To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16

BeeMeR - Sob 22 Gru, 2018 23:15

Trzykrotka napisał/a:
co dzieje się bardzo szybko z uczestnikami gry
w realnym świecie też? :mysle:
Trzykrotka - Nie 23 Gru, 2018 00:20

Tak, rzecz w tym, że w realnym.
Fajny odcinek, z przeskokiem czasowym. Przyzwyczaiłam się do Grenady, ale i Seul był dobry, choć w zupełnie innej kolorystyce i oświetleniu. Bohaterowie są na różne sposoby poturbowani przez życie i mniej beztroscy, choć zamożniejsi.
Jeden z graczy ma ksywkę City Hunter :lol: a głównym miejscem gry dla początkujących jest ten plac pod pomnikiem, na którym LMH spotkał po raz pierwszy PMY w City Hunterze właśnie.
Doczytałam: plac Gwanghwamun, pomnik admirała Yi Sun Shin.
Yi to joseońska wersja nazwiska Lee, prawda?

Admete - Nie 23 Gru, 2018 07:00

Cytat:
Dowiedziałam się tez, co to jest "rzeczywistość rozszerzona" - nie mylić z samobójstwem rozszerzonym. Kto wie, może za chwilę ta "rozszerzona" będzie udziałem nas wszystkich, jakimś współczesnym Matrixem?


Dużo się o tej rzeczywistości teraz pisze. Mam zamiar zrobić drugie podejście do Alhambry, ale jak mnie ząb przestanie boleć albo go wyrwę.

Trzykrotka - Nie 23 Gru, 2018 07:31

Wczoraj z rozpędu zaczęłam robić napisy :mrgreen:
BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 07:51

Och! Do 1 odc?
Głupie pytanie, wiem ;)
Powodzenia w tłumaczeniu!

BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 11:33

Król zajmuje się nie tylko życiem rodzinnym ale i naprawą kraju:

robi przegląd wojsk:


usprawnia piekę społeczną (wydawanie owsianki biednym):

BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 11:44

Dong Yi opuszcza pałac i incognito prowadzi śledztwo w kasynie


Służące byłej faworyty odprawiają szamańskie rytuały na laleczkach przedstawiających Dong Yi i jej syna (to może wrócić później boi ponoć był taki aspekt szamanizmu przy skazaniu byłej faworyty na śmierć)


Bractwo miecza znowu działa pod przywództwem przyjaciela z dzieciństwa Dong Yi



Alicja - Nie 23 Gru, 2018 14:22

Aragonte napisał/a:
A pan nie jest dla ciebie za młody? :wink:


Wyobraź sobie, że nie. Pan jest idealny: ma stare spojrzenie i pięknie wykrojone usta :mrgreen:

Nadal oglądam Suspicious partner, odc.20. Pocałunek też był idealny :wink:

Feel good przyprawia mnie momentami o palpitacje. Najpierw te pętle czasowe i wyszamotanie szefa za kołnierzyk, potem wzruszony pan Baek w restauracji proszący Roo Da o pomoc, pomiędzy pałętający się Kang. Upadek z dachu już był wystarczający. Ostatnie 2 odc. też wspominam miło :-D Podoba mi się postać Baek Jin Sang, fajnie ewoluuje.

Trzykrotka - Nie 23 Gru, 2018 16:54

Alicja napisał/a:
Pan jest idealny: ma stare spojrzenie i pięknie wykrojone usta :mrgreen:


O tak :wachluje: ten pan jest fantastyczny; za sam melancholijny uśmiech można się nim oczarować. Pamiętacie Healera? :serduszkate:

Mam już 1 odcinek Alhambry, na razie kompletnie na surowo :kwiatek:

BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 17:06

Och, pamiętamy Healera - pan ma nie tylko pięknie wykrojone usta ale też wie jak ich użyć ;)
Ale przecież nie będziemy Alicji Healera polecać bo ona polecań nie lubi :P

Admete - Nie 23 Gru, 2018 17:26

Trzykrotka napisał/a:
Pamiętacie Healera?


Oczywiście, że pamiętamy. Wróciłam do Alhambry, na razie dojechałam do ataku Maura.

Alicja - Nie 23 Gru, 2018 17:35

BeeMeR napisał/a:
pan ma nie tylko pięknie wykrojone usta ale też wie jak ich użyć


Muszę przyznać rację :rumieniec: :serduszkate:

BeeMeR napisał/a:
nie będziemy Alicji Healera polecać bo ona polecań nie lubi

Często kończą się dokładnie odwrotnie :rotfl: Healera już znalazłam wczoraj i zbieram :-P
A także The K2 - która z was oglądała? :mysle:

Wracając do Feel good... rozumiem frustrację Jin Sang gdy Roo Da niczego nie pamiętała. Za to najmłodszy Kang był głupszy niż poprzednio i podskakiwał jak pajac :roll: Dyrektor od restrukturyzacji nawet w więzieniu ma prawodopodobnie nienaganną fryzurę i pomadkę na ustach :lol:

BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 17:40

Alicja napisał/a:
The K2 - która z was oglądała?
Ja próbowałam ale poległam w drugim odcinku - a przynajmniej nie wyszłam poza :P Ktoś jeszcze poległ - to raczej nie była dobra drama, w odróżnieniu od Healera, który był jedną z najlepszych, zwartych, romantycznych, zabawnych i jednocześnie nie pozbawionych akcji oraz dobrych do końca dram.
Przypomniałam sobie takie mv:
https://www.youtube.com/watch?v=grhw6mUYF5I

Admete - Nie 23 Gru, 2018 17:43

Alicja napisał/a:
A także The K2 - która z was oglądała?


