Muzyka - Cead Mile Failte, czyli kto spiewa w gaelicu i nie tylko...
praedzio - Śro 28 Kwi, 2010 15:10
Jak dawno tego nie słuchałam...
Wolfstone - Glenglass
BeeMeR - Śro 28 Kwi, 2010 20:06
Wolfstone - Glenglass i Bohinta -What Makes You Dream - bardzo, bardzo ładne
Paddy Ryan's Despair też całkiem, całkiem
RaczejRozwazna - Śro 28 Kwi, 2010 21:01
Zaproszenie do Krakowa
"Serdecznie zapraszamy od razu na dwa najblizsze ceili.
Pierwsze juz 9 maja w klimatach Flower Power - Dzieci Kwiatow. Przebrania mile widziane
Start o 19:00 na dolnej sali krakowskiej Rotundy.
Drugie to Wielkie Finalowe Ceili, w czasie ktorego, w specjalnie stworzonych na te okazje ukladach, zaprezentuja sie nasi warsztatowicze.
Odbedzie sie ono 13 czerwca o 18:30 na gornej sali Rotundy.
Na obie imprezy wstep wolny."
Anonymous - Czw 29 Kwi, 2010 00:09
Częstochowa
Etno*c - Danar z zespołem tańca irlandzkiego Glendalough, The Alan Kelly Quartet z Irlandii i wiele innych atrakcji!
*Imprezie towarzyszy wystawa fotografii Patrycji i Eweliny „Moja Irlandia”
http://www.gaudemater.pl/...strona,265.html
praedzio - Pią 30 Kwi, 2010 10:38
No, dobra - najwyraźniej dziś mam dzień pod znakiem Carlosa Nuneza.
Raz
Dwa
Anonymous - Nie 02 Maj, 2010 01:36
A ja zapodalam sobie dzisiaj Karaluchow. I razem z Kasprzyckim wrocilam do Irlandii swej. Kazdy z nas ma inny obraz, inna wizje. Moje wspomnienia z Irlandia wiaza sie z rajem na ziemi i dzieki Agnieszce pozostanie tak do konca zycia.
Ja dzieki tej porozy w czasie i przestrzeni poczulam cos, czego nie czulam od dawna i emocje mi puscily. Ryczalam ponad godzine i nie moglam sie uspokoic. Na co dzien jestem silna, niewzruszona. Bo w zyciu twardym trza byc - nie mietkim. Od czasu do czasu, raz na rok musze da upust swoim emocjom. Dzis mialam ten dzien. I czuje sie teraz jak po jakims catharsis. Oczyszczona, spokojna. Pelna sily do dalszych dzialan.
Mam sily na wiele miesiecy...
I bede realizowac swoj plan. To taka chwia, w ktorej sie jakies plany zaczyna realizowac.
Potrzebuje zmiany w zyciu. Potrzebuje gor, blekitnego nieba, wiatru. A tego coraz czesciej u nas mi brakuje. Ciagle tylko to kretynskie slonce i slonce. Wsie lato i lato. A ja jestem z natury balwanem. Czas chyba wyruszyc w podroz do ojczyzny ...
praedzio - Wto 04 Maj, 2010 17:43
Faaaajne to...
Anonymous - Wto 04 Maj, 2010 19:27
A ja zupelnie przypadkiem znalazlam takie cus: http://www.youtube.com/watch?v=38Ew6Zl8LPk
Niby bardziej country nic celtic, niby porywow nie ma, ale takie lekkie i sympatyczne. Troche przypomina mi motyw przewodni z Nocnego kowboja.
Anonymous - Śro 05 Maj, 2010 19:26
17.05 o 17:00 w chrzanowskim Klubie Literackim odbędzie sie wernisaz fotografii Roberta Matyskiela wraz z koncertem "Celtycka noc" zespolu Cotton Cat. Dostalam zaproszenie i moge wziac ze soba kilka osob - jesli do konca tygodnia zglosze ich ilosc
Caitriona - Śro 05 Maj, 2010 23:40
Gaelic Storm - Tell Me Ma: http://www.youtube.com/wa...feature=related
praedzio - Śro 05 Maj, 2010 23:44
Znamy, znamy... I lubimy.
