|
|
Przeminęło z Wiatrem M Mitchell |
| Autor |
Wiadomość |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 13:03
|
|
|
| Aragonte napisał/a: | Co do Lydii - mam wątpliwości. Lydia chyba nie dałaby sobie rady w takiej sytuacji jak Scarlett - może dlatego, że nie uczono jej zarządzania plantacją, do czego Scarlett miała być przygotowywana, czy tego chciała, czy nie, w ogóle niczego jej nie uczono. No i miała lepszy wzór do naśladowania, bo jednak Ellen Butler to nie pani Bennet Ale samo porównanie z Lydią ciekawe. |
Porównanie nasunęło mi się w związku ze stosunkiem jednej i drugiej do samej siebie - kierowanie się zachciankami, konieczność ich natychmiastowej bądź możliwie szybkiej realizacji bez oglądania się na możliwe konsekwencje i całkowite lekceważenie obowiązujących reguł . Zarządzanie plantacja to inna rzecz, ostatecznie Lidia z Wickhamem też sobie jakoś radzili, natomiast Lidia chce kapelusz - Lidia dostaje/kupuje kapelusz. Lidia chce flirtować - Lidia flirtuje ile wlezie z każdym w czerwonej kurtce przekraczając granice dobrych manier. Lidia che jechać do Brighton - Lidia jedzie do Brighton. Lidia chce Wickhama - tak długo za nim łazi aż z nim ucieka. Scarlet chce ashleya - całą książkę za nim łazi i się do niego klei. Chce bogatego męża -odbija narzeczonego własnej siostrze. Chce się mieszac w interesy - meisza sie co doprowadza do napaści na nią i w konsekwencji ranienia Franka i nie pamiętam czy on wtedy umiera czy później, w każdym razie jest ot winą Scarlett, która juz się ogląda za następnym . Idzie do celu nie zważając na nic, bo jej się należy i ona chce. Różnica jest taka, że Scarlett ma większe możliwości zaspokajania swoich zachcianek niż Lidia, dlatego wygląda to bardziej spektakularnie i ma większy oddźwięk w towarzystwie, bo generalnie Scarlett społecznie stoi wyżej niż Lidia. W obronie Lidii przemawia również to, że Wickham jej wystarczał, przynajmniej do pewnego czasu niemniej kiedy w końcu przestał, jestem pewna , że nie hamowała się w podbojach. Ogólnie obie panie kierowały się w życiu swoimi zachciankami , a nie rozsądkiem czy przyzwoitością.
| annmichelle napisał/a: | | Gdy czytałam "Przeminęło z wiatrem" (w wieku mocno nastolatkowym) to przeżyłam lekki szok, bo w porównaniu z powieścią film był bardzo pruderyjny. |
no, 1939 to złote lata kodeksu Haysa czy jak on się tam zwał i trudno było w amerykańskiej epopei ukazać pozytywną bohaterkę, która się wydawała za mąż na złość albo z chęci zysku, z każdym miała dziecko i poza Bonnie to chyba tymi dziećmi w ogóle się nie zajmowała. Nie pamiętam dokładnie jak to tam było, bo książke czytałam tez w latach nastoletnich po obejrzeniu filmu, ale była znacznie od niego ciekawsza i bogatsza. natomiast w samym filmie już wtedy najbardziej zwracałam uwagę na ciuchy
Może mogłabym to przeczytać raz jeszcze , jako świadectwo epoki, ale nie wiem, czy mam chęć.
Natomiast najmocniejszą stroną filmu, która swobodnie broni się do tej pory, jest muzyka, która jest istnym majstersztykiem. Kostiumy niekoniecznie |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 13:42
|
|
|
| Tamara napisał/a: |
no, 1939 to złote lata kodeksu Haysa czy jak on się tam zwał i trudno było w amerykańskiej epopei ukazać pozytywną bohaterkę, która się wydawała za mąż na złość albo z chęci zysku, z każdym miała dziecko i poza Bonnie to chyba tymi dziećmi w ogóle się nie zajmowała. Nie pamiętam dokładnie jak to tam było, bo książke czytałam tez w latach nastoletnich po obejrzeniu filmu, ale była znacznie od niego ciekawsza i bogatsza. natomiast w samym filmie już wtedy najbardziej zwracałam uwagę na ciuchy
|
No kojarzę, że w książce dosyć bezpardonowo opisano życie seksualne Scarlet (w sensie, jak to było z tym seksem, kiedy miała orgazm - choć chyba to słowo nie padło, ale wiadomo było , że Charles jako kochanek był do d...y , a Rhett i owszem, owszem ), do tego porody, poronienia (jej lub sióstr, już nie pamiętam)- to był lekki szok. Było sporo tej biologii, co mnie wtedy jako niewinną panienkę zaskoczyło.
