PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ŁukaszG
Czw 28 Wrz, 2006 23:47
Malarstwo
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 13:04   

No to trzymam kciuki, dobrze jest co jakiś czas odświeżyć wnętrza.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 14:59   

Pytanie, czy mama nie postawi weta :-P Na pewno będzie burczeć, że to bez sensu i niepotrzebnie wydaję pieniądze. A dla niej też chcę kupić obraz, a co - kopię Madonny Sykstyńskiej Rafaela :twisted:

BTW wpadł mi w oko taki artykuł o tym obrazie:
https://www.tvp.pl/708497...nego-arcydziela
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 15:33   

Ciekawa interpretacja, tyle że Maria patrzy gdzieś na ziemię przy stopach widza, a dzieciątko patrzy mu prosto w oczy, więc hipoteza z krucyfiksem naprzeciwko jest trochę naciągana na moje oko. Maria ma twarz zmartwiona i zafrasowaną, Dzieciątko zniesmaczoną i zdziwioną Sykstus pokazuje coś palcem - ogólnie skojarzyła mi sie matka z dzieckiem idąca do gabinetu lekarskiego , do którego Sykstus wskazuje drogę . A Barbara to pracownica przychodni patrząca z rozczuleniem na dwa berbecie rozrabiające na korytarzu :-P wybaczcie :zawstydzona2: :zawstydzona2: :zawstydzona2: :zawstydzona2:
Obraz swoją drogą przepiękny i mistrzowsko namalowany :serce2:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 15:55   

Tamara napisał/a:
ogólnie skojarzyła mi sie matka z dzieckiem idąca do gabinetu lekarskiego , do którego Sykstus wskazuje drogę . A Barbara to pracownica przychodni patrząca z rozczuleniem na dwa berbecie rozrabiające na korytarzu

Tamara :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 16:04   

No niestety, takie twarze widuję często :mrgreen:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 43374
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 19:47   

Tamara napisał/a:
Maria ma twarz zmartwiona i zafrasowaną, Dzieciątko zniesmaczoną i zdziwioną Sykstus pokazuje coś palcem - ogólnie skojarzyła mi sie matka z dzieckiem idąca do gabinetu lekarskiego , do którego Sykstus wskazuje drogę . A Barbara to pracownica przychodni patrząca z rozczuleniem na dwa berbecie rozrabiające na korytarzu wybaczcie
Obraz swoją drogą przepiękny i mistrzowsko namalowany
Dziecko jest mocno zaniepokojone - ani chybi idzie na zastrzyk ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 57508
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 20:11   

Aragonte, co cię tak wzięło na obrazy? ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Czekam na październik.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 20:12   

Szczepienie będzie :twisted: A matka wie, że będzie wrzask i kopanie, stąd patrzy w ziemię ze wstydu już na wszelki wypadek :mrgreen:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Pią 21 Cze, 2024 22:48   

Admete napisał/a:
Aragonte, co cię tak wzięło na obrazy? ;)

A, sama nie wiem :mrgreen: Wiesz, że czasem zaczynam się wgryzać w dany temat i trochę to trwa, zanim mi przejdzie, a sztuką zawsze się interesowałam po trosze, choć sama tylko trochę rysowałam. Teraz nawet miałam przebłysk, żeby zrobić studia podyplomowe z historii sztuki, ale pewnie jednak będzie mi szkoda kasy :wink: No to na razie kupuję sobie obrazki (wydruki na płótnie) i cieszę ich widokiem. Zestaw do rodziców już wybrany, ale najpierw pozmieniam jeszcze wystrój u siebie :mrgreen: Nie ze wszystkiego jestem zadowolona.

A, może ktoś miałby ochotę jechać ze mną na małą wycieczkę do Drezna na zwiedzanie? Z Wrocławia to ledwie 3 godziny jazdy, są jednodniowe wycieczki. A w Dreźnie jest sporo ciekawych rzeczy do zobaczenia, w tym właśnie Madonna Sykstyńska Rafaela, a poza tym Vermeer i sporo innych ciekawych dzieł.

