Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Agn - Nie 12 Sie, 2018 23:00
| Admete napisał/a: | | Ręce precz od prezesa |
Zostawiłyście nam go na pastwę, ekhem, losu, to co się dziwicie, obywatelko?
Trzykrotka - Pon 13 Sie, 2018 00:18
Aj, wyczerpanam do cna, bo w Głodnym Woku odbywało się intensywne gotowanie na 100 osób, oraz pierwsze wspólne śniadanie zakochanej pary (ale jeszcze nie takie po kolacji, rozumienie - niewinne i słodko było) przez co zassało mi żołądek na tle tofu z migdalami. To jest jakieś porn food w formie rozpasania po prostu Mam w głowie tylko myśl o przeróżnych smakach, których chciałabym popróbować już i zaraz. Jutro sobie gotuję, więc coś dobrego wymyślę, z zastosowaniem może nowej papryki Gogurcho też mam i porcję czerwonej soczewicy A ta zapiekanka z batatów, która nas ominęła w Sofie była z soczewicą właśnie - no nic, rano lecę przeglądać półki w Biedronce, nie ma bola!
Cieszę się, że już jesteśmy po dość paskudnej sprawie rezerwacji dla lekarzy, którą odebrano Poongowi w super ohydny i niehonorowy sposób. Obmyślam coraz bardziej wymyślne tortury na zakończenie dramy dla ryżego oblecha, kucharza - złodzieja cudzej pracy i szefa kuchni. który zrobił karierę dzięki pieniądzom ukradzionym zakochanej w nim kobiecie.
Rudy kotek jest przeuroczy. Jeśli go adoptowali, to czemu nie zabiorą do środka? Jeszcze się im zgubi, tak jak gadający koń. Sae Woo kompletnie o nim zapomniała.
Admete - Pon 13 Sie, 2018 06:35
| Cytat: | | Znalazłam Beatiful Mind |
Moja ulubiona drama. Niestety jakieś olimpiady były wtedy i skrócili serial, co odbiło się na fabule. Ale i tak mi się podobał. A Life obejrzałaś już wszytki 4 odcinki?
Trzykrotka - Pon 13 Sie, 2018 06:44
To w Beautiful Mind mssz randkę z naszym gangsterem z Greasy Melo. Bardzo fajna drama. Co się stalo z dziewczyną, ktora grała tam policjantkę? Oraz Duszką? Daeno zadnej z nich nigdzie nie widzialam.
Aragonte - Pon 13 Sie, 2018 17:24
| Alicja napisał/a: | | Mam ochotę się na was fochnąć, zjazdy południowe a Północ osierocona |
Na Północy też można by kiedyś skręcic jakiś zjazd
| Trzykrotka napisał/a: | | Aj, wyczerpanam do cna, bo w Głodnym Woku odbywało się intensywne gotowanie na 100 osób, oraz pierwsze wspólne śniadanie zakochanej pary (ale jeszcze nie takie po kolacji, rozumienie - niewinne i słodko było) |
Słodko i niewinnie, ale ciut pikantnie też - tofu migdałowe było z ostrym sosem chili, jeśli dobrze pamiętam. No i do podkarmianie siebie nawzajem też było takie trochę mmmm Widywałam niby w dramach takie sceny, ale w ich wykonaniu wypada to naturalnie, a nie pretensjonalnie, więc się zachwycam Ta para ogółem tak ma Była np. taka drobna scena, kiedy Poong coś gotował w czasie pracy, Sae Woo przyniosła mu do spróbowania jakiś składnik (nie pamiętam już, co to było) i zamiast podac mu odrobinę do testów np. na łyżeczce/pałeczce, nabrała troszkę na palec i tak mu podała prosto do ust. A on to całkowicie naturalnie potraktował
Jedzenie stanowczo łączy ludzi
W ostatnim bodajże odcinków takie testowanie smaku jeszcze się powtórzy, tylko w bardziej zmysłowej wersji i z wyraźnym podtekstem, tutaj było jeszcze niewinnie
Z takich innych drobiazgów, które mi się zapamiętały:
- rudy kotek, Dim Sum, stanowczo powinien zostac zabrany do domu, a nie adoptowany na odległośc
- nie wiem, jak wielkie mieszkanie ma Chil Seok, ale kiedy zapraszał do siebie (ładna to była scena ), a raczej wlókł do siebie bezdomnego obecnie Poonga, to mówił coś o 'wielu pokojach", po czym oczywiście pokazano trzech panów chrapiących w jednym pokoju, z czego Poonga i gangstera nr 2 (zakochanego w naszej krojczyni w Głodnego Woka) nawet w jednym łóżku Taka mała komuna się stworzyła.
