Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
BeeMeR - Nie 22 Sty, 2017 14:22 Goblin 12-13.
Pomysł ok, ale co tu się będę powtarzać, że te trzy odcinki powinny być opowiedziane w pół godziny?
Końcówka 13. całkiem mi pasuje, nie jestem pewna, czy mam ochotę przewijać kolejne 3 odcinki Aragonte - Nie 22 Sty, 2017 14:56 Tzn. chcesz obejrzeć bez przewijania czy w ogóle sobie darować?
chcesz obejrzeć bez przewijania czy w ogóle sobie darować?
Oglądanie bez przewijania nie wchodzi w grę
Albo z przewijaniem albo wcale
Czerwone krasnoludki i wizja polowania w lesie mi się podoba
Tylko PSJ mógłby mieć lepszą fryzurę Trzykrotka - Nie 22 Sty, 2017 16:55 Co ich wszystkich wygnało do lasu? Jutro odcinek, już się cieszę. Bardzo ładne zdjęcia.BeeMeR - Nie 22 Sty, 2017 18:48
ogólnie piękna ta kolekcja fotek na soompi Aragonte - Nie 22 Sty, 2017 19:42 Prawda? Bardzo mi się podobają te zdjęcia naszej OTP z uśmiechniętym Sun Woo - niestety w tej roli PSJ rzadko ma okazję się uśmiechać, a uśmiech ma ładny.
Fajnie, że jutro odcinek Dzisiaj (bo Goblina mi się nie chciało zaczynać) obejrzałam sobie pierwsze półtora odcinka Hwarangów - Moo Myung (późniejszy Sun Woo) ma naprawdę niezłe wejście - pomijam omdlenie - zwłaszcza utarcie noska przemądrzałemu arystokracie mi się podobało
*Aragonte nuci Marsyliankę* Admete - Nie 22 Sty, 2017 19:45 Przynajmniej macie lato w tym serialu Ja już czekam na wiosenne dramy Voice odcinek 3 obejrzałam i nic poza tym. Goblina pewnie myknę w pół godziny oba odcinki Trzykrotka - Nie 22 Sty, 2017 21:34 Nie mam nic przeciwko moczeniu nóg w strumyku i pomykaniu po lasach Zdjęcia OTP bardzo mi się podobają i w ogóle - doczekać się nie mogę.
Admete I tak mamy teraz lepiej, w epoce dram pre-produkowanych. Dawniej od razu było wiadomo, kiedy drama miała emisję. Np niemal cała My Gir,l prócz krótkiego wstpęu na Jeju, była w śniegu.Aragonte - Nie 22 Sty, 2017 21:44 Powtórkowo oglądam Hwarangi i mam taką refleksję - rozumiem, że połowa Soompi zachwyca się postacią króla i samym aktorem, ale mnie już wcześniej w postaci nie podobało się jedno, a teraz się w tym utwierdziłam. Chodzi o to, że z pełną świadomością zostawił w lesie umierającego Mak Moona i Moo Myunga, doskonale wiedząc, że wszystko to stało się z jego powodu Myślałam wcześniej, że może uznał ich za martwych, ale nie, pada tekst "jeszcze oddycha" (o Moo Myungu/Sun Woo zapewne). Jasne, nie pozwolił ich dobić, ale nie zrobił kompletnie nic więcej I za to królewiątka nie lubię (choć za inne rzeczy lubię).BeeMeR - Nie 22 Sty, 2017 22:08
Admete napisał/a:
Goblina pewnie myknę w pół godziny oba odcinki
Ja też, ale nie dziś
Trzykrotka napisał/a:
I tak mamy teraz lepiej, w epoce dram pre-produkowanych.
