Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dr House
Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 20:23 Może nadrobię... od jutra się wezmę... chociaż kurczę lipton taki jak ten serial zszedł na psy...Alicja - Pon 31 Sty, 2011 20:34 nie spoileruję, piszę, że są zmiany ale nie piszę co się stało
co do wystawienia - po prostu chwila oddechu dla siebie w związku i przyjaźni Anaru - Sob 12 Mar, 2011 13:53 To wygląda jak wyjątkowo naćpany sen dr House'a http://www.youtube.com/wa..._embedded#at=35
Z jakiegoś odcinka?
Chyba muszę nadrobić braki serialowe Admete - Sob 12 Mar, 2011 13:55 Nie Housa tylo Cuddy - chorej ( chyba ). Z ostatniego odcinka. Widziałam fragmenty.Alicja - Sob 12 Mar, 2011 14:28 tak, podczas narkozy Cuddy
w ogóle porobiło się w Housie dla mnie sezon 7 jest ciekawszy od poprzednich - nie liczę 1 i 2, a życie Housa niestety po radosnych falach ku górze zmierza w szybkim tempie w dół BeeMeR - Śro 16 Mar, 2011 09:48 A jak la mnie 7 sezon jest zbyt udziwniony - przynajmniej niektóre odcinki są zbyt naciągane - nie mówię o przypadkach, te zawsze były dziwne, ale zagrywki House'a dawno już wykraczają poza wszelkie prawdopodobieństwo
W sumie nie żebym prawdopodobieństwa akurat szukała w Housie milenaj - Śro 16 Mar, 2011 10:43 A mnie zasmucił ten odcinek. W sumie House mi się przejadł.
Spoiler:
Nie oglądam już regularnie, ale cieszyłam się, że jest z Cuddy. Wprawdzie na swój własny pokręcony sposób, ale zawsze. A tu lipa. Tylko, co teraz? Znowu walka z uzależnieniem?
Iwona - Śro 16 Mar, 2011 13:26 Obejrzałam najnowszy odcinek Housa i powiem, że wrócił do korzeni, czyli vicodinu.Anonymous - Śro 16 Mar, 2011 14:49 Iwono mogłaś jakąś dłuższą wypowiedź napisać, bo nawet chcąc unikać spojlera, po najechaniu na temat, łup i wiem wszystko... Admete - Śro 16 Mar, 2011 15:11 Widziałam fragment i powiem tylko, ze postać całkiem upadła...na głowę...milenaj - Śro 16 Mar, 2011 16:04
Cytat:
Iwono mogłaś jakąś dłuższą wypowiedź napisać, bo nawet chcąc unikać spojlera, po najechaniu na temat, łup i wiem wszystko...
_________________
Kaśku, to chyba moja wina.
Bo ja napisałam o uzależnieniu, a Iwona pociągnęła wątek...
Jakimś cudem myślałam, że ktoś już wcześniej o tym napisał....Alicja - Śro 16 Mar, 2011 19:54 poprawcie wypowiedzi i wrzućcie to w spoilery-zarówno o związku jak i uzależnieniu
a co do tego czy wrócił czy to dwurazowy wybryk oraz z kim będzie lub nie - to się okaże. Ja oglądam
House nie upadł na głowę, tego można było się po nim spodziewać BeeMeR - Śro 16 Mar, 2011 20:14
Alicja napisał/a:
House nie upadł na głowę
bo od początku był "upadnięty na głowę" Alicja - Śro 16 Mar, 2011 20:19 gdy House przestanie "być upadnięty na głowę" wtedy będzie koniec serialu Admete - Śro 16 Mar, 2011 20:32 Mnie się źle ogląda, jak nie lubię głównego bohatera. A Housa nie moge lubić.Alicja - Śro 16 Mar, 2011 20:49 teraz mnie zaciekawiłaś nie możesz? jakiś konkretny powód, aktor czy tak " po prostu"?amy188 - Śro 16 Mar, 2011 21:38 Był czas, kiedy oglądałam House'a nałogowo i bardzo poważnie rozmyślałam nad kwestiami poruszanymi w poszczególnych odcinkach. Jednak najnowszych 3 odcinków jeszcze nie widziałam i nawet nie mam ochoty się za nie zabierać. Serial "coś" stracił i nie jestem do końca pewna co.Admete - Śro 16 Mar, 2011 22:06
Alicja napisał/a:
teraz mnie zaciekawiłaś nie możesz? jakiś konkretny powód, aktor czy tak " po prostu"?
