Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata
Agn - Sob 14 Lis, 2009 20:01
Ty też chodzisz w skórzanej kurtce i przedstawiasz się jako Dean? Kurczę, myślałam, że jestem jedyna...
Agn (pieprznięta)
(Wcale się w pracy z koleżanką nie przerzucamy ciągle tekstem "jerk - bitch"... Ani trochę.
Nawiasem pisząc brakuje mi tego tekstu.)
Admete - Sob 14 Lis, 2009 20:02
| Cytat: | | Ty też chodzisz w skórzanej kurtce |
Gdybym miała, to bym chodziła
praedzio - Sob 14 Lis, 2009 20:07
Wiem tylko jedno: gdybym w jakiejś dziwnej pokręconej przez Trickstera rzeczywistości natknęła się na braci W., mam się nie rzucać na Sama. On jednak tego nie lubi.
*westchnienie*
Podobało mi się, jak nabijano się z "niskich" głosów chłopaków.
Admete - Sob 14 Lis, 2009 20:09
I z kopania grobów
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:13
| Admete napisał/a: | | My też jesteśmy psychiczne |
Bycie tzw. normalnym jest przereklamowane... Zresztą pojęcie normalności zawsze było dla mnie dość względne, bo wszystko tak naprawdę zależy od tego, kto ustala co jest normą, a co nie... Jak śpiewały niegdyś "Fasolki" bodajże: "Każdy ma jakiegoś bzika...";)
Agn napisała:
| Cytat: | I jeszcze mina Deana na widok zaparkowanego sznurka impali. I każda jego mina na wstępie zlotu. Uwielbiam Acklesa, tyle wam powiem. |
Taaaaa... zapytaj Admete jak reagowałam na miny Deana... miała zapewne niezły ubaw ze mnie - to tak przy okazji... No i pamiętaj Sssskarrrbie, że ja uwielbiam Acklesa najpierwsza, bez żadnych odchyleń w stronę Jareda, wiernie i od samiuśkiego początku - ale chętnie pouwielbiam go wspólnie w dobrym towarzystwie
Zuza napisała:
| Cytat: | Obawiam sie, ze jesli chodzi o moje szanse u niego to jest jak z Bradem Znaczy musialabym schudnac ze 20 albo 30 kilo, co "se ne da" wiec kochac sie w nim moge czysto platonicznie, a wtedy zadna kolejka mi nie straszna |
Zu, ale my się tu wszystkie platonicznie ten tego... Na coś innego, to żadna nie ma szans raczej, bez względu na wygląd... Więc kolejka jak najbardziej
praedzio - Sob 14 Lis, 2009 20:14
Z jakim akcentem gadał Hookman?
Agn - Sob 14 Lis, 2009 20:17
| Deanariell napisał/a: | chętnie pouwielbiam go wspólnie w dobrym towarzystwie |
Mam nadzieję, że moje towarzystwo jest wystarczająco odpowiednie. Aczkolwiek musisz mi wybaczyć moje uwielbienie dla Padaleckiego. Jam komfortowa do bólu - obu uwielbiam i tak mi z tym dobrze. Zawsze byłam lekko niewierna.
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:19
| Agn napisał/a: | | Ty też chodzisz w skórzanej kurtce i przedstawiasz się jako Dean? Kurczę, myślałam, że jestem jedyna... |
Naiwność w czystej postaci normalnie Wiadomo, że to ja jestem Dean, a Admete ma wszelkie cechy Sama, chociaż też wolałaby być Deanem, co stanowi pewien problem - bo ja się upieram, że przypomina jednak bardziej Sama (nawet jest wyższa ode mnie i młodsza ) Ale jesteśmy zdecydowanie hetero, żeby ktoś sobie nic głupiego nie pomyślał!
Agn - Sob 14 Lis, 2009 20:22
Myślę, że ostatnie wieści z twojego życia skutecznie rozwiały wszelkie wątpliwości (jeśli ktoś miał jakiekolwiek??? ) względem twojej heteroseksualności. Poza tym nie wiem, czemu, ale ja o tobie i Admete zawsze myślę jak o siostrach, więc skojarzeń nie miałam ŻADNYCH.
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:24
| Agn napisał/a: | | Mam nadzieję, że moje towarzystwo jest wystarczająco odpowiednie. |
No ba! Masz jakieś wątpliwości?
| Agn napisał/a: | | Aczkolwiek musisz mi wybaczyć moje uwielbienie dla Padaleckiego. Jam komfortowa do bólu - obu uwielbiam i tak mi z tym dobrze. Zawsze byłam lekko niewierna. |
Jeśli tylko zgodzisz się łaskawie na moje pierwszeństwo w kolejce do kolan Idola, to zdradzaj go sobie z kim chcesz... I cieszę się, że Ci z tym dobrze, bo to dobrze...
