To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

zooshe - Pon 14 Wrz, 2015 20:22

Agn napisał/a:

A co właściwie skłoniło cię do kontynuowania?

Wielka sympatia do obu panów, których z początku było jak na lekarstwo.

Agn napisał/a:

O, to ciekawa sprawa. Znaczy się Brewka tak go pięknie gra czy po prostu postać ma drugie dno? Opowiadaj!

Pewnie duża w tym zasługa brewki.
Zdradzający mąż, egoista - przy innym aktorze pewnie znielubiłabym tą postać ale brewki nie da się nie lubić. A sama postać owszem ma swoje wady, ale przynajmniej na razie nie większe niż inni ludzie. Trudno go też potępiać, że chce na nowo sobie ułożyć życie, skoro z żoną nic oprócz dorosłego dziecka go nie łączy.

Trzykrotka - Pon 14 Wrz, 2015 23:23

BeeMeR napisał/a:

Oboje z kociarzy wyznali, że przysporzyło im to popularności i pozytywnego odbioru przez widzów.

Tak myślałam :wink: Po tego typu programach ludzie stają się bardziej rozpoznawali w zalewie innych twarzy. No bo skoro nawet przy spotkaniu on i ona nie bardzo wiedzą, z kim mają do czynienia, albo nawet i wiedzą, jak "żona" sunbae, ale nie pamiętają, jak druga osoba się nazywa... To pewnie i potencjalnym widzom dana panienka, czy pan jakoś bardziej się utrwali.

zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:

A co właściwie skłoniło cię do kontynuowania?

Wielka sympatia do obu panów, których z początku było jak na lekarstwo.

Byłam pewna, bo i ja z tego powodu gromadzę tę dramę i kiedyś ją obejrzę. Ciekawa jestem profesora z Liar Games w roli słodziaka :lol:

A w ogóle, to strasznie tęsknię za jakimś porządnym seansem. Pełznę póki co pełznę z Heart to Heart, która już mi się podoba, ale nie jest na tyle porywająca, żeby wszystko rzucić dla niej. A Duszka i ostatni Scholar czekają na napisy.
Aragonte :kwiatek: Numerek 9 leci do ciebie!

Aragonte - Wto 15 Wrz, 2015 00:16

Odebrany :kwiatek: Dopiero oglądam siódemkę, przepraszam :kwiatek:
Szef właśnie stroszy piórka, gra na gitarze, każe podziwiać bicepsy, chwali się życiowym doświadczeniem i ogółem usiłuje zrobić wrażenie na pracownicy :lol:

BeeMeR - Wto 15 Wrz, 2015 08:19

Trzykrotka napisał/a:
Po tego typu programach ludzie stają się bardziej rozpoznawali w zalewie innych twarzy.
To na pewno - ale też np. on mówił, że zmienił się odbiór jego osoby, że uważany był za wyniosłego i "ostrego" (wygląd robi swoje :P ) , a program pokazał go od zupełnie innej strony - jako luzaka, żartownisia, trochę flirciarza (oni się czarują wzajem i flirtują naprawdę zacnie - a przy tym wszystko z przymrużeniem oka "jesteś moją żoną") trochę romantyka - (to on się bardziej wzruszał na koniec albo opowiadał jak to zawsze chciał dziewczynę pomiziać po włosach jak bohaterowie mangi czy też jak ją zobaczył w ślubnej sukni to zaniemówił). Ja nie mam najmniejszej wątpliwości, że oboje to profesjonaliści w dziedzinie rozrywki i dobrze wiedzą jak się pokazać - a ci akurat zostali doskonale sparowani, bo oboje świetnie wypadają.
Tu jeszcze:
http://www.soompi.com/201...ead-for-allure/

Szkoda mi trochę Yonghwy, że dostał ciumcię, on też powinien mieć żywiołową partnerkę, bo jak sam próbuje dwoić się i troić żeby ożywić rozmowę to kiepskawo to wychodzi. Może się potem rozkręcili ale nie chce mi się sprawdzać.
Na pewno rozkręcił się też NGM z partnerką tj weszli ładnie w swoje role "małżonków", zrobili rozeznanie w przerwie między kręceniem, przygotowali się - miał tylko moment paniki gdy zaczęła mówić o dzieciach, co to wkrótce się im pojawią, ale szybko podjął temat - teraz szukają domu, on chce rezydenci miejskiej, ona wiejskiej, mają co obgadać ;) . Ewidentnie program kręcony jest po dwa odcinki, potem przerwa.