Zmęczył mnie. Ileż można tak ciągle być niby to wrednym draniem o zranionej duszy Nie mam do takich cierpliwości. Ogólnie jak dla mnie serial za długo trwa. Sześć sezonów to u mnie górna granica wytrzymałości Wyjątek stanowi CSI, ale to zupełnie inny serial.Anonymous - Śro 16 Mar, 2011 22:54
Admete napisał/a:
Zmęczył mnie. Ileż można tak ciągle być niby to wrednym draniem o zranionej duszy
Dokładnie. House na początku intrygował, był takim novum, każdy odcinek był zaskoczeniem a teraz oklepane wszystko jak dywan przed Wielkanocą....Alicja - Czw 17 Mar, 2011 10:24 aaaa tam, w normalnym życiu pewnie bym go dawno trzepnęła, ale w serialu...
Dzięki!
Podobała mi się w odcinku, a zapomniałam nawet zapytać czy ktoś nie wie co to za utwór Alicja - Czw 17 Mar, 2011 17:44 nawet słowa piosenki idealnie pasują do momentu życia w którym znalazł się House
a jak ci się podobała końcówka filmu BeeMeR - Czw 17 Mar, 2011 18:28 hm... ten odcinek mi się nieszczególnie podobał - zresztą jak i kilka poprzednich
W dodatku przegapiłam jak właściwie wyleczyli tego faceta - ale zakładam, że tą operacją
Spoiler:
na sercu
Samą końcówkę mi przypomnij, bo mam zanik pamięci?
Niemniej Co do House'a, Wilsona i Cuddy to
Spoiler:
ta relacja nigdy nie wydawał mi się realna - bo chyba nikt nie pozwalałby się tak House'owi wodzić za nos jak ta dwójka (pomijając maltretowane w związkach osoby, ale to inna bajka) jednocześnie udając, że trzyma rękę na pulsie. odejście Cuddy tez mnie nie przekonuje o tyle, że nie miała większego "ale", że ją notorycznie okłamuje, ale ma zastrzeżenia, że bierze vicodin. Ja nie widzę większej różnicy - i to, i to jest kłamstwem (bo brak szczerości przy nałogu to dla mnie też kłamstwo).
Pomysł konsultacji z House'm umilającym sobie czas kolejnymi dziwkami też jest dla mnie niewiarygodny - jak w sumie cały serial
Natomiast bardzo podobała mi się scena kilka odcinków wstecz, gdy zmaltretowany House przychodzi do Cuddy i wyznaje, że choćby nie wiem co to i tak wybierze ją - bo to było tak inne od jego typowych, wykalkulowanych, cynicznych wypowiedzi, że aż świetne. No ale oczywiście musiała być to typowa cisza przed burza i zaraz wszystko między House'm i Cuddy spitolili
Ale ja ostatnio mam tak, że mi się niewiele podoba - to być może trzeba na to przez palce patrzeć. Alicja - Czw 17 Mar, 2011 18:39 mnie również podobało się to samo co tobie, kilka odc. wcześniej
Spoiler:
byłam przekonana, że on ją rzuci, bo przez miłość do niej nie może się skupić i jest"gorszym lekarzem" a tu trach, zawsze wybierze ją i smacznie zasnął na jej kolankach
nie pamietasz końcówki? miałam ochotę go zabić
Spoiler:
skoczył z balkonu, myślałam, że załamał się i chce popełnić samobójstwo
spartaczyli sprawę z tym odcinkiem
Spoiler:
tak jak i ze związkiem Cuddy-House Cuddy jest mało przekonująca, że rzuca go , bo wcale nie Vicodin jej rzeszkadza i jego kłamstwa tylko... nagle zaczęło jej zależeć by być PEWNĄ że w każdej sytuacji może liczyć na Housa i nie będzie sama z kłopotami. To wytyka jej Wilson, że przecież wcale na początku nie chciała, żeby House się zmieniał a teraz już chce? Przecież wiedziała z kim wchodzi w związek.
I to jej stwierdzenie, że ona nadal kocha Housa i wie, że House kocha ją, ale...
a faceta wyleczyli operacją, House jak zwykle miał rację BeeMeR - Czw 17 Mar, 2011 19:26 a, my po prostu tej końcówki 7x16 nie kupiliśmy, to i mi z głowy wywietrzała
Spoiler:
zwłaszcza po cenie z Wilhelmem Tellem, jak tylko zaczął się spindrać na barierkę to stwierdziliśmy, że "skoczy do basenu na bombę"