Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Admete - Śro 15 Sie, 2018 21:20
Ty to się w takim razie wyśpij porządnie. Dramy nie uciekną. Ja sobie jeszcze tylko na pana Gu popatrzę i idę spać.
Agn - Śro 15 Sie, 2018 22:04
6 odcinek Sloneczka za mna - JAKIM trzeba byc wreda, zeby konczyc odcinek w takim momencie?! Przy cokolwiek dwuznacznej propozycji?!!! Ale podejrzalam poczatek siodemki - do niczego zdroznego nie doszlo.
Eugene'owi wskoczyli chyba wszyscy na miejsce - kto z kim i w jaki sposob, przynajmniej jesli chodzi o najwazniejsza koligacje panny.
Byla tez super scena wspolnego picia napietych jak struna panow, gdzie Jas dwoil sie i troil, by zmusic ich do jakiejs rozmowy. Jego bohater pokazal tez nieco inna twarz.
W mysl zasady - dziecko placi za grzechy rodzicow Eugene nie znosi serdecznie Jasia. Jestem bardzo ciekawa, czy to sie choc na chwile zmieni.
Samuraj faktycznie jest lekko Bohunowaty.
A poza tym zachywcam sie scenami i lekkim humorem - trgo humoru nie ma duzo, zeboki zrywac, pojawia sie oszczednie co jakis czas, ale jest.
Chlopiec, ktory kreci sie blisko Eugene'a zostal przez niego zatrudniony i wreszcie przestal ryczec (serio ile te dramowe bachory czasu traca na ryki zamiast powiedziec o co chodzi... ).
Napiecie miedzy Eugenem a panna wzrasta, choc juz sie pojawiaja momenty ciut slodsze. Ale to i tak zabarwione jest nadciagajacym bajzlem. W kazdym razie powolne odkrywanie zainteresowania jest bardzo przyjemne do ogladania.
Tak, nadal jestem zachwycona.
BeeMeR - Śro 15 Sie, 2018 23:14
| Cytat: | | Są lepsze niż ogólnodostępne - bez chwalenia się - bo więcej troski im poświęciłyśmy. | Zdecydowanie owszem - zawsze należy wybrać tłumaczenie Trzykrotki nad wszelkie inne - jest ZAWSZE znacznie bardziej dopracowane
Alicjo - popieram podpowiedzi byś spróbowała Oh My Ghostess, Answer Me 1988 (ciągle mi trochę szkoda, że Ania nie dokończyła dramy, niby coś wspominała o kontynuacji, ale...), acz jak odkryłaś że masz zbieżny gust z Admete to może się tego trzymaj
Aragonte - Czw 16 Sie, 2018 02:15
| BeeMeR napisał/a: | Alicjo - popieram podpowiedzi byś spróbowała Oh My Ghostess, Answer Me 1988 (ciągle mi trochę szkoda, że Ania nie dokończyła dramy, niby coś wspominała o kontynuacji, ale...), acz jak odkryłaś że masz zbieżny gust z Admete to może się tego trzymaj |
Oj tam, żaden gust nie pokrywa się w 100 procentach, IMHO.
Admete podobało się Oh My Ghostess, Answer Me 1988 nie było w jej guście i zarzuciła oglądanie, ale Jealousy Incarnate (polecane przez Trzykrotkę bodajże) też nie było w stylu Admete, a przecież Alicji, jak rozumiem, bardzo się podobało. Tak że to nie jest zero-jedynkowe, bez względu na to, co Alicja napisała
Oglądam Cheese in the Trap, jestem przy 11. odcinku.
Męczące to momentami - stalkerzy, świry, prześladowcy na uczelni, rozpuszczone panny, które mam ochotę potraktowac młotkiem... Łeeee... Nie mam kompletnie sentymentu do lat szkoły i studiów, więc patrzę na to dośc zimno i cieszę się, że mnie już to nie dotyczy.
