Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Aragonte - Śro 12 Lis, 2014 16:45 Ja tam w kontakcie z tym panem odmówiłabym stanowczo zasłaniania oczu
No bo jakże to - nie patrzeć na Junkiego??? BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 17:00
Cytat:
No bo jakże to - nie patrzeć na Junkiego???
No ba! Nawet umarłym oczy otwierają się same
omawiałyśmy dziś z Anią Arangowe kissu "ja tylko niosę pomoc/dzielę się oddechem" , które faktycznie podziałało (obudziła się wszak szybciej niż poprzednimi razy ) ale może Ania sama napisze cosik na ten temat jak znajdzie chwilę Admete - Śro 12 Lis, 2014 17:23 Niegrzeczne ajummy Jestem właśnie świeżo po 6 odcinku P&P i trwam w zachwycie - aaa...to jest drama w moim stylu. Podobają mi się aktorzy i grane przez nich postacie. Scenariusz się trzyma kupy - co nie zawsze wychodzi przy dramach kryminalnych - vide God's Gift chociażby. Sprawy prowadzone przez prokuratorów są interesujące i fajnie zazębiają jedna o drugą. Bohaterowie mają swoje sekrety, o których dowiadujemy się stopniowo. A na okrasę wątek romansowy ( na razie ewidentnie fascynacja jest jednostronna, ale iskrzy aż miło ). Oby nie zepsuli, bo to jednak MBC, a oni to potrafią. Widać, że kręcą bardzo na bieżąco, bo nawet zwiastuna kolejnego odcinka nie było.Trzykrotka - Śro 12 Lis, 2014 17:25 Ufff Poczytałam sobie wasze niewinne wpisy i wyobraźnia ruszyła z kopyta jak przy sławnym cytacie z J Style. A co dopiero będzie, jak sama zobaczę rzeczoną scenę...
Nie, nie, zasłanianie oczu absolutnie na szarym końcu musiałoby wystąpić. A najlepiej wcale.BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 17:55
Trzykrotka napisał/a:
A co dopiero będzie, jak sama zobaczę rzeczoną scenę...
Sęk w tym, że scena (przynajmniej ta część, którą widziałam) jest niewinna ale urwana, mowa o ściągnięciu li i jedynie maski - ale co ja biedna poradzę na to, że moja wyobraźnia ochoczo poszybowała dalej i zamiast się zastanawiać czy maska została ściągnięta kombinuje co ściągnąć w następnej kolejności?
Oczywiście bezkonkurencyjnie zbroję
Oby nie zepsuli, bo to jednak MBC, a oni to potrafią. Widać, że kręcą bardzo na bieżąco, bo nawet zwiastuna kolejnego odcinka nie było.
Dlatego nie oglądam na razie Jeśli utrzyma poziom do końca, to obejrzę całość po Twojej rekomendacji, wcześniej ani myślę zaczynać. Taka leniwa jestem Admete - Śro 12 Lis, 2014 19:03 Ja tam lubię oglądać na bieżąco - raz że się nie znudzę za szybko, dwa nie wpadam w ciąg. Zawsze mogę przestać jak się popsuje. Nie mam z tym problemów. Problem to czasem mam z przesytem jak oglądam za dużo jednego i wtedy nawet to, co mi się podobało - potrafię porzucić.Trzykrotka - Śro 12 Lis, 2014 22:03 Ja też lubię, byle nie za dużo na raz. Mialam już tak, że ciągnęłam tyle dram na raz, ze nie bardzo pamiętałam, co było w poprzednich odcinkach. Teraz sobie tylko Misaeng i Bad Guys tak oglądam.
Iljimae 18 za mną. Rewelacyjny odcinek. Nie to, że mnóstwo się działo - w każdym przecież dużo się dzieje. Im blizej końca, tym więcej emocji, tym bardziej z bohaterów spadają maski. Poważny Yonghee. Myśląca, kochająca Bong Soon pod kupionym przez siebie drzewem - kupionym dla Yonga. Bong Soon biegnąca po pomoc do ojca, którego była nawet skłonna zabić. Brat poświecejący palec dla siostry. Obaj bracia walczacy o jej życie. Eun Chae bardzo ludzka - poraniona, brudna, torturowana. I nade wszystko - piękne, cierpiace, zmęczone oczy Iljimae
Ledwo żyję z napięcia, ale zachwyconam.
