To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

BeeMeR - Sob 18 Lis, 2017 16:53

Aragonte napisał/a:
ich zdaniem Deok Sun doskonale wiedziała, że to wyznanie było prawdziwe, a nie żartem.
Może w pierwszej części, gdy wszyscy zrobili oczy jak 5zł - ale końcówka "abyśmy się wszyscy pośmiali" była poniżej pasa. Kończ waść, wstydu oszczędź :czekam2:

Aragonte napisał/a:
Potem będzie jeszcze cudna scenka, kiedy pan Choi i jego żona przyglądają się w identycznej pozie Taekowi, który próbuje jeśc
Była, była :lol:
I budzenie się w reflektorach oczu wgapionej rodziny - SW i JH :lol:
JJ wyrasta na coraz większą zołzę - i tak jej nie lubiłam od małego :roll:

Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 17:04

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
ich zdaniem Deok Sun doskonale wiedziała, że to wyznanie było prawdziwe, a nie żartem.
Może w pierwszej części, gdy wszyscy zrobili oczy jak 5zł - ale końcówka "abyśmy się wszyscy pośmiali" była poniżej pasa. Kończ waść, wstydu oszczędź

A chcesz sobie poczytac pełne zachwytu wynurzenia Soompianek o tym wyznaniu? :roll:

BeeMeR napisał/a:
JJ wyrasta na coraz większą zołzę - i tak jej nie lubiłam od małego

A ma takich dwóch fantastycznych oppów - szczerze jej ich zazdroszczę :serduszkate:

Edit: PMS "w rozkwicie" - poryczałam się znowu pod koniec 19. odcinka AM88 :cry2:

BeeMeR - Sob 18 Lis, 2017 20:00

Aragonte napisał/a:
A chcesz sobie poczytac pełne zachwytu wynurzenia Soompianek o tym wyznaniu?
Chyba nie chcę, bo ja to najpewniej zupełnie inaczej widzę ;) - ja widzę dziewczynę, która ma niskie mniemanie o swojej kobiecości głównie dlatego, że trzech najlepszych kumpli z czterech odrzuciło ją jako kobietę - w jej mniemaniu - jeden wolał jej siostrę, drugi ucieszył się, że to tylko sen a trzeci nie chciał jej nigdy i zawsze dogryzał - no a teraz czyni abstrakcyjne wyznanie, w które mogłaby uwierzyć 5 lat temu, na osobności i bez tej okropnej końcówki, która wszystko przekreśla. Tymczasem ona jako kobieta kolejny raz zostaje sprowadzona do "ale się nabrałaś" i to na domiar złego przy świadkach, którzy nieraz się z niej wyśmiewali, jak przy urodzinach, że ją faceci rzucali mimo, że zapiera się na wszelkie świętości po wielokroć, że to ona ich rzuca. Jedyny, który udaje, że jej wierzy, że nie została wystawiona do wiatru to zdyszany, ale szczęśliwy Taek na wiadomym koncercie, dla którego pierwszy raz w życiu on wystawił partnera badukowego - acz pewnie było warto ;) .

Cytat:
Scen ściśle romansowych jest mało, w tej dramie przeważają zdecydowanie wątki rodzinne i ogólnoludzkie.
Całkowicie się zgadzam, to nie romans jest najważniejszy (wtedy niewątpliwie rękę panny zdobyłby JH, np. robiąc jakiś event i nie psując go) - ważny jest dom, rodzina, sąsiedzi i bezpieczeństwo - które daje DS Taek - choćby eskortując ją do toalety, aby jej nie zdybał ekshibicjonista - to nie jest sexy ani romantyczne, ale bezpieczeństwo i stabilność imho ważniejsze niż nie wiedzieć jakie porywy i gesty okraszone gorzkimi słowy.

