plus obowiązkowa martyrologia.
Mnie niesłychanie irytuje to o czym Annmichelle pisze - to wieczne babranie się w dramatycznej i głupiej bez pomyślunku przeszłości , tym cholernych Jakoś to będzie, mesjanizmie, Chrystusem narodów byciu, wkurza mnie szkodliwe dla przyszłości kraju i ludzi zmuszanie dzieci i młodzieży do przyjmowania postawy cierpiętniczej, co się kończy np. bitwą pod Empikiem, ale żeby w szkole uczyć patrzenia w przyszłość i nabywania umiejętności zdatnych w życiu dorosłym, uczenia obywatelskości od małego - to nie. I potem mamy stada Ferdków Kiepskich i państwo takie jak widać.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | W zamian można by wywalić część nowel pozytywistycznych, o których pisze też Annmichelle, od których ma się depresję Nie wiem czy Dym i Nasza szkapa wciąż są na liście? |
W pełni popieram chociaż w LO zostawiłabym np.Siłaczke, jako podstawę do dyskusji o miejscu kobiet w społeczeństwie i ogólnie stosunku społeczeństwa do edukacji . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 18:47
|
|
|
Masz wielką wiarę w ludzi, jeśli uważasz, że z własnej woli sięgną po Szekspira Romeo i Julia to ikona, a zresztą można tę lekturę omówić nawet na podstawie fragmentów ekranizacji.
Akurat Konrad Wallenrod właśnie przez to, że jest tajnym szpiegiem i to skutecznym, może być zjadliwy dla młodzieży. Poza tym to jest powieść, w której sporo typowych dla europejskiego (właśnie nie narodowego) romantyzmu właściwości - średniowieczna tematyka, umiłowanie tego co ludowe i nawet ukochana w wieży. Gdzie oprócz tego młodzież ma szansę usłyszeć, że jest coś takiego jak heksametr daktyliczny, bo przecież nie z tłumaczeń Odysei ("skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki" - tego się nie zapomina jak Litwo ojczyzno moja)? Już bardziej bym wywaliła Kordiana Słowackiego bo to kalka z III cz. Dziadów jeśli chodzi o bohatera.
Na marginesie - nie przyjmuje tłumaczenia, że coś należy wywalić, bo jest napisane archaicznym językiem. W przywoływanej tu Finlandii jedyną obowiązkową lekturą jest Kalevala. Współczesny język ma się na co dzień. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 19:07
|
|
|
| Ja bym akurat Romea i Julię zostawiła, bo to wypadałoby znać, a popkultura wszystko wypacza. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 19:15
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Romeo i Julia to ikona |
Czytałam teraz z dziećmi z 8 klasy do konkursu - chłopak stwierdził, że bohaterowie nie byli normalni, poza tym, kto się tak szybko zakochuje i od razu chce umierać No i kto tak do dziewczyn mówi Dziewczyny też nie były pod wrażeniem. Może jednak 15 lat na omawianie tej sztuki to za mało.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | W przywoływanej tu Finlandii jedyną obowiązkową lekturą jest Kalevala. |
A czy jesteś pewna, że oni to omawiają, tak jak napisano, a nie w jakimś przekładzie współczesnym? Nawet bym była ciekawa.
Może jeszcze Wallenroda zostawią, "Kordian" musi zostać, bo w takim razie, co ze Słowackiego w średniej szkole? "Balladyna" jest w podstawówce. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 19:24
|
|
|
Niech by dali "Ojca zadżumionych". Uderzyłoby w klimaty ekologiczne bo litościwy wielbłąd na końcu. Uwielbiam ten poemat.
Młodzież nie widzi, że nastoletnia miłość nie jest normalna? To jeszcze zobaczą z dystansu. Stawiam o zakład, że w wieku 15 lat się potrafią tak zakochać. Przecież o próbach samobójczych z tego powodu też się słyszy.
Miałam kiedyś znajomego Fina mogłabym go teraz zapytać o Kalevalę. Ale już daaawno nie mam z nim kontaktu. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 20:25
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Stawiam o zakład, że w wieku 15 lat się potrafią tak zakochać. |
To najwyraźniej nie moi. Kochana teraz związki są w mediach społecznościowych, nie pod balkonem Naprawdę ta moja grupa zupełnie nie byłą pod wrażeniem "Romea i Julii". Nic a nic. I byli za młodzi na ślub | Cytat: | | Ona przecież miała tylko 14 lat proszę pani | ;)
Miłość to moja droga taka jak w "Rodzinie Monet". To już prędzej. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 22:00
|
|
|
| Tamara napisał/a: | z tym, że ciągoty kolonialne jednak mieliśmy - Liga Morska i Kolonialna |
To jest bez porównania z kolonializmem większości państw europejskich. Kolonializm europejski (nie będę wyszczególniać, które państwa miały najwięcej na sumieniu) rozpoczęty na początku renesansu miał się świetnie jeszcze do II wojny światowej i dopiero po niej zaczęło się "walić" szczególnie dla Francji i Wielkiej Brytanii, ale nie tylko.