Skończyłam Liar Game - podobało mi się, nawet bardzo.

Rosyjska ruletka była jedną z ciekawszych gier, acz za niesprawiedliwe uważam, że późniejsi gracze wiedzieli jakie jest poczynanie wcześniejszych (np. kto do kogo strzela) - i że rytm nie zmieniał się w trakcie rozgrywki.
Nie jestem fanką obszernej retrospekcji w finalnym odcinku, ale tu potrzebna była.

Samo zakończenie - spoiler lekki - wskazujące na nową rozgrywkę było ciut nadto - tj. dla mnie idealne było to, że dostali filmik z zaproszeniem do nowej rozgrywki, a samo spotkanie na dachu już niepotrzebne.
Oczywiście to tylko takie zrzędzenie na detale, bo całość mi się podobała.

edit:
Uśmiałam się bardzo w odc. 3 WGM z NGM gdy szukali domów i odgrywali dramowe scenki
"kochanie, jestem w domu" "och, muszę znów iść do pracy, żeby zarobić dużo pieniążków na dom i nasze przyszłe dziecko" - przede wszystkim z min agentów od nieruchomości, dla których to była ewidentna nowość a starali się bez skutku zachować kamienną twarz" :rotfl:
Niemniej pan jest w tej parze ewidentnie mniej naturalny (ma chwilami wymuszony uśmiech, ona go coraz to zaskakuje czymś: słowem, działaniem, aegyo), ale bardzo się stara dotrzymać jej kroku.

odc 4 poprzewijałam, bo mnie spotkania ze znajomymi panny nie interesowało (niewątpliwie z TV) ale była i ciekawa odmiana, bo to NGM elokwentnie zdominował rozmowę z nimi, a panna okazała "kobieca stronę", tj wyciszoną, nieśmiałą, bo rozmawiali głównie o niej - NGM bardzo udanie kopiował jej aegyo :lol: Dostali piżamki dla par w ramach prezentu :lol: Po czym poszli na Namsan Tower powiesić kłódkę - inwencja NGM.

Agn - Wto 15 Wrz, 2015 22:10

Trzykrotka napisał/a:
A tu obrazek wcale nie ze Scholara :wink:

Och, ciekawe z czego to... no czyżby Sędzia? :serce:
(Swoją szosą odziałaś się w swoją obłędnie cudną sukieneczkę, Trzykrotko. :serduszkate: Oczu nie mogę oderwać!)
Trzykrotka napisał/a:
Ja też zaczynam czekanie na następną dramę. Nie miałabym nic przeciwko kolejnemu hanbokowi, ale i z współczesnej ucieszę się bardzo.

Też nie mam nic przeciwko. Jemu w hanbokach (zwłaszcza w takich, jakie nosił w Scholarze :serce: ) bardzo do twarzy. *wzdech*
Admete napisał/a:
Widać, że tam jest książka w tle, bo pewne rzeczy są przemyślane.

To sugeruje, że całość jednak nie. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Ja nie miałabym również nic przeciwko "we got married" byleby mu tylko wybrano interesująca partnerkę ;)

Nieeee... nie chcę! Nie chcę żadnego telewizyjnego show, chcę dramę! :foch2:
Admete napisał/a:
Jak wspominałam to na podstawie książki i autor ma chyba serię o śledztwach policyjnych.

Bardzo bym chciała, by na polskim rynku pojawiły się azjatyckie książki, ale nieco innego typu niż to, co jest. Okej, badzo lubię Murakamiego, ale nie sądzę, by tam wszyscy pisali w ten deseń. Z koreańskiej literatury to samo - wszystko a'la Murakami, pełzu-pełzu, akcji nie ma. A ja bym chciała zobaczyć, jak właśnie wyglądają od literackiej strony ichnie kryminały. Na pewno piszą i takie książki, ale nikt ich u nas nie tłumaczy. :(
Zooshe napisał/a:
Zdradzający mąż, egoista - przy innym aktorze pewnie znielubiłabym tą postać ale brewki nie da się nie lubić. A sama postać owszem ma swoje wady, ale przynajmniej na razie nie większe niż inni ludzie. Trudno go też potępiać, że chce na nowo sobie ułożyć życie, skoro z żoną nic oprócz dorosłego dziecka go nie łączy.

