To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Agn - Wto 21 Sty, 2014 20:23

Eeva napisał/a:
Tak, już to widze jak dzięki Parched dokona się we mnie wspaniała wewnętrzna zmiana jak Giaur albo inny Raskolnikow.

Ja wiem? Jeszcze jedna taka genialna książka i diabli wiedzą, w co się przemienisz przy najbliższej pełni. :P
Eeva napisał/a:
Kiedy wracają do domu, drzwi od mieszkania Clar otwiera matka a widząc to Baron natychmiastowo znika. Ale seryjnie znika tak puff a nie że oddala się w pospiechu:-) O tej pory słuch o kolesiu zaginął.

U Cassandry Clare wampióry jak popiły, to zamieniały się w kupkę popiołu. Może Barona też to spotkało? :lol:
Eeva napisał/a:
Pięć lat później spotykają się znowu, ponownie nadchodzi mgła,

Mgła? Łe? Myślałam, że nieziemska namiętność, głęboka więź i takie tam... Czuję się rozczarowana. Kogo obchodzi jakaś zafajdana mgła, kiedy samiec o imieniu Baron pomrukuje przy łożu? :rotfl:
Eeva napisał/a:
ponownie matka panikuje, każe jej się pakowac i wpycha ją do samochodu, z którego małomówny kierowca ma za zadanie ją wywieźć w bezpieczne miejsce.

A matka nie jedzie w to bezpieczne miejsce razem z nią, bo...?
Eeva napisał/a:
Bezpieczne miejsce to jakiś supernaturalny świat, gdzie ludzie chodzą w białych szatach i są dla siebie obrzydliwie mili.

Jako żywo zerżnięte z Intruza! :lol:
Eeva napisał/a:
Clarity okazuje się chyba jakimś geniuszem bo mimo iż robi to pierwszy raz to idzie jej wspaniale;-)

Mówisz, żę jak się ta dzioucha zwie? Clarity? A może jednak Maria Zuzanna?
Eeva napisał/a:
wampiry będą się o nią zabijać bo ten który wypije jej całą krew przestanie być wampirem i uwolni się od wiecznego pragnienia. Nuuuudaaaaa.

Biorąc pod uwagę, że Clarity jest także piękna, to pewnie przed piciem będą chcieli ją solidnie wychędożyć. :P
Eeva napisał/a:
Przysypia gdzieś na poboczu, jej dusza wedruje do Barona i pomaga mu się uwolnić, potem spotykają się (już cieleśnie)

Ona tam przysnęła czy jej się zmarło? :?
Eeva napisał/a:
potem spotykają się (już cieleśnie), wielka miłośc,

No nareszcie! Bo już straciłam nadzieję! :lol:
I nie wątpię, że się CIELEŚNIE spotkali. Może w pościeli? :P
Eeva napisał/a:
on mówi że kocha ją a nie jej krew, bla bla bla

Odnoszę wrażenie, że Edward Cullen wyznaczył jakiś nowy kanon męskich wyznań. *chichocze jak opętana* :lol:
Eeva napisał/a:
Clar dowiaduje się, ze jest czymś na kształt potomka człowieka i anioła (ale nie że dzieckiem, tylko tak w trzecim czy czwartym pokoleniu).

Obstaję, że Clarity to tylko pseudonim artystyczny, a naprawdę zwała się Mary Sue. Potomkini człowieka i anioła, skacze ludziom po ciałach, czyta w myślach, ma krew życia... a jednorożec jej się jakiś w pulę genów nie zaplątał? :mysle:
Cytat:
Tyle wiem na razie, z niecierpliwością czekam na rozwój akcji :-)

A jak my czekamy! Pojęcia nie masz! :rotfl:

BeeMeR napisał/a:
widzę jednego baranka zwróconego w jedną stronę, drugiego w drugą :wink:

Że u Eevy, to spoko, ale u mnie? Jak ty baranka widzisz? :co_stracilam:

