To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Aragonte - Czw 15 Lip, 2021 16:11

Loana napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A rozwój kiełkującego romansu między Ruo Xin a Asystentem streszczę następująco: gdyby ktoś o mnie tak się troszczył i dbał o moje dobre samopoczucie/sen/zdrowie, (...)...to wiedziałabym, że coś się dzieje :twisted: :twisted:
A Ruo Xi nadal nie jest do końca świadoma, mam wrażenie, chociaż może to wypiera :wink:

Może po prostu nie może uwierzyć, że trafił jej się taki ideał ;)

No, jest młodszy o 12 lat, to ma prawo nie brać go pod uwagę jako kandydata na chłopaka (którym już się ogłosił w szpitalu i nawet podpisał zgodę na operację :twisted: ) czy przyszłego męża :wink:
Mamusia Ruo Xin lubi Asystenta, ale nie jako przyszłego zięcia :-P

BeeMeR - Czw 15 Lip, 2021 22:29

Obejrzałam pod kompoty z wiśni MMH 9 i 10 - musiałam tylko baaardzo przymknąć oko na wyjątkowo okropne ryki ceo na pannę (dla zmyły, żeby nikt z pracowników się nie domyślił że zaczęli randkować), ale same randki - jeśli już do nich dojdzie - są ok, coraz bardziej potrafią porozmawiać i dogadać się kto czego chce a czego nie ;)
Na osłodę dostałam spacer po świątyni buddyjskiej - tej, która gra we wszystkich segukach od The Princess Man po Bossam ;) oraz też pięknej posiadłości, która też regularnie grywa w segukach, np. Klejnocie (te rzędy tradycyjnych naczyń na sos sojowy i inne pasty) czy TPM ;) Zachwyconam :mrgreen:
I jeszcze ceo się nie bał tylko zafundował pannie ładnie wpisanego wallkissa, jak to w starych, dobrych rom komach ;)

W Bonus Book zirytował mnie nieco dla odmiany pan, bo robi pani z mózgu - a właściwie serca - jajecznicę, najpierw mówi, że księżyc jest piękny, co według jakiegoś tam poety oznacza, że ją lubi, potem jej się wypiera w żywe oczy, a następnie potwierdza tak, że brzmi jak ściema - ona już sama nie wie co myśleć. Najlepsza droga, żeby znów ją stracił dureń jeden :zalamka: :confused3:
Niech no mi się jutro opamięta :trzyma_kciuki:
;)

Aragonte - Czw 15 Lip, 2021 23:08

A u mnie odcinek 26. TRL się skończył - nareszcie jakiś normalny cliffhanger :mrgreen: :mrgreen: Ruo Xin jest zamknięta w biurze z rozładowaną komórką i bez prądu, zdesperowany Asystent jej szuka, a wokół Szanghaju szaleje tajfun :twisted: :twisted:
Czekam na dalsze atrakcje *szykuje popcorn*

Z frontu romansowego: Ruo Xin oświadczyła już stanowczo przyjaciółce, że traktuje Asystenta jak młodszego brata, ale tamta jej nie wierzy, a to z tego powodu, że bohaterka go... słucha :lol: i np. nie ofuknęła go, kiedy pilnował, żeby nie jadła ulubionego ostrego żarcia i nie piła kawy podczas rekonwalescencji po operacji (wyrostek robaczkowy jej usunięto).
Oczywiście ta rozmowa odbyła się w knajpie, do której Ruo Xin się wykradła, żeby się najeść dokładnie tego, czego jej zakazywał troskliwy i zaborczy Asystent :lol:
"Teraz już wiem, jak czuje się zakochany stęskniony za obiektem uczuć", oświadczyła wcześniej. "Tak właśnie tęsknię za słodko-kwaśną wieprzowiną, kaczką na ostro i piklami".
Potrawy zmyśliłam, ale taki był sens :lol:

Edit: no, tajfun na coś się przydał :mrgreen: było wreszcie jednoznaczne wyznanie i bohaterka mimo obiekcji (12 lat!) postanowiła dać Asystentowi szansę. Całkiem ładna była rozmowa między bohaterami rozdzielonymi szklanymi drzwiami, które nie otwierały się przez brak prądu. Oczywiście w najbardziej odpowiednim momencie prąd wrócił :mrgreen: :wink:

Trzykrotka - Czw 15 Lip, 2021 23:38

Ach, ten durnowaty prąd :excited: Dawniej łuczywem świecili i to tylko w razie nagłego przypadku!
Wszystkie te atrakcje przede mną. Łącznie z wycieczkami krajoznawczymi z CEO z MMH :-)

