To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Trzykrotka - Pon 09 Sie, 2021 13:35

BeeMeR napisał/a:

No tylko trochę szkoda jak wciąż coś komuś nie wychodzi... :czekam2:

W sensie lekarskim?

BeeMeR - Pon 09 Sie, 2021 13:54

w sensie prywatnym
Admete - Pon 09 Sie, 2021 14:30

Tez mnie to irytuje, bo mają już po 40 a tu nic...Bez sensu tak.
BeeMeR - Pon 09 Sie, 2021 14:37

No owszem...
W sensie lekarskim to im zadziwiająco dużo i dobrze wychodzi dla odmiany :wink:

Admete - Pon 09 Sie, 2021 15:31

Przynajmmniej tyle ;) Bratowa była ostatnio z Zosią u szpitalnego specjalisty. Nawet rezydent był :) W Krakowie. Mówiła mi, że czuła się, jak w jakimś serialu, tak wszystko było sprawnie i nowocześnie zorganizowane. Zosia z kolei opowiadała, że rezydent to była jakaś sierota ;)
Loana - Pon 09 Sie, 2021 15:52

Trzykrotka napisał/a:
Odcinki Sword & Brocade połykam błyskawicznie(...) Powiem tak: ja się dobrze bawię, ale założe się, że żadna z was tak by nie miała, bo w dramie nic tylko knują i knują.... (...) Jeszcze z 10 odcinków i wezmą się za ręce :rotfl:

Trochę dużo odcinków, ale przyznam, że ładne wnętrza są naprawdę ładne :) Obejrzę tą dramę z Twoich fotek Trzykrotko, może kiedyś mnie najdzie na nią, chociaż pewnie bym przewijała dużo, bo jednak intrygi na dłuższą metę mnie nużą. Czekam zwłaszcza na fotki OTP, bo fajnie się czyta o ich romansie :)

Trzykrotka napisał/a:
Żadna z tych dram - MMH ani Oh my landlord nie była najwyższych lotów, ani najlepiej napisana ale mogła się sympatycznie zakończyć. To nie - lepiej widza zirytować albo rozczarować (...) Poza tym w dramach to standard, że zawsze od śmierci ktoś się jakoś wyślizguje, zwłaszcza w rok-komach :zalamka:

O raju, dobrze, że uprzedzacie. Nie cierpię, jak się komedia romantyczna zamienia w taki dramat -_-
Przypomnijcie proszę, od czego był skrót MMH, tzn jaki to tytuł?

A ja donoszę, że skończyłam oglądać "So I married an anti-fan" (wersja z 2021, czyli ta: https://mydramalist.com/30519-so-i-married-an-anti-fan). Podobało mi się :) Głównie oglądałam jednak sceny z OTP, w dużej większości przewinęłam sceny z Drugim, bo jednak był zbyt hmmm no nie był fajny. W sumie przez to, że omijałam sceny bez OTP, to przeskoczyłam odcinek 19 - po prostu przeczytałam opis i starczyło mi. Bo było wtedy oczywiście rozstanie - ale nie czepiam się go aż tak, miało uzasadnienie i nie było rozstaniem jako para, tylko rozstaniem, że jedno wyjechało na jakiś czas - no ale miało powód. Główni jako para dopasowani, widać było, że dobrze się ze sobą czują, mieli bardzo ładne sceny pocałunków (widać, że to nowsza drama :P ) - niewątpliwie będę sobie do nich czasem wracać, bo zostawili mi pozytywne odczucia :) Trochę miałam problem z główną, jakby nierówno grała, tzn jej postać była taka jakby niedorobiona, ale strzelam, że to bardziej wina scenariusza i słabo napisanej postaci.
Teraz sobie kiedyś obejrzę film o tym samym tytule, ciekawe będzie zobaczyć jak to w jednym odcinku zamknęli :P

Jakoś nie mam nastroju na powrót do Healera, utknęłam na drugim odcinku. Może go przewinę i wtedy mnie wciągnie :) A wczoraj obejrzałam prawie (bo mi ciągle net przerywa w domu i zrywa mi połączenie, a co za tym muszę odcinek co kilka minut od nowa odpalać i przewijać :( ) dwa odcinki dramy "My Roommate is a Gumiho" (https://mydramalist.com/62151-frightening-cohabitation) i podoba mi się :) Zwłaszcza warstwa humorystyczna jest dobrze zrobiona, rozbawiła mnie ta drama kilka razy naprawdę mocno :) Zobaczę, co tam się będzie dalej działo, zaciekawiłam się :)

Loana - Pon 09 Sie, 2021 16:00

Trzykrotka napisał/a:
Jakieś gorące kissu też widziałam :wink:

Czekam na fotki! :P

Trzykrotka - Pon 09 Sie, 2021 23:54

Loana napisał/a:

Przypomnijcie proszę, od czego był skrót MMH, tzn jaki to tytuł?

