Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Trzykrotka - Sob 24 Sty, 2015 22:56
O ciecie... właśnie obejrzałam rzeczony pocałunek, nie wiedziec ile razy Sezon na te zimowe jest jak się patrzy: i w Pinokiu i w Spy (uu, ładny, też obejrzałam ) i ten - kilka lat starszy, ale gorrrący!
Zaczynam 21 odcinek, więc podsumowując: ciekawie się robi jeszcze bardziej na polu zawodowym - Lisica póki co wyautowana, HTH wraca do gry, dyrektor Han podrażniona w ambicji, braciszek - wredny knujek - na miejscu ze swoją szklaneczką whisky - ciekawe.... No i afera wokół efektów ubocznych piguł na odchudzanie. Strasznie się znowu śmiałam z zakupów, ktore dyrektor robił z sekretarzem, wkładajac do koszyka grzecznie wszstko, co sekretarz wskazał paluszkiem, a nawet kiedy czegoś nie chciał, to i tak wkładał na jedną groźną minę sekretarza
Podobały mi się zajęcia ze staruszkami, a nade wszystko - wspólne pranie. Kto by powiedział, że taka balia może zbliżać
Numer z podstawioną matką jest wybitnie wredny Brat - czebol też grał mendę w OML - ale taką nieszkodliwą. Był byłym mężem ajummy, wściekle zazdrosnym o Siwona, choć o żonę dbał tyle, co nic.
Lecę oglądać melancholijnego dyrektora. Ależ miał ogień w oczach przy kissu - a potem pełne zaangażowanie emocjonalne. Zaprawdę, PSH się nie oszczędza i daje z siebie wszystko w takich chwilach. I głowę faktycznie tak przechyla, żeby partnerce było wygodnie. Ideał
A- backhug wymyślili swietnie i był też bardzo gorący pełen napięcia... Aż mi smutno, że teraz pewnie długo nie będzie nic.
BeeMeR - Sob 24 Sty, 2015 23:05
| Trzykrotka napisał/a: | właśnie obejrzałam rzeczony pocałunek, nie wiedziec ile razy | A bo on ładny jest i jak nie jestem za wymuszeniem tak ajumma ani trochę nie wygląda na ofiarę przemocy No i ostrzegał ją przecież
Ale jakby co to mogę jej współczuć okrutnie (już nie dodam, że zgłosić się jako trybut w zamian też bym mogła - taki żarcik oczywiście ).
Zakupy chłopaków cudne - aż mi stanął przed oczami Dokko i jego zakupy
Pranie w balii też - jak tylko się YS zaczął nim cieszyć to mu ajumma zabawę zepsuła ech
i w RP było urocze pranie
Ja stanęłam na początku 21. odcinka - dalej polecę jutro, bo kontynuuję przygody Kopciuszka w Szanghaju - tylko jak przed chwilą PSH przywdział garnitur to mi się bsplayer powiesił
Agn - Sob 24 Sty, 2015 23:47
| Aragonte napisał/a: | | Och, obejrzę Wilczka, ale jeszcze nie teraz. |
Będę niecierpliwie czekać tej chwili, a póki co zamierzam nadmieniać regularnie, jak bardzo Junki zmiata mnie z fotela jednym spojrzeniem w tej dramie...
| Aragonte napisał/a: | walnięcie po ryju przydałoby się paru osobom na pewno |
Kusi, prawda? Ależ by się chciało wpaść tam i zrobić porządek z tymi zkorporaciałymi szowinistami...
