Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9
BeeMeR - Śro 11 Maj, 2016 09:57
| Trzykrotka napisał/a: | | A jakie buty mieli w tym Goreyo! | Widocznie nakład czarnych kamaszy z Lidla się skończył
Trzykrotka - Śro 11 Maj, 2016 11:24
Albo te bardziej pasowały do kukusiów.
Stroje są szczerze i naprawdę obłędne. Już przebieram nogami, żeby obejrzeć książęcą szafę Jun Ki. Ciekawe, czy przebije hanboki Scholara.
zooshe - Śro 11 Maj, 2016 19:55
Kolejna zapowiedz Lucky Romance
https://www.youtube.com/watch?v=6dtQw0XAS4Q
Admete - Śro 11 Maj, 2016 19:56
Zaczynam się przyzwyczajać do tej szurniętej siostry w Another Miss Oh. Pasowałoby jednak, żeby w którymś momencie wyjaśnili powody jej dziwnego zachowania. Odcinek 3 i smutny i zabawny.
Agn - Śro 11 Maj, 2016 22:17
| Trzykrotka napisał/a: | | Już przebieram nogami, żeby obejrzeć książęcą szafę Jun Ki. |
Ja też!!! Tak regularnie zaczynali pokazywać tych kolejnych księciuniów i nagle cisza jak po śmierci organisty. Eeech... Chcę już tę dramę.
PS To jest fake, ale i tak ładny.
Agn - Czw 12 Maj, 2016 07:49
Nie ma jak instagram - Junki machnął na swój takie coś.
W nowej dramie będziemy podziwiać tylko jedno jego oko. Ale cóż, ponoć liczy się jakość, nie ilość, więc...
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 08:40
| Agn napisał/a: | | W nowej dramie będziemy podziwiać tylko jedno jego oko. | Oby ty6lko chwilowo , bo takie fryzury na dalszą metę mnie denerwują
Ale mnie ostatnio byle co irytuje
Trzykrotka - Czw 12 Maj, 2016 12:02
Chyba musisz uzbroić się w cierpliwość, bo na każdej fotce z SH Jun Ki ma tę grzywkę na jednym oku. Niezależnie od tego, czy denerwuje, wygląda świetnie
Mam nadzieję, że czekanie na lato i nowy seguk z Jun Ki osłodzi nam póki co Mirror of the Witch
Trzeci odcinek Another Miss Oh był bardzo dobry. Chyba mi wreszcie drama kliknęła. Nadal postać siostry/szefowej jest najbardziej od czapy IMO (choć może i ona jakoś wpasuje się w obraz całości), ale już rodzice naszej panny Oh wymietli w scenie z kratą z okna
Pan Intensywny jest nadal świetny i - co najważniejsze - enigmatyczny. Ciekawe, kiedy dowiemy się, o co naprawdę chodziło w jego związku z panną Oh numer 1 i dlaczego został porzucony. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się proces topnienia lodowej góry, którą ma w środku, pod wpływem "zwyczajnej" panny Oh. Jego wizje. To, jak pognał do domu, żeby otworzyć jej drzwi, kiedy zmarzła. Jak obronił ją przed nachalnym dostawcą i wystawił za próg ochronne buty.
Ale przede wszystkim podoba mi się sama panna Oh
cdn
Edit: Podoba mi się, że rzeczywiście obie dziewczyny są takie, jakimi je przedstawiają: Junkowa panna Oh jest bardziej wyrazista, efektowna, ładniejsza IMO, księżniczka ma zwyczajną, niezapamiętywalną twarz. Ale jest w niej coś tak miłego, takiego "zahaczającego" uwagę, że patrzy się na nią z wielką przyjemnością. Bardzo podoba mi się to, co myśli o samej sobie: że choć całe życie była porównywana na niekorzyść do kogoś lepszego, ciekawszego, piękniejszego, to ona i tak nie chce być inna. Że lubi samą siebie taką, jaka jest i bardzo chce, żeby powiodło jej się w życiu. Przepiękna była scena jej rozmowy z panem Intensywnym, o tym, że porzucenie przez drugą osobę tuż przed ślubem nie jest drobiazgiem, tylko straszną traumą. Bardzo się cieszę na dzisiejszy seans czwórki.