Zgadzam się, ostatnia scena nasuwa myśl o dalszym ciągu - ja ją sobie na własny uzytek rozwinę.
Psy znasz BeeMer, kazdy zna, chocby nie chcial Gangnam Style tez wzera się w mózg, nie gorzej niż Sorry Sorry.BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 22:25
Trzykrotka napisał/a:
Zgadzam się, ostatnia scena nasuwa myśl o dalszym ciągu - ja ją sobie na własny uzytek rozwinę.
Ja to sobie tłumaczę tak: drama zostawiła mnie na całą dobę z rozmyślaniami na temat rozwinięcia sceny - to nie moja wina, że moja wyobraźnia biegnie tak, a nie inaczej . Inna sprawa, że to piękna scena: opatrywanie rany, rozmowa, jego gotowość by i przed nią odsłonić twarz - choćby przez krótką chwilę. I cały odcinek 18 faktycznie świetny - biorę się za 19.
Tylko jeszcze:
Cytat:
A tak lekko, zabawnie się zaczynało.
Nie w mojej wersji. U mnie na początku była rzeź. Zginął ślepy wróżbita i jego rodzina została rozbita, wioska wytrzebiona, ostała się tylko córka i to cudem. Zginął ojciec Geoma i rodzina została rozbita, dziecko w traumie, drugie w stuporze na wychowaniu u obcego. Młodzieńcze lata przyniosły radosną błazenadę Geoma, Bong Soo, ale to wszystko było podszyte cierpieniem i rozłąką z bliskimi.Aragonte - Śro 12 Lis, 2014 23:09 Masz rację - jakoś skupiłam się na jaśniejszej tonacji odcinków z młodością Yongee, pominęłam jego przerwane w paskudny sposób dzieciństwo Chodziło mi w sumie raczej o komediowe tony pierwszej połowy (czy jednej trzeciej) dramy, które pod koniec, chociaż są obecne, to jednak znacznie słabsze.
Usypiam na siedząco (jednak regularnie ćwiczenia działają jak środki nasenne), więc tylko analfabetyczne komentarze do posta Trzykrotki.
Trzykrotka napisał/a:
I nade wszystko - piękne, cierpiace, zmęczone oczy Iljimae
Prawda?
Trzykrotka napisał/a:
Ledwo żyję z napięcia, ale zachwyconam.
A tutaj to się ogólnie ucieszę, że to i owo w Iljimae potrafi zachwycić Agn - Śro 12 Lis, 2014 23:28 Jestem!
Aragonte napisał/a:
wczoraj skończyło się na grze w motylki Kyodai dla odprężenia
Że w co?
BeeMeR napisał/a:
Ja słyszałam księcia z Muszkieterów (obejrzał ktoś prócz mnie i chyba Admete? Polecam, tak przy okazji )
Ja słyszałam księcia z Muszkieterów (obejrzał ktoś prócz mnie i chyba Admete? Polecam, tak przy okazji )
Muszkieterów jednak nie obejrzałam, odłożyłam ich na kiedy indziej.
Trzykrotka napisał/a:
I Siwona!
Siwon mówi po ichniemu? Po angielsku jak zasuwa, to słyszałam ( ), ale że po chińsku? Mnie się wydawało, że był dubbingowany w którejś dramie...? Chyba że coś pokręciłam. Trzykrotko, opowiadaj, bo ty masz doktorat z Siwona.
Aragonte napisał/a:
Agn, dziękuję za poganianie do roboty Przydałoby się naprawdę się za nią zabrać (rzecz ciekawa, redakcja tego, co napisałam, mnie odpycha, a wyobrażanie sobie scenek z II tomu - niekoniecznie tych grzecznych - idzie mi całkiem dobrze).
Jeśli życzysz sobie kopa z prawdziwego zdarzenia, to proszę cię bardzo!
Do roboty!
A teraz muszę poczynić wyznanie...
Istnieje pewna rzecz...
za którą was po prostu uwielbiam.
