To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Agn - Czw 17 Wrz, 2015 23:35

Morderca wygląda lepiej niż na tamtym plakacie, gdzie grzyb spłaszczał mu głowę tak, że wręcz kufel piwa można było na nim postawić. :?
Ale Siwon bije go na łeb na szyję. :mrgreen:

Wracam do Duszki. I Szefa.
Szef ma jakieś takie... dziwne oczy, zauważyłyście? Jakby tęczówki miał zbyt wielkie albo coś. :mysle: I strasznie czarne, aż nieprzyjemne. Brrr!

Aragonte - Czw 17 Wrz, 2015 23:38

Trzykrotko, oj, kusisz :mrgreen:
Siwon zmężniał niesamowicie :shock: i jest do schrupania :serce:

Trzykrotka - Czw 17 Wrz, 2015 23:55

Siwon jest - absolutnie - do schrupania z kosteczkami w tej dramie :serduszkate:

Agn napisał/a:
Morderca wygląda lepiej niż na tamtym plakacie, gdzie grzyb spłaszczał mu głowę tak, że wręcz kufel piwa można było na nim postawić. :?
Ale Siwon bije go na łeb na szyję. :mrgreen:

Na szczęście się opamiętali i chłopak bardzo ładnie wygląda. Przy tym jest taki hhhomantyczny - niski głos, lekka melancholia, tęsknota za kimś, kogo zapamiętał jako absolutny ideał, piękny rekwizyt tej znajomości z odwołaniem do sztuki, a konkretnie do pewnego obrazu - po prostu ocean męskiego czaru na wzburzonych wodach redakcji Most. Siwon to jego totalne, słodkie, seksowne, niegrzeczne przeciwieństwo :serce: .


Agn napisał/a:
Szef ma jakieś takie... dziwne oczy, zauważyłyście? Jakby tęczówki miał zbyt wielkie albo coś. :mysle: I strasznie czarne, aż nieprzyjemne. Brrr!

A wiesz, że nie zauważyłam :mysle: Ale coś w tym jest...
On mi się nie bardzo podoba jako mężczyzna, choć obiektywnie może się podobać. Ale uważam, że aktorsko jest bardzo naturalny, ale i technicznie dobry, a już z tą małą pchłą grającą Bong Sun zgrywają się jak dłoń z rękawiczką. Jak ona go w 10 podbiera i prowokuje jego próżność :oklaski:
Przeczytałam piękne określenie na Duszkę usiłującą zaciągnąć szefa do łóżka: miniaturowy buldożer w różu :oklaski:
Agn - zdawaj relację, bo uwielbiam twoje komentarze :lol: :kwiatek: I Aragonte też :kwiatek:

BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2015 07:05

Na dobry początek dnia - Scholar 19 w załączeniu:

Ponownie podobał mi się ten seans - tym razem zwróciłam uwagę na rozmowę Gwi z królową w bieli - jak ją wiedzie przed pałac. Ona bardzo wyraźnie wskazuje na późniejsze wyznanie Gwi odnośnie uczuć i planów względem niej - pewnie gdybym oglądała dramę wiedząc to, co teraz to więcej takich subtelnych tropów bym wyłapała, nie tylko wąchanie, próby całusa/ugryzienia, ale i półsłówka o miłości, która jest słabością.

BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2015 07:13

Cytat:
kiedy siedzieli w studio w piątkę, Jun Ki wil się w tańcu, pani porównywała six packi Changmina i Soo Hyuka. To wtedy padło pytanie o WGM i ta jego odpowiedź.
Acha, bo ja w sumie widziałam tylko wycinki i bez tłumaczenia :kwiatek:

Cytat:
Mam zamiar (kiedyś :roll: ) obejrzeć dramę japońską z Miurą Harumą, o chłopaku chorym na stwardnienie rozsiane. Jest bardzo realistyczna
Też mam to w planie - czeka.

Cytat:
Otoke, otoke....

Zmienionam w ciepły budyń i rozmaślona na amen. Tylu jest super-fajnych aktorów i tylu aktorów może i nie bardzo zdolnych, ale i tak ich lubię... Ale ten Siwon, ajjj ten Siwon... Zobaczyłam go i jakby mnie znowu walnęło na odlew, a potem poprawiło z drugiej strony - wiecie - głowa odskakuje, a potem wraca na miejsce, tylko z serduszkami w oczach.
Coś ty mi narobił chłopaku...
Ach jak ja uwielbiam emocjonalne komentarze - od razu chce się zabrać za dramę - choć zdjęcia nie do końca mnie zachęcają. Ona ma przede wszystkim okropny makijaż - ale to się na pewno poprawi. Zresztą nie będę oglądała dla mniej jak coś ;)
Też się cieszę że Mordercy poprawiono fryz.
A Szef z Duszki nie jest w moim stylu również, ale w dramie wypada ok.