Aragonte napisał/a:
PMS "w rozkwicie" - poryczałam się znowu pod koniec 19. odcinka AM88
Ja mam jeszcze cały odcinek przed sobą więc nie mam pojęcia o co chodzi, ale przytulam.

edit:
No i jeszcze jedno - gdyby ona mu uwierzyła, to przyjęłaby ten cholerny pierścionek, a nie pozostawiła bezpański na stole :czekam2:
No, to zabieram się za 19.

Trzykrotka - Sob 18 Lis, 2017 21:39

Admete, oglądasz Mad Doga? Zdawało mi się, że ci się znudził :mysle: Black mnie nie kusi, ale Jang Hyuk i owszem więc proszę, trzymaj rękę na pulsie i dawaj znać co i jak :kwiatek:

BeeMeR napisał/a:
.
to nie jest sexy ani romantyczne, ale bezpieczeństwo i stabilność imho ważniejsze niż nie wiedzieć jakie porywy i gesty okraszone gorzkimi słowy.

Ja sobie właśnie dzisiaj przy sprzątaniu myślałąm to samo - że miłość Taeka i Duk Seon nie jest ani romantyczna, ani niezwykła, ani okraszona niezwykłymi wydarzeniami. Ani baloników, ani wycieczek, ani super-randek, ani słó, które nosiłoby się w sercu do końca życia . Może dlatego też nie pokazano żadnych tiuli i koronek i bajkowego ślubu sławnego gracza w baduka oraz milionera, ze swoją miłością od piaskownicy. To jest tak zwyczajne, że aż cudowne w tej zwyczajności. I tak naprawdę o to chodzi. O to, żeby w prawie 30 lat później nadal siedzieć i razem sobie żartować i pokpiwać i wspominać i mieć jakieś dzieciaki.

BeeMeR napisał/a:

No i jeszcze jedno - gdyby ona mu uwierzyła, to przyjęłaby ten cholerny pierścionek, a nie pozostawiła bezpański na stole :czekam2:

A wiesz, że ja też nie pomyślałąm, że wyznanie Jung Hwana - obiektywnie piękne i nabrzmiałe niewypowiedzianymi dotąd uczuciami - było w gruncie rzeczy obrazą dla Duk Seon? Masz rację, przez obrócenie pwszystkiego w żart JH znów dał chłopakom pretekst do kpinek w stylu "już myślałem, że zwariowałeś i traktujesz ją jak kobietę." A ona - jak wynika z okoliczności - od kilku lat jest wystawiana przez kolejnych palantów, z którymi się umawia, bo jej wspaniali adoratorzy ustęoują sobie nawzajem miejsca. Uch!
Czytałam zachwyty soompianek nad tym wyznaniem, poparte przekonaniem, że na pewno teraz już będzie dobrze między Główną Parą. Oraz opinie, że Duk Seon była szczęśliwa z tego wyznania - przez całay czas się uśmiechała. Akurat, uśmiechała się! Miała wyraz twarzy, jakby czekała, że zaraz jakiś diabeł wyskoczy z pudełka. No i wyskoczył.

Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 21:46

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
.
to nie jest sexy ani romantyczne, ale bezpieczeństwo i stabilność imho ważniejsze niż nie wiedzieć jakie porywy i gesty okraszone gorzkimi słowy.

Ja sobie właśnie dzisiaj przy sprzątaniu myślałąm to samo - że miłość Taeka i Duk Seon nie jest ani romantyczna, ani niezwykła, ani okraszona niezwykłymi wydarzeniami. Ani baloników, ani wycieczek, ani super-randek, ani słó, które nosiłoby się w sercu do końca życia . Może dlatego też nie pokazano żadnych tiuli i koronek i bajkowego ślubu sławnego gracza w baduka oraz milionera, ze swoją miłością od piaskownicy. To jest tak zwyczajne, że aż cudowne w tej zwyczajności. I tak naprawdę o to chodzi. O to, żeby w prawie 30 lat później nadal siedzieć i razem sobie żartować i pokpiwać i wspominać i mieć jakieś dzieciaki.