Kibicuję oczywiście Drugiemu, nawet nie jako kandydatowi do serca Seol (i tak wiem, że nic z tego nie będzie), ale jako postaci, bo jest zwyczajnie, tak po ludzku, sympatyczny
Pierwszy - nie, brrr Nie potrafię go wyczuc i mu zaufac. Może to kwestia aktora, ale wydaje mi się jakiś... sztuczny. Ale może tylko ja tak mam.
Że tak to zestawię z Greasy Melo, bo mam je na świeżo - tam kibicowałam głównej parze, zachwycałam się tym, jak rezonują (i dostaną ode mnie Oskę, a co) i chocby dla nich oglądałam to z przyjemnością, a tutaj jestem kompletnie obojętna i zwisa mi para główna i powiewa, tzn. chemii nie czuję żadnej (aczkolwiek Seol jako postaci współczuję i życzę dobrze). I chyba nie tylko ja, bo widzę, że tłumaczka nie zdzierżyła i zaczęła postawę Pierwszego komentowac No nic, tak stoi w scenariuszu, więc Pierwszy ma dostac pannę, chocby nie wiadomo co zmalował
I już mnie nie ma
Trzykrotka - Czw 16 Sie, 2018 05:13
Tam przede wszystkim stało w webtonie, że Pierwszy ma być pierwszy zawsze i wszędzie Na dodatek webton był jakoś wsciekle popularny, podejrzewam, że wśród studentów z racji na realia. I to oni zaczęli kurzyć w trakcie wyświetlania dramy, że jest ona o Drugim i Seol, o Seol i stalkerach, o wszystkim, tylko nie o Pierwszym. Aktor dołączył do chóru - no i źle się to skończyło. Zrobili potem film, w ktorym Seol zagrała nasza Sam Jang, u boku tego samego aktora w roli Pierwszego. Kiepski byl. A aktora przestałam lubić. Za stary jest zresztą do tej roli. Co innego pan Seo, ktory rolą In Ho zaistniał w świadomości fanów.
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 06:50
| Aragonte napisał/a: | | Answer Me 1988 nie było w jej guście | przede wszystkim wybór panów nie był w jej guście, a na to już rady nie ma No i tu każda z nas ma swoje, niekoniecznie pokrywające się preferencje
Ja wczoraj skończyłam mój film - cuda na kiju, zachwyconam, szczególnie tornadem w koszarach
Przegląd postaci: dusza strażaka, kosiarze, bóstwa i plenery zaświatowe

Admete - Czw 16 Sie, 2018 06:57
| BeeMeR napisał/a: | przede wszystkim wybór panów nie był w jej guście, a na to już rady nie ma |
Dla mnie tam było scenariuszowe oszustwo i tego się trzymam. Nie można w ten sposób prowadzić opowieści, tylko dlatego, że się chce bawić w wybór męża Tej serii wyszłoby na dobre, gdyby wątek ukrytego męża porzuciła. Dla mnie to podważenie zasad kompozycji. Nie można tak traktować widza - coś mu się daje, widz się angażuje, a potem mu się pokazuje środkowy palec. Dlatego też o ile nie zmienią formuły, nie zamierzam nigdy oglądać dram z tej serii, bo formuła opiera się na złych założeniach. Pomyśl o ty, że tak traktują postać Taeka - też byś się źle poczuła. Plus nie przepadam za waszym Bogusiem - to fakt. Dla mnie zbyt dziecinny i buzię ma zbyt delikatną. Ale niech mu się szczęści i grywa dobre role. Z czasem wydorośleje
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 07:18
Wiesz, ja nie mogłam nigdy (bodaj po 6 odcinku) zrozumieć szaleństwa widzów na punkcie JH - owszem, aktor świetny, prezencję ma ciekawą, chemię z panną też, ale niedorosły palant nie z tej ziemi. Ja lubię Taeka nie tylko z powodu Bogusia, którego akurat lubiłam (nie wiem czy to aby nie umarło, jak i każda poprzednia moja sympatia dramowa W każdym razie na nową jego dramę bynajmniej nie czekam ale jeśli będzie dość interesująca dam jej szansę mimo noonowatości), ale całokształtu i rozwoju jego postaci, badukocentryzmu dramy, pięknej muzyki i całej reszty, która mnie absolutnie zachwyciła jako całość (a że ciebie Taek odrzucił to ok, nie mam z tym problemu, mnie zaś odrzucała dupkowatość szczenięcych zachowań JH i nie poradzę, im dalej w las tym było imho gorzej).
