Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
Agn - Czw 16 Lis, 2017 23:10
(Nadmienię tylko, że jednakowoż znakomicie się drama nadaje pod picie herbaty. )
Trzykrotka - Czw 16 Lis, 2017 23:23
Pod picie herbaty tak, tylko trzeba czasami uważać, żeby monitora nie opluć (właśnie przyniosłam sobie świeżo zaparzoną)
| Cytat: |
Anaru mi dziś smsowo wytknęła, że mnie nie ma na forum i co się dzieje, doszłam do wniosku, że zanim nadrobię czytanie, to się choć odezwę, bo jeszcze gotowe jesteście pomyśleć, że was i dramy porzuciłam. Otóż nie - tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. |
Tjaaa, jasne, a już miałyśmy nadzieję
Agn - Czw 16 Lis, 2017 23:29
Na razie nie parskam śmiechem, czuję raczej przy oglądaniu smutek (i ewentualnie irytuję się, jak ktoś się wydziera), ale to może dlatego, że PMS ze mnie schodzi i teraz o rozpłakanie się bardzo łatwo, a mało co mnie bawi, ale przejdzie za kilka dni, to wtedy wyłapię te pyszne dowcipy.
Aragonte - Czw 16 Lis, 2017 23:29
| Agn napisał/a: | Troszkę popełniłam błąd, że tak sumiennie wszystko czytam, bo nie wiem, czy będę miała jakąś niespodziankę (no chyba że starszą siostrę ktoś wreszcie walnie w pysk - serio, będę rozradowana).
|
Spoko, dostanie w łeb tabliczką z napisem "Madagaskar"
Nie czytaj może wszystkiego, naspoilerowałyśmy (tzn. ja głównie ) nieludzko. Jasne, że w przypadku takiej dramy spoilery są chyba mniej istotne, ale nie chciałabym, żeby ci to odebrało przyjemnośc z oglądania.
Podejrzałam sobie fragmenty 14. odcinka AM88 - dwukrotnie w nim jest zaznaczone, że Deok Sun ma spore złudzenia co do Taeka, tj. co do tego, że wie o nim wszystko Jedno wypływa podczas rozmowy o oglądaniu filmów 18+, kiedy DS oskarża Dong Ryonga deprawowanie niewinnego Taeka a rozeźlony DR broni się, że niczego Taeka nie nauczył i że co właściwie DS o nim wie Coś podobnego powiedział jej sam Taek pod koniec tego odcinka - że DS nic o nim nie wie (aczkolwiek wtedy chodziło o jego stan uczuciowy, a nie oglądanie niegrzecznych filmów ).
Muszę chyba następnym razem zwrócic większą uwagę na tytuły odcinków, bo są raczej znaczące (np. 134. "Superman Has Returned", 9. "Crossing the Line", 6. - "The First Snow Is Coming" itd.).
Aragonte - Czw 16 Lis, 2017 23:32
| Agn napisał/a: | Na razie nie parskam śmiechem, czuję raczej przy oglądaniu smutek (i ewentualnie irytuję się, jak ktoś się wydziera), ale to może dlatego, że PMS ze mnie schodzi i teraz o rozpłakanie się bardzo łatwo, a mało co mnie bawi, ale przejdzie za kilka dni, to wtedy wyłapię te pyszne dowcipy.
|
A to może na razie obejrzyj sobie bardziej coś pasującego do nastroju?
Trzykrotka - Czw 16 Lis, 2017 23:38
U mnie sam środek fazu DS-JH, więc sporo w tym smutku. Mam ochotę trzymać cały czas nudlekulę w pogotowiu i walić nią w ten przystojny głupi łeb
Starsi ciupią w go-stop, a ja chichocze, kiedy w pokoju nieobecnego Taeka Duk Seon, Jung Hwan i Dong Ryon przewidują, co będzie w czasie gry.
