Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Alicja - Wto 14 Sie, 2018 20:32
Odliczam minuty i trzymam kciuki
Agn - Wto 14 Sie, 2018 21:24
Admete, Jasiek to sie lepiej niech na nic nie nawraca, bo jeszcze szlachetnie zginie w polowie dramy albo zrobi cos rownie glupiego...
Admete - Wto 14 Sie, 2018 21:34
| Agn napisał/a: | | bo jeszcze szlachetnie zginie w połowie dramy albo zrobi coś równie głupiego.. |
Biorąc pod uwagę tematykę, wszystko jest możliwe.
Alicjo - zostało mi jakieś 10 minut
Aragonte - Wto 14 Sie, 2018 22:25
| Agn napisał/a: | | Admete, Jasiek to sie lepiej niech na nic nie nawraca, bo jeszcze szlachetnie zginie w polowie dramy albo zrobi cos rownie glupiego... |
Pewnie ubiją go pod koniec, czy się nawróci, czy nie
Zebrałam to, ale nie wiem, kiedy zacznę. Na razie jakoś mi się odechciało wszystkiego. Tłumaczyc też.
Trzykrotka - Wto 14 Sie, 2018 22:36
No, Greasy Melo obejrzane i teraz odwieczny dylemat: co teraz? Co następnego?
Mojego zdania o dramie końcówka nie zmieniła. Uważam, że poczatek zapowiadał i wiele więcej, niż w końcu otrzymaliśmy, choc przecież nie otrzymaliśmy niczego złego. Ale w ostatecznym rachunku to danie nie bylo tak pyszne jak zwycięska wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym, lecz raczej słoninka mistrza Wanga, przez którą musiał zdjąć biało- zlote ubranko i odmaszerować w siną dal. Końcówka była moim zdaniem ciągnięta na siłę, żeby dobić do tych rytualnych 16 odcinków. Podobalo mi się, że wszyscy otrzymali to, na co zasłużyli - albo po mordzie, albo dymisją, albo dziewczynę, albo pieniądze, albo więzienie. Poong i Sae Woo do końca bardzo ladnie, ladnie też Chil Seong pojednał się z mamą.
Będę teraz czekała na napisy Admete i pewnie do Słoneczka się dobiorę, ale może jeszcze wcześniej coś starszego.....
No, w tym filmiku Jun Ho dał popis! Ależ młody tam jeszcze był! i sprawny, zwinny jak łasica. Coś pięknego.
Aragonte z kablówką sama sobie krzywdę zrobiłam, bo zgodziłam się na wciśnięcie na okres próbny jakiegoś szajsu w postaci dostępu do dodatkowych kanałów. Normalnie zlewam wszelkie telefoniczne nagabywanie, ale miała u mnie przez 3 tygodnie mieszkać siostra i opiekować się kotami, pomyślałam - niech ma, ona lubi telewizję, a u siebie nie ma zbyt wielkiej oferty. Oczywiście kiedy zgłosiłam im, że tego nie chcę na stałe, okazało się, że "już jest po terminie" i mam przez rok płacić za coś, czego nie chce mi się oglądać, ani nie mam na to oglądanie czasu. Usiłuję to odkręcić, złożyłam reklamację i wyjaśnienia okoliczności zgody na tę durną ofertę, wściekła jestem i na nich i na siebie, mam przez to humor totalnie zepsuty, bo pewnie skończy się tak, że zerwę z nimi umowę. Konkurencja atakuje mnie ze wszystkich stron i jest tańsza, a dla mnie to teraz ważne, bo tonę w długach. A z takim zrywaniem jest tyle zachodu, że już mi się odechciewa
edit: | Aragonte napisał/a: |
Zebrałam to, ale nie wiem, kiedy zacznę. Na razie jakoś mi się odechciało wszystkiego. Tłumaczyc też. |
Nie tłumacz i zrób sobie przerwę. My poczekamy.
Aragonte - Wto 14 Sie, 2018 22:47
Tylko ty czekasz, Trzykrotko
| Trzykrotka napisał/a: | | Końcówka była moim zdaniem ciągnięta na siłę, żeby dobić do tych rytualnych 16 odcinków. |
O ile wiem, to dramę skrócono przez mistrzostwa. Byłyby dwa odcinki więcej.