BeeMeR - Wto 21 Sty, 2014 20:49

Agn napisał/a:
Że u Eevy, to spoko, ale u mnie? Jak ty baranka widzisz? :co_stracilam:
Na zasadzie skojarzenie li i jedynie - on z tym jęzorem ma takąż minę jak ten baranek - w moich oczach. Mówię to oczywiście z najwyższą sympatią :kwiatek:
Eeva - Wto 21 Sty, 2014 21:01

Agn napisał/a:
Mgła? Łe? Myślałam, że nieziemska namiętność, głęboka więź i takie tam... Czuję się rozczarowana. Kogo obchodzi jakaś zafajdana mgła, kiedy samiec o imieniu Baron pomrukuje przy łożu?

A no bo ta mgła to się okazało ZŁO które szuka Clarity i chce ją napaść!
Agn napisał/a:

A matka nie jedzie w to bezpieczne miejsce razem z nią, bo...?

Bo ona nie jest jej prawdziwą matką, tylko jakimś stróżem czy innym odźwiernym ;-)
Agn napisał/a:

Biorąc pod uwagę, że Clarity jest także piękna, to pewnie przed piciem będą chcieli ją solidnie wychędożyć.

No jaha!
Agn napisał/a:
No nareszcie! Bo już straciłam nadzieję! :lol:
I nie wątpię, że się CIELEŚNIE spotkali. Może w pościeli?

Oczywiscie! I było PIENKNIE.
Agn napisał/a:
Ona tam przysnęła czy jej się zmarło?

W sumie to ani to ani to. Po prostu wysłałą swoją duszę hen hen daleko.

Agn - Wto 21 Sty, 2014 21:37

Cytat:
A no bo ta mgła to się okazało ZŁO które szuka Clarity i chce ją napaść!

Też chce jej krwi?! Nawet pogoda leci na bohaterkę. To już jest marysuizm do kwadratu.
Eeva napisał/a:
Bo ona nie jest jej prawdziwą matką, tylko jakimś stróżem czy innym odźwiernym ;-)

Ale czy stróż / odźwierny / matka jest bezpieczna?
Eeva napisał/a:
Agn napisał/a:
No nareszcie! Bo już straciłam nadzieję! :lol:
I nie wątpię, że się CIELEŚNIE spotkali. Może w pościeli?

Oczywiscie! I było PIENKNIE.

Nie WONTPIEM!
Eeva napisał/a:
W sumie to ani to ani to. Po prostu wysłałą swoją duszę hen hen daleko.

W piz... ten, no, faktycznie daleko. :P

Eeva - Wto 21 Sty, 2014 21:43

Agn napisał/a:
Ale czy stróż / odźwierny / matka jest bezpieczna?

Najwyraźniej nikogo to nie obchodzi. Autorka zapomniała o "matce" jak tylko bohaterka wyszła za drzwi.

Agn - Wto 21 Sty, 2014 22:03

Niewdzięcznice! Zarówno aŁtorka, jak i boCHaterka. :P
Eeva - Wto 21 Sty, 2014 22:07

Nic się nie bój, jeszcze mam trochę do końca, moze się pojawi :-)
Anaru - Wto 21 Sty, 2014 23:22

Eeva napisał/a:
Polukam w komentarzach na amazonie, może ktoś zaspoilerował koniec. A jak nie, to ja w swojej recenzji poproszę o zaspoilerowanie :-)

Popytaj, bo normalnie nie mogę spać nie znając zakończenia :excited: :lol:

Agn napisał/a:
Podusię?
Eeva napisał/a:

poproszę!

