Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Admete - Śro 08 Sty, 2014 17:18
Nigdy nie czytałam Tajemniczego opiekuna i teraz to już raczej za późno
BeeMeR - Śro 08 Sty, 2014 18:03
Może nie - to jest naprawdę słodko, ale nie głupio-słodko napisane (przynajmniej tak mi się pamięta - m.in dlatego takiej radości mi dostarczył Tajemniczy Opiekun w City Hunterze )
Agn - Śro 08 Sty, 2014 20:39
Eee tam, Admete, na dobrą książkę nigdy nie jest za późno, a poza tym dobra książka dla młodzieży powinna być czytliwa dla dorosłego. W bibliotece na pewno znajdziesz, spróbuj. To jedna z najbardziej urokliwych książek, jakie czytałam za młodu. Tak jak dzisiaj dziewczyny wracają do Ani Shirley.
Admete - Śro 08 Sty, 2014 21:12
To jak kiedyś zawędruję do działu mlodzieżowego.
BeeMeR - Śro 08 Sty, 2014 21:46
| Agn napisał/a: | | Tak jak dzisiaj dziewczyny wracają do Ani Shirley. | Ja kiedyś próbowałam, ale nie byłam w stanie - na to jestem za stara widocznie. Emilkę ze Srebrnego Nowiu zaś sobie powtórzyłam kiedyś, ale chyba tylko pierwszy tom, bo potem Tadzio mnie niesamowicie wkurza
Ania Aga - Śro 08 Sty, 2014 21:58
Najbardziej pamiętam ciągutki Agi Abbot, nawet je kiedyś robiłam.
Eeva - Czw 09 Sty, 2014 08:31
| BeeMeR napisał/a: | | Emilkę ze Srebrnego Nowiu zaś sobie powtórzyłam kiedyś, |
Ja się ostatnio zastanawiałam czy sobie nie powtórzyć.
| BeeMeR napisał/a: | | ale chyba tylko pierwszy tom, bo potem Tadzio mnie niesamowicie wkurza |
Mnie zawsze wkurzał. Odkąd pamietam byłam Team Dean;-)
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 08:43
Ale jeszcze w pierwszym tomie Tadzio daje radę jako bohater, potem zaś wyrasta z niego takie lelum, że się słabo robi (nie w ten dobry sposób ). Ale ja zawsze byłam mocno oporna na arcy-nie-romantyczny dla mnie wątek: poślubię inną kobietę bo moja ukochana mnie nie chce/może poślubić... ok, w ostatniej chwili poślubię jednak moją ukochaną
Szlachetne narzeczone oddające narzeczonych w ostatniej chwili "tej jedynej, wymarzonej" to ja łykam wyłącznie w bollywoodach czy dramach koreańskich - w każdym razie tam, gdzie ożenek aranżują rodzice, a nie młodzi, ew. tam, gdzie został on przyklepany zanim delikwent się zakochał w swej jedynej, prawdziwej miłości, a nie tam, gdzie ktoś decyduje się poślubić kogoś innego na złość sobie/komuś innemu lub ku wiecznemu cierpieniu obojga
Co nie zmienia faktu, że też bardziej lubię Deana
Ale ja nie mam natury romantycznej jak Emilka czy Tadzio
Eeva - Czw 09 Sty, 2014 08:47
Hahaha, to witaj w klubie... dla mnie tej Tadzio to taka popierdółka, że żal, wszyscy wokół niego mają w sobie więcej ognia. No ale to wrażliwy artysta, moze my po prostu nie rozumiemy delikatności duszy artysty;-)
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 11:12
| Eeva napisał/a: | | moze my po prostu nie rozumiemy delikatności duszy artysty;-) | Och, ja na 1500% nie rozumiem i nie zamierzam Ja jestem prosty człowiek, racjonalnie stojący na ziemi, a nie bujający w obłokach. Niby Tadzio i Emilka pasują do siebie, nie wiem nawet czy nie za bardzo Oboje są tak uduchowieni i artystyczni, że aż ciężko sobie wyobrazić że podołają prozie życia razem
Eeva - Czw 09 Sty, 2014 11:18
Myslę, ze takie uduchowione osoby sa tak wysoko nad ziemią, że dla nich proza życia nie istnieje
Agn - Czw 09 Sty, 2014 11:53
Proza życia dopada każdego - przy pierwszym problemie, co na śniadanie, bo lodówka pusta.
Nie czytałam nigdy Emilki. Powinnam? Dużo straciłam?
Eeva - Czw 09 Sty, 2014 12:03
Ja bardzo lubię Emilkę, chociaż juz lata minęły odkąd ostatni raz przeczytałam. Musiałam być w liceum.
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 12:47
| Agn napisał/a: | | Nie czytałam nigdy Emilki. Powinnam? Dużo straciłam? | Spróbuj
ja mam i lubię to wydanie:
Caitriona - Czw 09 Sty, 2014 14:00
| BeeMeR napisał/a: | | ja mam i lubię to wydanie: |
Też takie mam i bardzo lubiła tę książkę w dzieciństwie, w przeciwieństwie do Ani I też się zastanawiam, czy jej sobie nie powtórzyć
Admete - Czw 09 Sty, 2014 15:43
To zupełnie inaczej niż ja, bo Emilki nigdy nie doczytałam do końca.
praedzio - Czw 09 Sty, 2014 18:01
O, przypomniałyście mi o Emilce. Może warto ją sobie przypomnieć? Kiedyś mi się podobała. I miałam takie samo wydanie. Najbardziej mi się zapamiętała historia z obcinaną grzywką.
Anaru - Czw 09 Sty, 2014 19:19
Ja czytałam i Anie i Emilkę i choć uduchowiona i poetycka w najmniejszym stopniu nie jestem, to obie dobrze mi się czytało. Tego jakiegoś Tadzia nie pamiętam ani trochę, Deana zresztą też nie, może sobie odświeżę wraz z Tajemniczym opiekunem?
praedzio - Czw 09 Sty, 2014 19:23
Tadzia to kojarzę, ale jaki Dean??? :o Na swoją obronę dodam, że książkę czytałam w głęokiej podstawówce.
Anaru - Czw 09 Sty, 2014 20:00
Dean to mi sie kojarzy li i jedynie Supernaturalnie
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 20:09
Tamten Dean miał chromą nogę i był znacznie starszy od Emilki (o ile pamiętam), ale był znacznie bardziej racjonalny niż marzyciel-artysta Tadzio. Tyle że sercem Emilki rządził ten drugi.
Ja najbardziej pamiętam scenę, gdy Tadzio ja odnalazł w kościele telepatycznie wiedząc, że tam została
Agn - Czw 09 Sty, 2014 20:36
To może sobie zapodam Emilkę. Ale to za jakiś czas, bo teraz siedzę po uszy w Nesbo (który książek głupich nie pisze).
Caitriona - Czw 09 Sty, 2014 20:44
Wyjdzie, ze połowa forum będzie czytała Emilkę Ja na pewno się za nią zabiorę.
A na najnowszego Nesbo wciąż czekam i doczekać się nie mogę... Jestem piąta w kolejce.
praedzio - Czw 09 Sty, 2014 21:05
Nie tak hop siup. Muszę zdobyć egzemplarz Emilki. Tylko skąd?
Caitriona - Czw 09 Sty, 2014 21:09
Biblioteka?
|
|
|