Za to zawsze będę obstawać, że w Polsce było niewolnictwo (chłop pańszczyźniany) co pewnie większość Polaków by oburzyło, gdyby powiedział im to jakiś cudzoziemiec. Bo jak niewolnictwo to zaraz widzi się plantatora z Południa przed wojną secesyjną i rządcę poganiającego czarnoskórą ludność.
Niestety - pańszczyzny moralnie nie da się wybronić. To była forma niewolnictwa.
"Romeo i Julia" jest lekturą szkolną? Nie miałam jej, z Szekspira był "Makbet". I trafia do mnie dużo bardziej niż "Romeo i Julia". I też jest masę odnośników w kulturze: w filmach, książkach. I więcej "moralnego niepokoju" .
Poza tym myślę, że lektury obowiązkowe jednak nie do końca spełniają dziś swoją rolę: już za moich czasów były dostępne jakieś skróty, opracowania a dziś?! W dobie internetu?
Mam też porównanie ze szkołą niemiecką, gdzie dzieci mają może jedną lekturę rocznie i naprawdę nie są chodzącymi debilami i nieukami, bo są zachęcane do czytania w inny sposób niż "lektury obowiązkowe i uzupełniające". |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 19 Lut, 2024 22:25
|
|
|
| Popieram. Lekcje polskiego nie powinny być historią literatury. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
akne

Dołączyła: 04 Maj 2010 Posty: 1991
|
Wysłany: Wto 20 Lut, 2024 21:30
|
|
|
| Admete napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | Stawiam o zakład, że w wieku 15 lat się potrafią tak zakochać. |
To najwyraźniej nie moi. Kochana teraz związki są w mediach społecznościowych, nie pod balkonem Naprawdę ta moja grupa zupełnie nie byłą pod wrażeniem "Romea i Julii". Nic a nic. I byli za młodzi na ślub | Cytat: | | Ona przecież miała tylko 14 lat proszę pani | ;)
Miłość to moja droga taka jak w "Rodzinie Monet". To już prędzej. |
Można im też puścić odcinek Rancza zrobionego pod Romea. Gdzie para nastolatków z dwóch wrogich wiejskich rodzin się w sobie zakochuje w ciągu jednego dnia I jest awantura. Swietne uwspółczesnienie dla nich, jak sądzę.
https://ranczo.fandom.com/wiki/Nad_Solejuk%C3%B3w_i_Wargacz%C3%B3w_domem |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 20 Lut, 2024 22:52
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Masz wielką wiarę w ludzi, jeśli uważasz, że z własnej woli sięgną po Szekspira |
Napisałam "Będą chcieli , to sięgną", nie napisałam , że na pewno sięgną mnie osobiście Szekspir w ogólniaku zmęczył, znudził i zniechęcił do siebie na wieki wieków.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Gdzie oprócz tego młodzież ma szansę usłyszeć, że jest coś takiego jak heksametr daktyliczny, bo przecież nie z tłumaczeń Odysei ("skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki" |
Znajdź mi kogoś poza filologami, kto wie co to jest i do czego jest potrzebne. Poza tym rytm wiersza jest wyczuwalny tylko przez część ludzi, większości jest obojętny, o czym dobitnie świadczą rozpowszechnione wierszyki pisane przez ludzi pozbawionych słuchu rytmicznego.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | W przywoływanej tu Finlandii jedyną obowiązkową lekturą jest Kalevala. |
Kalevala została spisana w XIX wieku, i jest podstawą fińskiej tożsamości narodowej, w przeciwieństwie do literatury polskiej, gdzie takiego dzieła po prostu nie ma. Poza Popielem , Lechem , Czechem, Rusem, Wandą i Krakiem nie mamy polskiej mitologii, wiążącej się z dziejami narodu.
