Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Admete - Sob 19 Wrz, 2015 18:52 Noreum Machi - fajnie grają.Trzykrotka - Sob 19 Wrz, 2015 18:56 Aj, telefon mi przerwał Może jeszcze to powtórzą. Na Kulturze chyba powtarzają programy.Admete - Sob 19 Wrz, 2015 18:58 Poszukaj ich na YT, mają filmiki.Trzykrotka - Sob 19 Wrz, 2015 22:56 She Was Beautiful nr 2 jest zdecydowanie gorszy od pierwszego.
Kiedy już dostaliśmy większość informacji z dzieciństwa trójki (Pierwszej, Drugiej i Pierwszego) bohaterów, oraz poznaliśmy Drugiego akcja zakotwiczyła wyłącznie w redakcji magazynu Most, w którym nasza heroina dostała swoją pierwszą stałą pracę. Trochę mało to urozmaicone. BTW, plan jest podobny jak w Protect the Boss, to samo okrągłe biuro z dziwnymi balkonikami.
Siwon ugruntowuje swą rolę jako uroczego i nieco odklejonego jerka, Prezesica-Potworzyca jest jeszcze okropniej wystylizowana i zagrana niż poprzednio, Morderca z trybu romantycznego w chodzi w tryb paskudnego, wrednego i czepialskiego szefa z Ameryki, o manierach koreańskich (czyli obrażającego pracownika w obecności całego zespołu). Drugie jest mało, a heroina.... szkoda gadać. Jeśli wam się wydawało, ze Origin się drze i jest ekspresyjna, to musicie zobaczyć tę obecną jej kreację. Mam wrażenie, że kupiła gdzieś jakieś zmagazynowane zapasy energii i chce je wystrzelać jak najszybciej. Trochę to odstaje od całości, bo inni tworzą postaci mniej więcej realistyczne, a ona jedna jest groteskowa.
Co mi się podobało: ładny pomysł na rozpoczęcie odcinka: zaczyna się od scenki ze środka odcinka poprzedniego, ale uzupełnionej i pokazującej to, czego wcześniej nie widzieliśmy, a co daje nam wgląd w charakter bohaterów.
Siwoniana: Druga wraca z joggingu wyśpiewując Przeklętą Piosenkę Inna z pracownic redakcji podsłuchuje, że wśród nich pracuje incognito syn prezesa; zaczyna obracać w myślach wszystkie kandydatury i pada też na Kim Shik Hyuna (Siwona), ale po namyśle panna odrzuca go, bo nie ma aury bogatego chłopaka
Bardzo trzymam kciuki, bo przez Siwona skazanam na tę dramę - niech mi będzie ciepła, miła i do zakochania się!BeeMeR - Nie 20 Wrz, 2015 09:06
Trzykrotka napisał/a:
She Was Beautiful nr 2 jest zdecydowanie gorszy od pierwszego.
Szkoda - być może dramę potraktuję jak WaC - baaardzo wybiórczo i tendencyjnie omijając główna panią albo i parę
avek uroczy Agn - Nie 20 Wrz, 2015 12:37 Trzykrotko, miniaste masz te sukieneczki aż przyjemnie popatrzeć!
Aragonte napisał/a:
na innych zdjęciach też ma takie czarne ślepia. Agn, pewnie kojarzą ci się supernaturalnie
Nie, czemu? W SPN demony miały chyba całe oczy czarne.
Te jego oczy to mi się kojarzą bardziej jak u Rowling - opisywała oczy Severusa Snape'a jako "dwa czarne tunele". Już wiem, co miała na myśli.