Robi się! :twisted:

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Komentarz mojej Mamy, która się zainteresowała moimi radosnymi kwikami przed kompem "cudowna okropność" :rotfl:

Widzicie gdzie ten gość ma uszy? Powyżej skroni. :lol:
I ten wspaniały wyraz twarzy :lol: , wygląda jak Edgar, ten owadzi gościu, któremu twarz zjechała w "Facetach w czerni" :rotfl:
http://meninblack.tribute...12/04/Edgar.jpg
http://1.fwcdn.pl/ph/55/07/5507/213924_1.1.jpg

BeeMeR napisał/a:
Agn :kwiatek: , mam nadzieję, że się nie pogniewasz, znając mój ogrom sympatii dla LMH, ale jak tak patrzę na Wasze avki obok siebie, Twój i Eevy, to widzę jednego baranka zwróconego w jedną stronę, drugiego w drugą :wink:

Faktycznie :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Eeva napisał/a:
A no bo ta mgła to się okazało ZŁO które szuka Clarity i chce ją napaść!

Wspaniała książka, niecierpliwie czekam na dalszy ciąg. :cheerleader2:

BeeMeR - Śro 22 Sty, 2014 09:57

Anaru napisał/a:
Eeva napisał/a:
A no bo ta mgła to się okazało ZŁO które szuka Clarity i chce ją napaść!

Wspaniała książka, niecierpliwie czekam na dalszy ciąg. :cheerleader2:
Och, ja też :mrgreen:
Lady_Joanna - Śro 22 Sty, 2014 12:51

Ja się jeszcze nie zdecydowałam, czy moje biedne nerwy wytrzymają dalszy ciąg :mrgreen:

Zobacz Eevo tutaj może coś ciekawego się trafi https://www.smashwords.co...west/0/free/any

Eeva - Śro 22 Sty, 2014 12:54

Lady_Joanna napisał/a:
Zobacz Eevo tutaj może coś ciekawego się trafi https://www.smashwords.co...west/0/free/any

znam smashwords :-) Boję sie patrzeć na takie strony bo już mam mnóstwo badziewia z amazonu i nie wiem czy chcę jeszcze. A wiem, ze jak zacznę się wczytywać w opisy to na pewno coś dla siebie znajdę :-)

Eeva - Czw 23 Sty, 2014 09:19

Anaru napisał/a:
Wspaniała książka, niecierpliwie czekam na dalszy ciąg.

BeeMeR napisał/a:
Och, ja też

Doczekałyście się bo skończyłam dziś rano!
Z przykrością stwierdzam, że nic strasznie FASCYNUJĄCEGO się już nie działo. w toku akcji poznajemy Fawn, kolejną zagubioną siostrę Clarity oraz jej chłopca Lario. Lario był wampirem, ale zjadł liść z Drzewa Życia i teraz jest człowiekiem.
Clar jakoś duchowo unosi się w przestrzeń i spotyka się ze swoim ojcem, który opowiada jej wybitnie nudną i długą historię rodzinną. Clar zostaje obarczona zadaniem wyruszenia na pustynię Egipską i odnalezienia jakieś super ważnej księgi. Dodatkowo ojciec rozkazuje jej wyrwać z Lario liść życia. Clar nie chce tego robić, ale wie że musi. Wyczuwam rozdarcie niczym w tej sośnie.
Wesoła czwórka (Clar, Baron, Fawn i Lario) wyruszają do Egiptu, błądzą przez pustynie, aż w końcu w środku puszczy (puszczy??????? serio??????) atakuje je armia wampirów i kiedy reszta walczy Clar ugodzona sztyletem przez byłą kochankę Barona doczołguje się do jakiejś jaskini gdzie odnajduje księgę. Potem rekonwalescencjuje się w supernaluralnym magicznym świecie (tym gdzie wszyscy sa mili i chodza w białych szatach), następnie wraca do Barona, jednakże okazuje się że Baron odszedł (Lario okrutnie skłamał, że Clar zakochała się w swoim aniele stróżu (poznajemy go w takcie akcji, ale postanowiłam go zlać, nie jest AŻ taki ważny) i postanowiła pozostać w magicznym świecie). Clar odnajduje Fawn i okazuje się, ze Lario to mała, podła szuja, zaatakował Fawn i wyssał z niej całe jej swiatło życia. Na szczęscie Clar przybywa w porę, ratuje swoja siostrę, walczy z Lario i wyrywa mu liść z serca (wszyscy przecież wiemy, ze jak coś jemy to to coś ląduje w sercu). Niestety nie wiemy w jaki sposób wyrywa ten liśc gdyż autorka ma zwyczaj nie wyjaśniać niewygodnych fragmentów, więc dużo rzeczy po prostu "się dzieje". Lario ucieka.
Na sam koniec Bohaterka postanawia odszukać Barona i wyjaśnić mu to nieporozumienie, jednakże ten już się zdążył pocieszyć i paraduje z jakąś piękną lasią. Clar całą noc płacze po czym postanawia powrócić do magicznego świata.
Kurtyna.
Koniec tomu pierwszego.