Chomikuję sobie link na zaś "Riders of the Sidhe" pana o nazwisku Duncan, którego dzisiaj odkryłam:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/09/Riders_of_th_Sidhe_%28big%29.jpg
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Wto 25 Cze, 2024 18:24   

Oglądam sobie w wolnych chwilach różne obrazki - dzisiaj mało znana (chyba) malarka austriacka Marie Egner i kwiatuszki w jej wykonaniu, jeden z jej obrazów w wersji wydruku na płótnie od niedawna mam u siebie w mieszkaniu.
O, ten, z bzami:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e5/Marie_Egner_-_In_The_Blossoming_Bower.jpg

Ten jest też urokliwy:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/89/Marie_Egner_Schale_mit_Blumen.jpg

I pastelowe dzikie róże:
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Marie_Egner_Ein_Strau%C3%9F_mit_Wildrosen.jpg

Azalie i jesienne liście:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/46/Marie_Egner_%E2%80%93_Flowering_Azaleas.jpg

Irysy:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/89/Marie_Egner_-_Iris.jpg/640px-Marie_Egner_-_Iris.jpg

Bukiet jesienny, choć w nazwie niby summer:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/27/Marie_Egner_-_Indian_summer.jpg/640px-Marie_Egner_-_Indian_summer.jpg

Malowała też pejzaże, ale podzielę się kwiatuszkami :wink:
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Wto 25 Cze, 2024 21:33   

Ładne :kwiatek:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4939
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 25 Cze, 2024 21:57   

Aragonte - właśnie dwa tygodnie temu wróciłam z Drezna :) Nie wiedziałam, że jest tam Rafael, ale i tak nie miałabym czasu na muzeum. Natomiast mogę podpowiedzieć całkiem przyjemny i niedrogi hotel 🙂
A wycieczkę chętnie powtórzę, ale chyba nie wcześniej niż za rok na wiosnę ...

Natomiast byłam niedawno na multimedialnym Van Goghu i bardzo mi się podobało, w ogóle taka wizja przedstawiania malarstwa bardzo mi odpowiada. Można sobie usiąść wygodnie i pobyć w tym świecie. Teraz zastanawiam się czy by się nie przejść na Sykstynę multimedialną....
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Wto 25 Cze, 2024 22:33   

RaczejRozwazna napisał/a:
Teraz zastanawiam się czy by się nie przejść na Sykstynę multimedialną....

A gdzie to jest dostępne? :kwiatek:
W Dreźnie w Galerii Starych Mistrzów jest na pewno Madonna Sykstyńska Rafaela (w której frapują mnie te mgliste twarze za zasłoną...) i przynajmniej jeden obraz Vermeera.
Co do wycieczki - zamierzałam na leniwca wybrać opcję z wycieczką z Wrocławia i ewentualnie zanocować we Wrocławiu właśnie, bo stamtąd jedzie się ledwie 3 godziny. Mam tam też starą psiapsiółę, jeśli akurat by była, to miałabym zapewniony nocleg, ale jeśli nie, to przecież są hotele i hostele :)
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4939
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Śro 26 Cze, 2024 00:15   

W Warszawie już była, teraz do września w Krakowie, później w gdańsku.

https://kaplica.art/
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4939
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Śro 26 Cze, 2024 00:19   

Tak, z Wrocławia podróż jest całkiem przyjemna. Nie wiem czy we Wrocławiu nocleg będzie tańszy, swoją drogą - to dość drogie miasto pod względem noclegowym. :mysle: Natomiast będąc w Dreźnie warto skoczyć do Lipska - trochę ponad godzinę - tam też jest co zobaczyć. Zresztą ja Lipsk bardzo lubię, a Drezno nie bardzo :wink:
Podróżowałam z Wrocławia Flixbusami i sobie chwalę. Warto trochę wcześniej zainwestować w bilet bo można sporo zaoszczędzić.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 26 Cze, 2024 08:32   

W temacie malarstwa , bo raczej tutaj pasuje , nie w wątku literackim - polecam "Dlaczego nie było wielkich artystek" Lindy Nochlin i "Histerię sztuki" Soni Kiszy , mówiące o tym , dlaczego i jak wykasowano artystki-kobiety z historii sztuki. Sonia ma zresztą świetny profil na instagramie Histeria sztuki, od niego wzięła tytuł książka.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Sob 29 Cze, 2024 17:52   

Trochę o jednej z ulubionych bohaterek prerafaelitów, czyli lady of Shalott/Elaine z Astolat, obrazów je poświęconych jest mrowie a mrowie:
https://artothings.blogspot.com/2009/10/elaine-fair-maid-of-astolat.html
https://eclecticlight.co/2017/07/16/elaine-of-astolat-or-the-lady-of-shalott/

Z obecnej perspektywy jest raczej mało zrozumiałe, co widzieli w tej smętnej dziewoi, która umierała z nieodwzajemnionej miłości :-P Obrazy mi się podobają, ale postaci za bardzo nie lubię.