Aragonte napisał/a:
nieco inaczej patrzę na zachowanie Szefa podczas spotkania z dawnymi kolegami-dręczycielami - tzn. nie definiowałabym tego jako małostkowe
Dla mnie to jest małostkowe, ale może użyłam niewłaściwego słowa. Do tego irytowało mnie to jego puszenie się i robienie z podwładnych wojska. I jeszcze Bong So, która musiała mu odwiązać fartuch, bo stanął jak paw na pokazie i własnymi rączkami nie tknie fartucha. Trochę głupie. Ale rozumiem skąd się wzięło, więc nie czepiam się jakoś strasznie. Cieszę się, że osiągnął cel - właśnie te przeprosiny. To jest jak ciepły prysznic po tym, jak bardzo długo marzłaś.
Aragonte napisał/a:
Gdyby okazał się absolutnie ponad to, wydawałby mi się znacznie mniej wiarygodny jako postać, a Szefa (postać) cenię właśnie za jego słabostki i wady.
Mówiąc szczerze na jego miejscu nie zapraszałabym takich "kolegów ze szkoły" na żadną kolację, nie wydawałabym na nich fortuny i nie chciałabym ich w ogóle więcej spotykać. Ale to ja.
Admete napisał/a:
A ja mam odwrotnie. Wole romantycznych
A ja po prostu wolę Siwona od Mordercy - wybacz, Morderco.
Trzykrotka napisał/a:
Na tv Kultura właśnie trwa program Jak brzmi Korea Południowa? Siwona jeszcze nie pokazali ale Su Ju już tak. Mówią też o muzyce klasycznej.
To dobrze, że dali też nieco klasyki, bo utwierdzanie ludzi w przekonaniu, że to wyłącznie głupiutkie boysbandy jest dla Korei krzywdzące. Ja z biblioteki pożyczyłam kiedyś płytę z pansori i bardzo mi się podobało. Nie jest to dla każdego (nawet, pozwolę sobie, wyobrażałam sobie, jak zareagowałaby na to BeeMeRek), ale mnie się podobało.
I nie wrzyna się w mózg, jak pewne przeklęte piosenki, o których nie wspomnę.
Trzykrotka napisał/a:
She Was Beautiful nr 2 jest zdecydowanie gorszy od pierwszego.
To ja nie potowarzyszę chyba przy oglądaniu. Poproszę tylko skromnie o fotki Siwona co jakiś czas.
Trzykrotka napisał/a:
Co mi się podobało: ładny pomysł na rozpoczęcie odcinka: zaczyna się od scenki ze środka odcinka poprzedniego, ale uzupełnionej i pokazującej to, czego wcześniej nie widzieliśmy, a co daje nam wgląd w charakter bohaterów.
To, z tego co zauważyłam, stały koncept dram.
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo trzymam kciuki, bo przez Siwona skazanam na tę dramę - niech mi będzie ciepła, miła i do zakochania się!
Czego ci szczerze życzę.
A ja jak zwykle monotematycznie. Ale schowam pod kołderką, w razie gdybyście nie chciały oglądać. Bo jedno jest eleganckie (Piękne Oczy reklamuje hotel), a drugie bardzo, bardzo, BARDZO słodkie...
Spoiler:
No więc hotel...
I... uprzedzałam, że będzie słodkie!
Jak rany, jaki cudny torcik!
Admete - Nie 20 Wrz, 2015 14:26
Agn napisał/a:
A ja po prostu wolę Siwona od Mordercy - wybacz, Morderco
Ważniejsza jest postać, a nie aktor. Zaczęłam Unkind Woman - jakie to jest rewelacyjne. Przemyślane, ma cudnych, zróżnicowanych bohaterów ( głównie bohaterki ), mnóstwo ciekawych wątków. Takie obyczaje to mogę oglądać.Agn - Nie 20 Wrz, 2015 14:32
Admete napisał/a:
Zaczęłam Unkind Woman - jakie to jest rewelacyjne. Przemyślane, ma cudnych, zróżnicowanych bohaterów ( głównie bohaterki ), mnóstwo ciekawych wątków. Takie obyczaje to mogę oglądać.
