Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6
Trzykrotka - Czw 07 Maj, 2015 22:04
W Divorce panicza z Arang kompletnie wykosił Drugi. Postać jest cudnie pomyślana, a aktor bardzo pieprzny - że tak powiem. Właśnie to sobie z Gosią powiedziałyśmy. Panicz początkowo miał okropną stylówę, a potem przyćmili go dynamiczna Pierwsza i ten pokręcony czebolski szef kancelarii. Druga jest i gorzej ubrana i gra jak zwykle. Nic nowego, nic zaskakującego. Stwierdzam to po 4 odcinku, reszta poczeka na mój powrót.
Wcale nie odmóżdża ta drama, tylko przyjemnie odpręża. Teraz zresztą, im bliżej lata, tym więcej takich będzie.
No to biorę się do Sensory
Agn - Czw 07 Maj, 2015 22:20
Skończył mi się ósmy Hwajung! *rozpacza*
Muszę się czymś pocieszyć, tylko nie wiem jeszcze czym. Pewnie SC będzie na tapecie. Albo Kobity. Kurde, nie wiem!
BeeMeR - Czw 07 Maj, 2015 22:51
Hwajung 2
Umarł król...
Jestem absolutnie zachwycona ukazaniem żałoby po królu, strojami i rytuałami przede wszystkim cudo!
Niech żyje król!
Nie da się ukryć, że ostatnio liczę szpony smoka na hafcie
druga część odcinka już nie tak zachwycająca, bardziej mroczna, przygnębiająca. Dzieciaki są fajne.
Agn - Czw 07 Maj, 2015 22:55
| BeeMeR napisał/a: | | Jestem absolutnie zachwycona ukazaniem żałoby po królu, strojami i rytuałami przede wszystkim cudo! |
Told ya! Drama jest piękna.
Chyba popstrykam coś z ósemki, bo ładnie było (choć duży Joo Won mi się z oblicza nie podoba).
zooshe - Czw 07 Maj, 2015 23:27
So Ji Sub będzie mieć cameo w Warm and Cozy. Kurczę jeszcze cały tydzień.
Agn - Czw 07 Maj, 2015 23:31
A już w pierwszym odcinku?
Trzykrotka - Pią 08 Maj, 2015 00:02
OOOO! Siostry Hong tak lubią - Żabul w TGL nie był przypadkowy
Divorce Lawyer In Love rozkręca się aż miło. Nie mogę napatrzeć się na panie biegające przez cały dzień w niebotycznych obcasach. Jak w każdej dramie, kwitną wiśnie
Sprawy w biurze, w którym wiele się nie dzieje (właściciel kancelarii ma zasadę, żeby nie spędzać w pracy dłużej niż 3 minut dziennie ) snują się na co dzień wolno, więc siłą rzeczy zaczyna się biurowe romansowanie. I mamy kissu (tylko dla dobra kolejnej sprawy rozwodowej, hłe hłe
Wokół tego romansowego klimatu opleciony jest znów motyw Drugiego - jaki on jest cudny
 
Ładnie im z Pierwszą, zwłaszcza w domowych pieleszach

 
BeeMer będziesz oglądać Hwajung?
Agn - Pią 08 Maj, 2015 00:28
A Zwiędłak jak się prezentuje wizualnie?
(Ten Drugi to fajny jest!)
Ja zaś z radością podziwiam 11-tkę Sensory couple. Już się bałam, że będzie jakieś noble idiocy, ale najwyraźniej nie. Uff jak mi puff! Tymczasem Misiek ma na sobie zielony fartuszek z kwiatkiem ( ), a chwilę wcześniej popisowo odegrał "Co to za Aaaa?" Kurczę, on jest w takich momentach świetny.
PS Kwik!!! I mamy chyba najbardziej kuriozalne podświetlenie logo Samsunga.
PPS .........................mać! Co to było, do ciężkiej zarazy?!
Trzykrotka - Pią 08 Maj, 2015 00:37
Sensory to ja już sobie za tydzień hurtem obejrzę...