| Admete napisał/a: | | Czytałam teraz z dziećmi z 8 klasy do konkursu - chłopak stwierdził, że bohaterowie nie byli normalni, poza tym, kto się tak szybko zakochuje i od razu chce umierać |
wreszcie mamy mądrzejsze pokolenie, które od razu widzi patologię w relacji
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Młodzież nie widzi, że nastoletnia miłość nie jest normalna? To jeszcze zobaczą z dystansu. Stawiam o zakład, że w wieku 15 lat się potrafią tak zakochać. Przecież o próbach samobójczych z tego powodu też się słyszy. |
nastoletnia miłość jest jak najbardziej normalna, natomiast nienormalny jest przebieg zdarzeń w RiJ, wykreowany przez postępowanie dorosłych. A dzisiejsza 14-latka nawet jeżeli sie głupio zakocha, ma - w przeciwieństwie do Julii - wokół siebie osoby, które mogą jej pomóc . Ponadto postępowanie obojga jest wysoce idiotyczne i współcześnie niezrozumiałe. A jeżeli idzie o miłość w warunkach waśni międzyrodowej, to tego kwiatu jest pół światu w literaturze i filmie. Zaś sama sztuka jest wg mnie wysoce szkodliwym wzorcem moralnym, a jedynym z niej pożytkiem jest balet Prokofiewa
| annmichelle napisał/a: | To jest bez porównania z kolonializmem większości państw europejskich. Kolonializm europejski (nie będę wyszczególniać, które państwa miały najwięcej na sumieniu) rozpoczęty na początku renesansu miał się świetnie jeszcze do II wojny światowej i dopiero po niej zaczęło się "walić" szczególnie dla Francji i Wielkiej Brytanii, ale nie tylko.
Za to zawsze będę obstawać, że w Polsce było niewolnictwo (chłop pańszczyźniany) co pewnie większość Polaków by oburzyło, gdyby powiedział im to jakiś cudzoziemiec. Bo jak niewolnictwo to zaraz widzi się plantatora z Południa przed wojną secesyjną i rządcę poganiającego czarnoskórą ludność.
Niestety - pańszczyzny moralnie nie da się wybronić. To była forma niewolnictwa. |
zgadzam się w 100% , natomiast myślę, że warte jest nadmienienia, żeśmy wcale nie takie anioły i zarówno kolonializm, jak rasizm i eugenika znajdowały u nas całkiem spore zainteresowanie i to na szczeblu państwowym.
| annmichelle napisał/a: | | "Romeo i Julia" jest lekturą szkolną? Nie miałam jej, z Szekspira był "Makbet". |
U mnie byli lekturą i powiem szczerze , że kiedy to czytałam, powalała mnie głupota bohaterów , oraz budziło obrzydzenie zachowanie niańki Julii, która się wyraźnie bawiła w stręczycielstwo. A sama scena podwójnego samobójstwa z wcześniejszym środkiem nasennym po prostu osłabiła. Przy czym byłam niewiele starsza od bohaterów.
Makbet też był i ni huhu nic z nie pamiętam , poza obsesyjnym myciem rąk lady M. Owszem , kultura jest pełna nawiązań i odnośników do Szekspira, np. Świat Dysku nie byłby taki jaki jest, gdyby nie Szekspir.
| annmichelle napisał/a: | | Mam też porównanie ze szkołą niemiecką, gdzie dzieci mają może jedną lekturę rocznie i naprawdę nie są chodzącymi debilami i nieukami, bo są zachęcane do czytania w inny sposób niż "lektury obowiązkowe i uzupełniające". |
O to to celem nauki w szkole powinno być zachęcenie dziecka do samodzielnego zdobywania wiedzy, m.in. w postaci czytania książek , a nie zmuszanie do czytania czegoś, czego dzieci nie rozumieją i co nie przystaje do rzeczywistości. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 00:13
|
|
|
Znajomość rytmu wiersza do niczego nie jest potrzebna, poezji i muzyki zresztą też 😏 Nie czytając, nie słuchając niczego poza disco polo można spokojnie i całkiem przyjemnie żyć.
Niemniej jednak warto wiedzieć, jak to drzewiej bywało, jak wyglądała brzmiała literatura - a za nią muzyka na początku rozwoju naszej cywilizacji i nie tylko naszej, bo przecież tradycyjna literatura/muzyka chociażby chińska też w dużej mierze opiera się na urytmizowanej, rządzącej się prawami metryki, deklamacji. Warto wiedzieć skąd się wzięli bardowie. A najlepiej to wszystko pokazać czytając dobra literaturę tak ukształtowaną. Sto lat temu jeszcze młodzież uczyła się na pamięć Iliady i Odysei w oryginale...
A co do sprawy miłości wśród nastolatków to wciąż jeden z czołowych czynników prowadzących do samobójstwa. Romeo i Julia wcale nie jest tak odległe od rzeczywistości A że literatura (zwłaszcza dramat) sięga po tematy skrajne i "nienormalne" to norma przecież.