MMH albo MHM - Monthly Home Magazine albo Monthly Magazine Home. Dobrze się zaczynało i zdechło.

Loana napisał/a:

dwa odcinki dramy "My Roommate is a Gumiho" (https://mydramalist.com/62151-frightening-cohabitation) i podoba mi się :) Zwłaszcza warstwa humorystyczna jest dobrze zrobiona, rozbawiła mnie ta drama kilka razy naprawdę mocno :) Zobaczę, co tam się będzie dalej działo, zaciekawiłam się :)

Niech ci się dobrze ogląda :kwiatek: Ja odpadłam, poza 2 odcinki (może 3) nie bylam w stanie wyjść. A już zwłaszcza kibelkowe dowcipy mnie odrzuciły.

W Sword pan już zdaje się uparł się podbić serce pani, ale ona jeszcze jest na etapie "znaleźć mordercę matki i spieprzać." Kiedy on oznajmił, że zje u niej kolację (odpowiednik zaproszenia na ramen w czasach dynastii Ming), panika w jej oczach oraz myślach "Jeszcze zajdę w ciążę i co wtedy?" była jasna jak słońce. Czego ona nie wymyślała, żeby on się rozmyślił :mrgreen: Za to na drugi dzień odbyło się mierzenie ("Chcę ci uszyć nowe szaty" po tym jak przyłapał ją na myszkowaniu w jego szaie), a mierzenie jak wiadomo, jest w swataniu jeszcze lepsze od ramenu :lol:
Teraz już cała służba kibicuje panu domu i widać, ze prawie robią zakłady :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Tylko transparentów i pomponów brakuje...

Aragonte - Wto 10 Sie, 2021 01:04

Trzykrotko, jak tak czytam twoje streszczenia tego chińskiego seguka, to zdaje mi się, że mogłabym się przy nim dobrze bawić :wink:
BeeMeR - Wto 10 Sie, 2021 07:14

Mnie się też doskonale ogląda oczami Trzykrotki :mrgreen: :kwiatek:
Opowiadaj dalej :cheerleader2:

Trzykrotka - Wto 10 Sie, 2021 07:54

Hyhy... To mogę strescić wam wszystkie po kolei podstępy konkubiny Ciao? :mrgreen: I jak Shiyi ominęła mielizny, nie dała skierować się na złe wody i jeszcze po drodze zyskała punkty u męża i tesciówki? :mrgreen: Nie, nie, odpuszczę wam, wystarczy, że po drodze pan i władca poczuł się dostatecznie zachwycony, żeby chcieć spędzać wieczory albo w pawilonie zachodnim, albo u siebie.
Teraz konkubina jest już nieco osłabiona i pozbawiona filaru swoich podłych czynów, bo odesłano do mamusi jej gospodynię. Za to Shiyi doszedł kolejny wróg, tym razem z zewnątrz, polityczny przeciwnik jej męża, który za pomocą spleśnialego ryżu chciał storpedować kuchnię dla ofiar powodzi prowadzoną przez panie z rodziny Luo.
Shiyi zasłynęła akcją a la Margaret z Północ i Południe, czyli stanęła sama wobec tłumu. W zamian mąż obdarował ją ziemią - choć wolał samym sobą... :-D
Cdn

Admete - Wto 10 Sie, 2021 08:24

Też czytam i oglądam zdjęcia.
BeeMeR - Wto 10 Sie, 2021 09:21

Nie chciała prezentu z męża?
Może jeszcze zachce :wink:

Jakie są dramowe realia w sprawie rozwodu? Gdyby go chcieli to mogą ot, tak się rozwieść sami czy to - podobnie jak ślub- wymaga zgody obu rodzin? :mysle:

Aragonte - Wto 10 Sie, 2021 10:28

Trzykrotka napisał/a:
W zamian mąż obdarował ją ziemią - choć wolał samym sobą... :-D

Dziewczyna nie wie jeszcze, co dobre :mrgreen:

Trzykrotko, gdzie to oglądasz? Może rzucę oczkiem.

