To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Trzykrotka - Pon 06 Sie, 2018 23:25

Admete, już? Zrobiłaś 1 odcinek? :szacuneczek: Jesteś błyskawiczna. Dzięki wielkie, zaopatrzę się w materiał poglądowy :kwiatek:

Chief Kim nr 3, czyli jak zostać bohaterem oraz zaskarbić sobie sympatię podwładnych z działu przy pomocy nagrody za tytuł "pracownika miesiąca." Aragonte, jak ja się śmiałam przy "konserwacji powierzchni płaskich" i przy sentencjonalnym "miłość spływa w dół" kiedy okazało się, że koperty dostają tylko pracownicy niżsi rangą :rotfl: Namgoong ewidentnie się rozpędza do jeszcze większych szaleństw, ale wszystko już się pięknie rysuje. I komitywa z zastępczynią kierownika, i ciche przymierze z stażystką z księgowości i pierwsze starcie z prezesowiczem - w następnym odcinku. Przy czym widać, jak ta rola jest doskonale przez aktora kontroTlowana. Rozmowa z prokuratorem Seo (przy jakimś żarciu w klubie oczywiście - procz tego prokurator - głodomór jadł jeszcze jakieś wyrafinowane wrapy i batonika z colą :paddotylu: ). Kim, mimo że przyduszony okolicznościami i zmuszony do grania jak mu TQ zagra, mimo wszystko usiłuje urwać jakąś cząstkę dla siebie i bezczelnie pyta, jakiej nagrody może się spodziewać... I bardzo wiele tłumaczący z jego filozofii życiowej monolog w dniu czczenia pamięci ojca.
Strasznie musiałaś się namęczyć. Tam się aż roiło od fachowych określeń księgowych. Szacun i dzięki :kwiatek:

Co do Namshinka, to może w ogole finału nie obejrzę? :confused3:

Aragonte - Pon 06 Sie, 2018 23:38

Admete jest wyjątkowo szybka :oklaski: Mnie się tylko raz zdarzyło przetłumaczyc ciurkiem odcinek dramy w ciągu jednego dnia - to był pojedynczy odcinek King 2 Hearts, ale prosty :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Chief Kim nr 3, czyli jak zostać bohaterem oraz zaskarbić sobie sympatię podwładnych z działu przy pomocy nagrody za tytuł "pracownika miesiąca." Aragonte, jak ja się śmiałam przy "konserwacji powierzchni płaskich" i przy sentencjonalnym "miłość spływa w dół" kiedy okazało się, że koperty dostają tylko pracownicy niżsi rangą :rotfl: [...]
Strasznie musiałaś się namęczyć. Tam się aż roiło od fachowych określeń księgowych. Szacun i dzięki :kwiatek:

Konserwacja powierzchni płaskich to przykład mojej kreatywnej księgo... kreatywnego tłumaczenia, oczywiście, bo w angielskich wersjach było tylko o ekipie sprzątającej :mrgreen:
Ale uznałam, że co szkodzi to wprowadzic - ta scena była i tak absurdalna :wink: I już uwielbiam szefową sprzątaczek :lol: Tam zresztą jest multum fantastycznych postaci :oklaski:
Księgowych określeń trochę jest, fakt - i wcale nie jestem pewna, czy użyłam właściwych :mysle: Trochę tu się przydaje moja praca, w której ciągle sprawdzam różne dziwne kwestie, ale wiem, że tylko ślizgam się po wierzchu tematu :?

W czwartym odcinku Chiefa Kima będą aluzje do Sun Wu-k'unga i Podróży na Zachód :banan_czerwony:

Trzykrotka napisał/a:
Co do Namshinka, to może w ogole finału nie obejrzę? :confused3:

Może nie będzie tak źle? :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: Może tylko nas nastraszą, ale nie zakończą żadnymi dramatozami? :?
Dam znac jutro - jakoś półgębkiem. Szkoda byłoby nie dokończyc dobrej dramy.

Admete - Wto 07 Sie, 2018 06:29

Cytat:
Admete, już? Zrobiłaś 1 odcinek? :szacuneczek: Jesteś błyskawiczna.