O, ta:
BeeMeR napisał/a:
wydaje mi się, że jeśli istnieją fanfikołki na temat Iljimae (a do czego nie istnieją ) to spory ich odsetek zaczyna się od tej sceny
(...)
tam można wpisać to i owo przy zdejmowaniu maski, acz jeszcze nie widziałam jak drama tą scenę zakończyła i czy do zdjęcia czegokolwiek doszło
Przekonam się już wieczorem
Aragonte napisał/a:
*bredzenie mode on*
Może np. dojść do zdjęcia wszystkiego oprócz maski
*bredzenie mode off*
BeeMeR napisał/a:
Tak, między innymi o tym właśnie myślałam. Tudzież maski również, coby jednak łatwiej było o jakieś kissu - w zamian można zasłonić oczy
Albo i nie.
Aragonte napisał/a:
Ja tam w kontakcie z tym panem odmówiłabym stanowczo zasłaniania oczu
No bo jakże to - nie patrzeć na Junkiego???
BeeMeR napisał/a:
No ba! Nawet umarłym oczy otwierają się same
Trzykrotka napisał/a:
Nie, nie, zasłanianie oczu absolutnie na szarym końcu musiałoby wystąpić. A najlepiej wcale.
BeeMeR napisał/a:
mowa o ściągnięciu li i jedynie maski - ale co ja biedna poradzę na to, że moja wyobraźnia ochoczo poszybowała dalej i zamiast się zastanawiać czy maska została ściągnięta kombinuje co ściągnąć w następnej kolejności?
Oczywiście bezkonkurencyjnie zbroję
KOCHAM WAS, BABY!!!
BeeMeR napisał/a:
Psy zaś znam tylko z nazwy.
Nie słyszałaś Gangnam style?! Musisz to zaliczyć! Podsuwam video, które przypadnie ci do gustu (i dzięki któremu ilekroć słyszę tę piosenkę zaczynam rechotać jak opętana).
https://www.youtube.com/watch?v=e6rpZCoHuhk
Trzykrotka napisał/a:
Mialam już tak, że ciągnęłam tyle dram na raz, ze nie bardzo pamiętałam, co było w poprzednich odcinkach
Moim rekordem było 5 dram na raz. Za dużo - któraś w końcu znika z grafiku i się odechciewa. I tak nie da się wszystkiego obejrzeć.
No, chyba że ma się pewną malutką fazkę.
Trzykrotka napisał/a:
Gangnam Style tez wzera się w mózg, nie gorzej niż Sorry Sorry.
Owszem, ale w tej chwili można już ją przy mnie bezpiecznie odtworzyć - jest dla mnie niegroźna.
A teraz pozwolę sobie pokazać wam fotkowanie!
Oficjalnie zakładam Klub Imienia Kim Tana, w którym to można prezentować ciuszki, erm... no... powiedzmy, że my byśmy ich same nie założyły, a już na pewno nie z własnej woli.
Zacznę sobie radośnie, albowiem w Hero czwórka reporterów potrafi doprowadzić widza do spazmów i prym w tej bandzie wiedzie Na Ga Yeon, czyli pani reporter, której w którymś momencie wytknięto, że zawsze sobie znajdzie jakiegoś zboczeńca do opisania (czy jakoś tak to szło).
To, co ta kobieta na siebie zakłada... doktorat można o tym napisać.
Ale wbrew imieniu naszego klubu - nie mam przy tym poczucia irytacji. Ona wygląda przekomicznie, ale ta postać taka od A do Z jest i te ciuszki to element budujący całość.
Postanowiłam zatem uwiecznić dla potomnych galerię ciuchów, w których się zaprezentowała na ekranie.
Dziś pierwsza część cyklu.
Odcinek pierwszy.
Tu jest jeszcze w miarę łagodnie.
Ale oto nadciąga dwójka!
Widzicie to piórko???
W odcinku trzecim paradowała m.in. w takim kapeluszu...
Ale to było mega:
Mało? Proszę bardzo - czwórka!
Na dziś zakończę, jutro ciąg dalszy. Będzie spektakularnie! BeeMeR - Śro 12 Lis, 2014 23:32
Aragonte napisał/a:
Chodziło mi w sumie raczej o komediowe tony pierwszej połowy (czy jednej trzeciej) dramy, które pod koniec, chociaż są obecne, to jednak znacznie słabsze.