A wiesz, że ani razu jakoś mi palec nie poleciał do fotografowania Panicza? Fryzurę ma lepszą niż szefu, nie grzybiastą i nie rudą... Ale Szef fajny, prawda? Właśnie się cieszyłam sceną, w której tatuś, chcąc nakłonić "dziecko" (drągal z 1,90) do posłuchu, zabiera mu cukierki - czyli tak z pięć par kluczyków od prezentów od tatusia. Ot, autka, jachty i te sprawy. A młodszemu nawet powieka nie drgnie. Leci udowadniać, że naprawdę ma dziewczynę i najpierw wprowadza ją za rączkę do biura, potem kupuje róże. Ale nie jakiś tam marny wiecheć - to jest bukiet z tysiąca róż (ułożony na wózeczku, bo kto by to dźwignął) z szarfą pokroju "kochaj mnie, moje ty serce." Wszystko ze śmiertelną powagą podszytą kpiną. Normalnie, zakochałam się Miny "serca" oraz reszty biura - bezcenne...
Agn - Pią 08 Maj, 2015 00:48
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale Szef fajny, prawda? Właśnie się cieszyłam sceną, w której tatuś, chcąc nakłonić "dziecko" (drągal z 1,90) do posłuchu, zabiera mu cukierki - czyli tak z pięć par kluczyków od prezentów od tatusia. Ot, autka, jachty i te sprawy. A młodszemu nawet powieka nie drgnie. Leci udowadniać, że naprawdę ma dziewczynę i najpierw wprowadza ją za rączkę do biura, potem kupuje róże. Ale nie jakiś tam marny wiecheć - to jest bukiet z tysiąca róż (ułożony na wózeczku, bo kto by to dźwignął) z szarfą pokroju "kochaj mnie, moje ty serce." Wszystko ze śmiertelną powagą podszytą kpiną. Normalnie, zakochałam się Miny "serca" oraz reszty biura - bezcenne... |
Oeesssuuu, już mi się podoba!!!
Tymczasem obawiam się, że kawusia Sunbae w bardzo eleganckiej filiżance ma jakąś wkładkę... i chyba mamy kolejną ofiarę sfiksowanego mordercy. Szlag...
Admete - Pią 08 Maj, 2015 05:29
Za Sensory to się nie wiem, kiedy zabiorę. Mam jeszcze jeden odcinek Missing do nadrobienia. Dziś i jutro pracuję, więc nie obejrzę za bardzo. A Divorce pooglądam ( odrobinę przewijając ) dla czystej rozrywki.
BeeMeR - Pią 08 Maj, 2015 07:36
| Trzykrotka napisał/a: | Wokół tego romansowego klimatu opleciony jest znów motyw Drugiego - jaki on jest cudny | Niechby poszli śladem Perfect Neighbor i QoR i wymienili panów miejscami
| Cytat: | BeeMer będziesz oglądać Hwajung? | Początek na pewno, nie wiem czy całą dramę - ale kto wie
Trzykrotko - danego urlopu
BeeMeR - Pią 08 Maj, 2015 08:03
Sensory 11
Dość mocno mnie już irytowało ukrywanie wiedzy przed sobą nawzajem "bo ja sam/sama odnajdę mordercę" itp
Zerwanie było całkiem bardzo przyzwoite, zrozumiałe.
No i nareszcie porucznik powiedziała Miśkowi co wie, a nie trzymano nas w niepewności dwa/trzy odcinki dłużej
Bardzo mi się podobał telefon Miśka do kumpla
Nie bardzo kupuję końcówkę natomiast: panna już wie, kto jest mordercą, a jedzie do jego domu po tatę bez zgłoszenia porucznik? I tak sobie ot wchodzi do środka?
No cóż - przynajmniej sprawa poszła w nieco inną stronę niż się spodziewałam
Wszyscy wiedzą - teraz trzeba udowodnić
Agn - Pią 08 Maj, 2015 09:57
| BeeMeR napisał/a: | | Dość mocno mnie już irytowało ukrywanie wiedzy przed sobą nawzajem "bo ja sam/sama odnajdę mordercę" itp |
Dla mnie zaś jeszcze było całkiem zrozumiałe ukrywanie przed sobą wiadomości, że Cho Rim jest świadkiem. Okej, w ogólnym rozrysie dramy oni nawzajem wiedzą i wygląda to nieco dziwnie, ale rozumiem.