:cheers:
Ale były za to mało mainstreamowe oświadczyny (z żółwiem w roli głównej :lol: ).
Trzykrotka wie, o co chodzi, a BeeMeR dowie się niedługo :mrgreen:

Potem jeszcze coś dopiszę, na razie idę na matę się jogowac.

Trzykrotka - Sob 18 Lis, 2017 22:03

Odcinek 13 - Powrót Supermana, pełen trwogi i takiego pospolitego, żeciowego strachu o najbliższych. I pełen opowieści, jak ludzie w tym strachu i trwodze trzymają się blisko i wspierają z całych sił. Na czoło wysuwają się ojcowie.
Najpierw złodzieje, potem zmagania Sun Woo z samym sobą o akceptację nowego człowieka w życiu ich małej rodziny. Bo Ra, która się go wypiera przed znajomymi. Rodzina Duk Seon w agonii w oczekiwaniu na wyniki biopsji, a razem z nimi wszyscy sąsiedzi. Całe osiedle i pól Korei w agonii, póki ie okaże się, że Taek nie leciał feralnym samolotem. I ojciec Duk Seon powtarzający w kółko, że nic a nic się nie martwi stanem żony, a wypłakujący oczy w obecności pana Kim. I pan Choi po raz pierwszy wytrącony z równowagi perspektywą utraty syna. I Sun Woo działający u jego boku, tak samo przerażony, tak samo szczęśliwy po rozmowie z Japonią.
List hyunga, bilet do podróży w kosmos dla Man Ok i sam Jung Bong uroczysty, pięknie ubrany, spędzający cały dzień pod drzwiami jej sali szpitalnej :serduszkate: Im dalej, tym bardziej kocham hyunga i tym bardziej skopałabym dupsko jego donsaengowi. Czemuż ten zbój jest taki przykry, kiedy idzie z Duk Seon na koncert? Czemu nie powie ani jednego slowa normalnie, tylko syczy, burczy, warczy, pokrzykuje? No chłopie, marna zemsta na jej uroczym absztyfikancie z gimnazjum sprawy nie załatwi :( Absztyfikant to policjant z While You Were Sleeping, BTW.
Oczywiście, nie tylko płaczemy, rechoczemy też.
Jest żelazko :lol: japoński "garnek na kimchi" :mrgreen:

nalewka z dzikiego żeńszenia (ómarłam :rotfl: )

oraz superman - pan Choi w obecności myszy :thud:

Zarówno Taek jak Piękny Dureń wyglądają obłędnie z mokryni włosami :serduszkate:

Dobiłam w końcu do pojawienia się Bogusia w Cantabile - skoczyłam za wskazówką db od razu do 5 odcinka, gdzie pokazuje się na nanosekundę na końcu, oraz zerknęłam na odcinek 6. Gra znakomitego wiolonczelistę, chłopaka z zamożnego domu, takiego, co to ma kierowcę i super ciuchy. Ależ ładnie się prezentował! I on i KGP wyglądają tak kompletnie różnie od postaci z AM1988, że zupełnie nie myślalam o nich jako o "Taeku" i "Sun Woo."

Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 22:14

Trzykrotka napisał/a:
Zarówno Taek jak Piękny Dureń wyglądają obłędnie z mokryni włosami

Uhummmm :serduszkate:
Trzykrotko, a to Cantabile to jest jakoś podzielne albo co? :wink: Ja bym zerknęła od razu na odpowiednie odcinki :-P