Nie jest to drama doskonała, ale i tak ją lubię, chocby z uwagi na parę Poong - Sae Woo.
Alicja - Wto 14 Sie, 2018 23:15
Ja tez czekam. Aragonte zniknełaś?
Trzykrotka - Śro 15 Sie, 2018 00:05
| Aragonte napisał/a: |
O ile wiem, to dramę skrócono przez mistrzostwa. Byłyby dwa odcinki więcej.
Nie jest to drama doskonała, ale i tak ją lubię, chocby z uwagi na parę Poong - Sae Woo. |
Ja też ją lubię, dla kuchni, Poong- Sae Woo, pięknych oczu Jang Hyuka. Ale nie aż tak jak JI.
Faktycznie, w rogu ekranu wyraźnie widać było zapowiedzi meczów - flagi się wyświetlały.
Cieszę się, że ta sympatyczna aktorka ma co grywać, bo po 30 jest z tym już nie najłatwiej. I że dostaje bardzo zacnych partnerów. W zeszłym roku miała Witch's Court ze Szpinakiem, w tym - Greasy Melo z Junho, wcześniej była Bubble Gum z "greckim bogiem" z Life.
Zarzuciłam sobie Your House Helper - podobał mi się pierwszy odcinek, choć daleko mu do wizji życia lekkiego, łatwego i przyjemnego. Nawet telefon zaufania, do którego dzwoni udręczona bohaterka, ustawiony jest przy moście, a miły głos po drugiej stronie zagaduje po to, żeby do delikwenta dojechał patrol policji. No tak, po słuchawkę sięgają pewnie głównie samobójcy.
Admete - Śro 15 Sie, 2018 06:33
Your house helper ma pod koniec trochę mało pary, ale oglądam odpoczynkowo.
| Trzykrotka napisał/a: | wcześniej była Bubble Gum z "greckim bogiem" z Life. |
Uwierz mi nie jest w Life zły, pasuje do roli. Ciekawe, ze najpierw jego fanki na Soompi dużo działały ( przed serialem ), a teraz zniknęły. Bo to serial inny od tych, w których grał do tej pory. Zostały te, które lubią ciekawe, trudne historie i aktorstwo. A scenarzystkę Life doceniam tym bardziej, że zrobiła inny serial, pewnie, że ma elementy podobne do SF, ale podeszła do historii z innej strony. Opowieść jest bardziej polifoniczna, a postacie bliższe rzeczywistości. Taki prezes Gu - z jednej strony ma władzę, niektórzy może się go nawet obawiają, ale sam ma nad sobą szefa wielkiej korporacji i tak naprawdę jest tylko narzędziem do przynoszenia zysków. On sam natomiast chciałby osiągnąć zarówno jakość jak i pieniądze ( w szpitalu ). Lekarze ratują życie, ale są też egoistami, zwykłymi ludźmi podatnymi na zmęczenie czy pokusy. A każdy czy to na górze, czy na dole musi codziennie podejmować setki decyzji, dobrych lub złych. Jestem bardzo ciekawa, jak się historia potoczy, gdy dyrektorem zostanie ( tak jak myślałam ) ordynator Yoo. Myślę, że na koniec szpital po wstrząsach stanie się lepszym miejscem, prezes Gu odejdzie, a nowy dyrektor i lekarze spróbują pracować w sposób bardziej przejrzysty. Bo tak naprawdę chodzi tu o szpital i jego pracę, ale szpital tworzą ludzie. Mniej tu mamy zagadki, kto za tym stoi, więcej - popatrzmy, jak to działa.
Alicja - Śro 15 Sie, 2018 08:26
Zaś Pan " grecki bóg" miał pewnie robić dla damskiej części widowni za przeciwwagę Prezesa Gu.
Zwyczajowo poszłam nad ranem spać, Beautiful Life jest wciągające.
Admete - Śro 15 Sie, 2018 10:17
| Alicja napisał/a: | Zaś Pan " grecki bóg" miał pewnie robić dla damskiej części widowni za przeciwwagę Prezesa Gu.
|
Być może, ale scenarzystka pisze nie pod publiczność, tylko żeby o czymś konkretnym opowiedzieć. Dla tego aktora, to musiało być wyzwanie, by trochę inaczej zagrać, inną postać. Myślę, że chciał to zrobić. Alicjo za jakąś godzinę poślę ci napisy do 5 odcinka.