- nadal mi się podobają interakcje na linii Poong - Chil Seok, powtórzyłam sobie właśnie scenę z pijanym Chil Seokiem, który leczył soju złamane serce, po czym był eskortowany do łazienki i pilnowany przy myciu zębów przez własnego rywala-Poonga, a później nawet wylądował z nim w jednym łóżku (cały czas mam wrażenie, że nasz ulubiony gangster innym nie dysponuje ).
- żarcie, żarcie, żarcie
Admete - Pon 13 Sie, 2018 17:48
A ja mam zrobione 25 minut 5 odcinka Life. Niestety to długi odcinek, ma godzinę 12 minut. A prezes Gu najwyraźniej przyprowadził do domu szczeniaczka To chyba ten, którym się zachwycała pani pediatra
https://www.youtube.com/w...6&v=ZZTTqd0KbDI
To mnie rozbawiło:
https://www.youtube.com/watch?v=DY88RkxjvWE
Trzykrotka - Pon 13 Sie, 2018 21:15
Nie wiem. co panowie robili z psinkami, ale obrazek jest rozczulajacy. Ślicznego szczeniaczka miał JSW
Zaraz będę szła dalej z Greasy Melo, w ktorym powoli dzieje się coś na kształt kryminału. NaszChil Seong doszedł do machlojek managera hotelu i zaczyna akcję przeciw niemu. Nie powiem, przydało się już trochę odmian po potyczkach kuchenno- romansowych. Panowie faktycznie chyba lubią przebywać blisko siebie, skoro co rusz śpią jak niemowlęta we dwóch w jednym łóżku, czasem chrapiąc tak, że ścian się trzęsą. Co mi się podobało w ostatnich odcinkach (powoli zbliżam się do cyfry 30) to pokazanie, że nie zawsze to, co wdawało się nam nieszczęściem, rzeczywiście nim było. Sae Woo i jej matka przekonały sie, że cudowny Jik O jest mamałygą bez kręgosłupa i własnego zdania, Poong chyba czuje ulgę, że żona wolała puszczać się z obleśnym typem, niż wyjść za niego. Niechby jeszcze Chil Seong spojrzał głębiej w oczy przyjemnej i miłej pani weterynarz i będzie pięknie.
Kotek trafił do szpitala; niech już lepiej Chil Seong będzie jego mamą. On jedyny zauważył, że maluchowi coś jest.
Admete dzięki za ciężką pracę przy napisach.
Admete - Pon 13 Sie, 2018 21:18
| Cytat: | Admete dzięki za ciężką pracę przy napisach. |
Zobaczymy na ile i pary wystarczy Personel szpitala bawił się w wolontariat w schronisku.
Aragonte - Pon 13 Sie, 2018 22:10
| Trzykrotka napisał/a: | | Co mi się podobało w ostatnich odcinkach (powoli zbliżam się do cyfry 30) to pokazanie, że nie zawsze to, co wdawało się nam nieszczęściem, rzeczywiście nim było. Sae Woo i jej matka przekonały sie, że cudowny Jik O jest mamałygą bez kręgosłupa i własnego zdania, Poong chyba czuje ulgę, że żona wolała puszczać się z obleśnym typem, niż wyjść za niego. |
I jeśc te pyszności, które on gotuje
A gdyby rodzina Sae Woo nie zbankrutowała, to nasza para pewnie nigdy by się nie spotkała
Złapałam doła i nie wiem, czy uda mi się zrobic coś konstruktywnego z tym wieczorem
Trzykrotko, a widziałaś już odcinek z tajemniczym hasłem "Omakase" czy jak to się zwało?
