To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

zooshe - Sob 06 Wrz, 2014 21:47

Agn napisał/a:

Oczywiście nasza rekomendacja nic nie znaczy... :foch2:

Toć nie neguję, że drama może być dobra, po prosty nie mam na nią ochoty.

Agn napisał/a:

No ja wciąż jestem chętna i chętniejsza. A kiedy wy macie chęć?

Mnie tam wszystko jedno, byle godzina była w miarę wczesna.

Agn napisał/a:

Ale fotki już paluszkiem pstrykała. I to jak ładnie jej wychodziły! Ja świetnie widzę, a mi takie nie wychodzą. :P

Tego nie pamiętam ale jeśli nawet i tak bardziej denerwowały mnie jej humorki i teksty typu "zabij mnie oppa" niż korzystanie z telefonu.

Agn napisał/a:

Nawiasem - uskarżam się na niewywiązywanie się z obowiązku kącika Jo Seung Woo. :twisted:

Skoro tak to masz fotki z Horse Doctor.
Kim So Eun grała tu roztrzepaną księżniczkę, zakochaną po uszy w biednym weterynarzu. Wolałam ją 100 razy bardziej niż główną bohaterkę.



Agn napisał/a:

To na 100%. Ale jak się już pojawi, to się wstrzymujemy (siłom i godnościom osobistom tudzież nie wiem, jak, ale jakoś!) i oglądamy dopiero, jak się zobaczymy. :D
Oczywiście jak tylko film się pojawi, to zaczniemy kombinować, by oczekiwanie się nie przedłużało. :mrgreen:

Ciężko będzie ale jakoś damy radę.

I jeszcze trochę pomarudzę wam o It's OK Dziewczyny idą jak burza z napisami więc jutro powtórka z traumy z polskim sosem.
Nawet jeśli zepsują mi zakończenie to i tak do 12 odcinka była to najbardziej całuśnych i uroczych komedii romantycznych jakie widziałam.

Strasznie ucieszne są teasery. Zupełnie nie przypominają koreańskich.
https://www.youtube.com/w...ndex=17&list=WL

Nawet jeśli zepsują mi zakończenie to i tak do 12 odcinka była to najbardziej całuśna i urocza komedia romantyczna jaką widziałam, na dodatek bardzo zabawna. Z dokładnie takim dowcipem jaki preferuję.
Jak choćby w scenie zakupów, kiedy Hae Soo najpierw pyta się Jae Yeol co preferuje, a potem i tak decyduje zupełnie na odwrót. Biedny Jae Yeol znosi wszystko bez słowa protestu ale jego mina mówi sama za siebie.






Albo naśmiewanie się z konwencji kiedy rozmawiają co by było gdyby rodzice nie zgadzali się na ich związek.



W ogóle myślę że to najlepsza rola Kong Hyo Jin w jej karierze. Niektórzy narzekają na nią, że mocno daje Jae Yeolowi popalić. Mnie akurat bardzo to się podoba, że umiała go tak sobie owinąć wokół paluszka.

Agn - Sob 06 Wrz, 2014 21:58

BeeMeR napisał/a:
Uznała nawet, że jest przystojny :mrgreen: , i wreszcie doszła do wniosku, że kij z tym, że młodsze koreańskie gwiazdy są młodsze ;)

Czyli wstąpiła do sekty na dobre. :mrgreen:
Cytat:
Toć nie neguję, że drama może być dobra, po prosty nie mam na nią ochoty.

Jak pisze Basia - nic na siłę. Ale nadejdzie kiedyś moment na Wachlarza i Świrusa. :)
zooshe napisał/a:
Mnie tam wszystko jedno, byle godzina była w miarę wczesna.

Może jutro o jakiejś ludzkiej godzinie? Czy wszyscy mają jutro chęć, czas i możliwości?
zooshe napisał/a:
Skoro tak to masz fotki z Horse Doctor.