DR - że jego ojciec będzie oszukiwał i narobi wstydu (owszem)
DS - że jej ojciec to odkryje o nie pozwoli, skoro jest bankowym inspektorem - oj tak
JH - że jego mama, Wielka Mi Ran, nie pozwoli innym wygrać za dużo - a jakże
Aragonte - Czw 16 Lis, 2017 23:42
| Trzykrotka napisał/a: | | JH - że jego mama, Wielka Mi Ran, nie pozwoli innym wygrać za dużo - a jakże |
Grunt to miec roztańczone dzieciątko w pogotowiu
| Trzykrotka napisał/a: | U mnie sam środek fazu DS-JH, więc sporo w tym smutku. Mam ochotę trzymać cały czas nudlekulę w pogotowiu i walić nią w ten przystojny głupi łeb |
Ja tylko wzdycham ciężko i przewracam oczami - u mnie był już etap różowej koszuli, po którym to etapie DS dała sobie spokój i udała się po radę do swojego Doradcy, marudząc mu, dlaczego nikt jej nie lubi. Ależ się uśmiechał pod nosem
Agn - Czw 16 Lis, 2017 23:43
| Aragonte napisał/a: | | A to może na razie obejrzyj sobie bardziej coś pasującego do nastroju? |
No najwyraźniej to pasuje.
Edycja: Taaaa... rozryczałam się na potęgę, kiedy ojciec dał Deok Sun tort i zaczął jej mówić bardzo miłe rzeczy.
Trzykrotka - Czw 16 Lis, 2017 23:51
| Agn napisał/a: |
Edycja: Taaaa... rozryczałam się na potęgę, kiedy ojciec dał Deok Sun tort i zaczął jej mówić bardzo miłe rzeczy. |
Oj, jak ja ryczałam I wcześsniej też, kiedy wykrzyczała rodzinie, jak to jest być środkowym dzieckiem
U mnie ogłosili właśnie listy rezerwowe na studia, a mama Jung Bonga wścieka się na wrożkę, że przepowiedziała "wiekie szczęście" jej starszemu synowi. Jak jednak inaczej rodzice postrzegają szczęście swoich dzieci
Aragonte - Czw 16 Lis, 2017 23:52
| Agn napisał/a: | | Edycja: Taaaa... rozryczałam się na potęgę, kiedy ojciec dał Deok Sun tort i zaczął jej mówić bardzo miłe rzeczy. |
Zmartwię cię - przy tej dramie (przynajmniej ja tak miałam) od czasu do czasu się ryczy, chociaż nikt nie umiera (z postaci głównych) i teoretycznie to taka drama o gotowaniu zupy, jak to nazwała Trzykrotka. Ale potrafi wzruszyc i tak, ale raczej to pozytywne jest.
Agn - Pią 17 Lis, 2017 00:05
No to ja głównie przeryczałam ten odcinek, ale zwalam to na nastrój. Ogólnie jednak dobrze mi się ogląda. Bez fazy (ale to jeszcze nic nie wiadomo, może mi odbić za jakiś czas), lecz miło.
Drugi mi się z urody nie podoba. Gra dobrze, ale do wielbienia zostawię go innym.
Dobra, odcinek zaliczony, herbata wypita, mogę iść spać.
Trzykrotka - Pią 17 Lis, 2017 00:06
U mnie znów wzruszenie. Jung Hwan pisze mamie w paszporcie, jak literować jej nazwisko po angielsku (porszę, umie być subtelny i miły) a ojciec Jung Bona na spokojnie tłumaczy mu że nie trzeba kończyć studiów, żeby mieć dobre zycie - to musi być wielka pociecha dla chlopaka, który żyje pod taką presją egazminów. potem powie mu to samo Man Ok, co IMHO świadczy, że oni są parą stworzoną w niebie numer 3 (para numer 3, nie niebo numer 3 )
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 00:12
| Agn napisał/a: | | No to ja głównie przeryczałam ten odcinek, ale zwalam to na nastrój. Ogólnie jednak dobrze mi się ogląda. Bez fazy (ale to jeszcze nic nie wiadomo, może mi odbić za jakiś czas), lecz miło. |
Dokładnie tak samo mi się na początku oglądało, chociaż chyba bardziej byłam ubawiona
| Agn napisał/a: | Drugi mi się z urody nie podoba. Gra dobrze, ale do wielbienia zostawię go innym.
|
Zdefiniuj, kogo masz na myśli, pisząc o Drugim
Trzykrotko, zdecydowanie JB i MO to para skrojona w niebie
A co do paszportu, to ja miałam jednak tak i jęknęłam w duchu: to tak można po nim długopisem bazgrac, nikt się na granicy nie przyczepi? Ale gest JH był bardzo ładny, nie przeczę.
Agn - Pią 17 Lis, 2017 00:24
| Aragonte napisał/a: | | Zdefiniuj, kogo masz na myśli, pisząc o Drugim |
No ten co wy. Bo to chyba on? Ten, którego Zooshe ma w avku.
