Literatura - Proza i poezja - Kicz czy literatura ?
Marija - Pon 02 Lip, 2007 08:40
różane ciało kobiety w falach sinego morza - dobrze, że nie jadam przy kompie , jakoś mnie zemgliło ...
praedzio - Pon 02 Lip, 2007 09:39
| Alison napisał/a: | | Praedziu, DAMA nie ma z takimi rzeczami najmniejszych problemów |
Ups... Znaczy się ja, w przeciwieństwie do rzeczonego księżyca nie jestem Damą...
Dobra, od dziś uczę się "łagodnie ciskać"! Strzeż się, wszelaka zwierzyno podwórkowa!
Mag - Wto 03 Lip, 2007 10:55
Pani Helena posiadała wybujałą wyobraźnie i odpowiedni zasób słów- a także umiejętność kojarzenia (albo niezaspokojone popędy wiodły ją na manowce literatury )
Kaziutko
Kaziuta - Wto 03 Lip, 2007 20:40
Dzięki, dzięki, dzięki.
Część IV do usług
Marija - Wto 03 Lip, 2007 22:24
Od natłoku różanego aż mi się zakręciło w głowie, a tu jeszcze miłość duchowa na koniec...
kikita - Śro 04 Lip, 2007 01:33
I nagle tam gdzie kaskady róż,gożdzików i bluszczów ciemnoszmaragdowych.Tam gdzie baldachimowe pinie,tam gdzie słodki aromat kwiatów bezcześci zapach słonej wody widać
wyłaniającą się z kąpieli morskiej na rozkosz słoneczną zsiniałą i lekko pomarszczoną od długiego przebywania w głębi wód szmaragdowych Afrodytę. I nici z wyznań najszczerszych, bo czyż romantycznym jest wyznawanie uczuć serdecznych w towarzystwie pomarszczonych bogiń ?Szczęście,szał i rozkosz odczuwało sie tu plastycznie wraz z bujnym temperamentem południa a im biednym kochankom miłość duchowa wystarczyć musiała,gdyż przemoknięta bogini na złocistym brzegu osuszyć chciała swe pokryte kropelkami wody i srebrzące sie od soli ciało oraz krem nawilżający zrobiony z płatków kaprifolium i białych magnolii wklepać w swa boską skórę.
Marija - Śro 04 Lip, 2007 07:40
[post bezwartościowy intelektualnie]
Mag - Śro 04 Lip, 2007 09:55
Jestem oszołomiona ta ilościa kwiatów różnokolorowych i natłokiem roślinności
Kaziutko
BeeMeR - Śro 04 Lip, 2007 10:05
różospady!!!
Admete - Śro 04 Lip, 2007 13:02
Pomarszczona bogini - pewnie się jej sól morska wżarła w skórę. Te alabastry i srebrzystości nieprzyzwoicie uduchowione.
asiek - Śro 04 Lip, 2007 22:57
Podczas lektury wprost szczęście, szał i rozkosz odczuwam plastycznie .
Kaziutko,
Admete - Śro 11 Lip, 2007 11:50
Informuję damy, że w sobotę w programie 2 tvp o godzinie 11.50 będzie Trędowata ze Starostecką
Marija - Śro 11 Lip, 2007 12:05
| Admete napisał/a: | Informuję damy, że w sobotę w programie 2 tvp o godzinie 11.50 będzie Trędowata ze Starostecką | O matko ty moja, i ORDYNATA sobie obejrzymy ! Stefcię się zasłoni gazetą, tę lebiegę nieszczęsną .
Alison - Śro 11 Lip, 2007 12:16
Ja tam się najbardziej cieszę na Idalkę, pannę Ritę i hrabiego Trestkę "panno Rito kocham panią!"
Co nie znaczy, że na ordynacie na koniku z uzdeczką i z białemi różami w garści, oka nie uwieszę
Admete - Śro 11 Lip, 2007 12:21
Spróbuje obejrzeć kawałek
Alison - Śro 11 Lip, 2007 12:32
| Admete napisał/a: | Spróbuje obejrzeć kawałek |
Spróbuj, bo to sie głównie do ogladania nadaje. Głos możesz sobie z czystym sumieniem wyłączyć. Szczególnie jak StaraTeczka pojękuje przy pianoforte
Marija - Śro 11 Lip, 2007 12:59
"StaraTeczka"
StaraTeczka miała niesłychanie wytuszowane rzęsy, ufff...No i nie blondynka.
Tu ładne jednakowoż zdjęcie TRĘDOWATA (1976)
Alison - Śro 11 Lip, 2007 13:26
On i owszem ładnisty. Ona wygląda jak mumia Tutenhamona w loczkach i we wianuszku z kwiatków pomarańczy
Kaziuta - Śro 11 Lip, 2007 14:20
A ja miałam wczoraj w ręce w Makro "Trędowatą" na DVD i poskąpiłam tych 30 zł
Teleszyńskiego obejrzę z niekłamaną ochotą. To był mój idol men w ogólniaku.
Gosia - Śro 11 Lip, 2007 17:12
Ja tam Starostecka lubie, chwilami faktycznie jest zbyt afektowana, ale stanowi fajna pare z ordynatem. Teleszynski oczywiscie boski (w tym filmie).
Swietna Kownacka z Fronczewskim i niezla Baranska (bardzo zabawna scena gdy oglada jakies paraerotyczne czasopismo i spoglada na lokaja
W tym filmie jest kilka kultowych tekstow, typu:
"Nie wiem jak mozna dobierac dwa razy, bierze sie tylko raz dla zaspokojenia apetytu".
albo:
"Caly swiat jest oburzony!"
Kaziuta - Śro 11 Lip, 2007 21:42
A Barscy ?!
Kaziuta - Śro 11 Lip, 2007 21:50
Miłosnych uniesień Czcicieli Szatana częśc V
Admete - Śro 11 Lip, 2007 22:02
Po każdej stroniczce tego tekstu spazmów dostaję
Kaziuta - Śro 11 Lip, 2007 22:11
A wyobraź sobie co będzie dalej.
Ja padłam jak dojechałam do finału.
Tego co przeczytałam nie byliby w stanie wymyśleć najstarsi górale, a Helenka potrafiła. I za to ja kocham.
Mag - Czw 12 Lip, 2007 08:38
Mocny kawałek o otmętach i marsach - a w jakim momencie urwany
Pani Helenka rozbudza mą wyobraźnię
Dzięki Kaziutko
Po takiej lekturze wszystko nabiera odpowiednich proporcji
|
|
|