|
PISARZE ZNANI I NIEZNANI ... |
| Autor |
Wiadomość |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Wto 19 Lut, 2008 19:56
|
|
|
Wlasnie niedawno sobie pomyslalam, ze fajnie by bylo zrobic wspolna lektura ksiazki "Wszystko dla pan" Zoli.
Mysle, ze dyskusji i obgadywan, by bylo co niemiara.
A powiesc bardzo lubie, choc czytalam ją wiele razy.
Nie jest dluga, ani ciezka, wiec nadaje sie w sam raz.
No i ma interesujacego męskiego bohatera - Octava Mouret. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 19 Lut, 2008 20:05
|
|
|
Ja kolejny raz deklaruję swój chętny udział w lekturze Zoli. To jak? Zakładamy nowy temacik na wspólną lekturę? |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 20 Lut, 2008 10:27
|
|
|
Ja już sięgam na półeczkę... |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Sob 01 Mar, 2008 18:01
|
|
|
Mag, a czy możesz jeszcze zaproponować inne niemieckie XIX wieczne powieści? Effi Briest niestety wypożyczona w mojej uniwersyteckiej bibliotece, tych pozostałych dwóch w ogóle nie ma. A jestem ciekawa. Może jest jakaś niemiecka "Jane Austen" albo "Elizabeth Gaskell" |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 02 Mar, 2008 22:16
|
|
|
Courts-Mahlerową znam
Co do tej pani Marie von Ebner-Eschenbach, to w katalogu Bn znalazlam jej jedna przetlumaczona powiesc: "Baronowie..." i jakies opowiadania. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 02 Mar, 2008 23:06
|
|
|
No tak w koncu Anna Elliot miala juz az 27 lat!
W katalogu BN jest powiesc Gabrieli Reuter: "Ellen". |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
|
|
|
 |
Gosia71

Dołączyła: 04 Mar 2008 Posty: 3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 19:26
|
|
|
Antonia Susan Byatt i jej "Opętanie".
Moim zdaniem, jedna z najpiękniejszych powieści, która moim zdaniem może przypaść do gustu każdemu kto lubi XIX-wieczną literaturę angielskią.
Głównymi bohaterami są Roland Mitchell i Maud Bailey, współcześni badacze literatury, oraz Randolph Henry Ash i Christabel LaMotte, poeci z epoki wiktoriańskiej. Dzieli ich ponad sto lat, ale mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 19:31
|
|
|
| Jest nawet niezła ekranizacja tej książki. |
_________________ Gosia zachwycająca się Ryśkiem - daje mi to poczucie ładu i porządku na świecie... |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 29 Kwi, 2008 21:06, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 19:32
|
|
|
Zola się nam skończył , może coś następnego ?Może np. "Targowisko próżności " przed emisją w TVNStyle? Ale ja tylko tak nieśmiało głośno myślę :chowa się za drzwiami salonu: |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 21:09
|
|
|
Notki o pisarzach XIX wieku przerzucilam do odpowiedniego dzialu |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
|
|
|
 |
Irm

Dołączyła: 05 Paź 2008 Posty: 169 Skąd: Znad wody wielkiej
|
Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 22:18
|
|
|
Zastanawiam się czy to jest dobry watek do zadania tego pytania. Mam nadzieję, że tak Otóż gdzieś w ósmej klasie czytałam książkę, o której myślałam, ze jest to "Błękitny zamek" L.M. Montgomery, ale okazało się, ze nie i strasznie chciałabym odkryć, co to było, bo za Chiny nie pamiętam ani tytułu, ani autora. Pamiętam natomiast,c o następujące:
Książka była właściwie podzielona dwie części. w pierwszej z nich, bohaterka tak biedna, że nie mogła kupić sobie nowych firanek dłuższych o dwa cal, tak by zakrywały parapet, wychodzi za mąż za bogatego hrabiego/barona etc; jedno z ich spotkań ma miejsce na pustym polu, kiedy ona wraca z miasteczka, w którym kupowała ryby; nie dam głowy czy tam jej się nie oświadczył.
W drugiej części są już małżeństwem, ale jej mąż wyjechał. Możliwe, ze do Indii. Ona jest sama w ich posiadłości, tylko w towarzystwie jakiejś kobiety, która wmawia jej, że jej mąż nie kocha, ze chce ją zostawić. Scena końcowa jest taka, że główna bohaterka jest ciężko chora, właściwie umiera, ale ratuje ją jej mąż, który na szczęście przyjeżdża, trzyma ją za rękę i woła po imieniu, co nie pozwala jej odpłynąć w nicość. On o niczym nie wiedział, ponieważ, jak sam się wyraża, jego żona nawet z piekła pisała by pogodne listy, bo nie zasmucać.
Gdyby ktoś był wstanie zgadnąć, jaką książkę czytałam, byłabym bardzo wdzięczna |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 06 Paź, 2008 15:35
|
|
|
Coś mi dzwoni że też to kiedyś czytałam, ale nie mam pojęcia jaki to tytuł miało |
_________________
 |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Pon 06 Paź, 2008 16:17
|
|
|
Mnie się kojarzy z którąś Courths-Mahler... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Irm

Dołączyła: 05 Paź 2008 Posty: 169 Skąd: Znad wody wielkiej
|
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
Irm

Dołączyła: 05 Paź 2008 Posty: 169 Skąd: Znad wody wielkiej
|
Wysłany: Wto 07 Paź, 2008 15:47
|
|
|
Dzięki Dużo tego, ale przebrnę przez całość z pewnością.
Tylko jest jeden problem - fragmenty podczytałam na empik.com i mocno zalatują one harlequinami średniej jakości. Kiedy czytałam książkę, nie miałam wrażenia, że czytam jakiś koszmarek literacki, raczej coś na wzór L.M. Montgomery. Ale wiadomo, że pamięć bywa zawodna ;] |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Wto 07 Paź, 2008 15:52
|
|
|
| mnie się coś kojarzy z Louisą Alcott, ale mogę sie mylić.... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Irm

Dołączyła: 05 Paź 2008 Posty: 169 Skąd: Znad wody wielkiej
|
Wysłany: Śro 08 Paź, 2008 23:45
|
|
|
To nie jest niestety żadna książka Louisy Alcott Szukam dalej... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 16 Lis, 2010 23:15
|
|
|
Nie wiedziałam, gdzie to zamontować, a tu mi najbardziej pasowało tematycznie.
Właśnie zdybałam taką stronkę: http://pisarki.wikia.com/...82ownik_Pisarek
IMHO ciekawy projekt. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 15 Paź, 2011 00:39
|
|
|
Znalazlam recenzje dosc ciekawej ksiazki:
http://wieczniezaczytana....zabeth-von.html
Autorka pamietnika jest tak bardzo nam wspolczesna mentalnoscia, wolnym duchem i dumna tozsamoscia plci, ze kompletnie nie pasowala do swoich czasow. Jakos przypomina mi Admete...
W ramach ciekawostki fragment:
W Rosji nawet w katechizmie jest zapisane, że mężowi wolno bić żonę i wszyscy chłopcy uczą się podczas przygotowania do konfirmacji, że przynajmniej raz w roku bicie jest niezbędne dla ogólnego samopoczucia i szczęścia kobiety, bez względu na to czy coś przeskrobała czy nie. |
|
|
|
 |
|
|