Plus, z tego co piszesz, ich małżeństwo od początku było przewidziane jako "do rozwodu", jak tylko dziecko podrośnie, by zrozumieć.
Trochę nieciekawy układ, przyznam szczerze, bo obie strony męczą się w takim związku, zamiast ułożyć sobie życie ciekawiej.
Trzykrotka napisał/a:
A Duszka i ostatni Scholar czekają na napisy.

Ode mnie już 19tka Scholara pofrunęła gdzie trzeba. I zajęłam się Duszką, z którą miło spędziłam pierwsze 3 odcinki. Bardzo mi się podoba. Jest zabawna (momentami do kociokwiku wręcz) i może jest mało wypasiona, ale podoba mi się kwestia z duchami, szamanką itd. To ciekawy temat. :) Plus ta drama ma faktycznie to "coś", co sprawia, że wszystko klika i chce się oglądać. :)
Szefa mam ochotę zdzielić czasem w łeb, a czasem pomyziać. Duszka używa aż miło (kheeee jak niby omdlona zrobiła przegląd rozporków wokół siebie - fiu fiuuuu!).
Swoją szosą w swoich opisach pisałyście coś o jakimś policjancie. Czy to ten sympatyczny szwagier Szefa czy będzie jeszcze jakiś inny? :mysle:

Opisy WGM brzmią fajnie, ale nie czuję się skuszona, by oglądać. Natomiast z przyjemnością czytam, jak zawsze. :mrgreen:

BeeMeR - Wto 15 Wrz, 2015 22:25

Agn napisał/a:
Nieeee... nie chcę! Nie chcę żadnego telewizyjnego show, chcę dramę! :foch2:
to też swego rodzaju drama - dla mnie kwikogenna znacznie bardziej niż komedie.

Dziś bawiło mnie te ż w odc. 5 jak bohaterowie - NGM z panną - oraz inna para rywalizuje o fanty (voucher do SPA, wystawna kolacja przy świecach etc. podczas miesiąca miodowego na który się wybierają każda para gdzie indziej) za pomocą gier przedszkolno-weselnych :rotfl: :rotfl: :rotfl:
przekłuwanie baloników między parą - statyczny NGM sam sobie chyba nie był w stanie wyobrazić siebie w tej roli :rotfl: , tańce na gazecie, przekazywanie kartek ustami itp.
Kto więcej, dłużej, szybciej itp.

A teraz jestem w połowie 1 odc. Duszki :mrgreen:
Już mam ochotę dać w łeb kierownikowi - kilka razy ;)
Szefowi tylko raz ;)

Agn - Wto 15 Wrz, 2015 22:31

BeeMeR napisał/a:
to też swego rodzaju drama - dla mnie kwikogenna znacznie bardziej niż komedie.

Ale Junkiego to ja chcę w dramie lub filmie, a nie reality show. Nie lubię tego typu programów. Mogą być sympatyczne, ale nie lubię, nic nie poradzę.

BeeMeR - Wto 15 Wrz, 2015 22:37

Przecież nie namawiam.
Mnie totalnie zwisają płyty i single o fanmeetingach nawet nie wspominając ale nie odmawiam LMH i innym aktorom prawa do ich nagrywania. O ile nie robią tego zamiast grania tylko oprócz - nie tracą mojej sympatii.

