|
Przeminęło z Wiatrem M Mitchell |
| Autor |
Wiadomość |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 20:59 Przeminęło z Wiatrem M Mitchell
|
|
|
Szukałam tematu, ale nie znalazłam. Jakoś mnie naszło do założenia po udziale w dyskusji o Happy endach.
Zarówno książke jak i film uwielbiam. Mówię cytatami czasami.
Jeśłi chodzi o film to maleńkim dziecieciem byłam gdy moja mama z siostrą oglądały film.
Moim zdaniem ksiązka jest piękna, historycznie miłosna. Postacie są ciekawe, wątki wciagające.
Czy i Wy Moje Drogie Damy jesteście fankami losów pieknej Scarlett |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:04
|
|
|
| Akurat przypadkiem natrafiłam dzisiaj na taką galeryjkę |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:09
|
|
|
Ja się zgłaszam - szczególnie książkę lubię pasjami, aż mi się moje marne trzytomowe wydanie lekko rozpada . Scarlett jak Scarlett, moją bohaterką, prawdziwą Damą jest Melania .
Obejrzałam galerię. Role męskie w tym filmie nie wytrzymały jak dla mnie próby czasu (ten Ashley to olaboga ) . Poza oczywiście Clarkiem Gable, którego też by należało przeczesać . Natomiast Vivien Leigh, Olivia de Havilland, Mammy - nie wyobrażam sobie innych aktorek . |
| Ostatnio zmieniony przez Marija Sob 13 Paź, 2007 21:13, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:10
|
|
|
Film w okresie szkolnym zaogladałam w kinie na śmierć i znałam na pamięć wszystkie kreacje Scarlett. Do książki jakos nigdy nie mogłam się przemóc. W końcu wiosną przytargałam do domu od mamy, ale jeszcze się nie zabrałam, zaintrygowało mnie takie zdanie w poście powyżej -
Moim zdaniem ksiązka jest piękna, historycznie miłosna.
Kasiek, wyjaśnisz mi? |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:16
|
|
|
Ja film też oglądałam za młodu i nie ruszyłam się przez cały Scarlett kiedyś uwielbiałam, teraz trochę mi przeszło. Dziwi mnie, jak ludzie mówią, że jest dla nich wzorem. W końcu poniosła klęskę, czyż nie? |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:36
|
|
|
| Alison napisał/a: | Moim zdaniem ksiązka jest piękna, historycznie miłosna.
Kasiek, wyjaśnisz mi? |
raz przecinek miał być a o co mi dokładnie chodziło o to, ze jak sie nie lubi samych romansideł to jest wątek historyczny dla usopokojenia sumienia. Jakoś mało kto nazywa ?Przeminęło z wiatrem romansidłowym romansidłem
W tej ksiażce dla każdego coś miłego, ale któryś raz się spotkałam z opinią, ze dla poczatkującego najtrudniej przebrnąc przez poczatek. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:41
|
|
|
| Marija napisał/a: | | Ja się zgłaszam - szczególnie książkę lubię pasjami, aż mi się moje marne trzytomowe wydanie lekko rozpada |
Witaj w klubie Marijo jak i u mnie musze dopaśc jakoś ładnie wydaną, ale nigdziie ładnego wydania nie widziała. Niech zgadnę skoro mówisz, ze masz trzytomówkę, to na okłądeczce, jest przypuszczalnie dama z panem czyli chyba Ashley z Melą a z tyłu Rhett ze Scarlett? Cudowna klejona książeczka, która gubi kartki | Marija napisał/a: | | Scarlett jak Scarlett, moją bohaterką, prawdziwą Damą jest Melania . |
To jak u mnie identycznie. Mela to mój niedościgniony wzór |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:48
|
|
|
Jak wszystkie nieszczęścia Scarlett przyjmuję bez mrugnięcia okiem, tak nad porodem Melanii czy jej śmiercią zawsze płaczę ... |
|
|
|
 |
Matylda

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1129
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:49
|
|
|
Ja pierwszy raz film widziałam w katowickim spodku
Siedziałam na drewnianym krześle przez cały film i nie czułam żadnych niewygód
To było prawdziwe wydarzenie
Książkę czytałam wcześniej i do tej pory bohaterka filmowa jest jedyną Scarlett jaką sobie można wyobrazić. Szkoda , że tak tragicznie odeszła ta aktorka. Była piękna.
Pamiętam ją jeszcze z filmu który gdy byłam mała zawsze leciał w Wigilię- Pożegnalny walc -z pięknym Robertem Taylorem ( może coś przekręciłam w literówce)
A co do Scarlett była prawdziwą kobietą wykorzystującą swoją kobiecość do skraju możliwości |
_________________ przede wszystkim nie jest się królową , aby być szczęśliwą |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:51
|
|
|
Bo jak to Mammy mówiła co spadnie na Scarlett to ona i tak się otrząsnie.
Ale mnie przemówienia Rhetta poruuszają, czy to jak rozmawia pijany z Melania gdy Scarlett zaniemogła, czy jak wyklada Scarlett kawe na ławę to ja bujam w górnej stratosferze(czy w czymś podobnym) unoszona przez motylki |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:57
|
|
|
Ale to Rhett Cię wzrusza, nie Scarlett. Nią się żaden przytomny czytelnik nie wzruszy, wyjątkowa twardzielka . |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 21:59
|
|
|
| Jasne, ze Rhett, nad Scarlett nie trzeba się wzruszać, zresztą ona nie lubiła litości. a w sumie to dziwne, ze nawet jak ona tyle traci to ja w stosunku do niej nie mam odruchu macierzyńskiego, biec i przytulić |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:02
|
|
|
Ja bym wolała biec i tulić Rhetta |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:05
|
|
|
nie ty jedna. Kto by nie chciał. To jest porządny facet nie jakas ciamcialamcia. |
|
|
|
 |
Ania1956