Mam wtedy zajęte myśli i przestaję się na chwile martwić różnymi sprawami. Teraz będzie gorąco, to nie będę wychodzić i zrobię kolejne. Mam już 36 minut drugiego odcinka. Piąty odcinek bardzo mi się podobał. Ta scenarzystka jest jednak niesamowita. Serial jest zupełnie inny niż SF, inni są bohaterowie, ale przesłanie zostaje. Po tym odcinku zaczęłam myśleć, co osiągnąłby pan Gu, gdyby mniej rządził, a więcej współpracował. Mniej kombinował, więcej działał uczciwie. Mam nadzieję, że nie jest stracony, bo ewidentnie ma sumienie, tylko go czasem nie używa. Ma też talent, inteligencję, wie gdzie znaleźć pieniądze. Żeby tylko nieco otrzeźwiał. Dziś prawie uciekł z oddziału noworodków, bo ewidentnie go ruszyło. A JSW nieustannie mnie zachwyca jako aktor. Piękną miał przemowę doktor Joo na końcu, to jest prawdziwie dobry człowiek. Mógłby zostać dyrektorem szpitala. Ma serce i rozsądek. I spore doświadczenie, nie interesują go intrygi i gierki. Nie znoszę wicedyrektora, karierowicz. Przyjaciel doktora Gu ze szpitala cierpi chyba na ostre wypalenie zawodowe. Doktor Ye chyba jakoś ocieplił swój wizerunek, nie wydaje się już taki odległy. Podoba mi się pokazywanie bohaterów jako zwykłych ludzi, pan Gu też ma rodzinę - matkę, ojca, o których się troszczy. Pani Kim - asystentka wspomniała o dziecku i psie. Pojawiła się matka doktora Ye i jego niepełnosprawnego brata. Z nowych postaci - dziennikarka, która robiła wywiad na temat szpitala. Jedyny element serialu, który bym poprawiła, to muzyka. Zbyt mocna w niektórych scenach, nie pasuje. W SF była idealna.
Co do napisów, to nie wgłębiam się aż tak bardzo w kwestie medyczne, bo i tak nie ogarnę. Żeby było w miarę zrozumiale. Nie tak jak Aragonte :kwiatek:
Serial nie ma jednego, szlachetnego protagonisty jak SF. Tym razem scenarzystka wybrała trudniejszą drogę.

Aragonte - Wto 07 Sie, 2018 08:56

Admete napisał/a:
Co do napisów, to nie wgłębiam się aż tak bardzo w kwestie medyczne, bo i tak nie ogarnę. Żeby było w miarę zrozumiale. Nie tak jak Aragonte

Ale ja też się nie wgłębiam, toż pisałam, że się ślizgam po wierzchu.

A na Soompi znowu uaktywniły się te, które argumentują, że to i owo w Robotinku jest nierealistyczne" :-P (np. rozwój "uczuc" AI", związek z So Bong). I że przeraża je coś w tej dramowej wizji robotów, ba, nawet Namshinek którąś straszył w jakiś tam sposób :zalamka:
I nadal bronią Nam Shina :roll:

Cytat:
There is this part where Robot Namshin said that he likes SB because she sees him for who he is. I don't think I can accept this part of a robot having an identity of its own because it is too illogical. A robot can only make decisions based on prior input. Which means that SB is the one who has given him that idea that she likes him for who he is but what effect would this mean for the robot when it comes to decision making?

I do not see Human Namshin as evil. The way he behaved from the very start was a guise he puts up to protect himself. Whatever he has done to the robot, deep down I do not think he meant it for evil. Think about it, what would you have done if you woke up one day and there's another you almost claiming your life in such a real way that it caused a great disruption. The way Namshin staged the whole airport scene keeping even his bestie in the dark tells me that there's more to Namshin than it meets the eye. We actually still do not know what he is thinking even though we may not like some of his actions. I believe we have yet to see the real heart of NamShin yet. Will we see it? I don't know. I will decide if it is worth watching after the finale.

Aragonte - Wto 07 Sie, 2018 09:05

Admete napisał/a:
Mam nadzieję, że nie jest stracony, bo ewidentnie ma sumienie, tylko go czasem nie używa.

