To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Kicz czy literatura ?

praedzio - Czw 12 Lip, 2007 09:27

Daj mi usta, kochanie, kryształowe moje dziecko, daj mi usta, pragnę.

Jak wy sobie chcecie, ale ja poczułam szatański oddech pedofilii... :obrzydzenie:

1agawa - Czw 12 Lip, 2007 12:17

Czy TO napewno napisała Mniszkówna? :confused3: Bardzo przypomina mi to styl powieści gotyckiej. Coraz mroczniej i straszniej.
Anaru - Czw 12 Lip, 2007 23:19

1agawa napisał/a:
Czy TO napewno napisała Mniszkówna? :confused3: Bardzo przypomina mi to styl powieści gotyckiej. Coraz mroczniej i straszniej.

No to pasuje do tytułu :mrgreen:
Usiłowałam to sobie dzieuo pożyczyć, ale nie dopadłam....
Znalazłam tylko losy potomków Stefci (zapomniałam tytuł) :confused3:
A wydawało mi się, że wzięła i umarła...... :shock: Jak widać Waldi sie tym nie przejął i robił swoje....

Marija - Pią 13 Lip, 2007 07:38

Anaru napisał/a:
Znalazłam tylko losy potomków Stefci (zapomniałam tytuł) :confused3:
A wydawało mi się, że wzięła i umarła...... :shock: Jak widać Waldi sie tym nie przejął i robił swoje....
Hm, nie "Syn Ordynata"? Niestety, nie mogę namierzyć :cry2: .
Kaziuta - Pią 13 Lip, 2007 22:31

Jak Wam sie jeszcze nie znudziło, to prosze bardzo ciąg dalszy. :slina:


BeeMeR - Sob 14 Lip, 2007 10:14

I jak tu nie upaść z wybuchem szczęścia i kiedy rozwierają się purpurowe kielichy szczęścia
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Admete - Sob 14 Lip, 2007 11:50

Morze, które bełkocze...nieźle jak na pierwsza linijkę na stronie.
"Hamlet...wiesz on jest czasem okrutny" - jakie odkrywcze ;-) "Hamlet bedąc obecnie we mnie..." :mrgreen: "zwilżony kwiat swych warg pałających zywa krwią..." Wampiry normalnie ;-)

Kaziuta - Sob 14 Lip, 2007 16:30

Podała mu zwilożony kwiat swych warg rozchylonych, pałających żywą krwią.On je porwał i wessał w swoje. Szał ich ogarnął.Zarzuciła mu na szyję ramiona i przylgnęłą doń cała. Zamknął ją w swym męskim uścisku i chłonąc jej usta, przegiął jej głowę na bok, położył na swej piersi. Jęknęła cicho z rozkoszy.

To mnie urzekło. :paddotylu:
Co za zawoalowana perwersja. Istny demon z tej naszej Helenki. :slina:

Marija - Sob 14 Lip, 2007 17:59

Dziw, że nie jej nie udusił na tym bezdechu :? . Oj, miała Helenka fantazje maso...
Alison - Nie 15 Lip, 2007 10:03

Kaziuta napisał/a:
przegiął jej głowę na bok, położył na swej piersi. Jęknęła cicho z rozkoszy.


Jezusie, jak to przeczytałam, od razu mnie rozbolał na nowo mój kręgosłup szyjny i jęknęłam cicho, bynajmniej nie z rozkoszy :roll:

asiek - Pon 16 Lip, 2007 18:01

" A teraz, słuchaj... tyś mój cudowny raj, tyś moje niebio i moje piekło,
diabelstwo ty moje !...ty moje wszystko!"

Aaaaach,.... :thud: :wink:

Alison napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
przegiął jej głowę na bok, położył na swej piersi. Jęknęła cicho z rozkoszy.



Jezusie, jak to przeczytałam, od razu mnie rozbolał na nowo mój kręgosłup szyjny i jęknęłam cicho, bynajmniej nie z rozkoszy

:rotfl:
Widać, czcicielka szatana miała jogę w małym paluszku. :wink:

Kaaaziu, :thanx:

Kaziuta - Pon 16 Lip, 2007 18:27

Oto kolejny fragment. Nastepny niestety dopiero za ponad dwa tygodnie, ale cierpliwość będzie nagrodzona. :excited: Za to moge ręczyć. Helenka nie zawiedzie. :rotfl:

Gosia - Pon 16 Lip, 2007 18:32

asiek napisał/a:
"tyś mój cudowny raj, tyś moje niebio i moje piekło,
diabelstwo ty moje !...ty moje wszystko!"