Rozbraja mnie w dramie siła tych młodych. Bez względu na to, co się dzieje w pracy, oni tak jakby... nie tracą samych siebie. Wciąż są sobą. Odporność z betonu? Albo od dziecka byli szykowani na taki los.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie się czarno w oczach zrobiło, kiedy kazał Sierotkowi nosić sobie buty do łaźni. |
Mnie wręcz czerwono - a już z tym masażem... i jeszcze swoje obleśne stopy wyciągał, zasmarkaniec jeden.
| Trzykrotka napisał/a: | | W sumie najmniejszą świnką jest szef Baek Ki a sam Baek Ki sobie poniekąd zasłużył na prztyczka w nos. |
Właśnie na początku uważałam, że ten jego szef to jakiś dupek, że tak go zlewa i każe mu siedzieć przed kompem nic nie robiąc. Uświerknąć można. Tak jakby mu pokazywał, jak bardzo nie potrzebuje jakiegoś żółtodzioba. Aż w końcu drama wyjaśniła mi, o co w tym chodzi i faktycznie - Baek Ki dostał po prostu prztyczka w nos. I choć ma dyplom i jest taki super hiper, to naprawdę jeszcze wiele musi się nauczyć.
| Trzykrotka napisał/a: | Bardzo podoba mi się - i jako postać i z urody - adorator Lisicy - policjant. Ma kręgosłup moralny i śliczny uśmiech, a ta maupa nie umie nawet zapamiętać jego imienia. Toż ja sama już zapamiętałam Na szczęście w Lisicy też odzywa się sumienie - niech się zreformuje, to jej wybaczę. |
Który to policjant? Było już jego zdjęcie, proszę szanownych pań?
*zerka niżej* O, na BeeMeRka można liczyć. Kurczę, jaka sympatyczna mordka!
| Trzykrotka napisał/a: | | Szminkę nawet różową zniesę, nie takie rzeczy się na ustach supermężczyzn widziało. |
Na razie w tym wyścigu wciąż wygrywa fuksja z Heirsów.
| Trzykrotka napisał/a: | Uaaa, a jakim głosem się do niej odezwał, słyszałaś? Jak wymruczał/wychrypiał to jedno zdanie tak ze trzy oktawy niżej niż zwykle? O mamusiu |
Trzykrotko, starannie nie zauważę tej bzdetnej emotki z napisem "help", dobrze? Bo ani myślę cię ratować. Gotuj się ile wlezie (bo jakże radośnie się czyta twoje ugotowane posty ), co będę sama przypiekana na wolnym ogniu z wami siedzieć?
| Trzykrotka napisał/a: | ja w tym tempie będę za chwilę w stanie takiego oczarowania PSH, że obejrzę TPM |
A to ty jeszcze nie widziałaś? Wydawało mi się jakoś, że owszem. Serdecznie polecam TPM, to naprawdę jedwabista drama.
| Trzykrotka napisał/a: | Junk Ki na zdjęciach z chińskiego planu jest super atrakcyjny - jeśli tak będzie w filmie, to tylko skakać z radości |
A ta smarkula mówi o nim per "staruszek"! Gupia małolata! Perły przed wieprze, noremalnie...
| Aragonte napisał/a: | A co do tego, czy można potem normalnie współpracować z takimi szowinistami - prawdę mówiąc cały czas życzę Young Yi zmiany zespołu |
Ja też. Zaraz po tym, jak ich wdepcze w podłoże. Życzę jej tego z całego serca.
| Aragonte napisał/a: | Wrabianie w płacenie rachunków jest dla mnie żenujące |
Znaczy się - miał zapłacić za jego rachunki?!
(Jeszcze nie widziałam 11tki.)
| Aragonte napisał/a: | chyba jestem jednak za stara na tak intensywnie fazowanie |
*ze smutkiem spogląda na niezliczone ilości przefazowanych smsów* Sniff!
| BeeMeR napisał/a: | Ja wiem, że on ma POWODY ale rzucenie błagającej o pomoc kobiety na pastwę szarżującego goryla i gryzienie jej w rękę by się odczepiła wzbudziło we mnie awersję i to silną. |
*drama ląduje na dalszych pozycjach dram do obejrzenia* No to mi się nie spieszy...
| BeeMeR napisał/a: | | Przerzuciłam się na Scent - to też nie jest oszałamiający film, ale oglądalny jak najbardziej. |
Tylko nie wysiupaj tego w kosmos za szybko, hmm?