Zaczęłam właśnie AM94 - i mam z tym problem jak z AM97 - główni drą się i szarpią za włosy. No cóż, będzie drama z dysku i nieco lżej bo za duża by gnić bez końca
Admete - Czw 16 Sie, 2018 07:21
| BeeMeR napisał/a: | | Wiesz, ja nie mogłam nigdy (bodaj po 6 odcinku) zrozumieć szaleństwa widzów na punkcie JH - owszem, aktor świetny, prezencję ma ciekawą, chemię z panną też, ale niedorosły palant nie z tej ziemi. |
Nie o to chodziło, tej drugiej postaci w zasadzie nie było, tak jak miałam go zauważyć. Palant? Gorszym palantom kibicowałyśmy To serial, nie życie Od czego jest scenarzysta - od tego, żeby pokazać przemianę. Zresztą nie zamierzam kolejny raz dyskutować. Zapominam, że ten serial istnieje A1988? A co to było? Nie znam. Seria mnie ogólnie nie interesuje. Nie moje klimaty, nie lubię seriali o dorastaniu. Mam w pracy nastolatki i trochę ich dość.
To dziś zrobię jeszcze trochę napisów do Life, mam taką nadzieję, bo niestety od poniedziałku zaczynam przygotowania do pracy. Zasadniczo to nawet od dziś, ale jutro mam jeszcze w planach sprzątanie.
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 07:27
| Admete napisał/a: | | Zapominam, że ten serial istnieje A1988? A co to było? Nie znam | To czemu tak ostro reagujesz? Jak zapomnisz to przestajesz reagować w ogóle może będzie i tak
Właśnie tej przemiany u JH nie było ani trochę, aż do finałowego czy przedfinałowego odcinka a to juz było za późno - podczas gdy Taek ewoluował powolutku ale stopniowo - oczywiście jak już przestałaś oglądać
Tak, taki argument kiedyś na db czy soompi czytałam: "to nie wina JH że się tak zachowuje tyylko scenarzystki!"
Admete - Czw 16 Sie, 2018 07:29
| BeeMeR napisał/a: | To czemu tak ostro reagujesz? Jak zapomnisz to przestajesz reagować w ogóle może będzie i tak |
To może przestańcie ciągle pisać, że mi się nie podobało? Jak ominiecie tę część, to nie zareaguję.
| BeeMeR napisał/a: | | Tak, taki argument kiedyś na db czy soompi czytałam: "to nie wina JH że się tak zachowuje tyylko scenarzystki!" |
Właściwy argument - to przecież postać fikcyjna, działa tak jak zamierzył jej twórca. W tym wypadku scenarzysta. Twórca wybrał tę postać, by była ( podobno ) okropna, Taeka wybrał na protagonistę i zrobił wszystko, by tak było. Jak najbardziej jest to wybór twórcy, bo przecież nie postaci fikcyjnej. Z mojego punktu widzenia, konstrukcja z chowaniem na początku Taeka się nie sprawdziła - prawdopodobnie nie sprawdziła się też u innych. I tyle.
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 07:32
ok
Robotinek ma polski sos?
Admete - Czw 16 Sie, 2018 07:35
Nie wiem, korzystałam tylko z angielskiego. Nie lubię po polsku, bo większość napisów ( poza waszymi ) jest polskawa Skończyłam Robotinka dwa odcinki przed końcem. Zakończenie jest moim zdaniem bez sensu, za to dobrze się bawiłam w trakcie , aktorzy w większości bardzo fajni, serial starannie nakręcony od strony wizualnej. Aktora i aktorkę jeszcze chętnie gdzieś zobaczę.