BeeMeR - Sob 18 Lis, 2017 22:17

Trzykrotka napisał/a:
miłość Taeka i Duk Seon nie jest ani romantyczna, ani niezwykła, ani okraszona niezwykłymi wydarzeniami. Ani baloników, ani wycieczek, ani super-randek, ani słó, które nosiłoby się w sercu do końca życia
Kiedy właśnie są, ale w taki nieoczywisty sposób, mało dramowy: wypadu wtedy nad morze, rozwalonej w wieku 9 lat głowy, biegu z boiska itp oni nigdy nie zapomną, czekania na telefon, spokojnej radości z przebywania razem, nawet bez wielkich rozmów o górnolotnych sprawach, czy wspólnych zajęć, kiedy każde robi coś innego. Bez wyśmiewania drugiego za niewiedzę czy nieumiejętność, po prostu wsparcie albo kopniak gdy trzeba. Ja jestem tą zwyczajnością związku absolutnie zachwycona :serduszkate:
Bez wystudiowanych przekomarzanek, eventów i baloników.

Trzykrotka napisał/a:
nie tylko płaczemy, rechoczemy też.
Oj, rechotałam tez w tych miejscach :rotfl: i wzruszałam się na zmianę :serce:
Admete - Sob 18 Lis, 2017 22:21

Trzykrotka napisał/a:
Admete, oglądasz Mad Doga? Zdawało mi się, że ci się znudził


Napisałam, że ostatnie odcinki są lepsze, znaczy się, że oglądam ;) Trochę przewijam, ale oprócz Blacka i Money Flower ( na razie ) resztę oglądam na zasadzie wybranych wątków. W Witch's court interesuje mnie tylko sprawa z przeszłości plus główna para. A w Mad Dog interesuje mnie przyjaźń zespołu, aktorzy mi się podobają, aktorka też.

Trzykrotka napisał/a:
Black mnie nie kusi, ale Jang Hyuk i owszem więc proszę, trzymaj rękę na pulsie i dawaj znać co i jak :kwiatek:


Na razie oglądam, na ile mi pary wystarczy, tego nie wiem. 24 odcinki to sporo.

Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 22:44

Admete napisał/a:
Na razie oglądam, na ile mi pary wystarczy, tego nie wiem. 24 odcinki to sporo.

Ale kolejną dramą w rodzaju Smoków II byś nie pogardziła, chocby miało to 100 odcinków :wink:

Aragonte - Sob 18 Lis, 2017 22:49

BeeMeR napisał/a:
Kiedy właśnie są, ale w taki nieoczywisty sposób, mało dramowy: wypadu wtedy nad morze, rozwalonej w wieku 9 lat głowy, biegu z boiska itp oni nigdy nie zapomną, czekania na telefon, spokojnej radości z przebywania razem, nawet bez wielkich rozmów o górnolotnych sprawach, czy wspólnych zajęć, kiedy każde robi coś innego. Bez wyśmiewania drugiego za niewiedzę czy nieumiejętność, po prostu wsparcie albo kopniak gdy trzeba.
Ja jestem tą zwyczajnością związku absolutnie zachwycona

Ja też :serce:
I ujęłaś właśnie to, co mi chodziło po głowie - że to wszystko jest mało "dramowe", mało wycudowane.

To parę gifów ku czci - na razie z pierwszych odcinków :wink:
Szaleństwo na urodzinach Taeka (biedny Taek z migreną...), przekaz dóbr obiadowych i panowie z rumieńczykami po chińskim trunku :mrgreen:


I jeszcze analiza dream-like kiss z 17. odcinka, Trzykrotka może znac ten blog tumblrowy:
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/137341540587/the-dream-like-kiss-final-thoughts-before-the
Widzę, że dziewczyna jest Team Taek :polska:
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/144989057129/jona-spoils-reply-1988

Trzykrotka - Sob 18 Lis, 2017 23:35

O, overthinkingkdrama oglądała Am1988!To mój luubiony blog, choć nie zawsze i nie z wszystkim się zgadzam, jak to w życiu. Dzięki, poczytam sobie :kwiatek:

Mnie też ta zwyczajność zachwyca, bo zawsze na zmianę irytują mnie albo śmieszą eventy od czapy typu pierścionek w torcie, baloniki w bagażniku, albo ślub na plaży. Chyba w Dziewczynie która widziała zapachy był taki motyw :mysle: że chłopak... - tak, to Misiek był - lata jak kot z pęcherzem, próbując jakiegoś ramontycznego wyznania, aż dziewczyna, nieświadoma jego wysiłków, obśmiewa takie występy i mówi, że nie znosi ostenatacji i cudowania. A Taek i Duk Seon mają takie chwile, jakie ma każda para. One są zwyczajne, ale przemieniają się w magiczne. Jak sięgnięcie ręką do miski z orzeszkami i napotkanie tam drugie ręki, jak wspólna jazda na rowerze, która z jakiegoś powodu okazuje się niezwykła, jak picie wina na ławeczce nad Wisłą o zachodzie słońca, czy pospolite słowa, wypowiedziane takim tonem, że gorąco się robi.
Na miejscu Duk Seon ceniłabym ten wzgardzony "garnek do kimchi" bardziej niż żółwika, choć żółwik był złoty i pewnie kosztował krocie.

BeeMeR - Nie 19 Lis, 2017 00:08

No, to na jutro został mi finał.
Podobały mi się warunki SW by być z BR :oklaski: Pewnie, że nie ma co się bawić w "yo" i tytuły jak się chce być razem, no i trzeba myśleć o przyszłości. Nie wiem co za straszna tajemnica nie pozwala parze być razem według rodziców, ale pewnie dowiem się jutro ;)

Mam słabość do "imja" :serduszkate:

Ciekawe gdzie Taek nauczył się tak całować skoro unikał kobiet, najwyraźniej ma samorodny talent ;) Też jestem zwolenniczką konfucjańskiego rozwoju związku, niech sobie Amerykanie od razu wskakują do łóżek, ja uważam, że faza zalotów i oczekiwania też jest piękna i nie należy się jej pozbawiać :serduszkate:
Podobnie nie uważam, żeby para druga w Dostawcach po kissu od razu zajęła się konsumpcją
związku, bo na taką wersję czyjąś też trafiłam.

Piękny motyw przemijania - przymusowego odejścia z pracy, menopauzy - muszę sobie to jeszcze przemyśleć :mysle:

Aragonte - Nie 19 Lis, 2017 00:16

BeeMeR napisał/a:
Nie wiem co za straszna tajemnica nie pozwala parze być razem według rodziców, ale pewnie dowiem się jutro

Jest to wyjaśnione, ale mogę napisac to teraz w spoilerze.
Spoiler:
Oboje - Bo Ra i Sun Woo - noszą go samo nazwisko Sung. I zasadniczo to koreańskie prawo nie zezwalało wówczas takim osobom na mariaże. Tzn. może i mogą się ożenic, ale małżeństwo nie zostaje wtedy zarejestrowane, pozostaje rodzajem konkubinatu, a ewentualne dziecko nie jest rejestrowane jako ślubne. Tak przynajmniej to zrozumiałam.
Jednak akurat w tych latach to prawo uchylono (czasowo, potem pewnie na stałe) i z tego właśnie młodzi skorzystali

I też mam słabośc do "imja" - pan Sung konsekwentnie zwraca się tak do żony :serce:

BeeMeR napisał/a:
Ciekawe gdzie Taek nauczył się tak całować skoro unikał kobiet, najwyraźniej ma samorodny talent

Uhm, rozważałyśmy to dośc dokładnie z Zooshe niedawno na kawie :mrgreen:
Zresztą chyba pół Soompi też nad tym deliberowało. Samorodny talent Taeka nie budzi wątpliwości, absolutnie :szacuneczek: :rumieniec: :serduszkate: ale pewnie należy też podziękowac Dong Ryongowi za dostarczanie pewnych kaset :wink:

Właśnie te wątki związane z przemijaniem i menopauzą mnie dzisiaj rozwaliły, padły na podatny grunt, ech.