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:27
| Agn napisał/a: | | nie wiem, czemu, ale ja o tobie i Admete zawsze myślę jak o siostrach, więc skojarzeń nie miałam ŻADNYCH |
Bo my jesteśmy siostrami Od naszego pierwszego spotkania w liceum stwierdziłyśmy, że to najprawdziwsze pokrewieństwo dusz Choć charaktery mamy różne - jak ogień i woda
Admete - Sob 14 Lis, 2009 20:31
Siostry z ducha i tak naprawdę to JA jestem starsza
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:39
| praedzio napisał/a: | | Z jakim akcentem gadał Hookman? |
No miał specyficzny akcent, ale za nic nie potrafię określić jaki...
A tak btw, to miałam minionej nocy przecudny sen, w którym odwiedził mnie Jensen (jak żywy! ) ... Odbyliśmy naprawdę niesamowitą rozmowę - łącznie z tym, że przyznałam, iż rozumiem jego miłość do Daneel, bo ja mam męża, którego też bardzo kocham... mimo wszystko musiałam go na koniec o coś poprosić (tylko proszę bez perwersyjnych skojarzeń to było w sumie całkiem niewinne ) - musiałam, inaczej nie byłabym sobą... Pozwolicie, że szczegóły zachowam egoistycznie dla siebie, to było zbyt osobiste, żebym mogła się dzielić... Ech, wstawać mi się z wyra rano nie chciało, taki sen mógłby trwać o wiele dłużej... Tak dobrze mi się rozmawiało, szkoda, że w rzeczywistości nie znam na tyle angielskiego...
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:41
| Admete napisał/a: | | Siostry z ducha i tak naprawdę to JA jestem starsza |
Jassssne Tak sobie wmawiaj... Najpierw musieliby pozmieniać kalendarz i kwiecień przesunąć po lipcu...
praedzio - Sob 14 Lis, 2009 20:41
Przypomniał mi się mój wannowy sen...
Anonymous - Sob 14 Lis, 2009 20:43
wy wyuzdane obie dwie
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:44
| praedzio napisał/a: | | Przypomniał mi się mój wannowy sen... |
Naturalnie z Samem? Niestety nie pamiętam opisu... Opowiadałaś go tutaj w wątku?
Admete - Sob 14 Lis, 2009 20:46
Ja jestem starsza mentalnie
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:46
| lady_kasiek napisał/a: | | wy wyuzdane obie dwie |
Wcale nie, ja nie miałam snu o wannie W zasadzie to tylko rozmawialiśmy, nie licząc tego, że gapiłam się jak sroka w kość...
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 20:47
| Admete napisał/a: | | Ja jestem starsza mentalnie |
No tak... Ja mam mentalność szesnastolatki momentami nadal...
praedzio - Sob 14 Lis, 2009 20:53
Opowiadałam, opowiadałam. Pamiętam, że Twoją odpowiedź na moją opowieść ciachnął cenzor.
Anonymous - Sob 14 Lis, 2009 20:53
| Deanariell napisał/a: | | W zasadzie to tylko rozmawialiśmy |
Deanariell - Sob 14 Lis, 2009 21:00
| praedzio napisał/a: | | Pamiętam, że Twoją odpowiedź na moją opowieść ciachnął cenzor. |
Poważnie? Jak on mógł! W NASZYM wątku? Cenzura? To chyba nie była Kasiek? A pamiętasz mniej więcej, gdzie to może być? Czy raczej szanse odnalezienia w powodzi naszych postów marne? Zawsze możesz jeszcze raz opowiedzieć
praedzio - Sob 14 Lis, 2009 21:03
Poszukam. Wydaje mi się, że to było w pierwszym wątku poświęconym serialowi. Suma sumarum dyskusję kontynuowałyśmy na PW.
A sen był jak najbardziej niewinny.
ellaine - Sob 14 Lis, 2009 21:08
| praedzio napisał/a: |
Na ogół to my analizujemy zachowanie braci, ich postępowanie, słowa, gesty itp. Teraz Kripke/Chuck/Whoever else dał szansę na to samym braciom. Pominąwszy spodziewany i pożądany nawet komizm sytuacyjny myślę, że bracia poczuli się poniekąd jak na swoistej kozetce u psychologa. Pod koniec odcinka wyglądali na rozluźnionych i całkiem rozbawionych. Terapia, znaczy się, się powiodła! |
Słuszna uwaga, Praedziu. Przy okazji powstał jakby łącznik między nami i postaciami, tak, jakbyśmy mieli okazję wejść do ich świata. Przy okazji nasunęła mi sie myśl, że to było troche jak podziękowanie. Co z kolei skłania mnie do kolejnej, dość pesymistycznej myśli, że to było także pożegnanie...
Kolejnego odcinka nie mogę się już doczekać. Choć ptaszki ćwierkają, że
Kolejne fragmenty odcinka:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Intryguje mnie też niezmiernie odcinek 11, zważywszy na jego tytuł, będący kolejnym filmowym cytatem (matko i córko, jak tu przeżyc te półtora miesiaca?! ).
|
|
|