Admete - Pią 18 Wrz, 2015 07:31

Podajcie mi tytuł tej dramy japońskiej.
Trzykrotka - Pią 18 Wrz, 2015 08:42

Admete napisał/a:
Podajcie mi tytuł tej dramy japońskiej.


Tej o stwardnieniu? Boku no Ita Jikan. Godziny mojego życia. Gdybyś oglądała, to daj znać :kwiatek: Mam ją, gdyby co.

BeeMeR napisał/a:
Ona ma przede wszystkim okropny makijaż - ale to się na pewno poprawi.

Ma. Wygląda jak z cerą naczynkową, albo złą opalenizną. Ale to jest celowe, bo za wszelką cenę trzeba pokazać, że ona była piękna, a teraz jest brzydka. I to nie może być brzydota prawdziwa, tylko zaniedbanie, które w warunkach pracy w magazynie modowym, wśród samych lal, sprawia dwa razy gorsze wrażenie. Pewnie przejdzie jakiś makeover, albo wypięknieje od uczuć, bo saute aktorka ładnie ostatnio wygląda

Jest oczywiście - jak to ona - zdecydowanie za bardzo - overacting, a nawet momentami błazenada. Ale wiecie, jak to bywa - pierwszy odcinek wygłupów nie świadczy, że całość taka będzie. Ja na razie jestem zachęcona i byłabym nawet bez Siwona, a to dużo :lol:

BeeMeR napisał/a:
Ona bardzo wyraźnie wskazuje na późniejsze wyznanie Gwi odnośnie uczuć i planów względem niej - pewnie gdybym oglądała dramę wiedząc to, co teraz to więcej takich subtelnych tropów bym wyłapała.

Tak, masz rację. Gwi w gruncie rzeczy sporo dawał do zrozumienia, choć niczego nie mówil wprost. Mam wrażenie, że działał trochę jak nieśmiały zalotnik, który tak boi się odrzucenia, że niczego nie śmie wyznać wprost. U niego nie była to nieśmiałość, tylko niechęć do okazania słabości cechującej ludzi. Ale przecież jeszcze przed ślubem z Yoonem zaproponował jej, z krzywym uśmieszkiem, żeby - jeśli chce potęgi - została kobietą jego, a nie następcy tronu. I jestem pewna, że nigdy w życiu nie wydałby jej na egzekucję, chyba, że przez ukąszenie i odrodzenie się na nowo - żeby mogła być przy nim przez setki lat i tyleż lat go nienawidzić :wink:
Dzięki za odcinek, dziewczyny :kwiatek:

Admete - Pią 18 Wrz, 2015 09:06

Zaopatrzę się, jeśli się da i kiedyś obejrzę. Choć teraz przez jakiś czas może byc ciężko z czasem wolnym. Tak od października.
BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2015 09:54

Trzykrotka napisał/a:
Boku no Ita Jikan. Godziny mojego życia
Była tłumaczona na którymś z for, powinna być w źródełku.

Trzykrotka napisał/a:
za wszelką cenę trzeba pokazać, że ona była piękna, a teraz jest brzydka
Ona jest na 100% zrobiona pod makeover (te włosy! makijaż! :paddotylu: ) oby szybko, bo strach patrzeć :P
Czekam na wrażenia z odcinka 2 :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Gwi w gruncie rzeczy sporo dawał do zrozumienia, choć niczego nie mówil wprost. Mam wrażenie, że działał trochę jak nieśmiały zalotnik, który tak boi się odrzucenia, że niczego nie śmie wyznać wprost. U niego nie była to nieśmiałość, tylko niechęć do okazania słabości cechującej ludzi. Ale przecież jeszcze przed ślubem z Yoonem zaproponował jej, z krzywym uśmieszkiem, żeby - jeśli chce potęgi - została kobietą jego, a nie następcy tronu. I jestem pewna, że nigdy w życiu nie wydałby jej na egzekucję, chyba, że przez ukąszenie i odrodzenie się na nowo - żeby mogła być przy nim przez setki lat i tyleż lat go nienawidzić :wink:
Tak, tak, nienawidzić - byle przy nim ;)
Ładnie powiedziane - on by wyraźnie wolał, by ona sama do niego przyszła - otworzył jej furtkę w/w propozycją - a odrzucenie musiało boleć dodatkowo. On jej też zadał ból (próbował) preferując giseang przez chwilę i strasząc, że wyniesie ją na stanowisko królowej jak mu się tak spodoba.
Na 100% nie chciał jej zabić, tylko króla - zareagował odruchowo na ból, a potem z wyrzutem patrzył na swoje szpony. Biedny Gwi ;)
Btw. OMG = Oh My Gwi ;)