Miał sumienie czyste, nieużywane - jak pisał Lec :wink:

Eeeech - obym po finale Robotinka nie wyglądała dziś w nocy tak:

Pożyczone z Tumblra:
http://joonshine.tumblr.com/post/176713371458

Ładne MV na pożegnanie z Namshinkiem (obejrzałam pół, na więcej nie miałam czasu):
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Admete - Wto 07 Sie, 2018 10:35

Zabawny ten obrazek. Oby tak nie było :) No bardzo ma czyste ;) Tak mu się wydaje. Wcale się nie zdziwię, jak pan Gu trafi na koniec na przesłuchanie do prokuratury. Przejrzę jeszcze napisy do drugiego odcinka i starczy. Męczące to jest, bo oni tam ciągle poważnie gadają ;)
Posłałam je wam. Czy ty Alicjo też chcesz?

Trzykrotka - Wto 07 Sie, 2018 13:22

:banan: bardzo dziękuję :kwiatek:
Aragonte - Wto 07 Sie, 2018 15:34

Ja też dziękuję :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotko, wiesz, że Junho to kociarz? :mrgreen: Ma trzy koty, ich fotki pojawiają się na jego koncie instagramowym:
https://www.instagram.com/le2jh/?hl=pl
To już rozumiem, czemu Poong tak się spontanicznie roztapiał na widok tego rudego kociątka w Greasy Melo :mrgreen: Kociarz zawsze z człowieka wylezie :wink:
To jedno ze wspólnych zdjęć:
https://www.instagram.com...?taken-by=le2jh
Cudne :serce2:
https://www.instagram.com...?taken-by=le2jh
https://www.instagram.com...?taken-by=le2jh
https://www.instagram.com...?taken-by=le2jh

*czytam recapu Robotinka, nie czytam* :chowa sie:
*tzn. czytam jednym okiem...*
Mam bardzo kiepskie przeczucia :cry2:

Edit: skończył się finał Robotinka. Hm! Odpoczynkowy to on nie był, ale dopchnęli kolanem, żeby scenarzysta odkręcił to i owo. Chyba wyszedł straszny makjang, mogło być lepiej :mysle: Wszystkich na Soompi jakby wcięło - w wątku ciiiiiiiszaaaa. Dziwne.

Edit: aaa, Soompi chyba padło na jakiś czas. Tzn. było dostępne, ale pisać się nie dało.

Edit: Trzykrotko, bardzo fajne komentarze były np. tu:
http://www.dramabeans.com...episodes-17-20/
Te odcinki Greasy Melo są jeszcze przed tobą, ale podrzucam linka na zaś.
Tu masz przykłady (spoilerów tu nie ma, więc podrzucić mogę):
Cytat:
Gotta admit, I was prepared for Poong-Kitty to be my otp lol (can Poong just bring it home and give it a name already) , but I'm finally fully on board the Poong-Saewoo train. I feel like this week's eps did a really good job at subtly showing how good they can be for each other and how well they work together. The heart eyes from Poong seeing Saewoo enjoy the meal his ex-wife had used to diss was a warm scene. At the end of the day, all Poong really wants is for someone to love his food, and that makes it easy to understand his growing attraction to her. And I also love how different his dynamic with her is compared to her dynamic with everyone else. Saewoo for the most part is a very sheltered woman, and everyone around her keeps trying to 'protect' her, but we do see moments of her spunk and it's something Poong really brings out of her. I like the fact that he doesn't coddle her, warns her about her arm and when she insists, chose to give her a lighter wok but still lets her do what she wants. He doesn't look at her as someone that needs to be sheltered and I think that's also part of her attraction to him. The way they agreed to be frank with each other, and the way Poong really appreciated her honesty is great. I love a couple that's based on mutual respect and honesty.



And that's why I read dramabeans. For all the little details I missed while I watched it. Thank you so much, Chingu.
And also I completely agree with you. First, I LOVE that Poong treats her like an equal. The ladle to his wok. He might not be very delicate about it but Sae Woo is no delicate flower. Clearly she can take it and give it back in full when she is the wok. I got the feeling that Sae Woo has been cuddled all her life (especially by the men in her life namely her father) and for the first time, she is actively doing something and loves it. I don't think she will go back to her old life even when her father gets out of prison. Her mom might as she seems to be struggling a bit but Sae Woo is a tough cookie.
Which also explained why she moved on from her ex-husband. I think that despite him, she did felt emotional hungry as you mentioned and he wasn't really able to fill that void.

I know some people didn't like Poong yelling at her but to me that was why she liked him. He didn't coddle her, he demanded things from her, and he needed her. It's what she's drawn to about him because nobody has ever demanded anything from her. Everybody wants to feel needed but her life up till now has been pretty useless. Poong gives her a purpose.


