Filmy - Disney oraz Krewni i Znajomi Królika ;-)
Akaterine - Śro 10 Lut, 2021 14:56
Czy ktoś jeszcze z forum ogląda(ł) filmy ze studia Ghibli? Nadrabiam teraz to, co jest na Netflixie, na wypadek, gdyby skończyła się licencja.
Uwielbiam te animacje . Zaczęłam od Totoro, bo zawsze chciałam wiedzieć, o co chodzi z tym dziwnym stworkiem, później widziałam też Laputa - podniebny zamek, Narzeczoną dla kota, Podniebną pocztę Kiki, Opowieści z Ziemiomorza, Szept serca i - jak na razie mój ulubiony - Spirited Away: W krainie bogów. Podoba mi się kreska, szczegółowość animacji (w Szepcie serca zachwyciła mnie drobiazgowość w przedstawieniu tła akcji - całego miasta czy zawalonego rzeczami mieszkania głównej bohaterki), jest też inny sposób prowadzenia narracji - bez zwrotów akcji czy dramatycznych momentów, fabuła się po prostu toczy.
Mam nadzieję, że uda mi się obejrzeć wszystko z tego studia, choć mam wątpliwości, czy dam radę z Grobowcem świetlików - animacją o przeżyciach dzieci w czasie II wojny światowej, którą jeden z krytyków porównał do Listy Schindlera.
Admete - Śro 10 Lut, 2021 16:22
szepty serca mam na dvd - puszczałam ten film w szkole, w gimnazjum w ramach zajęć dodatkowych ze znajomości kultury. Oglądałam też Totor, Sprited Away, Ruchomy Zamek Hauru ( ostatnio Riella oglądała go z córką ). Grobowiec świetlików też znam. Powinnam nadrobić Opowieści z Ziemiomorza i kilka innych. Z animacji japońskich wspominałam tutaj kiedyś o filmie In this corner ot the world.
BeeMeR - Śro 10 Lut, 2021 21:43
| Akaterine napisał/a: | | mam wątpliwości, czy dam radę z Grobowcem świetlików - animacją o przeżyciach dzieci w czasie II wojny światowej, którą jeden z krytyków porównał do Listy Schindlera. | Jest to moim zdaniem daleko idące porównanie, ale film nie jest łatwy, prosty i przyjemny. Mimo to daj mu szansę
Oglądałam jeszcze Spirited away i ruchomy zamek Hauru, ale ten ostatni nie bardzo mnie zachwycił
Agn - Czw 11 Lut, 2021 03:18
Na "Ruchomym zamku Hauru" bylam w kinie. Bardzo mi sie podobal.
Akaterine - Czw 11 Lut, 2021 19:27
"Ruchomy zamek Hauru" mam następny w kolejce, teraz jestem w trakcie "Szkarłatnego pilota" (obecnie mój średni czas skupienia na filmie wynosi pół godziny, po tym czasie zasypiam, więc oglądam na raty) - o pilocie z głową świni, który na Morzu Śródziemnym poluje na powietrznych piratów w czasach, gdy we Włoszech dochodzą do władzy faszyści. Bardzo przyjemny, nie sądzę, żeby pół godziny, które mi zostały, mogły mi zepsuć opinię .
"Ziemiomorze" mnie rozczarowało. Podobał mi się klimat, ale fabularnie nie wyszło. Gdyby zrobili tylko "Grobowce Atuanu"... To moja ulubiona część.
Admete - Czw 11 Lut, 2021 19:52
Ruchomy zamek lubię jako powieść. Film mniej mi się podobał.
Aragonte - Czw 11 Lut, 2021 22:58
| Akaterine napisał/a: | | "Ziemiomorze" mnie rozczarowało. Podobał mi się klimat, ale fabularnie nie wyszło. Gdyby zrobili tylko "Grobowce Atuanu"... To moja ulubiona część. |
Aaa, witaj w klubie fanek "Grobowców" Nie wiem, ile razy je sobie przypominałam.