BeeMeR - Śro 15 Sie, 2018 12:04
Powoli doczytuję
Sama na razie nie oglądam dram, ale zaczęłam wczoraj film - Along with the Gods - jakie to cudownie niedorzeczne ale widowiskowe i odpoczynkowe na swój sposób - takie w stylu "zabili go i to był dopiero początek jego drogi". No bo tak: bohatersko ginie strażak (pan producent starszy z Producentów) i staje na progu 49 dniowej drogi przez wulkan potępionych, piekło zdrady, otchłań morderstwa, rzeka lenistwa i takie tam cudowności by przekonać 7 bóstw o swej niewinności w dziedzinie danego grzechu. Bzdurka na resorach
Coś mi świta, że Admete oglądała ale nie wiem czy do końca Ja na razie jestem w połowie
Admete - Śro 15 Sie, 2018 12:05
Donoszę, że skończyłam odcinek piąty, który do was zaraz poleci. Końcówka była trudna - konferencja na temat śmierci pacjenta podczas operacji i przemówienie ordynatora Joo. Idę coś pooglądać. Szósty zacznę jutro. Admete oglądała, lubi czasem takie czysto widowiskowe filmy
BeeMeR - Śro 15 Sie, 2018 12:24
Ano ja tez lubię czasem - może nawet częściej
Zapomniałam dodać, że gra tu m.in. przystojny prokurator z City Huntera oraz kilku innych znajomych - taki jeden ze Złodziei, Handmaiden, główny z Maski (on jest akurat najcieńszy Bolek )
Admete - Śro 15 Sie, 2018 12:35
Prokuratora podwójnego od razu zauważyłam.
EDIT: odcinek 8 zaczyna się od scen pokazujących, że choć prezes rządzi w szpitalu, to musi znosić upokorzenia od swoich przełożonych. Za starego prezesa był jego zaufanym, synuś go nie lubi, tak jakby wręcz uznawał jednocześnie za kogoś gorszego i za konkurencję. Poza tym odcinek rozwija postać młodszego z braci Ye i jego roli w całej historii. Cieszę się, że tym razem scenarzystka nie pominęła wątków uczuciowych, bo o ile w SF mieliśmy pozbawionego emocji bohatera i sprawę morderstwa plus korupcję, to tutaj taki dodatkowy element pogłębia wzajemne relacje postaci. Wiecie, że jak nie lubię seriali stricte romantycznych, to elementy jakiejś historii uczuciowej wplecione w inne wątki - doceniam. To nadaje historii naturalności, bo uczucia są dla ludzi ważne. Widać było zauroczenie młodszego brata panią pediatrą, teraz jej o tym powiedział. Dziennikarka też się pojawi, bo raz że Jin-woo się nią zainteresował, a dwa - na pewno wątek dziennikarski też będzie w dramie potrzebny. Wicedyrektor zasłużył, żeby go wywalili na zbity pysk.
Agn - Śro 15 Sie, 2018 15:42
Sloneczko nr 4 za mna.
Uprzejmie donosze, ze Jas obronil juz 3 sceny. Wprawdzie wole, gdy tapla sie w dekadencji, ale nie narzekam, bo niezdekadentowany Jas usmiecha sie najpiekniej.
Super mi sie oglada drame, strasznie mnie wkrecil klimat. Z panow samuraj mnie najmniej interesuje, ale nie nudze sie przy jego scenach.
Jojkne ukontentowana - aranzacje scen, cudowne rekwizyty i ciekawe postacie przykuwaja mnie do ekranu. Chcialabym dotknac tych wszystkich filizanek, ozdob do wlosow, sprobowac slodkosci, sprawdzic w dotyku materialy strojow i przejsc sie po tych wszystkich wnetrzach... Ech! Wizualne cacko, ale juz chyba o tym pisalam, to nie bede was zanudzac.
Eugene Choi (Lee Byung Hun) caly czwarty odcinek defilowal w mundurze. Gleboko ukryta we mnie Lydia Bennet pasla oczy ile sie dalo.
Admete - Śro 15 Sie, 2018 16:25
| Agn napisał/a: | | Eugene Choi (Lee Byung Hun) caly czwarty odcinek defilowal w mundurze. |
Zdecydowanie mu w tym stroju do twarzy, potwierdzam Mnie się jego postać podobała w tych paru odcinkach, które widziałam.
