Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6
Agn - Pon 04 Maj, 2015 21:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Strasznie smutny jest wątek ojca Joon Hee. On wyglądał na tak słabego i kruchego, tak wymagającego stałej opieki, ż |
Ja mam non stop takie wrażenie. I nieziemsko wkurza mnie, jak Joon Hee się do niego odnosi.
| Trzykrotka napisał/a: | | A nasz Panicz z Arang - słodki pierdoła, który próbuje nie dać się zalać temu oceanowi prawnikowatości - miodzio. On jednak powinien grywać tylko komediowe role, bo w tym jest dobry - ćinća! |
Wierzę na słowo. Opowiadaj dalej, jak obejrzysz więcej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wezmę się za tę dramę na serio po zakończeniu Kobitek |
Ja pewnie też. Oraz jak coś zrobię z napisami, bo wmontowałam sobie nowszą wersję KMPlayera... i on właśnie assów nie czyta. No pochlastam się chyba! A jak raz ani Hwajung nowego, ani Babek, ani SC, ani nie mam ostatnich 2 odcinków FFI - myślę sobie "Doskonała okazja!" i rzucam się na piąty odcinek WBDS. I dojpa. Se mogę.
| Trzykrotka napisał/a: | | zostały jeszcze 2 tygodnie, a mnie do nadrobienia odcinki od 14. |
Ech, to tylko 2 tygodnie jeszcze z kobitkami. A tak mi się to fajnie ogląda.
| Trzykrotka napisał/a: | | Tatuś cudem odnaleziony wkurza mnie nie mniej niż Potworzyca. |
Mnie zalazł za skórę tym swoim gwizdkiem - czemu mu nikt go jeszcze nie zabrał?! To była kropla przepełniająca czarę, bo jak rozstawia rodzinę po kątach - tak, tę, którą tak radośnie zostawił dla spódniczki - to mu chciałam łeb ukręcić.
| Trzykrotka napisał/a: | | Aż zaczęłam się zastanawiać, w co ona gra. |
Tego jeszcze nie wiadomo. Myślę, że w nic, ale może się okazać, że furknie wszystkim na końcu i pokaże rogi.
| BeeMeR napisał/a: | | Tak właśnie powinna wyglądać jednoosobowa obrona pałacu przez najlepszego z najlepszych (a nie jak w Faith ) |
W sensie co?
| BeeMeR napisał/a: | | BDS już też (lepiej późno niż wcale ) |
W dramie mogłoby i do tego dojść, nie marudaj.
| Trzykrotka napisał/a: | | Głęboko zamyślona Trzykrotka właśnie to wyłapała w pierwszej kolejności. |
Głęboko roztrzepana Agn też.
| Trzykrotka napisał/a: | | Po co ten zmysłowy Drugi do hotelu pannę ciągał, jesli nie dla konsumpcji Chciał z nią grać w hwatu, czy co? Śpiewać karaoke? Ćwiczyć silną wolę? |
Z całą pewnością. A o czym ty myślałaś, no ja nie wiem! Za dużo mieczy, moja droga, za dużo!
| Trzykrotka napisał/a: | | Przy czym drama sugerowała wcześniej, że Min Ho jest wysoce doświadczony na polu stosunków męsko-damskich |
Serio? W 8. odcinku stało, że panie lubią bad boysów.
- Jak byłem zły, to mnie żadna nie lubiła.
| BeeMeR napisał/a: | | Obaj są cudni że och i ach Raz jeden raz drugi bardziej mi się podoba |
Niebezpieczna drama. Rozdwojenia serca można dostać.
| Admete napisał/a: | | Moja klawiatura mnie wkurza - naciskam jeden klawisz, wyskakuje 10 liter. |
Bardzo ekonomiczna jest. A choć z sensem?
| Admete napisał/a: | | To dlatego w zasadzie jestem przeciwna dramom, które mają ponad 20 odcinków |
Ja nie do końca. Musiałabym wtedy pokazać wała TPM, Joseon gunman, Faith (zapomnijcie!) i jeszcze czemuśtam.
No i Hwajung póki co jest dla mnie świetne.
| BeeMeR napisał/a: | | zapomniałam przy Sensory nadmienić, że niezmiernie mi się podoba fakt, iż Misiek myje gary |
W fartuszku i różowych rękawiczkach!!!
