|
"Cesarzowa Elżbieta" - Brigette Hamann |
| Autor |
Wiadomość |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 17 Maj, 2013 19:19
|
|
|
Ona wychodziła za mąż już po dwudziestce, gdy wszyscy stracili nadzieję, że kogoś złapie. Więc miała prawo być powiędniętą starą panną.
I widzicie jak kanony się zmieniała?! Gdy jechały do Ischl do Nene uznawana była za "tą ładniejszą" |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Sob 18 Maj, 2013 15:42
|
|
|
| Yvain napisał/a: | Na tym pierwszym Helena wygląda jak facet w kiecce. Taki wkurzony facet |
Dokładnie tak. |
_________________
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 14:56
|
|
|
Ale Wy wredne jesteście Nie żal Wam dziewczyny, tylko nad urodą się pastwicie a pomyślcie jaka ona biedna. Już była w ogródku, już witała się z gąską, a tu siostra jej księcia z bajki zarąbała. |
|
|
|
 |
Yvain
...

Dołączyła: 14 Cze 2010 Posty: 4207 Skąd: NE
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 16:53
|
|
|
| Cytat: | Ale Wy wredne jesteście |
My, no skąd A dziewczyny żal okrutnie. Księcia nie ma, fotki do niczego |
_________________ ... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości... |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 17:03
|
|
|
To macie księcia.
Nie mogę znaleźć jego zdjęć jako młodzieńca
Więc tutaj(chyba z wnuczką). Na pewno to nie córka.
Rycina
 |
|
|
|
 |
Yvain
...

Dołączyła: 14 Cze 2010 Posty: 4207 Skąd: NE
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 17:20
|
|
|
Fajna ta mała A księciunio robi wrażenie. |
_________________ ... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości... |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 17:22
|
|
|
Franz niepotrzebnie zapuścił obfite bokobrody, postarzyły go gdy był stosunkowo młody. Ale on nie musiał wyglądać. Panienek i tak mógł mieć na pęczki |
|
|
|
 |
Yvain
...

Dołączyła: 14 Cze 2010 Posty: 4207 Skąd: NE
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 17:34
|
|
|
No ba, książęta to towar deficytowy Bokobrody może go i postarzyły, ale dzięki nim miał swój niepowtarzalny wizerunek. |
_________________ ... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości... |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 17:42
|
|
|
Nie bardzo jego bracia też się tak nosili
Lekko zombiowaci
A tu pogrzeb Frania
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 17:50
|
|
|
A to bratowa Frania.
Charlotta Belgijska, która wyszła za Maksymiliana brata Cesarza. Arcyksiężna Zofia za pomocą jej chciała dogryźć Sissi. Charlotta miała nieskazitelne drzewo genealogiczne(w przeciwienstwie do Sissi) pochodziła z rodu panującego. Zofia i dwór na złość cesarzowej twierdzili że Charlotta jest piękniejsza.
Kojarzy mi się z greczynką.
Widać charakterystyczne rysy twarzy Koburgów.
I z mężem Maksymilianem, który tak nieszczęśliwie skończył pchany ambicją Habsburgów.
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 21:45
|
|
|
O tym nieszczęsnym Maksymilianie dowiedziałam się, gdy jako nastolatka przeczytałam książkę Mrówczyńskiego "Cień Montezumy". Tak sobie czytam Cesarzową i stwierdzam, że ten sztuczny arystokratyczny świat musiał upaść. Był tak nieżyciowy, zacofany i oderwany od rzeczywistości. Nie dziwię się, że powstawały w tamtych czasach liczne ruchy wolnościowe i rewolucja wisiała w powietrzu. Musze wam powiedzieć, że nie mam sympatii dla arystokracji. Nie tęsknie za nimi i uważam, że likwidacja tytułów arystokratycznych, szlacheckich to dobre rozwiązanie. Nie podoba mi się, jak to zostało po wojnie zrobione, ale nie mam sentymentu w tym względzie. Może to moje chłopskie korzenie czy co |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 22:00
|
|
|
Ostatnio na skype z Aine weszłyśmy na ten temat. Tzn. na temat życia w tamtych czasach i tego, że z naszym szczęściem byłybyśmy babami panszczyźnianymi tyrającymi od wschodu do zachodu.
Faktycznie zgrozę - to chyba dobre słowo - budzi ta grupa społeczna sztuczna jak pcv. Ale czy teraz czasy się aż tak zmieniły? Wciąż są ludzie którzy mają wszystko, żyją jak Krezus, a są tacy, którzy każdą złotówke po 10 razy oglądają. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 20 Maj, 2013 22:13
|
|
|
Pewnie, że są bogacze - prawdziwi władcy świata - nikt jednak nie każe mi ich wielbić z boskiego nadania. Ja wiem, że byłabym chłopką pańszczyźnianą, bo takich a nie innych miałam przodków Ogólnie na starość zaczynam to doceniać.
A jakby nie było Jakub Szela to sąsiad |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 20 Cze, 2013 21:15
|
|
|
| Admete i jak lektura? |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 20 Cze, 2013 21:24
|
|
|
| Przeczytałam, ale jakoś nie polubiłam Elżbiety. Ona się nie bardzo da lubić. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 20 Cze, 2013 21:25
|
|
|
| Fascynuje już kolejne pokolenia, ale nie wiem czy ktoś ją szczerze i świadomie lubi. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 20 Cze, 2013 21:27
|
|
|
| Zbyt skoncentrowana na sobie i dla mnie jej zycie było pozbawione czegoś istotnego, jakiejś myśli, dążeń. To nie jej wina, raczej środowiska, w którym wzrastała, a potem zyła. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Czw 20 Cze, 2013 23:50
|
|
|
| To zdjęcie z pierwszej strony rzeczywiście rewelacyjne. Jak się dłużej patrzy w te oczy to jakby były żywe... Elżbieta jest piękna, ale też jakoś tak trochę ... "przerażająca" dla mnie na tych zdjęciach. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wto 26 Mar, 2019 18:37
|
|
|
Z wielkim sentymentem przypomniałam sobie trylogię o Sissi z Romy Schneider. W młodości byłam zakochana w filmowym hrabi Andrassym Jak ja lubię to kino... mimo iż taki kiczyk na bogato, nie da się ukryć |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
milenaj