Trzykrotka - Wto 15 Wrz, 2015 22:38

WGM jest niesamowicie kwikogenne i bardzo pouczające obyczajowo. Ja sobie to wszystko obejrzę, jak się z Duszką uporam - na razie mam 40 minut napisów do 10. No i Scholara ledwo tkniętego, ale tu mnie w tyłek nie gryzie, bo i tak ci, co jeszcze chcą obejrzeć, daleko mają do 20 odcinka. Czytam z wielką uciechą relacje BeeMer. BTW: jest może już KSY-KSY z napisami? :kwiatek:

Duszkowy Chef jest genialnie skonstruowany. Doskonała mieszanina - w równych proporcjach - samouwielbienia, zarozumiałości i absolutnej męskiej dojrzałości i słodyczy. Jest pełen zdań typu "czego ja niby nie robię najlepiej na świecie," kiedy przegląda się w lusterku, mówi do siebie "perfect," ale jest uważający i miły. I jest dobrym pracodawcą. I tak naprawdę jest bardzo niepewny siebie. Ja go kocham, zwłaszcza, kiedy Duszka odkrywa w nim tego, którego jej trzeba do pójścia do nieba i peszy go na każdym kroku aż się chłop rumieni po korzonki.
Sympatyczny szwagier - policjant, mówisz? :wink: Tja, tylko mu się dobrze przyglądaj...

Tutaj plakaty Siwona z Heliosa

Athenopodobne imo....

Jutro 1 odcinek She Was Beautiful :excited:

Agn napisał/a:

(Swoją szosą odziałaś się w swoją obłędnie cudną sukieneczkę, Trzykrotko. :serduszkate: Oczu nie mogę oderwać!)

Moja absolutnie ukochana sukienka. Długo jej nie zdejmę, chyba, że dla Siwona :rumieniec:

Agn - Wto 15 Wrz, 2015 22:48

BeeMeR napisał/a:
Mnie totalnie zwisają płyty i single o fanmeetingach nawet nie wspominając ale nie odmawiam LMH i innym aktorom prawa do ich nagrywania. O ile nie robią tego zamiast grania tylko oprócz - nie tracą mojej sympatii.

Tak jak taki jeden wymieniony, tak, tak...
Trzykrotka napisał/a:
i tak ci, co jeszcze chcą obejrzeć, daleko mają do 20 odcinka

Ja powtórkę machnę sobie dopiero za jakiś czas, więc też nie płaczę na razie. :)
Trzykrotka napisał/a:
I jest dobrym pracodawcą.

Właśnie to mnie w nim urzekło. Swoich pracowników obsztorcowuje równo, ale w ich obronie staje jak rozwścieczony lew. Jestem ciekawa, czy sprawa tamtej wrednej blogerki jeszcze wróci. Wiem, że w życiu nie ma lekko, ale chciałabym, by choć w dramach durne baby traciły twarz.
Trzykrotka napisał/a:
Sympatyczny szwagier - policjant, mówisz? Tja, tylko mu się dobrze przyglądaj...

Rozumiem, że to będzie ten policjant, przez którego robiło wam się zimno. :(
Znaczy się już była dziwna scena, że on poszedł za Bong Soo i na tym się kończyło - ściemnienie obrazu, takie to było dziwne, że nie było ciągu dalszego. Miałam jednak nadzieję, że może o kogoś innego chodzi. No cóż... najwięksi psychopaci sprawiali wrażenie miłych ludzi dla sąsiadów, prawda.
Trzykrotka napisał/a:
Tutaj plakaty Siwona z Heliosa

Athenopodobne imo....

I żeby mi to było ostatni raz. :sprytny:
Fakt, athenopodobne, choć tam Siwon nie zajmował tyle miejsca na plakacie (o ile w ogóle zajmował? :mysle: ), no ale dla tego typu filmów i seriali plakaty tworzone są jednak na jedno kopyto.
Ale Siwon ładny. :)
Trzykrotka napisał/a:
Jutro 1 odcinek She Was Beautiful

Jutro jadę do Łodzi i mogę zapomnieć. Może w wolnym dniu (kiedykolwiek to będzie :roll: ) nadrobię.

BeeMeR - Wto 15 Wrz, 2015 22:57

Agn napisał/a:
Tak jak taki jeden wymieniony, tak, tak...
A cóż ja porazdzę na to, że w czasie jak on się obija (na reklamach itp) to ja w dramach wypatrzyłam ze dwudziestu innych aktywnych ulubieńców co to go dawno zepchnęli w szary koniec. Gdyby grał to kto wie, pewnie nie dałby się zepchnąć. Nawet film zrobił gniotowaty, na pewno mnie na złość ;)
Agn - Wto 15 Wrz, 2015 23:03

BeeMeR napisał/a:
A cóż ja porazdzę na to, że w czasie jak on się obija (na reklamach itp) to ja w dramach wypatrzyłam ze dwudziestu innych aktywnych ulubieńców co to go dawno zepchnęli w szary koniec.