Żebym ja się musiała dopominać tak namolnie, no...
Jak on rozkosznie wygląda z tym roztrzepanym kucykiem! :mrgreen:

Ostatni tekst z gifów It's ok jest :lol:

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 22:22

Fajne gify. Nie mogę się tylko oswoić z widokiem Koreanek-blondynek :wink:

TCH, odcinek 11.
Nadejszła wielkopomna chwila... Wybory :mrgreen:

Naprawdę dobrze mi się ogląda tę dramę :D Pierwszy raz trafiła mi się taka z mocno zarysowanym wątkiem politycznym :)

Aha, dalej szczerzę się do ekranu na widok pewnego pana, jakby kogoś interesowało :serduszkate:

Agn - Sob 06 Wrz, 2014 22:27

Aragonte napisał/a:
Nie mogę się tylko oswoić z widokiem Koreanek-blondynek :wink:

Bo im to strasznie nie pasuje. Najładniej (i najnaturalniej) wyglądają w swoich pięknych, czarnych włosach. Zwłaszcza, że o nie bardzo dbają, więc są zdrowe, lśniące, grube - piękne.
Aragonte napisał/a:
Aha, dalej szczerzę się do ekranu na widok pewnego pana, jakby kogoś interesowało :serduszkate:

Ciekawe którego. :mrgreen:

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 22:30

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Aha, dalej szczerzę się do ekranu na widok pewnego pana, jakby kogoś interesowało :serduszkate:

Ciekawe którego. :mrgreen:

Trudna zagadka, nie? :mrgreen:

Panowie właśnie skoczyli sobie w ramiona po zwycięstwie Mirae, po czym skonfundowali się i odsunęli z niesmakiem :rotfl:

Edit: "Proszę, ogranicz swoje komplementy do dwóch dziennie" (Jo Guk do Mirae)
:lol: :lol: :lol:
I Titanic w wersji Jo Guka :-D

Agn - Sob 06 Wrz, 2014 22:49

Aragonte napisał/a:
Trudna zagadka, nie? :mrgreen:

Nie do ogarnięcia. :mrgreen: Uchyl rąbka tajemnicy. ;)
Aragonte napisał/a:
Panowie właśnie skoczyli sobie w ramiona po zwycięstwie Mirae, po czym skonfundowali się i odsunęli z niesmakiem :rotfl:

:lol:
Aragonte napisał/a:
Edit: "Proszę, ogranicz swoje komplementy do dwóch dziennie" (Jo Guk do Mirae)
:lol: :lol: :lol:
I Titanic w wersji Jo Guka :-D

Cudnie się czyta twoje wrażenia. :mrgreen:

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 22:55

:-D :-D :-D
Musze też przyznać z przyjemnością, że uniknęli w tej scenie z jachtem kiczu (jak na dramę :wink: ) - była krótka, zabawna, no i ostatecznie moim zdaniem nieco gorzka, bo Jo Guk uprzedził Mirae, co jest jego właściwym marzeniem i że będzie do niego dążył po trupach :-|

Agn - Sob 06 Wrz, 2014 23:05

Aragonte napisał/a:
Musze też przyznać z przyjemnością, że uniknęli w tej scenie z jachtem kiczu (jak na dramę :wink: ) - była krótka, zabawna, no i ostatecznie moim zdaniem nieco gorzka, bo Jo Guk uprzedził Mirae, co jest jego właściwym marzeniem i że będzie do niego dążył po trupach :-|

Oglądaj sobie dalej radośnie - tyle ci powiem. :mrgreen:

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 23:25

Nie no, wiem, że skończy się to dobrze, ale BeeMeR ostrzegała przed jakimiś dramatozami pod koniec :wink:
Agn - Sob 06 Wrz, 2014 23:48