W filmie spróbowali przemycić ten orgazm Scarlet po nocy z Rhettem, która zaczęła się przemocowo .
Oczywiście, wszystko to było w filmie na zasadzie domysłu, gdy Scarlet się budzi, przeciąga i uśmiecha błogo. |
_________________
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 19:36
|
|
|
Przy czym - teraz z perspektywy patrząc - scena ta była jeszcze bardziej szokująca, że z ksiązki wynika, że nawet Rhett nie przekonał Scarlett do seksu. Dopiero wtedy, tej jednej nocy sprawił jej on przyjemność - pijany, wściekły i właściwie gwałcąc ją.
Nie wiem, czy dziś jeszcze chciałabym o tym czytać, choć przecież miło wspominam tę powieść. Film chyba mniej. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 19:43
|
|
|
Ja to bardziej zapamiętałam, że ona się bała kolejnej ciąży i to była podstawowa kwestia dlaczego nie chciała współżycia |
_________________
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 20:02
|
|
|
Charles i Frank nie byli za dobrzy "w te klocki" - pamiętam, że było to jasno powiedziane w książce. Dopiero Rhett pokazał jej, że to trochę więcej niż tylko niechciany "obowiązek małżeński". |
_________________
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 21:24
|
|
|
Ona odmówiła dzielenia z nim łoża dopiero po urodzeniu mu dziecka. Wcześniej nie było nic a nic na temat tego jak im się układało pod tym względem. Lubiła z nim być, bo był bogaty, rozpieszczał ją i mogła przy nim mówić co chciała. Ale na seksie z nim jej nie zależało.
Czytałam kiedyś artykuł o Margaret Mitchell - podobno miała wstręt do seksu i ewidentnie przeniosła to na bohaterkę, która wolała romantyczne mrzonki o Ashleyu niż żywego, prawdziwego, znającego się na rzeczy mężczyznę u boku. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 10 Cze, 2024 21:36
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Ona odmówiła dzielenia z nim łoża dopiero po urodzeniu mu dziecka. | Bo przytyła w pasie i bodaj Mammy jej powiedziała, że po dzieciach to już nigdy nie będzie tak szczupła jak wcześniej. No to nie chciała więcej dzieci, bo nie chciała przytyć, a że nie wiedziała nic o antykoncepcji to odmówiła współżycia. Ja też to tak pamiętam i rozumiem, że Karol i Frank byli słabymi kochankami, Rheta pocałunki lubiła (przynajmniej w filmie, mnie się może mieszać obraz filmowy nad książkę bo czytałam jako nastolatka), więc domniemuję, że seks też, acz nie na tyle by ryzykować kolejne dziecko |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 11 Cze, 2024 09:12
|
|
|
Tak, ani tycie ani dzieci nie były dla niej niczym kuszącym. Dziś byłaby idealną bizneswoman, serio. Nie mówię tego sarkastycznie. Nie każda kobieta musi chcieć tego samego, czego chcą inne. Miała łeb do interesów i była twarda. Tylko terapię musiałaby przejść, bo wojenna trauma nie dawała jej spokoju.
W sumie to ciekawa postać. Melanie też - na przeciwległym biegunie. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 11 Cze, 2024 09:22
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Miała łeb do interesów i była twarda. | I dlatego mi się absolutnie z Lidią nie kojarzy, acz egoizm i tumiwisizm obie mają doprowadzony do perfekcji |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 11 Cze, 2024 09:35
|
|
|
| Różnica jest taka, że Scarlet miała coś co kochała nad życie - Tarę. Lidię nic i nikt prócz niej samej nie obchodził. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 11 Cze, 2024 09:47
|
|
|
Tak, to też je różni.
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak, ani tycie ani dzieci nie były dla niej niczym kuszącym. | Ani potencjalna śmierć w połogu
Cieszę się, że żyję w obecnych czasach |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 11 Cze, 2024 10:28
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Dziś byłaby idealną bizneswoman, serio. Nie mówię tego sarkastycznie. Nie każda kobieta musi chcieć tego samego, czego chcą inne. Miała łeb do interesów i była twarda. Tylko terapię musiałaby przejść, bo wojenna trauma nie dawała jej spokoju. |
Nie tylko wojenna trauma, ale niedojrzały charakter nie ogarniający emocji. Ta jej twardość też wynikała z PTSD - pamiętacie jak się budzi po jakimś koszmarze , który ja regularnie nawiedzał i przysięga sobie, że nigdy nie będzie już głodna, biedna i zmarznięta, choćby miała zabijać ? to nie był łeb do interesów tylko skutek urazu psychicznego ,bezwzględność wobec innych bardzo często się pojawia w PTSD. A nad emocjami nie panowała nigdy, nawet przed wojną, i też uważała że jak czegoś chce, to jej się to należy.