Edit: miałam ochotę bić brawo, kiedy "zwyczajna" panna Oh na drugim spotkaniu absolwentów została przywitana jak gwiazda filmowa
Admete - Czw 12 Maj, 2016 12:43
| Trzykrotka napisał/a: | | rodzice naszej panny Oh wymietli w scenie z kratą z okna |
To fakt Byli bezbłędni.
| Trzykrotka napisał/a: | | Przepiękna była scena jej rozmowy z panem Intensywnym, o tym, że porzucenie przez drugą osobę tuż przed ślubem nie jest drobiazgiem, tylko straszną traumą. |
To chyba najlepsza scena w odcinku. A siostra jest od czapy i tak będę ja traktować - jako dziwaczny przerywnik.
U mnie w klasie była jedna dziewczyna, która odwołała ślub ( albo jej narzeczony, tego nie wiem ).
Trzykrotka - Czw 12 Maj, 2016 13:03
| Admete napisał/a: |
U mnie w klasie była jedna dziewczyna, która odwołała ślub ( albo jej narzeczony, tego nie wiem ). |
O kurcze... ale też tak w ostatniej chwili?
Agn - Czw 12 Maj, 2016 14:13
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | W nowej dramie będziemy podziwiać tylko jedno jego oko. | Oby ty6lko chwilowo , bo takie fryzury na dalszą metę mnie denerwują
Ale mnie ostatnio byle co irytuje |
Ja tak na szybko z pracy - mam zle wiesci. Ten bohater najprawdopodobniej stracil to oko, stad grzywa. Wiec raczej nie bedzie fryzury zmienial.
Ale i tak mi sie podoba.
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 14:17
| Agn napisał/a: | | mam zle wiesci. Ten bohater najprawdopodobniej stracil to oko, stad grzywa. Wiec raczej nie bedzie fryzury zmienial. | & | Trzykrotka napisał/a: | | na każdej fotce z SH Jun Ki ma tę grzywkę na jednym oku. | Hmm. Albo się przekonam albo cóż, niewątpliwie i tak obejrzę, ale nie każda drama musi być moja
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 14:52
Miliard (2009)
Zostaje znaleziona kobieta na skraju wyczerpania nerwowego i fizycznego (Shin Min Ah - taka nieuczesana do ostatniego włoska wygląda chyba najpiękniej ) i opowiada swoje dzieje:
8 osób zgłosiło się lub zostało wytypowanych do gry survivalowej - o wielką kasę. Pojechali chętnie i z wielkimi nadziejami do Australii, gdzie dostali pierwsze zadanie - skonstruować łódź i płynąć do chorągiewki - ale zasada i metoda eliminacji jest zupełnie inna - dużo bardziej dosłowna niż się spodziewali.
I tu zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie, z dziczą: pustynią, wodą, buszem, ale przede wszystkim obłąkanym reżyserem, który ich chce wystrzelać jak kaczki, po jednej na jedną rundę.
Trochę igrzyska śmierci (tylko nie tak młodzieżowe w obsadzie )- bo wszystko zostało przygotowane wcześniej i uczestnicy miotają się wśród niezliczonych kamer na bezludziu, a im dalej w rundy, tym dramatyczniejszych wyborów muszą dokonywać, by przeżyć lub zabić innych.
Można by tu zadać kilka dramatycznych pytań:
Czy przeżyje ktoś poza dziewczyną?
Co z obłąkanym reżyserem i jego przekupnym pomagierem - kamerzystą?
Czy dowiemy się, czemu właśnie te, a nie inne osoby zostały wybrane?