Dołączyła: 04 Gru 2009 Posty: 5580
|
Wysłany: Śro 27 Mar, 2019 12:44
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Jak ja lubię to kino... mimo iż taki kiczyk na bogato, nie da się ukryć |
Tym bardziej, jak zna się historie, ale fakt też zawsze oglądam z sentymentem |
_________________ https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 27 Mar, 2019 16:27
|
|
|
Chociaż z drugiej strony - takie kino jest odpowiednikiem dzisiejszych disneyowskich ekranizacji popularnych baśni, często "na motywach" (zdaje się, że teraz Aladyn na topie). Po prostu błędem jest określanie tego typu filmów mianem kina historycznego czy biograficznego.
Ja jestem stale zakochana w scenografii i kostiumach - suknie Sissi to bajka i marzenie, podobają mi się też bardzo męskie stroje węgierskie. Doszłam do wniosku, że już jednak nie wyrosnę z pewnych upodobań modowych, przynajmniej tych, które lubię oglądać
Zamierzam przeczytać biografię Sisi autorstwa Hamann, wiele dobrego o niej słyszałam. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Czw 28 Mar, 2019 00:05
|
|
|
Też lubię te filmy, nic nie poradzę - znam historię Sissi, ale te filmy się właśnie jak bajkę ogląda.
RR, przeczytaj tę biografię. Jest RE-WE-LA-CYJ-NA. Czyta się jak najlepszą powieść. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Czw 28 Mar, 2019 15:22
|
|
|
Dzięki za rekomendację. już zamówiłam w bibliotece
Przy okazji - dla zainteresowanych zjawiskami paranormalnymi - Sissi wierzyła, że nad jej rodziną ciążyła klątwa ("Klątwa Wittelsbachów"). Powiem szczerze, że poczułam lekkie ciarki na plecach, gdy przeczytałam iż oboje odtwórcy głównych ról w trylogii (Schneider i Boehm) zmarli tego samego dnia (29 maja - inne lata oczywiście) i był to też dzień śmierci najstarszej córki Sisi - dwuletniej Zofii. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
milenaj

Dołączyła: 04 Gru 2009 Posty: 5580
|
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Czw 28 Mar, 2019 16:29
|
|
|
Ja kupilam jak tylko sie w ksiegarni z nieba pojawila, jeszcze w majtasie wtedy pracowalam. Bylam zachwycona ta biografia.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Przy okazji - dla zainteresowanych zjawiskami paranormalnymi - Sissi wierzyła, że nad jej rodziną ciążyła klątwa ("Klątwa Wittelsbachów"). Powiem szczerze, że poczułam lekkie ciarki na plecach, gdy przeczytałam iż oboje odtwórcy głównych ról w trylogii (Schneider i Boehm) zmarli tego samego dnia (29 maja - inne lata oczywiście) i był to też dzień śmierci najstarszej córki Sisi - dwuletniej Zofii. |
Iii tam, dla mnie to przypadek. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
|
|