Aragonte - Czw 15 Lip, 2021 23:41

Czekają atrakcje, czekają :mrgreen:
Było jeszcze prawie kissu - chyba jednak w tych Chinach jeszcze bardzie konfucjańskie mają obyczaje, bo wyszła z tego żartobliwa scenka :wink:
No, ale para jest teraz cała w skowronkach i kiepsko sobie radzi z utrzymywaniem w sekrecie tego, co ich wiąże :wink:

Trzykrotka - Pią 16 Lip, 2021 09:20

Chciałabym zobaczyć Ruoxin całą w skowronkach :-D Ona zwykle jest opanowana i spokojna. To chyba zasadnicza różnica w porównaniu z Wiedźmą, która miała bardziej seksi styl. Może dlatego w Wiedźmie przeszli od razu od pościgu za rowerem do całkiem konkretnego kissu.
W chińskich dramach niestety - panowie przystojni, ale wallkissy kwitną :roll:

Aragonte - Pią 16 Lip, 2021 10:47

Trzykrotka napisał/a:
W chińskich dramach niestety - panowie przystojni, ale wallkissy kwitną :roll:

Nawet wallkissu nie było, wyobraź sobie :zalamka: :wink:

Różnica między paniami jest też taka, że Wiedźma walczyła z traumą z przeszłości czy syndromem porzucenia przez narzeczonego, a Ruo Xin jest przedstawiana jako ta, która nie ulega łatwo uczuciom, bo wynika to z jej natury. Chyba nawet drugi wariant tytułu to "Kobieta, która nie potrafiła się zakochać" czy jakiś podobny.

Trzykrotka - Pią 16 Lip, 2021 14:55

Tak, prawda. Ruoxin jakby w ogóle ta sfera życia nie obchodziła, stąd pewnie przerażenie jej mamy. Ale jak miała obchodzić, skoro otaczały ją nędzne męskie wypierdki (pardon) z pracy, a eks "chłopak" był jakimś wrzodem wiadomo-na-czym. Okropność. Ideał mamy, dla córki powód do skręcania się ze wstydu w pracy. Tylko kiedy odchodził z firmy i jej życia, żal mi go było.
W młodzieży siła i nadzieja :trzyma_kciuki:

Aragonte - Pią 16 Lip, 2021 22:06

Według zeznań dawnych kolegów Ruo Xin z koledżu (nie wiem, czy chodziło o liceum, czy o studia, zabijcie mnie, zresztą nie wiadomo, na ile ten przekład oddaje realia chińskie) ona zawsze była bardziej pochłonięta książkami i nauką niż randkowaniem. Aha, na spotkaniu pojawił się pan, który chyba będzie jakoś tam nr 3, aczkolwiek niezbyt długo, mam wrażenie.

A co do rozwoju romansu - przez te koreańskie poplątane rom-comy, w których zawsze musiano mnożyć przeszkody i szarpać parą w te i we wte, żeby widz się przypadkiem nie znudził, co i rusz czekam na jakieś dramatozy... a tu nic :-D Para randkuje, ale bez rozdrapów i chorej zazdrości (aczkolwiek ex-Asystent zasugerował Ruo Xin, żeby na swego następcę wybrała panią, a nie pana :-P ), każde zajmuje się swoimi sprawami, tj. ona pracuje i stara się pokonać swego głównego biurowego wroga, stale dyszącego jej nad karkiem i próbującego ją zdyskredytować (czemu on się jej tak czepia, no?), Qi Xiao projektuje biżuterię czy pracuje nad koncepcją przyszłego sklepu, a na wieczór umawiają się na randkę :-D Takie to... normalne :wink:
Aha, romans bohaterki i Asystenta nie uszedł już uwadze pań z Biura Administracyjnego i cedzącej złośliwości Wydry nr 1, która w swoim czasie zrzucała Ruo Xin na głowę coraz to nowe zajęcia. Nie mógł ujść, bo Ruo Xin beztrosko rzuciła się w ramiona czekającego na nią przed firmą Asystenta, wcale nie próbowali się ukrywać czy co :-D
Paniusiom trochę oko zbielało :twisted: i skomentowały to z jawną zazdrością określeniem "May-December romance". Przesada z tym grudniem, stanowczo (to już prędzej May-July romance), ale określenie wcale ładne.
Mam wrażenie, że w Korei bardziej szokowała taka różnica wieku :mysle:

Edit: nooo, randkowanie nie może przebiegać gładko, kiedy się ma tak nachalnie swatającą mamusię :twisted: Właśnie kolejny raz zepsuła naszej parze wieczór.

Admete - Pią 16 Lip, 2021 23:22

Podobał mi się 5 odcinek Hospital Playlist. W końcu było więcej o grupie przyjaciół. Ale ten sezon nie jest tak dobry jak pierwszy. You are my spring na razie mi się podoba. Trochę to romans, trochę kryminał. Bohaterka właśnie opowiada o Podwójnym życiu Weroniki.
.