Trzykrotka - Pią 17 Lis, 2017 00:48
Bardzo słuszny wybór Drugiego, acz nieoczywisty. Soompianki pewnie by się z tobą nie zgodziły
Czy wymieniałaś wśród znajomych bandziora Safari z Cruel City jako poczciwego tatę Taeka?
Ach, cóż to była za romantyczna noc, ta cholernie zimna, przed księżycowym Nowym Rokiem, kiedy to siostry musiały spać w łóżku Jung Hwana, a bracia w łóżku Jung Bonga i na podlodze Jedna para ślicznie i bardzo konkretnie całowała się w ciemnej uliczce, druga wylądowała w jednym łóżeczku a wcześniej hyung sam dla siebie uznał, że Jung Hwan jest cieplutki i przytulny I mała Jun Joo pokochała ajussiego.
Niezmiernie wrusza mnie moment objawienia dla mamy Sun Woo. Jej dwaj piękni i wspaniali synowie siedzą razem przy stole, śmieją się i żartują, a ona tylko patrzy, oniemiała i wstrząśnięta
I jeszcze na koniec wielkie szczęście hyunga, o jakim nawet nie marzy dla niego jego mama: pierwszy prawdziwy list miłosny w różowej kopercie
Oj, z paszportem miałam tą samą myśl: nie wpuszczą jej za granicę z popisanym paszportem! Ale widać Japończycy nie byli zbyt surowi.
Podoba mi się, jak ładnie historia lat 80 wpleciona jest w opowieść o tych ludziach: zniesienie ograniczeń paszportowych, ułatwienia wyjzdów za granicę, zmiana zasad ortografii, protesty studenckie, zmiania prawa cywlnego co do ślubów...
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 01:10
| Trzykrotka napisał/a: | a wcześniej hyung sam dla siebie uznał, że Jung Hwan jest cieplutki i przytulny |
Tak samo jak Taek dla Sun Woo
| Trzykrotka napisał/a: | Niezmiernie wrusza mnie moment objawienia dla mamy Sun Woo. Jej dwaj piękni i wspaniali synowie siedzą razem przy stole, śmieją się i żartują, a ona tylko patrzy, oniemiała i wstrząśnięta
|
Tak, dopiero wtedy ją olśniło, co znaczyła ta przepowiednia
Jeden z tych synów podkarmiał bodajże wtedy drugiego, przyszywanego
Edit: Trzykrotko, z dedykacją dla ciebie link do strony rozkmin pt. "sen to była czy jawa?"
https://forums.soompi.com/en/topic/346174-drama-2015-answer-me-1988-%EC%9D%91%EB%8B%B5%ED%95%98%EB%9D%BC-1988/?page=393
Na zachętę masz jeden post
| Cytat: | If I were a Taek/DS shipper, I think I would more upset if the kiss was not a dream. Let me explain:
I said a few posts back that I wish it was a dream because if it was not, then both reactions are kinda disappointing: DS acts as if nothing happened and Taek is relieved that it was a dream and says that in front of DS...
Basically, if it did happen, doesn't it sort of lead to the confirmation that DS has no romantic feelings for Taek?
She does respond during the kiss but perhaps she regretted it?...
I think that kiss is like a poisoned chalice... |
A na następnej stronie:
https://forums.soompi.com/en/topic/346174-drama-2015-answer-me-1988-%EC%9D%91%EB%8B%B5%ED%95%98%EB%9D%BC-1988/?page=394
polecam długaśnego posta packmule3, ze zdjęciami i analizami, w których zestawia pana Kim i jego żonę oraz DS i Taeka (ona ciekawie pisze, muszę przyznac).
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 07:10
| Cytat: |
Trzykrotka napisał/a:
Kocham, ale i pękam ze śmiechu.
To by się cudownie oglądało zbiorowo, z komentowaniem i przy jakiejś naleweczce, jak bolly za dawnych czasów
To się by dało zrobic Mam szykowac naleweczkę? | I przyjechać
Agn, wszelki duch!
