Seriale - Dr House
Anonymous - Śro 22 Wrz, 2010 20:34
ja się na SPN nauczyłam, ze nie lubię i nie czytam...
Alicja - Sob 25 Wrz, 2010 21:57
dopadłam i ja odc. 1 nowego sezonu
zgadzam sie z tobą, że ten odcinek był mało Housowy, ale po 6 sezonach czekania na związek Cuddy - House należał się nam ( fanom związku powyższego) duuży kawałek tego tortu
Wilson miał niezłe wejście, czego się nie robi dla przyjaciela
myślę, że kolejne odcinki będa toczyły się swoim torem, z fenomenalnymi przypadkami medycznymi i zgryźliwym Housem. Ciekawe kto zastąpi Trzynastkę?
I dlaczego wprowadzono superhiper zabawnego asystenta Cuddy
Eeva - Sob 25 Wrz, 2010 22:10
Uwielbiam ta scenę z Wilsonem
Trochę się jednak zawiodłam na 1 odcinku Hałsa - jak dla mnie za mało dynamiczny, chociaż domyslam się ze taki był zamysł scenarzystów.
Ciekawe czy będzie ktoś za 13-stkę?
Alicja - Sob 25 Wrz, 2010 22:14
dynamika tam była, ale w innym miejscu
Anonymous - Sob 25 Wrz, 2010 22:22
Ile można procesji nowych postaci?
Moim zdaniem serial się kończy, owszem są momenty zabawne, ale przez większość wieje nudą. Zupełnie inaczej niż na poczatku....
Eeva - Sob 25 Wrz, 2010 22:23
Hahah no tak faktycznie chodzi mi o to, że nie było takiej dynamiki do jakiej jestem przyzwyczajona.. nie ukrywam, że denerwuje mnie zbytnie zgłębianie i roztrząsanie emocjonalnych problemów bohaterów.
Anonymous - Sob 25 Wrz, 2010 22:28
| Eeva napisał/a: | | że denerwuje mnie zbytnie zgłębianie i roztrząsanie emocjonalnych problemów bohaterów. |
Z Hałsa robi się to co dawno stało się z Chirurgami, nie serial medyczny a jedno gigantyczne kopulatorium....(przepraszam za słownictwo)
trifle - Sob 25 Wrz, 2010 22:29
A ja nie obejrzałam jeszcze żadnego nowego odcinka żadnego serialu. Nie chce mi się Pewnie w końcu to nastąpi albo nazbieram sobie po kilka na maraton, ale nieeee...
Żal mi tylko duetu House-Wilson, bo generalnie to myślę, że w szóstej serii twórcy strzelili sobie samobója i zmarnowali potencjał.
Alicja - Sob 25 Wrz, 2010 22:31
serial może i sięk ończy, tak samo pomysły, ale ja jestem jak kapitan na statku. Zejdę ostatnia
przynajmniej mam tę satysfakcję, że doczekałam tego czego chciałam w końcu doczekać
trifle - Sob 25 Wrz, 2010 22:31
Ale w Chirurgach tak było od początku, tzn to zawsze był - tak w połowie - serial obyczajowy. Fakt, że w pierwszych sezonach było więcej medycyny, a później coraz mniej...
A House jakoś tak stracił świeżość, ciągle to samo tam.
Alicja - Sob 25 Wrz, 2010 22:32
znaczy szpital i chorzy pacjenci
Anonymous - Sob 25 Wrz, 2010 22:33
| trifle napisał/a: | | Ale w Chirurgach tak było od początku, tzn to zawsze był - tak w połowie - serial obyczajowy. |
Ale w Chiryrgach kiedyś to życie uczuciowe tez nie było tak rozbuchane, owszem Hałs był bardziej medyczny, bardziej humorystyczno-złośliwy. A teraz? Gdzie jest sarkazm? Ostry język?
Nie ma!(jak mawiają chińczycy w kabarecie)
Eeva - Sob 25 Wrz, 2010 22:38
Może się jeszcze poprawi? Kochał Hałsa miłościa wielką i go nie opuszczę licząc że sarkazm i żłosliwość wróci w odcinku 2
Anonymous - Sob 25 Wrz, 2010 22:41
| Eeva napisał/a: | | Może się jeszcze poprawi? |
y la esperanza no la falla, jak powtarzam przy każdej możliwej okazji, ale patrzac REALnie jakie są szane? Marne, bo moim zdaniem jeszcze sezon 4 był znośny(w sensie, ze były odcinki przy ktrych dosłownie wpadałąm w szał śmiechu) a teraz? Rutyna.... oglądam z przyzwyczajenia... nic więcej
Alicja - Sob 25 Wrz, 2010 22:43
z pewnością sarkazmu nie zgubił wyjdzie przy pierwszej sposobności, gdy będzie po kolei zawiadamiał wszystkich o swoim nowym związku z nie- striptizerką
Anonymous - Wto 28 Wrz, 2010 19:19
Jest nowy odcinek!
O znaczna poprawa, naprawdę mi się podobał, to jest to coś za co ludzie pokochali ten serial, ten humor, gra Hugh, naprawdę oglądałam z ogromną radochą, bo dawno nie oglądałam odcinka tak zabawnego, z medycyną, problemami i całą tą mieszanką, a nawet przychodnią.
Bardzo na plus odcinek
Alicja - Wto 28 Wrz, 2010 19:44
założę się, że House już wszystkim wypaplał
Anonymous - Wto 28 Wrz, 2010 19:51
Ja nie spojleruję
Alicja - Wto 28 Wrz, 2010 19:53
to już wiem co będę robiła wieczorem
Anonymous - Wto 28 Wrz, 2010 19:53
Za to wiem co powinnaś robić....
Alicja - Wto 28 Wrz, 2010 19:56
Kasiek
napisałaś o przychodni i myślisz, że długo wytrzymam ?
Anonymous - Wto 28 Wrz, 2010 20:02
Wiem jestem Szatan Kusiciel
Alicja - Wto 28 Wrz, 2010 22:12
miałas rację, była tam niezła zagadka, wzruszenia i dużo Housowego humoru. Tego ostatniego najwięcej. Mina Wilsona gdy ogląda dowody istniejącego związku
Motyw z kadr - modliszki i 102 letni staruszek w przychodni ze zdrowiem 92 latka
BeeMeR - Śro 29 Wrz, 2010 08:53
Obejrzeliśmy 7x1
Rozmemłany i nie-House'owy. Drużyna pomagierów bez pary, House trochę też.
Trzynastka mnie nie intryguje ani trochę, mam wrażenie, że potem wróci, ale szczerze mówiąc jest mi to wszystko jedno. Chase - cóż, odejście żony najwyraźniej też ostudziło emocje i dodało cynizmu.
Za to cudne wejście Wilsona Perełka tego odcinka
Przypadek neurochirurga jest taką marną namiastką odcinkowego przypadku, bo w sumie interesujący, ale jakoś zbyt ścięty na koniec
Dobrze, wiem, że skupili się tu na czym innym, i jeśli to jeden odcinek był taki to nie zgłaszam sprzeciwu.
stawrogi - Śro 29 Wrz, 2010 19:32
Tak - odkryłam w końcu zalety COCO JUmbo TV i obejrzalam 2 nowe odcinki House'a. Cóż .......I stało się to co musiało się stać.......Zobaczymy jak dalej zamierzają rozwinąć te wątki....
|
|
|