Seriale - Fajny serial wczoraj widziałam II
annmichelle - Śro 11 Gru, 2024 18:50
W Niemczech nie ma go na Netflixie, miałam to starym twardym dysku "sprzed wieków", no i niestety to wersja z lektorem. Koszmar, nie pamiętam kiedy oglądałam coś z lektorem. Niby czyta ok, ale przeszkadza mi strasznie, zagłusza oryginalne głosy, tłumaczona jest może połowa dialogów, no i wyciszone dźwięki, muzyka.
Zajrzałam do wątku z aktorem, a tam głównie zachwyty nad nim .
Jestem w połowie (piąty odcinek za mną) i narazie najbardziej podobał mi się drugi, zobaczymy jak będzie dalej.
Serial nakręcony jest tak, że jest duże prawdopodobieństwa stania się pacyfistą po jego obejrzeniu.
Admete - Śro 11 Gru, 2024 19:28
Na końcu pisałam o serialu. Miałyśmy na niego fazę kiedyś. Polecam Nyfes ( Brides ) z nim. Dość trudno film znaleźć, chyba, że gdzieś na YT może.
Kompania to produkcja HBO - może tam jeszcze jest.
annmichelle - Śro 11 Gru, 2024 22:02
Podczas oglądania czuję się jakbym cofnęła się w czasie: ci aktorzy wszyscy jeszcze tacy młodzi...
Lewis, Schwimmer, McAvoy w epizodzie, McDonough, Hardy, itd.
23 lata minęły.....
Admete - Czw 12 Gru, 2024 14:21
To prawda, czas tak szybko mija.
RaczejRozwazna - Czw 26 Gru, 2024 21:36
Na fali lektury obejrzałam po jednym odcinku starego i nowego serialu "Wszystkie stworzenia małe i duże". W starym bardzo na plus starszy weterynarz Siegfried Fernon, jest dużo bardziej wierny książce. Ale klimat i główny bohater zdecydowanie bardziej mi się podoba w drugim (choć głupoty medyczne rażą w oczy - zabieg na kopycie konia w błocie, dziadek zawału by dostał gdyby to zobaczył )
BeeMeR - Pon 30 Gru, 2024 12:14
Obejrzałam pierwszy sezon "Pod kopułą" na podstawie S. Kinga - całkiem nieźle się to oglądało, ale bez szału, finał sezony niekonkretny i chyba nie chce mi się tego ciągnąć dalej
Ciekawe czy to się jakoś sensownie kończy w trzecim sezonie
praedzio - Pon 30 Gru, 2024 12:22
Ja wczoraj zaczęłam Ślebodę. Niezły!
BeeMeR - Pon 30 Gru, 2024 12:30
Obejrzałam też pierwszy sezon Carnival Row - zaczęłam pierwszy odcinek prawie rok remu, teraz więc obejrzałam od początku - ciekawy, mroczny, wciągający. Drugi sezon też obejrzę.
praedzio - Wto 04 Mar, 2025 10:17
Będąc wciąż pod wrażeniem piątkowego spektaklu o wiadomej tematyce, zaczęłam wczoraj oglądać "Lekomanię" na Disney+. Michael Keaton gra tutaj lekarza przepisującego ludziom OxyContin.
Admete - Wto 04 Mar, 2025 18:23
Miałam ci pisać o tym serialu. Oglądałam go jakiś czas temu.
annmichelle - Śro 19 Mar, 2025 12:56
"Dojrzewanie" (2025).
4 odcinki, brytyjski serial, do obejrzenia na Netflixie.
Z opisu myślałam, że to będzie kryminał, a jest to dramat psychologiczny.
Każdy z odcinków ma inną dynamikę, bardzo oddziaływuje na emocje, mimo spokojnej narracji i realizacji.
Widz nie jest tylko obserwatorem, ale czuje się wrzucony w sam środek wydarzeń i przeżywa się, jakby się przy tym osobiście było.
Nie będę zdradzać za wiele, bo można szybko popełnić spoiler.
Krótko: trzynastolatek zostaje oskarżony o morderstwo. Jego rodzina, terapeutka i prowadzący sprawę detektyw zadają sobie pytanie, co naprawdę się stało.
