To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film

Szafran - Śro 09 Sie, 2017 18:12

Gladiator miał fajny strój, hihihihi. Wydobywał, co w nim najlepsze.
Anaru - Czw 10 Sie, 2017 00:34

Szafran napisał/a:
Gladiator miał fajny strój, hihihihi. Wydobywał, co w nim najlepsze.

To prawda :mrgreen:


Ale z twarzy taka ciućma :roll:

BeeMeR - Czw 10 Sie, 2017 09:49

Anaru napisał/a:
Ale z twarzy taka ciućma :roll:
Toż mówię, że koń wyglądał lepiej - i chyba nawet grał :P
Agn - Czw 10 Sie, 2017 09:58

No tak, chłoptaś, który "grał" Jona Snow w GoT, choć "grał" to mocne nadużycie tego słowa. Widzę że i tu ma zbolałe oblicze. Może nie powinnam z tego kpić - wieczna biegunka to nic przyjemnego. :roll:
A tego pana o ciemnej skórze to jakbym skądś znała. Spartacus? :mysle: Nieeee... Lost??? Jakiś pan Eko???

Szafran - Czw 10 Sie, 2017 10:13

Pan z ciemną skórą też nader kształtny:D

Najlepszą rolę miał zdecydowanie wulkan:D.

BeeMeR - Czw 10 Sie, 2017 10:14

Agn napisał/a:
chłoptaś, który "grał" Jona Snow w GoT, choć "grał" to mocne nadużycie tego słowa. Widzę że i tu ma zbolałe oblicze. Może nie powinnam z tego kpić - wieczna biegunka to nic przyjemnego. :roll:
A mnie to zawsze wyglądało na zatwardzenie - chmurna mina, nadąsana, nieruchawa postać :mysle:
Acz mnie się jako bękart Jon Snow, co to nic nie wiedział całkiem podobał, chmurność miał w sam raz ;) zaś jako gladiator ani trochę - ale całość filmu mi nie grała :P

Anaru - Czw 10 Sie, 2017 10:24

Szafran napisał/a:
Najlepszą rolę miał zdecydowanie wulkan:D.

Haha, to prawda :mrgreen:
A zaraz na drugim miejscu koń :mrgreen:

A Kiefer, jak porządny Zuy z dawnych filmów, chce się z panną żenić zamiast tak na chama niewolić o ile pamiętam :mrgreen:

Agn napisał/a:
A tego pana o ciemnej skórze to jakbym skądś znała. Spartacus? Nieeee... Lost??? Jakiś pan Eko???

Lost ;)
I jeszcze trochę innych filmów
http://www.filmweb.pl/per...oye+Agbaje-6367
nawet kilka z nich widziałam, ale kompletnie człowieka nie pamiętam ;)

Agn - Czw 10 Sie, 2017 10:30

BeeMeR napisał/a:
A mnie to zawsze wyglądało na zatwardzenie - chmurna mina, nadąsana, nieruchawa postać

A może i zatwardzenie, nie upieram się, albowiem jedno i drugie gwarantuje porządny ból d. :P
Jako Jon Snow też mi się potwornie nie podobał - wiecznie wyglądał, jakby miał się zaraz rozpłakać. Speców od castingu chyba przyćmiło. :lol:

BeeMeR - Czw 10 Sie, 2017 10:46

Jakie "przyćmiło", on miał być śliczny i się podobać, a nie grać :P - dokładnie tak samo jak Dany ;) - i na pewno rzeszom się podobał ;)

Jak wspominałam, mnie pasował, bo przynajmniej odróżniałam go na pierwszy rzut oka, czego np. o Robie Starku nie mogę powiedzieć :P

Trzykrotka - Czw 10 Sie, 2017 11:41

I dlatego skończyłam oglądanie Gry o tron na 1 sezonie. Po utracie wiadomo-kogo oraz męża Dany, na stanie zostali tylko Lanisterowie i mydłki.
Admete - Czw 10 Sie, 2017 11:59

Teraz jest całkiem fajnie. Oglądam dopiero od 6 sezonu.
BeeMeR - Czw 10 Sie, 2017 13:57

Trzykrotka napisał/a:
dlatego skończyłam oglądanie Gry o tron na 1 sezonie.
A ja poczułam się zachęcona, by poszukać książek, które wysłuchałam wszystkie po kolei. Mnie się GoT oglądało całkiem dobrze, najtrudniej jednak gdy filmy zaczęły się rozjeżdżać z książkami, na czym cierpiały intrygi, np. Littlefingera. Teraz jednak znów mi się ogląda dobrze, zwłaszcza że Martin zrobił chyba jednak zbyt duży rozmach i nie wiem czy zdoła to kiedykolwiek scalić fabularnie, a serialowi całkiem nieźle to wychodzi (widać światełko w tunelu ;) ), nawet jeśli niektóre wątki uważam za zbędne :P .
Szafran - Wto 06 Lut, 2018 22:13