Aragonte - Sob 17 Lip, 2021 00:17

Admete napisał/a:
Bohaterka właśnie opowiada o Podwójnym życiu Weroniki.

O! To ciekawe :-D W jakim kontekście to padło?
Szkoda, że drugi sezon nie wypada równie dobrze :-|

BeeMeR - Sob 17 Lip, 2021 00:21

Cytat:
Ale ten sezon nie jest tak dobry jak pierwszy
Nie jest - utknęłam w trzecim odcinku ale postanowiłam wrócić jak będzie więcej odcinków.
Admete - Sob 17 Lip, 2021 10:48

Aragonte napisał/a:
W jakim kontekście to padło?


To byłby spoiler, daj znać, czy mam ci napisać. Dialogi są bardzo dobre - oglądałam kiedyś inna dramę tego scenarzysty, dobrze pisze. Rewelacyjna jest praca kamery, ustawienie scen, symbolika wizualna. Rezysereuje pan od Etarnal Monarch i Mr Sunshine - w tamtych dramach miał takie sobie scenariusze ( osobista opinia ), ale kompozycję scen bardzo dobrą.

BeeMeR napisał/a:
Nie jest - utknęłam w trzecim odcinku ale postanowiłam wrócić jak będzie więcej odcinków.


Piaty odcinek był w stylu pierwszego sezonu i myślę, że teraz akcja trochę ruszy, bo przyspieszyli z czasem.

Aragonte - Sob 17 Lip, 2021 16:30

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
W jakim kontekście to padło?

To byłby spoiler, daj znać, czy mam ci napisać.

Napisz w spoilerze, ciekawa jestem, a nie wiem, czy obejrzę :kwiatek:

No, melduję, że skończyłam oglądać The Rational Life :-D Podomykali całkiem nieźle wątki. Ci, którym początkowo było niewesoło, zostali nagrodzeni za ciężką pracę i wytrwałość :mrgreen: Wyszło troszkę bajkowo, ale ponieważ postacie lubiłam, to wcale im nie żałuję spełnienia różnych marzeń :mrgreen: Powiem Wam, że to był całkiem udany seans - bez tej szarpaniny emocjonalnej, którą prezentują często koreańskie dramy, spokojniejszy, ale fajny i momentami naprawdę zabawny - w dużym stopniu dzięki Asystentowi, czyli Qi Xiao :-D
Chętnie sobie powtórzę z Trzykrotką część odcinków i ustalimy razem fachowo, czy "zjazd na akwarium", który nastąpił w pewnym momencie, wypadł odpowiednio :mrgreen:

BTW mam wrażenie, że przemycano tam trochę propagandy - państwo jest chwalone, że daje możliwość wybicia się młodym przez dofinansowanie, jakieś konkursy etc, pada stwierdzenie, że po co paszport, bo co to za atrakcja jeździć gdzieś tam za granicę -no dobra, mówi to matka Rup Xin, która była specyficzna. Ogółem posiadanie paszportu to rzecz zwracająca uwagę i do pochwalenia się :shock: no i oczywiście wątki firmy produkującej samochody elektryczne można podciągnąć pod PPL.
Nie wiem, czy położenie akcentu na "kwestię kobiecą" (samodzielność i samostanowienie, życie bez partnera, bez dzieci itd. ) to był pomysł oryginalny, czy jakoś zasugerowany przez Netflix, ale w sumie było to dla mnie ciekawe, nawet jeśli nie poprowadzono tego w odkrywczy sposób.

Admete - Sob 17 Lip, 2021 17:30

Aragonte napisał/a:
Napisz w spoilerze, ciekawa jestem, a nie wiem, czy obejrzę


Spoiler:
Jeden z bohaterów ma brata lub braci bliźniaków ( chyba, to na razie tylko domysły). Bohaterka o tym nie wie, poznała jednego z nich - popełnił potem samobójstwo. Niedługo potem spotkała osobę, która wyglądała tak samo, jak on. W rozmowie z sąsiadem zapytała, czy istnieją sobowtóry i dała przykład Podwójnego życia Weroniki.