Ja wiem? Dla mnie dramatozy to są, jak np. w BBF matka porywa pannę i grozi jej śmiercią, żeby jej drogocenny syneczek powiedział "tak" w odpowiednim momencie. O, to jest dramatoza wg mnie - coś z d. wziętego, byle obrzydzić bohaterom życie. Tutaj wszystko jest bardziej polityczne, o ile pamiętam. W zasadzie ja się tak nie czepiam tych "dramatoz" - wiadomo, że wszędzie musi być coś poważniejszego, bo by było zbyt nudno, przynajmniej można potrzymać kciuki za bohaterów i popatrzeć, jak radzą sobie w trudniejszej sytuacji niż tylko utarczka słowna.
Nie bój się i oglądaj. I podziwiaj CSW w garniturkach. :mrgreen:

Aragonte - Nie 07 Wrz, 2014 00:19

Nie omieszkam :mrgreen:
Na razie Jo Guk zaliczył jedną głupawkę (kiedy trochę szarżował w stylu Dokko :wink: ) plus bardzo ładną liryczną scenę z back-hugiem, jaki zaserwował Mirae :D

Admete - Nie 07 Wrz, 2014 08:29

Ja po 2 odcinku Plus Nine Boys i jestem bardzo, bardzo pozytywnie nastawiona do tego serialu - Trzykrotko :kwiatki_wyciaga: I naszła mnie tez chęć powrotu do It's okay. Trzeba doceniać niesztampowe dokonania koreańskich dram.
Trzykrotka - Nie 07 Wrz, 2014 09:00

Sorry, że zacznę prywatą, ale zrozumiecie :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:

A nasza Monika zaczęła Oh My Lady i jej się podoba - Siwon, dziewczyna i drama - w tej kolejności wymieniła ;)

Iiiiiiiiiha! :banan: :banan: :banan: Miód na moje serce :cheerleader2:
Ma dziewczyna gust :kwiatek:

Z tego cieszę się martwię..
Admete napisał/a:
Ja po 2 odcinku Plus Nine Boys i jestem bardzo, bardzo pozytywnie nastawiona do tego serialu - Trzykrotko :kwiatki_wyciaga:

Kiedy ja obejrzę? Ale nic to, zasysam! :kwiatek: :kwiatek:

Aragonte napisał/a:

Idę kontemplować uśmiech Jo Guka, na pewno coś bardzo intelektualnego w nim jeszcze znajdę :wink:

Nic wczoraj nie pisałam, bo byli goście i do komputera dorwałam się w środku nocy, ale miałam takiego ---- o takiego banana ba obliczu. Ja już widzę, że CSW wygra w cuglach wszelkie tegoroczne Oski w kategorii "Najszybszy Podbój Świata" - drugie IIiiiiha!
Uwielbiam Wasze komentarze z rozkoszą i nie wiem, czy nie namówię Gosi do zapuszczenia TCH do śniadania. Tym bardziej, że widziała dramę, ale po angielsku i bardzo jej podobała, Razem oglądałyśmy. Ale skoro czytam Was i stwierdzam, że tego i tamtego w ogóle nie pamiętam, to znak, że trzeba coś z tym zrobić :cheerleader2:

BeeMeR - Nie 07 Wrz, 2014 10:44

Agn napisał/a:
Może jutro o jakiejś ludzkiej godzinie? Czy wszyscy mają jutro chęć, czas i możliwości?
Ja raczej niestety nie.

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Nie mogę się tylko oswoić z widokiem Koreanek-blondynek :wink:

Bo im to strasznie nie pasuje. Najładniej (i najnaturalniej) wyglądają w swoich pięknych, czarnych włosach.
Mnie też najbardziej pasują i Koreanki i Koreańczycy w ciemnych włosach acz - niekoniecznie czarnych. Na blond dość rzadko, ale bywa (np. Jeremy z YAB czy Siostrzyczka z Bodyguarda), natomiast jasny brąz jeszcze nigdy mi nie podszedł :roll:

Cytat:
Musze też przyznać z przyjemnością, że uniknęli w tej scenie z jachtem kiczu (jak na dramę :wink: ) - była krótka, zabawna, no i ostatecznie moim zdaniem nieco gorzka, bo Jo Guk uprzedził Mirae, co jest jego właściwym marzeniem i że będzie do niego dążył po trupach :-|
Owszem. I też lubię tą scenę - właśnie za taki miszung, a nie sam lukier.

