To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

BeeMeR - Śro 11 Maj, 2016 09:57

Trzykrotka napisał/a:
A jakie buty mieli w tym Goreyo!
Widocznie nakład czarnych kamaszy z Lidla się skończył ;)
Trzykrotka - Śro 11 Maj, 2016 11:24

Albo te bardziej pasowały do kukusiów.
Stroje są szczerze i naprawdę obłędne. Już przebieram nogami, żeby obejrzeć książęcą szafę Jun Ki. Ciekawe, czy przebije hanboki Scholara.

zooshe - Śro 11 Maj, 2016 19:55

Kolejna zapowiedz Lucky Romance
https://www.youtube.com/watch?v=6dtQw0XAS4Q

Admete - Śro 11 Maj, 2016 19:56

Zaczynam się przyzwyczajać do tej szurniętej siostry w Another Miss Oh. Pasowałoby jednak, żeby w którymś momencie wyjaśnili powody jej dziwnego zachowania. Odcinek 3 i smutny i zabawny.
Agn - Śro 11 Maj, 2016 22:17

Trzykrotka napisał/a:
Już przebieram nogami, żeby obejrzeć książęcą szafę Jun Ki.

Ja też!!! :excited: Tak regularnie zaczynali pokazywać tych kolejnych księciuniów i nagle cisza jak po śmierci organisty. Eeech... Chcę już tę dramę. :)

PS To jest fake, ale i tak ładny.

Agn - Czw 12 Maj, 2016 07:49

Nie ma jak instagram - Junki machnął na swój takie coś.



W nowej dramie będziemy podziwiać tylko jedno jego oko. Ale cóż, ponoć liczy się jakość, nie ilość, więc... :serduszkate:

BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 08:40

Agn napisał/a:
W nowej dramie będziemy podziwiać tylko jedno jego oko.
Oby ty6lko chwilowo :trzyma_kciuki: , bo takie fryzury na dalszą metę mnie denerwują :roll:
Ale mnie ostatnio byle co irytuje :roll:

Trzykrotka - Czw 12 Maj, 2016 12:02

Chyba musisz uzbroić się w cierpliwość, bo na każdej fotce z SH Jun Ki ma tę grzywkę na jednym oku. Niezależnie od tego, czy denerwuje, wygląda świetnie :oklaski:
Mam nadzieję, że czekanie na lato i nowy seguk z Jun Ki osłodzi nam póki co Mirror of the Witch :trzyma_kciuki:

Trzeci odcinek Another Miss Oh był bardzo dobry. Chyba mi wreszcie drama kliknęła. Nadal postać siostry/szefowej jest najbardziej od czapy IMO (choć może i ona jakoś wpasuje się w obraz całości), ale już rodzice naszej panny Oh wymietli w scenie z kratą z okna :mrgreen:
Pan Intensywny jest nadal świetny i - co najważniejsze - enigmatyczny. Ciekawe, kiedy dowiemy się, o co naprawdę chodziło w jego związku z panną Oh numer 1 i dlaczego został porzucony. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się proces topnienia lodowej góry, którą ma w środku, pod wpływem "zwyczajnej" panny Oh. Jego wizje. To, jak pognał do domu, żeby otworzyć jej drzwi, kiedy zmarzła. Jak obronił ją przed nachalnym dostawcą i wystawił za próg ochronne buty.
Ale przede wszystkim podoba mi się sama panna Oh
cdn

Edit: Podoba mi się, że rzeczywiście obie dziewczyny są takie, jakimi je przedstawiają: Junkowa panna Oh jest bardziej wyrazista, efektowna, ładniejsza IMO, księżniczka ma zwyczajną, niezapamiętywalną twarz. Ale jest w niej coś tak miłego, takiego "zahaczającego" uwagę, że patrzy się na nią z wielką przyjemnością. Bardzo podoba mi się to, co myśli o samej sobie: że choć całe życie była porównywana na niekorzyść do kogoś lepszego, ciekawszego, piękniejszego, to ona i tak nie chce być inna. Że lubi samą siebie taką, jaka jest i bardzo chce, żeby powiodło jej się w życiu. Przepiękna była scena jej rozmowy z panem Intensywnym, o tym, że porzucenie przez drugą osobę tuż przed ślubem nie jest drobiazgiem, tylko straszną traumą. Bardzo się cieszę na dzisiejszy seans czwórki.