Trzykrotka - Wto 10 Sie, 2021 11:18

BeeMeR napisał/a:
Nie chciała prezentu z męża?
Może jeszcze zachce :wink:

Na razie jeszcze nie. Usiłowała scedować "prezent" na konkubinę Wen, najmilszą z nich. Mąż jednak grzecznie pożegnał się z konkubiną i odprowadził żonę do apartamentów, bo wiecie, tę nóżkę miała uszkodzoną... Ale trzeba było widzieć tę panikę w jej oczach, kiedy wymyślała kolejne preteksty, żeby i jego wyprawić do łóżka - ale jego łóżka :lol: Mąż jest mądry, niczego nie forsuje. Za to pręży się przed lustrem, kiedy żona rzuca od niechcenia, że jest on tak dobrze zbudowany, że będzie dobrze wyglądał w każdym stroju :flirtuje1:
Zmierzamy do brzegu, zmierzamy...

Aragonte :kwiatek:
http://fdrama.net/the-sword-and-the-brocade
Gdybyś oglądała, to zwróć uwagę na piosenkę końcową - śpiewa ją sam aktor grający męża. Piękna jest.

Trzykrotka - Wto 10 Sie, 2021 23:47

Odcinek - chyba 6 - Navillera mnie dziś zasmucił. Młody wreszcie został zaatakowany (to "wreszcie" jest trochę nie na miejscu, ale było jak ta nabita strzelba z pierwszego aktu, wiadomo było, że musi nastąpić) i - jak to w takich przypadkach nastąpił trik znany z hirołsowców - na ledwo wyleczonej ze złamania nodze lepiej tańczy, hmmm :czekam2: Ale nie to jest smutne - czyżby dziadzio miał zaczątki demencji? Żal...
On mieszka btw w domu Jung Hwana i Bing Hwana z AM1988. Śmieję się za każdym razem kiedy widzę ten obrazek :lol:

Sword and Brocade
19
Dzieje się, oj dzieje!
Pojawiają się młodzi panicze! Nie jeden, od razu dwóch! :excited:
Pierwszy

jest głównie po to, żeby durzyć się w Shiyi, o której myśli, że nadal jest "Luo gunia," a nie wie, że osiągnęła etap "Xu furen." Tak więc lata za panienką i z wielkim wdziękiem znosi jej prezenty właściwe dla hafciarki, czyli przedniej jakości krem do rąk

"Wcale nie był drogi" i ta mina slużącego :rotfl:
A ponieważ tego kremu z przeceny (hy hy) szukał na targu, to siła rzeczy natknął się tam na pana męża "panny Luo," także poszukującego prezentu dla Shiyi, ot jakiejś kolii, albo nefrytowej szpilki...
Tutaj zabiegane ekipy kupujące i mijające się jak te statki na oceanie :lol:


Drugi panicz został raptem przyniesiony do rezydencji

i oto pięć miast, a raczej konkubin, bije się o niego. Wygra zdaje się siostra naszego bohatera. Wśród domowników plotka szerzy się jak ogień na stepie: mały to na pewno dzielko pana domu zmajstrowane gdzieś na mieście. Skandal w powijakach - od razu mowię, że to tylko plotka.
Bo pan domu wszak zmierza do jednego celu.

Tylko ta panika w oku pani, kiedy obudziła się rano w jego ramionach...

Mieliśmy co prawda wieczorem najazd na skromną świeczkę, ale że w koafiurze pani ani włos się nie przemieścił, wnioskuję, że z consumatum jeszcze poczekamy.

Admete - Śro 11 Sie, 2021 07:45

A który to odcinek? ;)
Trzykrotka - Śro 11 Sie, 2021 08:19

19, napisałam obok tytułu :kwiatek: Odcinków jest 45, więc jestem prawie w połowie. Jak na tak spokojną akcję to się zadziwiająco szybko ogląda. Odcinki nie są półgodzinne, są dłuższe.
Admete - Śro 11 Sie, 2021 09:00

Faktycznie, ale tytuł jest wytłuszczony, a cyferka nie i mi umknęło. Widziałam kissu z 35, dlatego pytam ;)
Trzykrotka - Śro 11 Sie, 2021 12:17

Zajrzałam do tego kissu z 35 odcinka - jaki ładny :serduszkate: I w ogóle w tej scenie pięknie wygrane są emocje. Ta drama jest inna na tle segukowej chińszczyzny także dlatego, że aktorzy po prostu potrafią grać. Tutaj bardzo to widać :kwiatek:

Admete :kwiatek: pytam, bo ty jedyna chyba zmacałaś tę nową dramę Ji Sunga i pisałaś, że przekombinowana. Bo tak się zastanawiam... Mam mnóstwo do oglądania, ale ten Ji Sung :serduszkate: Odradzasz zupełnie?

