Filmy - Disney oraz Krewni i Znajomi Królika ;-)
Agn - Nie 15 Gru, 2019 11:56
"101 dalmatynczykow" (film animowany z 1961 roku)
Kiedys ubostwialam te bajke, wczoraj wlaczylam po raz pierwszy od lat. Nadal kocham. On jest naprawde swietny! Mozliwe ze dlatego, ze bazuje na ksiazce (jako dziecko mialam i ksiazke, a jak!). O czym jest chyba kazdy wie, natomiast dlaczego po tylu latach ten film wciaz sie broni? Bo jest moim zdaniem logiczny. Jedna scena wynika z drugiej, wszystkie postacie sa jakos zarysowane, nawet te ludzkie. I nie mowie tylko o Cruelli De Mon, ale takze o "Bemolku" i jego malzonce - to nie sa tylko wlasciciele, ktorych rozpoznajemy np. po pantoflach, ktore co jakis czas pakuja sie w ekran, ale maja swoje charaktery na tyle dobrze przedstawione, ze kiedy Pongo zabiera wszystkie szczenieta i mowi z pelnym przekonaniem, ze jego pan ich nie wyrzuci, to ja w to absolutnie wierze. No i Pongo i Czika sa prawdziwymi, odpowiedzialnymi doroslymi. Kiedy ida z ta cala chmara pieskow wciaz wraca kwestia liczenia, zeby zaden sie nie zgubil. Mala rzecz, ale mnie, dorosla babe, bardzo cieszy.
Film nadal wzrusza (oj, kiedy jedno ze szczeniat stanelo na srodku zawieruchy i powiedzialo "Tatusiu, ja juz nie moge...", to mi sie zdrowo spocily oczy), bywa przerozkoszny (jak ma nie byc, jak tam tyle uroczych szczeniaczkow???), momentami jest zabawny, ale przede wszystkim ma dobre tempo akcji i nie nudzi.
Jasne, ma swoje bledy. Np. Bemolek mowi, ze zaloza hodowle dalmatynczykow - spoko, tylko ze ma 99 szczeniaczkow i wszystkie mowia chlopiecymi glosami. Inna sprawa - Cruella sie rozbila samochodem i... co? Zrezygnowala? Robert i Anita chyba nigdy sie nie dowiedza, kto ukradl psy (choc akurat Robert od razu podejrzewal Cruelle), zadnego aresztowania. Szkoda, ale dzieciom pewnie wystarczy. No i imie "Paczek" odnosi sie chyba do 3 lub 4 szczeniaczkow, choc chyba kazdy powinien miec inne. Gdzies jeszcze byla kwestia obrozek, ale juz sie nie czepiam.
W kazdym razie pozostaje fanka tego filmu.
BeeMeR - Nie 15 Gru, 2019 15:42
Nigdy nie przepadałam za tą bajką Jakoś tak... wolę inne. Cruella mnie najbardziej odstręcza...
Obejrzałam sobie jeszcze jedną wersję 20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi - animowaną z 2004r.,
https://www.youtube.com/w...1Emkpp4&t=3250s
Ku mojemu zaskoczeniu była najbardziej wierna książce ze wszystkich widzianych dotychczas, zarówno w kwestii charakterów, zachowań i motywacji postaci jak i następujących po sobie wydarzeń. Pierwszy raz też nie przeszkadzał mi wątek miłosny, zwłaszcza, że był szczątkowy, miał sens i nie angażował kapitana Nemo
Admete - Śro 18 Gru, 2019 08:38
Idę dziś z Olą i Zosią na Frozen 2, to sama się przekonam czy piosenek za dużo
BeeMeR - Śro 18 Gru, 2019 21:34
I jak wrażenia?
Aragonte - Śro 18 Gru, 2019 21:49
Admete zaniemówiła z wrażenia
Admete - Śro 18 Gru, 2019 23:24
Podobne do BeeMer. Mało treści, piosenki długie i bez polotu. Animacja bardzo ładna. Niestety ogólnie wiało nudą.
Szafran - Nie 22 Gru, 2019 23:31
O mamo, nie zaglądałam tu wcześniej, więc nie byłam na to przygotowana. Myślałam, że umrę z nudów na Frozen 2. I tak, piosenek jest zdecydowanie za dużo, do tego słabych (nie mam problemu z piosenkami w filmach i uwielbiam musicale). Nie ma ani jednego dobrego kawałka.
Powiem Wam, że na samym poczatku zasnęłam na jakieś 15 minut i nie miałam poczucia, że coś mi umknęło:>.
Ale podobał mi się konik, zasuwanie nim przez sztorm i te wielkie kamienne trolle:).
I nienawidzę Olafa.
BeeMeR - Wto 31 Gru, 2019 14:44
Właśnie obejrzałam świąteczną edycję "jak wytresować smoka " - podoba mi się, chyba muszę powtórzyć pierwszy film
Aragonte - Wto 31 Gru, 2019 16:36
| BeeMeR napisał/a: | Właśnie obejrzałam świąteczną edycję "jak wytresować smoka " - podoba mi się, chyba muszę powtórzyć pierwszy film |
Jaką świąteczną edycję? Jedną z tych krótkometrażówek?