Edit: miałam ochotę bić brawo, kiedy "zwyczajna" panna Oh na drugim spotkaniu absolwentów została przywitana jak gwiazda filmowa :oklaski:

Admete - Czw 12 Maj, 2016 12:43

Trzykrotka napisał/a:
rodzice naszej panny Oh wymietli w scenie z kratą z okna


To fakt :lol: Byli bezbłędni.

Trzykrotka napisał/a:
Przepiękna była scena jej rozmowy z panem Intensywnym, o tym, że porzucenie przez drugą osobę tuż przed ślubem nie jest drobiazgiem, tylko straszną traumą.


To chyba najlepsza scena w odcinku. A siostra jest od czapy i tak będę ja traktować - jako dziwaczny przerywnik.
U mnie w klasie była jedna dziewczyna, która odwołała ślub ( albo jej narzeczony, tego nie wiem ).

Trzykrotka - Czw 12 Maj, 2016 13:03

Admete napisał/a:

U mnie w klasie była jedna dziewczyna, która odwołała ślub ( albo jej narzeczony, tego nie wiem ).

O kurcze... ale też tak w ostatniej chwili?

Agn - Czw 12 Maj, 2016 14:13

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
W nowej dramie będziemy podziwiać tylko jedno jego oko.
Oby ty6lko chwilowo :trzyma_kciuki: , bo takie fryzury na dalszą metę mnie denerwują :roll:
Ale mnie ostatnio byle co irytuje :roll:

Ja tak na szybko z pracy - mam zle wiesci. Ten bohater najprawdopodobniej stracil to oko, stad grzywa. Wiec raczej nie bedzie fryzury zmienial.
Ale i tak mi sie podoba. :serce:

BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 14:17

Agn napisał/a:
mam zle wiesci. Ten bohater najprawdopodobniej stracil to oko, stad grzywa. Wiec raczej nie bedzie fryzury zmienial.
&
Trzykrotka napisał/a:
na każdej fotce z SH Jun Ki ma tę grzywkę na jednym oku.
Hmm. Albo się przekonam albo cóż, niewątpliwie i tak obejrzę, ale nie każda drama musi być moja :P
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 14:52

Miliard (2009)

Zostaje znaleziona kobieta na skraju wyczerpania nerwowego i fizycznego (Shin Min Ah - taka nieuczesana do ostatniego włoska wygląda chyba najpiękniej :serce: ) i opowiada swoje dzieje:


8 osób zgłosiło się lub zostało wytypowanych do gry survivalowej - o wielką kasę. Pojechali chętnie i z wielkimi nadziejami do Australii, gdzie dostali pierwsze zadanie - skonstruować łódź i płynąć do chorągiewki - ale zasada i metoda eliminacji jest zupełnie inna - dużo bardziej dosłowna niż się spodziewali.


I tu zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie, z dziczą: pustynią, wodą, buszem, ale przede wszystkim obłąkanym reżyserem, który ich chce wystrzelać jak kaczki, po jednej na jedną rundę.


Trochę igrzyska śmierci (tylko nie tak młodzieżowe w obsadzie :P )- bo wszystko zostało przygotowane wcześniej i uczestnicy miotają się wśród niezliczonych kamer na bezludziu, a im dalej w rundy, tym dramatyczniejszych wyborów muszą dokonywać, by przeżyć lub zabić innych.

