To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu II

Trzykrotka - Czw 26 Lip, 2018 21:56

Kandukondain Kandukondain jest tamilski. Ja też uwielbiam brzmienie tego języka i barwę głosów wokalistów. Ach, mój ukochany dzwonek telefonu z głosem Vikrama :serce2:
Alicjo, czasy wielkiej smuty na forum już za nami i naprawdę lepiej o tym zapomnieć. Co przeżyły osoby w to zaangażowane, to nasze. Wolę naprawdę, że jest jak jest.

Szafran - Czw 26 Lip, 2018 22:28

Admete, Trzykrotka już Ci odpowiedziała:).
Akurat za KK nie przepadam. Ale tak, tamilski ma cudne brzmienie. I Tamile mówią z szybkością światła. Ale ani literek nie czytam, ani się nie nauczyłam więcej ponad jakieś 5 słów na krzyż:(.
Już trochę więcej znam w majalalam, ale to dlatego, że więcej bywałam w Kerali. I trochę słówek od znajomych podchwyciłam.

A bengalski mi za to szumi i szeleści:D:D:D

"Vaaranam Aayiram" widziałam, o ile dobrze pamiętam. Całkiem to było przyzwoite.

Dziś byłam w kinie na europejskim filmie z Dhanushem (korpodukcja indyjsko-belgijsko-francuska). To z tytułem z fakirem i szafą.

https://www.youtube.com/watch?v=nPg-02ln_nQ

Męczył mnie ten film miejscami i nudził. Taki miał być feel good movie pomieszany ze współczesną baśnią... ale raziły mnie dziury fabularne, miałkość postaci i w ogóle fabuły (a ta na podstawie, jak to się chwalą, "międzynarodowego bestsellera"). Średniak. Wsadzili dwie niby-piosenki, i nawet taniec jest, ale reżyser (nieindyjski) totalnie tego nie czuje. I w ogóle obrazki z Indii taka Cepelia. Ale i tak wolałam tą Cepelię niż kawałki rozgrywające się poza (pocztówkowe obrazki z Rzymu i Paryża np.). Poczekajcie, aż będzie w tv. Na bilet do kina szkoda;).

Alicja - Czw 26 Lip, 2018 22:55

Trzykrotka napisał/a:
Alicjo, czasy wielkiej smuty na forum już za nami i naprawdę lepiej o tym zapomnieć. Co przeżyły osoby w to zaangażowane, to nasze

Domyślam się, że moderatorzy dostawali za wszystko i musieli godzić zwaśnionych itd. A jeszcze zakładam,że połowa walki była tu :przytul: , a połowa jeszcze na priv :zalamka: , ale nie zmienia to faktu,że brak mi niektórych osób.

Rozważna i romantyczna ok. A wersja Dumy i uprzedzenia? Do obejrzenia czy lepiej nie?

Trzykrotka - Czw 26 Lip, 2018 23:09

Alicja napisał/a:

Rozważna i romantyczna ok. A wersja Dumy i uprzedzenia? Do obejrzenia czy lepiej nie?

A właśnie oglądałam sobie Bride and Prejudice na wakacjach i znów ubawiłam się i pośpiewałam sobie z czterema siostrami Bakhsi, że no life withouth wife :lol:
To nie jest film bollywoodzki, tylko zachodni, robiony w stylu. Pani reżyser jest Induską urodzoną albo mieszkającą od dziecka w UK, grający tam aktorzy indyjscy po połowie byli z Bollywood, po połowie z Europy. Uważam ten film za bardzo udany, a przeniesienie tytułowego starcia dumy i uprzedzenia na grunt starcia kultur ("bo wy, Indusi," oraz "a wam, Amerykanom się wydaje...") jest pomysłowy i bardzo wpasowuje się w powieść. Ten film był o niebo bardziej austenowski niż koszmarek z Keirą. Aishwarya piękna, piosenki odpowiednio kolorowe, Indie jak z pocztówki, dużo humoru - bardzo lubię.
https://www.youtube.com/watch?v=ddiyocM0KhA

Admete - Pią 27 Lip, 2018 06:09

Mnie się gdzieś ten film zgubił. Musze go poszukać. Alicjo o Aine to można porozmawiać w jej wątku :kwiatek:
Szafran - Pią 27 Lip, 2018 09:19

A ja "Bride and Prejudice" nie lubię. Za to tej reżyserki bardzo lubię diasporowe "Bend it like Bekham" z młodziutką Keirą:).
Swoją drogą, w zeszłym roku zrobiła historycznego potworka z czasów kolonializmu, "The Viceroy's House". Recenzje były bardzo niepochlebne. Tu z "Guardiana"

https://www.theguardian.c...story-to-screen

Trzykrotka - Pią 27 Lip, 2018 09:47

To będzie post z serii "o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia :-P
Nie tylko Keira, ale i młody Jonathan Rhys-Meyers tam grał i Archie Panjabi, świetna późniejsza Kalinda z Good Wife. Z tymi filmami to jest zabawnie. Bend it… oglądałam i bardzo mi się podobał - obejrzałam raz i wystarczy, nie mam ochoty do niego wracać, choć doceniam. B&P za to widziałam już po wielokroć, choć wielkim dziełem sztuki nie jest.