Dobra, zmykam spać. Dziś nie obejrzałam NIC. Ech...
BeeMeR - Pon 04 Maj, 2015 22:16
| Cytat: | | A to demonstracja jak zarywać sekretarkę. | a dziękować za okazanie. Pozostanę przy natarczywym krawacie z Mirae's Choice
Macanie i pseudomacanie to nie moja bajka
| Agn napisał/a: | | W sensie co? | No ale co "w sensie co"? Podobał mi się akcja aktywnej ochrony pałacu przed zamachowcami w WBDS,a w Faith, przy całej mojej sympatii dla dramy nie przemawiał do mnie motyw "ciężkiego miecza" tam użyty. No i LMH z mieczem nie jest tak zachwycający tam jak panowie w pojedynkach tu w WBDS - mieli naprawdę dobrego gościa/ekipę od pojedynków
| Agn napisał/a: | | Ja nie do końca. Musiałabym wtedy pokazać wała TPM, Joseon gunman, Faith (zapomnijcie!) i jeszcze czemuśtam. | kilka odcinków - zwłaszcza dobrych różnicy nie czyni - kilkanaście/dziesiąt i owszem.
Trzykrotka - Pon 04 Maj, 2015 23:18
| BeeMeR napisał/a: |
Macanie i pseudomacanie to nie moja bajka
|
No ale coś ty, jakie macanie w biurze wypasionej firmy kosmetycznej! Prezes miałby macać sekretarkę, a już - uchowaj Boże - sekretarka prezesa? To tylko o wielce subtelne obejmowanie miało chodzić, takie, że tylko na koniec dochodziło do poprawienia mankietów. I o muśnięcie policzkiem kosmyka włosów. Ale że Min Ho nie łapał, ćwiczenia siłą rzeczy musiały być dobitniejsze. A że Min Ho był pilnym uczniem, to powtórek było kilka i na dwie załapała się panna z sekretariatu.
A na serio - to dramie przydają się takie momenty ślicznej słodyczy, jak piękny śmiech Min Ho, nocne rozmowy na schodach, czy padnięcie na łóżko twarzą w poduszkę.
A tymczasem Niemiłe kobitki numer 15 i znów sporo wkurzu - cholerny tatuś, który w domu "czuje się niezręcznie" i jego cierpliwe kobiety muszą go niemal na kolanach błagać, żeby raczył wrócić do domu. Hyun Sook zakazująca bezwzględnie Roo Ohowi randkowania z Ma Ri i łamiąca mu serce (rany, te smutne oczy )

koszmarne rozbiegi manager Park do czegoś większego i śmierdzącego, a na koniec Potworzyca waląca Hyun Sook o podłogę w szkole kendo.
I smutek: kiedy jeden brat odkrywa, w kim kocha się ten drugi i że nici z podwójnych randek i kiedy Matka dowiaduje się, jak bardzo jej mąż adorował Mo Ran.
I słodycz- jak każda chwila Hyun Jung z Wydawcą i Ma Ri z Roo Oh.
 
Bracia
Edit:
Widziałyście? Kolejna fajna twarz w obsadzie Latających smoków - piszą, że trwają rozmowy z Byun Ho Yanem, naszym Psem na Baby z Misaeng Co mi przypomina, że jego drama Ex Girlfriends Club już tuż - tuż!
Agn - Wto 05 Maj, 2015 06:59
| BeeMeR napisał/a: | | No ale co "w sensie co"? |
W sensie nie mogę sobie przypomnieć jednoosobowej obrony pałacu.
| BeeMeR napisał/a: | | w Faith, przy całej mojej sympatii dla dramy nie przemawiał do mnie motyw "ciężkiego miecza" tam użyty |
Mnie się bardzo podobał. Ale ja dużo innych rzeczy łykam jak gęś kluski.
| BeeMeR napisał/a: | | No i LMH z mieczem nie jest tak zachwycający tam jak panowie w pojedynkach tu w WBDS |
LMH nieźle wypada jak się leje np. w City hunterze. Myślę, że są powody, dla których więcej seguków nie zrobił. Acz szkoda, bo w stroju generała było mu baaaardzo do twarzy.
