To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Czytamy... polecamy... odradzamy

Anaru - Nie 13 Sty, 2013 19:50

Ja przeczytałam chyba ogromną większość. Nie wiem jak bym te książki odebrała dzisiaj, ale kiedyś bardzo mi się podobały.
BeeMeR - Śro 16 Sty, 2013 08:59

Ja też przeczytałam większość -ale teraz już chyba nie mam zapotrzebowania - najwyżej przypomniałabym sobie Kowala marzeń :mysle:
Yvain - Śro 16 Sty, 2013 15:33

To muszę zobaczyć, czy mi się spodoba :mrgreen:
Admete - Sob 02 Lut, 2013 22:51

Wywiad z Pilipiukiem - całkiem ciekawy;

http://xiegarnia.pl/artyk...ipiuk-wywiad-1/

Yvain - Nie 03 Lut, 2013 01:41

Dzięki za link :kwiatek: ciekawy, chętnie przeczytam drugą część.
Admete - Nie 03 Lut, 2013 11:04

Druga jest w linkach zaraz obok.
Yvain - Nie 03 Lut, 2013 13:11

A, faktycznie, dzięki :kwiatek: :mrgreen:
asiek - Nie 03 Lut, 2013 13:33

Czytam cykl Skrytobójcy Robin Hobb, całkiem niezłe, wciągnęłam się w świat Królestwa Sześciu Księstw. Jak ktoś nie miał okazji przeczytać, to polecam...
http://www.wolha.fora.pl/...y-quot,367.html

milenaj - Nie 03 Lut, 2013 13:40

Czytałam jakiś czas temu i też bardzo polecam.
Yvain - Nie 03 Lut, 2013 13:51

Też mi się podobało :mrgreen:
Fibula - Nie 03 Lut, 2013 14:28

Tak, Skrytobójca był bardzo wciągający. :) Niestety, zrobiłam przerwę po Żywostatkach i żeby przeczytać Błazna, musiałabym zacząć od początku, więc pewnie poczekam na kolejny cykl z tego świata.
Admete - Nie 03 Lut, 2013 17:03

A ma być nowy?
Fibula - Nie 03 Lut, 2013 18:50

Już jest (tetralogia), tyle że u nas wydadzą nie wiadomo kiedy. Miał być w tym roku, ale to Mag, więc zapewne data wydania zmieni się jeszcze kilka razy.
http://www.fantasticficti...agon-keeper.htm

Admete - Nie 03 Lut, 2013 20:19

Chciałam sobie Żywostatki przypomnieć, ale zaczęłam Pana Norrela i Jonathana Streng'a i wsiąkłam całkiem ;)
akne - Nie 03 Lut, 2013 22:15

praedzio napisał/a:
Wznawiają Świat Czarownic! :banan_Bablu: http://www.salonliteracki.eu/salon/?p=2347


Ja właśnie zabieram sie za recnezję pierwszego tomu. Muszę wyznać, że po latach pewne książki rozczarowują :( . Kiedys szalałam za wieloma cyklami, teraz widzę, że to juz nie to. Ale się człowiek starzeje :czekam2:

Anaru - Wto 12 Lut, 2013 12:14

akne napisał/a:
Muszę wyznać, że po latach pewne książki rozczarowują :( . Kiedys szalałam za wieloma cyklami, teraz widzę, że to juz nie to. Ale się człowiek starzeje :czekam2:

Niestety :(
Dlatego do wielu książek, do których mam ogromny sentyment z dawnych (i pradawnych ;) ) lat, wolę nie wracać ponownie, bo się boję, że własnie tak je odbiorę. :(

akne - Śro 13 Lut, 2013 18:45

No i niestety, napisałam recenzję, może dziś umieszczę na blogu. Ale w sumie to już któraś z kolei z lat młodości ( :rotfl: ) , która nie przynosi już tych samych emocji. Mam do nich sentyment, ale to już nie to samo :confused3:
nicol81 - Sob 02 Mar, 2013 19:35

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Pisałam magisterkę z fantastyki socjologicznej na przykładzie Zajdla.
o, a to bym chętnie przeczytała nawet - tez się wychowałam na Zajdlu :mrgreen:

Skończyłam czytać Kosogłos - właściwie cała trylogię Igrzysk śmierci Susanne Collins i dobrze, nawet bardzo dobrze mi się czytało (słuchało) - jednego zaś jestem pewna - nie wybaczę autorce zakończenia wątku Finnicka, zwłaszcza że to tak trochę bez sensu było... :bejsbol:

Bo za dużo szczęścia na końcu zaburzyłoby przesłanie ksiązki :mrgreen: Zresztą z nim glosowanie by nie wyszło za poparciem igrzysk na Kapitolu.