Można by tu zadać kilka dramatycznych pytań:
Czy przeżyje ktoś poza dziewczyną?
Co z obłąkanym reżyserem i jego przekupnym pomagierem - kamerzystą?
Czy dowiemy się, czemu właśnie te, a nie inne osoby zostały wybrane?
Kto kogo przeleci, kto kogo zabije, a kto zachowa człowieczeństwo w obliczu śmiertelnego zagrożenia, głodu, pragnienia?
itp ;)

Ale film chyba tylko dla Ani, bo nie wiem, czy ktoś jeszcze lubi takie klimaty ;)
Mnie się seans mi bardzo podobał - film w swoim gatunku jest bardzo dobry - nie ma niepotrzebnych scen, nie ma mylących się postaci ani źle obsadzonych ról :oklaski: zwłaszcza szalony reżyser jest świetny (choć ma taką manierę mówienia, że nie wiem jak bym go odebrała w innej roli, tu jest doskonały, a nie ma to jak świetny Zły :oklaski: grał np. Missing Noir M - to chyba Admete widziała), ja lubię też Park Hae Ila (brat z Wojny Strzał). SMA też jest bardzo dobra - taka niby zwyczajna. To moi ulubieni bohaterowie.


Przepiękne zdjęcia :serduszkate:

Admete - Czw 12 Maj, 2016 16:47

Trzykrotka napisał/a:
O kurcze... ale też tak w ostatniej chwili?


W tak ostatniej, że imprezy nie odwołała, bo by się jedzenie zmarnowało. To już było na studiach, ale chodziłam z nią do LO.

BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 17:22

Lepiej odwołać w ostatniej chwili niż odkręcać po :P

Maeumi

Skończyłam Mary
Pod koniec była niemożebna ilość dramatoz, fochów Muzyka i zbiorowego ojcowskiego gwałtu na woli Mary w myśl zasady "po ślubie zmieni zdanie, bo przecież my tylko chcemy jej szczęścia" :zalamka: i na woli Drugiego w sumie też - oczywiście dla jego dobra - tudzież wałkowania wciąż tej samej piosenki czy dwóch, co to je miałam pokochać :roll: - ergo: sporo trzeba było przewinąć, bo ileż razy można słuchać "czy możesz przemyśleć kwestię tego małżeństwa jeszcze raz?" :frustracja:
Trochę tam też powera brakło pod koniec, ale generalnie skończyło się ok. Powiedzmy, że warto było obejrzeć dla atrakcji jak święte włosy, kajdanki, Mary w walizce, skakanie do kontenera ze śmieciami, wędrówki nocą po lesie z upadkiem i wypadkiem (ale bez amnezji!!!) itp. :mrgreen:

Admete - Czw 12 Maj, 2016 18:25

Czwarty odcinek Miss Oh równie dobry jak trzeci. Nawet Isadora była znośniejsza. Wróciła ładna Miss Oh. Będzie się działo. A jak się tajemnica wyda, to nawet myśleć nie chcę.
Agn - Czw 12 Maj, 2016 19:57

Trzykrotka napisał/a:
Niezależnie od tego, czy denerwuje, wygląda świetnie

Oj tak, to prawda. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Mam nadzieję, że czekanie na lato i nowy seguk z Jun Ki osłodzi nam póki co Mirror of the Witch

Będzie się musiał bardzo starać, ale już założenie ma świetne, więc nic tylko oglądać. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
miałam ochotę bić brawo, kiedy "zwyczajna" panna Oh na drugim spotkaniu absolwentów została przywitana jak gwiazda filmowa

A skąd te wiwaty? :)
BeeMeR napisał/a:
niewątpliwie i tak obejrzę, ale nie każda drama musi być moja

Owszem, nie musi. :) Za dużo dram, by podobało się absolutnie wszystko. :)
Tylko będzie ci wtedy ciężej znosić moje bezgraniczne zachwyty, bo mnie się Junki z taką grzywą bardzo podoba. :lol: A że nie jest to powodowane wyłącznie cool-wizerunkiem, to tym bardziej chwytam motyw.
Nie żebym kiedykolwiek była obiektywna względem Junkiego. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Można by tu zadać kilka dramatycznych pytań:
Czy przeżyje ktoś poza dziewczyną?
Co z obłąkanym reżyserem i jego przekupnym pomagierem - kamerzystą?
Czy dowiemy się, czemu właśnie te, a nie inne osoby zostały wybrane?
Kto kogo przeleci, kto kogo zabije, a kto zachowa człowieczeństwo w obliczu śmiertelnego zagrożenia, głodu, pragnienia?
itp

Najbardziej podoba mi się to ostatnie, szczególnie dywagacja nr 1. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Lepiej odwołać w ostatniej chwili niż odkręcać po

Niby prawda, ale jak się tak daleko zajechało, a koszt wesela to nie jest 5 złotych, no to... no ale nie znam powodów.