Miłość jako czynnik ryzyka samobójstwa https://ppm.edu.pl/docstore/download/UMB2f7838b6f89e4d5396c89cf1a49c2387/0000045687-wcag.pdf |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 08:00
|
|
|
| Na szczęście moi są bardziej rozsądni 😉 |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 08:33
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Znajomość rytmu wiersza do niczego nie jest potrzebna, poezji i muzyki zresztą też 😏 Nie czytając, nie słuchając niczego poza disco polo można spokojnie i całkiem przyjemnie żyć. |
"Uwielbiam" takie argumenty ze skrajności w skrajność: albo heksametr daktyliczny albo disco polo.
Nie ma nic pomiędzy?
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Niemniej jednak warto wiedzieć, jak to drzewiej bywało, jak wyglądała brzmiała literatura - a za nią muzyka na początku rozwoju naszej cywilizacji |
Nie żebym się czepiała, ale sama chciałabym poznać jaka była muzyka np. w starożytnej Grecji czy antycznego Rzymu, bo to co znamy dzisiaj to nasze wyobrażenia na temat tej muzyki. Poza instrumentami, które się zachowały (a raczej w większości ich wizerunki), nie wiemy za wiele. Piękne teorie, jak to mogło brzmieć, ale...
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Sto lat temu jeszcze młodzież uczyła się na pamięć Iliady i Odysei w oryginale... |
Boże, najgorsza wg mnie metoda: wkuwanie utworów na pamięć, bo "TRZEBA".
Dziecku łatwo nauczyć się całych wierszy na pamięć, może to i ćwiczy mózg, ale z drugiej strony bezmyślne wkuwanie całych utworów, żeby "zaliczyć" na ocenę ma się nijak do pokochania literatury/muzyki czy rozwinięcia na nie wrażliwości. |
_________________
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 09:04
|
|
|
| Rozważna nie dramatyzujmy, przecież nikt nie wyrzuca wszystkiego z materiału. Akurat fragmenty Iliady czy Odysei to nawet w podstawówce mam. No i mity. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 11:01
|
|
|
Dramatoza i hiperbola były zamierzone Po prostu sama pamiętam że szkoły najbardziej to, co się robiło na przykładach. Tłumaczenia Iliady i Odysei nie zachowują oryginalnego rytmu, nie ma szans - znam odrobinę greki, słyszałam fragmenty Odysei w oryginale. To musi być napisane w języku natywnym. Jeden jedyny przykład heksametru jaki się w programie liceum pojawia powinien zostać. Annmichelle - właśnie dzięki takim przykładom możemy sobie wyobrazić jak brzmiała sztuka grecka, bo ona była synkretyczna, zatem rytm decyduje tu o charakterze, a przede wszystkim rodzaju czasu i flow tej literatury a zatem i muzyki. Mam jednak wrażenie, że w szkołach aspekty czysto brzmieniowe, muzyczne schodzą zawsze na drugi plan. A szkoda. Przy odpowiednio przeczytanym przez nauczyciela, a nawet odtworzonym w dobrej interpretacji fragmencie urytmizowanym większość uczniów ten rytm na pewno wyłapie.
Ciekawe czy Tetmajera "Na anioł Pański biją dzwony" jest wciąż na liście. Bo to też świetny przykład na metrykę choć dużo prostszą niż heksametr.
Admete - wiem że zostały na liście i mity i pewnie coś z biblii. Natomiast szczerze to te większość tych lektur do usunięcia jest tak krótkich (a jednocześnie tak ważnych) że z punktu widzenia oszczędności czasu to są zmiany czysto kosmetyczne. Poza Quo vadis nie widzę żadnej wyrzuconej "cegły" a można by znaleźć takowe na liście lektur. No i fragmentaryzacja mi nie przeszkadzałaby - niech będzie więcej ale we fragmentach. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 12:05
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Przy odpowiednio przeczytanym przez nauczyciela, a nawet odtworzonym w dobrej interpretacji fragmencie urytmizowanym większość uczniów ten rytm na pewno wyłapie. |
I? Zakładając nawet super interpretację przeczytanego fragmentu- większość (miażdżąca większość ) uczniów przyjmie za prawdę objawioną i potrzebne na maturze: "napisane jest heksamterem", na zasadzie "Mickiewicz wielkim pisarzem był".
Natomiast myślę, że zdecydowana większość ludzi kompletnie "nie czuje" tego heksametru w tekście, nawet jak go czyta na głos.
Ot, poezja jak to poezja, czasem jest do rymu, czasem nie, czasem rytmiczna czasem nie. Tak przeciętnie rozumuje się wiersze.