O, widzę, że na tym blogu jest sporo o Waterhouse, podlinkuję:
https://eclecticlight.co/2017/02/09/jw-waterhouse-allure-and-magic-1/
https://eclecticlight.co/2017/02/10/jw-waterhouse-allure-and-magic-2/
https://eclecticlight.co/2016/02/04/the-story-in-paintings-jw-waterhouse-and-mediaeval-romance/
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
  
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Sob 29 Cze, 2024 20:19   

Aragonte napisał/a:
Z obecnej perspektywy jest raczej mało zrozumiałe, co widzieli w tej smętnej dziewoi, która umierała z nieodwzajemnionej miłości

Generalnie to jest pomysł mało zrozumiały i raczej durny, ale za to nośny artystycznie :-P
Myślę , że ich fascynacja miała związek z ogólnym duchem epoki, będącej ze śmiercią i wzniosłością za pan brat, zwłaszcza w wiktoriańskiej Anglii za rządów żałobnej do końca życia Wiktorii, no i pewnie chęć wskrzeszenia półmitycznej historii , tak jak u nas pralechici czy inni hipersłowianie, zapewne w celu wzmocnienia tożsamości i wyjątkowości - aczkolwiek mogę się mylić. No i skoro część z nich była albo przyćpana , albo nawalona, to wiesz jak bywa :wink:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Nie 07 Lip, 2024 02:42   

Tamara napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Z obecnej perspektywy jest raczej mało zrozumiałe, co widzieli w tej smętnej dziewoi, która umierała z nieodwzajemnionej miłości

Generalnie to jest pomysł mało zrozumiały i raczej durny, ale za to nośny artystycznie :-P
Myślę , że ich fascynacja miała związek z ogólnym duchem epoki, będącej ze śmiercią i wzniosłością za pan brat, zwłaszcza w wiktoriańskiej Anglii za rządów żałobnej do końca życia Wiktorii, no i pewnie chęć wskrzeszenia półmitycznej historii , tak jak u nas pralechici czy inni hipersłowianie, zapewne w celu wzmocnienia tożsamości i wyjątkowości - aczkolwiek mogę się mylić. No i skoro część z nich była albo przyćpana , albo nawalona, to wiesz jak bywa :wink:

Wiesz co, po wgryzieniu się trochę w temat odkryłam, że sprawa poematu Tennysona nie jest wcale taka jednoznaczna, bo nijak nie ma pewności , że chodziło o efekt nieodwzajemnionej "myłości", tylko o raczej zagadkę i jakiś czar. Bardziej mi pasuje taka interpretacja, prawdę mówiąc :wink: Nawet nabrałam ochoty, żeby sobie zamówić kiedyś ostatni obraz (tj, wydruk na płótnie) Waterhouse'a z tym motywem, który pokazuje mocno znudzoną zamknięciem panią, dziergającą zajadle aż do czasu, kiedy "zwierciadło pęka w odłamków stos" - tak, nawet do historii kryminału do trafiło :-P Podoba mi się to przenikanie wątków i motywów :mrgreen:
Ale na razie miejsce na ścianach mi się prawie skończyło :rotfl:

Zamówiłam sobie też książkę "Oczy Mony" o historii sztuki - oby podobała mi się bardziej niż kiedyś "Świat Zofii" oparty na podobnym koncepcie.
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 08 Lip, 2024 10:09   

A z panią z Shalot nie było tak, że została zaklęta, i musiała tkać kilim, póki jej ukochany rycerz nie wróci z dalekiej wyprawy i jej nie uwolni z zaklętego kręgu nici, którego nie mogła zerwać pod groźbą śmierci, i wszystko byłoby dobrze, gdyby zobaczywszy go przez okno czy w zaklętym zwierciadle, nie zerwała się, zrywając nici, którymi była oplątana i przez to szlag ją trafił ? Taką wersję znalazłam w jakiejś książce poświęconej prerafaelitom, jako komentarz do obrazu , nie pamiętam którego i czyjego, poszukam jak wrócę do domu.

Edit - mam https://artuk.org/discover/artworks/the-lady-of-shalott-205251
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
  
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 43374
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 08 Lip, 2024 11:16   

Tamara napisał/a:
A z panią z Shalot nie było tak, że została zaklęta, i musiała tkać kilim, póki jej ukochany rycerz nie wróci z dalekiej wyprawy i jej nie uwolni z zaklętego kręgu nici, którego nie mogła zerwać pod groźbą śmierci, i wszystko byłoby dobrze, gdyby zobaczywszy go przez okno czy w zaklętym zwierciadle, nie zerwała się, zrywając nici, którymi była oplątana i przez to szlag ją trafił ? Taką wersję znalazłam w jakiejś książce poświęconej prerafaelitom, jako komentarz do obrazu
Taką wersję znałam - prerafaelici, w tym ten obraz to jeden z bardzo nielicznych nurtów malarstwa które mi się podobają ;)
_________________