Dołączyła: 01 Gru 2006 Posty: 857 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:05
|
|
|
| Oglądałam film wielokrotne i zawsze z czystą przyjemnością. Scarlett była kobietą która przerosła swoją epokę. Odbierałam ją zawsze jako bardzo silną osobowość przy mdłej Melani. Lubie Melanie jest faktycznie typową damą południa ,ale mnie bardziej interesowała i intrygowała Scarlett. |
|
|
|
 |
Ania1956

Dołączyła: 01 Gru 2006 Posty: 857 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:09
|
|
|
| Marija napisał/a: | Nią się żaden przytomny czytelnik nie wzruszy, wyjątkowa twardzielka . |
A ja się wzruszałam, płakałam razem z nią i bardzo było mi jej żal. Była momentami egoistką, nikczemnie się zachowywała ale walczyła: o miłość ukochanego człowieka i miała odwagę której można tylko pozazdrościć. Nawet w dzisiejszych czasach niewiele jest takich kobiet. |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:11
|
|
|
Coś Ty, Scarlett to typ kobiety interesu, za to Melania! wcale nie była mdła, ona była DAMĄ!! Jak było trzeba, to urodziła pod ostrzałem artylerii, połóg w potwornej nędzy, wiedziała, jak pomóc Scarlett, gdy ta zastrzeliłą jankesa-marudera; wiedziała przez cały czas, że Scarlett kocha jej męża; wiedziała, co czuje Rhett...Ech, ona była w tym wszystkim najmądrzejsza, Scarlett - najpraktyczniejsza. Tylko Scarlett za późno zrozumiała, czy była Melania dla niej i dla wszystkich |
|
|
|
 |
Ania1956

Dołączyła: 01 Gru 2006 Posty: 857 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:13
|
|
|
| Gdybym mogła wybierać to wolałabym być Scarlett niż Melanią. Bardzo mi imponowała, mimo oczywistych wad. Oglądałam też parę razy dokręcony ciąg dalszy.Dość dobry. |
| Ostatnio zmieniony przez Ania1956 Sob 13 Paź, 2007 22:16, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:14
|
|
|
Czy to czym Scarlett darzyła Asleya to była miłość, to była chęć posiadania, kaprys. jeden Asley się jej nie oświadczył to zraniło jej dumę i wmówiła sobie uczucie. Przecie nawet ona sama potem zdawałą sobie sprawę w rozmowie z Rhettem, ze to chyba nie była miłośc.
Mela to jest kobieta, wraz z wszystkimi jej zasadami, niby delikatna, a jak trzeba to wiedziałą co robić. |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:19
|
|
|
No, w sumie Scarlett nie była specjalnie subtelna, więc dla niej to, co czuła do Ashleya, to była miłość . Bardziej bym stawiała na nieuświadomiony pociąg fizyczny (nawet nie umiała chyba pomyśleć na "taki temat" ), którego nie czuła do żadnego ze swych mężów, poddając się "obowiązkom żony". Hm, dopiero Rhett jej jakby wyjaśnił, o co chodzi. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:21
|
|
|
Pamietam jak ciezko bylo bilety do kina dostac na ten film. Stalam w kolejce, kupilam, a potem bylam dumna ze nie musze korzystac z pomocy "konikow". To byly czasy Mlodsze pokolenie nie wie co stracilo |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 13 Paź, 2007 22:23, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Ania1956

Dołączyła: 01 Gru 2006 Posty: 857 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:22
|
|
|
| Marija napisał/a: | | Hm, dopiero Rhett jej jakby wyjaśnił, o co chodzi. |
W tym coś jest z prawdy, wiadomo jak były wychowywane kobiety z południa. |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:30
|
|
|
Tak były wychowane, że nawet jak już niby coś z Rettem przeżyła, to i tak nie wiedziała, o co chodzi i co się działo . |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:49
|
|
|
Ale to nie ona jedna przeciez tak miała. To szkołą Ellen, ze chciala córkę na przyzwoitą kobietkę wychować. A że nie wyszło jej troszkę.
Kobieta nie powinna myślec o tych sprawach. Przecież jedna matrona chyba pani Meade została skarcona za to, że ciekawiło ją to jak wygląda dom uciech od srodka |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Sob 13 Paź, 2007 22:56
|
|
|
| Hi hi, ale przynajmniej wiedziała, że jest TAKIE miejsce. |
|
|
|
 |
|
|