Aktorzy austenowscy - Colin Firth
Anonymous - Wto 25 Sty, 2011 08:28
Jak nie dostanie Oscara to bojkotuję tą śmieciową nagrodę(w Ulicy sezamkowej był potworek z kosza - Oscar, zawsze kojarzyły mi się z nim te nagrody)
lady_ania - Wto 25 Sty, 2011 08:56
Nie ma opcji, żeby Colin nie dostał Oscara. Normalnie przestane wierzyć, że ta nagroda ma sens.
damamama - Wto 25 Sty, 2011 16:05
| JoannaS napisał/a: | W najnowszym Wprost jest artykuł
„Z piętnem pana Darcy’ego"
.... Colin Firth, który do niedawna grywał niemal wyłącznie uwodzicieli i amantów,...... |
Czy oni poszaleli, kiedy on grał takie role. Można by pod to podciągnąć "Przypadkowego męża" bo chyba nie "Mamma mia" (rola drugoplanowa) czy też "Kiedyś mnie znajdziesz". "Bridget Jones: W pogoni za rozumem" to rok 2004 no, ale może to niedawno. Jejku, chętnie bym go w roli jakieś amanta znowu zobaczyła. Tym razem też chyba będę Oskary oglądać.
milenaj - Wto 25 Sty, 2011 16:08
A dzisiaj chyba nominacje
trifle - Wto 25 Sty, 2011 16:51
Eee, Colin się już naamantował, teraz nie musi wybierać takich oczywistych ról. I wiecie co? Ja już nie mam tak, że Colin Firth --> (natychmiastowe skojarzenie) pan Darcy. On jest rewelacyjnym aktorem, teraz mi się kojarzy Georgem przede wszystkim - z A single man, poza tym fajnie zagrał w Genui i w tych wszystkich innych filmach. Nie ma piętna pana Darcy'ego dla mnie
Anonymous - Wto 25 Sty, 2011 17:09
| trifle napisał/a: | | m, teraz mi się kojarzy George przede wszystkim, |
kto?
trifle - Wto 25 Sty, 2011 17:17
George z A single man, troszkę poprawiłam posta wyżej
damamama - Wto 25 Sty, 2011 17:32
Zgadzam się świetny aktor, dobrze dobiera role i tak ma my być. Mnie także nie kojarzy się tak jednoznacznie tylko z rolą Pana Darcy. Jednak z przyjemnością zobaczyłabym go w roli amanta. Jednak to chyba nie wrati.
lady_ania - Wto 25 Sty, 2011 18:16
Mnie jeśli już się z którąś rolą kojarzy to bardziej z rolą Pana Darcy ale w Bridget Jones Diary's. Jako Mark Darcy rewelacja.
Alicja - Nie 30 Sty, 2011 15:23
kolejny artykuł z Colinem - w Twoim Stylu
Król Colin Pierwszy
http://www.styl.pl/magazy...wszy,nId,318170
trifle - Nie 30 Sty, 2011 15:29
A słynny kryzys wieku średniego? Czy stwierdzasz u siebie jego objawy?
- Wciąż staram się znaleźć jakiś powód, żeby się w nim pogrążyć, ale mi się nie udaje. Winni są otaczający mnie ludzie, którzy sprawiają, że cały czas czuję się świetnie. Z drugiej strony mój kryzys wieku średniego zaczął się, kiedy miałem 21 lat. I prawdopodobnie zostanie ze mną aż do grobu.
Cierpienia młodego Wertera?
- Coś w tym rodzaju. I chociaż po 21. urodzinach mogłem legalnie kupić alkohol, co byłoby powodem do świętowania, to upływ czasu już wtedy mnie przygnębiał. Jako dwudziestokilkulatek myślałem, że życie się skończyło.
