Seriale - Brzydula
Trzykrotka - Wto 28 Gru, 2010 23:08
O, dobra jesteś, ze pamiętałaś Wyglądał jak śledzik z tą fryzurą
Marek jest z Paulą dla interesu - bo dzięki niej ma zapewniony głos w zarządzie. Na ojca i matkę liczyć nie może. Poza tym - przywykł. I nie ma porównania, jak to jest być z kimś fajnym, normalnym, miłym. te jego lasencje wszystkie sa jak od jednej sztancy.
A co do Ulki, to on jeszcze sam nie wie, co się dzieje... I nie chce i chce, a jeszcze Seba go judzi, zeby ją uwodził.
trifle - Śro 29 Gru, 2010 02:13
Adam jest przekomiczny Violka też jakaś teraz fajniejsza. No po prostu
trifle - Śro 29 Gru, 2010 16:10
Nie no, Marek to jest łajza. No łajza jak nic. Jak tak można ludzi oszukiwać, kłamać, knuć
trifle - Śro 29 Gru, 2010 17:16
Ok, dotarłam do weekendu w SPA, skacząc niemiłosiernie po odcinkach i mam dość. Przesyt Brzyduli
Trzykrotka - Śro 29 Gru, 2010 20:52
No co ty, teraz krótko będzie najlepsze! Krótko, bo potem Ula wypięknieje . Choć odcinek z wypięknieniem wart jest obejrzenia dla min wszystkich po kolei. Zwłaszcza głupiego Seby. Oraz Pauliny. Oraz pytania Violi: zoperowałaś się? A możesz mi dać jego numer?
nicol81 - Śro 29 Gru, 2010 21:37
Weekend w SPA cię zmęczył? Ale to sama śmietanka była...
Myślę, że Marek na pewnym etapie wierzył w małżeństwo z Paulą, choć od dawna wnerwiały go jej pretensje...
Tak, Władek to świetny facet
| Cytat: | | Choć odcinek z wypięknieniem wart jest obejrzenia dla min wszystkich po kolei. |
Mi się oczywiście najbardziej Marek podobał...
Trzykrotka - Śro 29 Gru, 2010 21:57
Oj tak, Marek W tym jednym Ula było wszystko - i on jedyny nie gapił sie na jej ciuchy, fryzurę itd. Pewnie gdyby wyglądała tak ja pierwszego dnia, to Ula brzmiałoby tak samo
nicol81 - Czw 30 Gru, 2010 21:48
Jak mogła nie zauważyć, że on nie wspomniał nic o jej wyglądzie i tego nie docenić?
nicol81 - Czw 30 Gru, 2010 21:48
Jak mogła nie zauważyć, że on nie wspomniał nic o jej wyglądzie i tego nie docenić?
trifle - Czw 30 Gru, 2010 21:52
Yyy, bo ją paskudnie oszukał i wykorzystywał?
Oglądam dalej jednak, jestem teraz na Mazurach. Najbardziej mi się podobało, jak Marek pojechał nad Wisłę, wspominał i sobie uświadomił, co stracił. Głupi
trifle - Pią 31 Gru, 2010 14:56
Ula rzeczywiście zmienia się na gorsze. Zadziera nosa i jest jakaś taka "sfochowana", za to Marek, kurde blaszka
nicol81 - Pią 31 Gru, 2010 15:59
| trifle napisał/a: | | Yyy, bo ją paskudnie oszukał i wykorzystywał? |
A gdzie się podziało "wszystko można wybaczyć"?
| trifle napisał/a: | | za to Marek, kurde blaszka |
A możesz rozwinąć?
Trzykrotka - Pią 31 Gru, 2010 16:00
Na tym etapie najgorszy jest ten irytujący kardiolog, który bez przerwy wisi u Ulki w pracy. I obcałowuje ją, gdy Marek patrzy. I Ulka przy nim też jest jakaś głupia i niefajna. A Marek - mrauuu - do zakochania się na śmierć.
trifle - Pią 31 Gru, 2010 16:08
| nicol81 napisał/a: | | A gdzie się podziało "wszystko można wybaczyć"? |
To to się łatwo mówi, jak nie ma nic do wybaczania
| nicol81 napisał/a: | | A możesz rozwinąć? |
A co tu rozwijać? Tylko się wziąć i pociąć, że dzieli nas szklany ekranik Nadrabia za te wszystkie paskudztwa, które wcześniej narobił Chyba lubię patrzeć, jak faceci cierpią
A kardiologa ja nawet lubię, przynajmniej na początku, bo pamiętam (te nowsze odcinki oglądałam już chyba wtedy na bieżąco), że w którymś momencie mnie zaczął wkurzać
nicol81 - Pią 31 Gru, 2010 16:22
| trifle napisał/a: | | To to się łatwo mówi, jak nie ma nic do wybaczania |
Ale to robi z Uli straszną hipokrytkę, a z wcześniej głoszonego przesłania serialu pośmiewisko I rzutuje też na wcześniejsze sceny np. rozmowę o trójce świń
Chociaż i tak wyszła na hipokrytkę, skoro od przemka przyjęła ciuchy i biżuterię.
