Ehm... Zaraz po tym jak to napisałam, wypadłam z mieszkania i zaczęłam słuchać dalej i owszem, jest scena, w której dziecko ma... bliskie spotkania pierwszego stopnia z obrzydliwą sprawą (choć można było przewidzieć, że coś w tym guście kiedyś zobaczy lub zobaczył). Jeśli nie boisz się spoilerów, to mogę ci privkowo wyjaśnić, a już sama uznasz, czy to cię zniechęca, czy też dasz radę.
Skończyłam słuchać. Jestem ze wszech miar zachwycona zarówno książką, jak i Krzysztofem Gosztyłą (nie po raz pierwszy), który jest genialny jako lektor. Popłakałam sobie na końcu.
Okej, to mogę obejrzeć film z czystym sumieniem.
A Cormaca McCarthy'ego z pewnością jeszcze wezmę w ręce, bo jeśli tak stale wygląda jego pióro, to ja chcę więcej!
Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 15:54
Ogłaszam wszem i wobec, że skończyłam drugą część cyklu Forbidden Game - The Chase. Serio, myślałam, ze umrę, ale zazięłam się w sobie i własnie skończyłam.
Ta książka to jeden wielki wymiot, 124 strony zupełnie pozbawione sensu, a jak zaczyna się coś na kształt akcji, to jest to tak żałosne , że szok i trwa przez 3 linijki.
Co do treści to hmmmm...
Jak dobrze pamiętacie z tego co opisywałam przy poprzedniej, Jenny i jej przyjaciołom udało się wydostać z magicznego domu. Wszystko wraca do normy, dzieciaki znów chodzą do szkoły i takie tam. Jednak coś jest nie tak. Tom porzuca Jenny myśląc, że ta w głębi duszy pragnie być z mrocznym i tajemniczym Julianem (nie Juliusem). Julian nie pozostawia naszych bohaterów w spokoju! Pierwsza część skończyła się na tym, że magiczny dom został ukradziony przez dwóch chłopców. Myslałam, że ten fakt nie będzie miał znaczenia, ale najwyraźniej się myliłam. Jenny i reszta dużyny udają się na poszukiwanie ukradzinej gry. w sumie to nawet nie wiem po co, logika tych dzieciaków (a raczej LJ smith) jest dziwna. No więc szukają i szukają. W końcu znajdują. Jednak (o zgrozo! ) gra jest zniszczona. Myślicie: super, koniec książki. Ale jednak nie. Okazuje się, że Julian w szaleńczym pościgu za Jenny (tak tak, szaleńczym i tajemiczym i trochę mrocznym) porywa jej przyjaciół. Czemu to robi? Czy to kolejna intryga by zdobyć dziewczynę? Czy tylko kolejna gra? Czy Jenny odnajdzie przyjaciół? Czy powstrzyma obłąkanego Juliana i na dobre złączy się z Tomem?
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 4530 Skąd: Land Down Under
Wysłany: Śro 18 Sty, 2012 09:11
Przepraszam, ze przeze mnie nie mogłyście spać, ale wrzuciłam opis przed wyjściem z pracy, a w domu już nie włączałam kompa
No więc....
Spoiler:
Oczywiście, ze wszystko to kolejna gra - intryga by zdobyć Jenny. Julius, który wydostał się z magicznej szafy sama nie wiem jak, porywa po kolei wszystkich przyjaciół dziewczyny i zmusza ją aby ich odnalazła. Jeśli ich odnajdzie - są wolni, jesli nie to porwie ją to The Shadow World na wieki. Jenny odnajduje przyjaciół, których Julian ukrył (uwaga to będzie mocne) - w zdjęciu, które wisi na ścianie garażu Zacha (kuzyna Jenny). Tak tak, ukryl ich w zdjeciu. Nie pytajcie jak ona ich tam znalazla, wazne że to zrobila. Pewnie myślicie: super, koniec ksiażki, ale nieeeee, nie ma tak latwo. Już mają uciekać przez magiczne drzwi, kiedy wokół nich powstaje orkąg ognia. I co teraz? Przeciez sa już tuż tuż wolności. Nagle Jenny wpada na pomysł, ze to przeciez nie jest prawdziwy ogień i próbuje się przez niego przedrzeć. I ma rację, udaje jej się. Potem wraca po resztę i przedzierają się przez ogień razem. Niestety w trakcie przedzierania Zach upada i nie udaje mu się wydostać. Tom (który nów kocha Jenny i chce z nią być) bohatersko rzuca się spowrotem by mu pomóc. Jednak minuty mijają a on nie wraca. Czy przeżyl? Czy uratował Zacha? Ksiażka kończy się tym, że okazuje się ze Julian ich porwał i proponuje Jenny i jej przyjaciołom ostateczną grę (taaaak wiem, już ta miała być ostateczna).
Ksiazka była straszna i przykro mi, ale nie dowiecie się jak sie skończyla seria i jakie jest ostateczne zakończenie, bo nawet ja nie zdzierżę ani strony wiecej tego bełkotu.