No właśnie. Świństwo odstawia, że zaraz go do woja wezwą za szmaty, a on nawet pół dramki nie ćwierknie na pożegnanie. Nie - film będzie robił. No fajnie, ale... drama? PWEASE???
A z innymi ulubieńcami to go też zdradziłam. Proszę wybaczyć, uwielbienie potrzebuje regularnej pielęgnacji, kwiatki też same nie rosną, trzeba podlewać. Coby nie uschnąć, to się polubiło innych, poszerzyło horyzonty i natrafiło na zdolnych pracusiów. A ile odkryć się trafiło? Fiu fiuuu...

BeeMeR - Wto 15 Wrz, 2015 23:05

Agn napisał/a:
uwielbienie potrzebuje regularnej pielęgnacji, kwiatki też same nie rosną, trzeba podlewać.
O to to! Dokładnie o to chodzi :mrgreen:
Agn - Wto 15 Wrz, 2015 23:13

A skoro mowa o przystojnych pracusiach, którzy wiedzą, jak dbać o swoich fanów, dając przykład coponiektórym, pozwolę sobie zamieścić obrazek, który sprawił, że zrobiłam: AAAWWWWW!!!
Czyli Junki i pieseczek. :serce:


Dobranoc! :mrgreen:

Edycja:
Trzykrotka napisał/a:
Moja absolutnie ukochana sukienka. Długo jej nie zdejmę, chyba, że dla Siwona

Jak to ładnie brzmi. :mrgreen:

Trzykrotka - Wto 15 Wrz, 2015 23:25

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
uwielbienie potrzebuje regularnej pielęgnacji, kwiatki też same nie rosną, trzeba podlewać.
O to to! Dokładnie o to chodzi :mrgreen:

Oj tak, dokładnie. Jak tu wielbić niewidzianych, skoro tyle kwiecia na tym świecie w oczy lezie... Pod tym kątem Siwon grzeczny, że do wojska pójdzie prosto z planu. A na fotkach z dramy wygląda zawaałogennie :rumieniec: więc Trzykrotce na pewno wynagrodzi tao nawet durnowatą dramę (oby nie była durnowata :trzyma_kciuki: )

odcinek 3 pary MinYoung, jak o nich piszą, czyi naszego sunbae z piosenkarką. Jadą do agencji pośrednictwa nieruchomości szukać sobie domu. On prowadzi, ona karmi go pomarańczką i komplementuje za koszulę z krawatem, zamiast golfa.
Dobry pomysł, bo tematów do rozmowy i poznawania się co niemiara. Tyle, że ona ściemnia z tymi papryczkami i pomidorami, które chce hodować, a on - mam wrażenie - niesamowicie jest ostrożny i bardzo się kontroluje. Dopiero przy dzieciach, które ona chce z nim miec :rotfl: wyraźnie spanikował. Na razie to ona gada różne farmazony i nadaje ton, a on za nią idzie. Rozmowy o domu w agencji po prostu cudne :mrgreen: Pełna powaga i "zabawa w dom" na miejscu. "Muszę już iść do pracy, pospiesz się z tym prasowaniem" :mrgreen: "To pa pa i zarób dużo pieniążków." Dom w mieście dla niego, dom na wsi dla niej... chyba nadal wiele się o sobie nie dowiedzieli, ale jest zabawnie, zwłaszcza kiedy w końcu i on ruszył do ataku i zaproponował jej wspólne wypróbowanie łóżka - w sensie - żeby położyła się przy nim, z główką na jego ramieniu - wymiękła :rotfl:
Sprawdzę jutro jak sobie radziła królowa z Jae Rimem, czyli para kociarzy, na drugiej randce.