Kto kogo przeleci, kto kogo zabije, a kto zachowa człowieczeństwo w obliczu śmiertelnego zagrożenia, głodu, pragnienia?
itp
Ale film chyba tylko dla Ani, bo nie wiem, czy ktoś jeszcze lubi takie klimaty
Mnie się seans mi bardzo podobał - film w swoim gatunku jest bardzo dobry - nie ma niepotrzebnych scen, nie ma mylących się postaci ani źle obsadzonych ról zwłaszcza szalony reżyser jest świetny (choć ma taką manierę mówienia, że nie wiem jak bym go odebrała w innej roli, tu jest doskonały, a nie ma to jak świetny Zły grał np. Missing Noir M - to chyba Admete widziała), ja lubię też Park Hae Ila (brat z Wojny Strzał). SMA też jest bardzo dobra - taka niby zwyczajna. To moi ulubieni bohaterowie.
Przepiękne zdjęcia
Admete - Czw 12 Maj, 2016 16:47
| Trzykrotka napisał/a: | | O kurcze... ale też tak w ostatniej chwili? |
W tak ostatniej, że imprezy nie odwołała, bo by się jedzenie zmarnowało. To już było na studiach, ale chodziłam z nią do LO.
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 17:22
Lepiej odwołać w ostatniej chwili niż odkręcać po
Maeumi
Skończyłam Mary
Pod koniec była niemożebna ilość dramatoz, fochów Muzyka i zbiorowego ojcowskiego gwałtu na woli Mary w myśl zasady "po ślubie zmieni zdanie, bo przecież my tylko chcemy jej szczęścia" i na woli Drugiego w sumie też - oczywiście dla jego dobra - tudzież wałkowania wciąż tej samej piosenki czy dwóch, co to je miałam pokochać - ergo: sporo trzeba było przewinąć, bo ileż razy można słuchać "czy możesz przemyśleć kwestię tego małżeństwa jeszcze raz?"
Trochę tam też powera brakło pod koniec, ale generalnie skończyło się ok. Powiedzmy, że warto było obejrzeć dla atrakcji jak święte włosy, kajdanki, Mary w walizce, skakanie do kontenera ze śmieciami, wędrówki nocą po lesie z upadkiem i wypadkiem (ale bez amnezji!!!) itp.
Admete - Czw 12 Maj, 2016 18:25
Czwarty odcinek Miss Oh równie dobry jak trzeci. Nawet Isadora była znośniejsza. Wróciła ładna Miss Oh. Będzie się działo. A jak się tajemnica wyda, to nawet myśleć nie chcę.
Agn - Czw 12 Maj, 2016 19:57
| Trzykrotka napisał/a: | | Niezależnie od tego, czy denerwuje, wygląda świetnie |
Oj tak, to prawda.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam nadzieję, że czekanie na lato i nowy seguk z Jun Ki osłodzi nam póki co Mirror of the Witch |
Będzie się musiał bardzo starać, ale już założenie ma świetne, więc nic tylko oglądać.
| Trzykrotka napisał/a: | | miałam ochotę bić brawo, kiedy "zwyczajna" panna Oh na drugim spotkaniu absolwentów została przywitana jak gwiazda filmowa |
A skąd te wiwaty?
| BeeMeR napisał/a: | | niewątpliwie i tak obejrzę, ale nie każda drama musi być moja |
Owszem, nie musi. Za dużo dram, by podobało się absolutnie wszystko.
Tylko będzie ci wtedy ciężej znosić moje bezgraniczne zachwyty, bo mnie się Junki z taką grzywą bardzo podoba. A że nie jest to powodowane wyłącznie cool-wizerunkiem, to tym bardziej chwytam motyw.
Nie żebym kiedykolwiek była obiektywna względem Junkiego.
| BeeMeR napisał/a: | Można by tu zadać kilka dramatycznych pytań:
Czy przeżyje ktoś poza dziewczyną?
Co z obłąkanym reżyserem i jego przekupnym pomagierem - kamerzystą?
Czy dowiemy się, czemu właśnie te, a nie inne osoby zostały wybrane?