Trzykrotka - Pon 13 Sie, 2018 23:22
Coś chyba wisi w powietrzu (ale nie statek-matka ) bo i u mnie dół jak Rów Mariański. Może dlatego, albo z przedawkowania, zaczyna mnie lekko nużyć obecny stan zawieszenia kuchennego. Poong podlizuje się matce Sae Woo, która i tak stawia twarde nie,reszta ekipy nie przychodzi do pracy (z czego chcą utrzymać dom, pytam się?), panowie z hotelu i Głodnego Woka robią drugi konkurs szefów kuchni, Sae Woo tylko się uśmiecha, jakby to wszystko bardzo ją bawiło... Pogubiłam się, na jakim etapie jesteśmy. Może wyjście tatusia z kozy dałoby trochę kopa akcji. Dobrze, że choć babcia z gumą zostawiła puchar ojca - synowi i zniknęła.
| Aragonte napisał/a: | | widziałaś już odcinek z tajemniczym hasłem "Omakase" czy jak to się zwało? |
O tak, znów o mało języka nie połknęlam na widok kunsztu Poonga.. Dobrze, że tym razem byłam najedzona.
Mam kuzyna, świetnego somaliera - wygrywa nawet międzynarodowe konkursy. Pracuje w restauracji, która walczy o gwiazdkę Michelina. Oni tam tak podają. Mają 2 renomowanych szefów kuchni, Krzyśka do doboru win, a klienci zamawiają tylko wielkość menu i mówią o tym, czego na pewno zjeść nie mogą, bo nie lubią albo im nie wolno. Wina dobierają według sugestii solamiera. I nie wiedzą, co się im poda. Restauracja do niedawna mieściła się na Kazimierzu, nie wiem, gdzie teraz.
Aragonte - Pon 13 Sie, 2018 23:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Poong podlizuje się matce Sae Woo, która i tak stawia twarde nie,reszta ekipy nie przychodzi do pracy (z czego chcą utrzymać dom, pytam się?), panowie z hotelu i Głodnego Woka robią drugi konkurs szefów kuchni, Sae Woo tylko się uśmiecha, jakby to wszystko bardzo ją bawiło... Pogubiłam się, na jakim etapie jesteśmy. Może wyjście tatusia z kozy dałoby trochę kopa akcji. Dobrze, że choć babcia z gumą zostawiła puchar ojca - synowi i zniknęła. |
Czekaj, ten konkurs już się odbył czy dopiero będzie?
Ja to oglądam z paluszkiem na odpowiednim przycisku, bo wybieram sobie sceny, które lubię więc mnie nie nuży. Ale tak, uprzedzałam, że idealna drama to nie jest
Mamusia SW niezmiennie mnie irytowała Poong próbował ją przebłagac, bo nie ma przeproś - z przyszłą teściową w Korei zadzierac się nie da.
Z całej rodziny najbardziej normalna była Sae Woo - podobało mi się, że postanowiła w końcu zdobyc jakiś zawód (wcześniej nie robiła chyba niczego, jak zrozumiałam z DB).
Recenzja Robotinka:
https://kdramaanalysis.wordpress.com/2018/08/11/are-you-human-too-series-review/
Trzykrotka - Wto 14 Sie, 2018 00:05
Ja też mam wrażenie, że choć mamusia chwali się przed Poongiem wykształceniem Sae Woo, zagranicznym, a jakże, to było ono wyłącznie dla zabicia czasu, bo dziewczyna potem jeździła sobie konno i tyle. Nic nie wiemy o tym, żeby miała jakiś zawód. Gdyby miała, to pewnie szukałaby pracy w tym kierunku., a nie przychodziła po nią do podejrzanej knajpy. A mamusia to w ogóle na uśmiechu Miss Cebuli zrobiła karierę
Jestem na etapie sprawiania homarów, przy czym Poong walczy z nimi sam, a Bo Ra ewentualnie łamie się, czy nie zacząć mu pomagać, skoro jego krajaczka i asystentka nie dotarły. Odcinek 31-32. I to będzie tyle na dziś, bo już późno. 6 zostało do końca, więc już z górki mamy.