Dobra, lecę po zakupy do biedry i zasiadam do Temperówki nr 3.

BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 20:52

Agn napisał/a:
Tylko będzie ci wtedy ciężej znosić moje bezgraniczne zachwyty, bo mnie się Junki z taką grzywą bardzo podoba. :lol: A że nie jest to powodowane wyłącznie cool-wizerunkiem, to tym bardziej chwytam motyw.
Nie żebym kiedykolwiek była obiektywna względem Junkiego. :mrgreen:
Spoko, łykam przecież bez problemu wszystkie kawy itp. :mrgreen:

Agn napisał/a:
Niby prawda, ale jak się tak daleko zajechało, a koszt wesela to nie jest 5 złotych, no to... no ale nie znam powodów.
Rozwód potrafi być znacznie bardziej kosztowny - nie mówię tylko o pieniądzach, ale i nerwach.
Agn - Czw 12 Maj, 2016 20:53

BeeMeR napisał/a:
Spoko, łykam przecież bez problemu wszystkie kawy itp.

Wiem, wiem. Doceniam, że nie każesz mi zamknąć kurka. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Rozwód potrafi być znacznie bardziej kosztowny - nie mówię tylko o pieniądzach, ale i nerwach.

Wydaje mi się, że w obu tych przypadkach i koszty, i nerwy są niemałe.

BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 21:34

Agn napisał/a:
Doceniam, że nie każesz mi zamknąć kurka. :mrgreen:
Jakbyś wrzucała o Ciapie to może bym to rozważyła, ale o Junkim dlaczego bym miała? Toć go lubię i to bardzo :serce:

Agn napisał/a:
Wydaje mi się, że w obu tych przypadkach i koszty, i nerwy są niemałe.
Och, na pewno, ale spaprać sobie życie wiążąc się z jakimś palantem, odkrywszy nagle, że to palant czy skurwysyn?
Agn - Czw 12 Maj, 2016 22:05

BeeMeR napisał/a:
Jakbyś wrzucała o Ciapie to może bym to rozważyła, ale o Junkim dlaczego bym miała? Toć go lubię i to bardzo

W dniu, w którym zacznę umieszczać tu masowo zdjęcia Ciapy, pokażesz mi drzwi i mocno je za mną zatrzaśniesz. :lol:
BeeMeR napisał/a:
ale spaprać sobie życie wiążąc się z jakimś palantem, odkrywszy nagle, że to palant czy skurwysyn?

Dlatego piszę - nie znam powodów.
Choć Eru a prawdą przykre, gdy palanctwo wyjdzie tuż przed ślubem, a przez narzeczeństwo się nie ujawni.

BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 22:10

Cytat:
W dniu, w którym zacznę umieszczać tu masowo zdjęcia Ciapy, pokażesz mi drzwi i mocno je za mną zatrzaśniesz. :lol:
Raczej przeczekam licząc, że kolejna faza będzie ciekawsza ;)

Dalej jestem zdania, że lepiej powody do "nie bycia małżeństwem" odkryć tuż przed ślubem niż tuż po :kwiatek:

Agn - Czw 12 Maj, 2016 23:02

BeeMeR napisał/a:
Raczej przeczekam licząc, że kolejna faza będzie ciekawsza

Faza na Ciapę... :confused3: Nie wiem, co bym musiała brać. :?
BeeMeR napisał/a:
Dalej jestem zdania, że lepiej powody do "nie bycia małżeństwem" odkryć tuż przed ślubem niż tuż po

Nie no, to jest jasne i z tym się nie da kłócić. Rozważam sobie tylko.