Kilka razy czytałam, że JunKi gra tu podwójną rolą - jak dla mnie jest on potrójna: młody lekkoduch Yong, który dominował w komediowej części, anioł zemsty - kaskader Iljimae, który się szkoli i rozwija zdolności w trakcie dramy oraz najbardziej z nich dojrzały kombinator Geom, który decyduje którą maskę kiedy przywdziać (nie są to przecież osobowości schizofreniczne), a który pod koniec dominuje - wraz z Iljimae. On jest poważny, skupiony na celu - ale kompani robią za element humorystyczny
Skończyłam 19.
Dobry odcinek, ciekawy nie tak ogromnie emocjonalny.
Ogromnie mi się podoba sposób, w jaki Iljimae wszedł do pałacu
I wszystkie przebieranki potem.
prysznic i finał zatem *zaciera ręce*
Agn napisał/a:
Nie słyszałaś Gangnam style?!
Słyszałam -nie wiedziałam tylko czyje to Aragonte - Śro 12 Lis, 2014 23:36 Agn, po takim kopie jak z tego gifu to ja po prostu padnę i będę leżeć, co najwyżej popiskując z zachwytu, że taki zaszczyt mnie, ekhm, kopnął O skupieniu się przy robocie nie mam co marzyć, wzdech...
Klub imienia Kim Tana, dobre
Pani reporter rzeczywiście ma odjazdowe ciuchy A ćwiczyła już wymowę słowa "pervert"?
BTW który odcineczek Hero oglądasz i czemu tak mało zachwytów na forum nad przypadkowym aktorem?
I wygląda na to, że uwielbiasz nas za naszą rozbuchaną wyobraźnię Agn - Śro 12 Lis, 2014 23:52
BeeMeR napisał/a:
prysznic i finał zatem *zaciera ręce*
Oj, będzie się działo...
Cytat:
Agn, po takim kopie jak z tego gifu to ja po prostu padnę i będę leżeć, co najwyżej popiskując z zachwytu, że taki zaszczyt mnie, ekhm, kopnął O skupieniu się przy robocie nie mam co marzyć, wzdech...
Kurde, nie posłuchałam przeczucia, że to nie do końca dobry pomysł.
Aragonte napisał/a:
Pani reporter rzeczywiście ma odjazdowe ciuchy
Te ciuchy są porąbane, jej stylista jest nieobliczalny.
Aragonte napisał/a:
I wygląda na to, że uwielbiasz nas za naszą rozbuchaną wyobraźnię
Koffam!
Aragonte napisał/a:
BTW który odcineczek Hero oglądasz i czemu tak mało zachwytów na forum nad przypadkowym aktorem?
Bo mnie już słów brakuje...
Poza tym zachwycałam się przecież KOPEM, pewnie bardzo starannie tego nie zauważono.
Rozbraja mnie, jak czasem jego włosy wyglądają na ewidentnie rude, a czasem na ciemnobrązowe (w wersji drugiej wygląda zdecydowanie lepiej). Ale poza tym jego postać jest urocza. Jin Do Hyuk to cudowny miks niewinności, uroku, sympatyczności, słodyczy, ale i honoru, zasad, odwagi. Nigdy się nie poddaje - wywalił to pojęcie ze swego słownika.
Walczy tym, czym umie. Jest nieco narwany, ale najchętniej posmyrałoby się go po czuprynie.
I jest świetnie ubrany!
Obejrzałam do 12. odcinka, c.d. jutro, bo dziś już nie zdołam. Żałuję jak zaraza, wierzaj mi.
Dobra, to czas spać.
Idę do łóżka.
Hyhyhy Aragonte - Czw 13 Lis, 2014 00:28 Hyhy chciałabyś widzieć tego pana w tej, no, pozycji...
Dobra, lepiej się już zamknę, chociaż niby po 22.00
Idę spać - może moja wybujała wyobraźnia wyprodukuje mi jakiś interesujący sen (ostatnio pojawił się w nim Fingin ), na przykład z obiektem o pięknych skośnych oczach i krzywym uśmieszku...