Kto kogo przeleci, kto kogo zabije, a kto zachowa człowieczeństwo w obliczu śmiertelnego zagrożenia, głodu, pragnienia?
itp |
Najbardziej podoba mi się to ostatnie, szczególnie dywagacja nr 1.
| BeeMeR napisał/a: | | Lepiej odwołać w ostatniej chwili niż odkręcać po |
Niby prawda, ale jak się tak daleko zajechało, a koszt wesela to nie jest 5 złotych, no to... no ale nie znam powodów.
Dobra, lecę po zakupy do biedry i zasiadam do Temperówki nr 3.
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 20:52
| Agn napisał/a: | Tylko będzie ci wtedy ciężej znosić moje bezgraniczne zachwyty, bo mnie się Junki z taką grzywą bardzo podoba. A że nie jest to powodowane wyłącznie cool-wizerunkiem, to tym bardziej chwytam motyw.
Nie żebym kiedykolwiek była obiektywna względem Junkiego. | Spoko, łykam przecież bez problemu wszystkie kawy itp.
| Agn napisał/a: | | Niby prawda, ale jak się tak daleko zajechało, a koszt wesela to nie jest 5 złotych, no to... no ale nie znam powodów. | Rozwód potrafi być znacznie bardziej kosztowny - nie mówię tylko o pieniądzach, ale i nerwach.
Agn - Czw 12 Maj, 2016 20:53
| BeeMeR napisał/a: | | Spoko, łykam przecież bez problemu wszystkie kawy itp. |
Wiem, wiem. Doceniam, że nie każesz mi zamknąć kurka.
| BeeMeR napisał/a: | | Rozwód potrafi być znacznie bardziej kosztowny - nie mówię tylko o pieniądzach, ale i nerwach. |
Wydaje mi się, że w obu tych przypadkach i koszty, i nerwy są niemałe.
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 21:34
| Agn napisał/a: | Doceniam, że nie każesz mi zamknąć kurka. | Jakbyś wrzucała o Ciapie to może bym to rozważyła, ale o Junkim dlaczego bym miała? Toć go lubię i to bardzo
| Agn napisał/a: | | Wydaje mi się, że w obu tych przypadkach i koszty, i nerwy są niemałe. | Och, na pewno, ale spaprać sobie życie wiążąc się z jakimś palantem, odkrywszy nagle, że to palant czy skurwysyn?
Agn - Czw 12 Maj, 2016 22:05
| BeeMeR napisał/a: | | Jakbyś wrzucała o Ciapie to może bym to rozważyła, ale o Junkim dlaczego bym miała? Toć go lubię i to bardzo |
W dniu, w którym zacznę umieszczać tu masowo zdjęcia Ciapy, pokażesz mi drzwi i mocno je za mną zatrzaśniesz.
| BeeMeR napisał/a: | | ale spaprać sobie życie wiążąc się z jakimś palantem, odkrywszy nagle, że to palant czy skurwysyn? |
Dlatego piszę - nie znam powodów.
Choć Eru a prawdą przykre, gdy palanctwo wyjdzie tuż przed ślubem, a przez narzeczeństwo się nie ujawni.
BeeMeR - Czw 12 Maj, 2016 22:10
| Cytat: | W dniu, w którym zacznę umieszczać tu masowo zdjęcia Ciapy, pokażesz mi drzwi i mocno je za mną zatrzaśniesz. | Raczej przeczekam licząc, że kolejna faza będzie ciekawsza
Dalej jestem zdania, że lepiej powody do "nie bycia małżeństwem" odkryć tuż przed ślubem niż tuż po
Agn - Czw 12 Maj, 2016 23:02
| BeeMeR napisał/a: | | Raczej przeczekam licząc, że kolejna faza będzie ciekawsza |
Faza na Ciapę... Nie wiem, co bym musiała brać.
| BeeMeR napisał/a: | | Dalej jestem zdania, że lepiej powody do "nie bycia małżeństwem" odkryć tuż przed ślubem niż tuż po |
Nie no, to jest jasne i z tym się nie da kłócić. Rozważam sobie tylko.