Szafran - Pią 27 Lip, 2018 10:01

O patrz, a wyglądała mi Archie znajomo, ale nie sprawdziłam skąd:D:D:D
Alicja - Pią 27 Lip, 2018 22:36

Admete napisał/a:
Alicjo o Aine to można porozmawiać w jej wątku :kwiatek:

Wiem, ale nie wchodzę tam. Nie mogę, nie chcę się rozkleić. Może to głupie,ale wolę udawać, że jest gdzieś szczęśliwa.

Trzykrotka napisał/a:
To nie jest film bollywoodzki, tylko zachodni, robiony w stylu

a to podziękuję.

Dzisiaj oglądałam Pokiri. Myślałam, że skoro to film sensacyjny to będzie sensacja :mysle: , a tu ...tańce i śpiewy i trochę komedyjnie. Czy oni zawsze tak trzaskają się po buzi z tzw. plaskacza?

Rewelacją z którą nie mogę się rozstać i muszę sobie po trochu dawkować jest Sacred Games. Niesamowicie wciągający.

Aragonte - Pią 27 Lip, 2018 23:03

Alicja napisał/a:
Ech, brakuje mi Aine, Mag i Ladykasiek. Wiem,że to nie w temacie, ale tak pięknie czasami tu leciały pierze i garnki... :fight: Nigdy nie było poprawnie i nudno. I te ankiety. Starzeję się sentymentalnie.

Mnie brakuje li i jedynie Aine :(
Co do reszty - mam jak Admete. Doskonale pamiętam, ile nerwów mnie kolejne afery kosztowały, a pewnie nie tylko mnie. Dziękuję, postoję.

Szafran - Sob 28 Lip, 2018 09:56

Alicja napisał/a:

Rewelacją z którą nie mogę się rozstać i muszę sobie po trochu dawkować jest Sacred Games. Niesamowicie wciągający.


Ja chciałam obejrzeć naraz, ale ciągle coś wypada i oglądam po kawałku - nawet po kawałku odcinka, nie że cały;). Wczoraj zaćmienie, dziś znów nie dam rady, bo wieczór panieński koleżanki i kilka deadline'ów nad głową. W końcu mi się Kashyap, niegdyś mój ulubiony reżyser, zrehabilitował za ciąg bardzo niedobrych filmów. Na netfliksie w jego reżyserii jest jeszcze "Ugly", polecałam Ci na początku. I "Raman Raghaav", ale tego nie polecam.
Powieść odświeżę, dopiero jak skończę serial, żeby się na razie nie irytować, co mi pozmieniali, a tyle od lektury już nie bardzo pamiętam;).

"Pokiri" jest dla mnie mało strawne. I te komercyjne rozrywkowce z hirołem mało kiedy są czyste gatunkowo.

Trzykrotka - Sob 28 Lip, 2018 10:40

Co do Pokiri, to mówiłam - telugu hirołsowce nie są dobre na początek :-D A jeszcze Pokiri.... To już Okkadu albo Athadu lepsze. Oczywiście, że telugowa sensacja tak wygląda. Tańców jest ci niemiara, bo hiroł z kolegami musu się zaprezentować i jeszcze z panną coś tam milosnego odtańcować. ZUy musi być najźlejszy na świecie i obowiązkowo jeden, dwóch, a nawet trzech komików, kompletnie dla nas nie śmiesznych. Taka jest żelazna konwencja i każdy film z tego gatunku wygląda tak samo. Dobierasz sobie tylko gwiazdora, reszta leci schematem. Jeśli już coś z tego rodzaju, to weź sobie Ddabang. Przynajmniej momentami jest naprawdę zabawnie, a nie haha śmiesznie.
Alicja - Sob 28 Lip, 2018 12:35

Skoro tak poszukam Ugly. Przynajmniej wiem, że indyjski romans lub romantyczna komedia nie dla mnie. Na razie wróciłam do koreańskiej dramy, bo jak tu jeść gdy na ekranie tańczą :mrgreen:
Ale ja i indyjskie kobiety mamy coś wspólnego-bransoletki. :lol:

Szafran - Sob 28 Lip, 2018 13:02

Alicja napisał/a:
Skoro tak poszukam Ugly. Przynajmniej wiem, że indyjski romans lub romantyczna komedia nie dla mnie. Na razie wróciłam do koreańskiej dramy, bo jak tu jeść gdy na ekranie tańczą :mrgreen:
Ale ja i indyjskie kobiety mamy coś wspólnego-bransoletki. :lol:


Są fajne romanse i komedie romantyczne - i takie co się mogą spodobać niezaangażowanym. Tylko sobie tytuły wybrałaś mocno średnie, mówiąc dyplomatycznie. Ja w "Kuch na kaho" nawet nie dobrnęłam do końca, a rzadko nie kończę:P To coś z Salmanem, o czym pisałaś, to nawet nie wiem co to.
Fajne komedie romantyczne - "Wake up Sid" i "Jaane Tu Ya Jaane Na".