Natomiast zerwane było totalnie z d. Planujesz z nim zerwać? Zerwij od razu, a nie bierz udziału w urodzinach i w ogóle cały wieczór razem, by po północy wypalić "Już cię nie lubię". To mnie wnerwiło.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo mi się podobał telefon Miśka do kumpla |
To było dobre! I jeszcze reakcja kolegi: "Tak się zachowują pary! To krępujące..."
| BeeMeR napisał/a: | | Nie bardzo kupuję końcówkę natomiast: panna już wie, kto jest mordercą, a jedzie do jego domu po tatę bez zgłoszenia porucznik? I tak sobie ot wchodzi do środka? |
Też uważam, że to było cokolwiek idiotyczne, ale zwalam to grzecznie na karb "jadę po tatę, o którego się martwię, nie myślę logicznie".
| BeeMeR napisał/a: | | Wszyscy wiedzą - teraz trzeba udowodnić |
A także uratować kogo trzeba.
Trzykrotko, udanego wypoczynku!!!
Wieczorem ewentualnie porobię fotki z 8 odcinka Hwajung i ewentualnie wlepię.
Agn - Pią 08 Maj, 2015 10:13
Głupotka na dziś!
14 niezapomnianych kisów z dram: http://www.dramafever.com...k-drama-kisses/
Nawet nie zaglądając w link wiadomo, co jest na pierwszym miejscu.
Trzykrotka - Pią 08 Maj, 2015 11:08
W Sensory zrywali ze sobą A miałam nadzieję po Healerze, że zerwania na siłę nie będą już obowiązujące.
| Agn napisał/a: |
Nawet nie zaglądając w link wiadomo, co jest na pierwszym miejscu. |
Ba! Game over to zawodnik nie do pokonania jak chodzi o spektakularne, wyczekane kissy. I na dodatek jak wykonane!
Ale co fajne, to w niedługim czasie do takich klasyków jak game over, cola kiss, mój ukochany kiss "na paluszkach" z Queen In Hyun's Man, czy całusy z Coffee Prince, doszło sporo nowych - i Pinokiowy i koszmitowy i pod wodospadem z It's OK i ten z Healera z zasłoniętymi oczami - mmmm,,,, miodzio
BeeMeR - Pią 08 Maj, 2015 13:13
| Agn napisał/a: | Natomiast zerwane było totalnie z d. Planujesz z nim zerwać? Zerwij od razu, a nie bierz udziału w urodzinach i w ogóle cały wieczór razem, by po północy wypalić "Już cię nie lubię". To mnie wnerwiło. | A ja to z kolei łyknęłam bez przeszkód - jak wypad nad morze w KMHM by tam zerwać - i zostawić dziewczynę z dala od domu No ok, braciszek wiedział i odebrał - a w przypadku Koszmity przyjaciel.
Ona cały wieczór była nieswoje i zbierała się w sobie by zerwać - no i zrobiła to wiadomo czemu - on też szybko się dowiedział, a nie dumał dwa odcinki WTF?
Wszystko odbyło się na spokojnie, bez histerii i poniżania drugiej osoby jak to nic nie znaczy i w ogóle nie jest warta splunięcia - ja takich motywów nie trawię. Rozumiem i przyswajam bez problemu czemu Misiek potrzebował cichego wieczoru by sprawę przetrawić a ona zerwania - separacji, bo poczucie winy, acz niesłusznie, ją gryzie.
Jeśli mam jakiś problem z tą sceną to ogólny - że oni w dramach/filmach pokazują tort, zdmuchują świeczki, po czy towarzystwo nieraz go nie tyka a się rozchodzi - nielogiczne marnotrawstwo
Ja mam trochę inną listę kissów naj, ale game over na niej też jest
Agn - Pią 08 Maj, 2015 23:04
| Trzykrotka napisał/a: | | Game over to zawodnik nie do pokonania jak chodzi o spektakularne, wyczekane kissy. I na dodatek jak wykonane! |
No ba. Wiadomo, że skoro the kissing beast się wziął do roboty, to nie ma przebacz.
| BeeMeR napisał/a: | | oni w dramach/filmach pokazują tort, zdmuchują świeczki, po czy towarzystwo nieraz go nie tyka a się rozchodzi - nielogiczne marnotrawstwo |
To pewnie taki przekaz, że dziewczyna jest chudziusieńka, bo owego tortu właśnie nie zeżarła.
| BeeMeR napisał/a: | | Ja mam trochę inną listę kissów naj, ale game over na niej też jest |
Opowiadaj bez skrępowania, chętnie poczytam, które ci się najbardziej podobały. Mniemam, że należyty kisu z TPM jest na wysokiej pozycji.