Szkoda, że nie mogę nigdzie znaleźć wersji z Leap Year.
Caitriona - Śro 05 Maj, 2010 23:48
Właśnie tej wersji szukam, ale znalazłam tylko tę
I dalej The Irish Rover Dubliners & The Pogues: http://www.youtube.com/wa...feature=related
praedzio - Pią 07 Maj, 2010 10:59
Ludzie z Krakowa i okolic mają szansę "wyBeltaine'ić" się w najbliższą niedzielę.
http://www.radiokrakow.pl...ia?OpenDocument
Anonymous - Pią 07 Maj, 2010 21:01
Od tygodnia to za mna lazi: http://www.youtube.com/watch?v=NTE4tp9GdKo
No skad ja to k...wa znam? Kojarzy mi sie z jakims filmem, z czyms poznanym w jakims szczesliwym dla mnie momencie zycia. Swieci z Bostonu? Cholera, film pozyczony na zatracenie (a ostrzegano mnie...)
No i skad ja to znam? Pomocie...
praedzio - Sob 08 Maj, 2010 00:29
Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia - mnie to zawsze się kojarzyło z Shannonem...
Tak na dobranoc dawno nie słuchana przeze mnie piosenka: Erin Go Bragh
Anonymous - Sob 08 Maj, 2010 00:45
Bo to gra Shannon, ale ja jestem pewna, ze slyszalam to w jakims filmie. Albo slyszalam cos podobnego... Na lysa murwe - nie daje mi to spokoju !!!
Anonymous - Sob 08 Maj, 2010 01:59
A kichac to - napisalam do shannonow. W koncu chyba powinni wiedziec, co graja, nie?
praedzio - Sob 08 Maj, 2010 07:31
praedzio - Nie 09 Maj, 2010 19:14
Achtung! Warning! Wnimanije! Nagrywam krakowski koncert Beltaine. Trzymajta kciuki, żeby łącze się nie zerwało...
Anonymous - Nie 09 Maj, 2010 20:27
no ba !! - ja nie mialam netu, wiec i posluchac nie moge...
praedzio - Sob 15 Maj, 2010 08:11
Oto najnowsze dziecko Beltaine: http://www.beltaine.pl/triu/ Dziś sklepowa premiera.
Można klepnąć w te zielone nutki i odsłuchać fragmentów utworów. Ja tymczasem przebieram nogami i czekam na jutrzejszy koncert - mam nadzieję, że nie będzie lało.
Anonymous - Nie 16 Maj, 2010 22:30
A mnie z probek plyta nie bardzo podchodzi. Jest zbyt skomercjalizowana, za malo celtycka. Nawet nie wiem, czy ja kupie...
praedzio - Pon 17 Maj, 2010 00:40
Właśnie wróciłam z koncertu uchachana po same pachy. Jeju, jak mi brakuje takich koncertów! Była kupa znajomych: od Bel-chłopaków poczynając, poprzez Strays, w którym Feaorn się udziela, oraz babeczka z Danaru grająca na instrumentach perkusyjnych, a także gostek z toruńskich pierników , Glendalough, które o ile mnie oczy nie mylą mają nowy nabytek pod postacią tancerza, ale i tak nadal moim faworytem jest Pecik zwany przez niektórych Jamesem McAvoyem po wreszcie forumową brać i innych ludzisków, których regularnie widuję na tego typu imprezach.
Płyta kupiona właśnie siedzi w odtwarzaczu, a ja się gapię jak zwykle na autografy, szczerząc się zwłaszcza do Adamsowego, który jako Beltaine'owy Forumowy Inkwizytor osygnował mi swój podpis malowniczym CENZURA!