A w ogóle, to odzyskałam tablet, zainstalowałam aplikację gooddrama od nowa i już jestem online! Na początek dodałam do ulubionych Answer Me 1997

Edit:
Agn napisał/a:

Czyli Junki i pieseczek. :serce:

Ajjjjj... jaki śliczny zestaw :serduszkate:

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Jutro 1 odcinek She Was Beautiful

Jutro jadę do Łodzi i mogę zapomnieć. Może w wolnym dniu (kiedykolwiek to będzie :roll: ) nadrobię.

Do Łodzi :zalamka: Kawał drogi. Ale napisów pewnie i tak nie będzie od razu, prawda?

BeeMeR - Wto 15 Wrz, 2015 23:35

Trzykrotka napisał/a:
przy dzieciach, które ona chce z nim miec :rotfl: wyraźnie spanikował.
Mówiłam! :rotfl:
Ale tylko na chwilę stracił rezon. W 4 to on bryluje w rozmowie i wreszcie trochę się dowiaduje o niem. Ona o nim - niewiele. Dla mnie NGM to żółw, w sensie pokaże co nieco (głowę i ogół ;) )ale prawdziwe ja zostawia tylko dla siebie - nie winię go bynajmniej. 5 to chwila dla sponsorów i już zabawa na luzie. 6 to honeymoon ;)

Trzykrotka napisał/a:
Sprawdzę jutro jak sobie radziła królowa z Jae Rimem, czyli para kociarzy, na drugiej randce.
Podpowiem tylko, że druga randka była w szpitalu (1 randka = 2 odcinki) - mina KSE jak opowiada o problemach z sikaniem lub braku bielizny pod szpitalną piżamką - bezcenna :rotfl: On najwyraźniej lubi ją zawstydzać takimi tekstami :lol:

KSY & KSY odc 2 nie szukałam jeszcze.

Aragonte - Śro 16 Wrz, 2015 00:21

Junki i pieseczek - ojejusiu, cudna para :serduszkate:

I chyba też wolę, żeby nasz Junki zachował siły i czas na dramy, aczkolwiek ten odcinek WGM o kociarzach, który widziałam, okazał się całkiem zabawny.

Widzę, że Trzykrotka już wystąpiła w obronie Szefa z Duszki, więc ja nie muszę :wink: Naturalnie ja też miałam ochotę czasem go pacnąć czymś ciężkim, ale szybko polubiłam go bardzo (nawet jeśli chichotałam na widok jego zachowania).

Aragonte - Śro 16 Wrz, 2015 00:34

Agn napisał/a:
Bardzo bym chciała, by na polskim rynku pojawiły się azjatyckie książki, ale nieco innego typu niż to, co jest. Okej, badzo lubię Murakamiego, ale nie sądzę, by tam wszyscy pisali w ten deseń. Z koreańskiej literatury to samo - wszystko a'la Murakami, pełzu-pełzu, akcji nie ma. A ja bym chciała zobaczyć, jak właśnie wyglądają od literackiej strony ichnie kryminały. Na pewno piszą i takie książki, ale nikt ich u nas nie tłumaczy. :(

Podpisuję się :kwiatek: i pewnie z ciekawości sięgnę w końcu po jakąś mangę :mysle:
A tak poza tym to szalenie mnie rozbawił twój tekst o Murakamim :lol: "pełzu-pełzu, akcji nie ma" :rotfl:

Admete - Śro 16 Wrz, 2015 05:34

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Widać, że tam jest książka w tle, bo pewne rzeczy są przemyślane.

To sugeruje, że całość jednak nie. :mysle:


Całośc jest przemyślana. Pewne rzeczy są po prostu pogłębione np. postać dziewczyny. W takich scenariuszach pisanych na kolanie często brak jest konsekwencji w tworzeniu bohaterów albo brakuje głębi. A tam jest tak, że ja już bym chciała dowiedzieć się jeszcze więcej o dziewczynie, o jej partnerze Takamim. Mogłabym o nich mieć więcej odcinków niż będzie.

Cytat:
A ja bym chciała zobaczyć, jak właśnie wyglądają od literackiej strony ichnie kryminały. Na pewno piszą i takie książki, ale nikt ich u nas nie tłumaczy. :(


Też bym chciała zobaczyć. Lubię kryminały z różnych krajów. Próbowałam Murakamiego i ziew, ziew. Aragonte ja sobie znalazłam jakiś film ( 3 części ) na podstawie mangi. japoński. Będę próbować. Jak najbardziej aktorski.