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 07:53
| Admete napisał/a: | | Zakończenie jest moim zdaniem bez sensu, za to dobrze się bawiłam w trakcie , aktorzy w większości bardzo fajni, serial starannie nakręcony od strony wizualnej. | Niestety nie jest to pierwsza ani ostatnia drama o której można tak powiedzieć
Właściwie to jakby nieoficjalna definicja dramy kręconej na bieżąco
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 08:04
Wracając do AM94 - rodziców lubię ad hoc cudnie mówią
beczenie baranów też jakby znajome
Teraz tylko jakoś ignorować głównych i pójdzie jak z płatka - nie byłby to pierwszy raz
Admete - Czw 16 Sie, 2018 08:36
| BeeMeR napisał/a: | Właściwie to jakby nieoficjalna definicja dramy kręconej na bieżąco |
Ta akurat była preprodukowana Zwyczajnie scenarzysta chyba nie miał odwagi zakończyć inaczej albo mu kazali i wszyło dziwacznie, ale słodko
BeeMeR - Czw 16 Sie, 2018 08:53
| Cytat: | Zachwycona jestem kotami Jung Ho | Ja też - piękne są
Dzięki za ploteczki o parach Park-Park oraz Ji-Ji
Tak, preprodukowane w sumie nie zawsze są lepsze
edit: Sunshine najlepszym segukiem ever? Śmiem wątpić, przynajmniej jeśli chodzi o mnie - ale cieszę się, że Agn się podoba . Ja raczej nie wrócę - chyba, że po końcówce emisji dramy okrzyki widzów będą równie entuzjastyczne
Admete - Czw 16 Sie, 2018 09:13
Seguka klasycznego nie widzieli Ani przygodowego, to jest seguk pani KES, ale może się podobać.
Trzykrotka - Czw 16 Sie, 2018 10:15
Admete pogódź się z tym, że o AM 1988 będziemy jeszcze wspominać, bo nam się drama gremialnie bardzo podobała. Ja mogę, jak przy Greatest Love, dawać czerwone ostrzeżenie dla ciebie.
Ja chyba napocznę Mr Sunshine. Podoba mi się nie tylko to, że Agn się podoba, ale tez i gremialne oklaski od blogerek, które wszak nienawidzą KES i jej fabuł. Spróbuję, najwyżej sceny wojenne będę przewijać. Ale poczekam z tym chyba na tę utratę pary przez Your House Helper. Na razie mi się podoba (po odcinku 5-6). Podoba mi się idea, której hołduję, bo ją w życiu na sobie wypróbowałam - że posprzątanie pokoju jest jak sprzątanie duszy. Pomaga ułożyć myśli, zastanowić się (przy wyrzucaniu lub nie wyrzucaniu rzeczy) co jest w życiu ważne, a z czym można się pożegnać. Widzę niestety potencjał do późniejszego snujstwa i dłużyzn, dwie bohaterki póki co są dość rozmemłane. ale na razie mnie ta historia interesuje.
Admete - Czw 16 Sie, 2018 10:33
Ja nie mówię ,żebyście nie pisały. Po prostu mnie nie wywołujcie. Sama sobie ominę wzrokiem W Słoneczku osłabia mnie trzech panów do jednej pani To już dwóch mi trudno znieść.
