Aktorzy austenowscy - Colin Firth
annastregiel7 - Pon 20 Wrz, 2010 17:31
Wiadomość z ostatniej chwili:
The Kings Speech z Colinem w roli głównej (król Jerzy VI) nagrodzony przez publiczność na zakończonym wczoraj Festiwalu w Toronto.
Chyba ...Oscar ... coraz bliżej...
Alicja - Pon 20 Wrz, 2010 18:39
nawet jeśli nie Oskar, to każda nagroda doceniająca jego aktorstwo cieszy ogromnie
primavera - Pon 20 Wrz, 2010 19:49
Brawo Colin!!!!!
annastregiel7 - Pon 20 Wrz, 2010 20:07
Czytałam na stronach internetowych, że już od pewnego czasu, bardzo poważnie brana jest pod uwagę nominacja do Oscara dla tego filmu i Colina, który podobno zagrał tę rolę rewelacyjnie.
Colin na festiwalu w Toronto w czasie pokazu The Kings Speech.
http://www.youtube.com/watch?v=6z2Sx-S7Bl0
A w jednej z drugoplanowych ról - Jennifer Ehle. To pewnie od "Dumy..." ich pierwsze spotkanie na planie.
Premiera w Polsce - I kwartał 2011.
szept - Pon 20 Wrz, 2010 20:22
Oj, oj, jak on cieszy moje oko! Zasłużona nagroda!
Admete - Pon 20 Wrz, 2010 20:30
| szept napisał/a: | | Oj, oj, jak on cieszy moje oko! Zasłużona nagroda! |
Ale dlaczego oko? To już raczej serce takie podrygujące oko, to może być kłopotliwe
szept - Pon 20 Wrz, 2010 20:35
I owszem, jest kłopotliwe! Ach, on i oko i serce me cieszy!:)
annastregiel7 - Pon 20 Wrz, 2010 20:50
Gdybym była Brytyjką, też zagłosowałabym na Colina, jako na najprzystojniejszego Brytyjczyka.
Ankietę tę wypełniło 1500 kobiet w W. Brytanii - tuż po jego 50 urodzinach.
Jeszcze jeden prezent dla wspaniałego aktora i... mężczyzny...
Alicja - Pon 20 Wrz, 2010 21:49
rewelacyjna jest jego mina, gdy śpiewają mu Happy Birthday
Yvain - Pon 20 Wrz, 2010 21:55
I jak się uśmiecha jeszcze bardziej przystojnieje
Alicja - Pon 20 Wrz, 2010 22:14
zdecydowanie tak
damamama - Czw 28 Paź, 2010 12:23
W ostatnią sobotę miałam wreszcie okazję zobaczyć "Single man". Jestem tym filmem oczarowana. Tak dobrze pokazanej pustki i żalu po stracie ukochanej osoby to jeszcze nie widziałam. Wydźwięk filmu pogłębiony został zapewne także rodzajem związku, chociaż przypuszczam, że nieformalny związek płci przeciwnej w tamtym okresie byłby potraktowany tak samo. Taka nagła śmierć, gdy dodatkowo nie można towarzyszyć ukochanemu w jego ostatniej drodze zwiększa tylko szok. Smaczku filmowi dodaje końcówka, Zasłużenie dostał nominację do Oskara. Oby takich filmów więcej. Polecam.
damamama - Czw 28 Paź, 2010 14:30
Z tym to może być problem, nigdy w życiu nie wstawiałam spoilera. Jak któraś z moderatorek może to zrobić to proszę bardzo.
Anaru - Pią 29 Paź, 2010 12:44
| trifle napisał/a: | Damamamo, może ukryj drugą część postu w spoiler? To wątek aktora, nie filmu, może jeszcze ktoś nie widział |
No... na ten przykład ja nie widziałam, a mam przygotowany na niedługo bo lubię Colina bardzo...
damamama - Pią 29 Paź, 2010 12:51
Dzięki za naukę. Widziałam to, ale myślałam, że powinno to działać jak pozostałe przyciski. Zaraz naprawię błąd licząc po cichu, że tylko Anaru zawiodłam.