Agn napisał/a:
O, to jest dramatoza wg mnie - coś z d. wziętego, byle obrzydzić bohaterom życie.
Ja mam na myśli jedną konkretną dramatozę która według mnie jest właśnie z palca wyssana (tj. z dramalandu), bo nie licuje z wcześniejszym i późniejszym zachowaniem bohaterów
Spoiler:
Chodzi mi o to w jaki sposób Guk zrywa z Mirae - że zrywa, ok, ale tego JAK nigdy nie łyknę. On nie miał do czynienia z bezmózgą panienką tylko kobietą, która doskonale wiedziała w co się uwikłała, mógł mówić po ludzku jak jest, a nie walić słowami na odlew. I za to mam do autorki ogromny żal.


Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam Wasze komentarze z rozkoszą i nie wiem, czy nie namówię Gosi do zapuszczenia TCH do śniadania. Tym bardziej, że widziała dramę, ale po angielsku i bardzo jej podobała, Razem oglądałyśmy. Ale skoro czytam Was i stwierdzam, że tego i tamtego w ogóle nie pamiętam, to znak, że trzeba coś z tym zrobić :cheerleader2:
Podpisuję się obiema rękami :mrgreen: i pod czytaniem komentarzy i pod TCH drugiego śniadania :mrgreen:
Aragonte - Nie 07 Wrz, 2014 11:42

Zaglądam w przelocie (przed śniadaniem i myciem łebka). Oczy mam na zapałkach i głowa mnie boli z niewyspania, więc dzisiaj chyba zmuszę się do położenia grzecznie spać o jakiejś ludzkiej porze. Dwie zarwane noce (i to tak konkretnie zarwane, tj. z siedzeniem w dramalandzie do piątej rano) to jednak dużo jak na mnie, latka już nie te.
Zostały mi jeszcze ostatnie odcinki TCH, chyba pięć, ale trochę podejrzałam sobie :-P więc już mniej więcej wiem, czego się spodziewać. No cóż, w końcówce lukru będzie trochę, ale jakoś te światełka i łzy rzęsiste wcześniej jakoś zniosę - dla uśmiechu Jo Guka chociażby :wink:

Agn - Nie 07 Wrz, 2014 12:50

Trzykrotka napisał/a:
Z tego cieszę się martwię..

E... jak to rozumieć?
Trzykrotka napisał/a:
Nic wczoraj nie pisałam, bo byli goście i do komputera dorwałam się w środku nocy, ale miałam takiego ---- o takiego banana ba obliczu. Ja już widzę, że CSW wygra w cuglach wszelkie tegoroczne Oski w kategorii "Najszybszy Podbój Świata" - drugie IIiiiiha!

Podoba mi się nazwa tej nagrody. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Ale skoro czytam Was i stwierdzam, że tego i tamtego w ogóle nie pamiętam, to znak, że trzeba coś z tym zrobić :cheerleader2:

Oczywiście. Pewne rzecz należy wyryć w pamięci na amen. :Mrgreen:
Cytat:
Ja raczej niestety nie.

