To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Admete - Czw 16 Sie, 2018 11:33

Cytat:
Te 25 lat to takie moje zalozenie minimalne, aczkolwiek tez podyktowane gladka buzia aktorki.


Aktorka jest młodsza niż jej bohaterka, ale to żaden problem.

Trzykrotka - Czw 16 Sie, 2018 11:36

A swoją drogą - jest naprawdę aż tak dobra, że obsadzenie jej w tej roli jest uzasadnione? Na zdjęciach wydaje się dość jednominowa :mysle: Widziałam tylko gify i fotki, dlatego ciekawam.
Admete - Czw 16 Sie, 2018 11:38

Trzykrotka napisał/a:
A swoją drogą - jest naprawdę aż tak dobra, że obsadzenie jej w tej roli jest uzasadnione?


Na moje oko nie jest, w tych odcinkach, które widziałam ma wiecznie skrzywioną minę - jedną właśnie.

Agn - Czw 16 Sie, 2018 11:43

Panowie sa od niej lepsi. Miewa normalniejsze momenty, mine ma jednak najczesciej chmurna, jakby celowala do kogos z karabinu.
Admete - Czw 16 Sie, 2018 12:36

Matko jedyna...prezes Gu i jego kombinacje biznesowe, a ja to potem muszę tłumaczyć ;) Ale 20 minut już mam.
Trzykrotka - Czw 16 Sie, 2018 12:39

Admete napisał/a:
Matko jedyna...prezes Gu i jego kombinacje biznesowe, a ja to potem muszę tłumaczyć ;)

:oklaski: To prawie jak machinacje księgowe w TQ Group, z którymi męczy się Aragonte :lol:

Admete - Czw 16 Sie, 2018 13:11

Trzykrotka napisał/a:
To prawie jak machinacje księgowe w TQ Group


Coś w ten sposób.

Alicja - Czw 16 Sie, 2018 19:43

Skończyłam Beautiful M. Najgorsze z tymi końcówkami jest to, że są one takie...nieodwołalnie końcowe :mrgreen: a po dobrej dramie następnej ciężko dorównać.

Dzisiaj Life.

Nie wiem czy mam gust jak Admete. To prawda, podobało mi się Jealousy Incarnate. W ogóle lubię takie romatyczno dobre końcówki. Nie znoszę, gdy po 16 nocnych odcinkach główny bohater umiera. Na śmierć. Po ponad 2 latach wiem z pewnością, że nie lubię dram, w których średnia wieku nie dobija do 25 roku życia czyli takich gdzie panowie nie mają jeszcze zarost. Młodzieżowe odpadają. Nie przepadam też za hopsa-sa czystymi komediami, sf koreańskie są trochę dziwne. Sensacyjnych chyba jeszcze nie oglądałam. :mysle: Black Knight ciężko mi wchodził, Chicago typewriter też. Jeśli po 8 odcinku serialu nie jestem przynajmniej zainteresowana to się z nim żegnam . Mam za mało czasu by męczyć ekran.

Answer Me raczej nie będę zaczynała,przynajmniej nie teraz, dopóki mam całą listę innych czekających w kolejce. Liceum, studia itd - odpada. Za młodzi na moje ponad 40 lat. :-P Nie tęsknię za tym czasem. Niezależnie od tego kto jest mężem :wink:

I nie oglądam dram dzięki mężczyznom, tylko pomimo. Tzn. jeśli któryś z panów dobrze gra, to nie szukam kolejnych filmów z nim, bo mnie to nie interesuje. Chyba, że depnę na niego gdzieś przypadkiem. Za to wystrzegam się dram w których główną role gra pan, nie przypadający mi do gustu. Jak mnie któryś odpycha, to nawet scenariusz oskarowy nie wygra. Dramy oglądam biorą pod uwagę opisy filmów, interesujące przodem, reszta czeka.

Z tymi aktorami to jak w życiu, możemy lubić Bruce'a Willisa albo Richarda Gere. Każdy stworzony do innych ról. Swojego Bruce'a Willisa z kaloryferem na brzuchu mam w domu więc panowie w serialach pełnią rolę bardzo drugorzędną. Taką do popatrzenia, nie do marzenia lub macania :rotfl: Wyznaję zasadę: to, że jestem szczęśliwą mężatką, nie znaczy, że jestem nieżywa :wink:

BeeMer, co przypomina ci mój sposób oglądania? Zaciekawiłaś mnie.