Niezbyt udany serial, obejrzałam fragmenty.

BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 18:34

Drama wiedział gdzie uderzyć, żeby bolało - maleńki książę dostał nagłej wysypki i zmarł. Czyli jednak to był ten pierwszy. :(


Złożyło się to z aresztowaniami Bractwa miecza i zesłaniem na wyspę.


Dong Yi została zdegradowana i pozbawiona tytułów, wysłana za pałac, a król solennie obiecuje, że nie będzie jej odwiedzał. Wkrótce odkrywa, że spodziewa się następnego dziecka i rodzi księcia. Mija 6 lat.


Faworyta ma nową szpilę z misternym feniksema królowa topornym.

Admete - Nie 23 Gru, 2018 19:07

Alhambra jest niezwykle sprawnie zrealizowana, natomiast podtrzymuję opinię, że scenariusz nie angażuje ( mnie ) emocjonalnie. Fragmenty z grą są za długie. Oczywiście to subiektywna opinia. Brak pogłębienia postaci, są jak ostatnio w W dość jednowymiarowe. Nie jestem zaangażowana w ich losy. Może następnym razem reżyser wybierze coś ciekawszego z mojego punktu widzenia, bo bardzo lubię jego sposób kręcenia.
Trzykrotka - Nie 23 Gru, 2018 20:41

Kiedy pierwszy odcinek Alhambry miał służyć zaledwie pobieżnemu przedstawieniu postaci, a obfitemu i szczegółowemu pokazaniu wspaniałości gry. Kilka pierwszych odcinków właściwie, gdzieś do 3. Potem już nie ma tak długich sekwencji wirtualnych, bo nie są potrzebne, a sprawy rozgrywają się między bohaterami, w obu rzeczywistościach naprzemiennie. Oczywiście, nie jest to głęboka drama psychologiczna, tylko przygodówka, więc nie ma się co spodziewać super portretów bohaterów, ale nie są oni też postaciami z papieru jak w W.
Nie namawiam, jeśli ta konwencja nie wciąga, to nie ma co się w dramę zagłębiać. Mnie zaintrygowała bardzo, po długiej sekwencji dram, które porzucałam, albo nudziły mnie już na wstępie (niestety-niestety drama z In Gukiem po trzech odcinkach mnie zniecierpliwiła, nie mam zdrowia na takie damsko-męskie gierki. Może kiedyś do niej wrócę). Na razie frapuje mnie postać Jin Woo, grana przez Hyun Bina. Na soompi od początku typowany był na czarnego charaktera, choć drama myli tropy i kogo innego wskazuje palcem. On sam siebie nazywał złym wilkiem. Teraz, po przeskoku czasowym jawi się niemal jak wcielenie szatana - blady, chromy, ubrany na czarno. Mam już 8 i zaraz oglądam.

Admete - Pon 24 Gru, 2018 06:56

Widziałam właśnie 3, to może spróbuję jeszcze czwarty. Mnie się coś przestawiło i lubię teraz mieć skomplikowane relacje międzyludzkie plus sensację. Sama przygoda mi już nie wystarcza, a wszak bardzo lubiłam takie rzeczy. Natomiast od strony reżyserskiej nie mam żadnych zastrzeżeń, Hyun Bin bardzo dobry, PSH jest sobą. Muzyka też dopracowana, zdjęcia.
Admete - Pon 24 Gru, 2018 13:28

Rzeczywiście serial się rozkręca po 3 odcinku. Strasznie długo.
Trzykrotka - Pon 24 Gru, 2018 15:24

Początek jest dla wielbicieli gier :wink: ale dopiero potem dzieje się akcja właściwa. Odcinki od 6 są juz jak z zupełnie innej bajki. Dość ponurej.
Admete - Pon 24 Gru, 2018 19:47

Trzykrotka napisał/a:
Początek jest dla wielbicieli gier


Ja gram jedynie w Mahjonga ;) Gry mnie śmiertelnie nudzą, nie to pokolenie. Nadal jednak bym pewne rzeczy w serialu skomasowała i przyspieszyła akcję, ale ponury Hyun Bin fajny.