Nikt im nie dokręca 2-4 odcinków o niczym
I aktorzy nie mają tak okropnie podkrążonych oczu w drugiej połowie dramy
Aragonte napisał/a:
połowa Soompi zachwyca się postacią króla i samym aktorem, ale mnie już wcześniej w postaci nie podobało się jedno, a teraz się w tym utwierdziłam. Chodzi o to, że z pełną świadomością zostawił w lesie umierającego Mak Moona i Moo Myunga, doskonale wiedząc, że wszystko to stało się z jego powodu Myślałam, że może uznał ich za martwych, ale nie, pada tekst "jeszcze oddycha" (o Sun Woo zapewne). Zero próby udzielenia pomocy Jasne, nie pozwolił ich dobić, ale nie zrobił kompletnie nic więcej.
Ja ma do niego (postaci) więcej zastrzeżeń, ale generalnie się nie czepiam początków, bo każdy z panów musiał dojrzeć i w sumie żaden albo prawie żaden nie był w pełni zachwycający z początku Każdy miał wady i m.in. dzięki temu się to dobrze ogląda bo się panowie zmieniają na dobre. Teraz już król by swego poddanego tak nie zostawił IMHO - jak nie zostawił panny, uznając ją za swą poddaną, którą trzeba chronić, a nie pozwalać zabijać - bo myślę, że to nie tylko kwestia tego, że ona mu się podoba.
Ja sobie bardzo wybiórczo powtórzyłam część Hwarangów 1-3 odc. bo już rozróżniam chłopaków, nawet najmłodszego zwłaszcza ich przedstawienie z odc.3 bo go nie przyswoiłam poprzednio. Dalej uważam, że jest nieco chaotyczne Ciekawe, kto jest ojcem YW Aragonte - Nie 22 Sty, 2017 22:14
BeeMeR napisał/a:
Ja ma do niego (postaci) więcej zastrzeżeń, ale generalnie się nie czepiam początków, bo każdy z panów musiał dojrzeć i w sumie żaden albo prawie żaden nie był w pełni zachwycający z początku Każdy miał wady i m.in. dzięki temu się to dobrze ogląda bo się panowie zmieniają na dobre. Teraz już król by swego poddanego tak nie zostawił IMHO - jak nie zostawił panny, uznając ją za swą poddaną, którą trzeba chronić, a nie pozwalać zabijać - bo myślę, że to nie tylko kwestia tego, że ona mu się podoba.
Też tak myślę. Mam zwyczajnie nadzieję, że wrócą do tego wątku i do króla dotrze, że może sam nie zabił, ale zaakceptował okrucieństwo mamusi i jej komendanta
I nie mam nic przeciwko wadom bohaterów - dobrze, że je mają, przynajmniej wydają się bardziej żywi Zwyczajnie łatwiej mi być po stronie Moo Myunga/Sun Woo Trzykrotka - Nie 22 Sty, 2017 22:18 Nie pamiętałam tego zdarzenia z królem z początkowych odcinków. Czy on miał świadomość, że ludzi zabijani sa w jego imieniu - a raczej po jego zobaczeniu? Hmmm, to mi się rzeczywiście nie podoba. Chyba też dla odświeżenia obejrzę sobie kilka pierwszych odcinków, o ile mnie Generał i ja nie wessie. Póki co interesuje mnie, co będzie z OTP i jakimi drogami dotrą wspólnie na tron. Gosia mnie zaraziła, a tam jest jakaś chora ilość odcinków w ciągu tygodnia.Aragonte - Nie 22 Sty, 2017 22:21 Co to jest Generał i ja? To koreańskie?
Trzykrotka napisał/a:
Nie pamiętałam tego zdarzenia z królem z początkowych odcinków. Czy on miał świadomość, że ludzi zabijani sa w jego imieniu - a raczej po jego zobaczeniu?
Miał świadomość (nawet jakoś to skomentował). Nie pozwolił (o ile pamiętam) dobić Mak Moona i Moo Myunga, ale nic więcej nie zrobił, po prostu odwrócił się i odjechał, pozostawiając tamtą dwójkę w lesie.
Na miejscu Moo Myunga/Sun Woo nie zapomniałabym tego na pewno BeeMeR - Nie 22 Sty, 2017 23:01
Trzykrotka napisał/a:
Czy on miał świadomość, że ludzi zabijani sa w jego imieniu
Miał, miał, próbował to powstrzymać, a jak się nie udało to sobie poszedł.