BeeMeR - Wto 31 Gru, 2019 17:08
Odcinek jak młode furie a za nimi rodzice lecą na Berk - a tam z kolei Astrid z Czkawką tłumaczą dzieciom za pomocą przedstawienia że smoki były spoko i nie trzeba ich zabijać - ja to widziałam po raz pierwszy i bez początku- muszę poszukać
Aragonte - Wto 31 Gru, 2019 17:13
| BeeMeR napisał/a: | Odcinek jak młode furie a za nimi rodzice lecą na Berk - a tam z kolei Astrid z Czkawką tłumaczą dzieciom za pomocą przedstawienia że smoki były spoko i nie trzeba ich zabijać - ja to widziałam po raz pierwszy i bez początku- muszę poszukać |
Jakbyś znalazła, to się podziel, co?
Ja znam tylko świąteczny odcinek z czasów, kiedy Czkawka był mocno młody.
BeeMeR - Nie 05 Sty, 2020 19:36
Mowgli: Legenda dżungli (2018) (aktorski)
Bardzo pięknie i starannie zrealizowany film, ale nie moja bajka. Wolę bajkę animowaną.
Alladyn (2019) (aktorski)
Eeee, bardzo... eee, kolorowy film, ale też wolę bajkę animowaną
Najmniej podobał mi się aktor tytułowy, jest totalnie nijaki, a zdecydowanie więcej jaj i charyzmy ma postać animowana
Niezbyt podobał mi się też Dżafar - jest trochę za mało charakterystyczny (ale podoba mi się pomysł, że ambitnym jest człowiekiem z gminu).
O dziwo całkiem podobał mi się dżin - a bałam się, że nie wytrzyma konkurencji z Williamsem - tj. dalej wolę animowanego dżinie ale Will Smith robi co może, żeby być nieco inny i jest ok. Jasmina i sułtan też są ok. Żebyż ten Aladyn był lepszy to oglądałoby się lepiej.
Agn - Pon 06 Sty, 2020 20:38
Odświeżyłam "Hotel Transylwania" (nadal mi się bardzo podoba i mnie bawi), a potem rzutem na taśmę obejrzałam HT2 i tak jakoś... mam mieszane uczucia. Owszem, też jest zabawny, ale niektóre motywy za choinkę mi się podobają. Podśmierdywuje mi to wszystko nietolerancją, nie podoba mi się okrzyk Draka, że hura urodził mu się wnuk, dzięki czemu jego ród przetrwa, bo przecież wnuczka to radość mniejsza. Trochę przypomina mi się też motyw Neville'a Longbottoma, któremu babcia prawie zrobiła krzywdę, bo tak się zagalopowała w sprawdzaniu, czy aby na pewno jest magiczny. I w sumie szkoda, że Były też inne detale (typu zaawansowana ciąża Mavis widoczna tylko w jednym ujęciu i to tylko kiedy zamieniła się w niedoperzycę albo łapanie niewidzialnego człowieka za sutki - serio?!). Tak więc mam takie "eee... coś tu jest nie tak". I nie wiem też jak się ustosunkować do wyśmiewania bezpieczeństwa dzieci. Jasne, wiem, niektóre przepisy są nadmierne, a rodzice - bywa - przeginają, żeby im się dziecko czasem nie przewróciło i nie spociło, ale kurde - naprawdę trzeba przy tym pokazywać, że kieeeedyś to było fajnie, bo można było skakać z wysokiej na kilometry wieży i ewentualne rozpaćkać się na ziemi? No nie wiem...
annmichelle - Sob 01 Lut, 2020 19:35
Obejrzałam z dziećmi "Toy story 4" i jesteśmy zawiedzeni .
Pozostałe części lubimy i oglądaliśmy przez lata wielokrotnie, natomiast tutaj zgodnie stwierdziliśmy, że do czwórki nie wrócimy i gdyby można to wymazalibyśmy ją z pamięci.
Młodsza pociecha w kilku momentach się wystraszyła i na koniec nie zrozumiała Niestety, ja również tego nie zrozumiałam i poprzednie trzy części odbieram teraz zupełnie inaczej.
A starsze dziecię miało łzy w oczach, nie wzruszenia, a żalu za takie zakończenie historii Chudego. Powiedziało, że chce o tej części zapomnieć. Ja też.
Trójka miała wzruszające, przepiękne zakończenie klamrę, a czwórka jest chaotyczna, "płaska" (historia z lalką Gabi , nagle oddanie Chudego dla Boo...), akcje w sklepie przeciągnięte, Bonnie wcale nie jest taką fajną dziewczynką, inne zabawki oprócz Sztućka jej nie interesują, a "stare znajome" zabawki są w tym filmie raczej tłem.... Szkoda.
Szafran - Sob 01 Lut, 2020 20:26
Ja, w czym zresztą nie jestem odosobniona, plasuję czwórkę w czołówce tej serii.