Edit. A, jeszcze coś w kwestii "Ugly". Jesteś rodzicem, więc muszę uprzedzić - to film ciężki dla rodziców, bo o zaginięciu dziecka.

Admete - Sob 28 Lip, 2018 13:48

Wake up Sid całkiem mi się podobało. To drugie też po tytule kojarzę.
Szafran - Sob 28 Lip, 2018 16:00

To drugie to z Genelią i paczką przyjaciół - i parą, co długo się nie mogła połapać, że są dla siebie:).

Tymczasem napisałam o tym "zagranicznym" filmie Dhanusha, co teraz jest w naszych kinach i się na nim wynudziłam:

https://hunterwaalii.com/2018/07/28/niezwykla-podroz-fakira-ktory-utknal-w-szafie-2018-srednia-sztuczka/

Trzykrotka - Sob 28 Lip, 2018 20:04

Jaane Tu to był debiut Imrana Khana uszyty na miarę przez jego wujka, Amira. Mnie się żywcem nie podobał. Delhi Belly z tej samej stajni też nie, było mi niedobrze przez cały seans. Ani Three Idiots.
BeeMeR - Nie 09 Wrz, 2018 18:59

Obejrzałam Highway - bardzo mi się podobało: przepiękne zdjęcia podróżne, aktorzy: on- tak namacalnie pełen gniewu, ona-bólu i droga do znalezienia odpowiedzi na podstawowe pytanie: nie tylko czego się od życia chce ale nawet bardziej czego się absolutnie nie chce i zgadzać już nigdy nie będzie. Bardzo kibicowałam dziewczynie przy konfrontacji z wujkiem i rodziną - chyba bardziej niż przy wymarzonym domku w górach bo nie miałam złudzeń że to może się skończyć tylko i wyłącznie w jeden sposób :(
Cathie - Sob 10 Lis, 2018 21:55

A ja dziś byłam w kinie na "Thugs of Hindostan". Logistycznie u nas ciężka sprawa z takimi eskapadami, ale udało się załatwić opiekę dla Mai i mimo ponad 100 km do kina - udało się dotrzeć. Ludzi w kinie mało. A seans uznaje za udany. Oglądając trailer miałam wrażenie, że będzie to indyjska wersja "Piratów z Karaibów", ale nie. Aamir na początku przypominał mi Kapelusznika z "Alicji w krainie Czarów". :mrgreen:
Trzykrotka - Pią 16 Lis, 2018 09:34

Thugs jeszcze może upoluję. Wczoraj grali to niedaleko mnie, ale nie mogłam przemóc niechęci do wychodzenia z domu w ciemnościach. A na razie tylko ploteczki ślubne. Do swojego ślubu szykuje się Priyanka, a tymczasem 15 listopada nad jeziorem Como pobrali się Deepika Padukone i Ranveer Singh. Niech im dobrze razem będzie! :party: :love_shower: :ciacha: :drink: :kwiatki_wyciaga:
Admete - Pią 16 Lis, 2018 12:03

A Priyanka to z kim?
Trzykrotka - Pią 16 Lis, 2018 18:31

Admete napisał/a:
A Priyanka to z kim?

Nick Jonas, aktor i muzyk. Nie spodoba ci się, jest młodszy od niej o 11 lat.

Admete - Pią 16 Lis, 2018 18:43

O matko... ;) Rozwód za parę lat murowany ;) Ale jak ktoś lubi...
BeeMeR - Pią 16 Lis, 2018 20:58

A co na to Sahrukh?
(sori, ale to było moje pierwsze skojarzenie, że ślub jest zasłoną dymną - ale może nie - oby nie)

Trzykrotka - Pią 16 Lis, 2018 23:10

Myślę, że nie. Priyanka podobno już od dłuższego czasu spotyka się z narzeczonym. Poza tym 36 lat to już takie wiek, że jeśli ktoś planuje się ustatkować, to już miał mnóstwo czasu na wyszumienie się. No i kariera Priyanki, zwłaszcza w Bollywood, na pewno najlepsze lata ma już za sobą. Powiem cynicznie - przy takich możliwościach, jakie mają zainteresowani, romans zawsze może kwitnąć, nawet lepiej, jeśli nie pod nosem żony.

Jeszcze Sonam Kapoor wstąpiła na ślubny kobierzec, już jakiś czas temu. Ślicznie wyglądała, jak zawsze. Z tych roczników jeszcze chyba Katrina Kaif nam zostaje.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group