| BeeMeR napisał/a: | | kilka odcinków - zwłaszcza dobrych różnicy nie czyni - kilkanaście/dziesiąt i owszem. |
Będę donosić, jak tam Hwajung. Jak będą napisy to dziś - dziś! dziś! dziś! - będę rozsmakowywać się w siódmym odcinku.
| Trzykrotka napisał/a: | | znów sporo wkurzu - cholerny tatuś, który w domu "czuje się niezręcznie" i jego cierpliwe kobiety muszą go niemal na kolanach błagać, żeby raczył wrócić do domu. |
Wiesz, miałam swojego czasu wizję, że one mu kota pogonią, bo bez względu na wszystko świetnie sobie bez niego radziły, a chęć powrotu to wg mnie nic więcej jak tylko konfucjański przymus trzymania rodziny razem. Ale i tak myślę, że drama pogodzi ich wszystkich.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ma Ri z Roo Oh. |
Że też się odchylała jak mogła...
| Trzykrotka napisał/a: | | Bracia |
Motyw braci jest w ogóle bardzo fajny. Potworzyca za matkę czy nie, oni się trzymają razem i dobrze dogadują.
| Trzykrotka napisał/a: | | Widziałyście? Kolejna fajna twarz w obsadzie Latających smoków - piszą, że trwają rozmowy z Byun Ho Yanem, naszym Psem na Baby z Misaeng Co mi przypomina, że jego drama Ex Girlfriends Club już tuż - tuż! |
Ten to dopiero ma tempo! Jeszcze się drama z nim nie zaczęła, już kolejną negocjuje.
Trzykrotko, jakaś ty śliczna! Czy dobrze rozpoznaję szwajcarski dom mody?
Skoro tak się ładnie odziałaś, to ja zapodaję kawę... (pod kołderką, coby się nie narzucać)
PS Wieści radosne ze Scholara - oto co zapowiedziała kochana obsada:
If the drama manages to surpass 15% ratings, the main cast will present a girl-group dance performance, to be choreographed by Changmin.
Ja to chcę zobaczyć!!!
BeeMeR - Wto 05 Maj, 2015 07:26
Trzykrotko - na pewno scena była urocza i śmiechawa, wiesz jak jest jak się nie ogląda - zamykam się więc i obstaję przy krawacie
| Agn napisał/a: | W sensie nie mogę sobie przypomnieć jednoosobowej obrony pałacu. | chodzi mi o tą scenę gdy LMH stoi sam, innym nakazał się odsunąć, miecz się w jego ręce trzęsie (i to pewnie do mnie nie przemawia najbardziej jak już nieraz wspominałam oraz statyczność sceny jako takiej) a wrogowie i tak padają pokotem.
Ech no czepiam się, bo mi się podobał JCW i jego dynamiczna, co nie znaczy bardziej prawdopodobna walka w kółeczku napastników. No i że na koniec - w trakcie - był po ludzku śmiertelnie zmęczony walką, a nie jak nadludź.
| Agn napisał/a: | Acz szkoda, bo w stroju generała było mu baaaardzo do twarzy. | ależ z mieczem również. Ja się czepiam tylko trzęsienia nim jak galaretą.
w każdym razie skończyłam wczoraj WBDS i nawet obejrzałam część speciala, ale to ma napisy "ryba jeść Kali" więc muszę się uzbroić w cierpliwość zanim pociągnę dalej - no i miejscami nie rozumiem nic a niby po angielsku.
BeeMeR - Wto 05 Maj, 2015 08:03
WBDS - finał
Ech, marudzić będę znów trochę, bo bardziej podobał mi się polityczno-zamachowy przed-finał niż finał, nieco rozleziony dialogowo i z lekko skopaną dramaturgią (tj. mogło być znacznie lepiej) ale i tak nie jest źle. Nawet uroniłam łezkę gdy przyszedł czas.
Rzut oka na kilka twarzy:
Bardzo mi się podobał minister obrony (i intryg ) oraz jego syn, książę też jest odpowiednio władczy
Jeszcze kilka par: na pewno nie zwróci niczyjej uwagi jak wyraźnie ignoruję pannę od mapy No ale też ona właściwie nie miała nic do grania w drugiej części dramy - w sumie dobrze, że drama nie siliła się na romantyczne gesty czy angsty i traktowała uczucia bohaterów jako stałą.