Chyba jednak dam szansę tej ekranizacji
Trzykrotka - Pią 12 Lut, 2021 00:06
Cast Away był świetny. Zamek też szalenie mi się podobał, pewnie na zasadzie efektu obcości i zdziwienia, że rysunkowy film może przekazać poważne treści. Nie byłam kompletnie przygotowana na japońską sztukę animacji, wzięto mnie przed ekran z zaskoczenia. Może po latach też spojrzę na pozostałe tytuły. Dzięki za odświeżenie pamięci.
Akaterine - Pią 12 Lut, 2021 16:14
| Trzykrotka napisał/a: | | rysunkowy film może przekazać poważne treści |
Mi się podoba to, że przekazuje te treści mimo "niepoważnej" otoczki (typu dziwne stworki, zabawni bogowie ze Spirited Away, świnia-pilot). I że to nie jest to tylko na zasadzie mrugnięcia do dorosłego widza.
Trzykrotka - Sob 13 Lut, 2021 09:17
Tak jest, właśnie. Kreska jest "dziecięca," wiec zaskakuje cię kiedy raptem w kadrze pojawiają się myśliwce i dowiadujesz się, że w tym bajkowym świecie trwa nie-bajkowa wojna. Mnie to bardzo wtedy zainspirowało.
Akaterine - Sob 13 Lut, 2021 20:19
Jeżeli ktoś ma ochotę na dłuższą przygodę z anime polecam serial - już nie studia Ghibli - "Fullmetal Alchemist: Brotherhood" (też jest na Netflixie). To on mnie zainteresował trochę bardziej anime, bo fabularnie odbiegał od znanych schematów, ma też ciekawie skonstruowany świat.
Tymczasem skończyłam Szkarłatnego pilota i podoba mi się jeszcze bardziej. W tej chwili zajmuje trzecie miejsce w moim osobistym rankingu Ghibli .
Aragonte - Śro 03 Mar, 2021 20:43
A dużo ma odcinków ten serial?
Może jednak najpierw obejrzę coś krótszego, bo nie wiem, czy to łyknę
Loana - Czw 04 Mar, 2021 11:09
Ja obejrzałam prawie wszystkie filmy z Ghibli I oglądałam je jak tylko się dało, czyli Totoro obejrzałam jakieś 22 lata temu, na jakimś konwencie czy spotkaniu fantastów, do którego podłączyli się mangowcy Byłam fanką mangi i anime od bardzo młodych lat I w sumie ciągle jestem, właśnie wczoraj czytałam mangi, które sobie kupiłam na urodziny. Moje dzieci też są już mocno w temacie, bo Ghibli puszczaliśmy im od maleńkości. Zaczęliśmy właśnie od Totoro
"Ziemiomorze" (widziałam w kinie z mężem) to jest już "nowe" Ghibli, bo to robił syn Miyazakiego, nie sam Miyazaki.
W sumie łatwiej mi napisać, co nie widziałam, niż to, co widziałam To tak - nie widziałam "Grobowca Świetlików", dwa podejścia miałam ale nie byłam w stanie psychicznie wytrzymać, za mocny kaliber.
Nie widziałam "Szopy w natarciu" do końca, jakoś wydawało mi się, że to będzie bardziej bajkowe jednak
I nie widziałam tego najnowszego filmu o pilocie.
A całą resztę widziałam, część jako młoda dziewczyna (Szkatłatny Pilot leciał w telewizji kiedyś ), część sobie odświeżałam z dziećmi, do części wracam namiętnie, bo uwielbiam te filmy za baśniowość.
Trzeba przyznać, że podoba mi się sposób, w jaki "interpretują" książki z mojego kręgu kulturowego. Chyba tylko Ziemiomorze im do końca nie wyszło, w sumie jest dość nudne.
Nie widziałam Full Metal Alchemist, ale skoro jest na Netflixie, to chyba trzeba obejrzeć. Moja siostra była mega fanką tego serialu, więc ogólnie wiem o co chodzi. No i mangę wydali w Polsce.
Akaterine - Pią 05 Mar, 2021 09:19
| Aragonte napisał/a: |
A dużo ma odcinków ten serial?