Super, że ci się podoba. Admete - Nie 20 Wrz, 2015 16:21 szalenie mi się spodobało, od razu się wciągnęłam. Wszystkie wątki mnie interesują. Bardzo lubię mamę Mir Ri choć jest dziwna, ale dobrze rozumiem jej zachowanie. Bardzo ciekawy jest wątek żony i kochanki, nauczycielka z piekła rodem,a le ma całkiem sympatycznego syna. Wątek Mi Ri i nauczyciela kendo to wisienka na torcie. Może najmniej wciągający jest wątek starszej siostry-prezenterki, ale tez postać na razie nie miała wiele do zaprezentowania poza byciem wredną wobec kochanki ojca. I już wiem skąd znam aktora grającego syna nauczycielki - z Chuno, no jasne. Fajny tutaj jest - dużo bardziej stonowany.BeeMeR - Nie 20 Wrz, 2015 17:39
Agn napisał/a:
na jego miejscu nie zapraszałabym takich "kolegów ze szkoły" na żadną kolację, nie wydawałabym na nich fortuny i nie chciałabym ich w ogóle więcej spotykać. Ale to ja.
I jak podejrzewam ja.
Agn napisał/a:
Ja z biblioteki pożyczyłam kiedyś płytę z pansori
Nie mam bladego pojęcia co to jest więc i reagować nie mam jak Agn - Nie 20 Wrz, 2015 19:28
Admete napisał/a:
szalenie mi się spodobało, od razu się wciągnęłam. Wszystkie wątki mnie interesują. Bardzo lubię mamę Mir Ri choć jest dziwna, ale dobrze rozumiem jej zachowanie. Bardzo ciekawy jest wątek żony i kochanki, nauczycielka z piekła rodem,a le ma całkiem sympatycznego syna. Wątek Mi Ri i nauczyciela kendo to wisienka na torcie. Może najmniej wciągający jest wątek starszej siostry-prezenterki, ale tez postać na razie nie miała wiele do zaprezentowania poza byciem wredną wobec kochanki ojca. I już wiem skąd znam aktora grającego syna nauczycielki - z Chuno, no jasne. Fajny tutaj jest - dużo bardziej stonowany.
Lejesz miód na me serce. Uwielbiam tę dramę. Była cudna do samego koniuszka. Zresztą widziałaś (być może), jak z Trzykotką z zachwytem podziwiałyśmy kolejne odcinki.
BeeMeR napisał/a:
Nie mam bladego pojęcia co to jest więc i reagować nie mam jak
Tradycyjny śpiew koreański. Tu masz przykład: https://www.youtube.com/watch?v=ZU0mewGnTQQAdmete - Nie 20 Wrz, 2015 19:48 Fajna jest, ma dużo odcieni, ludzie nie są jednowymiarowi.BeeMeR - Nie 20 Wrz, 2015 20:11 Może i ja się za nią kiedyś wezmę Admete - Nie 20 Wrz, 2015 21:04 To jest serial o kobietach - takie matki, żony, kochanki, córki, przyjaciółki, wrogowie Agn - Nie 20 Wrz, 2015 21:08 I właśnie dlatego pokochałam ten serial. Tutaj kobiety grają pierwsze skrzypce i to głównie one mają coś do zagrania. Bardzo mi się to podobało.
Plus trochę jedzenia. I ten fajny ton opowieści... nawet Hyun Suk, choć bywała zakutą pałą, polubiłam od razu i dzielnie się tego lubienia trzymałam. Admete - Nie 20 Wrz, 2015 21:10 Hyun Suk była taka nie bez powodu i ja jej kibicuję.Agn - Nie 20 Wrz, 2015 21:13 Oczywiście, ja to rozumiem. Ale z czasem też zauważysz, że w niektórych sprawach jest równie bezinteresownie zakutą pałą jak ta koszmarna Nauczycielka-Potworzyca. Miłego oglądania. Myślę, że seans będzie ci sprawiał wielką przyjemność do ostatniego odcinka. Admete - Nie 20 Wrz, 2015 21:18 Cóż każda z nas bywa czasem potworzycą Trzykrotka - Nie 20 Wrz, 2015 21:40 Bardzo fajne są Unkind Women. One wszystkie mają za uszami, mają okropny upór (a mamuśka potrafiąca kopnąć w splot słoneczny?) i wady, ale dobre się im kibicuje. Mężczyźni grają drugie skrzypce, ale też są mocnymi typami. Obaj synowie Potworzycy to już w ogóle do zakochania się.
