To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

Gosia - Wto 31 Mar, 2009 21:06

Zupełnie inaczej niż ja...
Lubię komentować bieżące odcinki, ale uciekam, kiedy ktoś wrzuca jakieś newsy na temat tego co ma się dziać dalej, chyba że to dotyczy postaci, które są mi obojętne albo mniej się nimi interesuję.
Zawsze jestem niepocieszona, kiedy przeczytam coś czego nie chcę na razie wiedzieć.

Aragonte - Wto 31 Mar, 2009 21:13

A mnie ostatnio sama prosiłaś o spoilery, Gosiu :-P

Admete, ja też zazwyczaj oglądam dla postaci, których losy jakoś mnie zainteresują. I wcale nie muszą być kimś, z kim mogę się identyfikować, po prostu muszą mieć w sobie coś, co mnie zafrapuje, muszą się chociaż trochę rozwijać.

Gosia - Wto 31 Mar, 2009 21:21

Aragonte, kiedy to juz przeczytam, to (obawiam się) że nie będę pamiętała co mi powiedziałas ;) chyba ze przyspieszysz pisanie :mrgreen:
Admete - Wto 31 Mar, 2009 21:23

Aragonte - mamy podobny sposób oglądania :-)
Aragonte - Wto 31 Mar, 2009 21:41

Gosia napisał/a:
Aragonte, kiedy to juz przeczytam, to (obawiam się) że nie będę pamiętała co mi powiedziałas ;) chyba ze przyspieszysz pisanie :mrgreen:

Na razie nie ruszyłam z miejsca, myślę tylko w autobusach, co powinno być dalej.

Admete napisał/a:
Aragonte - mamy podobny sposób oglądania :-)

To pewne :-D

Gosia - Wto 31 Mar, 2009 21:43

Naprawdę nie rozumiem, jak można lubić spoilery. To dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Odbiera całą przyjemność oglądania... :rumieniec:
Aragonte - Wto 31 Mar, 2009 21:54

Dla mnie zabawa z dawna oczekiwana jest równie przyjemna, najwyraźniej mam hobbickie nawyki :wink:
Admete - Wto 31 Mar, 2009 21:58

Ja się spoilerami nakręcam ;-) co widać wyraźnie w wątku Spn i Bones :-)
trifle - Wto 31 Mar, 2009 21:58

Hmm.. oglądanie adaptacji znanej książki to przecież jak oglądanie ze spoilerami. Mimo zmian, raczej wiadomo, co się wydarzy.
Jak się zaczęło na dobre i na złe w naszej tv, to też zawsze w programie czytałam, co się wydarzy. Przy serialach nie przeszkadzają mi spoilery - ale takie nieodległe w czasie typu: co się zdarzy w następnym odcinku. Albo całkiem odległe - czyli ze dwie serie do przodu, gdzie dla mnie to jakby w ogóle nie istnieje jeszcze ;) W sumie wszystko zależy od spoilera i od serialu.
W filmach spoilerów raczej nie lubię... Nie lubię wiedzieć wszystkiego, bo nie nie zawsze obserwowanie drogi jest ciekawsze niż zastanawianie się, czy do celu w ogóle bohater dotrze..

Gosia - Wto 31 Mar, 2009 22:02

No właśnie, jak to, czy ktoś z kim będzie. Mogę się domyślać, że może będzie (jak MerDer) ale jednocześnie bać się, żeby się nie rozeszli (tak, Admete wyda się to pewnie trywialne :roll: ) ale ja chcę się bać o ich związek i cieszyć się, że jednak są razem, mimo różnych perypetii i zagrożeń.
I podobnie jest z innymi wątkami: czy kogos uda sie uratować, albo co się z z nim stanie.

Admete - Wto 31 Mar, 2009 22:22

Nie chodzi o to CO - tylko JAK. A tego w spoilerach nie ma. Małe scenki czy streszczenia fragmentu wątku nie sprawią, że dowiem się wszystkiego, a podgrzeją atmosferę. Tym bardziej, że spoilery bywają mylące :-D Na przykład po obejrzeniu ostatnich promo Spn nie mogę się doczekać kolejnego odcinka ;-)
Gosia - Wto 31 Mar, 2009 22:33

No, przepraszam ale..

Jeśli wiem, że będą oświadczyny, to już nie jestem nimi zaskoczona. Albo jesli wiem, ze ktos zachoruje, albo będzie miał wypadek.
Odpada element suspensu, a dla mnie on jest ważny.

trifle - Wto 31 Mar, 2009 22:54

Admete napisał/a:
Nie chodzi o to CO - tylko JAK.


Ale właśnie czasem CO ;) To chyba kolejny punkt sporny ;) Admete jest królową spoilerów i lubi, a Gosia (i ja chyba też) nie.
Ostatnio też zastanawiałam się nad zarzutem/argumentem/czy jakkolwiek to nazwać, że m.in. Gosia emocjonalnie podchodzi do bohaterów, że ocenia ich tak jakby oceniała żywego człowieka. A co w tym złego tak naprawdę? Ja chyba też tak. Ale dopóki mam świadomość, że to jednak bohater, nie fiksuję, to czemu nie?
Fakt, to życie zastępcze jest jak nic :roll:

Anonymous - Wto 31 Mar, 2009 23:32

Zdecydowanie jestem anty-spojlerowa...
mi świadomość, że Dean pójdzie do piekła, zabiła zaskoczenie i przeżywanie. Wolę niespodzianki. Bardziej przeżywam.
Gdy byłam mniej zaawansowana w Chirurgach koleżanka mi spojlerowała nieświadomie... już inaczej się oglądało.