Dobrze, wobec tego wymyślimy inny termin. :)
BeeMeR napisał/a:
Ja mam na myśli jedną konkretną dramatozę która według mnie jest właśnie z palca wyssana (tj. z dramalandu), bo nie licuje z wcześniejszym i późniejszym zachowaniem bohaterów

A, to. Fakt, to było z d. wzięte. Ale na szczęście dość krótkotrwałe, bo nie ciągnęło się np. przez 10 odcinków. :)
BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam Wasze komentarze z rozkoszą i nie wiem, czy nie namówię Gosi do zapuszczenia TCH do śniadania. Tym bardziej, że widziała dramę, ale po angielsku i bardzo jej podobała, Razem oglądałyśmy. Ale skoro czytam Was i stwierdzam, że tego i tamtego w ogóle nie pamiętam, to znak, że trzeba coś z tym zrobić :cheerleader2:
Podpisuję się obiema rękami :mrgreen: i pod czytaniem komentarzy i pod TCH drugiego śniadania :mrgreen:

I ja się podpisuję pod tym co powyżej. :D
Aragonte napisał/a:
jakoś te światełka i łzy rzęsiste wcześniej jakoś zniosę - dla uśmiechu Jo Guka chociażby :wink:

Dzielna dziewczynka! I wyśpij się. Jak padniesz na finale, to co to będzie? ;)
A poważnie - jest niedziela, może utnij sobie porządną drzemkę po południu?

Aragonte - Nie 07 Wrz, 2014 13:26

Zobaczymy, jak z tą drzemką będzie, bo na razie to nakręcona jestem jak Mirae po odnalezieniu luki w dokumentach dotyczących przenosin ratusza :wink:
Tylko głowa mnie dalej boli. Na poprawę urody zaaplikowałam sobie za to koreańską maseczkę z perłami, wygraną na festiwalu :)

BTW strasznie mi się podobał ten ciąg scen w końcu 13. odcinka TCH - Mirae w biurze, zagrzebana w stertach dokumentów, z wyłączonym telefonem, ignorująca kolejne telefony i esemesy od coraz bardziej zdenerwowanego Jo Guka, coraz ciekawszej treści ("Dlaczego nie przychodzisz? prosiłaś o trening, a teraz się migasz? Oddzwoń!", "Masz randkę z oppą z sąsiedztwa?", "Połamałaś palce? Nawet napisać nie możesz?", "Jak możesz być taka? Ale to nie tak, że na ciebie czekam czy się martwię" :rotfl: ), a potem ta scenka nad morzem, kiedy tańczyła z radości, że jej się udało znaleźć "lukę", ignorując wkurzenie swego "doradcy" :lol:
Nic dziwnego, że Jo Guk nie zdzierżył i zaczął realizować zawarty kontrakt :wink:

Przyznajcie się, ile razy oglądałyście scenę w samochodzie :wink:

zooshe - Nie 07 Wrz, 2014 14:16

Aragonte napisał/a:

Przyznajcie się, ile razy oglądałyście scenę w samochodzie :wink:

Zdecydowanie za dużo aby się przyznawać. :wink:

Agn - Nie 07 Wrz, 2014 15:43

Aragonte napisał/a:
Na poprawę urody zaaplikowałam sobie za to koreańską maseczkę z perłami, wygraną na festiwalu :)

Ooooo! I jak zadziałała???
Cytat:
Tylko głowa mnie dalej boli.

Sen! Koniecznie! I szklanka wody! I ewentualnie aspiryna, jeśli dwa pierwsze nie podziałają.
Aragonte napisał/a:
("Dlaczego nie przychodzisz? prosiłaś o trening, a teraz się migasz? Oddzwoń!", "Masz randkę z oppą z sąsiedztwa?", "Połamałaś palce? Nawet napisać nie możesz?", "Jak możesz być taka? Ale to nie tak, że na ciebie czekam czy się martwię" :rotfl: )

No co? Chłop czeka na odzew, a ta grzebie w jakichś papierach i nie zwraca na niego uwagi, bezczelna. :lol:
Cytat:
Nic dziwnego, że Jo Guk nie zdzierżył i zaczął realizować zawarty kontrakt :wink:

I tak długo się do tego zbierał, cnotliwy jakiś. ;)
Cytat:
Przyznajcie się, ile razy oglądałyście scenę w samochodzie :wink:

Khy... :twisted:

Aragonte - Nie 07 Wrz, 2014 16:10

Widzę, że żadna się nie przyzna, ile razy to oglądała :twisted:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Na poprawę urody zaaplikowałam sobie za to koreańską maseczkę z perłami, wygraną na festiwalu :)

Ooooo! I jak zadziałała???