Może jednak najpierw obejrzę coś krótszego, bo nie wiem, czy to łyknę |
50 odcinków (5 sezonów x 10), ale każdy odcinek 23 minuty. Możesz obejrzeć na razie jeden czy dwa, żeby zobaczyć, czy w ogóle Ci podejdzie. Ja uwielbiam, ostatnio włączam sobie po raz drugi jako tło przy pracy zdalnej .
Teraz zaczęłam z chłopakiem Hellsinga - jest bardzo krwawy, ale też mi się podoba.
BeeMeR - Nie 04 Kwi, 2021 21:57
Dzieci mają mini fazę na superbohaterów, kreskówki - do aktorskich dojrzeją w swoim czasie - a przynajmniej tak mi się wydawało, że kreskówki będą bardziej dla dzieci - tja...
Scooby Doo i Batman było głupiutkie ale oglądalne, Spiderman into the Spider Verse bardzo się dzieciom podobał, ale w Batmanie z Robinem zombiastyczne dzieci zamachiwały się piłą mechaniczną na Robina
w innym Batmanie, bodaj z żółwiami Ninja plastycznie ucięto komuś głowę, krew siknęła - kto u licha robi tak brutalne kreskówki?
No to sobie raczej nie pooglądamy za dużo...
Agn - Pon 05 Kwi, 2021 16:10
Basiu, a czy to sa w ogole kreskowki dla dzieci? Czy robione z mysla o doroslych? Ma jakies ograniczenia wiekowe?
BeeMeR - Pon 05 Kwi, 2021 16:29
Pewnie nie...
Loana - Wto 06 Kwi, 2021 13:04
O raju, co Wy oglądacie?
Nie wiem, czy gdzieś jeszcze jest dostępne (było na Netflixie), ale z ciekawych kreskówek współczesnych to polecam Hildę albo Wodogrzmoty. Można oglądać z dziećmi, bo to takie dość rozbudowane historie są
BeeMeR - Wto 06 Kwi, 2021 13:24
| Loana napisał/a: | | polecam Hildę albo Wodogrzmoty. | O, dzięki, poszukam.
Ja serio nie wpadłam na to, że kreskówki mogą być dla dorosłych, w sensie tak brutalne, bo te sexi np. mangowe kojarzę
Loana - Wto 06 Kwi, 2021 14:33
No to przed Tobą cały świat "kreskówek" dla dorosłych, i nie mam tu na myśli nawet hentajów, tylko np takie "Persepolis" (polecam, chociaż smutne). I zgadza się, że najwięcej takich "kreskówek" to anime, ale zdarzają się filmy rysunkowe europejskie też. Ja bardzo lubię formę rysunkową, więc bardzo dużo oglądam
RaczejRozwazna - Pon 03 Maj, 2021 15:30
https://www.onet.pl/styl-...kbdxxz,2b83378a
Ufff. Dziwię się jednak, że nie zaczynają chociażby od syndromu sztokholmskiego Belli z "Pięknej i Bestii".
mam wrażenie, jeśli jednak w ten sposób będziemy podchodzić do bajek to niewiele się z nich ostanie...
Agn - Pon 03 Maj, 2021 15:41
To juz od dawna wiadomo, nihil novi. I dobrze, czas na bajki zgodne z obecnym stanem wiedzy i wartosci.
Lubie Disneya, jak pewnie wiecie, ale mam do niego stosunek sentymentalny, natomiast to nie tak, ze nie widze pewnych rzeczy. Zreszta juz go wczesniej cenzurowano.
A i tak najbardziej lubie starego kaczora Donalda i spolke.
annmichelle - Pon 03 Maj, 2021 15:42
"Pocałunek podczas snu, bez jej zgody. Nie ma prawdziwej miłości, jeśli tylko jedna osoba wie, że to się dzieje"
Uuu, to jeszcze "Spiącą królewnę" można pod to podciągnąć...
Agn - Pon 03 Maj, 2021 15:43
Oczywiscie, ze tak.
annmichelle - Pon 03 Maj, 2021 15:45
W "Czerwonym Kapturku" jest też wilk-pedofil-morderca.
Baba-Jaga z "Jasia i Małgosi" też trochę pod to podchodzi, nie wiem czy chciała wykorzystać dzieci przed ich zjedzeniem?
|
|
|