Aragonte - Czw 16 Sie, 2018 10:35
| Trzykrotka napisał/a: | Tam przede wszystkim stało w webtonie, że Pierwszy ma być pierwszy zawsze i wszędzie Na dodatek webton był jakoś wsciekle popularny, podejrzewam, że wśród studentów z racji na realia. I to oni zaczęli kurzyć w trakcie wyświetlania dramy, że jest ona o Drugim i Seol, o Seol i stalkerach, o wszystkim, tylko nie o Pierwszym. Aktor dołączył do chóru - no i źle się to skończyło. Zrobili potem film, w ktorym Seol zagrała nasza Sam Jang, u boku tego samego aktora w roli Pierwszego. Kiepski byl. A aktora przestałam lubić. Za stary jest zresztą do tej roli. Co innego pan Seo, ktory rolą In Ho zaistniał w świadomości fanów. |
Myślę, że źle obsadzono Pierwszego - odstaje mi od reszty (wiekowo te), pewnie miał byc tajemniczy i magnetyczny, ale mnie odrzuca i odstręcza Może jakiś inny aktor by nadał tej postaci głębię, której ja zwyczajnie nie widzę. W każdym razie zaczęłam go przewijac, a to nie jest dobry znak
In Ho jest bardzo fajnym Drugim - przeżywa w ukryciu swoje zakochanie (bardzo ładnie, intensywnie mu to wychodzi ), ale nie odstawia żadnych numerów (jak na razie przynajmniej), nie kopie dołków (pobił się tylko z Pierwszym, ale ok, obaj panowie mają wspólną przeszłośc i pewne żale ), szanuje to, że panna woli kogoś innego, unosi się honorem i trzyma z boku. No i ma jakąś własną historię, własny wątek i przeszłośc, która mnie ciekawi. Generalnie wolałabym, żeby był Pierwszym, ale jak się nie ma, co się lubi...
BeeMeR - w AM 1994 podobały mi się różne rzeczy, ale akurat nie wątek głównej pary Jednak, jak pisałam, zagadki mężowskiej nie było żadnej - wszystko było poprowadzone linearnie od punktu A do punktu B i nie miałam żadnych wątpliwości, kogo woli panna (a to w końcu o to chodzi).
Aragonte - Czw 16 Sie, 2018 10:42
| Admete napisał/a: | | Ja nie mówię ,żebyście nie pisały. Po prostu mnie nie wywołujcie. Sama sobie ominę wzrokiem |
Admete, wywołałam cię wyłącznie dlatego, że BeeM wymieniła akurat te dwie dramy, no i ujęłam to możliwe rzeczowo i ogólnie, bez wytykania czegokolwiek, bo naprawdę uważam, że formuła takiej dramy jak Answer Me jest nie w twoim guście. Za dużo tam przewijałaś (przede wszystkim Taeka), a z taką dramą się tak nie da - albo łapie się i lubi konwencję (nieśpieszny, sentymentalny powrót do przeszłości, koncepcja dorastania, pierwszych miłości - czasem paru pierwszych miłości, jak w AM88 ), albo nie. I tyle.
Oszustwa scenariuszowego nie widzę - za to widzę ciekawą scenariuszową konstrukcję, która może się podobac lub nie, jak wszystko. Mnie się bardzo podobała
| Admete napisał/a: | | W Słoneczku osłabia mnie trzech panów do jednej pani To już dwóch mi trudno znieść. |
Ugh, faktycznie przesada Nie mogły to byc dwa odrębne związki? Po co aż czworokąt?
W Mr Sunshine jako najlepszy seguk nie wierzę Ale jak pisałam, dam temu szansę, mam pewną motywację
A Robotinka obejrzę jednak do końca, żeby uczciwie ocenic finał. Za dużo miałam rozrywki podczas oglądania, żeby zignorowac ostatnie dwa odcinki, choc idealne to one na pewno nie są.
A do finału najwyżej sobie dopiszę jakieś własne podsumowanie
Agn - Czw 16 Sie, 2018 11:19
Najlepszy seguk? Hmm... Zaczne moze od tego, ze ja bym tu zrobila rozroznienie, w ktorym seguk bedzie bardziej przygodowy, a to ujelabym jako kostiumowiec. Ta drama jest przede wszystkim przepiekna wizualnie, patrzenie na nia to istna rozkosz dla oczu.
3 panow do panny? W dramie to wszystko jest bardzo dobrze umotywowane. Tak po prawdzie to zwiazek uczuciowy bedzie tylko miedzy panna a Eugenem. Jasiek jest jej narzeczonym, bo tak zdecydowaly rodziny. On jej sie w ogole nie podoba - trudno sie dziwic, reprezentuje inne idealy niz te, w ktore wierzy ona. Ze facet probuje ja zdobyc - czemu nie? Skoro ma sie z nia zenic, to dlaczego wspolne zycie ma oznaczac katorge?