BeeMeR - Czw 13 Lis, 2014 01:13 No, to był finał
Wrażenia jutro, jak je prześpię.Admete - Czw 13 Lis, 2014 05:28
Agn napisał/a:
Jest nieco narwany, ale najchętniej posmyrałoby się go po czuprynie.
Policjantka raz posmyrała, ale faktycznie takiego kotka można głaskać BeeMeR - Czw 13 Lis, 2014 07:04 Wczoraj byłam zaIljimaeowana - dziś nie mam siły jeszcze o tym pisać - zresztą
1. pewnikiem wszystko już przegadałyście, a ja sobie doczytam w wolniejszej chwili
2. niewiele spałam, najpierw nie mogłam ja potem Ania
Chyba powinnam odstawić emocjonujące dramy - ale oczywiście niech nikt wierzy, że to zrobię
W każdym razie przyjrzawszy się ponownie uważniej kilku ostatnim postom:
Agn napisał/a:
A teraz muszę poczynić wyznanie...
Istnieje pewna rzecz...
za którą was po prostu uwielbiam.
My Cię też troszkę lubimy Widzisz, wystarczyło nas spuścić z oka na chwilę
Tego kopa to ja podziwiam w dramach zawsze, ilekroć się pojawi - tudzież kopa z wyskoku na murek/samochód/kogoś oraz piruety - przede wszystkim te poziome . Ja nie wiem jak to w ogóle jest możliwe, bo to wbrew prawom grawitacji, a i ewentualne liny ciężko użyć na poziomo
Mogę więc tylko podziwiać z pozycji wielbiącej (czyli w moim przypadku rozparta na krześle )
Aragonte napisał/a:
Idę spać - może moja wybujała wyobraźnia wyprodukuje mi jakiś interesujący sen (ostatnio pojawił się w nim Fingin ), na przykład z obiektem o pięknych skośnych oczach i krzywym uśmieszku...
I co, pojawił się? Bo mnie nie opuszczał, tj. głównie nie opuszczał mojej głowy temat muzyczny i różne obrazy z dramy (i z imaginacji - imaginowałam sobie głównie alternatywne zakończenie - acz przyznaję, że oryginalne jest dobre.
Spoiler:
Tylko smutne Więc trochę pochlipałam cichutko
Agn napisał/a:
Nie słyszałaś Gangnam style?! Musisz to zaliczyć! Podsuwam video, które przypadnie ci do gustu (i dzięki któremu ilekroć słyszę tę piosenkę zaczynam rechotać jak opętana).
Przyznam - piosenki nie lubię, ale w tej wersji faktycznie nabiera nowego wymiaru i nawet da się wysłuchać - ale przede wszystkim obejrzeć
Nie, spałam jak kamień - jak zwykle po treningu, jeśli dam sobie mocniejszy wycisk, a wczoraj poza callaneticsem porozciągałam się jeszcze niby pod szpagat (którego w życiu nie zrobię, ale co mi tam ) i wlazłam na chwilę na stepper, więc byłam mocno zmęczona.
BeeMeR napisał/a:
imaginowałam sobie głównie alternatywne zakończenie - acz przyznaję, że oryginalne jest dobre.
Hyhy chciałabyś widzieć tego pana w tej, no, pozycji...
Dobra, lepiej się już zamknę, chociaż niby po 22.00
Ależ dokończ, dokończ. Nie krępuj się, Albercik.
Aragonte napisał/a:
Idę spać - może moja wybujała wyobraźnia wyprodukuje mi jakiś interesujący sen (ostatnio pojawił się w nim Fingin ), na przykład z obiektem o pięknych skośnych oczach i krzywym uśmieszku...
Szczerze ci tego życzę!
I jak? Przyśnił się? Ja spałam twardo jak beton, nic mi się nie śniło. :/
BeeMeR napisał/a:
No, to był finał
Wrażenia jutro, jak je prześpię.
O wow! Czekam!!!
Cytat:
Policjantka raz posmyrała, ale faktycznie takiego kotka można głaskać
Ona posmyrała, a ja sczezłam z zawiści.