Genialne gotowanie, bardzo ciepła miłość, piękna muzyka, piękne zdjęcia. Obsada bardzo dobra. Ale ani scenariuszowo, ani jak chodzi o sam pomysł na ten scenariusz, drama nie dorównuje JI. Żadną miarą. To już mogę na pewno stwierdzić, jeszcze przed finiszem.
Aragonte - Wto 14 Sie, 2018 00:13
| Trzykrotka napisał/a: | | Genialne gotowanie, bardzo ciepła miłość, piękna muzyka, piękne zdjęcia. Obsada bardzo dobra. Ale ani scenariuszowo, ani jak chodzi o sam pomysł na ten scenariusz, drama nie dorównuje JI. Żadną miarą. To już mogę na pewno stwierdzić, jeszcze przed finiszem. |
Potwierdzam, jak najbardziej.
No, Sae Woo jest dla mnie sympatyczniejsza jako bohaterka niż Na Ri - to taka przewaga Greasy Melo.
Ale i tak pod wyszywanie będę pewnie wracac
Trzykrotka - Wto 14 Sie, 2018 00:20
| Aragonte napisał/a: |
No, Sae Woo jest dla mnie sympatyczniejsza jako bohaterka niż Na Ri - to taka przewaga Greasy Melo. |
A tak., zdecydowanie. Pomyślałam nawet dziś, że nie miałabym nic przeciwko, gdyby aktorka z Melo grała Na Ri w JI. Może lubiłabym ją bardziej niż Na Ri Gongowej. Już kiedyś o tym pisałyśmy, że Gongowa, choć gra tyle przeróżnych i nie identycznych ról, zawsze nadaje im jeden rys - jakąś dziwną niesympatyczność. Albo rozmazana, albo namolna, albo głupia, albo zbyt władcza, albo popychadło, albo udaje... Wiecznie coś nie tak.
Dobra recenzja Namshinka, zgadzam się i z oceną podwójnej roli pana Seo i z mankamentami.
Edit: Aragonte, masz avek z kotkami dwoma czarnym i rudym, dużym i malutkim
Aragonte - Wto 14 Sie, 2018 00:47
| Trzykrotka napisał/a: | Edit: Aragonte, masz avek z kotkami dwoma czarnym i rudym, dużym i malutkim
|
Ten duży czarny kotek to Junho?
No cóz, w sumie sięgnęłam po Greasy Melo z uwagi na niego - byłam ciekawa, jak gra w czymś jeszcze. I uważam, że (pomijając początek, który był dziwny, no i pewne trącące sztucznością pomysły scenarzystki/reżysera) gra dobrze i jego postac da się lubic. Ja w każdym razie chefa Poonga lubię i podziwiam za talent i umiejętności
Mam nadzieję, że chociaż wątek Poonga i Sae Woo będzie ci się podobał aż do końca (jasne, że coś tam można by inaczej napisac, ale oceniam to, co dostałam, a nie to, co mogłoby byc).
Trzykrotka - Wto 14 Sie, 2018 08:27
Wątek Poonga i Sae Woo jest bardzo w porządku. Podoba mi się i to, jak aktorzy grają i to, że są ze sobą naturalni, a skinshipu nie jest przesadnie i krepująco dużo. Generalnie drama mi się podoba. Może na wczorajszym spadku nastroju zaciążył kolejny atak skwaru, może przykry spór z kablówką, ktora mi coś wcisnęła, a teraz straszy mnie karą umowną, bo o odmowie powiadomiłam za późno. Nic to, myślę, że rozstaniemy się w najlepszej zgodzie.
Czarny kotek to Jun Ho oczywiscie. Widzialyscie go kiedyś, jak tanczy? W końcu to idol Ja widziałam.