Uśmiecham się też na wspomnienie wspólnych zdjęć z zespołem (Ups, Adaś, chyba ucięłam Ci głowę! ), szalenie miłych pogawędek z poszczególnymi członkami zespołu (Korolina z Grzesiem wyrazili chęć odwiedzenia Białegostoku, jako że nigdy w tych stronach nie byli), wspólnego odtańczenia An Dro do ostatniego kawałka (przy okazji - w gumiaczkach tańczy się nadzwyczaj dobrze! ) i ogólnie sympatycznej atmosfery.
Muzyka muzyką, ale to też dzięki ludziom chce mi się łazić na te koncerty i po każdym takim wydarzeniu czuję, że moje życiowe baterie znów są naładowane do pełna.
praedzio - Pon 17 Maj, 2010 14:10
Musicie mi wybaczyć, bo przez jeszcze jakiś czas będę bardzo monotematyczna.
Pardon Spezed
Tisa
Mad Song
Z powyższych wykonań daje się zauważyć, że Beltaine pomału odchodzi od tradycyjnego grania, co niektórzy uznają za duży minus. Ja osobiście uważam, że panowie wykazali się niezwykłą odwagą łącząc celtycką muzykę z różnymi współczesnymi gatunkami muzyki na pozór nie dającymi się nijak połączyć ze sobą. Z jednej strony - nie sposób ciągle stać w miejscu grając to samo, a z drugiej tak nagły przeskok jest nieco szokujący.
Ale tak sobie słucham i słucham, pomału wsiąkając w płytę i wciąż odnajduję w tych dźwiękach żywiołową radość Beltaine - czyli to coś, co pokochałam w ich muzyce. A póki tę radość grania będę słyszeć, póty będę ich wielbić.
Anonymous - Pon 17 Maj, 2010 15:05
| praedzio napisał/a: | | Beltaine pomału odchodzi od tradycyjnego grania, co niektórzy uznają za duży minus. |
Na ten przyklad ja
| praedzio napisał/a: | | panowie wykazali się niezwykłą odwagą łącząc celtycką muzykę z różnymi współczesnymi gatunkami muzyki na pozór nie dającymi się nijak połączyć ze sobą. |
A to juz oksynoron - nie ma gatunkow muzycznych, ktorych nie mozna polaczyc. Jedynie kwestia jak to sie robi warunkuje odbior. No i czy przypasuje indywidualnie.
Celtic jazz istnieje jako podgatunek juz od dluzszego czasu, ale nigdy mi to nie odpowiadalo.
Chyba jednak najwazniejsze jest to, czego sie w muzyce szuka i jak odbiera sie fascynacje celtykami. Zawsze pisalam, ze mnie najmocniej pociaga klimat, kultura, magia druidow i drzew, szum celtyckiego wiatru i plusk szmaragdowej wody. Tworczosc reki ludzkiej i pchajacej ja sily wyzszej. Muzyka jest w tym wszystkim pewnym dodatkiem, uzupelnieniem, nigdy nie stanowilo wartosci podstawowej.
Lubie wspolczesne aranzacje celtyckie, ale z zachowaniem metafizycznego ducha swiata celtyckiego. Najnowsza plyta tego pozbawiona, nie ma dla mnie klimatu. Muzyke fenomenalnie ilustruje okladka - pelne misz-masz, pomieszanie z poplataniem. Tak jakby panowie koniecznie chcieli isc do przodu, ale nie wiedzieli w ktorym kierunku i kazdy zaczal isc w innym. Jak dla mnie duzo wiekszym wyzwaniem bylo zmieszanie celtykow najlepszego gatunku z klimatami orientalnymi. I wyszlo to tak ladnie, harmonijnie i melodyjnie.
Ale inna rzecz, ze ja nie lubie wspolczesnego jazzu, wole bardziej styl nowoorleanski, czy ragtime. Wspolczesny jest dla mnie zbyt chaotyczny. Taki muzyczny belkot. To z cala pewnoscia moze wplywac na ocene Triu. Ktora i tak na razie nie jest ostateczna.
|
|
|