Zerknęłam na początek siódmego odcinka Cantabile - no proszę, Capuletti i Monteki Prokofiewa poleciało :serce: Nawet jeśli jest to ogółem durne, to może się nadawac pod wyszywanie z taką muzyką :wink:

Trzykrotka - Nie 19 Lis, 2017 00:44

Aragonte napisał/a:

Zerknęłam na początek siódmego odcinka Cantabile - no proszę, Capuletti i Monteki Prokofiewa poleciało :serce: Nawet jeśli jest to ogółem durne, to może się nadawac pod wyszywanie z taką muzyką :wink:

Ta drama ma przecudowną oprawę muzyczną, bo wyłącznie klasyczną. Słucha się tego świetnie. Ale żeby nie było za dobrze, to twórcy zostawili bohaterkę taką, jaka była w mandze i animie, ktore rządzą się swoistymi prawami. Nie będę oceniać, bo nie są to moje formy artystyczn w najmniejszym stopniu. W dramie z aktorami jednak wypada to okropnie. Dziewczyna zachowuje się jak porąbana. Jakby nie miała rozumu i wieku odpowiedniego, żeby studiować. Początek jest absolutnie nieoglądalny. Przemęczyłam 2 odcinki róbując doczekać się Bogusia, doczekałam się tyko, ku swojemu zadowoleniu, KGP, aż wspomogłam się streszczeiami db i namierzyłam Bogusia precyzyjnie. Jakoś nie umiem się z nim rozstać (jeszcze na szczęście trochę AM mi zostało) i pewnie od nowa obejrzę potem przynajmniej połowę dramy o księciu i eunuchu, ale chciałam zobaczyć też coś innego.

Analizy overthinking bardzo mi się podobały - dziękuję Aragonte :kwiatek:

Aragonte - Nie 19 Lis, 2017 00:50

Nie ma za co - dobrze się to czyta, mam za sobą już kilka wpisów o AM88.
Ten ma uroczy tytuł :lol:
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/136597392437/reply-1988-taek-my-heart-and-please-dont-break
A tu reblogowała fajne gify:
http://heartou.tumblr.com...same-person#_=_

Chyba powinnam pójśc spac, a najpierw pod prysznic, dokończe finałowy odcinek (już porządnie, uczciwie) i będę miała całą dramę obejrzaną, chociaż wcale nie twierdzę, że ją od razu potem porzucę :wink:

Edit: mam wrażenie, że ostatni odcinek ma już raczej kiepski polski sos. Aha, wyłowiłam jakąś bzdurę do poprawienia we wcześniejszych napisach - to o tych zapasach w betonie czy jakoś tak. Jak znajdę, to poprawię.

Admete - Nie 19 Lis, 2017 06:54

Cytat:

Ale kolejną dramą w rodzaju Smoków II byś nie pogardziła, chocby miało to 100 odcinków :wink:


Pewnie tak, ale to nie Smoki jeno obyczaj z knowaniem i nieszczęśliwa miłością ;)

BeeMeR - Nie 19 Lis, 2017 08:12

Aragonte napisał/a:
Właśnie te wątki związane z przemijaniem i menopauzą mnie dzisiaj rozwaliły, padły na podatny grunt, ech.
Podejrzewam, że szeroko pojęty "brak córki" też dowalił swoje do pmsa :przytul: :przytul: :przytul:

A - rozumiem powód - czytałam o tym w kontekście niedawnej pary Song-Song, że ileśtam lat temu nie mogliby się pobrać ze względu na to samo nazwisko. Swoją droga beznadziejny pomysł w kraju, w którym Kimów, Lee itp jest od metra i wcale niekoniecznie są ze sobą wszyscy spowinowaceni :mysle:

Trzykrotka - Nie 19 Lis, 2017 09:06

Kimowie i Lee byli z tego wyłączeni, właśnie z racji na mnogość klanów i skomplikowane powiązania. Resztę z góry podejrzewano o pokrewieństwo.
BeeMeR - Nie 19 Lis, 2017 11:37

A tej reszty wcale nie jest tak mało...