Już myślałam, żeśmy zbytnio zalały wątek i przeczekujesz - choć to w sumie niezbyt mi do Ciebie pasowało
| Cytat: | doszłam do wniosku, że zanim nadrobię czytanie, to się choć odezwę, bo jeszcze gotowe jesteście pomyśleć, że was i dramy porzuciłam. Otóż nie - tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. | O to mi chodziło
| Cytat: | | Troszkę popełniłam błąd, że tak sumiennie wszystko czytam, | To tak jak ja, ake mnie się świetnie ogląda mimo poznania mnóstwa spoilerów
| Cytat: | Przykra sprawa ze złodziejami. Krew mnie mało nie zalała, że dwóch wyrośniętych chłopaków stoi jak kołki, zamiast się choć obronić - w życiu, grzecznie dają się obrabować i nawet nie miaukną.
| To będzie miało późniejszą odsłonę, i wtedy panowie zareagują jak trzeba
| Aragonte napisał/a: | | Spoko, dostanie w łeb tabliczką z napisem "Madagaskar" | Oj tak, należało jej się i strasznie to obśmiałam
Owszem, sporo się wydzierają, ale też drama jest bardzo ciepła w relacjach, w opiece jednego sąsiada/przyjaciela nad drugim, jednej rodziny nad drugą itd.
U mnie BoRa już nieco dorosła, nie bija siostry, pracuje (pracowała) więc poznała też trochę wartość pieniądza z innej strony, no i ma fajnego chłopaka
| Cytat: | | Jung Hwan pisze mamie w paszporcie, jak literować jej nazwisko po angielsku (porszę, umie być subtelny i miły) | No i to mi się w postaci podoba - że on się pięknie rozwija rodzinnie. Zresztą nie tylko on.
W paszporcie ołówkiem chyba można (bo można zmazać ) - ja pisałam na ostatniej stronie, nie na tej ze zdjęciem
Ja wczoraj skończyłam odc. 15 i padłam.
Taek właśnie zauważył, że nie tylko on banani się na widok tańczącej (jak krab) DS (jak oni wszyscy pięknie grają emocje twarzami ) - i teraz on też jej pewnie nie powie... ech...
Z kolei JH widział, jak Taek zwiądł na ramieniu DS i zamiast jej pomóc dotaszczyć go do łóżka po prostu zamknął bramę.... ech. Za to innym razem wiązał Taekowi-zombie buty
Jak ślicznie tata-niedźwiedź (i okresowo Superman ) wyszedł po przyjaciółkę wieczorem - kocham takie ciepłe, choćby krótkie sceny
A jak pięknie mamy wołają swoich domowników na obiad - raz, dwa...
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 09:34
| BeeMeR napisał/a: | | Taek właśnie zauważył, że nie tylko on banani się na widok tańczącej (jak krab) DS (jak oni wszyscy pięknie grają emocje twarzami ) |
Mnie się szalenie podobała też porozumiewawcza wymiana spojrzeń chwilę wcześniej między Taekiem i Sun Woo. Ich bromance jest piękne
Agn - Pią 17 Lis, 2017 09:53
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo słuszny wybór Drugiego, acz nieoczywisty. Soompianki pewnie by się z tobą nie zgodziły |
A to nie on jest ten... Jun Hwa? Czy jakoś tak? To o którym wy ciągle rozprawiacie? (Oprócz Taeka.)
| Trzykrotka napisał/a: | | Czy wymieniałaś wśród znajomych bandziora Safari z Cruel City jako poczciwego tatę Taeka? |
Ooo, nie wymieniałam! Ale też tacie Taeka się nie przyjrzałam jeszcze (był może w jednej scenie w pierwszym odcinku).
| BeeMeR napisał/a: | Agn, wszelki duch!
Już myślałam, żeśmy zbytnio zalały wątek i przeczekujesz - choć to w sumie niezbyt mi do Ciebie pasowało |
Nie, ja po prostu obecnie pracuję w głupich godzinach i tak za bardzo nie miałam jak. Zresztą nie chciałam wam pisać po raz kolejny tego samego, bo same byście mnie wyrzuciły z wątku.
A tak przynajmniej napisałam, że też zaczęłam oglądać.
Jeszcze tak popiszę sobie - po pierwsze choć odcinek faktycznie długi, to się nie znudziłam na razie ani razu, a to plus.
Po drugie - czy młodsza siostra Sun Woo tak ciągle będzie coś jadła? Bo nie było chyba jednego ujęcia, kiedy to dziecko nie je czy nie pije - a to wielkiej butli coli, a to słodyczy. Trochę to niezdrowe dla takiej małej... W sumie to niezdrowe dla każdego.
| BeeMeR napisał/a: | | To będzie miało późniejszą odsłonę, i wtedy panowie zareagują jak trzeba |
No myślę!
| BeeMeR napisał/a: | | Owszem, sporo się wydzierają, ale też drama jest bardzo ciepła w relacjach, w opiece jednego sąsiada/przyjaciela nad drugim, jednej rodziny nad drugą itd. |
Owszem, ale strasznie dużo było darcia w tej jednej rodzinie i miałam mieszane uczucia. A z innymi to jakoś są ok (poza pierwszą sceną, kiedy bohatera rozdarła się, że nie usłyszała imienia syna bohatera filmu). Potem też zauważyłam inne rzeczy. Fajna wszechsąsiedzka duma, że ich dziewczyna idzie i niesie tabliczkę na olimpiadzie.
