Fantastyka - Czytamy... polecamy... odradzamy
Caitriona - Pon 27 Lip, 2015 10:56
To się nie męcz Szkoda czasu, jest tyle innych książek.
Eeva - Pon 27 Lip, 2015 11:00
Wiem wiem, ale znasz mnie nie od wczoraj
Bo z jednej strony jestem ciekawa co będzie dalej, a z drugiej... ech nudki.
Szafran - Pon 27 Lip, 2015 11:06
| Eeva napisał/a: | Wiem wiem, ale znasz mnie nie od wczoraj
Bo z jednej strony jestem ciekawa co będzie dalej, a z drugiej... ech nudki. |
Hehe, a ja wolałam wątek filara od wątku Vuka:D
Eeva - Pon 27 Lip, 2015 11:08
Tzn filar też mnie ciekawi, co tam się przydarzy tym zwierzątkom którymi się opiekują.
I OWYWISCIE Filar to będzie władca idealny (taki filar społeczeństwa - pun intended), bo jego jeden brat to jakis walniety w glowe muzyk i marzyciel, a drugi to walnięty w głowe psychopata
Caitriona - Pon 27 Lip, 2015 13:39
| Eeva napisał/a: | | Bo z jednej strony jestem ciekawa co będzie dalej, a z drugiej... ech nudki. |
Ja już nie pamiętam czy po drodze były jakieś nudy, i jeśli były, czy były dotkliwe. Oceniam jako całość, a całość mi się podobała. Czyta rozrywka z dobrym lektorem. I wolałam wątek Vuka
Agn - Nie 01 Lis, 2015 09:08
Dziewczyny, robie ogloszenie tutaj!!!
Na mojej polce kurza sie dwie ksiazki Kaya po angielsku: Sailing to Sarantum i Lord of emperors. Ja tego czytac nie bede - moze ktoras z was ma ochote je przejac? Oczywiscie bez zadnych kosztow.
Eeva - Pon 02 Lis, 2015 08:33
ja! ja!!!!!!
Agn - Pon 02 Lis, 2015 10:57
Bosko! Beda twoje.
Eeva - Pon 02 Lis, 2015 11:45
Radość, radość i ekstaza!
Agn - Pon 02 Lis, 2015 12:13
No, uważaj, bo spadniesz z krzesła.
Agn - Śro 04 Lis, 2015 21:45
Rick Riordan zaczął nową trylogię. Pierwszy tom - Magnus Chase i bogowie Asgardu - Miecz lata - już się pojawił, więc wzięłam na przejrzenie z ciekawości, jako że tym razem na warsztat wziął mitologię nordycką.
Nieszczególnie leży mi styl pisania Riordana. Gdyby pisał w trzeciej osobie odpadłoby sporo dowcipkowania głównego bohatera, które mnie drażni. Ale momentami książka jest zabawna i młodzieży na mur beton się spodoba. Czyta się szybciutko i nieskomplikowanie, mimo to daję radę i nie odkładam książki w pół zdania. Ciekawa jestem, co zrobił z tą mitologią.
http://www.swiatksiazki.p...iordan-4901911/
Agn - Czw 05 Lis, 2015 23:50
...jednak porzucam książkę Ricka Riordana. Tak sobie myślę - lata temu co wścieklejsze dewotki pluły na Harry'ego Pottera, że tam tyle mroku i śmierć na każdym kroku (tak, czuję, że rymuję), a nad wszystkim pieczę sprawuje sam szatan.
Hmm, ciekawe co powiedzą na Magnusa Chase'a. Wiecie co mnie odrzuciło? U Harry'ego, pomiędzy wieloma innymi fajnymi wartościami, śmierć jest ostateczna. Umierasz - koniec. Nie ma cię. Nie wracasz. Jeden Harry dał radę, ale podejrzewam że to dlatego, że już raz się śmierci wywinął.
Co mamy u Magnusa? Trening przed Ragnarokiem, kiedykolwiek by miał nie nastąpić. I mamy realia jak w grze komputerowej. Zabili cię? Do wieczora zmartwychwstaniesz. Zatem wszyscy się mogą siekać w kawałki toporami (nie, nie, jesteś w Walhalli, ale to cię nie zwalnia z bólu), łukami, mieczami - czym popadnie. Potną cię w plasterki albo wysadzą w powietrze w drobny mak, wszyscy się mogą tarzać w twoich flakach i krwi - spoko, jutro zaczniesz od nowa. Ciekawe, czy choć głowa po tym boli. I tam serio są takie sceny, jak np. jakiś trenujący koleś rozmiata wszystko i tylko odcięte kończyny fruwają.
Jakoś mnie to osłabiło. Stwierdziłam - nie, nie chcę. Aż tak mnie ta książka nie ciekawi. Zresztą mitologia nordycka w roli popkulturalnej papki to jednak nie moja bajka.