Admete - Czw 16 Sie, 2018 20:31

Alicja napisał/a:
Black Knight


Tego chyba nikt u nas nie oglądał. Agn próbowała i poległa. Chicago dziewczynom się podobało, mnie nie i nie obejrzałam. Alicjo jeśli nie oglądałaś Secret Forest, to nieustająco polecam.Mam poprawione napisy, bo ktoś przetłumaczył, ale słabo. Jutro dostaniesz 6 odcinek Life, bo zostało mi już tylko 15 minut. Z rana powinnam skończyć. Nadal bywa trudno z tłumaczeniem, ale jeszcze daję radę ;) Ostatecznie angielskiego uczyłam się ostatnio 20 lat temu. Jak tak tłumaczę, to coraz bardziej doceniam scenarzystkę.

BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 21:28

Cytat:
jak pisałam, zagadki mężowskiej nie było żadnej - wszystko było poprowadzone linearnie od punktu A do punktu B i nie miałam żadnych wątpliwości, kogo woli panna (a to w końcu o to chodzi).
to tak jak dla mnie w AM88 ;) od razu było widać do kogo panna się banani ;)

Cytat:
BeeM wymieniła akurat te dwie dramy,
Ja je po prostu podbiłam, bo ktoś wcześniej je wymienił ;)

Alicja napisał/a:
Answer Me raczej nie będę zaczynała,przynajmniej nie teraz, dopóki mam całą listę innych czekających w kolejce. Liceum, studia itd - odpada. Za młodzi na moje ponad 40 lat. Nie tęsknię za tym czasem. Niezależnie od tego kto jest mężem
kiedy tam klimat i czasem pokolenie rodziców jest najciekawsze :serce: nic na siłę jednak ;)

Alicja napisał/a:
co przypomina ci mój sposób oglądania?
no przecież mój - rozciąganie czasu na maratonik dramowy tak by rodzina nie była poszkodowana za bardzo ;)
Agn - Czw 16 Sie, 2018 21:40

Oj, obie z Trzykrotką z zapałem oglądałyśmy ChT! Bardzo nam się podobało od A do Z. :)

A teraz będę was dręczyła Słoneczkiem. :P I trudno, musicie to przeżyć. Szkoda, że nie mam z kim się zachwycać, ale trudno. :)

Siódemka za mną, nadal jest dobrze. Panna douczyła się, czym jest "lobu" i oburzona wysłała list do Eugene'a, którego on nie umiał przeczytać, bo był w hangul (albo chińskich literach, za szybko mignęło, a na tablecie wolałam nie cofać, bo mógł nastąpić bunt sprzętu). Świetnie to jest pomyślane. :)
Na skutek różnych wydarzeń list ten odczytał Eugene'owi Samuraj i chyba rozkminił, o co w nim chodzi (choć był napisany tak, że mógł równie dobrze być listem partnerów w zamachu na króla).
Że Samuraj i Eugene krążą wokół narzeczonej, domyślił się i Jaś. Oj, Jaś się przestał uśmiechać, a ze wzrokiem, który znamy np. z SFD powiedział, że wolałby, by nie chodziło o narzeczoną, bo nie chciałby mieć NA RAZIE wontów do obu panów.
A do tego napięcie Japońsko-Amerykańsko-Joseońskie się gwałtownie podniosło i prawie doszło do wojny. Choć nie wiem, czy nadal nie dojdzie, bo reprezentant Japończyków wyszedł od króla niezadowolony (i pewnie zdziwiony, że król nie przeprosił za uwięzienie japońskiego żołnierza, który pijany w 3D zaczął strzelać do ludzi i szarpać kobietą).
Ech... Wspominałam, że mi się dobrze ogląda? :banan:

Tymczasem przedstawiam wam scenę picia z odcinka nr 6 wraz z dialogiem. Najpierw pił tylko Eugene, potem dosiadł się (ale na odległość wyciągniętego ramienia) Samuraj. A potem w wolną przestrzeń wkokosił się Jaś.