Wygląda ciekawie. Się chyba przejdę do kina.
| Admete napisał/a: | | Ja w zasadzie oglądam tylko Healera i Punch. Nie mam czasu na nic więcej. Za dużo wszystkiego. |
No ja oglądam:
- Healera (właśnie połknęłam 14tkę, ale że już przerobiłyście, to nie będę zanudzać - grunt, że mi się bardzo podobał ten odcinek)
- Spy (już są kolejne odcinki!!! )
- Joseon Gunman (jak się pojawia polski napis)
- Wilczka (jestem słaba, słaba, słaba... a moja wola silna, silna, silna - silniejsza ode mnie)
- usiłuję skończyć My girl, ale mi to nie wychodzi
- Misaeng
To jednak durny pomysł, by sprawdzać właśnie teraz, czy mi Punch wejdzie.
| BeeMeR napisał/a: | Niemniej o ile w każdym odcinku drzemie jakaś bomba w postaci takiego intensywnego skinshipu jak ostatnio - to jestem jak najbardziej za i nie będę narzekać |
Będziesz, będziesz!
I jeszcze dwie sprawy.
Najpierw pierwsza, czyli głupotki na dzisiejszy wieczór:
- najlepsze bromance: http://www.dramafever.com...-you-cant-miss/
- co oglądać w Walentynki? http://www.dramafever.com...valentines-day/
A druga - no mam ładne nowe zdjęcia Junki, nie wiem, czy to jeszcze kogoś ucieszy, ale nie mogę się powstrzymać.

Dorzucam... haaaa, nie zgadniecie!
BeeMeR - Nie 25 Sty, 2015 00:13
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Szminkę nawet różową zniesę, nie takie rzeczy się na ustach supermężczyzn widziało. |
Na razie w tym wyścigu wciąż wygrywa fukcja z Heirsów. | Nie widziałyście tego, co nałożyli na usta panom w Scent
Cóż, właśnie skończyłam - jakaż to ckliwa i głupiutka historyjka miłosna recenzja dłuższa jutro, na razie tylko powiem, że całkiem nieźle mi się oglądało by wygnałam obiektywizm i sceptycyzm na nocny spacer
Obiecuję dotrzymać do spotkania bo drugi raz to się nie da obejrzeć raczej
| Agn napisał/a: | A to ty jeszcze nie widziałaś? Wydawało mi się jakoś, że owszem. Serdecznie polecam TPM, to naprawdę jedwabista drama. | Jest szansa, że dla towarzystwa przypomnę sobie wybrane sceny
| Cytat: | Będziesz, będziesz! | Pewnie, że będę, w końcu to ja - ale nie na skinship
Agn - Nie 25 Sty, 2015 00:22
| BeeMeR napisał/a: | Nie widziałyście tego, co nałożyli na usta panom w Scent |
Dajesz!
| BeeMeR napisał/a: | Pewnie, że będę, w końcu to ja - ale nie na skinship |
...chyba że go wyjątkowo spaprają.
Trzykrotka - Nie 25 Sty, 2015 00:30
Ja dziś wysiupałam w kosmos ostanie 3 odcinki Bad Boys, po długich rozterkach. Zrobił się tam taki zastój tak drętwe dialogi i ujęcia na kolejne twarze z podmalowanym okiem zamiast rzetelnej akcji że nie zdzierżyłam. Niech mi wielbicielki wybaczą Ale jeszcze nie tknęłam tylu dóbr, do których ręce mi się wyciągają, no i teraz zapowiada się festiwal PSH (bo Alice też oglądamy, co powiesz BeeMer ), że postanowiłam nie tracić trzech godzin z życia.
Co? Kto śmie nazywać Jun Ki staruszkiem? Dawać ją tu, będzie kęsim jak się patrzy!