Admete - Śro 11 Sie, 2021 13:22

Zupełnie to nie, ale nastaw się na różne negatywne zachowania i postaci. Mam zamiar wrócić, jak już będzie całość - może nawet niedługo zacznę, bo przestałam ogladać po 6 odcinku, a jest obecnie 12.
BeeMeR - Śro 11 Sie, 2021 13:30

Ja też widziałam kissu z 35 odcinka, jak i scenę poranną łóżkową z 19, jak jej przeszkadzał wstać :lol:
Trzykrotka napisał/a:
w koafiurze pani ani włos się nie przemieścił, wnioskuję, że z consumatum jeszcze poczekamy.
To czasami nie jest miarodajne, w dramach ludzie potrafią wstawać w pełnym makijażu i w wyprasowanych ciuchach ;) Zachowanie jednak może być bardziej znamienne ;)

Obejrzawszy świeczkę z 18 odcinka wnioskuję że pan postanowił poczekać, oswoić żonę bardziej, podroczyć się trochę rankiem - uprasza się donieść co dalej :kwiatki_wyciaga:

Loana - Śro 11 Sie, 2021 14:18

Trzykrotka napisał/a:
"My Roommate is a Gumiho" (https://mydramalist.com/62151-frightening-cohabitation)
Niech ci się dobrze ogląda :kwiatek: Ja odpadłam, poza 2 odcinki (może 3) nie bylam w stanie wyjść. A już zwłaszcza kibelkowe dowcipy mnie odrzuciły.

Ooo, to mnie zaskoczyłaś. Ja już jestem na 9 odcinku :) I muszę przyznać, że bardzo mało przewijam, bo tak mnie wciąga akcja. Ta scena kibelkowa to chyba jedyna, którą tak przeskoczyłam, bo była niesmaczna mocno - ale w sumie w późniejszych odcinkach poniekąd było do niej odniesienie, więc powiedzmy, że w jakimś tam stopniu była przydatna. I jak na razie ta scena to chyba jedyny minus tej dramy, bo naprawdę jest humorystyczna, ma fajne zwroty akcji, całkiem równo porcjuje momenty poważne i momenty śmieszne, więc nie jest za ciężka w oglądaniu. Ma u mnie plusa za pokazanie problemów bólów menstruacyjnych :) I bardzo mi się podoba główna bohaterka - jest naprawdę sympatyczna i zabawna. Z przyjemnością oglądam odcinki i muszę przyznać, że takie dramy mi się podobają :) Tzn z humorem, z elementami fantastyki i z dobrze czującą się ze sobą OTP :)

Trzykrotka - Śro 11 Sie, 2021 14:19

Nie wątp, będę zdawać relację :lol: To zagradzanie drogi z łóżka tez mnie wczoraj ubawiło - a i pan miał ewidentnie sporą uciechę. On udawał, że robi to przez sen, bo ona wcześniej tez twardo "spała" sztywna jak drut... Martwię się, że harmonijny rozwój związku może im zakłócić pojawienie się młodego panicza. Ale w końcu coś musi, bo do portu jeszcze kawałek drogi :kwiatek:
Chyba popróbuję tego Sędziego w takim razie. Pewnie nie obejrzę, ale choć spojrzę :kwiatek:

Loana napisał/a:
Z przyjemnością oglądam odcinki i muszę przyznać, że takie dramy mi się podobają :) Tzn z humorem, z elementami fantastyki i z dobrze czującą się ze sobą OTP :)

A to super :kwiatek: Będzie można ci podsuwać takie, bo kręcą ich trochę, głównie na podstawie różnych webtonów. Dla mnie trochę za dziecinnie też było, ale miałam chyba inną fazę po prostu. Pamiętam, że pan gumiho obronił też bohaterkę przez klubowym amatorem pigułek gwałtu - też dobrze, że pokazali, jak to działa i czym się może skończyć niefrasobliwość.

Loana - Śro 11 Sie, 2021 14:23

BeeMeR napisał/a:
w koafiurze pani ani włos się nie przemieścił, wnioskuję, że z consumatum jeszcze poczekamy (...) To czasami nie jest miarodajne, w dramach ludzie potrafią wstawać w pełnym makijażu i w wyprasowanych ciuchach ;)

Ja bym stwierdziła, że to właśnie jest norma, że ludzie wstają w pełnym makijażu, w założonych odprasowanych ciuchach i w nienagannie uczesanej fryzurze - niezależnie od tego, co w tym łóżku w nocy robili :P w sumie nawet mnie to bawi, zwłaszcza jak wstają "skacowani".
Też czekam na opisy odcinków Trzykrotki :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group