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 10:06
| Agn napisał/a: | | Nie, ja po prostu obecnie pracuję w głupich godzinach i tak za bardzo nie miałam jak. Zresztą nie chciałam wam pisać po raz kolejny tego samego, bo same byście mnie wyrzuciły z wątku. |
Dajże spokój, to ja sama siebie powinnam przez coś takiego parę razy zbanowac
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Bardzo słuszny wybór Drugiego, acz nieoczywisty. Soompianki pewnie by się z tobą nie zgodziły
A to nie on jest ten... Jun Hwa? Czy jakoś tak? To o którym wy ciągle rozprawiacie? (Oprócz Taeka.)
|
Tak, to Jung Hwan, znany ci z avka Zooshe i obecnego Trzykrotki. Pozostali z piątki przyjaciół to Dong Ryong (okularnik), Sun Woo (Druigi z Jealousy Incarnate), Taek mistrz baduka (którego w początkowych odcinkach jest na lekarstwo i mało co mówi, grany, jak wiesz, przez Bogusia), no i Deok Sun (zapisuję to imię według takiej transkrypcji, bo zasadniczo to słyszę coś jak "dok-sun").
Niewiele się tam dzieje momentami w warstwie fabularnej, ale to drama, która bywa takim plasterkiem rozgrzewającym A postacie ładnie się rozwijają, ewoluują.
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 10:45
odc. 16. w trakcie
Jak ajummy porządziły na konkursie śpiewu
A JB dał pannie "bułeczki" a teraz składa papierowe żurawie
JH chciałby zostać pilotem - no, jeśli JH ubrali później w mundur pilota to teamJH na pewno z krzeseł pospadał pod stoły w ekstazie
Piękna była rozmowa taty z Taekiem - btw. Taek jako jedyny cierpliwie pozwala mu się wygadać do końca nie wpadając w słowo ani nie przerywając powolnego toku myśli Kochani są, ale przydadzą im się żwawsze kobiety - nawet mama SW podciągnęła się w kucharzeniu odkąd podrzuca więcej obiadków do domu obok
| Agn napisał/a: | | same byście mnie wyrzuciły z wątku. | Tak, jasne, już wyrzucamy
| Agn napisał/a: | | czy młodsza siostra Sun Woo tak ciągle będzie coś jadła? Bo nie było chyba jednego ujęcia, kiedy to dziecko nie je czy nie pije - a to wielkiej butli coli, a to słodyczy. Trochę to niezdrowe dla takiej małej... W sumie to niezdrowe dla każdego. | Niestety dłuższy czas i owszem - potem trochę będzie też skakać
Mnie mała strasznie irytowała w początkowych odcinkach kompletnym brakiem reakcji na karesy brata No ale potem cosik drgnie i w małej
| Agn napisał/a: | | strasznie dużo było darcia w tej jednej rodzinie i miałam mieszane uczucia. | Bo oni są faktycznie, hałaśliwi, ale dla równowagi w rodzinie JH nie rozmawiają tak wiele a już u Taeka można zasnąć podczas wymiany zdań u panów
| Aragonte napisał/a: | | A postacie ładnie się rozwijają, ewoluują. | Owszem Nic dziwnego, że najpierw trzeba czasem pokazać niefajne sprawy - bicie, wrzaski - warto się je przetrwać.