Sposób życia Scarlett i sposób życia Lidii jest też zdeterminowany epoką , miejscem i statusem majątkowym - pamiętajmy że dzieli je pół wieku, ogromny majątek plantatora i niewielki mająteczek na angielskiej prowincji, oraz inna mentalność. Ale rdzeń - niedojrzałej emocjonalnie, nie panującej nad popędami rozpieszczonej panny, której się wszystko należy bo ona chce, jest ten sam, mimo że Scarlett była wychowywana i teoretycznie powinna mieś ogładę, , której Lidii puszczonej na żywioł ewidentnie brakowało, Scarlett tak samo potrafi pokazywać brak manier i robi to często, nie mówiąc o bezguściu, które charakteryzowało również Lidię . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 11 Cze, 2024 23:03
|
|
|
| Ja myślę, że wojna poniekąd wyzwoliła Scarlett z gorsetu, w którym ona się nie mieściła już jako młoda dziewczyna. Rhett pomógł, dodał jej odwagi (i przywoził kapelusze z Paryża), ale to wojna spowodowała rozluźnienie konwenansów, wymieszanie się "nowych" i "starych" pieniędzy, towarzystwa dawnej arystokracji i nowych ludzi na wielką skalę. Scarlett miała przedziwny umysł. Nie miała za grosz intuicji, nie rozumiała żadnych niuansów, niczego nie potrafiła się domyślić, popatrzeć perspektywicznie. Nie znała się na uczuciach i nie szanowała ich. Za to błyskawicznie liczyła w pamięci i bardzo szybko szacowała, co jej się opłaca. Owszem, część z tego (zajadła walka o Tarę, choćby po trupach) była wymuszona, ale już prowadzenie tartaku pokazało, że ona jest stworzona do interesów i biznesu. Oczywiście szybko to ukrócono, pomógł napad i "to nie wypada" własnego środowiska. Jak dla mnie to ona miała zadatki za spełnioną kobietę interesu, na pewno nie na żonę i matkę. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 08:43
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja myślę, że wojna poniekąd wyzwoliła Scarlett z gorsetu, w którym ona się nie mieściła już jako młoda dziewczyna. Rhett pomógł, dodał jej odwagi (i przywoził kapelusze z Paryża), ale to wojna spowodowała rozluźnienie konwenansów, wymieszanie się "nowych" i "starych" pieniędzy, towarzystwa dawnej arystokracji i nowych ludzi na wielką skalę. Scarlett miała przedziwny umysł. Nie miała za grosz intuicji, nie rozumiała żadnych niuansów, niczego nie potrafiła się domyślić, popatrzeć perspektywicznie. Nie znała się na uczuciach i nie szanowała ich. Za to błyskawicznie liczyła w pamięci i bardzo szybko szacowała, co jej się opłaca. Owszem, część z tego (zajadła walka o Tarę, choćby po trupach) była wymuszona, ale już prowadzenie tartaku pokazało, że ona jest stworzona do interesów i biznesu. Oczywiście szybko to ukrócono, pomógł napad i "to nie wypada" własnego środowiska. Jak dla mnie to ona miała zadatki za spełnioną kobietę interesu, na pewno nie na żonę i matkę. |
Bardzo trafna diagnoza kobiety z zespołem Aspergera w sumie masz rację, czytałam książkę bardzo dawno i niewiele pamiętam, a film był bardzo mocno w stosunku do książki ugrzeczniony, więc te jej cechy mogły mi wylecieć z pamięci, zresztą jako nastolatka pewnie nie zwracałam na to uwagi, bardziej zainteresowana stroną obyczajowo-romansową. Myślę , że dzięki Twojemu zwięzłemu podsumowaniu mamy tutaj znakomity literacki opis funkcjonowania kobiety z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, zanim tenże autyzm został w ogóle opisany. A jak się do tego dołoży PTSD to już w ogóle ratuj się kto może |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 14:35
|
|
|
Nigdy nie miałam skojarzeń Lidia-Scarlet.