Chłopaki w walce - łądnie widać użycie miecza i sztyletu przez Woona oraz jak skaczą
Aragonte - Wto 05 Maj, 2015 12:01
No, obejrzałaś WBDS
Piękne były walki
Słusznie ignorowałaś pannę od mapy - jak dla mnie jej wątek powinien się zakończyć razem z wątkiem księcia Sado
Trzykrotka - Wto 05 Maj, 2015 12:01
Te trawiaste zdjęcia są piękne, choć zwiastują smutną rzeczywistość... Trzeba będzie streszczać się z BDS, bo mam kolejne seguki, które kiedyś chciałabym obejrzeć.
BeeMeR - Wto 05 Maj, 2015 13:17
| BeeMeR napisał/a: | Piękne były walki | Ano owszem
Walki to bardzo mocny punt tej dramy, trawy, zieleń tj. zdjęcia ogólnie to drugi. Tym jestem zachwycona bez dwóch zdań
| Aragonte napisał/a: | jak dla mnie jej wątek powinien się zakończyć razem z wątkiem księcia Sado | Ano mógłby
Acz mnie ona ani grzała ani ziębiła - nie przeszkadzała mi jako tło. Jak się skończył wątek żen-szenia to właściwie nic nie robiła prócz tła.
W wolnej chwili doczytam komentarze odnośnie dramy - acz sporo wrażeń pamiętam
Aragonte - Wto 05 Maj, 2015 13:41
Wątek żeńszenia nie był specjalnie fascynujący zwłaszcza zatrutego/fałszywego żeńszenia, zieeew.
BeeMeR - Wto 05 Maj, 2015 13:53
Ano był..
A mój obecny wampir pokazał kły i błękit ócz (lepiej mu bez tych dodatków), po czym wraz z detektywem i resztą ekipy rozwiązał zagadkę kryminalną mającą korzenie 30 lat wstecz w molestowaniu seksualnym
a teraz rozwiązuje - same zobaczcie:
No ale skoro wampiry, to mogą być i duchy oczywiście to taki żarcik (tym razem)
Ciekawa ta drama, nawet jeśli czasem spokojnie można się czegoś tam domyśleć w trakcie śledztwa zanim nam objaśnią.
Agn - Wto 05 Maj, 2015 23:12
| Trzykrotka napisał/a: | | Trzeba będzie streszczać się z BDS, bo mam kolejne seguki, które kiedyś chciałabym obejrzeć. |
Tiaaa, też tak mam.
| BeeMeR napisał/a: | | Ciekawa ta drama, nawet jeśli czasem spokojnie można się czegoś tam domyśleć w trakcie śledztwa zanim nam objaśnią. |
Opisuj dalej. Obejrzeć nie obejrzę, ale wrażenia czytam więcej niż chętnie.
Tymczasem, skoro już po 22-ej, pozwolę sobie na rozpięcie pewnej koszuli.
I idę szukać napisów do Hwajung, bo mnie pilno do kolejnego odcinka.
Trzykrotka - Wto 05 Maj, 2015 23:51
| Agn napisał/a: |
Tymczasem, skoro już po 22-ej, pozwolę sobie na rozpięcie pewnej koszuli.
|
O ty Karol..... a to kokiet! W jednym ręku butelka szampana, w drugim guziczki własnej koszuli. Urodziny mogłabym tak obchodzić co roku - na zmianę - własne i Jun Ki
Agn moja sukienka rzeczywiście z kolekcji szwajcarskiej pochodzi - uszyłam ją naprędce zaraz po zainstalowaniu programu do obróbki materiału wyjściowego.
Jej, kiedyż wreszcie będzie ten Scholar
Tymczasem Unkind Women.