BeeMeR - Czw 23 Sty, 2014 11:06

Eeva napisał/a:
Lario był wampirem, ale zjadł liść z Drzewa Życia i teraz jest człowiekiem.
O, jakie to czasem proste :mrgreen:

Eeva napisał/a:
Dodatkowo ojciec rozkazuje jej wyrwać z Lario liść życia.
Da się? :shock: Toż to konsumpcja była, myślałam, że liść już opuścił układ pokarmowy delikwenta :mysle:

Eeva napisał/a:
błądzą przez pustynie, aż w końcu w środku puszczy (puszczy??????? serio??????)
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

światło życia, liść życia, drzewo życia - sporo tego :lol:
A ile jest tomów?

Eeva - Czw 23 Sty, 2014 11:12

BeeMeR napisał/a:
A ile jest tomów?

Z tego co widzę to 7, ale w komentarzach ludzie piszą, ze są szczęśliwi wiedząc że będzie ciąg dalszy.
BeeMeR napisał/a:
Da się?

Nie zauwazyłaś, że w takich ksiązkach wszystko się da?

BeeMeR - Czw 23 Sty, 2014 11:35

Eeva napisał/a:
Nie zauwazyłaś, że w takich ksiązkach wszystko się da?
Melduję, że zauważyłam przynajmniej tyle, że je się sercem :mrgreen:
Eeva - Czw 23 Sty, 2014 11:39

BeeMeR napisał/a:
Melduję, że zauważyłam przynajmniej tyle, że je się sercem

autorka może wyznawać zasadę: miej serce, patrz w serce i jedz sercem.

BeeMeR - Czw 23 Sty, 2014 11:44

Chyba zbyt dosłownie zrozumiała "przez żołądek do serca" ;)
Eeva - Czw 23 Sty, 2014 11:51

Albo "mieć złote serce" - bo liść życia był złoty :D
Lady_Joanna - Czw 23 Sty, 2014 11:58

O matko :shock: . Czy autorka jest nastolatką? Takie bzdury to tylko ktoś bardzo młody może wypisywać, albo jakaś sfrustrowana starsza pani :mrgreen:
Eeva - Czw 23 Sty, 2014 12:03

Jest dorosła :D
Agn - Czw 23 Sty, 2014 15:16

Eeva napisał/a:
Z przykrością stwierdzam, że nic strasznie FASCYNUJĄCEGO się już nie działo.

Jak to nie? A to?
Eeva napisał/a:
wyruszają do Egiptu, błądzą przez pustynie, aż w końcu w środku puszczy

Właśnie się dowiedziałam, że na środku pustyni ni z gruszki ni z pietruszki wyrosła jakaś puszcza.
Eeva napisał/a:
doczołguje się do jakiejś jaskini gdzie odnajduje księgę.