Agn - Śro 16 Wrz, 2015 08:26

Trzykrotka napisał/a:
A na fotkach z dramy wygląda zawaałogennie więc Trzykrotce na pewno wynagrodzi tao nawet durnowatą dramę (oby nie była durnowata )

Daj koniecznie znać, czy jest głupkowata czy nie. Choć Morderca Puchatych Króliczków chyba już nie grywa w durnowatych dramach? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
A w ogóle, to odzyskałam tablet, zainstalowałam aplikację gooddrama od nowa i już jestem online! Na początek dodałam do ulubionych Answer Me 1997

Brawo! :) :) :)
A gdzie teraz jesteś tak w ogóle?
Trzykrotka napisał/a:
Do Łodzi Kawał drogi. Ale napisów pewnie i tak nie będzie od razu, prawda?

Zapewne, tylko że ja nawet nie do końca wiem, kiedy wracam. A, mam to gdzieś. Biorę lapka ze sobą! To przynajmniej jakiegoś posta czasem zamieszczę.
Aragonte napisał/a:
chyba też wolę, żeby nasz Junki zachował siły i czas na dramy,

Ja zdecydowanie. Zresztą on się chyba nieszczególnie szlaja po dziwnych programach. I widzę, że większość reklam popełnił w młodości, a teraz jakby ma lepsze rzeczy do roboty. :)
Aragonte napisał/a:
Widzę, że Trzykrotka już wystąpiła w obronie Szefa z Duszki, więc ja nie muszę Naturalnie ja też miałam ochotę czasem go pacnąć czymś ciężkim, ale szybko polubiłam go bardzo (nawet jeśli chichotałam na widok jego zachowania).

Ależ ja go nie zamierzam bić z całej siły, tylko tak... czasem solidnie trzepnąć w ucho, coby oprzytomniał. Ale lubię go bardzo. :)
Aragonte napisał/a:
pewnie z ciekawości sięgnę w końcu po jakąś mangę

Ja cośtam z mang podczytałam, ale komiks nie jest moim medium, nie za bardzo lubię.
Aragonte napisał/a:
szalenie mnie rozbawił twój tekst o Murakamim "pełzu-pełzu, akcji nie ma"

Bo taka prawda. Murakami to mistrz świata i okolic w pisaniu książek, gdzie akcji jako takiej nie ma, da się opowiedzieć o czym jest książka w dwóch zdaniach. Ale jak to jest napisane... :serce2:
Nie wierzę jednak, by cała literatua japońska tak wyglądała. Muszę sobie przeczytać książkę Ruth Oezeki, ale to za jakiś czas, na razie mam co czytać. :)
Admete napisał/a:
Próbowałam Murakamiego i ziew, ziew.

Jego się albo lubi, albo nie znosi. :)
Admete napisał/a:
Aragonte ja sobie znalazłam jakiś film ( 3 części ) na podstawie mangi. japoński. Będę próbować. Jak najbardziej aktorski.

Doniesiesz nam o nim, co i jak. Prawda? :flirtuje2:

BeeMeR - Śro 16 Wrz, 2015 08:34

Duszka - odc. 1-2.

zacznę od narzekania - trochę za szybkie tempo wypowiedzi jak na moje potrzeby, ale postaci i konflikt mi się podobają.
Żywiołowa Duszyka kontra szara Myszka - super, bal samców w kuchni (i pod prysznicem :twisted: ) - miodzio :banan_czerwony: , Duszka wśród panów - cudo :rotfl:
Cieszę się, że kolejna drama pokazuje osobę niepełnosprawną jako aktywną życiowo - pracuje na ile może a nie chowa się cichcem w domu.
Policjant jest za gładki i uprzejmy ;)

Agn napisał/a:
Morderca Puchatych Króliczków chyba już nie grywa w durnowatych dramach? :mysle:
Obawiam się że oni wszyscy grywają w lepszych i gorszych dramach - też czekam na relację :kwiatek: . Nie podoba mi się wizualnie 3/4 obsady - to dobrze dla mnie nie wróży - na razie poczekam na wrażenia ;)
Trzykrotka - Śro 16 Wrz, 2015 08:36