No, 20 QoR była dość melancholijna faktycznie. Choć gdyby YS wiedział, do jakiego stanu jego usta doprowadziły HTH, na pewno nie słałby jej aż tak smętnych i zrezygnowanych spojrzeń. Na szczęście końcówka była bardzo nadziejna, a jej "nie odchodź " dokładnie takie, jakiego potrzebował. I prawdziwa mama o niebo lepsza od tej takiej ajummy a la pani Gierkowa
Cieszyłam się, że mimo melancholii szefu poszedł z zespołem do łaźni, gdzie mieli wielce ucieszne przygody. Proszę was, jeśli kiedyś zrobimy sobie wypad do Seulu, to łaźnię musimy nawiedzić obowiązkowo! I w ogóle - olśniło mnie właśnie, że łaźnia to naprawdę romantyczne miejsce. Proszę sobie przypomnieć i opowiedzieć ulubione sceny łaziebne. Na Walentynki Można zacząć od GJP
Na zachętę: PSH
Bromance piękne choć ja powiedziałabym, że Kim Tana i Young Do łączyła raczej frenemy... ale to już detal. Pierwsze miejsce - jak najbardziej
Agn - Nie 25 Sty, 2015 00:39
| Trzykrotka napisał/a: | Co? Kto śmie nazywać Jun Ki staruszkiem? Dawać ją tu, będzie kęsim jak się patrzy! |
No mówię, że smarkula niegodna szczęścia, jakie ją spotkało.
| Trzykrotka napisał/a: | Można zacząć od GJP |
Obawiam się, że na Gu Jun Pyo wyhamuję - po co mi więcej do szczęścia?
| Trzykrotka napisał/a: | | ja powiedziałabym, że Kim Tana i Young Do łączyła raczej frenemy... |
Też tak uważam, ale kiedyś byli przyjaciółmi, a frenemy to pochodna bromance, soooo...
Aragonte - Nie 25 Sty, 2015 03:14
Coś mi nie wchodzi na razie nic dramowego poza Misaeng, więc zabrałam się do oglądania do poduszki 13. odcinka. Chyba go dzisiaj nie skończę (tj. przed zaśnięciem), ale miałam banana podczas wielu scen i chyba nie obejdzie się bez screenów którymi chętnie się podzielę.
No, chyba że nie chcecie zobaczyć na przykład:
- Plotkarza, który podejmuje próby (z sukcesem) uściskania Sierotka oraz roztacza cudne wizje, które okazały się prorocze
- Baek Ki, który zaspał i po wydostaniu się spod kołderki miota się, próbując ubrać i prezentuje to i owo
- Baek Ki w łaźni, który już po pozbyciu się ciuchów odkrywa ze zgrozą, kto wybrał szafkę tuż obok, a potem dzieli z tą osobą ten sam basen
Piękny fanservice, nie powiem, doceniam
Sierotek stał się popularny w firmie, no no (no to niebawem musi coś paskudnego go spotkać, ani chybi ). No i chyba na Twitterze odszukała go pewna przedszkolanka zainteresowana jego osobą Flirt już się rozpoczął - bez współpracy Sierotka, za to z wydatnym udziałem Seok Yula, czyli Plotkarza
Young Yi ma znowu problemy już nie ze swoimi seniorami, którzy niechętnie przyznają, że dziewczyna zna się na robocie, ale chyba z jakimś durnym naczalstwem
Baek Ki wyciągnął szefa na drinka (fruwająca butelka soju jako wyraz jego intencji mnie rozwaliła to pewnie też pomysł z tego internetowego komiksu?) i szczerze z nim porozmawiał - no i może przestanie w końcu się frustrować (ten jego szef jest w porządku, stwierdzam).
Plotkarz/ Seok Yul ciągle nie może dojść do ładu ze swoim szefem, który niedawno po pijaku zwymyślał go od socjo- i psychopatów, a potem jeszcze zostawił w knajpie z wysokim rachunkiem do uregulowania, a teraz chyba usiłuje zrzucić na niego odpowiedzialność za własne błędy
Na razie był to dość lekki odcinek, ale może w końcówce będą jakieś zapowiedzi dramatoz.
No i domyślam się już, skąd przedziwna scena pościgu w 1. odcinku Misaeng
Admete - Nie 25 Sty, 2015 07:49
Misaeng trzyma poziom cały czas Pod koniec czeka cię dużo stresu, ale pamiętaj, że nadzieja jest. Bad Boys dooglądałam do końca, ale faktycznie napięcie spada pod koniec. Szkoda trochę. Mam ochotę na Spy. Próbowałam obejrzeć Alice in ( tu skomplikowana nazwa dzielnicy w Seulu ), ale to nie dla mnie. To juz prędzej Heart to heart zobaczę, bo podglądam trochę.