I jeszcze powiedz, że w nienaruszonym, zupełnie nienadgniłym stanie...
Eeva napisał/a:
tym gdzie wszyscy sa mili i chodza w białych szatach

Aż mi się przypomniało - jeśli wydaje ci się, że świat jest piękny, przyjazny, a ludzie zawsze serdeczni i mili... narkotykom powiedz "nie". :P
Eeva napisał/a:
(wszyscy przecież wiemy, ze jak coś jemy to to coś ląduje w sercu).

Zawsze uważałam, że żołądek to zbędny balast.
Eeva napisał/a:
Kurtyna.

Koniec tomu pierwszego.

Aha! Czyli będzie jeszcze tom drugi, trzeci i pięćdziesiąty!
BeeMeR napisał/a:
Toż to konsumpcja była, myślałam, że liść już opuścił układ pokarmowy delikwenta

No jaka ty jesteś nieogarnięta - gdyby wylądował w żołądku (a już wiemy, że nie), to po pierwszym wypróżnieniu Lario miałby znów niewiele wspólnego z ludzkością (poza staniem zaraz za nią w łańcuchu pokarmowym). No ja nie wiem, jak można nie pojmować takich rzeczy. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Melduję, że zauważyłam przynajmniej tyle, że je się sercem

Wiecie, nagle hasło "pożeracz serc" nabrało trochę innego zabarwienia...
BeeMeR napisał/a:
Chyba zbyt dosłownie zrozumiała "przez żołądek do serca"

KWIK! Po prostu pominęła zbędne etapy. :rotfl:

Eeva - Czw 23 Sty, 2014 15:30

Agn napisał/a:
Właśnie się dowiedziałam, że na środku pustyni ni z gruszki ni z pietruszki wyrosła jakaś puszcza.

Człowiek uczy się całe życie!
Agn napisał/a:
I jeszcze powiedz, że w nienaruszonym, zupełnie nienadgniłym stanie...

No jaha!
Agn napisał/a:
Aż mi się przypomniało - jeśli wydaje ci się, że świat jest piękny, przyjazny, a ludzie zawsze serdeczni i mili... narkotykom powiedz "nie".

http://www.quickmeme.com/...a3910524a41.jpg
Agn napisał/a:
No jaka ty jesteś nieogarnięta - gdyby wylądował w żołądku (a już wiemy, że nie), to po pierwszym wypróżnieniu Lario miałby znów niewiele wspólnego z ludzkością (poza staniem zaraz za nią w łańcuchu pokarmowym). No ja nie wiem, jak można nie pojmować takich rzeczy

Prawda? Myślałby kto, że pierwszy raz opisuję takowe arcydzieło.

Eeva - Pią 24 Sty, 2014 09:16

Zaczęłam nowa książkę - "Iron in Blood". Jestem mocno zawiedziona, bo po opisie liczyłam na coś co będe mogła dokładnie opisać w tym wątku i zniszczyć doszczętnie. No same zobaczcie co można przeczytać na amazonie:
Cytat:
Rebecca Harding is an ordinary teenager whose DNA hides an extraordinary secret. A routine blood test after an accident turns her peaceful and rather mundane life upside-down, as she becomes the focus of three powerful brothers with exceptional skills and an age-old secret. As she begins to come to terms with her life as the world’s newest and most reluctant vampire, she is abducted, and must embrace her new powers if she has any hope of escape.

Czyż to nie brzmi absurdalnie? Idealnie dla mnie? No ale nie, książka okazała się bardzo fajna, wesoło napisana, bez dywagacji emocjonalnych, sosnowego rozdarcia i wewnętrznych cierpień młodego Wertera.

BeeMeR - Pią 24 Sty, 2014 09:31

Opis z Amazonu brzmi smakowicie :mrgreen:
Ale jeśli książkę dobrze się czyta to jakoś mi Cię nie żal ;)

Eeva - Pią 24 Sty, 2014 09:37

przeczytałam 20% i na razie jest ok, może się jeszcze skiepści na tyle, że będę miała o czym napisać :-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group