Edycja: Ha! My 10-ego maja pędzimy do urn, a Junki do roboty! Zaczynają się zdjęcia do Scholara!
BeeMeR - Pią 08 Maj, 2015 23:16
Na razie to powiem, że mi się 12 SC podobała bardzo, zwłaszcza Miśkowe podejście do zerwania
"Ta, jasne, że nie jesteśmy już parą ale chodźmy na wieprzowe skórki, śpij u mnie w domu jak twój niebezpieczny" itd. Jeszcze chyba nie widziałam pary która by się tak ciepło odnosiła do siebie w trakcie zerwania
Bardzo mi się podobała wymówka panny czemu jest w windzie
cliffhanger znowu ciekawy
Agn - Pią 08 Maj, 2015 23:26
Obejrzę jutro. Teraz grzebię w fotkach Hwajung. No i nie rozpalam się z żadną dramą, bo muszę być jutro wyspana.
Ech... a już bym chciała. Np. Kobitki. Aaaaalbo SC! *wzdycha*
Swoją szosą - 11tkę chyba kręcili we wrocławskim afrykarium.
Edycja: Nope, nie dam rady z fotkami. Jutro.
Dzisiaj zapodam wieczorowego Junki. Bo tak.
BeeMeR - Pią 08 Maj, 2015 23:39
Ja właśnie oglądam Hwajung 3
Trochę mnie znudziły polityczne dywagacje... ale podrośnięte dzieciaki są fajne
Agn nie wiem czy doceniłaś, że nie czepiałam się, że trzylatka grało trzymiesięczne niemowlę Nawet myślałam, że to czeski błąd, ale skoro po 5 latach książę ma 8 lat to ewidentnie źle dobrano poprzednie dziecko
Agn - Sob 09 Maj, 2015 07:14
Ja nawet nie zwróciłam uwagi na to ile on ma lat. Nie dostrzegłam, że w ogóle ktoś mówił o jego wieku.
| BeeMeR napisał/a: | | Trochę mnie znudziły polityczne dywagacje... |
Uprzedzałam, że tam polityki od pierona i trochę. Mnie się podoba. Baaaardzo.
BeeMeR - Sob 09 Maj, 2015 09:44
| Agn napisał/a: | Uprzedzałam, że tam polityki od pierona i trochę. | Biorąc pod uwagę tytuł nie ma wyjście
Cóż, mnie polityka trochę znudziła, kłótnie ministrów do mnie nie przemawiają, wybielanie Gwanghee jak to chciał dobrze (przenieść stolicę w głąb kraju na wypadek wojny, pokoju) a wyszło jak zwykle - np. w kontekście rodzeństwa i jakby samospełniającej się przepowiedni - skoro wszyscy oczekują że zrobi na nich zamach i właściwie oczekują tego to widać kiedyś faktycznie pęknie i zrobi to, co spoilerują opisy Agn
Do mnie drama trafia (w tym odcinku i w oczekiwaniu przyszłym) w kwestii przygodowej - ciekawa jestem losów księżniczki na wygnaniu, kopalni, wulkanu itp. No i stroje oraz zdjęcia są przecudne
Agn - Sob 09 Maj, 2015 13:47
Fakt, zamachy byly, ale nie on ich dokonywal. Natomiast usiluje dociec, czemu zalamany wiesciami nie urwal lebkow winnym.
Obecnie juz sie chyba odczlowieczyl. Bycie milym sie nie udalo, a wladze trzeba utrzymac.
Nie wiem, czy to wybielenie, raczej proba pokazania, ze jak sie ma miekie serce, to wiadomo, co trzeba miec twardego. Obawiam sie, ze droga do twardego serca mogla pojsc wlasnie ta droga. Jest to dla mnie calkiem logiczne, choc skrocone po dramalandowemu. Ale podoba mi sie bardzo.
Swoja szosa ciekawe, ile lat ma Gwanghae. Bede musiala to sprawdzic jak wroce do domu.
Agn - Nie 10 Maj, 2015 10:23
No dobrze, porobiłam trochę fotek. Znacznie mniej, bo skoro BeeMeRek ogląda, to też nie chcę jej całkowicie zepsuć przyjemności oglądania. Ale paru scenom nie mogłam się oprzeć.