Samurajowi kiedys uratowala skore, jako mala dziewczynka. On jest jak dla mnie mocno niezdrow na glowie - tez sie trudno dziwic, bo po takich przezyciach mial prawo. Dziewczyna jest jego obsesja, patrzac na scene, w ktorej dotyka rabka jej spodnicy widac, ze bardzo niezdrowa i ze to sie moze skonczyc rozlewem krwi. Juz sa ku temu zapowiedzi - dwoch obwiesi, ktorzy wyrazali sie o niej nieladnie stracilo zycie (nalezalo im sie po tym co mowili, ale Samuraj zabil ich za to, ze mowili o niej).
Tu jest ciekawa intryga - kto zdradzi do cna Joseon, a kto bedzie kraj usilowal uratowac. W to wszystko wplatani sa ludzie, ktorzy maja na glowie nie tylko wielkie sprawy.
Swoja droga wg moich wyliczen to ci bohaterowie nie sa az tak mlodzi. Bo tak - Jas ma w dramie 32 lata. Kiedy jego matka byla w zaawansowanej ciazy wydarzyly sie sceny z dziecinstwa Eugene'a - on mial wtedy jakies 9-10 lat. To mu daje 41-42 lata. Podobnie wiekowo wypadnie wiec nauczyciel panny. Samuraj i panna moga byc ciut mlodsi. Ona na narzeczonego czekala 10 lat, ale mogla zostac mu obiecana np.w wieku lat 15 (musiala byc na tyle duza, by rozumiec owo narzeczenstwo). No to by teraz miala powiedzmy 25, zwlaszcza ze w dramie powiedziano, ze juz jest po wieku stosownym do zamazpojscia. Roznica wieku miedzy nia a Eugenem nie razi - bohaterowie maja ze soba mnostwo wspolnego i sa siebie ciekawi, nie bez powodu tez wokol siebie kraza. Nie zawsze jest to tez powod typu "szukam skradzionej strzelby". A umowmy sie - sa zwiazki z wieksza roznica wieku i nikomu nic do tego. Oboje sa dorosli.
No nic. Tlumaczyc dramy nie bede na pewno. Dialogi sa fajne, ale bez sensu, bym to robila. Grunt ze dobrze mi sie to oglada.
Admete - Czw 16 Sie, 2018 11:28
| Aragonte napisał/a: | | sentymentalny powrót do przeszłości |
No właśnie, nie jestem sentymentalna
| Aragonte napisał/a: | | A Robotinka obejrzę jednak do końca, żeby uczciwie ocenic finał. |
Ty jesteś jak Riella, ona też ogląda do końca Ja natomiast jak utracę zainteresowanie, to już nic nie jest w stanie pomóc
| Agn napisał/a: | | No to by teraz miala powiedzmy 25, zwlaszcza ze w dramie powiedziano, ze juz jest po wieku stosownym do zamazpojscia. |
Dramowa panna ma nawet chyba więcej. Ktoś tam gdzieś podawał, że sieje długo rutkę, bo czeka na narzeczonego.
Agn - Czw 16 Sie, 2018 11:32
Te 25 lat to takie moje zalozenie minimalne, aczkolwiek tez podyktowane gladka buzia aktorki.
Poki co drama jest dla mnie swietna, mam tylko nadzieje, ze KES tego nie spartoli. Troche w nia wierze, bo jednak odrabia lekcje, oduczyla sie robienia z bohaterow zolednych dupkow, ktorych nornalna kobieta kijem by nie tknela, a to zawsze plus.
Eugene mnie ciekawi teraz jeszcze bardziej, bo zastanawiam sie ile w jego propozycji jest samodzielnego przyciagania do tej dziewczyny, a ile wyrachowania podyktowanego zadza zemsty.
|
|
|