Od rana mnie jakoś przymula - głowa mnie boli (chyba za dużo baduka, ale ostatni odcinek wieczorem i zrobię sobie przerwę :trzyma_kciuki: ) i myśli mi się smutno - jak w kontekście 19. odcinka, że tam tak wszystko pięknie "ku pokrzepieniu serc", panowie ze śpiewem na ustach przejmują wszystkie obowiązki swoich kobiet (nawet ojciec DR - już w to wierzę :czekam2: ) by te mogły siedzieć nie robiąc niczego i zajmować wyłącznie smutkowaniem się zmianami zachodzącymi w ciele, emocjach i życiu - ech. mocno utopijny watek w tej dość mocno realistycznej dramie. Bo w życiu najpewniej jednak kołowrót praca-dom-obowiązki, a posiadanie rodziny i dzieci nie jest gwarancją niczego - moja mama coraz to odwiedza jakąś znajomą czy podopieczną umiejscowioną przez potomstwo w domu starców/hospicjum, że o najdrastyczniejszym przypadku, gdy syn-psychol podpalił i zarąbał własną matkę (też nie całkiem normalną) siekierą w obecności pań z opieki społecznej, z których jedna też ucierpiała od ognia. Bu :(

overthinking też czasem lubię - poczytam później, jak będę trawić dramę :kwiatek:

Aragonte - Nie 19 Lis, 2017 12:42

Trzykrotka napisał/a:
Ta drama ma przecudowną oprawę muzyczną, bo wyłącznie klasyczną. Słucha się tego świetnie. Ale żeby nie było za dobrze, to twórcy zostawili bohaterkę taką, jaka była w mandze i animie, ktore rządzą się swoistymi prawami. Nie będę oceniać, bo nie są to moje formy artystyczn w najmniejszym stopniu. W dramie z aktorami jednak wypada to okropnie. Dziewczyna zachowuje się jak porąbana. Jakby nie miała rozumu i wieku odpowiedniego, żeby studiować. Początek jest absolutnie nieoglądalny. Przemęczyłam 2 odcinki róbując doczekać się Bogusia, doczekałam się tyko, ku swojemu zadowoleniu, KGP

Ku zadowoleniu? Kiedy zobaczyłaś go z tym żółtkiem na głowie? :zalamka: Strasznie go skrzywdzili fryzurą w tej dramie :frustracja:

Przejrzałam fragmenty i no cóż, po BBF już mi to nie jest straszne :wink: a na pewno ma lepszą od BBF muzykę :serce: Faktycznie, leci wyłącznie poważna, więc może obejrzę trochę pod wyszywanie. Bohaterka do odstrzału, ale nie łudźmy się, nie dla niej bym to oglądała :twisted:
Bohater Bogusia będzie miał jakieś dramatozy związane z chorobą ręki, tak? I będzie uczył się dyrygowania? Chyba coś czytałam na Soompi, że radził sobie dobrze w tej roli (w sensie jako aktor grający muzyka, a wypowiadała się to - jak zrozumiałam - osoba po szkole muzycznej, więc bardziej wyczulona na detale).

Admete - Nie 19 Lis, 2017 15:53

Dobrze się bawię przy Blacku, historia zrobiła się dość skomplikowana, a postacie niejednoznaczne. Do Ha Ram ( bohaterka ) już się przyzwyczaiłam, poza tym jest teraz mniej denerwująca. Lubię połączenie kryminału i fantastyki. Nie mam pojęcia, jak to zakończą.
Agn - Nie 19 Lis, 2017 15:59

Tak tylko wtrace po cichutku, ze w odcinku nr 3 zrobila mi sie ladna "petelka" i drama mi ostatecznie kliknela. :) Ale nie bede was moze zanudzac swoimi rozwazaniami. ;)

Admete, czyli Black jednak ok? Cos mi sie wydaje, ze na poczatku nie do konca ci kliknal. Ale moze chodzilo o aktorke.