BeeMeR - Sob 02 Mar, 2013 20:27

nicol81 napisał/a:
Bo za dużo szczęścia na końcu zaburzyłoby przesłanie ksiązki
Kiedy mi nie o fakt chodzi, bo to przyswajam bez problemu, tylko o absurdalnie bezsensowny sposób, w jaki zabija się osoby nieistotne z tła, a Finnick był znacznie ważniejszy :roll:
nicol81 - Sob 02 Mar, 2013 21:35

Wydaje mi się, że chodziło o pokazanie, że ta misja to jak kolejne Igrzyska Głodu.
Zresztą od śłubu to on mial na plecach napisane: trup farbą niezmywalną :sorry3: :bocian:

Mnie wnerwiło co zrobili z Peetą, ale dobrze, że mu się polepszyło... :bocian: :bocian:

Anaru - Nie 03 Mar, 2013 13:15

Ja sobie właśnie odświeżam całą trylogię (jestem w drugim tomie ), tym razem w wersji słuchanej. Jest znakomicie czytana i mogę powiedzieć, że podoba mi się tak samo jak wtedy kiedy czytałam, co się rzadko zdarza. Też mi było żal różnych bohaterów w różnych momentach, najlepiej się z nimi autorka nie obchodziła...
Admete - Czw 16 Maj, 2013 22:23

Ja tak ogólnie...Nie macie czasem wrażenie, że żyjecie w przyszłości/ ;) w znaczeniu, że spełniły się różne wizje twórców sf - z takiego cyberpanku na przykład. Podobno William Gibson twierdzi, że "przyszłość właśnie nadeszła, tylko jest nierówno rozłożona". czytałam dziś artykuł Edwina Benedyka - "Szok teraźniejszości" i autor wymienia w nim symptomy tytułowego zjawiska: zanik zdolności do tworzenia narracji, cyfrowa schizofrenia - tworzenia wielu osobowości internetowych na portalach, forach i niezdolność do budowania łańcuchów przyczynowo-skutkowych. Pomyślcie - jeszcze te 13 lat temu - bez komórek, internetu, mp3, pendrive, dysków zewnętrznych, czytników, tabletów, ekranów dotykowych...
Anaru - Wto 09 Lip, 2013 01:08

Masz rację, "przyszłość" przygalopowała niesamowicie szybko, na dodatek sprawdziły się i sprawdzają najbardziej fantastyczne pomysły. Tylko ludzie jakoś czasem tracą swoje człowieczeństwo w tym pędzie za technika i kompletnym uzależnieniu od urządzeń, świata internetu i tych wszystkich gadżetów bez których się obywaliśmy bez żadnych problemów. I czasem dalej się obywamy ;) .
Jestem nieszczególnie anonimowym internetoholikiem, mogę się przyznać ;) , ale nie potrzebuję kompletnie tych najnowszych gadżetów ;) , tzn nie czuję potrzeby ich posiadania. Ale bez komórki, internetu i dysków zewnętrznych to by mi było trudno ;)

Admete - Wto 09 Lip, 2013 09:05

ja bym bez komórki przeżyła ;) celowo zostawiam ją czasem w domu ( np. jak wychodzę do klubu fitness ). Poza tym w pracy mam wyłączoną. czasem sobie o niej przypomnę dopiero wieczorem. Nie potrzebuje też, żeby komórka była czymś więcej niż telefonem.
BeeMeR - Wto 09 Lip, 2013 19:24

Moja komórka jest telefonem, budzikiem i przenośnym odtwarzaczem mp3 - w moim przypadku audiobooków - to ogromna oszczędność dodatkowych gadżetów i wydatków :P Jedne słuchawki i włala :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group