Admete napisał/a:
Hyun Suk była taka nie bez powodu i ja jej kibicuję.
Kiedy właśnie w jednym aspekcie była zakutą pałą nie tylko bez powodu, ale co gorsza - z powodu, w którym sama siedziała po uszy - zobaczysz sama, jaka z niej wyjdzie baba
Admete napisał/a:
Agn napisał/a:
A ja po prostu wolę Siwona od Mordercy - wybacz, Morderco
Ważniejsza jest postać, a nie aktor.
Admete, ja nie mogę Wybacz, ale przypomina mi się nieslawnej pamięci forumowiczka z bol.pl, która zdaniem "oglądanie filmów dla aktorów to analafabetyzm" przeszła do historii. Określenie 'analfabetycznie,' którego nagminnie używałyśmy na pomarańczowym, od niej się wzięło. Mów do mnie jeszcze. Albo do Praedzi, która właśnie ogląda wszystkie filmy z panem, którego nosi na avku.
Akurat w SWB romantyzm poszedł się paść, bo pan - nośnik tej cechy - w 2 odcinku okazał się niemiłym palantem. Ale cóż - widzę w tej dramie spory potencjał, więc oglądać będę. A na pewno obejrzę ją - dla aktora właśnie. A raczej dla dwóch aktorów, bo i Morderca ma spory ciepły kąt w moim sercu.BeeMeR - Nie 20 Wrz, 2015 23:13
Admete napisał/a:
To jest serial o kobietach - takie matki, żony, kochanki, córki, przyjaciółki, wrogowie
Dyć wiem - czytałam na bieżąco wrażenia dziewczyn
No, skończyłam ze Scholarem.
Dalej uważam, że finał jest dość słaby (ale może ne zły) a pewne kwestie można było rozwiązać inaczej -SPOILERY
dalej irytuje mnie to, że król został sam jak palec, bez przyjaciela i wsparcia mentalnego - żebyż mu chociaż dali przybocznego królowej na nowego ochroniarza i powiernika zamiast go idiotycznie zabijać Aragonte - Nie 20 Wrz, 2015 23:17
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
na jego miejscu nie zapraszałabym takich "kolegów ze szkoły" na żadną kolację, nie wydawałabym na nich fortuny i nie chciałabym ich w ogóle więcej spotykać. Ale to ja.
I jak podejrzewam ja.
Ja też pewnie bym nie zapraszała ex-dręczycieli (aczkolwiek miałam lekką satysfakcję na widok pewnego kolegi ze szkoły, dla którego czas nie był łaskawy ), ale nie zmienia to faktu, że świetnie rozumiem Szefa.
Edit: oglądam dziewiątkę Duszki i cudnie się bawię Nie wiem, czy w ogóle wyłowię jakieś usterki w napisach (o ile w ogóle jakieś usterki tam są), tak się chichram Nie, że jest to jakoś wyraźnie komiczne - po prostu miło jest patrzeć na parkę Duszka - Szef Trzykrotka - Nie 20 Wrz, 2015 23:55
Aragonte napisał/a:
po prostu miło jest patrzeć na parkę Duszka - Szef
A nawet trójkąt Duszka-szef- Bong Sun Mam do przeklepania dosłownie ostatnią scenę z 11 i bawię się świetnie, kiedy szef staje się do rozpuku zazdrosny - zupełnie bez powodu oczywiście, ale robi to na swój szefowski sposób
A już do zakwiczenia się były sceny, kiedy role się odwróciły.