To jest absolutnie boskie! :paddotylu:

Marija - Pon 16 Lip, 2007 19:14

Słuchajcie, czy takie ilości kwiatów ciętych i doniczkowych (?), w jakich te romansowe pary przebywały, nie wpływały jakoś dziwnie na rozum?? :mysle: (Ali, jak to z temi zapachy upojnemi?)
Alison - Pon 16 Lip, 2007 23:14

Zapachy jak najbardziej służyły odurzeniu, wspomagały rozkoszne natchnienia, do upojeń prowadziły świetlistych, że potem to już nie było wiadomo kto niebo, kto piekło, kto bogiem mym, a kto diabłem.
Tak było... :wink:

BeeMeR - Pon 16 Lip, 2007 23:20

A jakie to wykwintne wszystko! Jakie wytworne! Wprost wyśmienite! :lol: :mrgreen:
Gosia - Nie 05 Sie, 2007 13:03

Przeczytalam jeszcze raz te fragmenty "Czcicieli" z zapartym tchem :mrgreen:
Ale te opisy natury, ja bym tak w zyciu nie umiala! :wink:
Pare razy rozlozylo mnie na lopatki, och te metafory zabojcze prawdziwie, to trzeba miec bogatą wyobraźnie, zeby cos podobnego wymyśleć.
W tym ostatnim fragmencie, to mi sie jeszcze spodobalo:
- Daj usta. Daj mi je sama! - szepnął głucho, pochylony tuz nad jej twarzą.
- Weź je. Oto są! - odszepnęła, drżąc.


Wyobrazacie sobie siebie w takiej sytuacji? :rotfl:
No i jeszcze to zdanie, nieco pedofilskie:
" Takiej, jak ty, dziecino, trzeba imponować, chcąc ją mieć".
Trzeba powiedzieć, że to stwierdzenie bardzo życiowe :mrgreen:

Mam nadzieję, że po powrocie Kaziutka zaserwuje nam ekscytujący ciąg dalszy :D

Alison - Nie 05 Sie, 2007 14:46

A ja gdzieś posiałam mój egzemplarz :cry2: :cry2: :cry2:
Kaziuta - Śro 08 Sie, 2007 18:53

Koniec wakacji :frustracja: , czas brać się do roboty.
Dla wszystkich zainteresowanych ciąg dalszy "Czcicieli szatana" :excited:

Gosia - Śro 08 Sie, 2007 19:09

"krysztale mój" , "Heljos moje"
Czemu do mnie nikt tak nie mówi :(
Czemuż to nikt nie pogładzi mnie "rasową swą ręką", nie szepcze "słodkich pieściwych słów", nie wyszarpnie z majolikowej wazy obok konsoli lustra "pęku krwawych róż" i nie złoży u mych stóp" :cry2:

Alison - Śro 08 Sie, 2007 19:18

Gosia napisał/a:
"krysztale mój" , "Heljos moje"
Czemu do mnie nikt tak nie mówi :(
Czemuż to nikt nie pogładzi mnie "rasową swą ręką", nie szepcze "słodkich pieściwych słów", nie wyszarpnie z majolikowej wazy obok konsoli lustra "pęku krwawych róż" i nie złoży u mych stóp" :cry2:


Bo Tyś innemu pisana, a dłonie jego zbyt delikatnymi są, by brać na siebie ryzyko utoczenia kropli krwi najprawdziwszej, cierniem róży krwawej, co by się pod Twemi stopy znaleźć miała... :wink:

Admete - Czw 09 Sie, 2007 14:46

A mnie zastanawia, że oni tak siedzą i ględzą o tej miłości, kwiatki marnują i żywego ducha dookoła. Nikt na nich przypadkiem nie trafi, wszytskich wymiotło, a przeciez takie czułości i gadanie trochę trwa ;-)
Alison - Czw 09 Sie, 2007 15:57

Admete napisał/a:
A mnie zastanawia, ęe oni tak siedzą i ględzą o tej miłości, kwiatki marnują i żywego ducha dookoła. Nikt na nich przypadkiem nie trafi, wszytskich wymiotło, a przeciez takie czułości i gadanie trochę trwa ;-)


Widać wszystkich zemdliło :wink:

Gosia - Czw 09 Sie, 2007 16:54

Dawno tak zabawnego i trafnego komentarza nie czytalam :rotfl:
Kaziuta - Śro 15 Sie, 2007 16:41

Kupiłam "Na ustach grzechu" Magdaleny Samozwaniec. Zanim dotarłam do domu przeczytałam parę stron w tramwaju. Ubawiłam się po pachy. Dla przykładu:

"Falująca aksamitna amazonka okrążała zad dobrotliwego zwierzęcia, okazując dyskretnie rąbek koronkowej halki. Rusałczany woal obłoczył się nad głowami obojga.Włosy jej w jeździe szumiały. Siedziała wygodnie jak na krześle, giętkie młode piersi usunąwszy ku tyłowi. W jednej ręce igrała cuglami, w drugiej trzymała ledwo rozkwitłą różę, którą opędzała się od zapachu końskiego.
- Dzięki Ci stwórco, że jestem młodą i piękną kobietą - szpenęłą, po czym wytoczyła okrągłe bujne biodro naprzód i przygarnęła je jakimś dziewiczym wstydliwym ruchem białą ręką ku sobie".

Jak można "wytoczyć" biodro? I to jedno na dodatek? A co w tym czasie z drugim bioderm się dzieje? :excited: :excited: :excited:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group