To, co tak Ci się nie spodobało, uważam za wielki plus:). To bardzo życiowa część. Ta część mówi, ze przychodzi czas, kiedy musisz zadbać o swoje dobro, a nie tylko myśleć o dobru innych. I że masz prawo to dla siebie zrobić. To też cżęść o nieuchronności zmian. O tym, że czasem po prostu stajemy się innymi ludźmi i to, co dawniej nasz uszczęśliwiało, nie będzie uszczęśliwiać nas zawsze.
Plus czadowa droga Sztućka do samoakceptacji:D.
Acz wątku z Gaby to wolałabym dzieciom nie pokazywać. Sama się bałam;).
annmichelle - Nie 02 Lut, 2020 06:24
| Szafran napisał/a: |
Acz wątku z Gaby to wolałabym dzieciom nie pokazywać. Sama się bałam;). |
Beznadziejny, na siłę wciśnięty wątek służący jedynie straszeniu dzieci i wydłużeniu filmu do tych przynajmniej 80-ciu minut. Historia tej lalki i jej okropnych "bodygardów" płaska jak naleśnik , nudna i przewidywalna. Historia Tulisia z trzeciej części to w porównaniu z tym majstersztyk.
Pastereczka także była denerwująca, superman "w pantalonach" i egoistka.
Szafran, zabierając się za "Toy story 4" nie oczekiwałam kina moralnego niepokoju o "dojrzewaniu" ZABAWEK (???) czy ich kryzysu wieku średniego , a filmu z interesującą, wciągającą fabułą, jasnym morałem - będącym jednocześnie miłą rozrywką dla osób w różnym wieku, ale skierowanym przede wszystkim do dzieci. Tymczasem moje dzieci, mimo, że są w baaaaardzo różnym wieku, były zawiedzione, a ja i starsza pociecha autentycznie rozczarowane.
Cóż bywa i tak, pewnie za 10 lat nakręcą kolejną część i tak do czasu aż Tom Hanks nie będzie mógł/chciał podkładać głosu (choć może obrobią już wtedy jego głos komputerowo i nie będę potrzebować żywego aktora do dubbingu). Kasa musi się zgadzać.
Według mnie porażka na miarę "Aut 2", które też były zbędne.
RaczejRozwazna - Pią 01 Sty, 2021 17:14
Oglądam po raz kolejny "Rogate Ranczo". Uwielbiam tę animację
Agn - Pią 01 Sty, 2021 21:03
Chyba to kiedys probowalam obejrzec, ale mi chyba nie weszlo.
Za to właśnie po raz stutysieczny pierwszy obejrzalam "12 prac Asterixa" i zadna sila mnie nie przekona, ze to nie jest najlepszy film z serii.
BeeMeR - Pią 01 Sty, 2021 21:13
| Agn napisał/a: | | "12 prac Asterixa" i zadna sila mnie nie przekona, ze to nie jest najlepszy film z serii. | Bo to jest najlepszy film z serii
Jesteś dzikiem, jesteś dzikiem...
Trzykrotka - Pią 01 Sty, 2021 22:32
Ja trafiłam sylwestrowo na francuski film Były sobie człowieki. Przezabawnie i pomysłowo pokazana ewolucja na etapie zejścia z drzewa i przyjęcia postawy wyprostowanej, a wszystko na przykładzie dziejów stada małp, w którym rodzi się niejaki Edzio, mniej owłosiony, za to bardziej łebski. Uchachalysmy się z koleżanką szczerze. Tłumaczenie Shrekowe, pomysłowy scenariusz. Jest nawet słynna Lucy. Animacja przyzwoita, choć nie aż tak dobra jak we współczesnych amerykańskich filmach.
BeeMeR - Pią 01 Sty, 2021 22:35
| Trzykrotka napisał/a: | | Były sobie człowieki. | Ja miałam duży problem z tym, że on cały czas trzyma (według mnie) rękę w majtkach - nie poradzę, miałam głupie skojarzenia
Trzykrotka - Pią 01 Sty, 2021 23:12
Trzymał, bo to była ręka niepełnosprawna, uszkodzona w niemowlęctwie przez wilka. Nosił te niby - majtki właśnie dla podtrzymania ręki, żeby nie dyndała luzem.
BeeMeR - Pią 01 Sty, 2021 23:21
Wiem, oglądałam kiedyś z Adasiem (ale moja podświadomość nie wie do tej pory i imaginuje sobie inaczej... nie poradzę )
Agn - Sob 02 Sty, 2021 07:35
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | "12 prac Asterixa" i zadna sila mnie nie przekona, ze to nie jest najlepszy film z serii. | Bo to jest najlepszy film z serii
Jesteś dzikiem, jesteś dzikiem... |
I bezbledny, acz obledny dom, ktory czyni szalonym.
BeeMeR - Sob 02 Sty, 2021 09:13
Czasem mam wrażenie że Zus dąży do tego niedoścignionego wzoru
|
|
|