BeeMeR - Nie 25 Sty, 2015 09:11
| Trzykrotka napisał/a: | Alice też oglądamy, co powiesz BeeMer | umarłego pytają ... No pewnie że teraz a nie za rok
| Trzykrotka napisał/a: | | Kim Tana i Young Do łączyła raczej frenemy... | Ja też - z bromance to tam tylko SKKS
Scen łaziebnych i saunowych to sporo faktycznie, zwłaszcza jak para idzie pospędzać razem czas - noc w neutralnym środowisku - albo np. zamienia się duszami jak z SG
Posmapuję zdjęciami i wrażeniami z filmu Scent (2014)
Kang Inju jedzie do Szanghaju szukać dziewczyny, z którą się nie dogadali i która wyjechała "w podróż dookoła świata" poczynając od Szanghaju -choć mieli razem - on wie, w które miejsca chciała zwiedzić, bo zostawiła mu zdjęcia czy pocztówki.
Po przylocie natychmiast traci portfel, więc nocuje w przygodnej stajni . Tam trafia na kłótnię pary Chińczyków, bo dziewczyna (dla ułatwienia nazwę ją Julią) właśnie dowiedziała się o zdradzie omc-narzeczonego. Inju mając dobre chęci ale nie mając bladego pojęcia o co chodzi trochę niepotrzebnie się wtrąca - i w efekcie przypadkiem uszkadza dziewczynie nogę w kostce. Zabiera ją do szpitala - no i przypomina sobie po fakcie, że nie ma czym zapłacić ani za taryfę ani za szpital ani nawet za jakiekolwiek swoje jedzenie. Szczegóły pominę: efekt jest taki, że Inju zostaje przez Julię przygarnięty, w zamian za kopciuszkowanie: sprząta, gotuje i wykonuje wszelkie polecenia i zachcianki Julii (jeśli ktoś ma od razu kosmate myśli to nie, nie takie polecenia, acz, cóż, w zasadzie... scena miłosna jest ładnie, subtelnie nakręcona - ale to oczywiście znacznie później jak tru lof dojdzie do głosu ), a wolnym czasie ochoczo, szczerze ale totalnie lamersko szuka dziewczyny. Bo to taki straszny naiwniak, całkowicie odmienny od dramowych pewnych siebie chaeboli przeciętniak - co chwilę kłania się i przeprasza za coś co zrobił albo i nawet nie, tak zapobiegawczo To takie niebożę: porządne, naiwne, głupiutkie... Wprost do zaopiekowania się. Albo zakochania
Tyle o treści - to jakieś pierwsze 20 minut, potem film skupia się na dwójce nieznajomych o odmiennych krajów, ich próbie porozumienia, zadzierzgania przyjaźni i oczywiście kiełkującej miłości.
Kopciuszek: gotuje, sprząta, robi kimchi, wyprowadza na spacer, podaje szklankę wody, otula szalem gdy zimno a i w nocy można się po pijaku przytulić szukając pocieszenia - kto by nie chciał takiego Piętaszka na pociechę tuż po zerwaniu z narzeczonym?
Tu szminki i makijaż panów, rzeczony narzeczony, drugoplanowa sympatyczna para, strasznie tu chudziutki PSH (mam wrażenie, że bardziej niż zazwyczaj, ale może to kwestia ubrań) i wielce istotne dla fabuły gołębie
Tak więc jak wspominałam to sentymentalna opowieść miłosna - sympatyczna, ale nie najwyższych lotów.
Coś jest nie tak ze scenariuszem niestety - jest potwornie naiwny i oczywisty, dialogi kulejące (angielskie zwłaszcza), sceny bardzo schematyczne, nie powykańczane, wyrywkowe, chwilami się to nie lepi.