_________________ I live in the real world where vampires burn in the sun.
I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.
The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
No szlag by to! I co my teraz zrobimy? Nie będę spała po nocach, jeśli nie dowiem się, czy ostateczna gra była ostateczną grą i czy jak zwykle zabił szofer! Czekają mnie męki i katusze niewiedzy i wegetacja a'la zombie...
Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 18:46
Ryszard Kapuściński - Heban oraz Cesarz:
Kolejność obrałam przypadkową lecz okazała się wielce prawidłowa:
Heban jest zbiorem reportaży o Afryce, uwarunkowaniach historycznych i kulturowych jej mieszkańców, przemian społecznych jakim podlegały różne afrykańskie państwa,
Cesarz zaś opowiada o etiopskim władcy, jego dworze pełnym intryg i donosicieli, oraz upadku monarchii.
jedno i drugie sprzed ok. pół wieku - ale słuchało mi się bardzo dobrze
Czyżby taki egzemplarz z podpisem autorki? Czy może jakiś inny? Z ciekawości pytam...
Nawet nie wiedziałam, że Kapuściński jest dostępny w audiobooku, warto by się rozejrzeć...
I co jeszcze masz w stosiku? Ciekawość mnie podgryza (na razie delikatnie).
Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 23 Sty, 2012 14:04
Kapuścińskiego w Audiobookach mogę podesłać przez Anię (mp3)
Agn napisał/a:
Czyżby taki egzemplarz z podpisem autorki?
Nie wiem, skąd wiesz, to chyba ta modna ostatnio "dedukcja"
Zaczęłam ją czytać dziś - a więc wygrała casting.
Wczoraj bowiem skończyłam:
Pieszo do Chin - Konstanty Rengarten
Autor podjął się końcem XIXw. wędrówki dookoła świata na piechotę - podróż trwała 4 lata z okładem. To jest wycinek reportażu obejmujący okolice Bajkału, oraz całą Mongolię wszerz - do Chin, samych Chin niestety już nie, a szkoda. Wydawca twierdzi, że całość jest monotonna i publikuje część najciekawszą, w co można uwierzyć bo napisana jest językiem prostym, może nawet siermiężnym, ale to co opisuje jest bardzo ciekawe. Oraz używa nietypowych miar -"Bajkał leży na 1700 stóp n. p.m. (...) powierzchnia Bajkału wynosi około 635 mil kwadratowych (...) ma długości 630, a szerokości 15-90 wiorst." - co niesie dodatkowy smaczek przy czytaniu
Na minus - brak jakiejkolwiek mapki - a przecież aż się prosiło zamieścić, wraz z przelicznikiem nieużywanych obecnie miar na jednostki z układu SI, który by też wiele miejsca nie zajął.
Polecam
a na półce do czytania czeka:
Bill Bryson - Ani tu ani tam, oraz Zapiski z małęj wyspy
Dawna Polska w anegdocie (od Aine)
Jak wychowywać dziecko i nie oszaleć
Kazimierz Nowak - Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd (ta już czytam)
Zgłosiłam mój blog do plebiscytu.
Głosowanie w plebiscycie Blog Roku 2011 rozpoczęte.
Można glosować na mój blog: E00122 na 7122
Koszt sms-a ...to 1,23 zł.
Dochód z SMS'ów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
jakbyście chciały wspomóc to z góry dziękuję
Migotko, i ja zaczęłam blogować. Daj mi namiary jak Ciebie znaleźć, to chętnie poczytam.
_________________ "marzyciele nie są domatorami"/P.Coelho/
Zgłosiłam mój blog do plebiscytu.
Głosowanie w plebiscycie Blog Roku 2011 rozpoczęte.
Można glosować na mój blog: E00122 na 7122
Koszt sms-a ...to 1,23 zł.
Dochód z SMS'ów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
jakbyście chciały wspomóc to z góry dziękuję
Migotko, i ja zaczęłam blogować. Daj mi namiary jak Ciebie znaleźć, to chętnie poczytam.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 24 Sty, 2012 21:39
Migotko twój blog jest piękny, Caitrii tez ma ciekawy i Kasiek. Ja natomiast mam tak zupełnie nieciekawe życie ( nawet lekturowo ), że nie miałabym o czym pisać.
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old." "We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 25 Sty, 2012 19:55
traveller napisał/a:
dziewczyny dajcie namiary na swoje blog
Traveller, pod sygnaturką (np. u Ciebie "marzyciele nie są domatorami"/P.Coelho/) są ikonki - profil, pw, email i - jeśli ktoś prowadzi bloga czy stronkę - www.
Jak klikniesz na ikonkę "www" to znajdziesz to czego szukasz
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
Migotko twój blog jest piękny, Caitrii tez ma ciekawy i Kasiek. Ja natomiast mam tak zupełnie nieciekawe życie ( nawet lekturowo ), że nie miałabym o czym pisać.
Ja też nie. Tzn. blogować raczej by mi się nie chciało, wolę forumowanie
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.