Pierwsze 5 odc. Hwarangów ma polski sos
Pewne rzeczy (Silla, hwarangi) inaczej bym odmieniła, ale nie jest źle.Trzykrotka - Nie 22 Sty, 2017 23:28 Na pewno sobie powtórzę; mam zresztą słabość do pana Spocka, a jego cameo ogromnie mnie wzruszało.
Generał i ja to chińska drama kostiumowa. Zaczęłam oglądać przez osmozę, bo ostatnie 3 tygodnie spędziłam u Gosi, a ona sie w to strasznie wessała. Ma pozory historyczności, epoka 4 królestw, walk pomiędzy nimi, podchodów i prób przejęcia. Masa bitew, kampanii wojennych, ale też intryg pałacowych, trucizny, podłych konkubin i premierów. Wizualne cudo. Ludzie piękni, kostiumy powalające, nieziemska sceneria (komputerowa, ale pięknie zrobiona), śliczna muzyka, dobra robota operatorska. Walki cudawiankowe, fruwanie i rzeczy fizycznie niemożliwe, ale super-efektowne.
Ale tak naprawdę chodzi o bardzo ładnie pokazany romans OTP, przystojnego generała, przyrodniego brata krola królestwa Jin i panny Bei Ting Ping, która urzekła generała nie urodą, a inteligencją - jest ona mianowicie wykształconą przez ojca genialną strateżką wojskową i samym rozumem potrafi rozstrzygać wojny. Oglądać całości nie zamierzam, bo to pięćdziesiąt parę odcinków po 5 czy 6 w tygodniu, ale wybiórczo na losy tych państwa, którzy wzięli ślub już w 4 odcinku, chętnie sobie popatrzę.Admete - Pon 23 Sty, 2017 07:23
BeeMeR napisał/a:
Ja też, ale nie dziś
Ja też nie wczoraj. Gdzieś w tygodniu albo w weekend. Nie spieszy się.BeeMeR - Pon 23 Sty, 2017 11:01
Admete napisał/a:
Ja też nie wczoraj. Gdzieś w tygodniu albo w weekend. Nie spieszy się.
Ja dziś - przewinęłam trzy odcinki ostatnie odcinki Goblina w pół godziny i jeszcze szyłam przy tym ręce Tabaludze (wykańczałam kostium Adasiowy )
Jak ja nienawidzę
Spoiler:
amnezji. W związku z tym cały odc 14. dla mnie nie istniał i pół 15.
Co za porażka ta drama
Ani porządny romans ani fantastyka
Powtórzyłam sobie za to z rozkoszą 4-5 odc. Hwarangów,
moim zdaniem w/w aspekt króla jest tam pociągnięty i całkiem dobrze:
Już po upiciu hwarangów król jako jedyny nie ulega wpływowi trunku i snuje się po koszarach obserwując, ale nie angażując się w nic. Natyka się na SW - widzi go obitego i znów idzie dalej, dopiero SW zatrzymuje go pytaniem "czy nigdy nad nikim się nie zlitował" - a król rzeczowo mówi "nie" - dopiero wtedy bierze SW na barana i zanosi do pokoju.
To "nie" nie jest do końca prawdą, bo niewiele wcześniej jak ratowali pannę z rzeźni to pozwolił "rodzeństwu" uciec a sam został na placu boju by opóźnić zbirów, ale to dopiero pierwszy raz w tym 5. odc król pomyślał o kimkolwiek innym niż on sam i jak mu źle bo mamusia nie oddaje władzy, postawił czyjeś bezpieczeństwo nad swoje i postanowił pomóc sam z siebie. Potem to pociągnięto gdy sprzeciwił się matce i pierwszy raz pomyślał o kimś jako o poddanym.
