Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -
Dorfi - Sob 29 Gru, 2012 12:20
Na zdjęcia trzeba poczekać aż dziewczyny je robiące wrócą do domów (też się nie mogę doczekać kiedy je zobaczę).
Aragonte - Sob 29 Gru, 2012 12:20
| trifle napisał/a: | (mogłabym też się załapać na oglądanie zdjęć? ) |
I ja?
arlekin - Sob 29 Gru, 2012 14:55
Przejrzała brzoskwinka tez mi coś, ananasek jak nic
fanturia - Sob 29 Gru, 2012 15:12
| Dorfi napisał/a: | | No i jako pierwsza wróciłam do domu. Mam nadzieję na powtórkę w najbliższym czasie. Szkoda tylko, że Fanturia z mężem tak szybko nas opuścili. |
No szkoda, i to wielka.
| Dorfi napisał/a: | | Zwiedziliście wszystko co zaplanowaliście? |
A skądże! Z zaplanowanych to tylko Muzeum Lotnictwa (ławeczka pod Dakotą mnie rozbroiła ), dziedziniec Wawelu (nawet do katedry już nie wpuszczali) i dom Matejki. Parawan faktycznie niesamowity, szkoda, że ciemno już było i nie dało się zrobić zdjęć. Przyznam, ze zazdroszczę krakowiankom, że nie tylko mają to u siebie na stałe, ale jeszcze prawie miesiąc mogą oglądać za darmo
| Deanariell napisał/a: | | arlekin napisał/a: | | Z was niezłe ananaski sa, dawno się tak nie obśmiałam | O przepraszam, ja bym porównała siebie raczej do przejrzałej brzoskwini.
Arlekin nie ma się co rumienić, skoro cała kompania doszła do podobnego zdania, że jesteś bardzo sympatyczną i ładną kobietą (mnie osobiście konkretnie chodzi o te piękne, czekoladowe oczęta!!! oraz śliczny uśmiech ) |
Oj tak, oczęta przepiękne
Przy okazji, jeśli Admete znów zacznie narzekać na swój wygląd, to proszę najbliżej przebywającą osobę, by przemówiła jej do rozsądku. Ręcznie
| Deanariell napisał/a: | szczerze powiem, że liczyłam na trochę bliższe poznanie (zwłaszcza Fanturii ) niż jedynie "cześć" przed budynkiem dworca/Galerii. Na początku spotkania zawsze jest zamieszanie, chaos tylko częściowo kontrolowany - każdy z każdym chce się przywitać, zamienić z dwa słowa na wstępie, więc nie było możliwości (poza tym na ulicy ciężko prowadzić jakiekolwiek głębsze dyskusje), miałam nadzieję, że pójdziemy sobie gdzieś usiąść i wtedy porozmawiamy choć chwilę na spokojnie - trudno, bo raczej prędko nie będzie drugiej takiej okazji. Nic na siłę jednak. Mam tę świadomość, że Kraków to zdecydowanie większa atrakcja od spotkania z nami. |
Trzeba było przyjechać wcześniej
W Krakowie ostatnio byłam prawie 19 lat temu i w dodatku czekając kilka godzin na przesiadkę. Na następne spotkanie w Wami mam nadzieję, że nie będę musiała tyle czekać. Zwłaszcza, jeśli byłoby w Krakowie. W końcu macie sporo bliżej i jednak łatwiej Wam się wybrać na nie niż nam.
Admete - Sob 29 Gru, 2012 15:18
Mam nadzieję, że Kraków wam się spodobał. Ja to z utęsknieniem czekam na szybką kolej, bo na razie to mi się do K. nawet jeżdzić nie chce. A u mnie to ta czerwona kurtka ładna,a nie ja Grunt to właściwe ubranie Riella wie, że ja dużo potrafię na ciuchy wydac
fanturia - Sob 29 Gru, 2012 15:22
Ja patrzyłam na twarz nie ubranie Kurtka swoja drogą niezła
A Karków podobał się, z pewnością jeszcze tam przyjedziemy
Deanariell - Sob 29 Gru, 2012 16:25
Taaaaa... Ja to byłam ładna (podobno ) - tyle że tak z 15 lat temu...