Edit: podejrzałam ten finał Robotinkowy. Może nie jest taki zły :mysle: Ostatnia scena (spoilery! spoilery! Nie klikać, jakby co, chyba że jest się Admete :wink: ) nawet była ładna.
https://www.youtube.com/w...c9rgIaUBz0&t=1s
Nie wiem, czy wszystko kupuję, ale ponieważ życzyłam sobie bardzo happy endu, to najwyżej wmówię sobie, że wszystko jest tak, jak miało być, i zignoruję kiksy. Na pewno jest lepiej niż w Moon Lovers :wink: Może trochę jak w Princess Man? A trochę jak w "Pinokiu" :wink:
Spoiler:
Namshinek zginął, ale wrócił po roku, tj. został naprawiony przez Davida (i dzięki środkom Nam Shina, który się wreszcie zrehabilitował nieco). Stracił część niezwykłych umiejętności i jest bliższy przez to ludziom. I umie teraz płakać, bo jakąś łezkę w ostatniej scenie uronił :shock:
https://forums.soompi.com/en/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=https://i.imgur.com/UlBKxo6.png&key=a5f7e3cc55c2d5c938dbbdbcee04bc797f12c9f06a49a348934fb11932f85d16


Admete - Wto 07 Sie, 2018 19:57

No dla mnie to zakończenie jest dziwaczne. Ale pewnie obejrzę. Tymczasem spamuję: prezes Gu na oddziale noworodków:

https://www.youtube.com/watch?v=_UR-lRpCpZk

Alicja - Wto 07 Sie, 2018 20:36

Admete napisał/a:
Czy ty Alicjo też chcesz?


OCZYWIŚCIE, że tak. Bardzo, bardzo :thanx:

Admete napisał/a:
Tymczasem spamuję: prezes Gu na oddziale noworodków:


Lubię noworodki :-D Prezes Gu patrzy na nie jakby po raz pierwszy widział małe dzieci :wink:

Admete - Wto 07 Sie, 2018 20:38

Bardzo możliwe, że po raz pierwszy zwrócił na nie uwagę ;) On widzi głównie pieniądze ;) Alicjo podaj mi maila. Nie obiecuję, że dam radę przetłumaczyć wszytko. Tam jest dużo tekstu.
Alicja - Wto 07 Sie, 2018 20:54

Nie musisz się spieszyć :mrgreen: oglądam teraz My husband, a że lubię oglądać po kilka odc hurtem, to poczekam na Life. Albo nie poczekam, będę się ślinić :mysle: kto wie? Przy okazji wytłumacz mi kim jest JSW, który zachwyca ciebie jako aktor. Uwielbiam aktorów, którzy potrafią prawie wszystko zagrać samymi oczami więc to o czym pisałaś prędzej brzmi zachęcająco. W czym go oglądałaś?

My husband Oh Jak Doo,odc. 13. Oh Jak Doo wyruszył za kobietą do Seulu, doprowadził Prezesa do zazdrości albo skonfrontował go z rzeczywistością, jak kto woli. Pomimo, że już odc. 13 ubierają głównego aktora nadal jak wieśniaka z najdalszego końca Syberii. Skąd oni biorą te okropne kamizelki i przykrótkie spodnie? Jeden raz pozwolili mu pójść do fryzjera żeby wyglądał jak człowiek, co trwało 0,5 odcinka :roll: Będę oglądała ten serial w końcu tylko po to by zobaczyć, kiedy Oh Jak Doo przejdzie metamorfozę :?

Admete - Wto 07 Sie, 2018 21:07

Alicja napisał/a:
W czym go oglądałaś?

W prawie wszystkim :) Dla niego obejrzałam 50 odcinkowy seguk :lol: God's Gift jest dobre, ale ma okropne zakończenie. Rok temu grał w serialu tej samej scenarzystki, co Life. W Secret Forest - mój ukochany prokurator Hwang Shi Mok. Za tę rolę dostał nagrodę na ichniejszych najważniejszych nagrodach filmowo-telewizyjnych.

https://www.youtube.com/watch?v=f-D9IxXWXdQ

Tu masz info o nim - to aktor musicalowy i kinowy głównie:

http://asianwiki.com/Cho_Seung-Woo

Tak śpiewa:

https://www.youtube.com/watch?v=id3gOnTmnNU

https://www.youtube.com/watch?v=-GT44JWI2K4

Z filmów polecam Classic ( młody tam bardzo ), Maraton, Tazza, Go Go 70, Inside man.