Ta wyrywkowość trochę wynika z barier językowych - bohaterowie albo dogadują się podstawowym angielskim i gestami albo w trudniejszych sprawach każde gada po swojemu i mamy chińsko-koreański dialog czy monolog - jest to szalenie ciekawy zabieg, bo każde może się wygadać w pełni, a drugie wtenczas obserwuje i słucha nie kapując zgoła nic albo niewiele Swoją drogą język chiński brzmi jak szczekanie psów
Jak pisałam nie oglądało się źle (krytycyzm szybko wyłączyłam) ale brechtałam na zmianę z facepalmem z kretyńskich dialogów i sytuacji niemało - aktorzy robią co mogą, ich się akurat nie czepiam zbytnio (nie są zachwycający ale w większości przyzwoici), oczywiście nie uratują kiepskiego scenariusza Do reżyserii też bym się mogła przyczepić ale już się zlituję i tylko podsumuję, że wyszedł sympatyczny gniotek
Dla amatorów
Szanghaj:
Busan:
Agn - Nie 25 Sty, 2015 10:33
| Aragonte napisał/a: | miałam banana podczas wielu scen i chyba nie obejdzie się bez screenów którymi chętnie się podzielę.
No, chyba że nie chcecie zobaczyć na przykład: |
No pewnie, że nie chcemy... DAWAJ JE TU ZARAZ!
| Cytat: | Sierotek stał się popularny w firmie, no no (no to niebawem musi coś paskudnego go spotkać, ani chybi ) |
Właśnie też mam do tego takie podejście - jest chwila radości? Spokojnie, zaraz coś się komuś zwali na łeb.
| Aragonte napisał/a: | No i domyślam się już, skąd przedziwna scena pościgu w 1. odcinku Misaeng |
Sierotek skaczący po dachach to był miód dla mych oczu.
| Admete napisał/a: | | Mam ochotę na Spy. |
| BeeMeR napisał/a: | Posmapuję zdjęciami i wrażeniami z filmu Scent (1014) |
Yesss, thank you!
O rany, właśnie zauważyłam - ależ to stary film jest!
| BeeMeR napisał/a: | | właśnie dowiedziała się o zdradzie omc-narzeczonego |
Boru, już zapomniałam, co to znaczy OMC... jestem beznadziejna. Przypomnisz?
| BeeMeR napisał/a: | kto by nie chciał takiego Piętaszka na pociechę tuż po zerwaniu z narzeczonym? |
Nie powiem, Piętaszek wielce apetyczny. A jakie ma kwalifikacje! Sprząta, gotuje, robi kimchi...
| BeeMeR napisał/a: | | Tu szminki i makijaż panów, |
...wciąż wygrywa fuksja.
Mogę sobie zrobić kawę o poranku? Nie będzie nikomu przeszkadzać?
Zaraz pomykam do pracy, czas mi się wbić w garniturek...

Nie mam pojęcia, co tu jest napisane, ale kogo obchodzą napisy, jak uśmiech taki ładny?
BeeMeR - Nie 25 Sty, 2015 11:05
| Agn napisał/a: | ależ to stary film jest! | omsknął mi się palec - Ty ostatnio cytowałaś niby sama siebie i się nie czepiałam
Omc - o mało co - bo ten narzeczony taki już zaklepany, ale jeszcze nie klepnięty - jeśli wiesz co mam na myśli
| Agn napisał/a: | ...wciąż wygrywa fuksja. | W sumie tak - zwłaszcza w zestawieniu z dziwacznymi sweterkami, ale tu też panowie wymalowani cali jak laurka dla dziadków albo pisanki na Wielkanoc - w każdym razie ja takie miałam wrażenie
BeeMeR - Nie 25 Sty, 2015 13:05
QoR 21
Sauna jest przeboska
A ile rzeczy można tam robić
Przeprowadzać badania rynku, samotnie zajadać gotowane jajka ewentualnie kupić pracownikom, poromansować albo obserwować z niechęcią czulące się pary, psuć innym zabawę zmieniając kanał tv, potykać o "ajummy", unikać niechętnej kobiety coby się jej nie narzucać (a przez to ona tym bardziej nie może zapomnieć pocałunku ) a przede wszystkim dawać się ciągać przyjacielowi-sekretarzowi po podłodze jak żuczek nogami do góry, co było absolutnie najcudowniejsze dla mnie
Drama ładnie wykorzystuje światełka i inne świąteczne dekoracje:
Winda była sympatyczna, ale wyraźnie naciągana.