BeeMeR napisał/a:
Wczoraj byłam zaIljimaeowana - dziś nie mam siły jeszcze o tym pisać - zresztą
1. pewnikiem wszystko już przegadałyście, a ja sobie doczytam w wolniejszej chwili
2. niewiele spałam, najpierw nie mogłam ja potem Ania
Chyba powinnam odstawić emocjonujące dramy - ale oczywiście niech nikt wierzy, że to zrobię
Jak się zbierzesz w sobie, to koniecznie napisz wrażenia. Furda tam, że myśmy już mnóstwo o tym pisały. Czekamy na twoje rozważania!
BeeMeR napisał/a:
My Cię też troszkę lubimy
Ale tylko troszkę?
BeeMeR napisał/a:
Widzisz, wystarczyło nas spuścić z oka na chwilę
Dziś znów was spuszczę z oka. I nie mogę się doczekać chwili, gdy tu wpadnę znów i zobaczę, o czym rozmawiacie.
BeeMeR napisał/a:
Tego kopa to ja podziwiam w dramach zawsze, ilekroć się pojawi - tudzież kopa z wyskoku na murek/samochód/kogoś oraz piruety - przede wszystkim te poziome . Ja nie wiem jak to w ogóle jest możliwe, bo to wbrew prawom grawitacji, a i ewentualne liny ciężko użyć na poziomo
Mogę więc tylko podziwiać z pozycji wielbiącej (czyli w moim przypadku rozparta na krześle )
Mhmm, wiem co czujesz, bo mam tak samo. Ale ostatnio odkryłam genialną rzecz - oglądanie z pozycji horyzontalnej! Nie da się z niej zlecieć, od razu przyjmujesz pozycję wielbiącą... prawdziwy cud techniki!
BeeMeR napisał/a:
Przyznam - piosenki nie lubię, ale w tej wersji faktycznie nabiera nowego wymiaru i nawet da się wysłuchać - ale przede wszystkim obejrzeć
Dziś znów was spuszczę z oka. I nie mogę się doczekać chwili, gdy tu wpadnę znów i zobaczę, o czym rozmawiacie.
Dziś to kto inny będzie musiał wyrabiać normę bo ja mam ze dwie godziny snu za sobą więc padnę jak tylko będę mogła
Z drugiej strony czasem niewyspanie wspomaga bredzenie, hm... kto wie co ślina na język przyniesie
O dramie to ja być może dopiero jutro napiszę więc nie nastawiajcie się na szybko-szybko
Aragonte napisał/a:
A tu jest filmik (a raczej teledysk) z making-of do Arang - zabawny
Faktycznie - acz spadanie niekoniecznie zabawnie mi się kojarzy - czy to z drzewa czy z konia
Aragonte napisał/a:
...making of J-Style
Zauważyłam, że one go tam macały, ale nie że aż tak
Cóż, jednakowoż wersja flower boy to nie moja bajka - ja wolę wersję "fighting"
Mały kącik propagandowy - dziś w pakiecie 3 Muszkieterów
Nie jestem rozpieszczonaaaaa...
...no może troszeczkę.
BeeMeR napisał/a:
Dziś to kto inny będzie musiał wyrabiać normę bo ja mam ze dwie godziny snu za sobą więc padnę jak tylko będę mogła
Z drugiej strony czasem niewyspanie wspomaga bredzenie, hm... kto wie co ślina na język przyniesie
O dramie to ja być może dopiero jutro napiszę więc nie nastawiajcie się na szybko-szybko
Uzbrajam się w cierpliwość. Napiszesz, jak znajdziesz czas. Ino nie zapomnij. Ptosię...
BeeMeR napisał/a:
Zauważyłam, że one go tam macały, ale nie że aż tak
Hmpfff...
Cytat:
Cóż, jednakowoż wersja flower boy to nie moja bajka - ja wolę wersję "fighting"
Ja też. Ale J Style wżera się w mózg. Podstępna, wredna piosenka...
Zostawiam wam poranną kawę, filmiki już obejrzę po powrocie, bo teraz nie zdążę.
Też bym w dramalandzie znalazła kilka przykładów na których mogłaby się wzorować
Jak pisałam - jestem bardzo ciekawa jej kissa z Brzydactwam
Agn napisał/a:
Uzbrajam się w cierpliwość. Napiszesz, jak znajdziesz czas. Ino nie zapomnij. Ptosię...