Aragonte - Sob 17 Lip, 2021 18:30

Admete, dzięki :kwiatek:
Trzykrotka - Nie 18 Lip, 2021 00:22

Wróciłam dziś na wpół ugotowana i po rozpakowaniu się i puszczeniu pierwszej pralki zapuściłam The Rational Life.
Och, ten Asystent na czele konwoju wszelakich jednośladów wiozących paczki z fotelikami samochodowymi :serce2: Kto nie przeżywał tego, co Ruoxin, ten nie pojmie. Rycerz na białym koniu po prostu!
Wątek przyjaciela grafika rzeczywiście smutny. A to podobało mi się, że mąż przyjaciółki-co-nie-chce-dzieci zdobył się na refleksję i pojął, ze nie jest bez winy w tym związku.
Po wszystkich kostiumowcach od czapy, które dla towarzystwa oglądałam na wakacjach to jest naprawdę miła drama.
Będę chciała spróbować You Are My Spring, dla obsady.

Aragonte - Nie 18 Lip, 2021 00:34

Trzykrotka napisał/a:
Och, ten Asystent na czele konwoju wszelakich jednośladów wiozących paczki z fotelikami samochodowymi :serce2:

No ba! :serce: Robiło to wrażenie, przyznaj :mrgreen:
Mąż przyjaciółki się zreformuje :wink:

Powtarzam sobie od początku pod wyszywanie i przy okazji znalazłam fragment w którym Ruo Xin i Asystent po raz pierwszy rozmawiają (teoretyzując) o miłości i małżeństwie. Zacytuję to, co powiedziała bohaterka, bo chyba opisuje jej postawę.
Miłość to hormony plus dopamina. A małżeństwo, tak samo jak miłość, to gra hazardowa, tylko reguły są inne. Nie interesują mnie gry tego rodzaju. Męczy mnie to.

Trzykrotka - Nie 18 Lip, 2021 07:34

No właśnie. Ona zupełnie nie jest romansowym typem, męczy ją sama myśl o takim hazardzie jak małżeństwo. Nie dziwię się, choć może trochę, bo taką postawę przyjmują raczej - chyba-osoby, które już się na tym sparzyły. Ale ona unika tematu z zasady.
Admete - Nie 18 Lip, 2021 09:57

Trzykrotka napisał/a:
Będę chciała spróbować You Are My Spring, dla obsady.


Obsada jest rewelacyjna. Natomiast chyba porzucę Devil Judge. Wszystko jest tam przekombinowane i przesadzone. Sam pomysł dobry, ale nie czuję sympatii do bohaterów. W Monthly House Magazin główna para zaczyna randkować i są słodcy ;)

Aragonte - Nie 18 Lip, 2021 12:55

Trzykrotka napisał/a:
No właśnie. Ona zupełnie nie jest romansowym typem, męczy ją sama myśl o takim hazardzie jak małżeństwo. Nie dziwię się, choć może trochę, bo taką postawę przyjmują raczej - chyba-osoby, które już się na tym sparzyły. Ale ona unika tematu z zasady.

No, ale ona ne spotkała do tej pory kogoś, kto naprawdę by jej się spodobał, a poza tym chyba sparzyła się pośrednio, przez rozwód rodziców. Ale przyznaję, że nie do końca ogarnęłam, o co chodziło z tym rozwodem, skupiałam się na czymś innym :wink:

Trzykrotka - Pon 19 Lip, 2021 11:08

Odcinek z randkami z biura matrymonialnego za mną :mrgreen: Jak ktokolwiek może znaleźć parę w takich warunkach? No chyba, że Asystent - ten na brak wzięcia nie narzekał :-D Swoją drogą - kocham moją mamę i raczej staram się nie stawać w poprzek jej pragnieniom odnośnie mnie, ale nawet ona nie zmusiłaby mnie do założenia tego różowego okropieństwa, w które mama Ruoxin na niej wymusiła. I te mamuśki skarżące się, że córki są za bardzo wykształcone i trzeba to ukrywać, jakby doktorat albo tytuł naukowy miały przynieść hańbę :paddotylu:
Aragonte - Pon 19 Lip, 2021 11:30

Asystent już porwał Ruo Xin z tej imprezy? :mrgreen:
Potem będzie pierwsze wyznanie :wink:

A co do wymagań - czy inaczej było z tymi randkami Wiedźmy? Preferowane "Jestem domatorką i lubię kwiaty oraz robótki ręczne" :druty:

Trzykrotka - Pon 19 Lip, 2021 12:03

Randki Wiedźmy były o wiele gorsze, brrr. Pamiętam zwłaszcza jedną okropną, z panem który w trakcie dzwonił do babci - a był to prawdziwy (na co dzień) przystojniak Lee Jae Yoon.
Bylo już wyznanie i nieświadoma wróżka Ruoxin zasypiała zdumiona, że on ją naprawdę lubi :paddotylu: Jaka to jest piękna kobieta.

Admete - Pon 19 Lip, 2021 12:24

Dlaczego ci scenarzyści zawsze muszą dać tak dużą różnicę wieku? Po co w ogóle dawać różnicę wieku ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group