JAŚ: Jak wam się udaje pić bez słowa? Jesteście przecież przyjaciółmi. Nie dogadaliście się jeszcze?
EUGENE: Nie jesteśmy przyjaciółmi.
Turiruri... i dalej:
JAŚ: A właściwie dlaczego się pobiliście?
EUGENE: Nie pobiliśmy się. Jeszcze.
JAŚ: A gdybyście się pobili... to który by wygrał? Naprawdę mnie to ciekawi.
EUGENE: Nigdy się tego nie dowiesz, bo najpierw któryś z nas cię zatłucze.
JAŚ: (wybucha śmiechem) Zabawny jesteś. No to spytam o coś innego. Dlaczego obaj ciągle wyglądacie na wściekłych?
(Samuraj wbija w niego wzrok i uśmiecha się wymownie.)
JAŚ: (niepewnie) Co się tak patrzysz? (po chwili z uśmiechem) Najwyraźniej dobrze się bawicie przy moich pytaniach. (do Eugene'a) Powiedzmy, że do rzeki wpada Amerykanin i Joseończyk. Kogo uratujesz?
EUGENE: (trochę w stronę Samuraja) Najpewniej go zabiję.
JAŚ: (do Samuraja) Do rzeki wpada Japończyk i Joseończyk. Którego byś uratował?
SAMURAJ: (do Eugene'a) Możliwe, że to ja go zabiję.
JAŚ: (do Samuraja) No to powiedzmy, że do rzeki wpadnę ja i on (Eugene).
SAMURAJ: Oby to była głęboka rzeka.
JAŚ: (do Eugene'a) Jeśli do rzeki wpadniemy my (on i Samuraj)?
EUGENE: Po co gadasz o wpadaniu do rzeki?
JAŚ: No to nie żyję. Utonąłem. Żaden z was mnie nie uratował! (i spluwa pod stół)

:mrgreen:

(Scena lepiej wypada, jak się widzi i słyszy, jak panowie "rozmawiają".)

Trzykrotka - Pią 17 Sie, 2018 07:18

Agn, kusicielko! :excited:
Może dołączę szybciej niż planowałam. House Helper mogę ogladac pomiedzy.

Admete - Pią 17 Sie, 2018 07:34

Widziałam fotki z tej strony, ale tego odcinka już nie widziałam. Obejrzę dwa ostatnie ;) Jakby drama miała 16 odcinków, nie 24, to może bym coś więcej pooglądała, ale 24 to za dużo KES dla mnie ;)
Zostało mi tylko jakieś 10 minut 6 odcinka :) Alicja dostanie na weekend.

Trzykrotka - Pią 17 Sie, 2018 13:54

Admete napisał/a:
24 to za dużo KES dla mnie ;)

Kiedy KES trzyma poziom oraz od kiedy nauczyła się pisać bohaterów, którzy nadają się nie tylko do tego, żeby wystawić ich za drzwi z zakazem zbliżania się, oraz nie zanudza na śmierć przygodami 400-letniego goblina mieszkającego z równie wiekowym kosiarzem, to jest w moim stylu. Pierwsza połowa Kropek, o - coś takiego obejrzałabym z przyjemnością. Mam ochotę na jakiś prawdziwy, krwisty romans. Widziałam też fotki smutnego samuraja w białych szatkach. Niektórzy prorokują, że to zwiastuje pożegnanie z postacią - no, ciekawe.

Admete - Pią 17 Sie, 2018 14:33

Toteż powinnaś oglądać :) Agn się ucieszy :) Skończyłam właśnie 6 odcinek Life. Alicja będzie mieć dwa na weekend.
BeeMeR - Pią 17 Sie, 2018 15:16

Jestem po drugim odcinku AM94 i ogląda mi się znacznie lepiej niż się spodziewałam - wiecie, że miałam kryzys przy AM97, gdzie fanki rywalizujących zespołów wydzierały się jak potłuczone a główna panna była wyjątkowo antypatyczna :confused3: - no ale był też SIG :serce: no i odcinki były krótkie.

Patrząc przez pryzmat poprzednich AM (tego się nie da ominąć ;) ) i moich uprzedzeń (do GoAry, Trasha, dramy jako takiej, która jakoś kiepsko wchodzi (albo wcale) każdemu po kolei) to jak wspomniałam nie jest tak źle jak się obawiałam, tj. bez szalonego, natychmiastowego entuzjazmu i zachwytu ale ogląda mi się przyzwoicie. Przede wszystkim GA drze się tylko trochę, nie cały czas jak panna w AM97 ;) są tu też nieco mniej potłuczone fanki sportowe (koszykówka) albo może jest ich mniej albo ja jestem już uodporniona po tamtych poprzednich pikietujących w deszczu pannicach skorych do darcia pierza. Go Ara jest ok, nie zachwyca mnie wprawdzie, ale nie drażni. Trash to nie mój typ faceta, no ale jakoś musi zasłużyć na swoje przezwisko (i np. kupując zamówione przez cierpiącą na ból w krzyżach pannę przekąski nie poda jej tylko rzuci na podłogę kilka metrów od leżącej) ale nie jest pozbawiony serca ani głupi, co najwyżej ma niemądre zachowania - jak wszyscy młodzi, więc się nie czepiam.