Promieniuję pięknem jak Mirae :mrgreen: :mrgreen:
Szkoda, że Jo Guka nie ma w zasięgu :wink:

Maseczka ładnie nawilża, skóra zrobiła się bardziej wypoczęta (istotne po dwóch zarwanych nockach w dramalandzie), chętnie bym sobie takowe częściej stosowała. Z tych koreańskich maseczek miałam jeszcze kiedyś taką z zieloną herbatą (też aplikowaną jako mokrą chusteczkę z dziurami na oczy i nos) i też dobrze ją wspominam.

Admete - Nie 07 Wrz, 2014 16:16

Obejrzałam cztery odcinki Plus Nine Boys. Teraz muszę czekać. W dwóch ostatnich odcinkach było mnóstwo pięknych krajobrazów. Syn najstarszy pracuje w biurze podróży i razem z innymi pracownikami objeżdżali miejsca, żeby zaplanować trasę wycieczek. Ale może zaprezentuję bohaterów:

Koo Gwang-Soo, wujek pozostałych chłopców. Ma 39 lat, jest producentem telewizyjnym właśnie został w pracy zdegradowany, siostra wiecznie wypomina mu, że nie chodzi na randki i jest kawalerem. Myślę, że jego historia będzie najbardziej skomplikowana. Spotkał właśnie swoją największa miłość. Da In jest teraz rozwódką z dzieckiem i mieszka po sąsiedzku. Wątek Gwang Soo dopiero się rozkręca i choć ma sporo elementów komicznych, to jednak stawiam na to, że będzie w nim teraz także element poważny i to tak konkretnie.


Kang Jin-Goo - 29 lat, pracuje w biurze podróży, ma opinię kobieciarza, przyjaźni się z Park Jae Bumem i z dziewczyną o wielkim apetycie ;) - Ma Se-Young. Obaj kochają się w niej, ale Jin Goo nie potrafi jej tego powiedzieć i zgrywa się na najlepszego kumpla. Sprawy się komplikują, gdy przyjaciel pierwszy mówi dziewczynie o swoich uczuciach.



Przedostatnie zdjęcie, to mina Se Young po dobrym jedzonku - lubię ją :) A ostatnie - jak wiecie prysznic jest miejscem głębokich zonków ;) Jin Goo to ten w krateczkę, a przyjaciel to ten mroczny w skórze ;)

Kang Min-Goo - lat 19 - trenuje dżudo, chce się dzięki niemu dostać na uniwersytet i szuka dziewczyny, która jest mu przeznaczona:



I najmłodszy - 9 letni celebryta, gwiazda dziecięca z problemami ;) Kang Dong-Goo



Na drugim zdjęciu kobieta dzierżąca władzę czyli matka i siostra bohaterów ;) Na koniec obrazki z życia rodzinnego, które pokazane jest strasznie sympatycznie realistycznie:


BeeMeR - Nie 07 Wrz, 2014 17:23

Aragonte napisał/a:
Dwie zarwane noce (i to tak konkretnie zarwane, tj. z siedzeniem w dramalandzie do piątej rano) t
No to ładnie posiedziałaś - ale w sumie rozumiem, bo uwielbiam, jak mnie drama tak wsysa, że tracę poczucie czasu albo konieczności spania ;)