Bardzo dobre aktorstwo, chłopiec grający podejrzanego bardzo przekonujący w swojej roli. Swietne role rodziców.
Ten miniserial zrealizowany jest w ciekawy sposób: każdy około godzinny odcinek nakręcony jest jednym ujęciem, bez cięć, montażu.
A akcja nie rozgrywa się w jednym pomieszczeniu (jak np. w przypadku "Liny" Hitchcocka), widz "wędruje razem z kamerą", więc mogę sobie wyobrazić ile dyscypliny wymagało kręcenie: jedno przejęzyczenie, ktoś źle się ustawił, potknął i "zaczynamy od początku kilkudziesięciominutowe ujęcie" .
Nie widać kompletnie przejść, kiedy kamera musiała być na statywie, wysięgniku, dronie, a kiedy operator filmował "z ręki".
Bardzo ciekawe podejście operatorsko-reżyserskie.
A sam serial - mocny, dający do myślenia.
Admete - Pon 24 Mar, 2025 14:33
Oglądam teraz The Pitt - taki Ostry dyżur na nowe czasy. Nawet Noah Wyle gra. Serial jak serial, ale tak sobie pomyślałam, że u nas szpitale to takie umieralnie. Takie mam wrażenie po tym, jak tato leżał w szpitalu.
Trzykrotka - Pon 24 Mar, 2025 19:37
A to zależy, jaki oddział - że tak sobie offtop zrobię. Wewnętrzne, onkologia to faktycznie przygnębiające miejsca, ale nie wszędzie jest tak samo.
Admete - Wto 25 Mar, 2025 04:35
Na pewno masz rację. Na mój pogląd na pewno rzutuje doświadczenie ostatniego roku. U nas na SOR nie wolno wchodzić opiekunom, a najwyraźniej w USA wolno. Powinni u nas pozwolić, zwłaszcza przy starszej osobie. Może przy dzieciach wolno?
RaczejRozwazna - Wto 25 Mar, 2025 10:26
Ja zawsze wchodziłam na SOR ... Owszem, gdy trwały badania to się wychodzi do poczekalni ale gdy mama leżała to mogłam być przy niej.
Ja na szczęście mam dobre wspomnienia ze szpitali - zarówno jeśli chodzi o opiekę nad mamą, jak i nade mną. Zależy od lekarzy przede wszystkim.
Admete - Wto 25 Mar, 2025 11:49
To ja mam niezbyt dobre.
BeeMeR - Wto 25 Mar, 2025 12:12
To może zależy od szpitala - u nas nie wolno być na sorze z chorym, najwyżej kilka minut i wywalają, co było szczególnie bolesne gdy trzymali tam teścia kila dni na obserwacji. Może i obserwowali, ale chyba głównie czy nie umrze aby sam z siebie i nie oszczędzi im kłopotu dalszego leczenia. Może nie widzieli sensu w przedłużaniu życia, które i tak chyliło się ku końcowi, trochę takie odnosiliśmy wrażenie że go po prostu. Nie pozwalali nam nawet nakarmić go, napoić, a sam nie był w stanie jeść ani sięgnąć po butelkę z wodą. Kroplówki wszystkiego nie załatwią przecież, jak komuś zasycha w ustach.
Admete - Wto 25 Mar, 2025 19:27
Tatę trzymali na SOR dobę i też był sam całkiem. Przy mamie kiedyś tam,.mam nadzieję, że nie szybko, uprę się i wejdę. Dopiero jak policję wezwą czy ochronę, to ustopię. A serial dobry, tylko oczywiście poprawny politycznie, ale na tyle mało, że da się obejrzeć bez bólu.