To ja też mam kryzys wieku średniego
Jakie tam jest zdjęcie z żoną! Pięknie wyglądają
Copycat - Pon 31 Sty, 2011 13:19
King's Speech, bardzo dobry, ciepły film. Cała trójka (Firth, Rush, Carter) rewelacyjna. Czuć chemię na ekranie.
lady_ania - Wto 01 Lut, 2011 21:22
King's speech jest po prostu bossssski. Colin pokazał, że jest aktorem wszechstronnym. To jak grał, jego wyrazy twarzy i dowcipy. A najlepiej to on gra oczami. Uwielbiam jego oczy. Po prostu bajka. Teraz już rozumiem skąd 12 nominacji do Oskara ma ten film.
Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę, ale w scenie gdzie Lionel staje na przesłuchaniu przewodniczącym komisji jest Mr Collins!!! Ale ten aktor się postarzał...
A jaka jest już stara Jennifer Ehle...
JoannaS - Śro 02 Lut, 2011 07:57
Stara?
Protestuję. Wyglądała znakomicie.
A David Bamber też był OK.
Alicja - Śro 02 Lut, 2011 08:14
tylko Colina czas się nie doświadcza?
po nim też już widać czas, który upłynął od nakręcenia DiU, chociaż i tak kolejne lata obeszły się z nim łaskawie
milenaj - Śro 02 Lut, 2011 08:45
Myslę, żę w kwestii Jennifer Ehle wiele zrobiła charakteryzacja.
lady_ania - Śro 02 Lut, 2011 11:48
Na pewno większość odczuć to kwestia charakteryzacji.
Co do Colina to widać, że mu lat przybyło od roli Mr Darcy. A najwięcej to mu kilogramów przybyło. Tylko widzicie on będzie się starzał z elegancją. nigdy nie będzie stary tylko dojrzały. Taki już jego typ urody.
David Bamber miał takie same włosy jak w roli Mr Collinsa i to mnie rozbawiło. Jak żywcem z dumy tylko starszy. I ten sam uśmiech... Ciekawe zderzenie z upływem czasu...
Yvain - Śro 02 Lut, 2011 12:05
King's Speech wspaniały, rewelacyjny, bossski i słów mi brak cięszę się jak gwizdek, że obejrzałam, uczta duchowa czyli można nakręcić genialny film bez efektów specjalnych, a już się zdawało, że pod tym względem posucha straszliwa. Duże brawa dla Colina, innych aktorów, oraz twórców, trzymam kciuki za Oskary
King's Speech i Black Swan wywindowały znów kino na najwyższą półkę
damamama - Śro 02 Lut, 2011 15:25
A ja jeszcze nie widziałam Nie mam czasuuuuuuu.....
Copycat - Śro 02 Lut, 2011 22:35
Chyba trochę przesadzacie z tym "genialny", "boski" itd. To jest bardzo dobry, świetnie zagrany film, ale żeby od razu geniusz?
Alicja - Czw 03 Lut, 2011 07:55
dla nas genialny jest Colin, dla innych Armitage, a jeszcze dla innych Marlon Brando lub Marilyn Monroe Kwestia gustu. Gdzie mamy zachwycać się jego grą lub osobą jeśli nie w wątku o Colinie?
Yvain - Czw 03 Lut, 2011 10:32
| Alicja napisał/a: | | dla nas genialny jest Colin, dla innych Armitage, a jeszcze dla innych Marlon Brando lub Marilyn Monroe | zgadzam się dla mnie Colin zawsze był i będzie bosssski a w King's Speech zdecydowanie genialny
damamama - Pią 04 Lut, 2011 23:36
Właśnie zakończyłam oglądanie King's Speech Dwa słowa: genialny film   Nic więcej nie napiszę.
Alicja - Sob 05 Lut, 2011 10:10
ja bym jeszcze dodała zabawny i wzruszający
Eeva - Nie 06 Lut, 2011 20:20
Wczoraj w końcu obejrzałam King's Speech. Bardzo mi się podobało. Trochę się wzruszyłam, trochę uśmiałam. No i przede wszystkim Colin to miszcz.
|
|
|