Aragonte - Wto 07 Sie, 2018 22:20

Admete napisał/a:
No dla mnie to zakończenie jest dziwaczne. Ale pewnie obejrzę.

Na razie wstrzymuję się z oceną - ciężko mi oceniac po recapie i jednej scenie bez znajomości dialogów :wink:

Niezależnie od tego, jak to zakończono, to dyskusje na Soompi i DB czytało mi się fajnie :mrgreen: Nawet niekoniecznie najmądrzejsza drama (i niekoniecznie dopracowana w taki sposób, jak by się chciało) może skłonic do myślenia :wink:

Takie np.:
Cytat:
hat's all and good but I still feel that a robot cannot learn unless there is some initial input into him. Here lies the scariest part. Who is the robot learning from? The natural responses that the robot is seeing and learning. In real life, many decisions are made with a human heart.

Cytat:
Human beings only learn with initial input just like NS3. If you leave a baby to fend for itself and give it no social input it won't know how to interact with people. They won't have many characteristics that you'd say all human beings should have. We're social learning creatures, and so is NS3.

Your brain rewires itself constantly based on new information. The different people around you, the media you consume, the experiences you have, where you live, the environment (weather) etc etc. Your brain is the 'human heart' that's making decisions for you at all times. We're just electrical signals. Very complicated electrical signals that differ per person, but electrical signals all the same. That's how AI is currently made, using our brains and how they function (particularly young children because they develop neural pathways based on external stimulus more frequently and faster and more efficiently) as a template. And because it's not developed in the exact same manner, with the same particles and atomic structure, and time even, it's not quite human. And NS3 isn't human, that's been his journey. Not pretending to be human but accepting that he's still his own person. A robot person with his own sense of self that's been made by the experiences he's had with so many people. He learned to feel things (or learned that he was feeling things all along) because he was treated like someone who has feelings. That's close to how when we grow we learn to control/articulate how we're feeling and learn what emotional responses/ social cues we should have in different scenarios. It's why kids act so weird lol.


To answer the question of who he's learning from? He said it in episode 17, he is who he is because of So Bong. She was the first person to tell him he had personhood. And just like a human being who might've been told they're just something to be used and to not act on their own, just that simple thing sparks something in their brains and starts changing how they think and act and see themselves. He's seeing and learning differently than we are because he's not human but conceptually it's the exact same.

The drama is trying to challenge pretty much everything you said lol, so it's a good discussion to have. What is 'human'? Is it goodness? Because in that case Jong Gil isn't human at all. Is it just being born? Because in that case it's nothing special or anything to aspire to, like we've seen in the drama and like So Bong said, there are a lot of awful people. Not being human isn't a crime or lesser than it's just different. And the drama challenged us on what makes a person good or bad. NS3 will never be a human being but him learning to EXIST as his own person is similar and important. Nam Shin would've been much different if he got to be raised by his mom and dad. He'd probably be a lot like NS3. Parallel with NS3 whos a robot but the same rules apply, if he had someone 'raising' him who was bad he could've been hurting people. Like if he'd learned about the potential for personhood from bad people like Grandpa or Jong Gil for example.

Pogrubienie moje.

No i powstało trochę ładnych gifów :wink:



Agn - Wto 07 Sie, 2018 23:00

Nie mogę sobie znaleźć dramy. :(
Mam ochotę na obyczaj. Albo na jakiś fajny seguk. I nic mi pod oczy nie wchodzi.
Roboty to nie moja bajka i czuję opór przed oglądaniem, więc to na pewno odpada.
Chlip...
Pomocy? Nie musi być supernowa...

Trzykrotka - Wto 07 Sie, 2018 23:20

My House Helper. Ademete się bardzo podobała. Strong Deliveryman, Fight My Way.