Admete - Sob 29 Mar, 2025 14:26
Obejrzałam "Dojrzewanie" na Netflixie i choć na pewno temat jest ważny, to sam serial znudził mnie straszliwie. Tak się wszyscy zachwycają tym, że każdy odcinek to jedno ujęcia, a mnie to właśnie przeszkadzało. Tylko 3 odcinek obejrzałam w całości, resztę przewijałam. Ciekawe, czy angielskie szkoły publiczne wyglądają tak, jak szkoła w odcinku 2 - odniosłam wrażenie, że to karykatura szkoły, ale może rzeczywiście maja tam aż taką patologię. Szkoła w wyglądu 10 razy ładniejsza niż nasze, a w środku chaos, niekompetencja i młodociani przestępcy co dwa kroki. Ogólnie nie rozumiem zachwytów. Nuda, nuda, nuda. Żadnych emocji oprócz irytacji i odrobiny zainteresowania w 3 odcinku.
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 20:25
Skończyłam The Pitt - ogólnie dobry serial i chętnie obejrzę 2 sezon, gdy już będzie. Na Max jest też Ostry dyżur. Obejrzałam dwa odcinki, jak ja byłam zakręcona kiedyś na punkcie tego serialu. Lata 90 to dla mnie ER, Archiwum X, Babylon 5 i Przystanek Alaska.
Admete - Sob 12 Kwi, 2025 16:52
Oglądam Ostry Dyżur Na Max mają całość.
praedzio - Sob 12 Kwi, 2025 20:58
Ja wczoraj skończyłam Tylko jedno spojrzenie. Podobało mi się
Admete - Sob 12 Kwi, 2025 21:02
Harlan Coben - mnie z nim nie po drodze, ale pewnie dobrze zrobione.
annmichelle - Nie 13 Kwi, 2025 12:43
| praedzio napisał/a: | | Ja wczoraj skończyłam Tylko jedno spojrzenie. Podobało mi się |
Niestety, nie podzielam zdania.
Widziałam w dniu premiery.
Książka "Tylko jedno spojrzenie" nie ma szczęścia do ekranizacji.
Polski serial to druga po francuskiej (2017) próba przeniesienia powieści Cobena na ekrany.
Jak poszło?
Tak sobie.
Wprawdzie nie zmieniono tak drastycznie fabuły jak we wcześniejszej ekranizacji, ale wyszło smętnie, dłużyzny (tak, są ujęcia kapiącej wody z kranu!), szaroburo i nudnawo.
Tymczasem książka to typowy akcyjniak, thriller, gdzie wciąż odkrywane są tajemnice.
Tu jest letnio, nawet twist podany jest mało ciekawie.
Postać psychopaty Wu naprawdę przerażała w książce. Jego serialowy odpowiednik (to ten morderca z wąsem) bardziej denerwuje swoją głupotą i bezsensowną brawurą, która wygląda karykaturalnie w Warszawie i okolicach.
Nie chcę porównywać obu ekranizacji, bo obie mi się nie za bardzo spodobały, na minus francuskiej - zakończenie, jak wspomniałam zmienione o 180 stopni w stosunku do książki.
W polskiej wersji zachowano wprawdzie książkowe zakończenie wątku Grace (Grety) i jej męża, ale inne zmiany fabularne są w większości kiepskie, mało logiczne i naciągane.
Powieść Cobena to gotowy scenariusz, bo jest logiczna (czy wiarygodna to już inna sprawa), a scenarzyści obu ekranizacji za bardzo "popłynęli".
I te dłużyzny... Kap, kap, woda z kranu, bohater X/Y/Z patrzy tępo w ścianę, itd.
Jedyny plus aktorski za policjanta Tomka - aktor zagrał takiego typowego biurkowego glinę, któremu trafiła się wreszcie sprawa, gdzie może wyjąć broń (czy z niej skorzysta to już inna sprawa).
Szkoda.
praedzio - Pon 14 Kwi, 2025 09:41
Ja tam nie zauważyłam dłużyzn, a przecież wolę jak coś się dzieje na ekranie. Jak nie jestem (nadal) fanką polskich produkcji, tak tym razem historia nie męczyła mnie, nie przewracałam oczami co chwila (co zdarzyło mi się chociażby w Ślebodzie) i.... pierwsza polska produkcja, którą oglądałam bez napisów!! Serio, dialogi były zrozumiałe i wyraźne, aktorzy grali jak należy... Książki nie czytałam, więc nie mam porównania.
|
|
|