Nie powiem, adrenalinę drama podnosi jak nic Wstrętny babiszon, wzorcowy pedagog, rzuca swoją dawną uczennicą o podłogę, bo ta źle wyraża się o jej synku (no dobra, sama dałabym Hyun Sook po łbie za postponowanie kochanego Roo Oh, ale tylko małego prztyczka w czółko!) a potem idzie w zaparte i nie ma nawet zamiaru przeprosić! Synkowie musieli rymsnąć na kolana i dać się w tym stanie sfotografować

Następny babsztyl - manager Park - przegrzebuje cudze walizy i sugeruje jakiś szantażyk wobec Mo Ran...? Będzie się działo - baba jest śliska jak węgorz i podstępna, a mało kto się póki co na niej poznał.
No i Tatuś odzyskał pamięć po walnięciu się w głowę Ciekawe, czy oficjalna medycyna zna ten sposób na leczenie amnezji - świat filmowy eksploatuje go z lubością od lat.
Mam nadzieję, że Roo Oh nie da się tak łatwo odstawić do kąta, nawet zmasowanymi siłami obu matek
No, taką wycieczkę pociągiem to ja rozumiem i dopisuję ją na listę must see w Korei. Nie dość, że przedziały z kanapami jak się patrzy
że po drodze zatrzymanki na zwiedzanie tego i owego, to jest też karaoke dla całej rodziny

Karaoke nigdy nie ustanie w wysiłkach zadziwiania
I na dobranoc (ale cóż przebije taką koszulę? ) - Kim Sun Ah już kręci! Oto jak ładnie wygląda w mundurze i w nowej dramie
http://www.dramabeans.com...ked-prosecutor/
Agn - Śro 06 Maj, 2015 00:59
| Trzykrotka napisał/a: | | W jednym ręku butelka szampana, w drugim guziczki własnej koszuli. |
Gdzie on ma szampana? *z uwagą studiuje zdjęcia, oczywiście z naukowym zaangażowaniem profesjonalnego badacza, khem*
| Trzykrotka napisał/a: | | Urodziny mogłabym tak obchodzić co roku - na zmianę - własne i Jun Ki |
Oj, też mi się to jawi jako doskonały sposób obchodzenia kolejnych urodzin. Że też wcześniej na niego nie wpadłam!
| Trzykrotka napisał/a: | | Jej, kiedyż wreszcie będzie ten Scholar |
W lipcu... wbrew pozorom nie jest to tak strasznie odległy termin. To już za 2 miesiące.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wstrętny babiszon, wzorcowy pedagog, rzuca swoją dawną uczennicą o podłogę, bo ta źle wyraża się o jej synku (no dobra, sama dałabym Hyun Sook po łbie za postponowanie kochanego Roo Oh, ale tylko małego prztyczka w czółko!) a potem idzie w zaparte i nie ma nawet zamiaru przeprosić! |
Uprzedzam, że za chwilę ta kwestia podniesie ci ciśnienie jeszcze bardziej. Tak, to jest możliwe.
| Trzykrotka napisał/a: | | Następny babsztyl - manager Park - przegrzebuje cudze walizy i sugeruje jakiś szantażyk wobec Mo Ran...? Będzie się działo - baba jest śliska jak węgorz i podstępna, a mało kto się póki co na niej poznał. |
Meh, poczekaj, aż menedżer Park znajdzie w walizce pewną kopertę.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciekawe, czy oficjalna medycyna zna ten sposób na leczenie amnezji - świat filmowy eksploatuje go z lubością od lat. |
Trza by Tamary spytać, najlepiej będzie wiedziała.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam nadzieję, że Roo Oh nie da się tak łatwo odstawić do kąta, nawet zmasowanymi siłami obu matek |
Na etapie 20-ego odcinka
| Trzykrotka napisał/a: | | (ale cóż przebije taką koszulę? ) |
Przebić nic jej nie przebije, ale mogłoby się coś z nią równać. Np. imaginuj sobie w tej samej sytuacji LMH, CSW, Siwona, Tal Tala... *rozmarza się*
Wygląda fantastycznie zgrabnie. Chwała jej, że już kręci.
A ja po 7-ce Hwajung. No, odcinek przejściowy. Jeszcze jeden odcinek z dzieciakami! Ale na końcu już pojawiły się dorosłe wersje, więc to już naprawdę pożegnanie z młodymi aktorami. Niestety, zgon zaliczył jeden z bohaterów, którego bardzo lubiłam.
Na pociechę - pokochałam Joo Wona całym sercem (ZANIM objawił się jako dorosły).