Pamiętam, jak powtarzano specyfikę utworów Homera, dla mnie to była wiedza "na wiarę", bo kompletnie "nie czułam" o co w tym chodzi. I myślę, że nie byłam wyjątkiem, a wręcz przeciwnie.
Myślę, że wiedza typu heksametr na przykładzie utworów nie jest wiedzą konieczną przed studiami kierunkowymi.
Sorry, ale właśnie taka polska edukacja, że każdy przedmiot ma swoje "absolutne must-have" prowadzi do przeładowania programów, w efekcie zniechęca i przemęcza jednostki.
Znajoma mówiła mi o szkole koreańskiej i to jest prawdziwy hard core - Polska jest właśnie w pół drogi między szkolnictwem a la koreańskim a zachodnioeuropejskim.
Tradycyjnie w takim rozkroku między Wschodem a Zachodem. |
_________________
|
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 12:14
|
|
|
Nie czułaś bo ci nikt tego nie przeczytał ani nie odtworzył jak należy. Ja miałam świetna polonistkę w liceum, właściwie komparatystkę. Pamiętam jej wykonanie koncertu Jankiela z podkreśleniem warstwy fonicznej - "jak zgrzyt żelaza po szkle przejął wszystkich dreszczem i uczucia pomięszał przeczuciem złowieszczem" - kurcze do dziś mam te dreszcze
I właśnie taka szkoła mi się marzy - bardziej praktyczna niż teoretyczna, pokazująca problemy od razu na przykładach oraz odniesieniach do różnych tekstów kultury (jak pisała Akne wyżej), a nie wtłaczająca regułki do nauczenia. Niechby ktoś się pokusił o porównanie (na zasadzie czysto brzmieniowej) heksametru z Konrada Wallenroda z odpowiednim fragmentem Iliady w oryginale. To jest też od razu kształcenie słuchu i wrażliwości muzycznej. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 12:27
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | a nie wtłaczająca regułki do nauczenia. |
To dlaczego wspomniałaś u uczeniu się na pamięć "Iliady" "Odysei" w oryginale x lat temu?
Dla mnie to taki sam bezsens jak wkuwanie "Pana Tadeusza" na pamięć przez uczniów.
Większość "odbębniała" tę "Inwokację" bez zrozumienia, bez akcentowania, bez rytmu, bez interpretacji, bez uwagi na przecinki, kropki, itd.
Bezsens.
Jedynie czasochłonny i stresotwórczy. Dla tych co recytowali i dla tych co musieli tego słuchać x razy.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Niechby ktoś się pokusił o porównanie (na zasadzie czysto brzmieniowej) heksametru z Konrada Wallenroda z odpowiednim fragmentem Iliady w oryginale. To jest też od razu kształcenie słuchu i wrażliwości muzycznej. |
RaczejRozważna - baaaardzo idealistycznie do tego podchodzisz.
To nie jest temat dla dzieciaków, większość wynudzi się i kompletnie nie załapie "o co biega". To są dzieci i tak już w dzisiejszych czasach przebodźcowane.
Tak, nie każdy ma zmysł słuchu, koncentracji, itd. rozwinięty na takim poziomie, żeby wyłapać heksametry i ich różnice w grece i polskim.
A szkoła ma być zajmująca dla większości, a nie dla pojedynczego ucznia. Od tego mogą być zajęcia pozaszkolne, kółka polonistyczne, a później studia. |
_________________
|
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 21 Lut, 2024 12:45
|
|
|
Ja się nie nudziłam i sporo moich kolegów również nie. Więcej wiary w młodzież! Bo liceum to już raczej nie dzieciaki.
A wyłapanie heksametru nie jest znowu tak trudne. O proszę jaka fajna interpretacja Odysei na YT - co za problem rozrysować na tej podstawie sylaby akcentowane i nie akcentowane: https://youtu.be/OnL-KB_hRSY?si=0X5rM2C9fpxEJ248
Wiesz uczenie się na pamięć to znakomite ćwiczenie dla umysłu - każdy specjalista Ci to powie. A uczenie się na pamięć poezji w danym języku znakomicie pozwala ten język utrwalić właśnie brzmieniowo - gdy w programie była greka to nie widzę problemu żeby się fragmentów Iliady na pamięć uczyć.
My na polskim uczyliśmy się na pamięć nie tylko fragmentów poezji ale i dramatów - odgrywaliśmy Śluby panieńskie na role na lekcji - oraz nawet prozy (pamiętam Krzyżaków i bodaj Siłaczkę). Akurat przy tych zadaniach nikt specjalnie nie cierpiał, większość nawet wolała to od innych. Zwłaszcza panowie. A zapamiętuje się na całe życie. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|