Trzykrotka - Pią 18 Wrz, 2015 10:59

BeeMeR napisał/a:

Na 100% nie chciał jej zabić, tylko króla - zareagował odruchowo na ból, a potem z wyrzutem patrzył na swoje szpony. Biedny Gwi ;)

O, biedactwo, ćinća :mrgreen:
Ale fakt, gdyby ona była bardziej zaznajomiona z tym, jak wygląda bójka, to odskoczyłąby natychmiast po wykonaniu swojego czynu. Miała chwilę na ucieczkę, kiedy on się zwinął z bólu i łapał oddech. Ale nie odskoczyła, a on zadziałał odruchowo, nie wiedząc, kto za nim stoi. Jego mina potem wyrażała totalne zaskoczenie i przerażenie.

Spoiler:
Cały czas się potem zastanawiałam, co się stało z jej ciałem - w sensie, czy król ma choć jakiś grób, na który może chodzić


BeeMeR napisał/a:
Btw. OMG = Oh My Gwi ;)

O, ładne! Czytałam wezwania niektórych komentatorek: jeśli chcecie pozbyć się Gwi, dajcie go mnie. Ja go chętnie unieszkodliwię :rotfl:

Zajrzałam dziś na soompi, żeby sprawdzić, czy są jakieś komentarze odnośnie SWB i po raz pierwszy widziałam, jak następuje tworzenie się wątku jakiejś dramu, jak się schodzą ludzie, witają itd. Fajne.

Trzykrotka - Pią 18 Wrz, 2015 13:45

Jakie dobre wieści obsadowe!

Drama Good Bye Mr Black, z Lee Jin Wookiem (księciem z Muszkieterów) ma naszego kociarza z Unkind Women - Song Jae Rima i Moonównę, ale tę fajnieszą, z TPM
http://www.dramabeans.com...odbye-mr-black/

BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2015 19:45

Trzykrotka napisał/a:
Drama Good Bye Mr Black, z Lee Jin Wookiem (księciem z Muszkieterów) ma naszego kociarza z Unkind Women - Song Jae Rima i Moonównę, ale tę fajnieszą, z TPM
Oby im wszystkim zrobili normalne fryzury, a dam dramie szansę :trzyma_kciuki:

Scholar:
Też się zastanawiałam nad kwestią ze spoilera. A może znalazła grób pod złomowiskiem tekturowych kamieni ;)
I jeszcze zgrzyta mi pożegnanie na łące - być może na zawsze, a zero skinshipu (wydaje mi się, że to wpływ zmiany piszącego, pierwszy by nie przepuścił okazji ;) )- przydałoby się przytulenie, takie jak na końcu. Ale że na końcu jest,m to nie narzekam, bo takiego mi brakowało w Faith.
Cliffhanger 19. jest beznadziejny, kończy się rewelacją o której wiemy od piętnastu odcinków :roll:

Trzykrotka - Pią 18 Wrz, 2015 20:41

Obejrzę sobie 19 Scholara jeszcze raz z napisami Agn, Jak dla mnie, to był właściwie finał, o wiele lepszy, niż ten zaplanowany przez scenarzystów.

Na razie czekam na 100% napisów do SWB - jest 91, już ja wierzę w te procenty...
A tu coś specjalnie dla BeeMer: zobacz, co zrobili na głowie Pladze :cry2:

Katastroficzna drama D-Day się właśnie zaczęła.