Na jutro odłożyłam sobie finał Namsinka, jutro poczytam i pooglądam a dziś - jak mi się dobrze ogląda Greasy Melo! Napisy też dobrze się robi, bo to wszystko jest bardzo dobrze napisane, z dobrymi dialogami. Przy pierwszym podejściu denerwowałam się, że sprawa nie idzie w kierunku, który chciałam - to znaczy, że Głodna Patelnia w jednej chwili nie wstaje na nogi i nie zaczyna działać, ku zachwytowi klientów i zdenerwowaniu restauracji w Hotelu Giant. i - jak lubię dziwaczność, to tamtejsza mnie denerwowała. Niewydarzona garkuchnia i masa cudaków wokół, łącznie z właścicielem - gangsterem. Pozornie zero postępu. Ale do tej dramy trzeba mieć odrobinę cierpliwości. Jest 16 odcinek i jestem w przedsionku dramowego nieba. Ustaliły się już relacje pomiędzy osobami, wiadomo kto jest kim dla kogo. A najważniejsza para już wiele razem przeżyła, zanim jeszcze oficjalnie zaczęła być dramą. Podoba mi się symbolika.

Agn - Wto 07 Sie, 2018 23:35

Spróbuję. Pomysł, by facet pracował jako gosposia wydaje mi się nietypowy z różnych względów, ale spróbuję.
Dzięki!

Trzykrotka - Wto 07 Sie, 2018 23:41

Był nawet indyjski film o mężu - gosposiu i żonie robiącej karierę :kwiatek: Ja też będę oglądać, a więcej o Melo napiszę jutro :kwiatek:
Admete - Śro 08 Sie, 2018 06:46

Trzykrotka napisał/a:
Fight My Way.


Może rzeczywiście Fight my Way - to taka sympatyczna historia. Ostrzegam, że Yours house helper to taka bardzo zwyczajna historia, bez fajerwerków. Ot kawałek życia. A Chefa Kima byś nie chciała? Agn mężczyźni też sprzątają. Jakbyś zapytała moje bratanice Olę i Zosię, kto w domu najwięcej sprząta, to by powiedziały, że tata. Często to kwestia osobistych predyspozycji i wychowania w domu. Niektórzy po prostu lubią porządek i w domu byli nauczeni, że sprząta nie tylko mama czy siostra.

Ja tymczasem jestem w siódmym dramowym niebie z powodu Life. Jak mi się to teraz podoba, choć nie od razu człowiek się wkręca, ale to wszyscy podkreślają - dopiero po trzech odcinkach wszytko klika, wskakuje na swoje miejsce. Inaczej niż w SF konstrukcja nie jest aż tak linearna, nie podążamy za jedną, dwiema osobami, tylko mamy ciągle zmienianą perspektywę. W znaczeniu tego, jak ludzie myślą, działają, do czego zmierzają i jakie sposoby osiągnięcia tego celu wybierają - jest to bardzo realistyczny serial. Nikt nie jest idealny, wszyscy są po prostu ludźmi, którzy dokonują wyborów na bieżąco, lepszych i gorszych. Jestem bardzo ciekawa, jak to się wszystko potoczy. Pan Gu jest genialnie napisanym i zagranym antagonistą, dzięki niemu szpitalne życie po prostu wre ;) Inne postacie też mają swoje historie i motywacje. Na przykład doktor Joo poświęca swoje życie pacjentom, ale co z rodziną? Bywa w domu tak rzadko, że nawet nie wie, do której klasy chodzi jego córka. Koledzy, którzy podrzucają go do domu, zastanawiają się, czy do niego trafi, bo wszystkie wieżowce wyglądają tak samo. Czyli zaniedbuje rodzinę, mimo, że jest bardzo dobrym człowiekiem - lekarzem. I tak w kółko. Pan Gu rzeczywiście lubi zwierzęta, ale potrafi to wykorzystać jako element kampanii reklamowej. Nie mam pewności - i pewnie pan Gu też nie ;) - czy jak wicedyrektor zostanie już dyrektorem, to stanie po stronie prezesa czy lekarzy? I tak w kółko ;) Uwielbiam :) Co do ewentualnych elementów uczuciowych, to jestem obecnie przekonana, że doktor Ye przyjaźni się tylko a panią pediatrą, to jego brat na wózku ją kocha, ale nie deklaruję się, bo pewnie uważa, że jako inwalida nie ma do tego prawa. Ładnie jest to pokazane w przygotowaniach Sun Woo do kolacji w domu. A tymczasem pani doktor zwróciła uwagę prezydenta. Przy czym nie sądzę, żeby to miało jakieś wielkie romansowe konsekwencje. Ona po prostu jest osobą, która ma wywołać pewne reakcje, bo sama nie wydaje od razu sądów. Doktor Ye ma wyrobioną opinię na temat prezesa - to drań. Doktor Lee No Eul zastanawia się - jakim naprawdę jest człowiekiem, dobrym czy złym? Nie wszystkie jego decyzje ją oburzają, niektóre uważa za słuszne. Brat też nie jest tylko figurą inwalidy na wózku, jest księgowym, a może czymś więcej i będzie chyba odgrywał spora rolę w odkrywaniu spraw szpitala. Może przyczynić się do usunięcia na końcu pana Gu. Wszystkie elementy układanki wskakują na miejsce powoli i do samego końca pewnie nie będziemy pewni niczego. Jeszcze mi się lekarz z centrum transplantacji przypomniał. Chyba pokażą niedługo, dlaczego jest aż tak wypalony.
Z komentarzy na dramabeans na temat gry JSW:

Cytat:
JSW could eat a sandwich (which he did in ep 2) and it would be riveting. :rotfl: Podpisuję się pod tym ;)

Trzykrotka - Śro 08 Sie, 2018 12:39

Super :banan: To ja sobie zacznę Life kolekcjonować. Admete, tłumaczysz? :excited:
Admete - Śro 08 Sie, 2018 13:16

Posłałam ci napisy do dwóch odcinków. Pewnie pełno w nich literówek, ale wykorzystać się na pewno da. Jestem w połowie 3. Nie jest łatwo, dużo dialogów, na dodatek bardzo gęstych czasami. Nie wiem, czy wytrwam, ale na razie walczę.
Aragonte - Śro 08 Sie, 2018 13:24

Walcz, walcz :cheerleader2: :cheerleader2:

Trzykrotko, a ja czekam na napisy do piętnastego odcinka Greasy Melo :mrgreen: Chętnie go sobie powtórzę z polskim sosem. Słodko-kwaśnym, oczywiście :mrgreen: :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 08 Sie, 2018 14:54

Muszę tylko zrobić korektę i jeszcze raz przepuścić z obrazem - szybko pójdzie, bo odcinki półgodzinne.
Aragonte - Śro 08 Sie, 2018 14:56

Takie pytamnie: czy podczas oglądania Greasy Melo starasz się być najedzona? :lol:
Trzykrotka - Śro 08 Sie, 2018 15:16

Nawet nie mów... :slina: Te potrawy wyglądają na dokładnie takie, jakie lubię. Ja nie przepadam za mięskiem zawijanym w sałatę, nie lubię takich polskich ciężkich mięsnych sosów, ai na pół surowych befsztyków. Takie rzeczy mnie nie kuszą. Natomiast te ledwo-ledwo zblanszowane warzywa z owocami morza, ryż, przezroczysty makaron - raj! Teraz to już w ogóle przeżywam katusze, bo chef Poong wprowadza menu krewetkowe :thud: Cierpię, żołądek mi się kurczy z głodu - i oglądam dalej. Gdzieś na Starowiślnej otwarli krewetkarnię :slina:
Ta drama to czysta zmysłowa przyjemność.

Powiem wam, że od czasów Hwayugi nie miałam takiej czystej, dziecięcej radości z oglądania dramy. A mogłam ją porzucić :confused3: Cieszą mnie świetnie dopasowane do postaci dialogi, cieszy pięknie rozpisany trójkąt miłosny, cieszy porn food i oglądanie małej gangsterskiej rodziny zakochanej w swoim szefie. Mogłabym spokojnie obejść się bez obu mamuś granych przez jedną aktorkę. I na przykład ten trójkąt (mama, szofer, gosposia, przekładając na kuchnię - pomywaczka - człowiek od makarony, krojczyni) niezbyt lubię w całości. Kradną jedzenie, obgadują Poonga, mamusi on się nie widzi na zięcia. Ale już kiedy się ich rozdzieli są dobrzy - wyprawa makaroniarza jako ochrony Poonga do hotelu Giant powinna dać dobre rezultaty w przyszłości.
Jun Ho, Jang Hyuk i Jung Ryeo Won są też prześlicznie filmowani. Byłam zachwycona ujęciami Jang Hyuka w szpitalu, kiedy rozpamiętywał rozmowę z Panną Krewetką (imię dziewczyny oznacza "krewetka"), mając na twarzy maseczkę szpitalną, zasłaniającą usta. Jak pięknie grały w tej scenie jego oczy!
Zachwycona jestem kotami Jung Ho :serce2: I jakie piękne zdjęcia z nimi ma :serce2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group