Spoiler:
Duszka postanowiła jeszcze trochę pobyć na świecie, a szef dojrzał do pragnienia konsumpcji związku "skoro tak jej zależy." No po prostu komedia. Dusiłam się ze śmiechu, kiedy zmuszeni byli nocować razem w jego pokoju, a on chyba niechcący zapuścił jakiś aluzyjny film - i tego, co się działo potem.
Aragonte - Pon 21 Wrz, 2015 00:25
Trzykrotka napisał/a:
Mam do przeklepania dosłownie ostatnią scenę z 11 i bawię się świetnie, kiedy szef staje się do rozpuku zazdrosny - zupełnie bez powodu oczywiście, ale robi to na swój szefowski sposób
A już do zakwiczenia się były sceny, kiedy role się odwróciły.[/spoiler]
Ach, kusisz, zua kobieto Nie pamiętam tego kompletnie, możliwe, że to już te odcinki Duszki, które jedynie przeglądałam, zamierzając sobie obejrzeć wszystko, kiedy będzie już kompletna drama.
A tak w ogóle to dramy kształcą Robiłam dzisiaj placki po węgiersku (pierwszy raz) i deliberowałam, co zrobić z cebulą - podziabać, podsmażyć i dodać do ziemniaczanego ciasta czy utrzeć na tarce z ziemniakami? No i przypomniała mi się lekcja Szefa z Duszki dotycząca naleśników, a raczej placków, i tekst, że puree z cebuli nadaje chrupkość (bo cebula się karmelizuje, jak rozumiem, w końcu ma w sobie cukier). U moich rodziców też chyba cebulę się tarło na tarce, ale teraz już wiem, w jakim celu się to robi, że nie chodzi wyłącznie o smak
BTW bardzo lubię dramy z fajnym żarełkiem w tle
Edit: Cordon zdecydowanie jest najinteligentniejszy z całej ekipy - oni dywagują, czy Bong Sun znowu chce "zaliczkę", że tak łazi za Szefem krok w krok, a Cordon na to tylko się uśmiecha
Edit: Hue hue, Szef strofuje Bong Sun, żeby zachowywała się bardziej powściągliwie, bo wszyscy się na nich gapią. A potem wymiana esemesów
Trzykrotko, chyba musimy kiedyś to razem obejrzeć Admete - Pon 21 Wrz, 2015 05:37
Trzykrotka napisał/a:
Obaj synowie Potworzycy to już w ogóle do zakochania się.
Zgadzam się, słodcy są.
Trzykrotka napisał/a:
Albo do Praedzi, która właśnie ogląda wszystkie filmy z panem, którego nosi na avku.
Pisałam o sobie na obecnym etapie życia Zresztą ja nie dam rady obejrzeć czegoś dla aktora czy aktorki, jak mi się sam film, serial nie podoba. Tak jak nie czytam wszystkich książek autora, jeśli mi nie spasują. Coraz bardziej tak mam. Jakaś niecierpliwość, poczucie marnowania czasu. Ogólnie nie nadaje się do zycia.Agn - Pon 21 Wrz, 2015 05:41 Och, są napisy! No to mam komplet! A już umyśliwałam pisać, jak tam tłumaczenie i czy w razie Niemca nie przejąć, skoro robisz Duszkę, ale widzę myślami przyciągnęłam co trzeba.
Trzykrotka napisał/a:
Kiedy właśnie w jednym aspekcie była zakutą pałą nie tylko bez powodu, ale co gorsza - z powodu, w którym sama siedziała po uszy - zobaczysz sama, jaka z niej wyjdzie baba
Co, rzecz jasna, czyni z niej tym bardziej ludzką postać. Hipokryzja jest jednak cechą ludzką.
Dobra, zmykam. Jadę do Łooooodziiiiii...!
Boru, jak mi się spać chce...