| fanturia napisał/a: | | Trzeba było przyjechać wcześniej |
Znaczy się kto miał przyjechać wcześniej (i dlaczego)? My czy Wy? Bo dla mnie to i tak było bladym świtem, pociąg o 9.00 moim zdaniem był w sam raz.
| fanturia napisał/a: | | Na następne spotkanie w Wami mam nadzieję, że nie będę musiała tyle czekać. |
Nigdy nie wiadomo, więc tym bardziej trzeba żyć chwilą teraźniejszą. Stracone okazje już na zawsze pozostaną stracone.
| arlekin napisał/a: | | Przejrzała brzoskwinka tez mi coś, ananasek jak nic |
To już prędzej banan...
Anonymous - Sob 29 Gru, 2012 16:52
Teraz to najblizsze (pojutrzejsze ) spotkanie we Wrocku - za to zdecydowanie dluzsze i polaczone z bardziej zroznicowana konsumpcja
fanturia - Sob 29 Gru, 2012 18:51
| Deanariell napisał/a: | | fanturia napisał/a: | | Trzeba było przyjechać wcześniej |
Znaczy się kto miał przyjechać wcześniej (i dlaczego)? |
Jak za mało czasu, to trzeba było zwiększyć ilość tegoż
| Deanariell napisał/a: | My czy Wy? Bo dla mnie to i tak było bladym świtem, pociąg o 9.00 moim zdaniem był w sam raz. |
Nam byłoby trudniej, skoro pierwszy autobus odjeżdżał o 6 rano 9 to prawie południe
corrado - Sob 29 Gru, 2012 19:55
Też osobiście liczyłem na chwilę spokojnej rozmowy, z Basią na przykład (Anaru widzimy regularnie więc jakoś przeżyję ), choć nie tylko . Zwiedzanie miało zdecydowanie jednak pierwszeństwo. I termin i plany mieliśmy przygotowane już dawno temu.
Szkoda, że wybrałyście tak późną godzinę lub nie wybrałyście późniejszej. Narzekającym na nas przypomnę, że i tak czekaliśmy na Was ponad godzinę, by choćby się przywitać. Za jakiś czas będziemy ponownie, we Wrocławiu też jesteśmy osiągalni, więc być może jeszcze jakaś okazja się trafi
Kraków nam się podoba, co pewnie zaskakujące nie jest. Nie ma tyle uroku co kiedyś co prawda. Cieszę się jednak, ze udało mi się pokazać Małżonce choć kilka fajnych miejsc .
arlekin - Nie 30 Gru, 2012 17:51
Oj podziwiam conrado i Fanturio.
Ja mieszkam w Krakowie, a prawie go nie znam, ale uwielbiam. Życie biegnie powoli i czuć poezje na każdym kroku, pomijają korki, ale i wtedy poezje podwórkową można usłyszeć
Riellka banan, naprawdę - dojrzałe jabłuszko
BeeMeR - Nie 30 Gru, 2012 18:33
A jak samoloty - wszystkie były otwarte?
| corrado napisał/a: | | Też osobiście liczyłem na chwilę spokojnej rozmowy, z Basią na przykład | Trzeba było z nami pójść - po drodze (długiej, acz niedalekiej do pierwszej księgarni) zawsze formują się grupki/pary i w tychże rozmowa się toczy
Ale co było to było i kropka.
Zdjęcia zgrałam, ładne zostawiłam - jak znajdę chwilkę to wrzucę na serwer .
Bardzo, bardzo się cieszę z tego spotkania, i perspektywy następnego na wiosnę
corrado - Nie 30 Gru, 2012 18:59
| arlekin napisał/a: |
Ja mieszkam w Krakowie, a prawie go nie znam, ale uwielbiam. Życie biegnie powoli i czuć poezje na każdym kroku, pomijają korki, ale i wtedy poezje podwórkową można usłyszeć |
Poezji podwórkowej to nie brakuje
Swego czasu było w Krakowie trochę niezłych przewodników. Może i teraz są? Czasem warto i w swoim mieście pozwiedzać z przewodnikiem, można się sporo ciekawych rzeczy dowiedzieć (czasem tez pośmiać ). Mój pierwszy pobyt w Krakowie to było dziesięć dni, po dwa, trzy wyjścia dziennie z fachowcami z PTTKu. Warto było.