Trzykrotka - Pon 24 Gru, 2018 20:22

Fajny. Zresztą to rola jak dla niego skrojona. W 8 odcinku strzela nawet z bazooki w ramach gry, co jakoś dziwnie mu pasuje i nasuwa myśl o tym, że to przecież były marine. Rozumiem dlaczego sparowali gi z PSH. Ona to młodość, niewinność i ciepło. I serce na dloni. On jest wielkim złym wilkiem, chłodnym i kalkulującym.
Admete - Wto 25 Gru, 2018 06:12

Dla Hyn Bina i jego postaci oglądam, a także dla sprawności reżyserskiej. Natomiast nadal uważam, że scenariuszowo jest dość miałki. Wciąż wałkujemy to samo i drepczemy w miejscu. Połowa serialu i prawie nic się nie wyjaśnia, ileż można powtarzać schemat z wrogiem i wyrzynaniem postaci w grze komputerowej. W grze nie ma żadnego questu, niby questem jest dla bohatera ( i dla widza ) poszukiwanie twórcy gry, ale nie odczuwam tam suspensu. Jedynie byroniczna postać grana przez Hyun Bina jest ciekawa. Lubię też sekretarza. Ale mogę pooglądać trochę przewijając ;)
Trzykrotka - Wto 25 Gru, 2018 08:58

Wrogowi strasznie współczują na soompi :mrgreen: Aktorowi znaczy, że cała jego rola to jeden kostium i jedno działanie. Moim zdaniem to jest wazny wątek, bo sprawa pojawienia się wroga jest kluczowa nie tylko dla gry, ale i życia Jin Woo. Zobacz, co się z nim stało. I dlaczego w ogole wróg nie zniknął. Być może jest to kwestia nie wady gry, tylko życia, bo do dziś nie wiemy dlaczego dawni przyjaciele tak bardzo się znienawidzili. Znamy tylko skutki - rozłam firmy i dwu rodzin. Jeden pożegnał się z żoną, drugi z ojcem. Moze wróg nie odchodzi, bo jest jak duch, który nie załatwił swoich spraw?
Natomiast jesli jest błędem gry, to czy inni gracze wysokich poziomow, czyli Master i Marco, też mają swoich wrogów? Marco nie żyje, ale co się dzieje z drugim? Nie wiemy na pewno. Wyglada na to, że utkwił w grze, ale czy na pewno? Scena z końcówki 2 odcinka pokazuje Jin Woo "rok później" walczącego z oddziałem zamaskowanych komandosów. Kim jest ten niebieskooki, który wyraźnie ma zadać mu śmiertelny cios? Wydaje się, jakby byla to scena kończąca dramę, a przynajmniej nie ma na razie powiązania z żadną wcześniejszą, ale jeśli oglada się uważnie, widać że musi być ważna. Nawet stroj Jin Woo nie pasuje. Zamiast markowych ciuchów zwykła parka i znoszone trampki, plecak zamiast super - walizki.
Gra na tym etapie wydaje się - mnie też - monotonna. Ale trzeba brac pod uwagę że patrzymy na nią oczami Jin Woo, który nie gra już jak kiedyś dla przyjemności, tylko na akord, szybko, żeby podnieść w blyskawicznym tempie swoj poziom i zdobyć bezpieczną broń. To sprawa życia i śmierci. Dlatego nie ma już długich wysmakowanych pojedynków w pięknych lokacjach, jak w Grenadzie, tylko wydzielony teren, jak poligon, i łupanina na akord, szybko, jak najszybciej. To nie jest prawdziwy obraz gry, tylko mechaniczne i nudne zdobywanie punktów. Zobacz, ze nawet za proste zastrzelenie przeciwników innych graczy, mało raczej emocjonujące, Jin Woo dostał punkty. I tak to działa.
Tempo wyraźnie zwolniło, ale moim zdaniem to celowe, żeby teraz zająć się właśnie bardziej ludźmi i stosunkami miedzy nimi, choćby poprzez grę. To juz połowa dramy i ja na tę drugą bardzo czekam. Obejrzę już po nowym roku, bo jutro wyjeżdżam :kwiatek: Póki co zrobiłam prawie 2 odcinki napisów :wink:

Admete - Wto 25 Gru, 2018 10:58

Ja to wszystko wiem, ale mnie nie wciąga jakoś szczególnie - coś nie klika. Ale nie dziwi mnie to, bo ta scenarzystka tak pisze. Technicznie świetnie, ale nie ma emocji. Jak pisała z drugą osobą ( autorką - autorem? Duel ), to jej lepiej wychodziło. Duel miało swoje wady, ale miało też pazur, pewną mroczność, było jakieś. Może powinny wrócić do współpracy i znów by mi się podobało ;) Niestety PSH nie pomaga, sztuczna jest. I niech już nie płacze, proszę ;) Za to wdzięcznie bardzo biegnie :-P Psuje mi sceny z bajronicznym Jin Woo. Ja też czekam na drugą część na zasadzie, że w końcu coś drgnie w akcji. Na razie hej sokoły ;) Trzykrotko bezpiecznej podróży i baw się dobrze.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group