Kto ma zapomnieć, ja? Jeden z największych spamerów tego wątku? Niemożliwe BeeMeR - Czw 13 Lis, 2014 10:40 Powoli zacznę bredzenie o Iljimae:
nagrody Excellence dostali ci, co powinni
Iljimae, bezużyteczny (nigdy się z tym nie zgodzę ) tatuś oraz Bong Soon. Plus dzieciaki i inni. Ja bym jeszcze dała Złemu bratu za najlepszego Złego ale Korea chyba takiej nagrody nie przewiduje.
Podobało mi się bardzo:
- obsada , za wyjątkiem młodej wersji złego brata, który mi działał na nerwy. Szczególnie trafili do mnie panowie: Yong/Iljimae/Geom, Shi Hoo, Shi Wan, tatusiowie bodaj wszyscy, biologiczni i przysposobieni, z pań najbardziej Bong Soon, ona tez miała lepszą chemię z JunKi niż główna panna
- sceny walki , nauki walki , pułapki, podchody, zasadzki, wypady łupieżcze i poszukiwawcze zachwyconam
- absurdy - zawsze mile widziane
- przebieranki JunKiego Cud miód i malina - nie zliczę nawet ile ich było, ale każda cudna Inna sprawa, że ładnemu niemal we wszystkim ładnie
- wykończanie wszystkich wątków (no, może w kwestii Iljimae zostawili pole domysłom i kontynuacji, ale niewielkie i raczej... hm), raz że krótko, a nie cały odcinek, dwa, że konkretnie - czyli tak jak lubię: dobrze przemyślana scenka-dwie wystarczą.
- kolejne odkrycia kim jest Iljimae - wkomponowanie ich w dramę i wykorzystanie: i tu zwłaszcza Bong Soo, jej tatuś-mistrz miecza, myśłiwy i jego synek, Ajik, przysposobieni rodzice Yonga, jego brat - chyba żądnej "wiedzy" nie zmarnowano, tylko pchała dramę dalej, grała na emocjach i decyzjach bohaterów. Wprawdzie ja się spodziewałam, że przy szerokiej wiedzy ktoś się wygada przypadkiem lub zdradzi ale nie czepiam się przecież, że wszyscy pomagali jak tylko mogli
- kolejne teorie, co się stało z Iljimae i kim jest - np. że kobietą
- angst - morze angstu - chwilami niemal literalnie czułam jak mi włosy stają dęba
- motyw gałązki drzewa titi i wiecznie kwitnące drzewa
- wszelkie kolejne rysunki poglądowe jak też poszukiwany wygląda
- że postaci tragicznych nie brakuje, nie tylko główny bohater zmaga się z losem, ale i jego brat, ojciec (przysposobiony), przyjaciółka, mistrz miecza, siostra, matka... lista jest długa
- pięknie filmowane trenowanie sztuk walki - na miecze i strzelania z łuku
Nie podobało mi się lub tak se:
- fryzura Yonga - tapir z loczkiem ale to wiem, ze na cześć gangu Ajika, któen fryzurę tą lubił i hołubił - pozostałe jak najbardziej, nawet ta Praedowa
- fryzura Bong Soon na koniec a tak ładnie wygląda w związanych włosach
- humor kibelkowy nie do końca, ale miało szersze zastosowanie później - a wyciąganie na wpół gołego Yonga z kibelka przez Bong Soon rozbawiło mnie do łez niemalże
- overacting - miałam ciężkie chwile, uff, ale generalnie łyknęłam koncepcję postaci i jej masek.
- Maska? Nie dla mnie - najwyżej w takiej wersji albo jednak materiałowa:
btw. jak pisałam wczoraj o zasłonięciu oczu to bardziej miałam na myśli to:
niemniej nie godzi się tak ładnych oczu zasłaniać niepotrzebnie, prawda?
cdn. późniejAragonte - Czw 13 Lis, 2014 12:40
BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
...making of J-Style
Zauważyłam, że one go tam macały, ale nie że aż tak
No to chyba obejrzę do końca ten filmik, bo na razie tylko rzuciłam na niego okiem Przypomniał mi się stary peerelowski tekst "towar macany należy do macanta"
Do filmików się nie odniosę, bo na YT nie mogę tu zajrzeć.