| Trzykrotka napisał/a: | | gdyby YS wiedział, do jakiego stanu jego usta doprowadziły HTH, na pewno nie słałby jej aż tak smętnych i zrezygnowanych spojrzeń. | A ja myślę, ze to jej dobrze zrobiło, wraz z unikami, bo sama zaczęła go szukać i obserwować i pewnie choć trochę tęsknić za tym jego ślicznym, łobuzerskim uśmiechem
Acha, Agn - oni nie psują skinshipu - nie mają go wiele, w końcu to nie typowy rom-kom i pani dopiero teraz, po 2/3 dramy zaczyna czuć bluesa, ale jak już się trafia tego typu scena (średnio raz na odcinek) to jest znakomicie zagrana przez oboje bardzo intensywnie
(bo np. z panią od Scentu skinshipu jest od metra, a chemii ni dudu )
Pomimo to, że dalej nie pasują do siebie IMHO
Aragonte - Nie 25 Sty, 2015 15:05
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | miałam banana podczas wielu scen i chyba nie obejdzie się bez screenów którymi chętnie się podzielę.
No, chyba że nie chcecie zobaczyć na przykład: |
|
No to się dzielę
Baek Ki (który w sumie zdominował 13. odcinek Misaeng i ukazał się od nowej strony ) i jego pracowe dylematy: wyciągnąć swojego sunbae na wódkę (no, soju) czy nie?
Ostatecznie Baek Ki zdecydował się na samotne odreagowanie stresów:
Co zaowocowało takim oto porankiem (ciekawe, czy Baek Ki każdego dnia rozrzucał ciuchy, gdzie popadnie):
Ciąg dalszy tego poranka wyglądał mniej więcej tak:
Pod ostatnim zdjęciem śmiało można by umieścić podpis: "Prosisz o przysługę??? Kim ty jesteś i co zrobiłeś z Baek Ki???"
I tak (Seok Yul usiłował pomóc koledze w przygładzeniu rozczochranych włosów, ale tamtego nie wiedzieć czemu jakoś nie zachwyciło):
Baek Ki na pewno nie przewidywał, że do spotkania jego i sunbae dojdzie w miejscu,w którym najmniej sobie tego życzył, tj. w saunie czym go straszył wcześniej Seok Yul, czyli Plotkarz (który na prośbę Baek Ki miał zamaskować fakt jego spóźnienia):
Seok Yul: You should ask your training boss for help. Can't he do this for you?
Baek Ki: It's too awkward for me.
Seok Yul: Awkward? Then I guess you can't share your concerns with him.
Baek Ki: You're right.
Seok Yul: That's cold. Although the psychopath isn't a good senior either. Did you go to a sauna together?
Baek Ki: What?
Seok Yul: Then it wouldn't be awkward. Don't ever go to one before you become close.
Baek Ki: Why not?
Seok Yul: You'll die of the awkwardness. See, imagine you're in a tub together. You can't get out first, but your skin bloats just sitting there. Even when you scrub yourself. It's weird sitting side by side. But it's weird? sitting apart like strangers. You can't do this or that, and you can't tell him he has soap suds on him.
Baek Ki: Why can't you?
Seok Yul:Then he'll think you were staring at his naked body.
Baek Ki: What?
Seok Yul:"What?" A perfect crime.
A teraz kącik Seok Yul i Sierotka Pierwsze ujęcie to niemal jak z plakatu do "Titanica"
No dobra, wystarczy chyba screenów
Admete - Nie 25 Sty, 2015 16:09
Uwielbiam Seok Yul - on jest w gruncie rzeczy strasznie porządny ma swoje wady, ale zawsze mówi prawdę i jak kogoś polubi, to można na niego liczyć. Strasznie mi go było żal potem jak stracił całą swoja radość . Nie martw się - odzyskał później, bo w końcu postawił się szefowi.