Aragonte - Nie 19 Lis, 2017 16:41

Agn napisał/a:
Tak tylko wtrace po cichutku, ze w odcinku nr 3 zrobila mi sie ladna "petelka" i drama mi ostatecznie kliknela. :) Ale nie bede was moze zanudzac swoimi rozwazaniami. ;)

Ależ zanudzaj :kwiatki_wyciaga: Kiedy ci kliknęło, przy jakiej scenie?

Też myślę o Blacku.
Ale od wczoraj bawię się myślami (tę zabawę to głównie Admete doceni i BeeMeR), zastanawiając się, jaka koreańska obsada pasowałaby do Babylon 5 :lol:
Na razie ustaliłam sobie, że jako G'Kara widziałabym KMM (on by dał radę grac z tą toną makijażu i charakteryzacją, jestem pewna), w roli Londo - Shin Ha Kyuna (no chyba, nikt inny mi nie przyszedł do głowy), a w roli demonicznego Mordena - naszego Bogusia :mrgreen:
Na Sheridana nie mam na razie pomysłu ani na Delenn, Garibaldiego i Marcusa - ale pewnie sobie powymyślam to jeszcze :mrgreen:
Czy do którejś roli pasowałby np. Junki? In Guk? Chyba widziałabym tam gdzieś mnicha z Iljimae :mysle:

Admete - Nie 19 Lis, 2017 16:51

Agn - teraz Black podoba mi się bardziej, bo mniej chaotyczny i Go Ara mniej mnie drażni. Ogólnie to cały czas mi się w miarę podobał, inaczej bym nie oglądała tylko porzuciła.

Niestety nie zgodzę się na Bogusia w roli Mordena :-P Takie śliczne dziecko na demonicznego pana Mordena, nie da rady. In Guk na Mordena. Albo ten aktor, którego teraz oglądam jako Blacka. To musi być konkretny, męski facet. Tamte decyzje jak najbardziej. Delenn - tutaj widziałabym aktorkę z Good Wife. Delikatna, ale silna. Marcus to mógłby być Szpinak. On ma talent do grania poważnych postaci z misją. Albo Yoo Ah In. Zresztą In Guk też by pasował. On do wielu ról pasuje, bo jest jak kameleon.Ten aktor z Healera, który ostatnio poszedł do wojska. Na razie nikt mi nie pasuje na Sheridana. Może dlatego, że to bardzo amerykański bohater. Mnie zawsze łatwiej myśleć o aktorach, których na bieżąco oglądam. Jang Hyuk na Bestera. Na Ivanovą nie wiem. Fajna i charakter na jest aktorka z Mad Dog, ale za młoda chyba. Choć z drugiej strony jednak pasuje. Boguś mógłby być Lennierem.
Ivanova:

http://asianwiki.com/Ryu_Hwa-Young

Lord Refa:

http://asianwiki.com/Choi_Won-Young

Delenn:

http://asianwiki.com/Jeon_Do-Yeon

Ale najlepszy na Mordena byłby jednak nasz Karaluch :)

Garibaldi:

http://asianwiki.com/Jo_Jae-Yun

Vir:

http://asianwiki.com/Ahn_Jae-Hong_(1986)

Obsadzenie Sheridana jest chyba niemożliwe ;)

W Money Flower świetną stylówę mają. Piękne wnętrza, dobre zdjęcia. Intrygi się rozwijają. Biedna ta dziewczyna, strasznie nią manipulują. Ale jak się dowie, to nie da za wygraną. Inteligentna jest.

Ach ten Jang Hyuk jako Kang Pil Joo - potrafi grać spojrzeniem. Właśnie się zawiesiłam na jednej scenie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group