Agn - Czw 12 Maj, 2016 23:45

Ruszyły prace nad Doktorami: http://www.dramabeans.com...coming-doctors/
Kim Rae Won chyba nie będzie wredny. Buuuu...

Trzykrotka - Pią 13 Maj, 2016 00:11

Bez kawy nie ma poranka, wrzucaj ją nadal po filiżance, Agn :serduszkate: Albo nawet chlustaj szczodrze, zwłaszcza jeśli by coś z planu dramy się objawiło. Oni ją nadal kręca, btw? Czy już jest gotowa w stanie surowym?

Z Mary jestem w połowie, z braku czasu, a nie chęci. Zaczęło się już intensywne i zmasowane molestowanie Mary - aj, wkurzają mnie ci panowie, którzy uwiesili się biednej dziewczyniny.... aczkolwiek związek z tym miłym muzykiem to klops :paddotylu: Wot i dylematy panien na wydaniu. A właściwie już wydanych - za czebola w dodatku :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Miliard (2009)

To mi przypomina to dzieuo hindi - jaki to miało tytuł? Z Shruti Hassan i Imranem Khanem :mysle: Luck bodajże. Ten film, w którym ten, który przeżył, dostawał walizę gotówki. Pamiętam klatkę z rekinami, rosyjską ruletkę w kółeczku i takie tam...

Piękny był odcinek Antother Miss Oh! Przyjaźń między HY a DK (nauczyłam się na siłę ich imion - Hae Young i Do Kyung) pięknie się pogłębia, wizje przybierają na sile, a panna Oh powoli wchodzi w rodzinę pana dźwiękowca. Isadora - już wiemy, czemu tak prześladuje naszą "zwykłą" pannę Oh - mam nadzieję, że "pięknej" panie Oh da popalić i to zdrowo. Piękna nic jeszcze nie zrobiła, a już jej nie lubię - ach, jak nonszalancko przyjmowała kosze kwiatów "z okazji pierwszego dnia pracy" stojąc na jednej (zgrabnej) nóżce!
Teraz jest to mocno mocno zamotane. Wróciła zdradziecka ex - narzeczona, lada chwila ex - narzeczony może wydostać się z więzienia. I sporo jeszcze jest do odkrycia. Oby tylko nie poszli w prostą komedię omyłek i dramatozy oraz łapanie za framugę (Ach-ach, zdradzasz mnie z inną, ach-ach, tyś mi wydarł ukochanego).
Niepokoi mnie, że nasza Hae Young kompletnie zatraca siebie przy pięknej Hae Young. Jakby wracała do etapu szarej myszki ze szkolnej ławy, żyjącej w gęstym cieniu koleżanki.
Mam nadzieję, ze końcówka jest jednak nadziejna - podobało mi się, jak podjęła wyzwanie Isadory i z rozbiegu rzuciła się w ramiona DK. Jaka piękna, poruszająca scena z tego wyszła, jaki obłędny hug.
Uwielbiam kolegę - prawnika, oraz to jak Isadora pije wodę mineralną :paddotylu:
A jaki nalot mamusia jej zrobiła :rotfl: I tatuś z wiertareczką i cyfrowym zamkiem do drzwi :rotfl:

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
miałam ochotę bić brawo, kiedy "zwyczajna" panna Oh na drugim spotkaniu absolwentów została przywitana jak gwiazda filmowa

A skąd te wiwaty? :)

Na pierwszym spotkaniu wszyscy czekali na piękną OHY i urządzili jej owację na stojąco, zanim jeszcze weszła, by zwiędnąć, kiedy zobaczyli, że wchodzi "zwyczajna" OHY. Ale ona nie straciła zimnej krwi i tak ich wszystkich oczarowała, że jedli jej z ręki i uwielbiali, kiedy spotkanie się skończyło. Dlatego na drugim spotkaniu czekali tylko na nią i wiwatowali przez całą jej drogę do stolika, a ona szła, jak po czerwonym dywanie.
Bardzo lubię tę bohaterkę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group