Aragonte - Wto 14 Sie, 2018 10:28
| Trzykrotka napisał/a: | | Wątek Poonga i Sae Woo jest bardzo w porządku. Podoba mi się i to, jak aktorzy grają i to, że są ze sobą naturalni |
Ja się w sumie skupiałam na ich wątku, a resztę oglądałam mniej uważnie Babcię wręcz przewijałam czasami
Widziałaś już scenę w chłodni, o której pisałam? Była w 28. odcinku.
https://www.youtube.com/watch?v=5sjiqL09hB0
Tego tańczącego Jun Ho widziałaś?
https://www.youtube.com/w...ZauBO_O10&t=44s
Jednym z prowadzących program jest nasz proto-Małpa Lee Seung Gi
A co ci kablówka próbuje wcisnąc?
Agn - Wto 14 Sie, 2018 10:43
Przepraszam, że tak nie na temat wcinam się w dyskusję, ale obejrzałam 3. odcinek Słoneczka. Bardzo mi się podobał. Tempo ma wolne, ale nie za wolne, póki co idealne. Bohaterowie krążą wokół siebie i badają, czy mają do czynienia z wrogiem czy sprzymierzeńcem. Pełno tu Koreańczyków (czy też raczej powinnam powiedzieć Joseończyków ), Japończyków i Amerykanów, każdy ma swoje "ale", a Joseon wydaje się być wręcz umierający - nie tylko odchodzą stare zwyczaje i np. tramwaj wypiera ryksze i palakiny, ale też w kraju mnóstwo obcokrajowców, którzy robią swoje porządki na siłę (nasz głównych amerykanizowany Joseończyk mówi, że amerykańskie strzelby zabijają zarówno biednych jak i bogatych i nazwał to demokracją), a rdzenni mieszkańcy albo łykają nową kulturę albo siedzą cichutko, bo jeszcze oberwą. W język koreański wkracza powoli język amerykański. Nie znająca słowa "love" panienka pyta Eugene'a, co to jest "lobu" - piękna scena, kiedy Eugene mówi, czym owo "lobu" jest (ale nie tłumaczy dokładnie). Panna nie rozumie, myśli, że to coś do zrobienia i że to, że jest kobietą, nie powinno mieć w jej przypadku żadnego znaczenia, bo przecież umie strzelać z karabinu. Na co on: "To o wiele trudniejsze. Bardziej ryzykowne. I wymaga ogromnej pasji."
Jaś pojawił się w jednej scenie. Ma zarost (a jak wiemy Jaś z zarostem wygląda dobrze), pali, leży z panią na podłodze swobodnie ją obejmując i mówi po japońsku.
Jestem ugotowana.
Aragonte - Wto 14 Sie, 2018 10:50
Strasznie mało Jaśka... ale zrobię podejście do Słoneczka
Admete - Wto 14 Sie, 2018 11:30
Jasiek tam potem już jest pełnoprawnie, od 4 odcinka chyba. A w Life mamy hinty romansu Prezes Gu zainteresował się najwyraźniej panią pediatrą.
Agn - Wto 14 Sie, 2018 11:39
| Admete napisał/a: | | Jasiek tam potem już jest pełnoprawnie |
Nie mogę się doczekać, bo pierwsze ujęcia na niego w dramie nie były zwalające z nóg - ładnie niósł kwiatki i ładnie się uśmiechał. Ale terrrrraz... cała moja uwaga skupiła się na nim.
Panów względem pani rozstawiam tak - Jaś ma się z panną ożenić (w sensie mają aranżowane małżeństwo). Ale ona będzie wolała Eugene'a (w jakiś tam sposób). Samuraj może być jak Bohun. Ale to tyle. Bo względem charakterów to jak dla mnie Eugene przeżyje coś w guście "Swades", Jaś pewnie będzie wolał wolność w Japonii (znaczy się nie wiem, jak tam wtedy wyglądała wolność, ale chodzi mi o to, że on będzie tam wolny od swojej rodziny, bo po tej jednej scenie (oraz po tym, że do rodziców listów za często nie pisze) mam wrażenie, że mu do Joseonu nie pilno). Samuraj pewnie zginie tuż po tym, jak się nawróci na joseońskie wartości.