Anonymous - Pią 29 Paź, 2010 20:02
im wiecej filmow z Colinem ogladam, tym mocniej do mnie dociera jak mnie wkurza jego beczacy glos.
Gdzie sie podzial Pan Darcy?
damamama - Pią 29 Paź, 2010 21:01
| AineNiRigani napisał/a: | | beczacy glos. |
no wiesz, ale porównanie. Nie zgadzam się z Tobą, uwielbiam go słuchać.
annastregiel7 - Pią 29 Paź, 2010 21:51
No cóż Aine, chyba jesteś odosobniona w swojej ocenie głosu Colina.
Może on ci się nie podobać - oczywiście masz prawo do takiej oceny, ale szkoda, że używasz w tym celu obraźliwego określenia... "Beczący głos" - hmmmmmmmmmmmm...
trifle - Pią 29 Paź, 2010 23:10
To jest obraźliwe określenie? Dla kogo?
Aine, zostałaś zjechana
Anonymous - Sob 30 Paź, 2010 03:10
Oj Trifle, jako, ze to lezy w mojej naturze, strasznie sie tym przejelam - nie widac ? Noremalnie umartwiam sie w pokucie
Ale macie racje - beczenie ma troche nizsza tonacje. Pomimo swietnych rol, lepiej lub gorzej, ale zawsze dobrze zagranych, jego glos przypomina mi kozie tremolo. Poczatkowo myslalam, ze sie czepiam, ale z filmu na film jest to wyrazniejsze i dobitniejsze. Nie mialabym nic przeciwko dubbingowaniu Colina.
I nadal ciagle sie zastanawiam gdzie jest moj Pan Darcy?
praedzio - Sob 30 Paź, 2010 08:16
Mnie głos Colina w najmniejszym stopniu nie przeszkadza. Wprost przeciwnie - bardzo go lubię. Jest charakterystyczny i ciepły.
Anaru - Sob 30 Paź, 2010 09:02
| damamama napisał/a: | | Zaraz naprawię błąd licząc po cichu, że tylko Anaru zawiodłam. |
Nie szkodzi, postaram się zapomnieć do czasu oglądania
| AineNiRigani napisał/a: | | Ale macie racje - beczenie ma troche nizsza tonacje. Pomimo swietnych rol, lepiej lub gorzej, ale zawsze dobrze zagranych, jego glos przypomina mi kozie tremolo. |
Aine!
Musze się wsłuchać.
trifle - Sob 30 Paź, 2010 12:13
| AineNiRigani napisał/a: | | Oj Trifle, jako, ze to lezy w mojej naturze, strasznie sie tym przejelam - nie widac ? Noremalnie umartwiam sie w pokucie |
No właśnie tak czułam
Nawet się zgodzę z tym, że tak obiektywnie to miewa coś w tonie głosu, co jest irytujące, ale ja i tak go lubię Jako całokształt Ostatnio powtarzałam sobie skikając Bridget jedną i drugą, nie mogę się zdecydować, czy bardziej podoba mi się tamże czy jednak w DiU..
annastregiel7 - Sob 30 Paź, 2010 14:17
Hm..... "kozie tremolo" - to już "łaskawsze" dla Colina określenie .
Sympatycznej brzmi, choć przyznaję, że nie znam się na kozich tremolach...
mimo "koziego tremola"...
Anonymous - Sob 30 Paź, 2010 14:30
| trifle napisał/a: | Nawet się zgodzę z tym, że tak obiektywnie to miewa coś w tonie głosu, co jest irytujące, ale ja i tak go lubię |
No wlasnie to tremolo A czy lubiac aktora mozna sie niezachwycac jego glosem? No mozna
|
|
|