Agn zastanawiała się ostatnio jak piszą Koreańczycy - Agn, znasz Szkołę kotów z Kwiatów Orientu? Autorem jest Kim Jin Kyung, a wydawnictwo reklamuje ją jako "koreańskiego Harry'ego Pottera." Koleżanka, która nadal przeklina mnie w żywy kamień, teraz za zakochanie się w City Hunterze (zaraz ją skrzywdzę Healerem :twisted: właśnie dała mi cynk. Chciałabym spróbować 1 tomu i posmakować, czym się to je.
http://kwiatyorientu.com/...-kim-jin-kyung/
Dwa tomy z pięciu już są po polsku, a trzeci ma być niedługo.

BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2015 21:04

Trzykrotka napisał/a:
zobacz, co zrobili na głowie Pladze :cry2:
Widziałam, teraz czekam aż PSH zrobią na głowie takie gniazdo :wink:
Nie poradzę, od niektórych złych fryzur mnie po prostu odrzuca i już. :confused3:

Admete - Pią 18 Wrz, 2015 21:06

O też bym spróbowała. Kupię sobie. I tam jest też: Historia koreańskiej myśli konfucjańskiej.
Agn - Pią 18 Wrz, 2015 21:57

Trzykrotka napisał/a:
Siwon to jego totalne, słodkie, seksowne, niegrzeczne przeciwieństwo .

1:0 dla Siwona. Nie, jak widzę taki wulkan seksownego wdzięku (choćby i tylko na fotkach), to romantyczny typ nie zwróci na siebie mej uwagi.
No chyba że zagra go LMH, CSW *usiłuje to sobie wyobrazić* albo Junki, ale w każdej innej sytuacji...
Trzykrotka napisał/a:
A wiesz, że nie zauważyłam Ale coś w tym jest...

A ja właśnie od razu i te oczy jego mi się nie podobają bardzo. Ale cóż z tego, skoro Szef zachwyca, irytuje, a potem znów zachwyca? Na kolacji z "kolegami" zachowywał się dziwnie, ale jestem w stanie zrozumieć jego postępowanie na zasadzie: "Dręczyliście mnie w szkole, teraz wy jesteście głupie kmioty, a patrzcie, gdzie ja jestem." Małostkowe, ale satysfakcjonujące. I jak wypomniał szefowi grupy to i owo. Ale cel osiągnął - rozmowa telefoniczna to marzenie większości ofiar przemocy w szkole. Choćby przeprosiny. I wyrzut sumienia. I ten słodki dodatek: "Ja akurat nie mam prawa prosić cię o przysługę". :oklaski:
Trzykrotka napisał/a:
jeśli chcecie pozbyć się Gwi, dajcie go mnie. Ja go chętnie unieszkodliwię

*pakuje popioły Gwi w paczkę i czeka na instrukcje* Gdzie wysłać? :P
Trzykrotka napisał/a:
Agn zastanawiała się ostatnio jak piszą Koreańczycy - Agn, znasz Szkołę kotów z Kwiatów Orientu? Autorem jest Kim Jin Kyung, a wydawnictwo reklamuje ją jako "koreańskiego Harry'ego Pottera." Koleżanka, która nadal przeklina mnie w żywy kamień, teraz za zakochanie się w City Hunterze (zaraz ją skrzywdzę Healerem właśnie dała mi cynk. Chciałabym spróbować 1 tomu i posmakować, czym się to je.
http://kwiatyorientu.com/...-kim-jin-kyung/
Dwa tomy z pięciu już są po polsku, a trzeci ma być niedługo.

Chciałam to bardzo przeczytać, ale w pracy jak coś, to sobie mogę przeczytać co najwyżej drugi tom. :roll:
Ponoć książka jest świetna. Tylko to dla młodzieży (takiej młodszej)...
Trzykrotka napisał/a:
Koleżanka, która nadal przeklina mnie w żywy kamień, teraz za zakochanie się w City Hunterze (zaraz ją skrzywdzę Healerem

Brawo ty! Ku chwale dramalandu! :mrgreen:
Admete napisał/a:
Historia koreańskiej myśli konfucjańskiej.

Czaję się na to od jakiegoś czasu...

Aragonte - Pią 18 Wrz, 2015 23:19

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
A wiesz, że nie zauważyłam Ale coś w tym jest...

A ja właśnie od razu i te oczy jego mi się nie podobają bardzo.