W ramach przygotowań do wyjazdu obejrzałam parę filmów z Wietnamu. Głównie sieriożne kino artystyczne. Dziś jednak trafiłam na wstrząsający kinowy hicior pt. "The Lady Assasin". I to jest urokliwy paździerz:D
Niby taka a la wuxia, z fruwającycymi pojedynkami. Z bandą lasek w kolorowych kiecach. I one walczą z ninja i grają w jakąs dziwaczna siatkówkę. A w ogóle to są kurtyzano-zabojczyniami prowadzącymi dla przykrywki gospodę :P

Zwiastun:

https://www.youtube.com/watch?v=Q2w2dR39n8g

BeeMeR - Śro 07 Lut, 2018 08:17

Szafran napisał/a:
wstrząsający kinowy hicior pt. "The Lady Assasin". I to jest urokliwy paździerz:D
Już zwiastun jest wstrząsający :lol: Czy ja dobrze rozumiem, że one kurtyzano-zabawiają głównie siebie wzajem? :mrgreen:
Szafran - Śro 07 Lut, 2018 09:07

Nie na daremno bierzesz tyle zgrabnych młodych dam do obsady:>

Ale panowie też brali udział w zacieśnianiu więzi.

BeeMeR - Pon 19 Lut, 2018 08:35

Siódmy syn

Olaboga... Moje zapotrzebowanie na durnotki najwyraźniej zmalało w ostatnich czasach, bo oglądałam to dzieuo w kilkunastu etapach. Spoileruję niemiłosiernie i fragmentarycznie :wink:

Otóż mamy Stracharza (Jeff Bridges) - łowcę wiedźm, smoków i innych złych stworów oraz jego ucznia. Uczeń nr 1 to Jon Snow, ale nie należy się przywiązywać, bo szybko ginie :P


Uczeń nr 2 (Ben Barnes) jest już lepiej wybrany, albowiem to siódmy syn siódmego syna, w dodatku stracharza i wiedźmy ;)


W roli najstraszniejszej wiedźmy Julianne Moore, uprawiająca równie wielki overacting co JB :P
Oczywiście ma ona równie strasznych, co koszmarnie animowanych pomagierów. Mieszkają w Mordorze, pokazywani są dla ułatwienia jako niewyraźne smugi i czekają na krwawy księżyc aby przejąć władzę nad światem (zachwyconam okazjonalnie ;) )


Oczywiście jest też młoda wiedźma (wylazła za kadr w pierwszej miniaturze), córka głównej, coby mógł zaistnieć wątek zakazanej miłości, konfliktu wewnętrznego itp. oraz zmiany strony w ostatniej chwili (to się chyba zdrada rodziny nazywa ;) coby dobro zwyciężyło robiąc totalny rozpirz wszystkiego.


Moja zdecydowanie ulubiona sekwencja przygodowa dotyczyła abstrakcyjnej sytuacji spoza wątku głównego - wędrując ekipa Stracharzy trafia na tępego olbrzyma - ślepego, ale o znakomitym węchu. Olbrzym niszczy im wóz z dobytkiem, goni ich, przeciskają się przez jakąś dogodnie znalezioną jaskinię nad urwisko i skaczą do wody ratując się na dogodnie spotkaną tratwę rybaka. Olbrzym oczywiście skacze za nimi, po czym ginie w wodach wodospadu co to zaraz pod tym urwiskiem gdzieśik niewątpliwie był, a rybak sobie w spokojnych wodach nad nim elegancko łowił ryby na nieruchomej tratwie. Topografia równie z tyłka wzięta jak całość przygody - zachwyconam ;)

praedzio - Pon 19 Lut, 2018 08:45

:lol:

Ja wczoraj obejrzałam Suicide Squad. Do tej pory się zastanawiam, po co ten film powstał, i po co kręcą dwójkę. :zalamka: No, ale faza Joelowa zobowiązuje. :lol: Przede mną RoboCop. Już czuję, że będzie bolało. :lol:

Tamara - Pon 19 Lut, 2018 21:05

Ojeju, Stracharza kiedyś widziałam, był tak beznadziejnie durny że nawet go nie zapamiętałam jako Strasznie Głupiego Filmu :lol:
A propos produkcji wietnamskiej - czy są jacyś Wietnamczycy , którzy nie mają na nazwisko Nguyen :mysle: ? Wszyscy , z którymi się dotąd zetknęłam, tak się nazywają :mysle: :lol: :paddotylu:

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 08:41

The Taste of Tea
Nie pamiętam już z jakiego powodu chciałam dać filmowi szansę, ale odpadłam w ciągu 5 min :lol:
Dokładnie w jednej z pierwszych scen, gdy pociąg wyjeżdża chłopcu z głowy zostawiając dziurę :shock:



Były jeszcze inne artystyczne ujęcia - ale nie i nie - film nie dla mnie, przynajmniej nie w tym życiu :P