Btw. przemarsz hwarangów daje też inne smaczki - król nie chciał pokazać się ludowi w ten niegodny sposób, a potem nie wahał się tańczyć na scenie
W czasie tegoż przemarszu hwarangów SH słał piękne i szerokie uśmiechy, panny mdlały, a BR pierwszy raz spojrzał na SY - bo koledzy omawiali jaka to jest ładna i czyją jest siostrą (oraz jak to SW nie będzie miał kumpli - pewni ci sami go potem sprali, a on ich). - zdawał się całkiem zgadzać z nimi w obu tematach Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 11:34 W Goblinie będzie amnezja? Łeeeeeee, nudy
BeeMeR napisał/a:
Natyka się na SW - widzi go obitego i znów idzie dalej, dopiero SW zatrzymuje go pytaniem "czy nigdy nad nikim się nie zlitował" - a król rzeczowo mówi "nie" - dopiero wtedy bierze SW na barana i zanosi do pokoju.
Z angielskiej wersji kojarzyłam pytanie "czy kiedykolwiek niósł kogoś na plecach", aż muszę sprawdzić, czy dobrze pamiętam.
Podejrzałam sobie fragment z pijatyką i bójką - urocze to było, nie powiem Admete - Pon 23 Sty, 2017 11:53 Ale taka amnezja to może być. Mnie nie przeszkadza, to amnezja magiczna Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 12:26 Podejrzałam spoilery do Goblina. Łeeee, chyba nie chce mi się oglądać ostatnich odcinków Mści się moim zdaniem ta "jednotorowość" - wszystko IMO sprowadza się do romansu, mam wrażenie
Serio wolę Hwarangów, mimo ich wad - tam mam przynajmniej ileś tam wątków i postaci, które lubię, jest trochę przygody, trochę romansu, trochę quasi-historyczności (bo w końcu jakieś nikłe odniesienia do historii są tutaj i prowokują ludzi do snucia domysłów o tożsamości głównego bohatera).Admete - Pon 23 Sty, 2017 13:05 Nie oglądaj, mnie też nie zależy, ale obejrzę fragmenty, żeby wiedzieć. Dużo teraz nowych seriali będzie. Dziś zaczyna się Defendant, w tym tygodniu także pierwszy odcinek Saimdang - nareszcie.Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 13:17 Fragmenty na pewno podejrzę. Może zresztą najdzie mnie na oglądanie tych ostatnich odcinków i łyknę je mimo obecnego marudzenia Może nawet będą mi się podobały, kto wie Trzykrotka - Pon 23 Sty, 2017 14:08 Ja sobie też koniecznie obejrzę Hwarangi Drama podobała mi się od samego poczatku, ale sporo smaczków umknęło. Doskonale pamiętam, że król nie upił się jako jedyny i to, że Sun Woo musiał go prosić o piggyback też. Ale wiele rzeczy mi umknęlo w natłoku wrażeń.
Widziałam dziś śliczny BTS, w którym wprawni chłopcy z boysbandów, czyli Szósty i Su Ho uczyli Wachlarza - Aramisa, jak ma w tańcu odprowadzać ramię w bok. Widać było, że ni huhu nie rozumie BeeMeR - Pon 23 Sty, 2017 14:12
Aragonte napisał/a:
Z angielskiej wersji kojarzyłam pytanie "czy kiedykolwiek niósł kogoś na plecach", aż muszę sprawdzić, czy dobrze pamiętam.
Możliwe, że hwarangi tłumaczone były z jakiegoś innego tłumaczenia - bo i w innych miejscach miałam wrażenie, że były rozbieżności z wersją angielską, którą oglądałam, ale nic co by bardzo bodło w oczy.
Mi bardzo często z początku dramy ucieka trochę niuansów, ale nie tak często mam ochotę na powtórkę Aragonte - Pon 23 Sty, 2017 14:29
Trzykrotka napisał/a:
Widziałam dziś śliczny BTS, w którym wprawni chłopcy z boysbandów, czyli Szósty i Su Ho uczyli Wachlarza - Aramisa, jak ma w tańcu odprowadzać ramię w bok. Widać było, że ni huhu nie rozumie
Ja gdzieś czytałam, że ten taniec miał być bardziej skomplikowany, ale część panów (tych spoza boysbandów) wymiękła, więc został uproszczony