Te oczyska Szef może mieć podrasowane soczewkami powiększającymi, ale niekoniecznie tak jest, bo na innych zdjęciach też ma takie czarne ślepia. Agn, pewnie kojarzą ci się supernaturalnie :-P

Agn napisał/a:
Ale cóż z tego, skoro Szef zachwyca, irytuje, a potem znów zachwyca? Na kolacji z "kolegami" zachowywał się dziwnie, ale jestem w stanie zrozumieć jego postępowanie na zasadzie: "Dręczyliście mnie w szkole, teraz wy jesteście głupie kmioty, a patrzcie, gdzie ja jestem." Małostkowe, ale satysfakcjonujące. I jak wypomniał szefowi grupy to i owo. Ale cel osiągnął - rozmowa telefoniczna to marzenie większości ofiar przemocy w szkole. Choćby przeprosiny. I wyrzut sumienia. I ten słodki dodatek: "Ja akurat nie mam prawa prosić cię o przysługę". :oklaski:

Wizualnie aktor mnie nie zachwyca, ale gra naprawdę dobrze - nie dziwi mnie to zresztą, bo to aktor i filmowy, i teatralny.
I nieco inaczej patrzę na zachowanie Szefa podczas spotkania z dawnymi kolegami-dręczycielami - tzn. nie definiowałabym tego jako małostkowe, ot, po prostu ludzkie :-) Jasne, że zależało mu na pokazaniu mu tego, co zdobył i puszył się, ile wlezie (nie po raz pierwszy zresztą :wink: ), jednak cały czas widzę w nim ogromną wewnętrzną niepewność tego, ile naprawdę jest wart, gdzieś tam w środku siedzi Sun Woo z czasów szkolnych, którego poszturchiwano i który przepraszał za wszystko (jak Bong Sun - pewnie dlatego nie mógł tego znieść, bo była trochę jak lustro pokazujące jego samego sprzed lat). Tak że moim zdaniem miał pewne prawo trochę się poodgrywać (werbalnie, nic więcej przecież nie zrobił) na dawnych "kolegach". Nie czepiam się tego, uznaję to za małe wyrównanie rachunków. Gdyby okazał się absolutnie ponad to, wydawałby mi się znacznie mniej wiarygodny jako postać, a Szefa (postać) cenię właśnie za jego słabostki i wady.

Trzykrotka - Pią 18 Wrz, 2015 23:51

Aish.... dalej nie ma 100% napisów do SWB, a ja miałam nadzieję na wieczór z Siwonem :cry2:

Agn napisał/a:

*pakuje popioły Gwi w paczkę i czeka na instrukcje* Gdzie wysłać? :P

W proszku nie chcę, ale adres masz :lol: :rumieniec: Choć ja go najbardziej lubię w takim wydaniu


Aragonte napisał/a:
Nie czepiam się tego, uznaję to za małe wyrównanie rachunków. Gdyby okazał się absolutnie ponad to, wydawałby mi się znacznie mniej wiarygodny jako postać, a Szefa (postać) cenię właśnie za jego słabostki i wady.

Popisuję się. Musiałby być aniołem, żeby nie dać prztyczka w nos dawnym dręczycielom. Zrobił to na dodatek we wspaniałym stylu.
Ja tego nie odbieram jak odegrania się, tylko jak terapię, wyleczenie do końca starych ran. On miał nie załatwione sprawy, jak Duszka. Mógł się odegrać jakoś nieładnie, a on ich potraktował jak łaskawy król. Nawet tego najgorszego. I udało się. Uzyskał przeprosiny i chyba tak się jakoś wyprostował wewnętrznie. Podobało mi się, że nie kopnął leżącego, tego od odkurzaczy. Czasami dobroć okazana krzywdzicielowi jest dla niego najgorszą karą i równocześnie daje mu do myślenia. Bardzo fajnie ten watek został napisany.

Aragonte - Sob 19 Wrz, 2015 01:08

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Nie czepiam się tego, uznaję to za małe wyrównanie rachunków. Gdyby okazał się absolutnie ponad to, wydawałby mi się znacznie mniej wiarygodny jako postać, a Szefa (postać) cenię właśnie za jego słabostki i wady.

Popisuję się. Musiałby być aniołem, żeby nie dać prztyczka w nos dawnym dręczycielom. Zrobił to na dodatek we wspaniałym stylu.
Ja tego nie odbieram jak odegrania się, tylko jak terapię, wyleczenie do końca starych ran. On miał nie załatwione sprawy, jak Duszka. Mógł się odegrać jakoś nieładnie, a on ich potraktował jak łaskawy król. Nawet tego najgorszego. I udało się. Uzyskał przeprosiny i chyba tak się jakoś wyprostował wewnętrznie. Podobało mi się, że nie kopnął leżącego, tego od odkurzaczy. Czasami dobroć okazana krzywdzicielowi jest dla niego najgorszą karą i równocześnie daje mu do myślenia. Bardzo fajnie ten watek został napisany.