Spoileruję bez litości bo każdy już stwierdził w swoim czasie że nie ogląda lub próbował i ugrzązł. Mamy tutejszą wersję tego co zawsze: mamy rok 1994 i rodzinę, która prowadzi pensjonat więc kręci się w niej kilku młodych ludzi wśród których rodzice panny (ci sami co zawsze rzecz jasna) właśnie zaczęli wypatrywać przyszłego zięcia, bo Iksińska prowadząca podobny pensjonat wszystkie trzy córki wydała za klientów-prawników ;) . GA jest jedyną córką (miała śp. brata) ale nie jedyną panną w pensjonacie, jest jeszcze Małomówna.


Mamy słodką pewność i potwierdzenia, że mąż jest wśród tej piątki - stawiającej się w komplecie później, w 2013r.


Łowy na męża są pretekstem, od pierwszej chwili widać kto pannie w głowie siedzi, komu nie zawaha się zdjąć gaci (pod kołdrą ;) ), ugryźć albo wołać na ratunek. Wszelkie zmyły są li i jedynie zmyłami - jak w poprzednich dramach.

Jak zawsze - poczytną rolę zajmuje rodzinnie celebrowane żarcie :slina:


oraz spanie, łóżka, kładzenie spać itp. ;)


I inne czynności życiowe. Była retrospekcja dotycząca męża (jak więc można było mieć jakiekolwiek wątpliwości - nie wiem - chyba na zasadzie życzeniowej) i kilka słodko-gorzkich wstawek, typowych później dla AM88.

Przez chwilę myślałam, że Żabul ma tu cameo od czapy ale to była tylko reklama


Jeśli jednak ktoś chce do mnie dołączyć - polecam się, bo choć opowiadać co i jak nie będę - spoilerować pewnie i owszem ;) i

Agn - Pią 17 Sie, 2018 15:59

BeeMeR napisał/a:
a gówna panna była wyjątkowo antypatyczna :confused3:

Mniemam, że to tylko literówka. ;)

Trzykrotko, ja tak sobie postanowiłam "obrzydzić" wam życie ględzeniem o Słonku. ;) I przedstawić wam od czasu do czasu choć jakąś ciekawszą scenę, żeby nie było, że zachwycam się byle czym.
Mnie się ta drama naprawdę bardzo podoba. :serce:

Aragonte - Pią 17 Sie, 2018 16:31

BeeM - ja juz wlasciwie obejrzalam Answer Me 1994, tj to wszystko, co mnie w tym ciekawilo :wink: Ale czytac bede z zainteresowaniem twoja relacje, a jakze. Prawda, ze to "polowanie na meza" bylo czysto pretekstowe? :lol: Tzn od samego poczatku widac, kim panna sie interesuje. Zagadka zadna, prosta jak konstrukcja cepa. Az mi szkoda, wolalabym miec jakies zajecie dla glowy, a tu nic, zero null :wink: Chilbonga polubilam, ale nie mialam zadnych zludzen - nie mial szans.

Fatalnie pisze sie na smartfonie, wiec tylko zaznacze, ze skonczylam w nocy Serek w zaglebiu swirow, tfu, w pulapce, i stwierdzam, ze pannie musialo odbic, ze wybrala faceta o psychopatycznych lekko sklonnosciach IMHO zamiast jednego z nielicznych normalnych w tej zgrai - Drugiego, czyli Baeka Im Ho. Pierwszego na pewnym etapie przewijalam, bo wywolywal u mnie dreszcze, bynajmniej nie rozkoszy :twisted: Za stara jestem, zeby uznawac za idealny zwiazek relacje z jakims popaprancem i tlumaczyc go ciezkim dziecinstwem, wrednym tatusiem itd. oraz glaskac po glowce. Moze gdyby Pierwszego gral ktos inny, to dalabym sie zwiesc, ale bylam odporna az do konca. Moge byc uprzedzona, jasne, ale to bylo silniejsze ode mnie. Serio - dawno nie zdarzyla mi sie tak instynktowna antypatia do bohatera nr 1 dramy, ktory mial byc zdaje sie tym pozytywnym :?
Dawno nie widzialam tylu swirow w jednej dramie :paddotylu:
A koncowka dramy - o ludzie, co za makjangi i dramatozy...