Samodzielne wycieczki też nie są złe. Trochę literatury i w trase . Masz jakieś podstawy historii sztuki? Przydatne.
arlekin - Nie 30 Gru, 2012 20:48
Przewodniki mam i to całkiem niezłe, wiesz takie spacerniki po każdej z dzielnic z osobna. wycieczki planowane w lecie, ale jak przyszło do czego to się nam nie chciało z domu wyjść, a to za gorąco a to za zimno, a to deszcz. Zawsze jakaś wymówka się znalazła.
Lepiej było położyć się na balkonie z książką w ręce
BeeMeR - Nie 30 Gru, 2012 20:54
Ja właśnie skończyłam czytać spacerownik wrocławski i zabieram się w nowym roku za krakowski
Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 21:07
Ja tak mam z Lublinem, zawsze coś, a to pada, a to praży, a to mróz, a to upał... Muszę kiedyś połazić tak o...
Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 21:55
Ja Krakow tak naprawde poznalam uczac sie i zdajac kurs pilota wycieczek. Matulu - ilesmy sie po tym Kraku nie nachodzili...
To piekne miasto. Moj dom, o ktorym wiem wiele z racji urodzenia, z racji zamieszkania i przede wszystkim - z racji zainteresowan. Ale serce zostawilam gdzie indziej...
P.S. Tego zdjecia na ktorym Basia wyszla mangowo zakazuje publikowac. W gruncie rzeczy nie chce obecnie zadnego swojego zdjecia do publikacji. Jestem na etapie pewnego etapu przejsciowego i nigdy nie lubie zdjec z takich momentow. Sadze, ze za jakies 2-3 lata bedzie ok. ale dzis prosze o niepublikowanie moich zdjec.
BeeMeR - Nie 30 Gru, 2012 22:00
| Cytat: | | Tego zdjecia na ktorym Basia wyszla mangowo | Nie wiem o które chodzi
Aine, ja też uprzejmie proszę nie podpisywanie mnie np. na fb.
I odpisz na pw!!!
Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 22:13
odpisalam na PW bede gdzies kole 10-10:30
Na fb nie opisuje ludziuff tak z zasady (i lenistwa), wiec jestes bezpieczna. Ew. uzywam nicka, ktory znaja tylko wtajemniczeni - ale bez znajomosci mord na zdjeciu i tak nie rozpoznaja kto zacz...
BeeMeR - Nie 30 Gru, 2012 22:26
No właśnie kiedyś opisałaś i nie byłam szczególnie zadowolona
Ja i tak nic nigdzie nie publikuję z zasady.
Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 22:35
To musial byc wyjatek - bo naprawde robie to bardzo rzadko. Zazwyczaj mi sie po prostu nie chce - pinezkowanie to duzo roboty jest, a ja troche leniwa...
Zreszta wychodze z zalozenia, ze jesli ktos zna - to sie ucieszy widzac znajoma twarz, a jesli nie zna - to tak ma pozostac.
BeeMeR - Nie 30 Gru, 2012 23:02
| AineNiRigani napisał/a: | | wychodze z zalozenia, ze jesli ktos zna - to sie ucieszy widzac znajoma twarz, a jesli nie zna - to tak ma pozostac. | I to mi się podoba
Anaru - Nie 30 Gru, 2012 23:08
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | | Tego zdjecia na ktorym Basia wyszla mangowo | Nie wiem o które chodzi
Aine, ja też uprzejmie proszę nie podpisywanie mnie np. na fb.
|
Też nie lubię się odkrywać na zdjęciach przypinezkowana
Zazwyczaj nawet solidnie nie lubię.
Co to znaczy "mangowo"?
Jedziecie razem?
BeeMeR - Nie 30 Gru, 2012 23:11
| Anaru napisał/a: | Jedziecie razem? |
Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 23:57
noooo ...
|
|
|