Moim zdaniem to i terapia, i odegranie się - w sensie wyładowania emocji, oczyszczenia. Równie dobrze mógł to zrobić na kozetce u terapeuty, wizualizując sobie całą scenę i przeżywając te emocje, które kiedyś musiał zamieść pod dywan, jednak scenarzysta wprowadził "kolegów" Szefa na scenę i wizualizacja nie była potrzebna. Napisałam o odgrywaniu po części w polemice z Agn, a poza tym z tego względu, że intencje Szefa były mocno związane z dawnym szykanowaniem i raczej czerpał sporo satysfakcji z tej sceny z ukłonami personelu (uwielbiam to :lol: ) i całą resztą. To, że wybrnął z tej sytuacji "po królewsku", prezentując się jako - ostatecznie - zwycięzca, jest szalenie pozytywne, moim zdaniem. Był ofiarą, ale nie pozostał nią, wywalczył sobie wolność od przeszłości.

Trzykrotka napisał/a:
Podobało mi się, że nie kopnął leżącego, tego od odkurzaczy. Czasami dobroć okazana krzywdzicielowi jest dla niego najgorszą karą i równocześnie daje mu do myślenia. Bardzo fajnie ten watek został napisany.

Też mi się to podobało :oklaski: Okazałby małostkowość, moim zdaniem, gdyby nie próbował pomóc, a jednak oferował pomoc dawnemu dręczycielowi.
Do mnie osobiście wątek przeszłości Szefa mocno trafiał, bo sama mam niezbyt miłe szkolne doświadczenia (nic dramatycznego, ale niemiłe) i łatwo było mi się wczuć w jego sytuację. Świetnie go rozumiem i myślę, że sama bym się zachowała podobnie. Tak mi się przynajmniej zdaje.

Aragonte - Sob 19 Wrz, 2015 01:36

Oglądam - powtórkowo - ósemeczkę Oh My Ghost.
Za tekst o tym, jak po upiciu się cera się zepsuła, Szef zarobiłby u mnie duuuuużego minusa :twisted: Zastanawiam się, czy on tak nieświadomie ją (tj. panią producent) wtedy gasił, czy świadomie, bo zorientował się, że ona nagle jest zainteresowana, podczas gdy jemu już przeszło :mysle:

Admete - Sob 19 Wrz, 2015 05:41

Agn napisał/a:
Nie, jak widzę taki wulkan seksownego wdzięku (choćby i tylko na fotkach), to romantyczny typ nie zwróci na siebie mej uwagi.


A ja mam odwrotnie. Wole romantycznych ;) Nie zanosi się jednak bym ten serial obejrzała. Brak czasu.

Aragonte napisał/a:
Wizualnie aktor mnie nie zachwyca, ale gra naprawdę dobrze - nie dziwi mnie to zresztą, bo to aktor i filmowy, i teatralny.


A mnie się podobał. Pewnie dlatego, że fajnie grał i polubiłam jego postać.

BeeMeR - Sob 19 Wrz, 2015 07:51

Tu coś dla mnie:
http://www.dramafever.com...drama-costumes/

większość widziałam lub mam w planie :mrgreen:
Ale nie wszystkie tasiemce, o nie :P
Z niektórych sam początek :mrgreen:

Aragonte - Sob 19 Wrz, 2015 10:59

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wizualnie aktor mnie nie zachwyca, ale gra naprawdę dobrze - nie dziwi mnie to zresztą, bo to aktor i filmowy, i teatralny.


A mnie się podobał. Pewnie dlatego, że fajnie grał i polubiłam jego postać.

Podobanie się a zachwycanie to zupełnie różne kategorie :wink: Nie zachwycał mnie jak Junki, ale nie twierdzę, że jest brzydki. I faktycznie grał bardzo dobrze.

Admete - Sob 19 Wrz, 2015 13:30

A zachwyt - u mnie nie występuje ta kategoria względem aktorów ;)
Trzykrotka - Sob 19 Wrz, 2015 18:45

Na tv Kultura właśnie trwa program Jak brzmi Korea Południowa? Siwona jeszcze nie pokazali :wink: ale Su Ju już tak. Mówią też o muzyce klasycznej.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group