Admete - Pią 17 Sie, 2018 17:00

Aragonte napisał/a:
Dawno nie widzialam tylu swirow w jednej dramie :paddotylu:


To już się nie dziwisz, że porzuciłam. Aktora, który grał pierwszego widziałam w Man to man - to znaczy we fragmentach, bo całej dramy mi się nie chciało oglądać. Tam mi się podobał.

Alicja - Pią 17 Sie, 2018 19:14

Admete napisał/a:
Alicjo jeśli nie oglądałaś Secret Forest, to nieustająco polecam.Mam poprawione napisy, bo ktoś przetłumaczył, ale słabo. Jutro dostaniesz 6 odcinek Life, bo zostało mi już tylko 15 minut. Z rana powinnam skończyć. Nadal bywa trudno z tłumaczeniem, ale jeszcze daję radę ;) Ostatecznie angielskiego uczyłam się ostatnio 20 lat temu. Jak tak tłumaczę, to coraz bardziej doceniam scenarzystkę.


Jeszcze nie zdążyłam sprawdzić o czym ten serial :rumieniec: Ja też uczyłam się angielskiego dokładnie 20 lat temu :cheers: dlatego doceniam tłumaczących na ojczysty język :kwiatek:

BeeMeR napisał/a:
no przecież mój - rozciąganie czasu na maratonik dramowy tak by rodzina nie była poszkodowana za bardzo

:olsnienie: Matki wszystkich krajów łączcie się :mrgreen: :mrgreen:

Agn napisał/a:
Szkoda, że nie mam z kim się zachwycać, ale trudno

Przecież pytałam kto będzie oglądał :? A wszyscy,że nie, nie...

Agn napisał/a:
bo był w hangul (albo chińskich literach, za szybko mignęło


szacunek Agn, aż tak nie jestem zaawansowana :wink:

Admete napisał/a:
Alicja dostanie na weekend.

buziaki ogromniaste :love_shower:

Admete napisał/a:
Alicja będzie mieć dwa na weekend.

A nie, nie, Alicja jest już po 5 odcinku :mrgreen: Kto by tak długo wytrzymał. Nie poszła spać jak zwykle.

Agn napisał/a:
"obrzydzić" wam życie ględzeniem o Słonku

Upewniam się: czy masz na myśli Mr Sunshine?

Jestem jak ten osiołek co mu w żłoby dano. Nie wiem co teraz oglądać. Nie podpowiadajcie mi, bo mam zbyt duży wybór.

BeeMeR - Pią 17 Sie, 2018 19:26

Agn napisał/a:
Mniemam, że to tylko literówka.
Już poprawiłam :lol:
Btw. Nie umiem na telefonie wybiórczo cytować, zaznaczać tekstu to i edytować się z deka boję ;)

Aragonte napisał/a:
to "polowanie na meza" bylo czysto pretekstowe?
oj, zdecydowanie, bo nie zostawia cienia wątpliwości kim ona się interesuje ;) reszta dla niej nie istnieje jako faceci i tyle. Już więcej zagadki jest w późniejszym AM88 bo DS długo nie wie czego sama chce, ale od początku jasno i wyraźnie wyróżnia przyszłego męża, przy nim jednym czuje się całkowicie swobodnie. No ale wyobraźnia nie raz i nie dwa wiodła widzów na manowce :P

Ja Serek oglądałam ale nie do końca - już w pewnym momencie miałam dość i kropka. Pierwszy był dziwaczny, Druga irytująca, panna ok, Drugi pełen energii. Komplikacje i kontrowersje końcowe tylko mnie utwierdziły w tym, że porzucenie dramy jest dobrym pomysłem :P

BeeMeR - Pią 17 Sie, 2018 19:32

Alicja napisał/a:
Agn napisał/a:
"obrzydzić" wam życie ględzeniem o Słonku

Upewniam się: czy masz na myśli Mr Sunshine?
Oj tak, my często posługujemy się ksywkami/inicjałami dram ;) (albo aktorów ;) )
Admete - Pią 17 Sie, 2018 19:54

Alicja napisał/a:
A nie, nie, Alicja jest już po 5 odcinku :mrgreen: Kto by tak długo wytrzymał. Nie poszła spać jak zwykle.