Agn - Śro 15 Sie, 2018 16:35
Slonko nr 5 - JAS GRA W KARTY I OGRYWA PANIENKI!
Rzecz jasna z wlasciwym sobie wdziekiem. Oj tak, wtakich scenach napatrzec sie na niego nie mozna.
Eugene wciaz w mundurze. Mam nadzieje, ze mu tak zostanie.
Chyba czasem powinnam zrobic jakiegos capsa albo cus...
Admete - Śro 15 Sie, 2018 16:50
| Agn napisał/a: | | Mam nadzieje, ze mu tak zostanie. |
Za mundurem panny sznurem
Agn - Śro 15 Sie, 2018 16:56
Prawda odwieczna jak matka ziemia.
Mam ochote potlumaczyc niektore rozmowy bohaterow. Kusi ogromnie.
Admete - Śro 15 Sie, 2018 17:05
Moja droga - to do roboty Ja nawet się ruszyłam, a co dopiero ty.
Taka moja uwaga do Life jeszcze - pozornie może się wydawać, że prezes Gu robi coś pod wpływem emocji, ale to nieprawda. Zawsze ma jakieś inne uzasadnienie, co nie znaczy, że nie zauważa elementów emocjonalnych. Po prostu w swojej pracy nie może sobie pozwolić, bo ma nad sobą ludzi dużo potężniejszych od siebie. A to uzasadnienie poznajemy zwykle trochę później, nie od razu. Uwielbiam interakcje prezesa i lekarzy - lekarze nie są pewni decyzji prezesa i wiecznie się muszą pilnować, bo nie wiedzą, czym ich znowu zaskoczy, a z drugiej strony prezes Gu ma wieczny ból głowy z ich powodu Jak zażegna jeden kryzys, to pojawia się kolejny.
BeeMeR - Śro 15 Sie, 2018 19:40
Doczytuję cd.
Alicjo - twój styl oglądania coś mi poniekąd przypomina
Alicja - Śro 15 Sie, 2018 20:34
| BeeMeR napisał/a: | Alicjo - twój styl oglądania coś mi poniekąd przypomina |
Powiedz co, powiedz...
Admete, cieszę się ogromnie. Siłą woli powstrzymałam się od rzucenia na 5 odcinek Life, po czym pomyślałam,że wszystko codobre warte jest czekania.
Robię tak tylko dlatego,że teraz oglądam jak dr Lee Young Oh działa w myśl zasady " i chciałabym i boję się" . Najpierw żąda od swojej Wi-FI, żeby powiedziała mu o swoich uczuciach, potem słania się na nogach i dzwoni na oddział ratunkowy udając ,że jednak nie może jej wysłuchać, bo pilna operacja na niego czeka. Potem nie chce wysłuchać Wi-Fi, bo niby ulica jest zatłoczona, następnie wmawia jej, że jest zbyt spięta i w takiej spiętości nie można mówić o uczuciach . Boi się jej odpowiedzi, a nie ma zdolności odczuwania . Idę dalej oglądać.
Admete - Śro 15 Sie, 2018 20:52
Przypomina mi się, jak dobrze bawiłam się w trakcie oglądania BM I jak się złościłam, że mi dramę skrócili. Zaczęłam już 6 odcinek Life i mam jakieś 13 minut
Alicja - Śro 15 Sie, 2018 21:18
| Admete napisał/a: | Zaczęłam już 6 odcinek Life i mam jakieś 13 minut |
Dobra wiadomość , lubię oglądać kilka odc. hurtem
aaaaaa.... Doktor Lee powiedział, że to koniec. Co za tłuk pisał ten scenariusz? Ja wiem, ja wiem,to tylko drama i mam nadzieję, że coś jeszcze się zmieni, ale ja muszę dzisiaj prędzej do łóżka bo chodzę przez ten serial trochę niedospana. Sami oceńcie: wczoraj miałam ochotę położyć się na biurku głową i odpłynąć. W tym zadzwonił niedoszły samobójca i nawet mi ciśnienia nie podniósł. Zamiast wzywać z drugiego tel policjantów i wysyłać moich pracowników w teren miałam ochotę mu powiedzieć żeby chwilunię poczekał w tym lasku, tylko trochę się zdrzemnę Moja empatia dołowała, na poziomie doktor Lee
|
|
|