 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Śro 10 Lip, 2024 01:39   

Tamara napisał/a:
A z panią z Shalot nie było tak, że została zaklęta, i musiała tkać kilim, póki jej ukochany rycerz nie wróci z dalekiej wyprawy i jej nie uwolni z zaklętego kręgu nici, którego nie mogła zerwać pod groźbą śmierci, i wszystko byłoby dobrze, gdyby zobaczywszy go przez okno czy w zaklętym zwierciadle, nie zerwała się, zrywając nici, którymi była oplątana i przez to szlag ją trafił ? Taką wersję znalazłam w jakiejś książce poświęconej prerafaelitom, jako komentarz do obrazu , nie pamiętam którego i czyjego, poszukam jak wrócę do domu.

Edit - mam https://artuk.org/discover/artworks/the-lady-of-shalott-205251

To może być jedna z interpretacji, ale w poemacie Tennysona nie ma chyba jasnego wyjaśnienia:
"No time hath she to sport and play:
A charmed web she weaves alway.
A curse is on her, if she stay
Her weaving, either night or day,
To look down to Camelot.
She knows not what the curse may be;
Therefore she weaveth steadily,
Therefore no other care hath she,
The Lady of Shalott".
Ten komentarz odnosi się chyba do obrazu Hunta.

Ja myślałam o jeszcze jednej wersji Lady of Shalott Waterhouse'a, ostatniej, jaką namalował:
https://www.wikiart.org/e...of-shalott-1915

Pierwsza to smętna topielica, której nie lubi BeeMeR :wink:
https://www.wikiart.org/e...of-shalott-1888

A druga to Lady of Shalott patrząca na Lancelota:
https://www.wikiart.org/e...of-shalott-1894

Edit: nie no, nijak nie pasuje mi ta interpretacja do Lady of Shalott Tennysona:
"And sometimes thro' the mirror blue
The knights come riding two and two:
She hath no loyal knight and true,
The Lady of Shalott".

"She hath no loyal knight and true" - czyli nie była w żadnym związku.
Mnie to wygląda na jakąś metaforę życia cudzym życiem, bo poznaje świat tylko jako odbicie w lustrze i grę cieni, a nie doświadcza bezpośrednio.
W sumie to zaczynam ją coraz lepiej rozumieć :-|
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
  
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 10 Lip, 2024 08:55   

No tak to jest z poematami i mitami - nikt nie wie jak było naprawdę i o co chodzi :wink:

No i juz wiadomo o co chodzi
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Elaine_z_Astolat
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35947
Skąd: znikąd
Wysłany: Śro 10 Lip, 2024 13:38   

Tamara napisał/a:
No i juz wiadomo o co chodzi
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Elaine_z_Astolat

Tamaro, o Elaine z Astolat to wiadomo było od początku, tylko że w tej wersji bohaterka byłaby kretynką, która zakochuje się "na śmierć" w sumie widząc Lancelota raz przez okno, nie ma z nim żadnej interakcji, ale kładzie się do łodzi i umiera :-P No bez sensu :wink: Elaine z Astolat to przynajmniej miała okazję z nim porozmawiać, pilnowała mu tarczy, jeśli dobrze pamiętam, no i podupadła na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym dopiero po tym, jak dowiedziała się o Ginewrze (albo po odkryciu, że Lancelota nijak nie obchodzi). Tak że wolę zakładać, że "The Lady of Shalott" Tennysona to jakaś historia alternatywna, która nawiązuje do postaci z legend arturiańskich, ale nadaje opowieści mglistą otoczkę tajemnicy, opiera się na niedopowiedzeniu - jest klątwa, ale nie wiadomo, czemu i skąd.
Wersję opowieści o Elaine i Lancelocie Tennyson napisał w "Idyllach królewskich" i to na niej opierała się Ania, Diana, Janka i Ruby, kiedy inscenizowały "romantyczną" śmierć Elaine.
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
  
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Czw 11 Lip, 2024 13:49   

Aaaa to mi rozjaśniłaś :kwiatek: w legendach arturiańskich i całej otoczce literackiej to jestem kapeć, bo jakoś do mnie to nigdy nie przemawiało, pewnie dlatego, że tam nic nie było pewne, jasne i więcej było niedopowiedzeń niż dopowiedzeń, a poza tym etos rycerski nigdy mi nie odpowiadał, dwunastu facetów nic nie robiących pożytecznego, tylko uganiających się za mrzonkami :zawstydzona2:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.