Ale wszystko opowiem jutro, jak ochłonę.
BeeMeR - Śro 06 Maj, 2015 09:07
| Agn napisał/a: | Gdzie on ma szampana? *z uwagą studiuje zdjęcia, oczywiście z naukowym zaangażowaniem profesjonalnego badacza, khem* | Toż mikrofon wygląda jak łebek szampana - trzeba tylko doimaginować resztę butelki
Wampiryczny prokurator
| Agn napisał/a: | Opisuj dalej. Obejrzeć nie obejrzę, ale wrażenia czytam więcej niż chętnie. | Absolutnie nie namawiam, nie jest to drama doskonała (mało jest takich), ale dobry z plusem (czasem bez) spokojnie ode mnie dostaje, bo ogląda mi się bardzo dobrze. Podoba mi się użycie wampiryzmu: spojrzenia do bajeranckiego tropienia krwi, gdzie (rozpracowania którędy leciała, jak rozpryskiwała się itp. oraz picia próbki krwi denata do zobaczenia ostatnich chwil ofiary, czasem mordercy - a potem już trzeba ludzkimi metodami znaleźć dowody i dowieść winy w sądzie. Przy czym odcinki mają trzy, max cztery kwadranse.
Oczywiście, że zdarzają się takie komentarze:
ale póki co zabójstwo nadprzyrodzone-wampiryczne to było tylko 7 lat temu. Resztę złą działają ludzie, czasem niechcący lub nieświadomie, czasem z zimnej zemsty.
Ostatnio był podziemny krąg nielegalnych walk - no i jeden niestety zginął. Nieźle zaplątane zostało wyjaśnienie jak i kto się przyczynił do zgonu. Ciekawsze chyba było dla mnie pokazanie śledczych w akcji - każdy ma odrębny styl przesłuchiwania świadków:
chyba jeszcze nie wspominałam o młodym, który pierwszy raz samodzielnie prowadził przesłuchania i trochę zapomniał po co w ogóle rozmawia z gościem
No i jak słodziły sobie kobiety - babka z kostnicy (zarywająca delikatnie, acz bezskutecznie do wampira) i prokurator
Acha, ciągle zapominam wspomnieć, ze sporo zdjęć (jeśli nie wszystkie) kręcone są z ręki, ale nawet mnie to nie irytuje tutaj, bo widać treść jest wystarczająco ciekawa i nie mam wrażenia trzęsienia kamerą na siłę tylko w miarę normalnie.
Agn - Śro 06 Maj, 2015 10:23
| BeeMeR napisał/a: | | Toż mikrofon wygląda jak łebek szampana - trzeba tylko doimaginować resztę butelki |
Ja sobie doimaginowywuję tyle ciekawych rzeczy, a wy mi każecie o butelce... Drogie panie!
| BeeMeR napisał/a: | | Przy czym odcinki mają trzy, max cztery kwadranse. |
To się też sprawdziło w przypadku Spy - zrobili takie krótsze odcinki i dramę dobrze się oglądało, bo nie przedłużali niczego.
| BeeMeR napisał/a: | | chyba jeszcze nie wspominałam o młodym, który pierwszy raz samodzielnie prowadził przesłuchania |
Chyba nie. Albo mnie umknęło.
Widzę, że świetnie się bawił.
| BeeMeR napisał/a: | | babka z kostnicy (zarywająca delikatnie, acz bezskutecznie do wampira) i prokurator |
Chyba mnie też umknęła inna rzecz - czy w dramie prokurator z kłami musi się kryć ze swoim wampiryzmem czy też jest to całkowicie normalna sprawa, wszyscy na luzie?
