Literatura - Proza i poezja - Kicz czy literatura ?
Caroline - Wto 26 Cze, 2007 18:38
| Marija napisał/a: | | że gdyby ktoś się nadawał do "mniszkowienia" literatury, to jest to tylko nasza Matka Przedłużona!!!!!!! |
Tak!!! Zmniszkowić wszystką literaturę polską!
Wszystko przerobić na łona oddechy, Adriatyku falowanie, w usta się wpijanie. Piękna wizja
BTW, myślałam, że "zainstalować się gdzieś" to taki współczesny wygłup językowy, a tu się okazuje, że to szczyt wytworności, a la Mniszkówna, naturalnie
Kaziuta - Wto 26 Cze, 2007 20:16
Chciałam Wam zacytować jeszcze jeden kawałek "Czcicieli Szatana" ale nie mogłam sie na żaden zdecydować, bo toz to istna skarbnica "mniszkowatości". Zeskanowałam więc początek. Może sie spodoba.
Maryann - Wto 26 Cze, 2007 20:32
O święty Jacku...
Pamiętam, że kiedyś w szkole mieliśmy za zadanie opisać jakiś przedmiot, czy zdarzenie w stylu Młodej Polski. Że też ja wtedy tego nie znałam...
BeeMeR - Wto 26 Cze, 2007 22:17
Że też ja tego dzieła w liceum nie dorwałam....
Wielkie dzięki za przybliżenie
(chyba sobie pożyczę )
Marija - Śro 27 Cze, 2007 07:53
normalnie oczopląsu dostałam , cudny fragmentus!
bezpaznokcianka - Śro 27 Cze, 2007 12:27
mniszkowatość podoba mi się ta nazwa - powinna być w ogóle uwzględniona jako okres literacki
Kaziuta - Pią 29 Cze, 2007 19:16
Chcecie dalej ?
asiek - Pią 29 Cze, 2007 20:05
| Kaziuta napisał/a: | | Chciałam Wam zacytować jeszcze jeden kawałek "Czcicieli Szatana" |
Na Jowisza pogrążonego w otchłaniach Olimpu ! Jaki cudny fragment !
Kaziutko, proszę o więcej.
Kaziuta - Pią 29 Cze, 2007 20:51
Proszę bardzo "Czcicieli szatana" strona 2.
Mag - Sob 30 Cze, 2007 13:08
Dzięki Kaziutko- no cudne te kawałki. Troche podobne do sceny w "Trędzi" jak Stefcia grała, a Waldi ją podziwiał.
Te podkreślenia to Twoje?
Kaziuta - Sob 30 Cze, 2007 15:19
Podkreślenia owszem moje. Chciałam się z Wami podzielić co ciekawszymi urywkami, ale stwierdziłam, że to się nie da i poszłam na całość.
asiek - Sob 30 Cze, 2007 18:53
| Kaziuta napisał/a: | | ... poszłam na całość. |
Kaziutko,... to była dobra decyzja !
Po lekturze tego fragmentu czuję się lekko wyabstrahowana, a po moich nerwach idą dreszcze fascynujące.
Marija - Sob 30 Cze, 2007 20:37
by nie posądzała go o szał zmysłów Oczywiście, oczywiście Boszzze, co za obłuda...
Admete - Sob 30 Cze, 2007 20:48
Łoj...toż się trzeba naprawdę starać, żeby tak pisać, naprawdę mię bierze Te srebrzyste blaski, odcienie liliowe Głos nabrzmiały...eee...doznaje niejakiego szoku Czuję się jakby zaniepokojona. Padłam normalnie. Czy tam jest wyjaśnione jaki to szatan? I o co chodzi z tymi czcicielami?
Gosia - Sob 30 Cze, 2007 22:57
'Szly po nerwach dreszcze fascynujace, oblewal ich prad wzajemnego oczarowania, ze spogladali na siebie wzrokiem olsnionym..."
No po prostu leze!
Kaziuta - Sob 30 Cze, 2007 23:37
Nie doczytałam jeszcze do końca, ale wydaje mi sie, żę ta para to byli kochankowie, a ściślej zamężna kochanka i żonaty kochanek.
Grzeszyli przeciw 6 przekazaniu, a więc to oni byli tymi czcicielami szatana.
Tak to przynajmniej rozumiem.
Ta opowiastka to chyba majstersztyk "mniszkowatości". Tyle cudów na jednej stronie nie ma w żadnej powieści.
Jeżeli jesteście zainteresowane ciągiem dalszym to służę uprzejmie.
Admete - Nie 01 Lip, 2007 00:10
Jesteśmy zelektryzowane i pożądamy dalszej części. Alison też się ucieszy, jak powróci z łona natury.
BeeMeR - Nie 01 Lip, 2007 20:09
Obudził się we mnie szał zmysłów i chce jeszcze!
Alison - Nie 01 Lip, 2007 21:50
| Admete napisał/a: | | Jesteśmy zelektryzowane i pożądamy dalszej części. Alison też się ucieszy, jak powróci z łona natury. |
Alison właśnie wrócił i sie cieszy, że grono fanek pani Helenki rośnie . Ja dziełko owo posiadam w swych zbiorach i zarówno takoż pałam do niego blaskiem niepomiernym uczuć swych niezgłębionych
Kaziuta - Nie 01 Lip, 2007 22:03
Strona 3 ku uciesze wszystkich.
Admete - Nie 01 Lip, 2007 22:09
Och, och, och...ledwie żyje - na początku następnej części jest ta rozbudowana metafora - Adriatyk jako kobieta, niewinna i pożądliwa jednoczesnie. Ja się tak zastanawiam jakie kompleksy miała pani Helenka, że tak pisała. Chwilunia ona była mężatką?
No czysta, obezwładniająca rozkosz bezmierna, która biednego czytelnika przytłacza, obejmuje i pieści
Chyba mi się na mózg rzuciło
Kaziuta - Nie 01 Lip, 2007 22:12
Ależ skąd Admete po prostu wciągnął cię bezmiar literackiej fantazji naszej Helenki niczym odmęty oceanu.
praedzio - Nie 01 Lip, 2007 22:22
Może rzucić wam koło ratunkowe?
Kurczę, ale opisy... W życiu nie wpadłabym na takie metafory... Czy pani H. wszystko się kojarzyło tylko z jednym aspektem życia?
| Cytat: | | Księżyc zapalił nad przestrzenią wód swą opalową pochodnię, cisnął łagodnie zdroje światła na morze, by sny jego były promienistsze. |
No, coś przewspaniałego... Btw. jak można coś "łagodnie cisnąć"?
Admete - Nie 01 Lip, 2007 22:42
Przeurocze, zjawiskowe i jedyne w swoim rodzaju. Dzis to by się jak raz na jakiegoś bloga nadawało ;-D
Alison - Pon 02 Lip, 2007 08:22
| praedzio napisał/a: | No, coś przewspaniałego... Btw. jak można coś "łagodnie cisnąć"? |
Praedziu, DAMA nie ma z takimi rzeczami najmniejszych problemów
|
|
|