Lidia to chodząca głupota i problemy, a Scarlet była jednak kuta na cztery nogi. |
_________________
|
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 16:25
|
|
|
| Tamara napisał/a: | | Chce bogatego męża -odbija narzeczonego własnej siostrze. |
No nie, wtedy to kluczowe było ratowanie Tary, że pobawię się w adwokata Scarlett
Najlepsze, że ja Scarlett jako osoby nie lubię, ale uznaję za ciekawą postać literacką. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 16:28
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | Rheta pocałunki lubiła (przynajmniej w filmie, mnie się może mieszać obraz filmowy nad książkę bo czytałam jako nastolatka), więc domniemuję, że seks też, acz nie na tyle by ryzykować kolejne dziecko |
Mam cytat w głowie: "przyznawała, że był interesujący we współżyciu" Ale i tak w łóżku potrafiła wzdychać za Ashleyem, ku furii Rhetta. Autentyczne spełnienie fizyczne to przyniosła jej dopiero ta noc z - co cóż - z gwałtem małżeńskim jak teraz to sobie oceniam z boku. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 20:44
|
|
|
W tajskich dramach taki model określany jest rape-turned-willing - przynajmniej ja to tak zapamiętałam, że ona ostatecznie nabrała ochoty (acz mogę się mylić, seks z pijanym mężem nie brzmi zachwycająco )
Osobiście preferuję samo "willing" |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 21:22
|
|
|
| Aragonte napisał/a: | | Tamara napisał/a: | | Chce bogatego męża -odbija narzeczonego własnej siostrze. |
No nie, wtedy to kluczowe było ratowanie Tary, że pobawię się w adwokata Scarlett
|
n
No i właśnie do tego potrzebowała bogatego męża, bo sisotra miała Tarę gdzieś i chciała się stamtąd wyrwać, dlatego Scarlett chcąc zbogatego męża z pieniędzmi na ratowanie Tary , odbiła go siostrze. Nieważny był pretekst, ważne było, że do celu szła po trupach. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 22:04
|
|
|
Nigdy bym nie pomyślała o Scarlett w kontekście zespołu Aspergera |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 12 Cze, 2024 22:22
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Nigdy bym nie pomyślała o Scarlett w kontekście zespołu Aspergera | Ja też nie, raczej "ja chcę-ja dostanę, a jak nie działa, to trzeba wziąć większy młotek".
Pod tym kątem jest zbieżna z Lidią B. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 13 Cze, 2024 17:41
|
|
|
| Bardzo aspergerowskie jest kompletnie niezrozumienie emocji i zależności społecznych , zwłaszcza u osoby, która miała to od dziecka wpajane. ostatecznie ludzie ze spektrum byli zawsze, tylko jako zespól objawów zostało to opisane dopiero w XX wieku w odniesieniu do mężczyzn i chłopców, a zaburzenia ze spektrum u dziewczynek i kobiet to jest kwestia ostatnich może 10 lat, bo dziewczynki są lepiej socjalizowane do życia społecznego i określonych zachowań i mają przez to inny zestaw objawów. Ale gdyby poszukać, to sporo się w literaturze znajdzie. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Czw 13 Cze, 2024 20:07
|
|
|
Ale niezrozumienie emocji a dążenie po trupach do celu to dwie insze sprawy Mnie się Aperger kojarzy bardziej właśnie z niezaradnością, bujaniem w obłokach własnych zainteresowań. Umiejętność Scarlett do rozkochiwania w sobie mężczyzn też raczej Apergerowa nie jest |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 14 Cze, 2024 14:48
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | Ale niezrozumienie emocji a dążenie po trupach do celu to dwie insze sprawy Mnie się Aperger kojarzy bardziej właśnie z niezaradnością, bujaniem w obłokach własnych zainteresowań. Umiejętność Scarlett do rozkochiwania w sobie mężczyzn też raczej Apergerowa nie jest |
Asperger u kobiet wgląda zupełnie inaczej niż u mężczyzn, a co do niezaradności - weź takiego Elona Muska. Aspergerowcy znakomicie się sprawdzają w dziedzinach wymagających precyzyjnego ścisłego umysłu, wolnego od dystraktorów jakim są emocje, np. branża IT, czy wszelkie biznesy na stopniu korporacyjnym, konsorcjów itd, gdzie nie ma już pojedynczych ludzi z emocjami, tylko wielkie interesy, wielkie pieniądze i zero sentymentów, tam gdzie są działy HR, mające ogarniać pracowników, tak żeby szefostwu nie sprawiali kłopotów, tam gdzie są pieniądze i zimna kalkulacja. Co do uwodzenia - pamiętaj, że dziewczynki wtedy były od dziecka szkolone w kierunku zdobywania męża, czyli uczone pewnego zestawu zachowań . Dziewczynki są od małego generalnie bardziej przyuczane do ról społecznych i określonych zachowań niz chłopcy, dzięki czemu też obserwując uczą się naśladować akceptowane zachowania, ukrywając w ten sposób neuroatypowość. I pamiętaj, że Scarlett wszystkich uwodziła na zimno, bez emocji, bo jedyna emocja jaka miała, to fiksacja na Ashleyu, co też pasuje - obsesyjne zainteresowanie jedną osobą , z całkowitym pominięciem całego kontekstu społecznego i uczuciowego.
No i do celu po trupach dążą osoby, które są pozbawione emocji i empatii, potrafiące bez zmrużenia oka krzywdzić innych dla własnej korzyści. Jakoś mi to do Scarlett dziwnie pasuje. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|