Aragonte napisał/a:
BTW strasznie mi się podobał ten ciąg scen w końcu 13. odcinka TCH - Mirae w biurze, zagrzebana w stertach dokumentów, z wyłączonym telefonem, ignorująca kolejne telefony i esemesy od coraz bardziej zdenerwowanego Jo Guka, coraz ciekawszej treśc
Też lubię tą sekwencję - ja się mu ie dziwię, że stracił panowanie jak nie mógł jej namierzyć - no i przynajmniej przeszedł do konkretów ;)
ja w ogóle to dramę lubię :serce: zwłaszcza wątek Guka i Mirae, nie tylko romantyczny ale i polityczny, i komiczny i pod względem ewolucji postaci :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Przyznajcie się, ile razy oglądałyście scenę w samochodzie :wink:
Ja akurat wcale nie tak dużo - dla mnie ta scena jest przegadana :P i mam inne ulubione - ale też ją kilka razy widziałam ;)

Admete - uwielbiam Twoje posty, tak zupełnie inne w tonie i treści :kwiatki_wyciaga:

Admete - Nie 07 Wrz, 2014 18:04

BeeMeR napisał/a:
uwielbiam Twoje posty, tak zupełnie inne w tonie i treści


Jak zawsze uprawiam jakąś alternatywę ;) Uświadomiłam sobie, że następny tydzień już bez towarzystwa bohaterów Joseon Gunman - przyzwyczaiłam się do nich.

Agn - Nie 07 Wrz, 2014 18:21

Aragonte napisał/a:
Widzę, że żadna się nie przyzna, ile razy to oglądała :twisted:

No bo nie da się podać dokładnej liczby, jak się człek zgubił po przekroczeniu setki. :twisted:
Aragonte napisał/a:
Maseczka ładnie nawilża, skóra zrobiła się bardziej wypoczęta (istotne po dwóch zarwanych nockach w dramalandzie), chętnie bym sobie takowe częściej stosowała. Z tych koreańskich maseczek miałam jeszcze kiedyś taką z zieloną herbatą (też aplikowaną jako mokrą chusteczkę z dziurami na oczy i nos) i też dobrze ją wspominam.

Może napisz, co to konkretnie za maseczka? Warto pewnie zapolować, jeśli tak ładnie działa. :)
BeeMeR napisał/a:
w sumie rozumiem, bo uwielbiam, jak mnie drama tak wsysa, że tracę poczucie czasu albo konieczności spania ;)

Ja też. Ale do 5 to jeszcze nie siedziałam. Organizm mi zawsze wygraża: "Albo pójdziesz spać, albo ja pójdę spać. Tak czy siak nie obejrzysz reszty!"
Cytat:
Jak zawsze uprawiam jakąś alternatywę ;)

Za co ci cześć i chwała. :mrgreen:

Dokko - alert!
Wzięłam się za 4 odcinek i kiedy już Ae Jeong dostała nieoczekiwanie czwartą różę (taaa jasne! nikt się nie spodziewał - ja to już na pewno nie :P )... nadeszła ta scena, przy której zdzieram gardło ze śmiechu. Dokko opierający się o filmowe plakaty. Mężczyzna w stanie krytycznym... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Edycja: Aaaa teraz zawałogenna scena prysznicowa, po czym defiluje po mieszkaniu w samym ręczniczku. I jeszcze go dopiero zawiązuje...

BeeMeR - Nie 07 Wrz, 2014 19:27

Agn napisał/a:
Ja też. Ale do 5 to jeszcze nie siedziałam.
Ja też nie - lata i siły już nie te ;) . Do 2 nawet nie dociągam :roll:

Agn napisał/a:
e Jeong dostała nieoczekiwanie czwartą różę
Jaką czwartą jak dostała trzy? Chyba, że liczysz z tą pierwszą?

Agn napisał/a:
Aaaa teraz zawałogenna scena prysznicowa, po czym defiluje po mieszkaniu w samym ręczniczku. I jeszcze go dopiero zawiązuje...
Jak zawiązuje jak rozwiązuje (za filarem i potem ewidentnie wdziewa spodenki)?
Ja mam chyba inną wersję... ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group