Rany, jak tam jest pięknie! Noremalnie drama co i rusz nie waha się przelecieć lotem ptaka nad widokami, że Agn wzdycha z ukontentowaniem.
Tak swoją szosą ten stojący samotnie pan to Joo Won.
No mówię, nie podoba mi się za nic w świecie. Z profilu to jeszcze-jeszcze, ale tak jak się na niego patrzy... szczególnie jak mówi, strasznie dziwnie układa usta, jakby mówiąc starał się zrobić dziubek.
Wracając...
Joo Won pracuje dla króla (ku swej frustracji), ale i widać król musi mieć pod bokiem kogoś, kto nie zawaha się walnąć mu prosto w oczy tego, co myśli. Joo Won w dodatku nie tytułuje go królem, co król oczywiście zauważa, ale zdaje się mieć dobrotliwy wobec tego stosunek.
Konkretnie - Joo Won pracuje w zbrojowni i najwyraźniej sprawuje pieczę nad prochem i takimi tam, bo nawet urządza pokaz możliwości.
Jak widać król też strzela (i to celnie, gdyby ktoś miał wątpliwości, proszę spojrzeć na fotkę nr 3). Ale to strzelba dosyć prymitywna (i ma prawo taka być, w końcu to XVII wiek), więc na pytanie, czy CSW zawinął strzelbą tak jak to robił Junki, odpowiadam - nie.
In Woo nie było w tym odcinku, ale za to dużo było królewny (ukrywającej się pod przybranym imieniem Hwa Yi). Królewna już wyrośnięta, przebiera się za chłopaka. O tyle jest dobrze, że należycie się obwiązuje. Fakt, biuściasta to ona nie jest i zasadniczo nosi na sobie dużo ciuchów, ale przynajmniej nie widać wdzięków (poza buzią, która sprawia, że wszystko jest oczywiste).
Swoją szosą bardzo podoba mi się motyw, że się zaprzyjaźniła z przodownikiem (no nadal nie pamiętam, jak on ma na imię). Mam nadzieję, że to pozostanie przyjaźnią i nie będą chłopaka wpychać na trzeciego do wątku miłosnego.
W każdym razie Hwa Yi jako niewolnica zajmuje się przekazywaniem (nie jestem pewna, czy do końca legalnie) za dobrą opłatą siarki dla kupca z Joseonu. A kupiec zajmuje się sabotażem. Nabywa, po czym...
Najwyraźniej jest z tej frakcji, która nie chce, by Joseon miał broń palną.
W każdym razie król każe się zainteresować sprawą siarki Joo Wonowi i wysyła go do Edo, do którego (cudem, bo cudem, ale jednak) dostaje się nasza paczka niewolników wraz z panem. I tam oczywiście się spotykają. Gdzie? Wiadomo - w knajpie. W knajpie, w której wybucha awantura z pijanymi kryminalistami (elegancko oznaczonymi należytym znakiem na czerepie).
Sprawę załatwia Hwa Yi, po czym łaps za rękę Joo Wona i wieją.
Zauważcie cherry blossom.
Podobała mi się niezmiernie (jak zawsze mi się podoba) ucieczka wszystkimi malutkimi uliczkami w labiryncie domków, karczm i innych takich.
Jak również chowanie się w procesji jakichś dziwnych mnichów, którzy na szczęście łażą z wielkimi koszami zasłaniającymi twarze.
I ja nie wiem, gdzie by się to skończyło, gdyby nie rozchichotane gejsze.
Wobec czego Hwa Yi i Joo Won mogą wreszcie stanąć i odetchnąć. Oraz się przedstawić.
Joseońska niewolnica przebrana za faceta i joseoński urzędnik w pięknym hanboku. A wokół kwitną wiśnie...
Męczy mnie, skąd znam tego pana - gdzieś grał jakiegoś przestępcę? Albo policjanta?
Bo skąd znam Krakenicę II, to sama wiem...
Aczkolwiek tutaj nie musiała grać opętanego przez demonicę ciała, tylko być zwykłą, uśmiechniętą kobietą. Twarz ma wciąż taką, że dzieci można nią straszyć po nocach, ale nie odstraszyła mnie aktorstwem.
Boska jest ta drama! Na etapie 8 odcinka nie znudziła mnie nawet na minutę. Niecierpliwie czekam na to, co dalej.
|
|
|