BeeMeR - Śro 06 Maj, 2015 11:23
Oj, kryje się - wie o tym tylko detektyw z pypciem (no i gość prowadzący bar dla wampirów) i wspiera np. wypraszając wszystkich techników na czas "błękitnego wampirycznego spojrzenia" (li też wampir kryje się za ciemnymi okularami z tymże ), każde zaproszenia na lunch, kolację, drinka zbywa "następnym razem" który to raz nigdy nie nadchodzi Zlewa też obie panie i ich docinki, co widać na zdjęciu z kostnicy
W aktualnym odcinku znów sytuacja ociera się o paranormalne zjawiska - na razie jak dotychczas słownie
Otóż prezenter typu Jerry Springer, co to potrafi skłócić albo obrazić swoich gości wyciągając ich największe brudy zaprosił raz wrożbitę-oszołoma no i wyzwał nieopatrznie: po czym nie minęło wiele czasu jak skończył w krwawej wannie:
Wróżbita sam się zgłosił na policję, zwłaszcza, że przepowiednia-klątwa dotyczyła jeszcze co najmniej dwóch osób - obaczę czy da się ich uratować
(napisy są istotne - zwłaszcza o kosmitach - jak przesłuchiwać takiego? )
Bardzo dobre jest to, że drama dostosowuje czas do potrzeb odcinak a nie rozciąga lub ściska treść w sztywne ramy czasowe
Trochę mi kulała z początku (odcinek 2 był najsłabszy IMHO) ale potem już ma dobry rytm i relacje bohaterów.
Agn - Śro 06 Maj, 2015 11:35
| BeeMeR napisał/a: | | Oj, kryje się - wie o tym tylko detektyw z pypciem (no i gość prowadzący bar dla wampirów) i wspiera np. wypraszając wszystkich techników na czas "błękitnego wampirycznego spojrzenia" (li też wampir kryje się za ciemnymi okularami z tymże ), każde zaproszenia na lunch, kolację, drinka zbywa "następnym razem" który to raz nigdy nie nadchodzi Zlewa też obie panie i ich docinki, co widać na zdjęciu z kostnicy |
Szkoda, już miałam wizję a'la seria o Anicie Blake.
| BeeMeR napisał/a: | | zaprosił raz wrożbitę-oszołoma no i wyzwał nieopatrznie |
Czemu "kazał" się zabić? Rozmawia z wróżbitą, a nie mordercą na zlecenie.
BeeMeR - Śro 06 Maj, 2015 11:37
bo to skandalista i niedowiarek - a że wrogów narobił na pęczki to ciężko będzie wyłowić tego, który skorzystał z okazji
| Agn napisał/a: | seria o Anicie Blake. | nie znam.
Agn - Śro 06 Maj, 2015 11:41
| BeeMeR napisał/a: | | nie znam. |
Taka seria książek (strasznie długa, jakieś 16 tomów, ale początkowo fajnie się czytało) o łowczyni Anicie Blake. Nowy Jork, wampiryzm został zalegalizowany, wampiry przestają się kryć, robią interesy itd. Nie wolno ich tak po prostu kołkiem potraktować, mają normalne prawa obywatelskie i takie tam.
Czytałam chyba z 5 pierwszych tomów, potem mi się już odechciało.
| BeeMeR napisał/a: | | bo to skandalista i niedowiarek |
To mógł choć w temacie nazwać wróżbiarstwo hochsztaplerstwem.
Agn - Śro 06 Maj, 2015 11:47
Głupotki na dziś:
1. 12 koreańskich gwiazd, które przyjaźnią się w realu: http://www.dramafever.com...s-in-real-life/
2. 8 wymarzonych dramowych parek, których (póki co) nie było: http://www.dramafever.com...drama-together/
(A gdzie Junki i Min Young?! Marzę o tym!)
3. 10 parek z dram, które mogłyby się powtórzyć: http://www.dramafever.com...to-be-reunited/
(Bardzo popieram ideę 9-tki! Bardzo! )
BeeMeR - Śro 06 Maj, 2015 12:44
| Agn napisał/a: | | 8 wymarzonych dramowych parek, których (póki co) nie było | kategorycznie nie życzę sobie 6 i 7
odcinek był udany - no i moja wiedza o wampirach się poszerzyła - ugodzone krwawią na czerwono i budzą się w nich mordercze instynkty względem panikujących podwładnych
Potem jednak wiewają ze szpitala migusiem bo potrzebują opieki swoich
Agn - Śro 06 Maj, 2015 20:12
Ugodzeni czym?
Proszę, nie mów, że kołkiem.
BeeMeR - Śro 06 Maj, 2015 20:22
skalpelem
to był czysty przypadek, że na niego padło
Agn - Śro 06 Maj, 2015 20:33
Hehe, przypadek.
|
|
|