Agn - Nie 25 Sty, 2015 16:16
| BeeMeR napisał/a: | omsknął mi się palec - Ty ostatnio cytowałaś niby sama siebie i się nie czepiałam |
Kiedy ja się nie czepiam, tylko akurat mnie to strasznie rozbawiło.
| BeeMeR napisał/a: | Omc - o mało co - bo ten narzeczony taki już zaklepany, ale jeszcze nie klepnięty - jeśli wiesz co mam na myśli |
Domyślam się.
Dzięki!
| BeeMeR napisał/a: | | tu też panowie wymalowani cali jak laurka dla dziadków |
Cudne porównanie!
| Aragonte napisał/a: | Pod ostatnim zdjęciem śmiało można by umieścić podpis: "Prosisz o przysługę??? Kim ty jesteś i co zrobiłeś z Baek Ki???" |
No co? Każdemu się może zdarzyć.
| Aragonte napisał/a: | No dobra, wystarczy chyba screenów |
Dzięki za nie! Ładny fanservice, doceniam i już się na niego cieszę.
Aragonte - Nie 25 Sty, 2015 16:33
| Admete napisał/a: | Uwielbiam Seok Yul - on jest w gruncie rzeczy strasznie porządny |
A czy ja mówię, że nie jest?
I też bardzo go lubię - rozśmiesza mnie, podoba mi się jego poczucie humoru
| Admete napisał/a: | | Strasznie mi go było żal potem jak stracił całą swoja radość . |
Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu... Czemu?
| Admete napisał/a: | | Nie martw się - odzyskał później, bo w końcu postawił się szefowi. |
On się niby już teraz się stawia, ale kończy się to tym, że zostaje nazwany "socjopatą"
Admete - Nie 25 Sty, 2015 17:51
On sie teraz stawia w sposób nierozsądny. potem się psotawi w słusznej sprawie i w odpowiedni sposób.
Agn - Nie 25 Sty, 2015 18:05
| Aragonte napisał/a: | On się niby już teraz się stawia, ale kończy się to tym, że zostaje nazwany "socjopatą" |
Ja wewnętrznie i socjopatycznie też stawiam opór przeciwko takiemu traktowaniu podwładnego.
Admete - Nie 25 Sty, 2015 19:18
Zapowiedź 15 odcinka Healera:
https://www.youtube.com/w...8&v=K-x79SnLqKQ
Aragonte - Nie 25 Sty, 2015 19:19
Oglądam 14. odcinek Misaeng.
Biedny Sierotek - właśnie mu uświadomiono, że nie ma co liczyć na przedłużenie kontraktu.
I biedny Seok Yul - szef znowu zwalił na niego swoją prace, a sam poszedł na randkę, i to nie ze stałą dziewczyną, tylko jakąś inną
Admete - Nie 25 Sty, 2015 19:20
Szef SY dostanie za swoje. Trochę poczekasz, ale dostanie.
Aragonte - Nie 25 Sty, 2015 19:23
No liczę na to, bo mnie mocno wkurza
Z kolei sunbae Baek Ki pouczył ostatnio młodszego, że tamten źle wymawia pewne niemieckie głoski. Fakt, Baek Ki mówił po niemiecku tak, że nie bardzo szło mi ustalić, co to za język Przydają mu się te kolejne nauczki.
Edit: no, no, ale plusa ma, i to sporego - przyjął na klatę (dosłownie) szklankę gorącej kawy, którą wredny szef Ma chciał oblać Young Yi
A szef Ma to sukinsyn jak mało
Edit: Sierotek awansował - jego sunbae Dong-shik mianował się jego hyungiem Niestety Dong-shik kolejny raz został odpalony na randce w ciemno i właśnie oblewa ten smutny fakt razem z Sierotkiem i przedszkolanką zainteresowaną Sierotkiem (może jednak przeniesie ona swoje zainteresowania na Dong Shika, hmmm?).
Admete - Nie 25 Sty, 2015 21:08
Podobno o żeniaczce ma być dopiero trzecia część komiksu, więc pewnie i serialu
Aragonte - Nie 25 Sty, 2015 21:10
Będą trzy sezony?
|
|
|