Dramabeans zapowiada:

Jeszcze raz: Kupiec z Joseonu
http://www.dramabeans.com...trade-inn-2015/

Latające smoki (co ten Ah In robi na plakacie, jak rany :roll:
http://www.dramabeans.com...ragons-posters/

Nasz Książę z Muszkieterów w dramie o zemście
http://www.dramabeans.com...odbye-mr-black/

Tu coś dla jajec: opowieści "jak dostałam/em bzikna na tle dram" tym razem na bazie BBF :mrgreen:
http://www.dramabeans.com...aradiiiiiiiise/

I coś dla przyjemności: Siwon i Morderca Orion z Origin na konferencji prasowej. Zwróćcie uwagę na nowy model "sarange"
http://www.dramabeans.com...she-was-pretty/

BeeMeR - Śro 16 Wrz, 2015 08:43

Trzykrotka napisał/a:
co ten Ah In robi na plakacie, jak rany :roll:
To samo co na niemal wszystkich zdjęciach - seksownie wydyma usta ;)

Trzykrotka napisał/a:
Siwon i Morderca Orion z Origin na konferencji prasowej. Zwróćcie uwagę na nowy model "sarange"
Na konferencji podobają mi się bardziej niż na plakatach - wszyscy - jest więc szansa dla dramy :trzyma_kciuki:
Ten nowy model sarange to te paluszki? Junki tez tak robił przy Scholarze ;)

Trzykrotka napisał/a:
Nasz Książę z Muszkieterów w dramie o zemście
I to jest ciekawe zestawienie osobowe, ale poczekam na plakaty :P

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
chyba też wolę, żeby nasz Junki zachował siły i czas na dramy,

Ja zdecydowanie
Tak, wiem, zrozumiałam za pierwszym razem ;) .
Ale jako rzekłam ja bym się nie obraziła, bo to by m.in.; pokazało szerszej publiczności (np. mnie :twisted: ) wielce radosną, nieformalną stronę Junkiego, a nie tylko wystudiowane kwestie i sceny z dram. A więcej fanów na pewno nie zaszkodzi nawet najlepszemu aktorowi.
Oczywiście kolejną dramę chcę również, nawet bardziej :mrgreen:
O, a takie zabawy jak z NGM to też bym zobaczyła :rotfl:
Chociaż to niewątpliwie zabawniejsze jest jak się ogląda niż wykonuje ;) :twisted:

Trzykrotka - Śro 16 Wrz, 2015 09:56

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
co ten Ah In robi na plakacie, jak rany :roll:
To samo co na niemal wszystkich zdjęciach - seksownie wydyma usta ;)

ALe gnie się też tak, jakby mu KMM coś brzydkiego robił. BTW Ah In podobno dość ficjalnie deklaruje się jako gej.

Trzykrotka napisał/a:

Ten nowy model sarange to te paluszki? Junki tez tak robił przy Scholarze ;)

Tak, te paluszki, małe serduszko się robi.

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
chyba też wolę, żeby nasz Junki zachował siły i czas na dramy,

Ale udział w WGM chyba nie przeszkadza w dramowaniu. Sunbae zrobił INR3, 50 odcinkową dramę rodzinną i MSH - a w międzyczasie wystąpił w WGM. W niczym mu udział w programie nie przeszkodził, a - jak pisze BeeMer - dał się ludziom poznać od bardziej osobistej strony. Nie pogniewałabym się na taką działalność Jun Ki.
Ale to i tak teoretyczne gdybanie, bo nic nie słychać o takich jego projektach.

Agn napisał/a:

A gdzie teraz jesteś tak w ogóle?

U siebie, od 2 tygodni. Tylko tablet zepsuł się w upały, poszedł do przeinstalowania i mam go znów w domu, z nową aplikacją gooddrama.

Admete - Śro 16 Wrz, 2015 10:36

Agn napisał/a:
Doniesiesz nam o nim, co i jak. Prawda?


Nie ma sprawy, jak znajdę czas na obejrzenie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group