Agn - Czw 12 Maj, 2016 23:45
Ruszyły prace nad Doktorami: http://www.dramabeans.com...coming-doctors/
Kim Rae Won chyba nie będzie wredny. Buuuu...
Trzykrotka - Pią 13 Maj, 2016 00:11
Bez kawy nie ma poranka, wrzucaj ją nadal po filiżance, Agn Albo nawet chlustaj szczodrze, zwłaszcza jeśli by coś z planu dramy się objawiło. Oni ją nadal kręca, btw? Czy już jest gotowa w stanie surowym?
Z Mary jestem w połowie, z braku czasu, a nie chęci. Zaczęło się już intensywne i zmasowane molestowanie Mary - aj, wkurzają mnie ci panowie, którzy uwiesili się biednej dziewczyniny.... aczkolwiek związek z tym miłym muzykiem to klops Wot i dylematy panien na wydaniu. A właściwie już wydanych - za czebola w dodatku
| BeeMeR napisał/a: | Miliard (2009)
|
To mi przypomina to dzieuo hindi - jaki to miało tytuł? Z Shruti Hassan i Imranem Khanem Luck bodajże. Ten film, w którym ten, który przeżył, dostawał walizę gotówki. Pamiętam klatkę z rekinami, rosyjską ruletkę w kółeczku i takie tam...
Piękny był odcinek Antother Miss Oh! Przyjaźń między HY a DK (nauczyłam się na siłę ich imion - Hae Young i Do Kyung) pięknie się pogłębia, wizje przybierają na sile, a panna Oh powoli wchodzi w rodzinę pana dźwiękowca. Isadora - już wiemy, czemu tak prześladuje naszą "zwykłą" pannę Oh - mam nadzieję, że "pięknej" panie Oh da popalić i to zdrowo. Piękna nic jeszcze nie zrobiła, a już jej nie lubię - ach, jak nonszalancko przyjmowała kosze kwiatów "z okazji pierwszego dnia pracy" stojąc na jednej (zgrabnej) nóżce!
Teraz jest to mocno mocno zamotane. Wróciła zdradziecka ex - narzeczona, lada chwila ex - narzeczony może wydostać się z więzienia. I sporo jeszcze jest do odkrycia. Oby tylko nie poszli w prostą komedię omyłek i dramatozy oraz łapanie za framugę (Ach-ach, zdradzasz mnie z inną, ach-ach, tyś mi wydarł ukochanego).
Niepokoi mnie, że nasza Hae Young kompletnie zatraca siebie przy pięknej Hae Young. Jakby wracała do etapu szarej myszki ze szkolnej ławy, żyjącej w gęstym cieniu koleżanki.
Mam nadzieję, ze końcówka jest jednak nadziejna - podobało mi się, jak podjęła wyzwanie Isadory i z rozbiegu rzuciła się w ramiona DK. Jaka piękna, poruszająca scena z tego wyszła, jaki obłędny hug.
Uwielbiam kolegę - prawnika, oraz to jak Isadora pije wodę mineralną
A jaki nalot mamusia jej zrobiła I tatuś z wiertareczką i cyfrowym zamkiem do drzwi
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | | miałam ochotę bić brawo, kiedy "zwyczajna" panna Oh na drugim spotkaniu absolwentów została przywitana jak gwiazda filmowa |
A skąd te wiwaty?
|
Na pierwszym spotkaniu wszyscy czekali na piękną OHY i urządzili jej owację na stojąco, zanim jeszcze weszła, by zwiędnąć, kiedy zobaczyli, że wchodzi "zwyczajna" OHY. Ale ona nie straciła zimnej krwi i tak ich wszystkich oczarowała, że jedli jej z ręki i uwielbiali, kiedy spotkanie się skończyło. Dlatego na drugim spotkaniu czekali tylko na nią i wiwatowali przez całą jej drogę do stolika, a ona szła, jak po czerwonym dywanie.
Bardzo lubię tę bohaterkę.
|
|
|