Aragonte - Wto 31 Mar, 2009 23:35

Trifle, chyba nikt nie napisał, że to coś złego, podchodzić emocjonalnie do bohaterów i tak ich oceniać. Tyle, że ja mam inaczej i Admete chyba takoż :)

Aha, to, że sama spoilery lubię, nie oznacza, że rzucam nimi wokół, jeśli ktoś sobie tego nie życzy - chyba że powie wprost, że chce się czegoś dowiedzieć.

A życia zastępczego w postaci serialowej mam na razie dosyć, wrócę do nich, jak zaistnieje takowa potrzeba.

Gosia - Wto 31 Mar, 2009 23:43

Ja prawdę mówiąc wolę zastępcze... :rumieniec:
Prawdziwe dało mi popalić za bardzo.

Aragonte - Wto 31 Mar, 2009 23:50

:pociesz:
Nie tylko Tobie, Gosiu... ale jakoś na razie nie chcę czegoś zamiast - chyba że sama to sobie stworzę :wink: To insza inszość :mrgreen:

Alicja - Śro 01 Kwi, 2009 11:54

skonczyłam 4 sezon ( ale tempo :roll: ) i rozpoczęłam 5. pozwoliłam sobie na 3 tygodnie nie-oglądania, żeby nabrać smaku. Końcówkę 4 i początek obejrzałam razem.
Zakończenie 4 chociaż właściwie było spodziewane przeze mnie, było genialny. Dom ze świec i Meredith czekająca. Podobały mi się również zajecia z psychologiem i dochodzenie Meredith do prawdy o sobie i swojej matce, jak również bunt Dereka przeciw uczuciu do Meredith w trakcie nieudanych badań, jego obawa, że po raz kolejny zawiódł Meredith. I ta okropna Rose :wink:
Na szczęście nie będzie już Eve ( mam nadzieję :roll: ). A Alex może w końcu będzie miał nadzieję na lepsze życie.
Cristina i Bailey - tradycyjnie moje ulubienice :-D , jednak szkoda, że nie ma Burke'a

I uwaga. Nareszcie jakiś facet w którym można pokładać nadzieje :mrgreen: . Major Owen Hunt. Hm -mm... :mrgreen: W końcu ktoś pocałował Cristinę :wink: dobrze by było, gdyby zagościł tu na dłużej, a nie tylko wystąpił w jednym odcinku. Jeśli tak będzie to nie chcę o tym wiedzieć :mrgreen:

Gosia - Śro 01 Kwi, 2009 12:01

Początek 5 sezonu jest dobry, potem jest parę rzeczy, które mogą się nie spodobać, ale od momentu kiedy pojawia się pewien morderca, jest już bardzo dobrze i coraz lepiej :mrgreen:
Admete - Śro 01 Kwi, 2009 14:20

U mnie brak zaskoczenia niczego nie zabija. Nie znosze być zaskakiwana ( poza wyjatkiem, jakim jest 24 ;-) ). W gruncie rzeczy w serialach i książkach niewiele rzeczy mnie zaskakuje. Wszystko można w zasadzie przewidzieć. Nie ma sie więc czym fascynować. Dzięki wiedzy co będzie, przeżywam głębiej, bo się nie skupiam na tym Co, tylko na tym JAK ;) Nic na to nie poradzę. I bardzo ściśle odzielam fikcję od rzeczywistości, choć wyjątkowo lubię zabawę fikcyjnym światem.
Alicja - Śro 01 Kwi, 2009 16:29

Admete napisał/a:
Dzięki wiedzy co będzie, przeżywam głębiej, bo się nie skupiam na tym Co, tylko na tym JAK Nic na to nie poradzę


to ja chyba mam podobnie, wiedza, ze Burke'a nie będzie pozwoliła mi inaczej spojrzeć na jego relacje z Cristiną w trakcie oglądania

Alicja - Pią 03 Kwi, 2009 12:26

słucham na okrągło kilku piosenek z chirurgów i katuję tym nawet współpracowników. Chociaż katuję to niewłaściwe słowo- rozsiewam nałóg oglądanie tego filmu bo muzyka im się podoba :wink:
Gosia - Pią 03 Kwi, 2009 13:09

Niedługo będziesz miała więcej niż kilka :wink:
Ja ostatnio słucham tylko muzyki z Chirurgów :mrgreen:

Edit:
To moja lista The Best of 1 (czyli najlepsze z najlepszych):

:mrgreen:

P.s. Trzeba dwa razy na nią kliknąć, żeby ukazała się w pełnej rozdzielczości i czytelna.

Alicja - Pią 03 Kwi, 2009 14:28

:mrgreen: to się dziewczęta w pracy ucieszą...będą musiały słuchać :-P dobra, tylko jeden dzień, a potem im daruję
Gosia - Wto 07 Kwi, 2009 21:01

W oczekiwaniu na następny odcinek, jedna z moich ulubionych scen z 5 sezonu. :mrgreen:
Zawsze mi się gęba uśmiecha, gdy widzę tę scenę. Derek jest tu bardzo zabawny - jego celem jest rozpogodzić Meredith:
Derek dancing for Mer :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=qJnonakqEpQ
Ktoś tylko zmienił tu muzykę

Edit:
A ja jutro już odbieram DVD z 2 sezonem GA :lol:

Edit 2:
A tu dowód, że Patrick naprawdę ma siwe pasemko na skroni:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group