Trzykrotka - Pią 17 Lis, 2017 11:14
| BeeMeR napisał/a: |
Mnie mała strasznie irytowała w początkowych odcinkach kompletnym brakiem reakcji na karesy brata No ale potem cosik drgnie i w małej |
Mnie było jej żal. Wszyscy niby się nią interesowali, koledzy brata zawsze się z nią witali, mama kochała, ale dziecko spędzało życie przed telewizorem, wpatrzone w ekran. I jadlo. Członkowie Jung Hwa team wydawali ja za mąż za Taeka (bo Taekuś taki słodki, panny głównej nie dostanie, to niech choć tę drugą ma). Tam tylko to pokolenie 18-latków miało siebie nawzajem, starsi (BoRa, Jung Bong) i młodsi (No Eul, Jin Joo) nie mieli przyjaciół na osiedlu.
| BeeMeR napisał/a: | odc. 16. w trakcie
Jak ajummy porządziły na konkursie śpiewu |
O matulu, jak sobie przypomnę
| BeeMeR napisał/a: | A JB dał pannie "bułeczki" a teraz składa papierowe żurawie
|
Jaki on był rozczulający w tej swojej miłosci
BeeMeR - Pią 17 Lis, 2017 11:38
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie było jej żal. Wszyscy niby się nią interesowali, koledzy brata zawsze się z nią witali, mama kochała, ale dziecko spędzało życie przed telewizorem, wpatrzone w ekran. I jadlo. | Też prawda, mama niby w domu, ale wiecznie na plotach (inna sprawa, że ja te ich ploty uwielbiam ), albo zajęta gospodarzeniem, a dziecko wiecznie przed tv. Mam wrażenie, że to się dopiero przy zmianie opiekunki zmieniło i mała zaczęła robić cokolwiek innego - bawić się czymkolwiek.
| Trzykrotka napisał/a: | | Członkowie Jung Hwa team wydawali ja za mąż za Taeka (bo Taekuś taki słodki, panny głównej nie dostanie, to niech choć tę drugą ma). | Nie, to nie jest panna dla Taeka - już prędzej BoRa Jemu potrzebny ktoś, kto go potrafi wyciągnąć z gry do stołu i jedzenia, nauczyć kląć i innych ważnych w życiu rzeczy "wrzucić do morza" tak, żeby był szczęśliwy - że tak to ujmę
A Jej jest potrzebny ktoś, kto jej potrzebuje i umie to okazać, a jednocześnie doskonale się rozumieją - nie ma innego wyboru amen.
Osobiście jednak podejrzewam, że odchorowywałabym okropnie, gdyby mój mężczyzna wykańczałby się tak fizycznie lub psychicznie i to dość regularnie
Trzykrotka - Pią 17 Lis, 2017 12:01
| BeeMeR napisał/a: | Jemu potrzebny ktoś, kto go potrafi wyciągnąć z gry do stołu i jedzenia, nauczyć kląć i innych ważnych w życiu rzeczy "wrzucić do morza" tak, żeby był szczęśliwy - że tak to ujmę |
Prawda. I dopilnuje, żeby jadł, a samą swoją obecnością sprawi, że nie będzie łykał całej apteki. A on odwzajemni jej się wiernym spojrzeniem i niezmiennym przywiązaniem. I da sobą rządzić - do czasu.
Aragonte - Pią 17 Lis, 2017 12:04
| BeeMeR napisał/a: | JH chciałby zostać pilotem - no, jeśli JH ubrali później w mundur pilota to teamJH na pewno z krzeseł pospadał pod stoły w ekstazie |
Pospadały z krzeseł w ekstazie, kiedy okazało się, że na domiar wszystkiego Deok Sun została stewardessą i poszła fama o "sky couple" oraz jakieś ploty (nie wiem, przez kogo puszczone w eter), że niby kręcono scenę kissu na jakimś lotnisku.
| BeeMeR napisał/a: | Nie, to nie jest panna dla Taeka - już prędzej BoRa Jemu potrzebny ktoś, kto go potrafi wyciągnąć z gry do stołu i jedzenia, nauczyć kląć i innych ważnych w życiu rzeczy "wrzucić do morza" tak, żeby był szczęśliwy - że tak to ujmę |
Zdecydowanie tak - a to "wrzucenie do morza" to ładna metafora dla wielu różnych rzeczy.
| BeeMeR napisał/a: | Osobiście jednak podejrzewam, że odchorowywałabym okropnie, gdyby mój mężczyzna wykańczałby się tak fizycznie lub psychicznie i to dość regularnie |
Osobiście to podejrzewam, że żadna z nas nie nadaje się na parę dla Taeka ale DS - jak najbardziej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Prawda. I dopilnuje, żeby jadł, a samą swoją obecnością sprawi, że nie będzie łykał całej apteki. A on odwzajemni jej się wiernym spojrzeniem i niezmiennym przywiązaniem. |
I uśmiechem, który zwiększa efekt cieplarniany
BeeMeR, była już pieśń o jajkach?
|
|
|