Mnie kardiolog wnerwiał od samego początku... A tytuł powinni zmienić na "M jak Marek"
trifle - Pią 31 Gru, 2010 16:26
| nicol81 napisał/a: | | Ale to robi z Uli straszną hipokrytkę, a z wcześniej głoszonego przesłania serialu pośmiewisko |
Serial ma jakieś przesłanie?
| nicol81 napisał/a: | | I rzutuje też na wcześniejsze sceny np. rozmowę o trójce świń |
Niby jak?
| nicol81 napisał/a: | | Chociaż i tak wyszła na hipokrytkę, skoro od przemka przyjęła ciuchy i biżuterię. |
Tego też nie rozumiem
nicol81 - Pią 31 Gru, 2010 16:31
| trifle napisał/a: | | Niby jak? |
Bo wiemy, że piękne zasady, głoszone przez Ulę, rozpłyną się, gdy to ona będzie miała komuś wybaczyć...
| trifle napisał/a: | | Tego też nie rozumiem |
No bo Ula wieszała psy na Marku za bransoletkę, a teraz przyjęła od Pshemka wiele drogich ubrań i biżuterii...
trifle - Pią 31 Gru, 2010 16:51
Serio nie widzisz różnicy? Ona była zakochana i się dowiedziała, że bransoletki i inne świecidełka miały ją przekupić, uwieść, bo "brzydula była im potrzebna". A Pshemko innym, choćby Paulinie, na pewno dawał ubrania, stroił, jest projektantem, sam zresztą chciał się jej odwdzięczyć, sytuacja była jasna.
A Marek Ulę skrzywdził, ona mu naiwnie wierzyła i robiła dla niego wszystko. Choć zachowywała się potem rzeczywiście niefajnie, to nie dziwię się, że nie chciała zaufać Markowi.
trifle - Pią 31 Gru, 2010 18:34
"Wyszło szydełko z woreczka" - to chyba moje ulubione hasło Violki
Trzykrotka - Pią 31 Gru, 2010 20:39
| trifle napisał/a: | "Wyszło szydełko z woreczka" - to chyba moje ulubione hasło Violki |
Cudne! jestem fanką Violki!
nicol81 - Pią 31 Gru, 2010 22:09
Tylko Ula uważała bransoletkę za niewłaściwy prezent jeszcze zanim Marek jej ją podarował. A on uważał, że błyskotki by ją obraziły. Okazało się, że pewnie ją obraziło, że była tylko jedna bransoletka, bez naszyjników czy ubrań
Pshemko powinien się odwdzięczyć za pomocą dużej bombonierki a nie robić prezent warty tyle, co przeciętny samochód
trifle - Pią 31 Gru, 2010 23:26
| nicol81 napisał/a: | | Okazało się, że pewnie ją obraziło, że była tylko jedna bransoletka, bez naszyjników czy ubrań |
He? Gdzie się tak okazało? Zupełnie tego tak nie odbieram. Dla mnie jest kolosalna różnica między takimi prezentami od ukochanej osoby a od projektanta mody. Zresztą gdzie jest powiedziane, że te wszystkie ubrania nowe są od niego? Może coś dostała, a coś tam sobie kupiła.
nicol81 - Pią 31 Gru, 2010 23:53
A to, że Pshemko jest projektantem, sprawia, że przyjmowanie takich prezentów przestaje być niewłaściwe? Jakby był architektem, mógłby podarować jej willę?
Ula mogła później dokupić ubrania, które nosiła pod koniec serialu, ale w momencie przemiany była spłukana i obawiali się z Maćkiem o PRO-S.
| trifle napisał/a: | | A Marek Ulę skrzywdził, ona mu naiwnie wierzyła i robiła dla niego wszystko. Choć zachowywała się potem rzeczywiście niefajnie, to nie dziwię się, że nie chciała zaufać Markowi. |
Ale to się sprzeciwia wszystkiemu, co głosiła przez pół serialu
nicol81 - Pią 31 Gru, 2010 23:54
A to, że Pshemko jest projektantem, sprawia, że przyjmowanie takich prezentów przestaje być niewłaściwe? Jakby był architektem, mógłby podarować jej willę?
Ula mogła później dokupić ubrania, które nosiła pod koniec serialu, ale w momencie przemiany była spłukana i obawiali się z Maćkiem o PRO-S.
| trifle napisał/a: | | A Marek Ulę skrzywdził, ona mu naiwnie wierzyła i robiła dla niego wszystko. Choć zachowywała się potem rzeczywiście niefajnie, to nie dziwię się, że nie chciała zaufać Markowi. |
Ale to się sprzeciwia wszystkiemu, co głosiła przez pół serialu
trifle - Sob 01 Sty, 2011 00:20
| nicol81 napisał/a: | | A to, że Pshemko jest projektantem, sprawia, że przyjmowanie takich prezentów przestaje być niewłaściwe? Jakby był architektem, mógłby podarować jej willę? |
Ee, Pshemko ciuchy dawał też innym, więc serio nie widzę takiego problemu. Sukienka to nie willa. A poza tym on jako artysta chciał się otaczać pięknymi istotami
| nicol81 napisał/a: | | Ale to się sprzeciwia wszystkiemu, co głosiła przez pół serialu |
Co ona takiego głosiła? Jak dla mnie nic, co najwyżej to, że trzeba mówić prawdę. Bardzo ludzkie - jak dla mnie - jest to, że nie chciała zaufać łatwo temu, kto ją oszukał.
|
|
|