Anaru - Czw 05 Lis, 2015 23:56
| Agn napisał/a: | | I mamy realia jak w grze komputerowej. Zabili cię? Do wieczora zmartwychwstaniesz. Zatem wszyscy się mogą siekać w kawałki toporami (nie, nie, jesteś w Walhalli, ale to cię nie zwalnia z bólu), łukami, mieczami - czym popadnie. Potną cię w plasterki albo wysadzą w powietrze w drobny mak, wszyscy się mogą tarzać w twoich flakach i krwi - spoko, jutro zaczniesz od nowa. Ciekawe, czy choć głowa po tym boli. I tam serio są takie sceny, jak np. jakiś trenujący koleś rozmiata wszystko i tylko odcięte kończyny fruwają. |
Ale czym on to tłumaczy? Tzn te nie bardzo ostateczną śmierć? Ta książka jest na serio czy się bawi tematem? Taki dzień świstaka w Walhalli?
Agn - Pią 06 Lis, 2015 00:14
Nieee, wyjaśnione jest to w ten sposób, że wszyscy ćwiczą na ten Ragnarok (niektórzy już od tysięcy lat). Teoretycznie okej - nie można wyrżnąć w pień swoich własnych wojowników, a Ragnarok to nie przelewki, wszyscy muszą umieć rozsiekać przeciwnika w drobny mak. Ale... to są nastolatki. Naprawdę są aż tak krwiożercze? Naprawdę panienka pędzi na trening z hasłem: "Nie mogę się doczekać, aż rozczłonkują nowego"??? W książkach dla dorosłych w kwestii wikingów i ich wierzeń jest więcej sensu.
Generalnie przestało mnie to wciągać, a styl Riordana w niczym nie pomaga.
Mam teraz ochotę na porządną, rosyjską klasykę.
BeeMeR - Pią 06 Lis, 2015 07:13
Agn, dla mnie to brzmi jak koszmarny mózgotłuk
Eeva - Pią 06 Lis, 2015 08:34
A ja lubię styl pisania Riordana. Nie za bardzo wciągnęła mnie ta jego pierwsza seria (z egipskimi bogami) ale byłam ciekawa tej nordyckiej tematyki, bo na instargramie jest wielki szał. Teraz w sumie nie wiem czy chce
Agn - Pią 06 Lis, 2015 10:15
Eevuś, mnie się to nie spodobało. Znaczy się na początku było zabawnie (typu wojownicy trafiają do Walhalli - okej, u Riordana jest to Hotel Walhalla ), ale brak sensu w dalszym ciągu mnie skutecznie zniechęcił. A też się napaliłam na to jak szczerbaty na suchary, no bo nordycka mitologia, mniam, mniam. No ale... Sama musisz spróbować. Przecież to, że mnie się nie podobało, nie znaczy, że nie spodoba się tobie.
Eeva - Pią 06 Lis, 2015 10:54
Ale wiesz, że gust mamy mniej więcej podobny. Też byłam najarana mocno, może dam mu szansę i spróbuję pierwszy tom.
Harry_the_Cat - Pon 16 Lis, 2015 21:01
Zaczelam czytac Carry On Rowell w samolocie - Eeva, czytalas juz?
To tak na karwei HP, ale wiedzialam to wczesniej z Fangirl, wiec nawet mnie nie drazni. Smiesznie czytac ksiazke o ktorej sie czytalo w w innej ksiazce w kontekscie fanfiction
Eeva - Wto 17 Lis, 2015 08:39
| Harry_the_Cat napisał/a: | Zaczelam czytac Carry On Rowell w samolocie - Eeva, czytalas juz?
To tak na karwei HP, ale wiedzialam to wczesniej z Fangirl, wiec nawet mnie nie drazni. Smiesznie czytac ksiazke o ktorej sie czytalo w w innej ksiazce w kontekscie fanfiction |
O BOŻE TAK!!!!!!!!!!
Kocham. Baz i Simon obudzili we mnie 14latkę.
Już dawno nie czytałam książki, która tak bardzo by mi podpasowała. Oczywiście nawiazania do HP sa nad wyraz oczywiste, ale książka jest, moim zdaniem, tak napisana, ze czyta się z wielką przyjemnością.
Co by nie mówić rowell pięknie operuje słowem i wprowadza takie napięcie, że do mniej więcej połowy to miałam zaczątki nerwicy, napięcie było tak duze, że modliłam sie zeby w końcu coś sie wydarzyło
Nie wiem jak dużo przeczytalas, nie chce Ci spoilerować
Agn - Wto 17 Lis, 2015 09:54
Czekajcie, zgubiłam się. Rowell napisała książkę podpartą HP, do której fanfiki pisała bohaterka z Fangirl?
Eeva - Wto 17 Lis, 2015 09:56
Tak
Agn - Wto 17 Lis, 2015 09:59
O matko, następna Michalak...
(Tylko widzę, lepiej pisze, ufff...)
Harry_the_Cat - Wto 17 Lis, 2015 22:12
| Agn napisał/a: | O matko, następna Michalak...
(Tylko widzę, lepiej pisze, ufff...) |
No to spora roznica!
Jester tak w 1/4. Simon zaczyna troche swirowac, ze Baza nie ma a Lucy jest nadal dla mnie zagadka.
Eeva - Śro 18 Lis, 2015 08:16
Och och, to nie spoileruje, ale czytaj szybciej, bo musze sie z kimś poekscytować
A tak na poważnie, to jak Ci sie podoba na razie?
|
|
|