:lol: No tak - mogłam się tego spodziewać ;) Mam już 20 minut 7 odcinka, bo jutro mnie nie ma przez większą część dnia i w niedzielę też. Mam nadzieję, że ci się Secret Forest spodoba. To kryminał o morderstwie i korupcji. Gra ten sam aktor, co w Life - Jo Seung Woo. Prokuratora nieprzekupnego gra :) Zresztą jest jeszcze dwóch innych aktorów z Life. Scenarzystka ich polubiła i teraz dla nich pisze ;)

Aragonte - Pią 17 Sie, 2018 20:14

Alicjo, ja bede ogladala Mr Sunshine (moja wersja tytulu to "Za Malo Jaska w Sloneczku" :wink: ), ale niekoniecznie na biezaco, zwlaszcza ze nie przepadam za ogladaniem w czasie emisji.
A teraz to w ogole jestem poza netem (glownie) i z komentowaniem czegokolwiek mam problem.

Admete, BeeM - nie dziwie sie, ze rzucilyscie Serek. Ja obejrzalam, ale na pewnym etapie starajac sie przewinac tyle Pierwszego, ile sie dalo bez szkody dla zrozumienia fabuly :-P Za to z Trzykrotka zachwycamy sie esemesowo Drugim :wink:

Agn - Pią 17 Sie, 2018 21:00

Alicja napisał/a:
Przecież pytałam kto będzie oglądał A wszyscy,że nie, nie...
A potem Agn wróciła z dramowej przerwy i zaczęła kontynuować. I proszę jak się ładnie wciągnęła. :)
Alicja napisał/a:
szacunek Agn, aż tak nie jestem zaawansowana

Spokojnie, sama za chwil parę odróżnisz hangyl od ideogramów. One są naprawdę różne. Hangyl wygląda jak drut kolczasty, a ideogramy - no cóż, "domki". ;)
Alicja napisał/a:
Upewniam się: czy masz na myśli Mr Sunshine?

A juści! :mrgreen:
Alicja napisał/a:
Jestem jak ten osiołek co mu w żłoby dano. Nie wiem co teraz oglądać. Nie podpowiadajcie mi, bo mam zbyt duży wybór.

Buahahhahaha! Klęska urodzaju! Skąd ja to znam! Ale są dwa ciężkie przypadki - urodzaj i nieurodzaj. Wolę ten pierwszy stan, bo nieurodzaj to masakra.
BeeMeR napisał/a:
Btw. Nie umiem na telefonie wybiórczo cytować, zaznaczać tekstu to i edytować się z deka boję

Cytowanie selektywne mi wyszło na telefonie tylko raz - przez przypadek i do dziś nie wiem, jak to zrobiłam.
BeeMeR napisał/a:
Oj tak, my często posługujemy się ksywkami/inicjałami dram (albo aktorów )

O tak, aktorzy mają nawet często "artystyczne" pseudonimy. :)
Jaś, Piękne Oczy, Ciapa (jest i Ciapowa, jakby co), Seksowny Ajussi... itp. itd. :D
Aragonte napisał/a:
moja wersja tytulu to "Za Malo Jaska w Sloneczku"

Aczkolwiek jest ta wersja za długa i przez to za mało poręczna.
A skoro ktoś wspomniał nieopatrznie o Jasiu, to ja od razu wykorzystam bezczelnie ten fakt, by trochę nad nim się pozachwycać.
Czy ja kiedyś wspominałam może nieśmiało i po cichutku, że to jest młody świetny aktor? Chyba nie. :P
Wbrew pozorom on ma tu trudną rolę. Jego postaci jest mało, więc musi wykorzystać dany mu czas antenowy do ostatniej kropelki (i robi to, skubany!), a do tego gra niby takiego bawidamka, dekadenta i w ogóle, a jednak wiadomo, że on ma też inne oblicze. Już nie wspomnę o tym, z jakim wdziękiem ogrywa coś, co powinno mnie jako widza irytować. No bo jak zachowuje się Jasiek? Jaś tutaj pcha się, nadaje niemal non stop, wciska się z powitaniem i towarzystwem - powinien mnie denerwować jak mało kto. Ale nie umiem nie czuć sympatii do tego bohatera. Ma w sobie coś. Może dlatego, że w tej grze nie ma sztuczności - nadmiernego robienia hałasu, pokrzykiwań, póz i całego tego repertuaru, który sprawiałby wrażenie, że ten człowiek non stop się wydurnia.
Aragonte napisał/a:
Za to z Trzykrotka zachwycamy sie esemesowo Drugim

Drugi to który? Ten, który w Hwajung był równie drewniany jak księżniczka? Może dam chłopakowi kiedyś szansę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group