Admete - Wto 14 Sie, 2018 13:09
Pewnie masz rację, choć ja bym jednak obstawiała, że może bohater Jaśkowy też się na patriotyzm nawróci. Dawaj znać, jak się sytuacja rozwija. Oni tam mają piękne zdjęcia, ten reżyser o to dba.
Ja natomiast po 7 odcinku Life - świetny jak zwykle. Początek nieco lżejszy, sceny w schronisku dla psów, rozmowa z doktor Lee i symboliczna moim zdaniem scena wyjazdu ze schroniska. Pani doktor wyjechała pierwsza i wyglądało to tak, jakby wskazywała drogę. Potem jak zwykle zrobiło się poważnie - prezes Gu nie zasypia gruszek w popiele i nawet przeżywa pewne emocjonalne momenty, to doskonale nad nimi panuje i wykorzystuje. Arcyciekawa postać i jak zwykle dobrze zagrana. Teraz wicedyrektor Kim będzie się trochę pocić, bo HIRA ( instytucja zajmująca się zwrotem refundacji, płaceniem za zabiegi, wydatkami na służbę zdrowia, właściwym wydawaniem pieniędzy z ubezpieczeń - nie wiem czy oni są bardziej jak NFZ czy jak NIK ) właśnie siadła mu na ogonie i rozliczy za niepotrzebne operacje.
Admete - Wto 14 Sie, 2018 15:42
| Aragonte napisał/a: | | Czy chodziło o takie komisje/konsylia lekarskie w szpitalach? |
O coś takiego. Konsylium. Zapomniałam o tym słowie, przyda mi się - dzięki
Muszę w końcu nadrobić Namshinka, ale napisy się same nie zrobią Mam 40 minut 5 odcinka. Reszta jutro.
Alicja - Wto 14 Sie, 2018 19:13
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | Znalazłam Beatiful Mind |
Moja ulubiona drama. Niestety jakieś olimpiady były wtedy i skrócili serial, co odbiło się na fabule. Ale i tak mi się podobał. A Life obejrzałaś już wszytki 4 odcinki? |
Aj, jaka to piękna drama
Admete, od tej pory słucham tylko ciebie
Pan doktor to nie tylko gangster z Greasy Melo, ale też pan młody i ojciec mimo woli z Fated to love You, które kiedyś oglądałam ( ale tam miał koszmarną grzywkę stulecia ).
Tak, obejrzałam 4 odc. i siedzę cicho,żeby ciebie nie stresować Beautiful Minde wypełnia mi cały mój wolny czas , szczególnie Jang Hyuk tym swoim kosmatym. spojrzeniem . Czy on nie grał w tym Voice jakimś tam? Admete ,ty oglądasz Voice 2. Jedynka jest zjadliwa?
Pana kardiochirurga - Yoon Hyun-Min (młody, 10 lat za młody, nie moja półka wiekowa) - pamiętam z Beating Again/Falling for Innocence. Tam z kolei przegrywał w blokach startowych z Jung Kyoung-Ho ( też młody, ale cóż, to spojrzenie...)
W ogóle to nie ładnnie, najgorsze dramy mają po 16 odcinków ( i więcej), a tę skrócili , foch.
Admete - Wto 14 Sie, 2018 19:35
| Alicja napisał/a: | | Czy on nie grał w tym Voice jakimś tam? Admete ,ty oglądasz Voice 2. Jedynka jest zjadliwa? |
Jak najbardziej zjadliwa, ale dość brutalna. Dla Jang Hyuka to bym jednak Money Flower polecała, on tam tak pięknie patrzy.
Trzymaj kciuki, to dostaniesz piąty odcinek Life jutro 45 minuta Yoon Hyun-Min to tylko w Tunnelu, też mi się serial podobał. Ciesze się, że ci się BM spodobało.
|
|
|