Anaru - Pią 23 Lut, 2018 12:07

BeeMeR napisał/a:
Siódmy syn

Olaboga... Moje zapotrzebowanie na durnotki najwyraźniej zmalało w ostatnich czasach, bo oglądałam to dzieuo w kilkunastu etapach. Spoileruję niemiłosiernie i fragmentarycznie

Piękne :rotfl: , pojęcia nie mam czemu tego jeszcze nie obejrzałam :lol:

Szafran napisał/a:
Dziś jednak trafiłam na wstrząsający kinowy hicior pt. "The Lady Assasin". I to jest urokliwy paździerz:D

Zapowiada się bardzo zachęcająco :lol:

BeeMeR napisał/a:
The Taste of Tea
Nie pamiętam już z jakiego powodu chciałam dać filmowi szansę, ale odpadłam w ciągu 5 min
Dokładnie w jednej z pierwszych scen, gdy pociąg wyjeżdża chłopcu z głowy zostawiając dziurę

Przeżył operację? :lol:
Ja bym mu dała jak najbardziej szansę :rotfl:

praedzio napisał/a:
Ja wczoraj obejrzałam Suicide Squad. Do tej pory się zastanawiam, po co ten film powstał, i po co kręcą dwójkę. No, ale faza Joelowa zobowiązuje. Przede mną RoboCop. Już czuję, że będzie bolało.

Najwyraźniej ma swoja wierną widownię :lol:
O czym to cudo jest? Znaczy Suicide Squad, bo Robocop to wiadomo :mrgreen:

praedzio - Pią 23 Lut, 2018 12:28

A o takiej zbieraninie antybohaterów z universum DC, czyli złoczyńców stających swego czasu na drodze Batmanowi. No, i ta zbieranina ma wziąć udział w najdurniejszej z możliwych misji - czyli zapobiec zniszczeniu świata przez jakąś wiekową wiedźmę, która buduje broń rażącą piorunami. :zalamka:

Joel gra tam wojaka czy inszego komandosa, który zbiera drużynę i przez cały film usiłuje pokierować tą drużyną w mniej więcej właściwym kierunku, bo oczywiście ta drużyna co chwila próbuje się rozleźć we własnych. :lol:

Sami złoczyńcy nie tacy najgorsi - czasem można się pośmiać - ale ogólnie film można (a nawet trzeba) sobie darować. Choć istnieje niebezpieczeństwo, że jak mi się nie odwidzi pewien aktor, to obejrzę dwójkę. :zawstydzona2:

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 12:50

Anaru napisał/a:
Przeżył operację?
Ja bym mu dała jak najbardziej szansę
To nie była operacja, tylko zobrazowanie jak wielka pustka pozostała w umyśle chłopca po odjeździe dziewczynki ;)

Szansę filmowi dałam, ale tam się nie działo prawie nic, ktoś siedział i dumał, raz gość zaczął mówić o porannej kupie robionej w dzikim lesie więc się wyłączyłam na stałe :P
Gdyby się coś działo i nie odstręczało to pewnie bym obejrzała ;)

Tamara - Pią 23 Lut, 2018 16:19

BeeM no nie , wymiękłaś :confused3: ? To niewybaczalne , takie dzieuo kontepmlacyjne i głęboko uwznioślone duchowo :serce: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Aragonte - Czw 04 Paź, 2018 18:20

BeeMeR napisał/a:
Otóż mamy Stracharza (Jeff Bridges) - łowcę wiedźm, smoków i innych złych stworów

Stracharza, czyli wiedźmina? :mrgreen:

A ja doniosę, że "Klątwa doliny węży" ma chyba jakiś jubileusz :mrgreen:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/o-jeden-klaps-za-daleko-mija-30-lat-od-premiery-filmu-klatwa-doliny-wezy/jb2rkvq?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne
Muszę w końcu to historyczne dzieuo obejrzeć, ale wolałabym w jakimś doborowym towarzystwie :banan_czerwony:

Szafran - Czw 04 Paź, 2018 18:33

Aragonte napisał/a:

Stracharza, czyli wiedźmina? :mrgreen:

A ja doniosę, że "Klątwa doliny węży" ma chyba jakiś jubileusz :mrgreen:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/o-jeden-klaps-za-daleko-mija-30-lat-od-premiery-filmu-klatwa-doliny-wezy/jb2rkvq?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne
Muszę w końcu to historyczne dzieuo obejrzeć, ale wolałabym w jakimś doborowym towarzystwie :banan_czerwony:



"Stracharz" jest na podstawie znakomitej serii książek dla dzieci 10+ - która ma bardzo wielu dorosłych fanów;). Walka z potworami na zlecenie to jedyny punkt wspólny z naszym wiedźmakiem. Filmu nie tykałam, bo nie zdzierżyłabym profanacji książek.

A "Klątwa..." jest dosyć nudna pomiędzy scenami-cymesikami. Na yt był kiedyś filmik z "Klątwą" w jakieś 10 min... I tam jest the best of:D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group